1:8. Mecz, który odmienił Raków

Opublikowane 02.05.2022 12:45 przez

Szymon Janczyk

Pozostaje nam tylko przeprosić: kibiców, zarząd, właściciela, za nasz występ, za nasze podejście — ściszony głos Przemysława Cecherza wydobywał się ze spuszczonej w dół głowy. Nie trzeba być ekspertem od mowy ciała, żeby domyślić się, że trener nie ma za sobą najlepszego momentu w karierze. Tak było — Raków Częstochowa właśnie przegrał 1:8 z GKS-em Tychy.

Logo x-kom dziś kojarzy się z wielkimi sukcesami i budową topowego zespołu w Polsce. 9 kwietnia 2016 roku biło jednak po oczach podczas tej konferencji, po jednej z największych klęsk w historii Rakowa. Michał Świerczewski wziął ten blamaż na klatę. Na oficjalnej stronie klubu opublikował oświadczenie, w którym przeprosił kibiców. Gestem w ich stronę było także obniżenie ceny biletów na kolejne domowe spotkanie. Wejściówki miały kosztować symboliczną złotówkę.

Wiem, że to marna rekompensata, bo każdy normalny kibic oczekuje zwycięstw i walki przez pełne 90 minut. Gest ten jednak musi być wykonany, ponieważ chcę, aby wszyscy wiedzieli, że celem Rakowa jest gra dla kibiców. Dla wszystkich sympatyków, również dla tych, którzy po wczorajszym meczu na klubie nie pozostawiają suchej nitki. Szczególnie jednak dla tych, którzy byli i są z Rakowem na dobre i złe — pisał właściciel Rakowa.

Dziś mało kto wraca pamięcią do tamtego wydarzenia. Ciekawe są komentarze sugerujące to, że w Częstochowie specjalnie odpuścili awans, albo nawet „puścili mecz”. Pod skrótem czy konferencją paru złośliwych odpowiedziało po latach na komentarze triumfujących wówczas fanów GKS-u Tychy, pytając: gdzie dziś jesteście?

Oni są na szczycie. A droga na ten szczyt rozpoczęła się właśnie po tej pamiętnej kompromitacji.

Raków Częstochowa – GKS Tychy 1:8. Mecz, który wszystko zmienił

Czułem dużą niemoc. Gdzie GKS nie uderzył, to wpadało — mówi nam Mateusz Kos, który w tamtym spotkaniu stał między słupkami Rakowa Częstochowa. To był jego pierwszy występ w rundzie wiosennej, zastąpił Macieja Mielcarza, który wskoczył do bramki po zimowej przerwie w rozgrywkach. Ze skrótu wynika, że Kos obronił w tym meczu jeden strzał. Być może udanych interwencji było nieco więcej, ale i tak nie mogły one wymazać ośmiu wpuszczonych bramek. Już w 16. minucie meczu było 0:3. Z drugiej strony nie był to fatalny mecz bramkarza. Obecny golkiper częstochowskiej Skry ustrzegł się baboli i ewidentnych pomyłek.

Gdy do Rakowa przyszedł trener Marek Papszun razem z trenerem Maciejem Sikorskim, analizowaliśmy ten mecz. Mówili, że przy odrobinie szczęścia mogłem obronić jeden, dwa strzały, ale też, że mogłem dostać i pięć kolejnych bramek, bo GKS Tychy miał dużo sytuacji. Nie mieli pretensji — wspomina Kos.

Przed pierwszym gwizdkiem nic nie zapowiadało tej katastrofy. To Raków zajmował wyższe miejsce w tabeli, trzecie, podczas gdy goście przyjechali do Częstochowy jako piąta siła ligi z sześcioma punktami mniej w dorobku. GKS niby nie przegrał pięciu kolejnych gier, ale z drugiej strony trzy z nich zremisował, więc nie był rozpędzoną i naoliwioną maszyną. Frekwencja była dobra, na tamten moment czwarta najwyższa w sezonie. Mecz zapowiadano jako hit, jedno z kluczowych starć w kontekście walki o awans na zaplecze Ekstraklasy. Kibice przygotowali oprawę, w pewnym momencie w górę powędrowały kolorowe balony, ale był to jedyny pozytywny akcent związany z czerwono-niebieskimi barwami.

Delikatna katastrofa — przyznaje Adam Mesjasz, autor honorowej bramki dla Rakowa w tamtym spotkaniu. – Przeciwnikowi każdy strzał udawało się zamienić na bramkę. Jak wchodzisz w mecz i po 25 minutach jest 0:5, to wiadomo, że nie pójdzie to po twojej myśli. Nie masz w głowie tego, co powinieneś, tylko czekasz, aż to spotkanie się skończy. Ciężko było cokolwiek zrobić, walczyliśmy, ale im udawało się w tym meczu wszystko.

Podobne wrażenie miał Kos. – Żaden bramkarz nie czuje się fajnie, jak dostaje co chwilę bramkę. To ma wpływ na psychikę. Przy 0:3, 0:4 myślałem już tylko o tym, żeby ten mecz się skończył. Było trochę wstydu. W piłce seniorskiej przyjąć osiem bramek, przegrać u siebie, walcząc o awans – nie było się z czego cieszyć. Kibice przyszli na mecz, dopingowali nas, bo walczyliśmy o awans. Była szydera. Krzyczeli “jeden, dwa, trzy, cztery — mało!”, coś w tym stylu.

Szydera została nawet po meczu. W komentarzach pod skrótem na kanale Rakowa ktoś pogratulował częstochowianom, że w ogóle wrzucili film z bramkami po takim występie. Bardziej poważny kibic apelował też do Michała Świerczewskiego, żeby ten zastanowił się, w co pakuje pieniądze i zmienił podejście. – Weź zimny prysznic, policz, ile straciłeś i weź się za młodzież. W piłce kasę może stracić każdy, ale tylko mądry zarobi w perspektywie długofalowej. Gdybyś dwa lata temu wydał tę kasę na (niekoniecznie okoliczną) młodzież, to już byś myślał o zyskach, a i drużyna byłaby w innym miejscu niż jest.

Właściciel klubu był jednak bardzo świadomy tego, co trzeba zmienić. Blamaż z Tychami tylko te zmiany przyśpieszył. – Michał Świerczewski nie był zadowolony, była bura. Nie pamiętam już dokładnie, ale chyba były jakieś kary. Raz w życiu może się coś takiego zdarzyć, ale nie więcej — wspomina Mesjasz.

Kar chyba nie było, ale mieliśmy rozmowę i mini obóz przed Polonią Bytom poza Częstochową, żebyśmy razem odpoczęli od tego wszystkiego. Pan Świerczewski dojeżdżał wtedy do nas i doglądał, jak pracujemy. Był zaangażowany, często wchodził do szatni — dodaje Kos.

Do szatni za moment miała wejść jeszcze jedna ważna osoba. Ale żeby dojść do momentu rozpoczęcia „właściwego” projektu Raków, trzeba zajrzeć pod maskę i poznać sekrety jednej z najwyższych porażek w historii klubu.

Taktyka była zła

Każda katastrofa ma jednak swoją przyczynę. Skoro Raków Częstochowa dostał bęcki od GKS-u Tychy, to coś musiało pójść nie tak. Tyszanom rzeczywiście wpadało wówczas wszystko, nawet przypadkiem. Bo pierwszy gol to przecież przypadek: prostopadłe podanie trafiło w Marcina Radzewicza (w, a nie do), ten zabrał się z piłką i dograł do Mateusza Bukowca. Drugie trafienie? Banalna sytuacja. Obrońca zagrał do Radzewicza, ten urwał się Łukaszowi Górze i zagrał na piąty metr, Adrian Klepczyński walnął samobója. Trzecia bramka? Radzewicz podaje do Macieja Mańki, Łukasz Góra obala go w polu karnym. Gol numer cztery? Wrzut z autu, przedłużenie piłki, podanie w pole karne, Radzewicz pakuje piłkę do siatki. I w końcu ostatni gol w pierwszej połowie meczu: Adam Varadi stoi na krótkim słupku, wykańcza dośrodkowanie Seweryna Gancarczyka z narożnika boiska.

Jak widać nazwisko „Radzewicz” pojawia się w tej relacji ze sporą regularnością. To właśnie doświadczony skrzydłowy był kluczem tyszan do sukcesu. – Mieliśmy plan na ten mecz, może za szybko wpadły te bramki. Mieliśmy dawać GKS-owi grać bocznymi sektorami, a tam był Marcin Radzewicz, który miał znakomitą rundę, robił robotę, więc powinniśmy te sektory raczej zamknąć. On się napędzał i w zasadzie też wygrał ten mecz GKS-owi – tłumaczy Kos.

MARCIN RADZEWICZ: HAZARD SZUKAŁ DOBRYCH ZAWODNIKÓW

Bramkarz Rakowa uważa, że być może jakiś szybki gol dla jego zespołu choć trochę zmieniłby obraz meczu. Problem w tym, że początkowo częstochowianom brakowało dogodnych okazji. Do momentu, w którym na tablicy wyników widniało już 0:5, najlepszą szansą gospodarzy był niecelny strzał z dystansu Rafała Figla. Przed zejściem do szatni Raków trochę się obudził. Dwukrotnie zagroził rywalom po stałym fragmencie gry, był też “wypluty” przez Pawła Florka strzał sprzed pola karnego, czy zablokowane uderzenie Góry z ostrego kąta. Nie wyglądało to tak, jakby zespół z Częstochowy — mimo fatalnego wyniku — nie był w stanie przycisnąć rywala nawet na moment.

W szatni nie było wesoło, padło kilka cierpkich słów. Mieliśmy wyjść z zupełnie innym nastawieniem, ale i to się nie udało — mówi Mesjasz, gdy pytamy go o to, co działo się w przerwie. – Między sobą się pobudzaliśmy, żeby nie było jeszcze większego blamażu. Trenerzy zbytnio nam już nie pomogli. Trener Cecherz siedział gdzieś w kącie, bezradny. My chcieliśmy coś jeszcze ugrać, jakoś wyjść z twarzą — dodaje drugi z naszych rozmówców.

W drugim z pomieszczeń atmosfera była zupełnie inna. Piłkarze GKS-u już na boisku uśmiechali się pod nosem, ktoś rzucił do kogoś: “ale heca”. W przerwie Kamil Kiereś i jego sztab upominali tylko, żeby się nie zapomnieć, nie pozwolić, żeby rywal się odkuł. Celem było podwyższenie prowadzenia, ale i zachowanie czystego konta. Tak, żeby wielki triumf był nieskazitelny. Po przerwie tyszanie faktycznie poszli za ciosem. Obciął się Błażej Radler, Mańka wpakował szóstego gola. Obrońcy Rakowa niezbyt dobrze wybili piłkę po rogu: Stepan Hirskyj trafił po raz siódmy dla tyszan. W końcu dośrodkowanie z rzutu wolnego znów wykorzystał Varadi. Czeski wieżowiec strzelił wówczas dwie pierwsze i dwie jedyne bramki na polskiej ziemi. Pozostał transferowym niewypałem, ale co pogrążył Raków, to jego. Po ósmym trafieniu niektórym brakowało już cierpliwości.

Z każdą kolejną bramką wszystko na stadionie gasło. Ludzie zaczęli wychodzić na 20-30 minut przed zakończeniem meczu, gdy wynik był już wysoki. O ile pierwsza, druga, może nawet trzecia bramka, jest ogłaszana z jakimś tonem głosu dającym nadzieję, że może zaraz padnie gol, może odrobimy straty, to przy 0:6, 0:7 czy 0:8 jest po prostu czyste przekazanie informacji, bez żadnych emocji, formalność. Kibice byli mega zdenerwowani, nie było co nawet wymagać od nich dopingu. Na stadionie była masakra, fatalna atmosfera — opowiada Dawid Furch, wówczas spiker Rakowa, dziś prezenter „Radia Rekord”.

