Mundial mknie niczym TGV. Za nami już faza grupowa, co oznacza, że czas na etap zwany po angielsku Knockout Stage. Zgrabne określenie pochodzące ze sportów walki jest jakże trafne. Jeśli myśli się o pozostaniu w mistrzostwach świata, trzeba uderzać mocniej, celniej i częściej niż rywale. Jako pierwsi na piłkarskim ringu skonfrontują się Holendrzy z Amerykanami, a po nich w szrankach staną Argentyńczycy i Australijczycy. W fazie grupowej doświadczyliśmy takiego ogromu emocji, że aż trudno wyobrazić sobie, ile wrażeń czeka na nas w fazie pucharowej. Miejmy nadzieję, że równie dużo, a nawet więcej. Zaczynamy.

Czas na fazę pucharową. Na początek starcia Dawidów z Goliatami

Na pierwszy rzut oka widać wyraźnych faworytów obu sobotnich spotkań 1/8 finału. Zarówno Holandia, jak i Argentyna przed turniejem zapowiadały, że do Kataru jadą z jasnym celem – zdobyć mistrzostwo świata. Jednak ani jedna, ani druga drużyna nie zachwyciły w fazie grupowej. Mało tego, do końca musiały bić się o awans. Za to Australijczycy i Amerykanie potrafili sprawić niespodzianki. Faza pucharowa to jednak zupełnie inna para kaloszy. Nie wystarczy grać dobrze, ale umieć również trzymać nerwy na wodzy. Jeden gol może zadecydować o dalszym losie w turnieju. Niewspółmierną rolę odgrywa tu doświadczenie, które przemawia za Oranje i Albicelestes. Przejdźmy zatem szczegółowo do obu spotkań.

Mistrzostwa Świata 2022 – 3.12 (sobota)

Holandia – USA (16:00): zapowiedź meczu

Holendrzy to drużyna, której w największym stopniu sprzyjał los jeszcze przed mistrzostwami świata. Trafiając do grupy z debiutującym w mundialu Katarem, Ekwadorem i Senegalem, właściwie mogła szykować się już do gry w fazie pucharowej, zanim jeszcze rozegrano pierwszy grupowy mecz. I, co chyba najgorsze, właśnie tak, jakby Holendrzy nic nie musieli, wyglądała gra Oranje. Mimo szumnych zapowiedzi selekcjonera Louisa van Gaala o chęci zdobycia mistrzostwa świata, jego ekipa prezentowała się bardzo przeciętnie. Już w pierwszym spotkaniu zaskoczył ich Senegal. Dopiero bramki zdobyte w końcówce meczu, przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść Europejczyków. W drugim starciu z Ekwadorem nie udało się już oszukać przeznaczenia i zakończyło się tylko remisem. Właśnie dlatego w ostatniej potyczce z Katarem van Gaal musiał wystawić najsilniejszą jedenastkę, by nie martwić się o wyjście z grupy. Choć gospodarz turnieju nie posiadał drużyny, która obligowałaby go do występów w mundialu, to Oranje i tak się z nim męczyli.

Głównym problemem Holendrów jest ofensywa. Stwarzają sobie mało okazji bramkowych. Ich jedynym ratunkiem pozostaje Cody Gakpo. Zawodnik PSV Eindhoven jest jednym z najlepszych piłkarzy mundialu. O jego talencie było głośno już w trakcie sezonu. Dla klubu ze stadionu Philipsa strzelił 18 goli i zanotował tyle samo asyst w 32 spotkaniach. Również w reprezentacji radzi sobie rewelacyjnie. Dokładał cegiełkę do jednego trafienia Oranje w każdym z ostatnich sześciu meczów. Zanotował pięć trafień i jedną asystę. W mistrzostwach świata zdobył już trzy bramki. Każda ładniejsza od poprzedniej. Do tego trafia zupełnie z niczego. Jego expected goals wynosi zaledwie 0,3.

