Włosi reagują na propozycję zastąpienia Iranu. Jasne stanowisko

Jan Broda

Autor:Jan Broda

23 kwietnia 2026, 19:40 • 3 min czytania 4

Reklama
Włosi reagują na propozycję zastąpienia Iranu. Jasne stanowisko

Reprezentacja Włoch miałaby zastąpić Iran na mistrzostwach świata. Tak przynajmniej chciałby Paolo Zampolli, bliski współpracownik Donalda Trumpa, który na co dzień jest odpowiedzialny za doradzanie prezydentowi Stanów Zjednoczonych Ameryki. Na Półwyspie Apenińskim wieść o możliwym powrocie na mundial po dwunastu latach oczekiwania się szybko rozeszła i nie trzeba było długo czekać na odpowiedź. 

Reklama

Do mundialu pozostało już tylko 49 dni, a wciąż nie wiadomo, czy Irańczycy na nim zagrają. I choć z czysto sportowego punktu widzenia Islamska Republika jest uprawniona do występu po uzyskaniu kwalifikacji, to sprawy komplikuje kontekst polityczny. A ten jest wyjątkowo wrogi, bo Stany Zjednoczone – współgospodarz imprezy – są w stanie konfliktu zbrojnego z Iranem.

W przestrzeni publicznej pojawiały się już różne pomysły, jak rozwiązać ten problem, w tym m.in. rozegranie barażów interkontynentalnych. Problem w tym, że potencjalnie zainteresowanych jest wielu, a ewentualne wolne miejsce – tylko jedno. Wtem wyskoczył Paolo Zampolli, specjalny wysłannik USA ds. partnerstw globalnych, by przy zielonym stoliku zastąpić Iran… reprezentacją Włoch.

Potwierdzam, że zasugerowałem Trumpowi i Infantino, aby Włochy zastąpiły Iran na mistrzostwach świata. Jestem rodowitym Włochem i byłoby spełnieniem marzeń zobaczyć reprezentację na turnieju organizowanym przez USA. Z czterema tytułami mistrzowskimi mają renomę uzasadniającą włączenie ich do grona uczestników – przekonywał Zampolli w wywiadzie z Financial Times.

Reklama

Włosi reagują na propozycję zastąpienia Iranu. Jasne stanowisko

Można byłoby pomyśleć, że Włosi, którzy na występ na mundialu czekają od 2014 roku, będą gorącymi orędownikami tej idei. Nic bardziej mylnego. W Italii pomysł odbił się szerokich echem, lecz nie został przyjęty ciepło. Do sprawy odnieśli się najważniejsi przedstawiciele włoskiego sportu. I nie szczędzili mocnych słów.

Po pierwsze, nie sądzę, żeby to było możliwe. Po drugie, poczułbym się urażony. Trzeba sobie zasłużyć na wyjazd na mistrzostwa – uciął temat Luciano Buonfiglio, prezes Włoskiego Komitetu Olimpijskiego. Wtórował mu Andrea Abodi, włoski minister sportu. – To niestosowne. Kwalifikację trzeba wywalczyć na boisku – przyznał wprost.

Jeśli więc ktoś na Półwyspie Apenińskim liczył, że trzecia z rzędu kompromitacja w barażach ujdzie Włochom na sucho, to grubo się mylił. Pod znakiem zapytania pozostaje natomiast udział Iranu. Więcej o tej sprawie przeczytacie TUTAJ.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

4 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Thomasberg o dymisji Grzegorczyka: „Nie chciałem, by odchodził”

Jan Broda
0
Thomasberg o dymisji Grzegorczyka: „Nie chciałem, by odchodził”

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama