Marek Papszun jest najlepszym trenerem na świecie? – Tak, śmieją się ze mnie koledzy, że tak uważam, ale to wynika z tego, co widzę na boisku. Raków pod względem organizacyjnym jest na światowym topie. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Chłonę dużo piłki na najwyższym poziomie i widzę, że pod względem organizacji gry klub z Częstochowy jest topowy, ale nie tylko w naszym kraju — mówi nam Sebastian Madera, były piłkarz ekstraklasowych drużyn takich jak: Jagiellonia Białystok, Widzew Łódź, Lechia Gdańsk czy Zagłębie Lubin.

Sebastian Madera: Marek Papszun jest najlepszym trenerem na świecie

Sebastian Madera po zakończeniu kariery piłkarskiej zajął się trenerką. Obecnie pracuje w akademii Widzewa. Wcześniej miał okazję działać przy młodzieżowych drużynach Lecha Poznań. Jaką ma wizję na szkolenie młodzieży? Dlaczego uważa Marka Papszuna za swojego mentora? Jaki ma pomysł na to, żeby podniósł się poziom sportowy Ekstraklasy? Dlaczego jego zdaniem trzeba wprowadzić przepis, który zminimalizowałby liczbę obcokrajowców w naszej lidze?

Widzew Łódź po ośmiu latach przerwy wrócił do Ekstraklasy. Jak pan ocenia pierwsze dwie kolejki w wykonaniu podopiecznych Janusza Niedźwiedzia?

Na pierwszy rzut oka widać, że Widzew zderza się z dużo wyższym poziomem, z którym nie miał wcześniej do czynienia. Te spotkania pokazały, że Ekstraklasa to większe wyzwanie niż 1. liga. Dobrze się stało, że już w drugiej kolejce zdobyliśmy swoje pierwsze trzy punkty, bo w taki sposób budujemy pewność siebie. Gdy wygrywasz mecze, czujesz się pewniejszy i silniejszy. Zwycięstwo z Jagiellonią jest tym bardziej cenne, bo nie przyszło łatwo, gładko i przyjemnie. Zderzamy się z inną rzeczywistością i wyższym poziomem sportowym, co pokazały nam pierwsze dwie kolejki.

Ma pan takie przekonanie, że Widzew ze spokojem utrzyma się w tym sezonie w Ekstraklasie? Czy raczej będzie to zacięty bój i walka o pozostanie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce?

Na pewno musimy wiele zrobić, żeby sprostać wymaganiom Ekstraklasy. Tutaj jest o wiele wyższy poziom niż w 1. lidze. Naszą drużynę czeka dużo pracy. Nie będzie łatwo, ale miejsce Widzewa jest w Ekstraklasie, więc na pewno klub zrobi wszystko, żeby pozostać na tym poziomie i móc dalej się rozwijać. Widzew to wielka marka, za którym zawsze stoi rzesza kibiców. Nawet gdy graliśmy na niższych poziomach, to zawsze był pełen stadion. Siłą tego klubu zawsze byli fani. Za nimi bardzo trudny czas. Sporo się wycierpieli. Teraz wszyscy chcemy cieszyć się z tego, że jesteśmy w Ekstraklasie i pokazywać to, co zawsze było naszym atutem — widzewski charakter. 

Przed sezonem wielu ekspertów typowało Widzew Łódź do spadku, biorąc pod uwagę fakt, że klub nie dokonał wielu wzmocnień, a tym, co mają, będzie im ciężko, żeby w tej lidze pozostać. Co pan o tym sądzi?

Mamy szeroką i wyrównaną kadrę, która na pewno nie należy do najsilniejszych w lidze. Aczkolwiek myślę, że nasz zespół może wygrywać mecze dobrą organizacją gry i tym, że będziemy odpowiednio funkcjonować jako całość. Sztab szkoleniowy wie, co ma robić i zadba o to, żeby Widzew w każdym spotkaniu dążył do zwycięstwa.

Co pan sądzi o przepisie o młodzieżowcu?

Moim zdaniem jest on zrobiony na siłę. Myślę, że każdy chłopak, który ciężko pracował na treningach i pokazywał trenerowi, że jest gotowy na to, żeby zagrać w pierwszym zespole, to prędzej czy później dostałby taką szansę i mógłby się przebić. Tym bardziej że każdy klub w naszym kraju chce, żeby reprezentowali go młodzi wychowankowie. Gdy nie było tego przepisu, junior musiał więcej zrobić i bardziej postarać się o to, żeby zagrać w Ekstraklasie. To był często długi proces, gdzie trenerzy doceniali zaangażowanie, ciężką pracę i cierpliwość danego zawodnika. Przepis o młodzieżowcu sprawia, że wielu chłopaków gra w tej lidze tylko z uwagi na rok urodzenia. To zaburza też rywalizację wewnątrz zespołową. Nie jestem zwolennikiem tego rozwiązania.

Czy pana zdaniem mają sens modyfikacje tego przepisu, które zostały wprowadzone na kilka dni przed startem sezonu? Teraz już nie ma tego obowiązku o tym, że musi być na boisku przynajmniej jeden młodzieżowiec. Nawiązując do tego, co pan powiedział przed chwilą, młody chłopak nie może być już pewny tego, że będzie grał w każdym meczu. Owszem, klub musi wypełnić określony limit minut na cały sezon, ale to sprawia, że trener ma jakieś pole do manewru. 

Ta korekta w przepisie to jest pójście na rękę klubom, które nie optowały za tym przepisem. Aczkolwiek nie jestem przekonany o tym, czy to aż tak wiele zmienia w kontekście codziennego funkcjonowania drużyny. Każdy zespół i tak musi trzymać się określonego limitu minut. Uważam, że nie powinno być tego przepisu. Nikomu z urzędu nie należy się miejsce w pierwszej jedenastce. Na to musisz zapracować.

„Przepis o młodzieżowcu powinien być wprowadzony szybciej, ale szukaliśmy kompromisu”

W minionej kolejce byliśmy świadkami sytuacji, gdzie trener Dawid Szulczek zdecydował się wprowadzić na boisko czterech młodzieżowców, w momencie, gdy jego Warta przegrywała 0:4 z Wisłą Płock. Pojawiły się takie głosy, że w ten sposób “Zieloni” sztucznie pompują licznik minut młodzieżowców, a sami juniorzy na tym w ogóle nie zyskują, bo taki występ jest po prostu bezwartościowy. Też pan tak uważa?

To traci swoją wartość. Kiedyś zawodnik ciężko pracował na debiut. Marzył o nim bardzo długo i robił wszystko, żeby tak się stało, bo dąży do tego, żeby w przyszłości zostać piłkarzem. Ten przepis sprawia, że to traci swój urok i magię. Bo zawodnik, wchodząc na boisko, wie, że musiał się na nim pojawić tylko z uwagi na regulamin rozgrywek. Na papierze wszystko się zgadza, ale czy to wpływa odpowiednio na ich rozwój? Owszem, każdy występ na najwyższym poziomie rozgrywkowym jest wartościowy. Tylko pytanie brzmi, czy dany zawodnik zasłużył na to, żeby zagrać w Ekstraklasie i był na to gotowy? Młody chłopak będzie na to patrzył nieco inaczej, bo wyjdzie z założenia, że nie znalazł się na tym poziomie przypadkowo. Tylko, gdy mija wiek o młodzieżowcu, to wtedy pojawiają się problemy z regularną grą. 

