Półfinał Ligi Mistrzów w Paryżu pomiędzy PSG a Bayernem Monachium to był taki mecz, który mógłby się nie kończyć. Dwa wielkie europejskie gwiazdozbiory doprowadziły do znakomitego widowiska, w którym padło dziewięć bramek. Paryżanie i Monachijczycy tym samym znacznie przybliżyli się do rekordu bramkowego w jednej edycji Champions League. Jeśli uda się podtrzymać tempo z meczu w Paryżu, to może on paść już w rewanżu.
PSG i Bayern poważnym zagrożeniem dla Barcelony… van Gaala
Dziewięć bramek w nieco ponad 90 minut na Parc des Princes znakomicie ubarwiło starcie tej rangi w Lidze Mistrzów. To dość rzadko spotykane zjawisko, aby na tym etapie rozgrywek obejrzeć mecz, w którym piłka co chwilę ląduje w siatce. Miłośnicy ofensywnego futbolu dostali to, czego chcieli, a postronni kibice mogli się dzięki temu widowisku zakochać na nowo w piłce nożnej. Zresztą, sam Vincent Kompany powiedział, że to był mecz dla tych, którzy po prostu kochają futbol.
Z takiego obrotu sprawy zadowoleni będą też statystycy, bowiem zarówno Paryżanie, jak i Monachijczycy w tej edycji nie oszczędzają swoich rywali. Trudno się jednak dziwić – gdy ma się tak jakościowe ofensywy, trzeba korzystać z tego do maksimum.
🚨 Le PSG et le Bayern Munich peuvent devenir les équipes les 𝗣𝗟𝗨𝗦 𝗣𝗥𝗢𝗟𝗜𝗙𝗜𝗤𝗨𝗘𝗦 𝗦𝗨𝗥 𝗨𝗡𝗘 𝗦𝗔𝗜𝗦𝗢𝗡 𝗗𝗘 𝗟𝗜𝗚𝗨𝗘 𝗗𝗘𝗦 𝗖𝗛𝗔𝗠𝗣𝗜𝗢𝗡𝗦 !!! 😱⭐️
45- FC Barcelone 🇪🇸 en 1999/00
43- Bayern Munich 🇩🇪 en 2019/20
43- FC Barcelone 🇪🇸 en 2024/25
𝟰𝟯-… pic.twitter.com/KzcNmOCAOY— Actu Foot (@ActuFoot_) April 28, 2026
Paris Saint-Germain, trafiając pięciokrotnie do bramki Manuela Neuera, dobiło już do 43 trafień w tej edycji Ligi Mistrzów. Monachijczycy są blisko – tu z kolei po pierwszym półfinale licznik zatrzymał się na 42 golach. Warto zauważyć, że tylko trzykrotnie wcześniej ktokolwiek dobił do 43 bramek, a wyłącznie jeden zespół przewyższył ten wynik.
Mowa tu o Barcelonie z sezonu 1999/2000. Duma Katalonii zanotowała wówczas 45 goli w szesnastu spotkaniach. Wtedy w Lidze Mistrzów mieliśmy dwie fazy grupowe. Podopieczni Louisa van Gaala po tym etapie uzbierali już 36 bramek w 12 spotkaniach. Blaugrana w tamtej edycji odpadła w półfinale z Valencią. Wiadomo, że taki sam los czeka kogoś z francusko-niemieckiej pary.
Zarówno Bayern, jak i PSG są niezwykle blisko, by ustanowić nowy rekord już za tydzień. Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że PSG ma w tej edycji na koncie piętnaście meczów – o dwa więcej od Bayernu, który awansował do 1/8 bezpośrednio po fazie ligowej i nie musiał grać w barażach. Drużyna Vincenta Kompany’ego ma więc wyższą średnią goli na mecz – 3,23. W przypadku ekipy Luisa Enrique wynosi ona 2,87. W obu przypadkach jest ona wyższa od tej, którą zanotował Barcelona van Gaala (2,81).
— Out Of Context Football (@nocontextfooty) April 28, 2026
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- W Paryżu działo się wszystko. Dziewięć bramek w półfinale LM
- Guardiola kosztem hitu Ligi Mistrzów wybrał… mecz League One
- Luis Enrique pobił rekord Guardioli
Fot. Newspix