Xavi dotarł do Miami i spotkał się z Lewandowskim [WIDEO]

redakcja

Autor:redakcja

21 lipca 2022, 08:27 • 2 min czytania

Reklama
Xavi dotarł do Miami i spotkał się z Lewandowskim [WIDEO]

Trenerowi Barcelony udało się wreszcie dotrzeć na zgrupowanie.

FC Barcelona wyleciała do Stanów Zjednoczonych w miniony weekend. Na pokładzie samolotu niespodziewanie zabrakło jednak ich trenera – Xaviego. Powodem były formalności związane z dokumentami byłego piłkarza.

Reklama

Xavi miał problemy z uzyskaniem pozwolenia na wjazd do USA, ponieważ kilka lat temu przebywał w Iranie. W latach 2015-2019, gdy był zawodnikiem katarskiego Al-Sadd rozegrał trzy mecze na terenie tego państwa. Zgodnie z amerykańskim prawem potrzebował przez to teraz specjalnego pozwolenia ze strony władz, dlatego jego przylot do USA nieco się opóźnił.

Trener Barcelony dotarł jednak do Miami i mógł pierwszy raz oficjalnie przywitać swojego nowego napastnika. To właśnie legenda Barcelony była jedną z najważniejszych osób, które przekonały Lewandowskiego do transferu. Xavi jest wielkim entuzjastą talentu Polaka.

Reklama

– Jeśli nie jest najlepszy, to jest na pewno jednym z najlepszych. Jego liczby wiele mówią. Od wielu lat robi różnicę, a ostatnimi czasy eksplodował w statystykach. Nie chodzi jednak tylko o bramki. Wiele rzeczy robi dobrze: urywa się obrońcom, gra z pierwszej piłki, jest szybki, szuka przestrzeni, dobrze kontroluje piłkę, umie wejść w pole karne, dobrze się porusza – mówił w przeszłości szkoleniowiec Blaugrany.

Reklama

Kamery zarejestrowały pierwsze spotkanie obu panów w Miami. Szansa na debiut Polaka pod okiem Xaviego już w najbliższą niedzielę, o 5:00 czasu polskiego. Barcelona zmierzy się w Las Vegas z Realem Madryt.

CZYTAJ WIĘCEJ O ROBERCIE LEWANDOWSKIM:

fot. Newspix

Reklama

Najnowsze

La Liga

Remontady nie było. Barcelona nie dogoniła Atletico 

Jan Broda
14
Remontady nie było. Barcelona nie dogoniła Atletico 

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”