Czy pana zdaniem pozycja młodzieżowca to jest i będzie problem Widzewa w tym sezonie?

Tak, jak już powiedziałem, nie jestem zwolennikiem tego przepisu. Uważam, że dla każdego klubu jest to problem, bo wymusza pewne decyzje. To nie ma nic wspólnego z duchem sportu i zdrowej rywalizacji. Trener ma uwiązane ręce i musi szukać na siłę miejsce dla młodego zawodnika w pierwszej jedenastce. Mimo że na co dzień w treningu wygląda gorzej od swojego konkurenta na danej pozycji. Z mojej perspektywy jako trenera wolałbym, żeby grali najlepsi. Idąc dalej, chciałbym, żeby w Ekstraklasie grali sami Polacy. To jest moje marzenie. Pomyślałbym o tym, żeby wprowadzić taki przepis, gdzie w polskiej lidze graliby sami najlepsi rodacy. 

Dlaczego?

Dlatego, żeby liga szła do góry. Po co blokować polskich zawodników? Gdyby był taki przepis, to wszystko byłoby jasne i klarowne, że muszą grać Polacy i rywalizować między sobą. Nie byłoby takich wymówek, że są za drodzy lub ciężko ich znaleźć. 

Nasza liga jest słaba, bo występują w niej obcokrajowcy? To tutaj widzi pan problem niskiego poziomu Ekstraklasy?

Uważam, że bez nich moglibyśmy sobie spokojnie poradzić. Podoba mi się model czeski. U nich zarabia się mniej niż w innych ligach w Europie. Dlatego też obcokrajowcy tak ochoczo tam nie jadą, żeby grać w piłkę. Stąd też jest tam widoczna tendencja, gdzie kluby czeskie stawiają na Czechów. W taki sposób rozwija się tam piłka. Fakt, są tam dwa, trzy zespoły, gdzie zarabia się więcej i sięgają również po zawodników z zagranicy. Aczkolwiek głównie opierają się na tym, żeby pozyskiwać Czechów z innych klubów. 

Czy w Ekstraklasie piłkarze zarabiają za dużo? 

Nie, nie o to mi chodziło. Zależy mi na tym, żeby w polskiej lidze grało więcej Polaków. Może warto stworzyć inny przepis, żeby nie zamykać się tylko na młodzieżowcu? Jeżeli chodzi o zarobki, to tylko wspomniałem o modelu czeskim, który zapewne wymusza pewne ruchy w kadrach. Bo ogólnie to uważam, że zarobki piłkarzy powinny być jak najwyższe (śmiech). 

Kilka lat temu był taki przepis w Ekstraklasie, który ograniczał stawianie na zawodników spoza Unii Europejskiej. Moim zdaniem było to bezsensowne. Zamysł był taki, żeby ograniczyć liczbę obcokrajowców w polskiej lidze, ale to się nie udało. Dlatego, że kluby nie zastąpiły Brazylijczyków Polakami, a Słowakami, Chorwatami, Hiszpanami itd. Jednak rozumiem, że byłby pan za tym, żeby ten przepis, który był wcześniej, wrócił, ale w zmodyfikowanej wersji, gdzie nie dzielimy obcokrajowców na tych z UE i poza UE?

Zgadzam się z tym, że przepis, który ograniczał liczbę zawodników spoza Unii Europejskiej, nie miał sensu z uwagi na kategoryzowanie obcokrajowców. Dlatego dążyłbym do tego, żeby maksymalnie zminimalizować liczbę zawodników z zagranicy w naszej lidze. Wiem, że to rozwiązanie brzmi brutalnie, ale z uwagi na fakt, że polska liga nie jest na najwyższym poziomie, jest to jakiś pomysł na to, żeby znaleźć swoje DNA i w dłuższej perspektywie wpłynąć na rozwój naszej piłki. 

Czy w waszej akademii nie ma obecnie na tyle uzdolnionej młodzieży, że musicie się posiłkować zawodnikami z zewnątrz, żeby wypełnić przepis o młodzieżowcu? Czy pana zdaniem w najbliższym czasie może się to zmienić i będziemy oglądać młodych wychowanków Widzewa w Ekstraklasie?

Kilka lat temu nie tylko klub przeszedł gruntowną transformację, ale i akademia, która stopniowo się rozwija pod przewodnictwem dyrektora, Macieja Szymańskiego. Na wszystko potrzeba czasu. Proces odbudowy trwa i jest dłuższy, jeśli chodzi o rozwój piłki dziecięcej i młodzieżowej. Krok po kroku idziemy do przodu. Na ten moment Widzew korzysta z obiektów miejskich, co na pewno nie ułatwia nam codziennej pracy. Miałem przyjemność pracować w akademii Lecha, gdzie wszystko mają w jednym miejscu i łatwiej im pozyskać młodych zdolnych chłopaków z całego kraju. Lech przyciąga nie tylko dlatego, że jest marką, ale z uwagi na warunki i możliwości, jakie oferuje. Odpowiednia własna infrastruktura jest to niezbędny czynnik do lepszego i szybszego rozwoju akademii. Wracając do pytania, zawsze może znaleźć się jedna perełka, która przebije się do piłki seniorskiej, ale na efekty wynikające z systematycznej pracy trzeba trochę poczekać. Jesteśmy na etapie, gdzie nasze drużyny młodzieżowe walczą o to, żeby dostać się do Centralnych Lig Juniorów. Na razie nie odgrywamy tam kluczowych ról. Chcąc się rozwijać, musisz rywalizować z najlepszymi. Pracujemy nad tym, żeby nasze drużyny młodzieżowe grały, jak najwyżej i jak najlepiej. To jest proces.

W jakiej perspektywie czasu będzie się to zmieniać? Kiedy możemy spodziewać się młodych wychowanków Widzewa w Ekstraklasie?

Byłbym nieszczery, gdybym powiedział, że wydarzy się to za dwa, trzy lata. To jest bardzo złożony temat. Bez dobrej infrastruktury, czyli zapewnienia odpowiednich warunków do rozwoju, nie jestem w stanie pokusić się o twarde zapewnienia, że młodzi zawodnicy wyjdą spod szyldu akademii Widzewa za pół roku czy rok. 

Czy infrastruktura to aż tak duży problem i ograniczenie akademii Widzewa? Bo na kontrze można rzucić przykłady piłkarzy, którzy wychowywali się w trudnych warunkach, a doszli na poziom seniorski. Są też szkółki, które mają swoje ograniczenia infrastrukturalne, a i tak są w stanie, co jakiś czas wypuścić “perełki” w świat. Boiska nie grają. 

Tak, nie ma na to jednej recepty. Będąc w akademii Lecha, zauważyłem, że kluczową rolę odgrywa skauting. Najbardziej utalentowani zawodnicy chcą się rozwijać w miejscu, które zapewnia najlepsze warunki do rozwoju, co przekłada się później na jednostki, które trafiają do pierwszego zespołu. Aczkolwiek trudno znaleźć sposób, filozofię gry, która mogłaby ciągle wychowywać mocne zespoły i piłkarzy. Nie byłem jeszcze w takiej akademii, której metodologia gwarantowałaby sukces w postaci hurtowej liczby zawodników w profesjonalnej piłce. Akademia Lecha bazuje na bardzo dobrym skautingu. Tam przychodzą uzdolnieni chłopcy z całej Polski, którzy trafiają do odpowiedniego środowiska do rozwoju. Aczkolwiek to nie jest tak, że Lech czy każda inna akademia zastosowała taką metodologię treningu, która zawsze będzie przynosić owoce w postaci piłkarzy w pierwszej drużynie.

