Katarzyna Zdziebło opuści Eugene wyczerpana i jako dwukrotna wicemistrzyni świata. Za jej sprawą o chodzie sportowym znowu zrobiło się głośno, a to zjawisko będzie chciał podtrzymać Dawid Tomala. Mistrz olimpijski z Tokio na 35 kilometrów startował dotychczas tylko raz. Na mistrzostwach Polski zajął… drugie miejsce. Powtórzenie podobnego wyniku w Eugene byłoby sensacją, ale sprawianie jej to w końcu ostatnio specjalność polskich chodziarzy.

Chód zbawicielem Polski w Eugene. Co pokaże Tomala?

Co prawda ostatni dzień MŚ w lekkiej atletyce może jeszcze poprawić nam humory (liczymy na Pię Skrzyszowską), ale trzeba przyznać, że impreza w Eugene była już pełna rozczarowań. W większości przypadków tam gdzie medali miało nie być, tam nie było. A tam gdzie na nie po cichu liczyliśmy, dochodziliśmy do bolesnych porażek (jak brak awansu do finałów Natalii Kaczmarek, Malwiny Kopron oraz sztafety 4×400 kobiet).

Honoru polskiej reprezentacji bronili jednak niezawodni młociarze. Złoto Pawła Fajdka oraz srebro Wojciecha Nowickiego pozwoliły reprezentacji Polski na moment awansować nawet na pozycję lidera klasyfikacji medalowej. Zresztą – w pierwszej dziesiątce znajdujemy się w niej do dzisiaj.

Polska lekkoatletyka miała jednak jeszcze jedną bohaterkę. Bohaterkę, która przed rozpoczęciem zawodów w Eugene, była w lekkoatletycznym mainstreamie niemal anonimowa.

Srebrna Kasia

Mowa oczywiście o Katarzynie Zdziebło. Polka zapewniła sobie w ostatnich dniach dwa srebrne medale w chodzie. Niby sensacyjnie, ale to też nie jest zawodniczka, która dopiero pojawiła się na scenie seniorskiej – ma w końcu 25 lat, rok temu zadebiutowała na igrzyskach. W tym natomiast sięgnęła po krążek drużynowych MŚ w chodzie, co potwierdzało jej wysoką formę.

Zresztą nawet w zapowiedzi, którą przygotowaliśmy przed startem MŚ w Eugene, padło jej nazwisko. – Trochę pomijany w zestawieniach naszych szans jest chód – mówił nam Tomasz Spodenkiewicz, statystyk lekkoatletyczny prowadzący profil Athletics News na Twitterze. – Dobre starty ma w tym roku Katarzyna Zdziebło – w marcu zdobyła medal Drużynowych MŚ w chodzie. Mimo nazwy była to była normalna, indywidualna rywalizacja.

To, co pokazała Zdziebło w Stanach, przekroczyło jednak oczekiwania nawet tych, którzy śledzili jej wcześniejsze poczynania. Tak naprawdę tylko jedna zawodniczka była poza jej zasięgiem – Kimberly Garcia Leon, która najlepsza okazała się obu dystansach w chodzie (20 i 35 km). Wyglądało to zatem tak, że Peruwianka była o krok przed Polką, ale Polka o krok przed resztą.

25-latka poprawiła też rekordy Polski. Pierwszy, na 20 kilometrów, o półtorej minuty. Drugi natomiast o… dziewięć minut. Co jednak wielką niespodzianką nie jest, bo przecież dystans 35 kilometrów był mocno niewyśrubowany, skoro dopiero niedawno zastąpił w lekkoatletycznej rywalizacji 50 kilometrów.

Co teraz czeka Kasię Zdziebło? Na pewno odpoczynek. Kiedy w piątek udzielała wywiadu przed kamerami TVP Sport była wręcz wyniszczona fizycznie, z trudem składała kolejne zdania. Wysiłek, którego się podjęła w Eugene, był tak gigantyczny, że na regenerację będzie musiała poświęcić zapewne więcej czasu niż każdy z pozostałych członków polskiej reprezentacji na MŚ. Mówił o tym zresztą trener Polki, Grzegorz Tomala, że najpierw muszą się chodziarką po prostu zaopiekować.

Kiedy jednak wszystko wróci już do porządku dziennego, emocje opadną, a treningi zdynamizują, Polka nie będzie już żyła tym samym życiem.