Doszło do tego, że gdy Adam Mesjasz strzelił honorowego gola, część kibiców zaczęła się śmiać. Sam zainteresowany nie miał chyba jednak o to pretensji. – Szczerze mówiąc, nigdy w życiu nie myślałem już o tym golu. Był i po prostu sobie był. Nawet nie wiem, czy mnie w ogóle cieszył — twierdzi obrońca Skry.

Marek Papszun zastąpił Przemysława Cecherza w Rakowie Częstochowa

Ostatnie sceny ze skrótu spotkania, tym razem „Śląskie TV”, które pokazało także radość piłkarzy z Tychów. Gdzieś w tle słychać kibiców z Częstochowy. To podejrzenie, ale graniczące z pewnością, bo kto inny mógł rzucić hasło „wszyscy na kolanach”. Kiedy przegrywasz 1:8, musisz wytłumaczyć tę sprawę swoim fanom. I jest to o wiele trudniejsze niż wtedy, gdy przegrasz 0:3 czy nawet 0:5.

To był chyba ten moment, w którym kibice weszli do szatni, przeprowadzili kilka poważnych rozmów z piłkarzami — mówi nam Furch.

Trzeba było wziąć to na klatę i się podnieść. Powiedzieliśmy sobie, że drugi raz nie może się coś takiego powtórzyć, bo to katastrofa dla zawodników i dla klubu. Jak to bywa po takich meczach i słabszych wynikach: pogadanki z kibicami się zdarzają. Mówili nam, żebyśmy walczyli i podnieśli głowy. Najgorsze co można zrobić to się załamać — rozwija temat Mesjasz.

Niektórzy upatrywali światełka w tunelu właśnie w jego bramce. Charakterystyczne nazwisko obrońcy częstochowskiego klubu miało zwiastować, że dla zespołu nadejdą jeszcze lepsze czasy. Mówiło się: Mesjasz strzelił, Raków zmartwychwstanie. W końcu i tak był to burzliwy sezon. Przemysław Cecherz, który do spółki z Krzysztofem Kołaczykiem prowadził drużynę w tym meczu, objął drużynę w połowie rundy jesiennej, gdy pożegnano Radosława Mroczkowskiego. Miała to być opcja tymczasowa, ale nowemu trenerowi szło na tyle dobrze, że dostał większy kredyt zaufania. Zresztą: nic dziwnego. Pierwszy mecz Cecherza? 5:3 z Kotwicą. Drugi? 6:0 z Nadwiślanem Góra, słynny za sprawą pięciu trafień Damiana Warchoła. Zapowiadało się nieźle.

Początek był dobry, potem złapaliśmy zadyszkę, zwolniono trenera Radosława Mroczkowskiego. Dla mnie to bardzo dobry trener. Pracowali z nami wtedy także Karol i Łukasz Bortnik, przygotowywali nas, wyglądało to w miarę fajnie. Trener Przemysław Cecherz bardziej nam poluzował, nie było już takich obciążeń i jesienią to odpaliło. Mieliśmy dobrą serię, liczyliśmy się w walce o awans w rundzie rewanżowej. Ale zimą… Było za mało ciężkich treningów i wiosna wyglądała jak wyglądała — opowiada Mateusz Kos.

Krzysztof Kołaczyk i Przemysław Cecherz - trenerzy Rakowa Częstochowa

Krzysztof Kołaczyk i Przemysław Cecherz – trenerzy Rakowa Częstochowa

Mecz z Polonią Bytom poprowadził jeszcze ten sam duet trenerów, ale tamto spotkanie z trybun oglądał już Marek Papszun. Piłkarze o tym wiedzieli, szykowała się druga w sezonie zmiana szkoleniowca. Nie był to wybór przypadkowy: Michał Świerczewski tłumaczył później, że z Papszunem spotykał się już jesienią 2015 roku. Po prostu katastrofa w meczu z Tychami przyśpieszyła zmiany w Rakowie. Papszun objął zespół i… nie wygrał czterech kolejnych spotkań. Wszystko wyglądało już jednak inaczej, zwłaszcza gdy pytamy o to ludzi z wewnątrz klubu.