Rok temu koordynator grup młodzieżowych MKS-u Polonii Warszawa, Adam Chmielewski w taki sposób wypowiedział się na temat szkolenia w największych akademiach w Polsce: – Uważam, że największe kluby w Polsce, które mają pierwsze drużyny w Ekstraklasie, zespoły rezerw w II i III-ligach, a do tego trzy ekipy w CLJ-kach, bazują tylko na permanentnej selekcji. Nie boję się tego powiedzieć, że w tych klubach nie ma szkolenia, zamiast niego jest ciągła, coroczna selekcja. Słabsi odchodzą, a przychodzą jeszcze lepsi z różnych części kraju. To nie ma nic wspólnego ze szkoleniem.  Zgadza się pan z tym?

To nie jest tak, że w tych akademiach nie ma szkolenia. Oni pracują z tymi zawodnikami i mają wpływ na ich rozwój. Aczkolwiek przewagą tych ośrodków nad innymi jest to, że trafiają do nich najbardziej uzdolnieni zawodnicy w kraju. Jednak pamiętajmy też o tym, że taki Lech gwarantuje również odpowiednie warunki i możliwości do rozwoju. To nie jest tak, że najlepsze akademie biorą „gotowych” zawodników, którzy na pewno wejdą do seniorów. One też dają coś od siebie. W ostatnich latach jeździłem sporo po różnych ośrodkach szkoleniowych w Polsce i trochę martwi mnie to, że praktycznie każdy szkoli inaczej. Uważam, że jest to spory problem, że nie znaleźliśmy jeszcze jednej ścieżki, która pomogłaby nam całościowo kształcić zawodników, a nie tylko jednostki. Bo do tej pory w poszczególnych akademiach wybijają się pojedynczy piłkarze, co w głównej mierze wynika z dobrego skautingu i predyspozycji danego chłopaka. 

Czy uważa pan, że inne kraje podążają tylko jednym nurtem? W całej Holandii szkolą jednakowo? Wszystkie akademie w Niemczech mają ten sam pomysł na wychowywanie zawodników?

Patrzę na Czechów, Słowaków czy Niemców i mam takie przemyślenia, że sposób gry tamtych zespołów jest ze sobą spójny i czymś się charakteryzuje. W Polsce chcemy być trochę Niemcami, Włochami czy Hiszpanami, a na końcu jesteśmy żadni, nijacy. Ani dobrze nie bronimy, ani atakujemy. Chcemy wszystkiego brać po trochu i to nam nie wychodzi. Brakuje nam jednego wspólnego DNA. Myślę, że Raków jest jedną spójną encyklopedią wiedzy, jak powinno się szkolić. Bo ten zespół pokazuje odpowiednią intensywność i kulturę gry. Myślę, że jest to wzór do naśladowania i przykład tego, jak powinny wyglądać polskie drużyny, zarówno młodzieżowe jak i seniorskie.

Jakim trenerem jest i chce być Sebastian Madera?

Nie miałem nigdy z nim styczności, ale muszę przyznać, że moim największym mentorem jest Marek Papszun. Jako piłkarz pracowałem z bardzo dobrymi szkoleniowcami tj. Michał Probierz czy Czesław Michniewicz. Wiele się od nich nauczyłem. Jednak od momentu, kiedy zagłębiłem się w pracę trenera, zacząłem pochłaniać sporo wiedzy, analizować i przekładać na boisko w akademii Lecha czy Widzewa to muszę powiedzieć, że największe piętno odcisnął na mnie Raków Częstochowa. Nikt mi już nie powie, że wynik nie jest najważniejszy, ale nie ten przypadkowy, tylko systematyczny, który osiąga się w określonym stylu. Raków jest takim zespołem. Ich styl nie zmienia się niezależnie do tego, czy wygrywa, czy nie. Ta drużyna jest zawsze taka sama — pragmatyczna, ale skuteczna. Ktoś kiedyś powiedział, że jest to zespół najbardziej przewidywalny w lidze, ale właśnie to jest ich największą siłą. Oni są bardzo dobrze zorganizowani w defensywie, odpowiednio reagują na fazy przejściowe. Takim chciałbym być trenerem, który przełoży na swoją drużynę intensywność, motorykę, technikę, taktykę i mentalność. To wszystko jest na najwyższym poziomie. Jeśli ktoś mnie kiedyś spyta, kogo uważam za najlepszego trenera na świecie, odpowiem: Marek Papszun. Mówię w stu procentach szczerzę.

marek-papszun

Najlepszy trener na świecie?

Tak, śmieją się ze mnie koledzy, że tak uważam, ale to wynika z tego, co widzę na boisku. Raków pod względem organizacyjnym jest na światowym topie. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Chłonę dużo piłki na najwyższym poziomie i widzę, że pod względem organizacji gry klub z Częstochowy jest topowy, ale nie tylko w naszym kraju.

Czy Sebastian Madera takimi wypowiedziami, chce dać sygnał Rakowowi Częstochowa, że chciałby u nich pracować? 

Nie, nie o to mi chodzi. Nie znam też osobiście trenera Marka Papszuna. Z tego, co słyszałem jego etos pracy, jest na najwyższym poziomie i mógłbym się tam nie odnaleźć. Po prostu bardzo podoba mi się to, jak funkcjonuje Raków. To jest spójne z tym, jak widzę futbol.

Po tym wywiadzie dzwoni do pana osoba decyzyjna z Rakowa i pyta: – Chciałby pan dołączyć do sztabu szkoleniowego Rakowa?. Co na to Sebastian Madera?

Każdy, kto chce być trenerem, ma określone marzenia. Chciałbym pracować w piłce seniorskiej i w niej się realizować. Szukam i lubię analizować mądrych ludzi. Raków jest encyklopedią wiedzy na naszym podwórku. Moim zdaniem mogliby tym się dzielić i chwalić na całym świecie. Dla mnie jest to coś nieprawdopodobnego. Mamy się od kogo uczyć. Trener Papszun kiedyś powiedział, że polskie szkolenie jest na etapie tysiąca podań, a futbol poszedł zdecydowanie do przodu. Teraz chodzi o to, żeby jak najszybciej zdobywać przestrzeń na boisku. Tak, powinniśmy grać w piłkę — szybko, zdecydowanie i z dobrą organizacją gry. Chciałbym kiedyś zobaczyć reprezentację Polski grająca tak jak Raków. Chciałbym, żeby młodzieżowe drużyny prezentowały się tak jak ekipa Papszuna, która gra szybko do przodu. Tak widzę szkolenie i polską piłkę. Chodzę na mecze Centralnej Ligi Juniorów, gdzie zauważam brak tempa i intensywnego biegania. Mówimy często o tym, że kuleje u polskich zawodników technika użytkowa, ale zapominamy też o innych fundamentach tj. szybkie pokonywanie odległości. Tego nie widać w ligach młodzieżowych. 

Co dla pana jest najważniejsze w pracy z młodzieżą?