Wystarczy wspomnieć o tym, co działo się z Dawidem Tomalą. Polak przed igrzyskami w Tokio był kompletnie poza radarem, miewał problemy finansowe, był zmuszony dorabiać sobie w przerwach od treningów – ale tuż po swoim wielkim sukcesie otrzymał wsparcie Totalizatora Sportowego, nawiązał też współpracę z innymi sponsorami. Patrząc również na popularność wśród kibiców: został czołową postacią polskiej lekkoatletyki.

Wielce prawdopodobne, że z Kasią Zdziebło będzie podobnie.

Cel? Paryż, ale po drodze będzie Budapeszt

Tak naprawdę dominację na krajowym podwórku Zdziebło rozpoczęła jeszcze w 2019 roku, a pierwsze medale z seniorskich mistrzostw Polski przywoziła w 2018 roku. W swoim środowisku była bez wątpienia ceniona, ale trochę trzeba było poczekać, aby rozbłysnęła również na międzynarodowej scenie. Co jednak nie było dziełem przypadku.

Marzena Kulig, która prowadziła Polkę przez piętnaście lat, do października 2021 roku, przyznała, że chciała prowadzić jej karierę powoli. To znaczy – bez nastawiania się na sukcesy na ME czy MŚ juniorów. Liczyło się to, żeby Zdziebło budowała formę, która miała jej w końcu przynieść medal igrzysk. O to tak w tym wszystkim naprawdę chodziło. I chodzi do dzisiaj.

Mistrzostwa świata w Eugene mają być tylko przystankiem na ścieżce naszej lekkoatletki do imprezy olimpijskiej w 2024 roku. – Stwierdziłyśmy, że najważniejsze są igrzyska. Naszym głównym celem było dostanie się na imprezę w Tokio i zdobycie krążka w Paryżu. Myślę, że jest na dobrej drodze – opowiadała nam była trenerka chodziarki.

Orlen baner

Zanim jednak dojdzie do igrzysk olimpijskich, w przyszłym sezonie zobaczymy też… kolejne mistrzostwa świata (impreza w Eugene została przełożona o rok, stąd te zbliżone terminy). Tym razem w Budapeszcie. Zdziebło w błyskawicznym tempie będzie mogła uzbierać zatem okazały worek z medalami. Natomiast wracając do Paryża – tam znajdzie się w trochę innej sytuacji.

Bo o ile Polka będzie oczywiście startować na 20 kilometrów, tak indywidualna rywalizacja na 35 kilometrów w programie igrzysk nie zagości. Pojawi się natomiast… mikst. Na czym będzie on polegał? Cóż, tego nie wie na razie nikt. Dokładne zasady nie zostały jeszcze opracowane, choć niemal pewne jest, że Zdziebło połączy siły z Dawidem Tomalą, o ile w 2024 roku oboje wciąż będą najlepsi w kadrze.

To dlaczego World Athletics w ogóle zdecydowało się tak namieszać, jest osobną sprawą. Robert Korzeniowski tłumaczył nam zmiany w chodzie sportowym w ten sposób: – Żyjemy w świecie mediów, które mają nowych konsumentów. Konsumentów chcących mieć szybkie rozstrzygnięcia, konkurencje do oglądania w klipach. Przykładem jest chociażby piłka nożna, w której zastanawiają się nad skracaniem meczów. Więc konkurencja rozgrywana przez trzy i pół godziny trwa za długo [mowa o dystansie 50 kilometrów – przyp-red.]. Lepiej było po­szukać krótszych dystansów, które będą się mieścić w nowoczesnych mediach.

Cóż, Kasia przez część zmian już przeszła, bo o ile występ w mikście będzie dla niej nowością, na dystansie 35 km została wicemistrzynią świata. I jest oczywiście na tyle młoda, że – w dalszej perspektywie – może startować nawet do igrzysk w Los Angeles. Inna sprawa, czy będzie tego chciała. Bo to – jak zapewne słyszeliście – absolwentka medycyny, która wiąże z tą dziedziną nauki przyszłość.