Holendrzy bardzo skutecznie przekłamują statystykę goli spodziewanych bowiem ich statystyki ofensywne wynoszą +2.6, natomiast defensywne -1.7. Oznacza to ni mniej, ni więcej tyle, że zdobyli co najmniej dwie bramki więcej niż wykreowali sobie okazji, a także uchronili się przed stratą blisko dwóch goli. Duża w tym zasługa golkipera – Andriesa Nopperta. W fazie grupowej zatrzymał aż dziesięć strzałów rywali, przepuszczając tylko jeden. Jest to o tyle zaskakujące, że bramkarz jest absolutnym debiutantem w kadrze Oranje. Pierwszy mecz w reprezentacji zagrał na mundialu, choć niewielu spodziewało się, że otrzyma powołanie. Stał się z marszu „jedynką”, mimo że jeszcze dwa lata temu był bez klubu. Jego historia to materiał na osobny artykuł.

W 1/8 finału za Holendrami przemawia jednak doświadczenie. Ich sobotni rywale wysłali na mundial drugą najmłodszą drużynę. Średnia wieku składu Amerykanów to 25,2 lata. Mimo to w grze Jankesów mało młodzieńczej fantazji, a dużo więcej odpowiedzialności taktycznej. Na szaleństwo pozwalają sobie jedynie dynamiczni skrzydłowi – Timothy Weah i Christian Pulisic. W występach pozostałych zawodników widać realizację założeń nakreślonych przez trenera. Wszystko zmieniło się po pierwszym meczu.

Na inaugurację mundialu reprezentacja USA zmierzyła się z Walią. Tłamsiła wyspiarzy przez większość spotkania, ale w drugiej połowie zabrakło jej tchu, co wykorzystały Czerwone Smoki. Mimo ogromnej przewagi Amerykanie tylko zremisowali, psując sobie grupową sytuację już na starcie. By myśleć o awansie, musieli postawić się Anglikom, co uczynili. Przez 90 minut znajdowali się w klinczu z Synami Albionu, co zaowocowało brakiem goli. Przed finałowym starciem grupowym Amerykanie mieli zatem dwa punkty i tylko zwycięstwo zapewniało im awans.

Jankesi wyszli z grupy, choć musieli zatriumfować w najbardziej upolitycznionym meczu na turnieju. Starcie z Iranem wykroczyło daleko poza sport, czego dowodem była konferencja przedmeczowa. Na boisku jednak nikt nie miał wątpliwości o co chodzi. O wyjście z grupy. Z tą odpowiedzialnością lepiej poradzili sobie Amerykanie. Zagrali, tak jak w poprzednich meczach, w sposób minimalistyczny, ale skuteczny. Niemniej jednak czy to wystarczy, by zaskoczyć Holendrów? Na to liczy się w Stanach Zjednoczonych. Atmosfera w kraju, pomimo małej popularności tamtejszego soccera, robi się coraz gęstsza, a kadrze dopinguje m.in. gwiazdor NBA LeBron James.

HOLANDIA: Noppert – Timber, van Dijk, Ake – Dumfries, De Roon, De Jong, Blind – Klaassen – Gakpo, Depay.

USA: Turner – Dest, Zimmermann, Ream, Robinson – Adams – McKennie, Musah – Weah, Sargent, Pulisic.

Argentyna – Australia (20:00): zapowiedź meczu

Ach, ile byśmy dali, by to w sobotę, a nie niedzielę oglądać mecz reprezentacji Polski. W ostatnim grupowym spotkaniu Polska była jednak bezradna w bezpośrednim starciu z Argentyną i to Albicelestes awansowali do fazy pucharowej z pierwszej lokaty z grupy C. Nie wszystko w trzech pierwszych potyczkach poszło jednak po myśli selekcjonera Lionela Scaloniego i jego podopiecznych. Już na starcie znaleźli się pod ścianą po porażce z Arabią Saudyjską. Wiele się może zdarzyć jeszcze na turnieju, lecz to prawdopodobnie największa niespodzianka mistrzostw świata w Katarze. Zielone Sokoły miały tylko 31% posiadania piłki, oddały dwa strzały celne i strzeliły dwa gole. W Argentynie po tym spotkaniu zapanowała ogromna panika. Od razu zaczęto liczyć szanse na wyjście z grupy jednych z faworytów mundialu.