Staram się mocno pracować na fazach przejściowych w piłce jedenastoosobowej. Ktoś z boku oglądając trening przeze mnie prowadzony, mógłby powiedzieć, że jest tam dużo chaosu. To jest gra chaotyczna, ale na określonych zasadach. W chaosie odnajduje się zespół, który jest lepiej zorganizowany. Dążę do tego, żeby moi zawodnicy grali do przodu, a  nie w poprzek boiska. Zwracam uwagę na szybkie zamykanie przestrzeni w defensywie, odpowiednie tempo, a po odbiorze piłki cel jest jeden — jak najszybsze przedostanie się pod bramkę przeciwnika. Gra bezpośrednia, unikanie tysiąca podań w poprzek, a dążenie do jak najszybszego stworzenia zagrożenia pod bramką rywali. Do tego dochodzą reakcje po stracie piłki, jak i po odbiorze. Stawiam mocno na fazy przejściowe, ważna jest szybka reakcja.

Sześć lat temu w rozmowie z Przeglądem Sportowym powiedział pan, że w kwestiach właściwego żywienia polska piłka jest strasznie wycofana. Pracował pan w akademii Lecha, a teraz we Widzewie, obcując na co dzień z młodymi zawodnikami. Czy to się zmieniło?

Gołym okiem widać duży postęp względem tego, co było sześć lat temu. Kluby zatrudniają dietetyków sportowych. Piłkarze korzystają z dedykowanych diet i zwracają uwagę nie tylko, na to, co jedzą, ale i kiedy. Świadomość w tym temacie poszła mocno do przodu. Dalej nie jest idealnie, bo nie każdego młodego piłkarza, akademię czy klub stać jeszcze na to, żeby w sposób profesjonalny o to zadbać. Aczkolwiek widać duże chęci i zapędy w stronę większej świadomości w kwestii właściwego żywienia.

Gdy grał pan w Jagiellonii i postanowił przejść na dietę bezglutenową, to trener Michał Probierz obśmiał ten pomysł i w efekcie przesunął Maderę do rezerw. Myślę, że teraz taka sytuacja nie miałaby miejsca, wtedy była niska świadomość, co do tego, że odpowiednia dieta ma wpływ na dyspozycję piłkarza.

To wszystko zależy od ludzi. Zawsze może znaleźć się ktoś, kto podważy taki pomysł, bo “kiedyś tak nie było”. Teraz świadomość jest zdecydowanie większa na temat diety piłkarza i jest mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś to wyśmieje. Gdy wchodzi coś nowego, to na początku wiele ludzi podchodzi do tego ze sporym dystansem. Aczkolwiek cieszę się, że kluby teraz zwracają na to uwagę i dbają o to, co mają jeść piłkarze. Model, w którym zawodnik spożywa śniadanie, obiad i kolację w klubie, jest optymalny. Piłkarz nie musi się martwić o to, co zjeść i w jaki sposób przygotować danie, bo ma wszystko pod nosem, a te posiłki odpowiednio wpływają na ich dyspozycję.

Jakie rady udzieliłby pan młodym zawodnikom, którzy wchodzą do piłki seniorskiej? Historia kariery piłkarskiej Sebastiana Madery pokazuje, że nie wolno się poddawać, należy iść konsekwentnie do przodu, ciężko pracować i nawet jeśli pojawiają się różne przeciwności losu, można dojść na najwyższy poziom w Polsce. Zadebiutował pan w Ekstraklasie, mając 25 lat i zagościł tam na dłużej, rozgrywając ponad 120 spotkań w tych rozgrywkach w barwach Widzewa, Lechii, Jagiellonii i Zagłębia Lubin. 

Muszą gonić za marzeniami. Ważny jest tzw. ogień w oczach. Gdy będziesz dawał coś od siebie to prędzej czy później piłka ci to odda. Pasja i zaangażowanie to jest klucz do osiągnięcia profesjonalnego poziomu. Bez tego będzie ciężko. Widzę, że jest wielu młodych zawodników, którym bardzo podoba się otoczka zawodowego piłkarza, dlatego chcieliby tam się znaleźć, ale jak najmniejszym kosztem. Tak się nie da. Ważne jest to, żeby w pełni oddać się tej dyscyplinie i gonić za marzeniami.

ROZMAWIAŁ ARKADIUSZ DOBRUCHOWSKI

WIĘCEJ O WIDZEWIE ŁÓDŹ:

Fot. Widzew.com(główne)/FotoPyk/Newspix.pl

Suche Info
18.08.2022

Van den Brom: Nie zaprezentowaliśmy się dobrze, ale liczy się dobry wynik

Lech dziś nie zachwycił, ale wygrał mecz z Dudelange 2:0 w ramach czwartej rundy eliminacji do Ligi Konferencji. Trener Kolejorza podzielił się swoimi spostrzeżeniami dotyczącego przebiegu spotkania podczas konferencji pomeczowej. John van den Brom powiedział: – To nie był łatwy mecz, nie zaprezentowaliśmy się dobrze, ale liczy się dobry wynik. Były już mecze, kiedy graliśmy lepiej, ale nie wygrywaliśmy. Mamy duże szanse na awans do Ligi Konferencji, jednak […]
18.08.2022
Suche Info
18.08.2022

Komplet wyników czwartkowych spotkań el. do Ligi Konferencji i Ligi Europy

Za nami już wszystkie spotkania eliminacji Ligi Europy i Ligi Konferencji zaplanowane na czwartek. W pierwszych meczach czwartej rundy kwalifikacji nie doszło do wielkich niespodzianek. W większości przypadków faworyci stanęli na wysokości zadania, a kibice zobaczyli sporo bramek. Cieszą przede wszystkim zwycięstwa polskich drużyn. Eliminacje do Ligi Europy UEFA Na uwagę zasługuje remis Apollonu z Olympiakosem, który przed spotkaniem był zdecydowanym faworytem. Zawiódł natomiast belgijski Gent, który przegrał mecz z Omonią. […]
18.08.2022
Siatkówka
18.08.2022

Polska włączyła tryb „mistrzostwa” i rozgromiła Iran 3:0

Biorąc pod uwagę ostatnie potyczki Polski z Iranem, w Krakowie spodziewaliśmy się wyrównanego spotkania. Nawet takiego, które zakończy się po pięciu setach. I choć nasi siatkarze byli faworytami tego meczu, to dopisywanie im zwycięstwa w ciemno było co najmniej nierozsądne. Tymczasem historię ostatnich spotkań z Irańczykami dziś można było wyrzucić do kosza. Bo Polacy, przy chóralnym dopingu wypełnionej po brzegi krakowskiej Tauron Areny, zagrali znakomite zawody, a Bartosz Kurek, […]
18.08.2022
Weszło
18.08.2022

Wynik? Niezły. O reszcie lepiej zapomnijmy…

Lech Poznań spełnił swój obowiązek i pokonał mistrza Luksemburga – F91 Dudelange 2:0. Wygrał? No wygrał. Zadanie wykonane? Wykonane. Nie zmienia to jednak faktu, że oglądanie gry Kolejorza było dziś doświadczeniem bolesnym. Progresu, niestety, nie widać. Zanim jednak o meczu, słówko należy się kibicom. Po pierwsze – sympatycy poznańskiej ekipy, którzy niezbyt tłumnie zjawili się dziś przy Bułgarskiej mieli ogromne problemy z wejściem na stadion. Według […]
18.08.2022
Inne sporty
18.08.2022