Wypada liczyć, żeby za kilka lat była wyjątkowo utytułowaną panią doktor. W historii polskiego chodu jednak już teraz jest blisko bycia „numerem trzy”. Bo choć w czasach Roberta Korzeniowskiego mieliśmy sporo liczących się chodziarzy (Tomasz Lipiec, Roman Magdziarczyk, Grzegorz Sudoł, Katarzyna Radke), medale wielkich imprez zgarniał głównie ten najlepszy z nich (Lipiec stawał na podium, ale tylko Pucharu Świata, a Sudoł zdobył srebro ME i brąz MŚ, więc wypada słabiej od Zdziebło).

Dawid pójdzie w jej ślady?

W przeciwieństwie do Kasi Zdziebło – Dawid Tomala w Eugene ograniczył się tylko do jednego dystansu. Wystartuje w niedzielę na 35 kilometrów, czyli obecnym odpowiedniku pięćdziesiątki, która zapewniła mu złoty medal olimpijski. Jak wyglądają jego szanse? Przede wszystkim… trudno powiedzieć. Co prawda już rok temu przebąkiwano, że zmiana wprowadzona przez World Athletics nie musi być dla Tomali złą informacją, a wręcz przeciwnie. Bo przed igrzyskami był znany jako specjalista od krótszego chodu. Ale sęk w tym, że nie miał jeszcze okazji dobrze sprawdzić się na 35 kilometrów.

Chodziarze, podobnie jak maratończycy, nie notują w trakcie sezonu zbyt wiele startów. Nic więc dziwnego, że ten dystans przeszedł w oficjalnych zawodach tylko raz. Było to w maju, podczas mistrzostw Polski. Dawid zdobył wtedy oczywiście medal, ale… tylko ten ze srebrnego kruszcu. Złoto zgarnął natomiast Artur Brzozowoski. Co jednak było nie bez znaczenia – Tomala miał wówczas problemy zdrowotne, do ostatnich chwil nie wiedział, czy zdoła wystartować. Ostatecznie to zrobił, ale nie obyło się bez bólu. – Powróciły problemy, które miałem przed igrzyskami […] Jak szedłem i skręcałem, ból był nie do wytrzymania. Nawet nie chcę o tym myśleć – opisywał w rozmowie dla TVP Sport.

Koniec końców Tomala był jednak zadowolony ze swojego wyniku (2:37.22, osiemdziesiąty w światowej tabeli). Też dlatego, że nie przegrał z byle kim. Brzozowski to bowiem… dwunasty zawodnik igrzysk w Tokio na 50 kilometrów. Oczywiście z powodu sukcesu Tomali jego osiągnięcie przeszło kompletnie bez echa, ale mówimy o chodziarzu z szerokiej światowej czołówki.

Wracając jednak do polskiego mistrza olimpijskiego – kontuzja kolana to nie przelewki. Ale jest na tyle zdrowy, żeby wystartować w Eugene. A medale Kasi Zdziebło – jak mówił – tylko go zmotywowały. – Dobrze, że Kaśka tak wysoko zawiesiła poprzeczkę. Zrzuciła z nas ten balast. Cały świat, kibice byli skupieni na tym, że przyjadę tutaj i będę zdobywał medale. Teraz część tej atencji poszła w stronę Kasi. Bardzo mi się to podoba – opowiadał nieco żartobliwie (za „Polska Agencja Prasowa”).

Jakby nie patrzeć – presja na Tomali faktycznie będzie mniejsza. Bo niezależnie od niedzielnego startu, zawody w Eugene będziemy wspominać jako udane dla polskiego chodu. No i co też jest istotne: sukcesy napędzają. Również tych mniej kojarzonych zawodników jak Brzozowski, którzy obserwując sensacyjne medale Zdziebło i Tomali, mogli uwierzyć, że są następni w kolejce. I też mogą zdobyć medal.

Obserwujmy zatem, co wydarzy się dzisiaj na amerykańskich trasach. Początek chodu na 35 kilometrów panów o 15:15.

Fot. Newspix.pl

Suche Info
17.08.2022

Atletico nie chce sprzedać Joao Felixa do Manchesteru United

Marca informowała, że Czerwone Diabły przymierzają się do pozyskania Joao Felixa. Okazuje się, że Atletico nie jest zainteresowane sprzedażą Portugalczyka. Według Fabrizio Romano angielski klub złożył ofertę kupna Joao Felixa, ale Los Colchoneros ją odrzucili i nie zamierzają tego lata pozbywać się swojej największej gwiazdy. Diego Simeone nie chce stracić 23-latka, widzi w nim lidera Atletico, a jego zdanie podzielają najważniejsze osoby w klubie. Piłkarz ten zaliczył […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Marek Papszun: Chyba nie tylko ja stawiam Slavię w roli faworyta