O tym, że było to zasadne przekonali się Niemcy, Belgowie czy Duńczycy. W kadrze Albicelestes zaczęto bić na alarm odpowiednio szybko. Potraktowano mecze z Meksykiem i Polską jak przedwczesne finały, co przyniosło pewne zwycięstwa i oczekiwane przed mundialem pierwsze miejsce w grupie C. Pokazali, że przegrana z Arabią Saudyjską była jedynie wypadkiem przy pracy. I to bardzo nieszczęśliwym. W trzech grupowych spotkaniach Argentyńczycy dopuścili tylko do trzech strzałów celnych. To najmniejszy obok Brazylijczyków i Ekwadorczyków wynik w turnieju.

Z drugiej strony Albicelestes stworzyli sobie mnóstwo okazji bramkowych. Według wskaźnika goli oczekiwanych powinni strzelić ich sześć. Lepsi pod tym względem byli jedynie Niemcy i Francuzi. W rzeczywistości zanotowali o jedno trafienie mniej i stracili jednego gola więcej niż wskazywałby statystyki, dlatego tak duże problemy mieli w fazie grupowej. Z każdym kolejnym meczem zaczęły się one jednak wyrównywać, dlatego do fazy pucharowej podchodzą z większym spokojem.

Nie mogą jednak tracić czujności. Na przeciwko będą mieli speców od sprawiania niespodzianek. Australijczycy już na inaugurację zadziwili świat, strzelając gola Francuzom po dziewięciu minutach. Zapowiadało się, że wpiszą się w pierwszokolejkowy trend sensacji, ale finalnie ulegli wysoko Les Bleus. Trafienia notowali w kolejnych dwóch grupowych meczach. Za każdym razem po jednym, dzięki czemu z sześcioma punktami zawitali w fazie pucharowej. Jednak o ile zwycięstwa nad Tunezją można było się spodziewać, o tyle triumf nad Danią był zaskoczeniem.

W każdym z grupowych spotkań Australia krócej utrzymywała się przy piłce. Grała z kontry i to dość skutecznie. Oddała tylko siedem strzałów celnych, a zdobyła trzy bramki. Rywalom daje natomiast się wystrzelać – aż 50 uderzeń oddali przeciwnicy, ale niewiele z tego wynika. Soccerros zachowali dwa czyste konta. Obrońcy popisują się efektownymi i ofiarnymi blokami. Bramkarz broni niemal wszystkie pozostałe piłki, które zdołają ominąć linię defensywną.

Australia po raz drugi w historii wystąpi w fazie pucharowej mundialu. W 2006 roku zakończyło się wymęczonym przez Włochów zwycięstwem 1:0 po golu z rzutu karnego autorstwa Francesco Tottiego w doliczonym czasie gry. Choć mecz z Francuzami pokazał, że Soccerros są do przełamania, zdominowania i wynikowego zmiażdżenia, to lekceważąc ich Argentyńczycy mogą się przeliczyć. To pokaże czy podopieczni Scaloniego potrafią wyciągać wnioski.

ARGENTYNA: Martinez – Molina, Romero, Otamendi, Acuna – de Paul, Fernandez, Mac Allister – Di Maria, Messi, Alavrez.

AUSTRALIA: Ryan – Degenek, Souttar, Rowles, Behich – Leckie, Mooy, Irvine, Goodwin – Duke, McGree.

Mistrzostwach Świata 2022 – typy, kursy, zakłady bukmacherskie Fuksiarz.pl

Każdego dnia nasi kumple z Fuksiarza będą mieli przygotowaną inną promocję dnia. Dzisiaj przygotowali specjalną ofertę „Mistrz Typerów”, w której możecie wziąć udział w odbierze puli nagród w wysokości 300 zł oraz nagrody rzeczowe. Szczegóły promocji znajdziecie TUTAJ.

Zapraszamy też do nadrobienia dzisiejszego „Stanu Mundialu” w składzie: Jan Mazurek, Damian Smyk, Arek Dobruchowski i Szymon Piórek.