ME w Monachium. Nowicki wyszarpał złoto, a Sułek srebro! Tylko Fajdka szkoda…

Miano pięciokrotnego mistrza świata stawia w roli faworyta na mistrzostwach Europy, ale nawet Paweł Fajdek ma prawo mieć gorszy dzień. Polak zakończył rywalizację w konkursie młociarzy poza podium. To była zła wiadomość – ale dobrą zapewnił Wojciech Nowicki, który sięgnął po złoty medal. Na koniec dnia srebro dołożyła jeszcze Adrianna Sułek, która nie tylko wygrała walkę z większością rywalek, ale i kontuzją! Mogliśmy mieć pewne wątpliwości, co do występów polskich biegaczy i biegaczek. Wiedzieliśmy, […]
18.08.2022
Suche Info
18.08.2022

Manchester United chce sprowadzić Yannicka Carrasco

Manchester United zalicza kiepskie wejście w sezon, dlatego klubowi z Old Trafford nie brakuje motywacji, by pozyskać nowych zawodników. Tym razem Czerwone Diabły wyraziły zainteresowanie Yannickiem Carrasco. Belg był ważnym piłkarzem Atletico w ostatnich dwóch sezonach. Najlepiej prezentował się na lewym wahadle. Przede wszystkim imponował grą do przodu, często czarował dryblingami, natomiast to nie powinno dziwić, ponieważ w przeszłości 29-latek występował na skrzydle. W poprzednim sezonie ligi […]
18.08.2022
Weszło
18.08.2022

Wynik? Niezły. O reszcie lepiej zapomnijmy…

Lech Poznań spełnił swój obowiązek i pokonał mistrza Luksemburga – F91 Dudelange 2:0. Wygrał? No wygrał. Zadanie wykonane? Wykonane. Nie zmienia to jednak faktu, że oglądanie gry Kolejorza było dziś doświadczeniem bolesnym. Progresu, niestety, nie widać. Zanim jednak o meczu, słówko należy się kibicom. Po pierwsze – sympatycy poznańskiej ekipy, którzy niezbyt tłumnie zjawili się dziś przy Bułgarskiej mieli ogromne problemy z wejściem na stadion. Według […]
18.08.2022
Piłka nożna
18.08.2022

Trzy w jednym. Sosnowiec za chwilę będzie miał kompleks sportowy z prawdziwego zdarzenia

Zagłębie Sosnowiec swoją postawą na boisku w ostatnich latach chluby miastu nie przynosi, a do tego dochodziły takie akcje, jak ta ze zdejmowaniem już w 1. minucie meczu specjalnie wystawionego młodzieżowca, żeby zapunktować w Pro Junior System. Inaczej rzecz ma się w kwestiach infrastrukturalnych. W tym względzie intensywnie nadrabiane są braki, które – nie ma co ukrywać – były bardzo duże. Jeszcze kilka miesięcy i oddany do użytku zostanie Zagłębiowski Park Sportowy, który rozwiąże wiele […]
18.08.2022
Weszło
18.08.2022

Tajemnica chińskiej inwestycji w Slavię Praga

Chińczycy nie trzymają się mocno. Liżą rany. Liczą pieniądze. Tłuką się na politycznych szczytach. Knują plany mocarstwowych podbojów. Wciąż roją o globalnym prymacie i podsycają propagandowy przekaz o własnej potędze, ale sparzyli się na czeskim porcie, więc pekińsko-szanghajskie pieniądze już nie uzdrawiają i nie wzbogacają Slavii Praga, stanowiąc zaledwie kilka procent w przychodach tego nobliwego klubu, który w ostatnich latach urósł na czołową piłkarską siłę wschodniej części Europy.  Slavia Praga […]
18.08.2022
Liga Konferencji
18.08.2022

„Slavia jest faworytem w dwumeczu z Rakowem. Triumf Legii to raczej wyjątek”

– Slavia ma dużo większe doświadczenie w europejskich pucharach niż Raków. Co prawda znam polski zespół stosunkowo dobrze, lecz nie jest on faworytem w tym meczu. Zeszłoroczny triumf Legii nad ekipą z Pragi był raczej tylko wyjątkiem, który teraz nie powinien się powtórzyć – mówi w rozmowie z nami Jiri Fejgl, dziennikarz czeskiego serwisu „iSport”. Jak duże zmiany zaszły w Slavii na przestrzeni ostatniego roku, a dokładniej od meczu z Legią Warszawa? Ogromne. Ondrej […]
18.08.2022
Liga Konferencji
18.08.2022

Pięć meczów, którymi Slavia Praga zaimponowała Europie

Slavia Praga w poprzednim sezonie dotarła do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy. Co jest oczywiście świetnym rezultatem, ale jak na standardy tego klubu – wcale nie ma się czym przesadnie ekscytować. Czerwono-biali w ostatnich latach odnieśli bowiem wiele imponujących zwycięstw w Lidze Europy, a nawet pokazali się z niezłej strony w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Przeżywali też wielkie chwile w latach 90., gdy zespół napędzany przez Karela Poborsky’ego i Vladimira Smicera zawędrował […]
18.08.2022
Weszło
17.08.2022

Ligowcu, bierz przykład z Bieszczada i Tobiasza

Dwaj młodzi bramkarze – Kacper Bieszczad i Kacper Tobiasz pokazują, że polski ligowiec wcale nie musi być przezroczystą postacią i odległą gwiazdą z ekranu telewizora. Skracanie dystansu pomaga zyskać przychylność fanów. Przez lata fan polskiej piłki mógł śledzić swoich ulubieńców wyłącznie oglądając mecze. W erze mediów społecznościowych sytuacja zmieniła się diametralnie. Najpierw Facebook, a później Instagram zbliżyły kibica do piłkarza. Wciąż jednak zachowywany był […]
17.08.2022
Liczba komentarzy: 58
Subscribe
Powiadom o
guest
58 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ja Wam powiem tako jedno rzecz #Boniek
Ja Wam powiem tako jedno rzecz #Boniek
19 dni temu

XDDDD

Big Tom
Big Tom
19 dni temu

dawajcie, całe Weszło i ten Madera. Bukkake dla Papszuna!

generał Pinochet
generał Pinochet
19 dni temu

Ło panie, załóż cięższe buty bo odlecisz.

Janek
Janek
19 dni temu

Ktoś kto ma w nicku zwrot „generał Pinochet”, już dawno odleciał…

Jakub
Jakub
19 dni temu
Reply to  Janek

Kto ma w nicku „general Pinochet”, ten twardo stąpa po ziemi.

Łukasz
Łukasz
19 dni temu
Reply to  Jakub

Akurat Pinochet był bohaterem w swoim kraju. Zatrzymał czerwoną zarazę i chwała mu za to.