Trener Rakowa na konferencji prasowej przed czwartkowym meczem ze Slavią ocenił szansę swojego zespołu na awans, wskazał faworyta i wskazał mocne punkty Rakowa. Marek Papszun wypowiedział się w następujący sposób: – Nie jesteśmy w tym dwumeczu faworytem, ale będziemy walczyć, aby wejść do fazy grupowej. Byłby to ogromny sukces dla klubu i miasta. W porównaniu do zeszłego roku i dwumeczu z Gentem zrobiliśmy postęp. Jesteśmy teraz lepszą drużyną. Nie tylko przez transfery, ale przede wszystkim […]
17.08.2022
Weszło
17.08.2022

QUIZ LIVE OD 20. PACZUL, ROKI, BIAŁEK, GOŁASZEWSKI I SŁAWIŃSKI

Już o 20 wielki powrót Quizu! Quiz na żywo poprowadzi Paweł Paczul, a jego gośćmi będą także Paweł Gołaszewski, Adam Sławiński, Mateusz Rokuszewski i Jakub Białek. Zapraszamy na nasz kanał na YouTube!
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Media: Fabian Ruiz musi dołączyć do PSG

Jak donosi RAI Sport, Napoli przekazało 26-letniemu pomocnikowi informację, iż ten musi zgodzić się na transfer do Paris Saint-Germain. W przeciwnym razie Hiszpan spędzi całą jesień na trybunach. Aurelio De Laurentiis słynie z twardych negocjacji z piłkarzami. Tak jest też i tym razem w przypadku Fabiana Ruiza. O transferze wychowanka Betisu do stolicy Francji mówi się od ponad tygodnia. Teraz jednak Ruiz już nie ma innego wyjścia. Musi opuścić Neapol na rzecz […]
17.08.2022
Brama dnia
17.08.2022

Arda Turan vs Mateusz Cholewiak | BRAMA DNIA

Kto dzisiaj zwycięży w głosowaniu na „Bramę dnia”? Reprezentant polskiej ekstraklasy, czy ówczesny piłkarz Barcelony? Wybór – jak codziennie – zależy tylko od was! Arda Turan vs Sevilla (17.08.2016) Superpuchar Hiszpanii, drugi mecz dwumeczu pomiędzy Barceloną a Sevillą. W pierwszym meczu Katalończycy wygrali 2:0, w drugim, na Camp Nou chcieli dokończyć dzieła. Nie chciało być inaczej. Dwa gole strzelił Turan, jednego blondwłosy wówczas Leo Messi. […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Oficjalnie: Tanguy Nianzou nowym graczem Sevilli

Klub z Andaluzji potwierdził dziś transfer 20-letniego francuza, który dotychczas występował w Bayernie Monachium. Jak można przeczytać na portalu transfermarkt.com, obrońca podpisał umowę do 30 czerwca 2027 roku. Według Florian Plettenberga kwota transferu wynosi 16 milionów euro, plus cztery miliony euro w bonusach. Dziennikarz poinformował również, że mistrzowie Niemiec zawarli w umowie z Sevillą prawo do odkupu młodego piłkarza w przyszłości. Nie podał on jednak informacji, ile wynosi […]
17.08.2022
Inne sporty
17.08.2022

Lisu. Dziewczyna z Warmii, która została mistrzynią Europy w maratonie

To nie jest tylko opowieść o tym, jak skromna dziewczyna z Warmii przeszła do historii polskich biegów długodystansowych. Jej losy są lustrzanym odbiciem tego, z czym w trakcie kariery musi zmagać się wielu biegaczy długodystansowych, chcących uprawiać ten sport w Polsce na profesjonalnym poziomie. To starty w zawodach, w których do wygrania było 200 złotych. Nieustanne uzależnienie dalszego kontynuowania kariery od tego, czy otrzyma się stypendium. Wreszcie, próba pogodzenia startów i treningów z pracą. Ale to też […]
17.08.2022
Lekkoatletyka
15.08.2022