WIĘCEJ O MISTRZOSTWACH ŚWIATA 2022:

Fot. Newspix

Weszło
30.01.2023

Powrót do przyszłości. Neapol znowu ma prawo czuć się wielki

Czy to ptak? Czy to samolot? Nie! To supernapastnik – Victor Osimhen, który w masce ochronnej prowadzi Napoli po mistrzostwo Włoch, a w niedzielę pomógł mu w tym superrezerwowy – Giovanni Simeone.Neapol od dziesiątek lat żyje przeszłością i nic dziwnego, skoro o teraźniejszości najczęściej szkoda nawet gadać. Po cudownych latach świetności miasta, w pewnym momencie historii jednego z największych i najpiękniejszych w Europie, pozostały wspomnienia. XX wiek to bieda i rozczarowanie. II wojna światowa. Cholera. Trzęsienie ziemi. Mafia. […]
30.01.2023
Weszło
29.01.2023

Jak oddać 20 strzałów i zremisować 0:0? Niedzielny wykład Realu Madryt

W niedzielny wieczór na Estadio Santiago Bernabeu zobaczyliśmy interesujący wykład. Gospodarze pokazali wszystkim, że można oddać mnóstwo strzałów na bramkę przeciwników, przeważać przez większość spotkania, a i tak bezbramkowo zremisować. Wystąpienie ciekawe, interesujące, ale z pewnością niepotrzebne w sytuacji Królewskich.Kubo pokazał, że dużo potrafiDziś faworyt był oczywisty i nikt nie mógł mieć co do tego wątpliwości. Z tego względu Real Sociedad przystępował trochę w roli drużyny, która przy dobrych wiatrach może miło się rozczarować. […]
29.01.2023
Suche Info
29.01.2023

Nicolo Zaniolo chce odejść z AS Romy

Szykuje nam się kolejny sensacyjny transfer na sam koniec zimowego okienka. Dyrektor sportowy AS Romy Tiago Pinto potwierdził, że Nicolo Zaniolo chce odejść z klubu.Zaniolo kilka lat temu został okrzyknięty jednym z największych talentów włoskiej piłki. Niestety jego rozwój poważnie zahamowały kontuzje, więc kariera nie do końca potoczyła się tak, jakby sobie tego życzył. Jednak w obecnym sezonie zdrowie mu dopisywało i pozwoliło rozegrać 17 spotkań […]
29.01.2023
Suche Info
29.01.2023

Walerian Gwilia na wylocie z Rakowa

Wygląda na to, że to koniec przygody Waleriana Gwilii w Rakowie Częstochowa. Janekx89 poinformował na Twitterze, że lider Ekstraklasy jest blisko rozwiązania kontraktu z reprezentantem Gruzji. Gwilia zdecydowanie nie może uznać pobytu w Częstochowie za udany. 28-latek trafił do Rakowa w sierpniu 2021 roku i nie spełnił oczekiwań. Jeszcze w poprzednim sezonie Marek Papszun dość często korzystał z jego usług, ale w tym obecnym sytuacja znacznie się zmieniła. Gruzin rozegrał jak do tej pory cztery spotkania, […]
29.01.2023
Suche Info
29.01.2023

Jagiellonia porozumiała się z Udinese ws. transferu Kowalskiego

Wygląda na to, że kolejny młody talent opuści Ekstraklasę. Według Tomasza Włodarczyka Jagiellonia Białystok porozumiała się z Udinese w sprawie transferu 17-letniego Mateusza Kowalskiego.Utalentowany napastnik pokazał się szerszej publiczności w lipcu, kiedy to zdobył bramkę w wygranym 2:0 meczu z Piastem Gliwice. Była to jego pierwsza bramka w pierwszym meczu rozegranym na poziomie Ekstraklasy. 17-latek nie utrzymał jednak formy strzeleckiej i na ten moment ma na swoim koncie dwa trafienia w tym […]
29.01.2023
Suche Info
29.01.2023

Media: Marc Gual może trafić do Legii Warszawa

Wygląda na to, że Legia Warszawa szykuje prawdziwą bombę na letnie okienko transferowe. Z informacji przekazywanych przez Bartosza Ignacika z Canal + wynika, że drużynę Wojskowych ma zasilić Marc Gual.Dyrektor sportowy Legii Jacek Zieliński już od dłuższego czasu usilnie poszukuje środkowego napastnika z prawdziwego zdarzenia. Mówiło się już o wielkich powrotach Tomasa Pekharta czy Aleksandra Prijovicia, ale jak do tej pory nic z tego nie wyszło. Nowy snajper ma trafić na Łazienkowską dopiero latem.Według Bartosza […]
29.01.2023
Weszło
25.12.2022