Benito Mussolini
Benito Mussolini
19 dni temu

Generale, pozdrowienia z Włoch. Saluto Duce, saluto Italia

Probierz Guardiola
Probierz Guardiola
19 dni temu

To co ten koleś mówi o przepisie o młodzieżowcu należy dosłownie obrócić o 180 stopni. Gość gada jak gdyby obcokrajowcy ściągani do ligi byli zajebisci i kluby nie ściągały ich wcale w ciemno z poleceń agentów – to zdaniem Madery podnosi poziom ligi. Kulesza jest idiota i celowo zmodyfikował przepis tak żeby po tym sezonie całkowicie się go pozbyć. Poprzedni miał wielu zwolenników, ten w ogóle nie ma. I tak cyk pozbędziemy się niewygodnego dla Wojciecha Cygana przepisu

Piotr
Piotr
19 dni temu

Raków sprzeda zaraz Kovacevica i ma dwóch 19letnich bramkarzy więc zero problemu z mlodziezowcem na 2 sezony…

Janusz
Janusz
19 dni temu

Obcokrajowcy są ściągani, bo są, uwaga, tańsi. Bo ich klub nie zaśpiewa „półtora miliona euro za przeciętniaka, za mniej do ligowego rywala nie sprzedam!”. Bo jak masz Polaka z polskiej ligi bez kontraktu, to na ogół dlatego, że chce uciec za granicę, a zostają tylko przeciętniacy albo jeszcze gorsi – a taki Hiszpan ze swojej trzeciej ligi nawet chce przyjść do ciebie, bo u siebie nigdy nie zagra w najwyższej lidze. Bo młodzieżowcy dzięki pięknemu przepisowi wiedzą, że ściąga się ich po prostu po to, by byli, i chcą kosmicznych pieniędzy w stosunku do umiejętności i potencjału. Wszyscy. Nie tylko ten jeden, który sprzeda się za 10 baniek, ale też stu pozostałych, którzy w wieku 22 lat odbiją się od Ekstraklasy i polecą do niższych lig (od których też często się odbijają jeszcze przed trzydziestką).

Przepis o młodzieżowcu jest absolutnie debilny i rozpuszcza młodzież, która ma teraz otwartą drogę do pierwszego zespołu ze względu na rok urodzenia, a nie umiejętności czy wkładaną pracę. Ile jeszcze dziesiątek czy setek byłych młodzieżowców wykopywanych w wieku 22-23 lat do I albo II ligi potrzeba, żeby ludzie przejrzeli na oczy? Ilu z tych graczy nie kończyłoby kariery w II albo III lidze, gdyby wiedzieli, że za młodu muszą ciężej pracować, by wygryźć starszych w niezłym klubie?

Ale tak to jest w tym kraju, populizm najlepiej się sprzedaje. Jakby od samego grania piłkarz robił się lepszy, to byśmy byli na poziomie światowym. Przecież u nas też, tak jak zagranicą, biega jedenastu po boisku…

ble
ble
19 dni temu
Reply to  Janusz

Rozpuszcza młodzież? W akademii powinieneś mieć minimum 20 chłopaków, a wychodzi tylko jeden i ty piszesz, że ktoś coś dostaje za darmo i jest rozpuszczony?

Jak ty to wymyśliłeś?

Fjardabyggd
Fjardabyggd
19 dni temu
Reply to  ble

Skoro są za słabi, to nie grają. Proste.

Janek1988
Janek1988
19 dni temu

A może lepiej by bylo aby wyszkolic kilku zawodników i nimi sie pochwalić?

Koala Lump z Ur
Koala Lump z Ur
19 dni temu

Codzienny spust nad Rakowem odcinek 467. Kiedy codzienne jebanie Lecha? Po południu coś odpalicie?

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski
19 dni temu

I bardzo dobrze. Amikarze zasługują na pogardę po ostatnich wydarzeniach.

Łukasz
Łukasz
19 dni temu

Panie, ale co się do Rakowa przypierdalasz. Jedyna głupota, że fragment wyrwany z kontekstu jest na nagłówku. Chłop z Rakowem nie związany zupełnie, a właściwie z klubu w 100% wrogiego chwali trenera, więc coś w tym musi być. Co do Lecha… jesteś świadom, że przez ostatnie wydarzenia (zabronienie zwykłym wejścia na PP, napinki na Raków, żydzenie kasy na piłkarzy, 5:1 z Karabachem itd, itp.) staliście się memem, jak wcześniej Legia przez Mioduskiego i Wisła za całokształt?

sqrl
sqrl
19 dni temu
Reply to  Łukasz

Raków oczywiście w eliminacjach LM się nie skompromitował bo nawet nie miał takiej szansy… 😉
Odkładając sprawy kibicowskie na bok: weszło od jakiegoś czasu czepia się Lecha za wszystko. Czemu? Pewnie dlatego, że to się klika, przez zwolenników i przeciwników. Z tego powodu też propsują do zarzygu Raków i Papszuna, jednym wciąż mało pochwał a innych to śmieszy lub wkurza. Jakiś czas temu robili to z Pogonią i Mroczkiem ale ostatnio zaliczyli kompromitację. Co do bycia memem: każda passa ma swój koniec. Przyjdzie taki czas, że i kibice Rakowa dostaną szmatą na twarz od zarządu, przeżyją upokarzające porażki na boisku. Nie odgrażam się, taki jest los ekstraklasowych drużyn, nigdy jest tak dobrze żeby nie dało się tego spieprzyć. Póki co gramy wspólnie o LKE i obyśmy się utrzymali w grze jak najdłużej.

Łukasz
Łukasz
19 dni temu
Reply to  sqrl

Zgodzę się z tobą. Nie można się cały czas „wznosić”. Natomiast co do tematów okołosportowych… SP, wcześniejsze wyśmiewanie Legii za porażki z Karabachem, a potem weryfikacja, czy mocna trąba od Stali Mielec i występy parodysty Rudki. Jest to trochę śmieszne, chociaż zdaję sobie sprawę, że i nas to kiedyś czeka w takiej czy innej formie.

FuksiarzM
FuksiarzM
19 dni temu
Reply to  sqrl

Raków to nie jest klub zarządzany przez politycznie narzucane ścierwo: czytaj prezesów i rady nadzorcze z nadania. Klub jest całkowicie w rękach prywatnych, a do tego Michał Świerczewski, póki żyje i ma na to pieniądze z klubu nie zrezygnuje. Więc na razie, póki co, spokojna Twoja rozczochrana.Co do czepiania się Lecha? Wcale się nie dziwię. Moje uwielbienie do Lecha zostało zastąpione obrzydzeniem od czasu, kiedy jedynie słuszni kumaci debile zaczęli tak szumieć, że klub płaci olbrzymie kary finansowe za ich wybryki. Ciekawe ile przywali UEFA za ten burdel, który zrobili razem ze Spartakiem Moskwa na stadionie w Batumi. Gratulacje. Już klub zapłacił za ostatni wyskok na stadionie Lecha – 50 tys euro.

Nawal Adamka
Nawal Adamka
19 dni temu

Raków 2 razy z rzędu na 2 miejscu. W zeszłym sezonie mieli wszystko w swoich rękach a osrali się przed samą metą. Czekamy na coś więcej panie Papszun

FuksiarzM
FuksiarzM
19 dni temu
Reply to  Nawal Adamka

Gimbaza jak ..uj, synek idź zmień pieluchę. Jak nie rozumiesz dlaczego tak pompują Papcia to nie rozumiesz niczego. Raków zmienił model gry podpatrując najlepsze drużyny w Europie. I są wyniki. Lech ugryzł kawałek tortu z napisem „mistrz” i wszyscy spuszczają się jaki to zajefajny klub. Z dużo większym budżetem, z dużo mocniejszymi przynajmniej teoretycznie piłkarzami. Lech nie zdobył mistrza, to Raków pozwolił mu go zdobyć. Bo z takim zapleczem, to Raków nie ma czego szukać w LM. Potrzeba kolejnych wzmocnień na niektórych pozycjach i te wzmocnienia się pojawiają. Kolejna sztuczka Papszuna. Ciągły progres w zespole. Czego nie rozumiesz? Ale trzeba się na tym chociaż trochę znać, a nie pierdzielić jak potrzaskany. Pokaż mi kluby w Polsce, które dwa razy z rzędu powtarzają swój wynik w lidze. Podwójny Superpuchar, podwójny Puchar i dwa wicemistrzostwa w dwóch kolejnych sezonach. I ten „mistrz”, który trzy razy z rzędu dostaje mokrą szmatą w pysk i raz remisuje. To jest to „coś więcej” którego szukasz.