Złoto! Aleksandra Lisowska mistrzynią Europy w maratonie

Pierwszy w historii Polski medal maratonu na mistrzostwach Europy. I to od razu złoty! Aleksandra Lisowska, choć uznawano ją za zdolną do sprawienia niespodzianki, zaskoczyła ekspertów, zostawiając w tyle wszystkie rywalki. A kilka minut po tym, jak dobiegła do mety, okazało się, że od razu ma i drugi medal – w rywalizacji drużynowej Polki (z Angeliką Mach i Moniką Jackiewicz) zajęły trzecie miejsce. Co za początek mistrzostw!  Niespodzianki są najlepsze Nie da się nie uśmiechnąć, gdy zdobywamy medal, którego się nie spodziewaliśmy. […]
15.08.2022
Lekkoatletyka
14.08.2022

Młociarze, Aniołki i nie tylko. Ile medali mistrzostw Europy zdobędą Polacy?

Po mistrzostwach świata, które niecały miesiąc temu odbyły się w Eugene, w lekkoatletycznym świecie jeszcze nie opadł kurz, a już jutro wystartuje kolejna wielka impreza – mistrzostwa Europy w Monachium. Chociaż ze światowego czempionatu Polacy przywieźli tylko cztery medale, to nasza reprezentacja wciąż jest jedną z najmocniejszych na Starym Kontynencie. I w stolicy Bawarii Biało-Czerwoni będą mieli sporo okazji by to udowodnić, zdobywając kolejne krążki. Jak dużo uda się ich […]
14.08.2022
Lekkoatletyka
12.08.2022

Memoriał Skolimowskiej. Pierwszy mityng Diamentowej Ligi w Polsce [WIDEO]

12.08.2022
Weszło
12.08.2022

Człowiek, którzy widzi palcami. Mueller-Wohlfahrt kończy 80 lat

Lekarz, który wzniósł medycynę sportową i fizjoterapię na nowe wody. W nieosiągalnym dla innych specjalistów tempie był w stanie podnieść wielu atletów na nogi. Przez lata był głównym lekarzem Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec. W skrócie: Hans-Wilhelm Mueller-Wohlfahrt. 12 sierpnia skończył 80 lat. Nie pracuje już w Bayernie Monachium, wciąż prowadzi jednak swoją klinikę, do której różne znane osoby, nie tylko ze świata sporu lgną drzwiami i oknami. Pomógł wielu z nich z Franzem […]
12.08.2022
Lekkoatletyka
08.08.2022

Kadra Polski na lekkoatletyczne ME. Na ile medali możemy liczyć?

81. Tyle osób będzie reprezentować Polskę na rozpoczynających się za tydzień lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Monachium. Dla części z nich będzie to impreza, w trakcie której powalczą o powetowanie sobie nieudanych mistrzostw świata. Dla innych – szansa na pierwsze wielkie sukcesy na stadionie. Jeszcze inni będą chcieli po prostu potwierdzić swoją klasę lub sprawić niespodziankę. Jak wygląda skład Polski i na kogo możemy liczyć w walce o medale? Utrzymać status […]
08.08.2022
Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Waffen77
Waffen77
24 dni temu

Tragedia…chód zbawicielem…

Foo
Foo
24 dni temu
Reply to  Waffen77

To raczej w Tokio było bardzo dobrze niż teraz tak źle. 8 medali tam zdobytych było wynikiem ponad stan i efektem kilku szczęśliwych zbiegów okoliczności. Realnie w światowych czepionatach mamy szanse na 3-4 krążki, bo akurat ktoś nie dojedzie z formą, inny znów wystrzeli – tym razem udało się, że Zdziebło mogła startować na dwóch dystansach.

Sebastian Warzecha
Sebastian Warzecha(@swarzecha)
24 dni temu
Reply to  Foo

Nawet 9 medali. I to był zapewne szczyt naszej lekkiej atletyki, któremu długo nie dorównamy, nie tylko liczbowo, ale i pod względem czterech złotych.

Foo
Foo
24 dni temu

MŚ kończą się dla nas w praktyce dziś po południu. Dla Skrzyszowskiej nie macie co wstawać, poniżej 12,60 nie pobiegnie, a tylko w jej półfinale 3 zawodniczki z lepszym PB.

Niezależnie od medalu Tomali (raczej nie obstawiam, ale bogowie chodu nas kochają w tym roku) trzeba ten występ ocenić w miarę pozytywnie, pamiętając że przez kontuzję straciliśmy pewny medal Włodarczyk, a sztafeta sama się wyeliminowała przez wewnętrzne kwasy.