Cash miał słabszą jesień, ale i tak jest najlepszy. Cieszy stabilizacja Gumnego

TOP10 najlepszych polskich bramkarzy minionego roku już wybraliśmy. Czas na obrońców – i zaczynamy klasycznie, jak komentatorzy przy wymienianiu nazwisk wyjściowej jedenastki, od prawej obrony. Zaskoczenia nie ma w kwestii numeru pierwszego, choćby życzymy panu z miejsca numer dwa, by w kolejnym roku dał nam podstawy do tego, by mocniej się nad tym wszystkim zastanowić.– Prawa strona jest zaklepana – mówił Bartosz Bereszyński w „Foottrucku”. Trochę mu się dostało […]
25.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
24.12.2022

Salt Bae. Kim jest człowiek, który zakłócił świętowanie reprezentacji Argentyny?

Po finale mistrzostw świata zapracował na miano największego atencjusza mundialu. Ciemne okulary, charakterystyczny zarost i ubiór. Chodzi o piłkarza? Ależ skądże, w tym przypadku mamy do czynienia z kimś spoza przemysłu sportowego. Mowa o kucharzu-celebrycie, który zdaniem wielu narusza granicę dobrego smaku i zachowuje się niewłaściwie. Znany jest pod pseudonimem Salt Bae, ale większość kojarzy go z bycia człowiekiem, który dobija się do piłkarzy, żeby zrobić sobie z nimi fotki.Co warto o nim wiedzieć? Skąd się […]
24.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
23.12.2022

Randal Kolo Muani – bohater tragiczny mundialu w Katarze

Mógł zostać bohaterem całej Francji i to na wieki. Mógł sprawić, że najlepszy piłkarz w historii futbolu i cała Argentyna zalaliby się łzami. Mógł, ale tego nie zrobił. Emiliano Martinez okazał się lepszy. Randal Kolo Muani zapewnił za to sobie i swoim rodakom nieprzespane noce oraz smutek, jaki będzie towarzyszył każdemu wspomnieniu dotyczącemu mistrzostw świata w Katarze. Bez względu na to 24-latek jest jednym z największych wygranych tego mundialu i choć mógł stać […]
23.12.2022
Weszło
23.12.2022

Infantino o polskich sędziach: „Po co ja tyle płacę za te technologie, jak oni tak sędziują?”

W środę w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej odbył się briefing prasowy z polskimi sędziami finału mistrzostw świata. Na pytania dziennikarzy odpowiadali: Szymon Marciniak (arbiter główny), Tomasz Listkiewicz i Paweł Sokolnicki (asystenci boczni) oraz Tomasz Kwiatkowski (VAR). Opowiadali oni o kulisach pracy w trakcie finałowego spotkania. Mówili też o tym, co działo się po konkursie rzutów karnych. O używaniu języka polskiego w trakcie finałuSzymon Marciniak: W takiej bezpośredniej komunikacji […]
23.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
21.12.2022

Premia za angielski, obietnica złożona bratu, harówka rodziców. Historia Emiliano Martineza

Gdyby zakończył karierę na początku czerwca 2020 roku, byłby to news do umieszczenia gdzieś obok doniesień o spadku cen w punkcie skupu żywca. Prawie nikogo by ten fakt nie interesował i trudno się dziwić. W tamtym momencie już blisko 28-letni bramkarz w całej seniorskiej karierze klubowej miał na koncie zaledwie 103 mecze, podczas gdy taki Gigi Donnarumma przekroczył setkę spotkań przed dwudziestymi urodzinami. I nagle karta całkowicie się odwróciła, czego […]
21.12.2022
Weszło
21.12.2022

Co warto wiedzieć o Enzo Fernandezie?

Każdy mundial stanowi nowe rozdanie i odkrywa przed nami karty w postaci zawodników. Selekcjonerzy w większości przypadków zabrali talie składające się 26 kart. Nie brakowało dwójek, trójek, dziesiątek, królów, ale na katarskim stole pojawiły się również nowe asy. A wśród nich Enzo Fernandez, który był wielkim objawieniem turnieju i pociechą Albicelestes. Nie da się ukryć, że również piłkarzem, którego wartość wystrzeliła w kosmos i jego nazwisko jest już pogrubione w notesach […]
21.12.2022