Nawal Adamka
Nawal Adamka
19 dni temu
Reply to  FuksiarzM

Raków oddał mistrzostwo, bo nie był gotowy na LM??? Buhahhaha nie wiem co ćpasz, synek, ale chętnie spróbuję, bo widać, że mocno działa 🙂 🙂 🙂

FuksiarzM
FuksiarzM
19 dni temu
Reply to  Nawal Adamka

Widzę boli dupa nadal po dostawaniu przez 7 lat szmatą w pysk i ostatnich eliminacjach do LM. Ale zastanów się może nad tym co piszesz i zobacz jaki skład wystawił Raków na ostatnie dwa mecze i dlaczego trener całą winę wziął na siebie. Zwróć uwagę na to jak bardzo jeszcze dużo brakowało zespołowi ogrania i utrzymywania schematów gry w porównaniu do tego co się dzieje obecnie na boisku. Obecny Raków to już inna jakość w stosunku do tego co prezentowali na boiskach w zeszłym sezonie. Przegrać jedną czy dwie bitwy, żeby później wygrać wojnę. Czym Lech się popisał? Niczym. Chociaż piszę to z bólem, bo Lech to paka, która powinna zjeść tą ligę. Mając takich zawodników, brakuje TRENERA! I to takiego, który wprowadzi dyscyplinę gry. Raków gra schematycznie? Zgadza się, cały czas; to w takim razie każdy powinien im nastukać przynajmniej 3 bramki w meczu. Ale tak się nie dzieje. Raków wygrywa kolejne mecze, może nie tak widowiskowo jak Lech w niektórych meczach, ale są skuteczni. Lepiej brzydko wygrać niż pięknie przegrać. A argumenty typu „buhahaha” i „co ty ćpiesz synek” do mnie nie przemawiają. Tylko się ośmieszasz.

sqrl
sqrl
19 dni temu
Reply to  FuksiarzM

Lech nie zdobył mistrza, to Raków pozwolił mu go zdobyć. Bo z takim zapleczem, to Raków nie ma czego szukać w LM.
Możesz to rozwinąć? To dość poważny zarzut, takie zachowanie (odpuszczanie meczów) jest co najmniej niesportowe, nie mówiąc już o wpływie na końcową tabelę a być może nawet spadku czy utrzymania w ekstraklasie.

FuksiarzM
FuksiarzM
19 dni temu
Reply to  sqrl

Masz opisane w tekście, czytaj całość nie urywki.

FuksiarzM
FuksiarzM
19 dni temu
Reply to  FuksiarzM

I dla wyjaśnienia, o jakim niesportowym zachowaniu tu piszesz? To czysta kalkulacja. Kupowanie meczy, finałów pucharów czy fuzje z innymi zespołami aby uniknąć odpowiedzialności karnej, to wg Ciebie jest sportowe zachowanie? Więcej niż połowa obecnej ekstraklasy powinna zaczynać rozgrywki od degradacji i startu od poziomu A klasy.

sqrl
sqrl
19 dni temu
Reply to  FuksiarzM

Palnąłeś bzdurę i zamiast to przyznać to brniesz dalej, twoje prawo.

Marek0712
Marek0712
19 dni temu
Reply to  FuksiarzM

Poniekąd rozumiem Twoje spuszczanie się nad tym; co się dzieje obecnie w Rakowie, bo dzisiaj wygląda on piłkarsko bardzo dobrze. Pamiętaj jednak, że zawsze forma zespołu jest sinusoidą, pytanie czy obecna forma to zwyżka czy dopiero ona przyjdzie. Druga strona medalu to czy to zachwalanie Rakowa nie jest efektem słabszej postawy głównych przedsezonowych pretendentów do tytułu MP. Legia, Pogoń czy Lech (na ostatnią chwilę) przed sezonem wymieniły trenerów, a to często ma wpływ na postawę zespołu i wyniki. Twoje twierdzenie, że Raków pozwolił Lechowi zdobyć MP, to już wyższa ekwilibrystyka myślowa, zaraz jakiś jeszcze lepszy specjalista od koziołków myślowych napisze, że Lech celowo przegrał finał PP aby Raków przestraszył się występów w eliminacjach LM i oddał MP Lechowi. Przepraszam Fuksiarz ale pleciesz androny 🙂

FuksiarzM
FuksiarzM
19 dni temu
Reply to  Marek0712

Tego się trzymaj;)

Nawal Adamka
Nawal Adamka
19 dni temu
Reply to  FuksiarzM

Pierdolicie Hipolicie, bo:

  1. Po pierwsze primo w zeszłym sezonie Raków miał mistrzostwo na w wyciągnięcie ręki i się osrał. Remis z Cracovią jeszcze można zrozumieć, bo był margines błędu, ale w Lubinie Raków się po prostu osrał. Na miedziowo 🙂 Takie są fakty i ich nie zmienisz. Nie wierzysz? To sprawdź sobie statsy z poprzedniego sezonu. A teraz mała dywagacja – gdyby to inny zespół tak koncertowo zjebał mistrzostwo, była by beka bez końca. Ale na Papszuna nie można złego słowa powiedzieć, bo to teraz święta krowa…
  2. Po drugie primo, to wygrać PP to nie to samo co wygrać MP. Fakty są takie, że Papszun wygrał PP i to dwa razy z rzędu, Brawo. Za to MP nie wygrał ani razu. A raz miał na wyciągnięcie ręki, ale sie zesrał. Wiem powtarzam sie…
  3. Po trzecie primo Raków dwa lata z rzędu zdobył PP i zajął drugie miejsce – gdzie tu progres? Wynik constans. że niby zdobyli więcej bramek, albo stracili mniej? kogo to obchodzi
  4. Po czwarte primo to czy Raków gra lepiej w tym sezonie będzie wiadomo po zakończeniu tegoż sezonu w przyszłym roku przed wakacjam na podstawie miejsca w tabeli.
  5. i tak dalej i tak dalej można by się jeszcze rozwijać, ale już mi się znudziło, więc jedna rzecz na koniec: ciśniesz mi od gimbazy a później beczysz, że ci odpowiadam w tym samym tonie – frajerstwo w chui… nawet nie frajerstwo tylko zwykła pizdowatość. Nara
Maczeta
Maczeta
19 dni temu

Możecie się śmiać, ale pomnik Papszuna będzie stał przynajmniej przed stadionem Rakowa, a może i gdzie indziej.

Boli was Wielki Lech
Boli was Wielki Lech
19 dni temu
Reply to  Maczeta

U Ciebie w sraczu może stać taki pomnik xD

KKS Fredy Deluxe
KKS Fredy Deluxe
19 dni temu

U was stoją tylko puchary za kupione mecze, niebieski pionku. Kiedy na Bułgarskiej postawicie pomnik sprzedajnego kapitana Piotra R?

Maczeta
Maczeta
19 dni temu

Ja szanuję ludzi, którzy coś osiągnęli i mają etos pracy. Każdy z was hejterow zesrał by się ze szczęścia, gdyby Pan Marek łaskawie poprowadził ich klub.

niskie loty
niskie loty
19 dni temu

mogę się zgodzić, że aktualnie papek
to jest najlepszy trener w polsce,
i poważny kandydat na selekcjonera

eRPe
eRPe(@erpe)
19 dni temu

I my sie dziwimy że nasza piłka wygląda jak wygląda jak są w niej takie asy…

Sperma na twarzy - Polska gwiazda Porno Italiano
Sperma na twarzy - Polska gwiazda Porno Italiano(@tohp)
19 dni temu

Niechaj wdzięczny lud medalikowa zbuduje PIEPSZUNOWI sanktuarium ku jego nieustającej miłości !!!

Miro Juro
Miro Juro
19 dni temu

Probierz wyśmiał dietę i wywalił gościa do rezerw? No, no… Nieźle.

Jakub
Jakub
19 dni temu

Są chyba jakieś granice absurdu…
Przypominam, że Raków poza PP jeszcze niczego nie wygrał. A swoje mecze gra na terenie zajezdni tramwajowej, dla ubawu zwanej stadionem. Co gorsza – bez żadnych szans na zmianę tej sytuacji.
Raków, póki co, to taki Jerzy Brzęczek polskiej piłki klubowej. „Kazimierz Górski” dla ubogich.

Grzegorz
Grzegorz
19 dni temu
Reply to  Jakub

Dokładnie. Astanę, która przyleciała do Polski kilka godzin przed meczem, z pucharów wyrzuciłby nawet Górnik Łęczna.

FuksiarzM
FuksiarzM
19 dni temu
Reply to  Grzegorz

Jakoś w Nur Sultan Raków nie popuścił w pieluchę. Więc twoja argumentacja leży i kwiczy.

Dziad
Dziad
19 dni temu

Madera odleciał a zaraz za nim Papuszn odleci.
Nie można odmówić stwierdzenia, że Raków aktualnie to najbardziej poukładany klub w ekstraklasie ale żeby Papuszn najlepszy na świecie ? A co on osiągnął po za prowadzeniem Rakowa ? Jakieś sukcesy rangi światowej ? Nie, ja wcale nie umniejszam. Porządny trener ekstraklasowy, skrojony pod Raków ale jakoś nie widzę żeby mogło to potwierdzić jego najwyższość na świecie.

sqrl
sqrl
19 dni temu

Jako piłkarz pracowałem z bardzo dobrymi szkoleniowcami tj. Michał Probierz czy Czesław Michniewicz.

Dziękuję, dobranoc.

Peki
Peki
19 dni temu

Tak, grajmy Polakami ale ilu na poziomie ekstraklasy wychował Widzew? To jak chce on grać Polakami skoro ich nie ma???

Krol_Szalotu
Krol_Szalotu
19 dni temu

Co za idiota.
„Nie chcę, żeby przepis decydował o tym, że gra młodzieżowiec, mają grać najlepsi”
„Chcę, żeby przepis decydował o tym, że gra Polak a nie obcokrajowiec, mam w dupie, kto jest lepszy”.

Criticball
Criticball(@criticball)
19 dni temu

Sebastian Madera to fajny gościu jest.

Miło posłuchać, co ma do powiedzenia. A, że mówi kontrowersyjnie (hołd dla Papszuna) mi nie przeszkadza.

Piłkarzem wielkim nie był, ale może trener z niego będzie, jak trzeba.

Wzbudzenie hejterów nic nie oznacza. Hejter, czyli biedny, gruby i brzydki, bez szans na fajną dziewczynę, gdzies musi wypuścić swoje frustracje. Chuj z nimi…
Powodzenia, panie Sebastianie.

Criticball
Criticball(@criticball)
19 dni temu
Reply to  Criticball

Postraj się zrozumieć, co ktoś do Ciebie mówi. Madera był w ostrym konflikcie z Probierzem. To, że dobrze o nim i o Michniewiczu mówi, dobrze o nim świadczy, ponieważ sam jest trenerem i krytykowanie innych trenerów byłoby obecnie z jego strony nietaktem.

Jeśli tego nie rozumiesz, to trudno…

Maly Sukinsyn
Maly Sukinsyn
19 dni temu
Reply to  Criticball

Dziekuje za wyjasnienie. Ale moj post dotyczyl szerszego aspektu tego zjawiska.

Lopez
Lopez
19 dni temu
Reply to  Criticball

Zgadzam się z przedmówcą. Sebastian (miałem okazję poznać na kursie trenerskim na Pomorzu), należy do ludzi potrafiących wzbić się ponad konformistów i populistów – ma swoje zdanie. Chociaż czasami lubi coś palnąc… Pozdrawiam

sqrl
sqrl
19 dni temu
Reply to  Criticball

Hejter, czyli biedny, gruby i brzydki, bez szans na fajną dziewczynę, gdzies musi wypuścić swoje frustracje. Chuj z nimi…
Faktycznie, zero hejtu i frustracji w tej opinii 😀

Fjardabyggd
Fjardabyggd
19 dni temu

Czyli przepis o młodzieżowcu jest zły – bo mają grać najlepsi. Ale jednocześnie dobry byłby przepis o zakazie gry obcokrajowców. Super logika.

Gdyby Polacy byli dobrzy, to by grali. Jak widać za granicą są gracze w lepszym stosunku jakości do ceny.

empiryk
empiryk
19 dni temu

Przepis o mlodziezowcu jest niesprawiedliwy, bo ogranicza konkurencję. Natomiast przepis o wyrzuceniu obcokrajowców z ligi jest sprawiedliwy ponieważ ogranicza konkurencję. Logika by Madera.

Paweł Mariuszek
Paweł Mariuszek
19 dni temu

Pan Madera jest przeciwny wprowadzania i modyfikowania przepisu o młodzieżowcu, ale jednocześnie chętny byłby aby ustanowić prawo uniemożliwiające zatrudnianie obcokrajowców i wydawaniu dużych pieniędzy na pensje – klasyczny przypadek korelacji między punktem widzenia i punktem siedzenia. Skoro Madera musiał wywalczyć miejsce w pierwszej jedenastce to każdy inny też powinien, ale już najlepiej żeby grali sami Polacy, bo Madera jest Polakiem i jego koledzy też.

Jajajakberety
Jajajakberety
19 dni temu

Nie wiem co on bierze, ale ja bym odstawił

vvv
vvv
19 dni temu

Sebastian zmien dilera lub lekarza….

vvv
vvv
19 dni temu

pan Sebastian Madera był piłkarzxem?!?!?!?!?!? chyba tym… wodnym…. nie kojarze goscia…. w B-klasie tez gralem :))))

sqrl
sqrl
19 dni temu
Reply to  vvv

Grał w U-19 a poza tym był zawodnikiem m. in. KKS Koluszki 🙂

TAK DOSADNIE
TAK DOSADNIE
19 dni temu

To Widzew ma akademie?