Od pierwszej wizyty na treningu było wiadomo, że ma jakiś pomysł. Po jego analizie czuło się, że każdy wie, co ma robić na boisku. Byliśmy w drugiej lidze, a on nam powtarzał, że możemy grać nawet z Barceloną, ale mamy grać to samo. Wychodzimy wysoko, nie boimy się, nawet jak gramy z liderem. Biła od niego pewność siebie. Za trenera Cecherza odprawy były takie, że z Gryfa Wejherowo robiono Barcelonę. Pokazywano nam takie urywki, że wyglądało to, jakby byli nie wiadomo jaką drużyną. Powinniśmy mieć od razu swój styl. Po zmianie trenera skupiliśmy się bardziej na sobie — mówi nam ówczesny bramkarz Rakowa.

Nie powiem: treningu u Marka Papszuna są bardzo mocne, ale to owocuje wybieganiem i stylem gry. Ułożył wszystko tak, jak chciał. To człowiek z charakterem, ma respekt wśród zawodników, działaczy, kibiców. Potrafi sobie zjednać szatnię. Wymaga dużo, ale to normalne, nie powinno to nikogo dziwić. Ma to „coś”. Jeśli rozmawia z zawodnikiem, to on wie, że trener ma wiedze i potrafi ją przekazać — dodaje Mesjasz.

Początki Papszuna – wyczyścił szatnię i zrobił awans

W Rakowie Częstochowa bardzo szybko doszło do rewolucji. Zespół miał długi ogon, którego trzeba było się pozbyć. W szatni byli wtedy utalentowani, młodzi zawodnicy, którzy do dziś grają w Ekstraklasie czy na jej zapleczu. Damian Warchoł, Kamil Wojtyra, Daniel Rumin. Z drugiej strony było też sporo „sytych kotów” i obcokrajowców, którzy nie wnosili zupełnie nic. Wymowne były ich dalsze losy: Carlito i Vitinho znaleźli klub dopiero po roku, Matheus Bissi trafił na portugalską prowincję. Trener Papszun brutalnie rozprawiał się z całą ekipą także na łamach mediów.

Niektórzy, jak chociażby Klepczyński, mieli ważne kontrakty. To były bardzo trudne i kosztowne decyzje, do niektórych trzeba było dopłacać. Ale w ogromnej większości byliśmy z właścicielem zbieżni, dlatego łatwiej i w miarę bezboleśnie to poszło. Fajnie, że na tak rozumnego człowieka trafiłem. Widział, co się w drużynie dzieje, odpowiednio postrzegał sytuację i potrafił wyciągać wnioski. Szatnia była totalnie zepsuta i trzeba ją było wyczyścić niemal do spodu. Wiedział, że jeśli tego nie zrobimy, stracimy kolejny rok. Zgnilizna co chwila wyłaziła na wierzch, co chwila dochodziło do spięć. Nie było innego wyjścia – mówił w rozmowie z “Futbol Fejs”.

„NIE LUBI MIĘKKICH FAJ”. SYLWETKA MARKA PAPSZUNA

U mnie nie ma narzekania na to, czy na tamto. Widzicie, co się dzieje, do czego dochodzi, jeśli toleruje się tego typu zachowanie. Piłkarze od czasu do czasu lubią spychać odpowiedzialność na innych. A to trening nie taki, a to jesteśmy zajechani. Albo nieprzygotowani fizycznie. O, to jest najlepsze. Coś takiego u mnie dyskwalifikuje takiego delikwenta na zawsze. Jak piłkarz zawodowy może być nieprzygotowany? To co ci potrzeba? Jak nie masz siły, to wskakuj w dres i zapieprzaj. Wróciłeś z treningu i nie masz siły? To biegaj. Czujesz się zmęczony? To dawaj na regenerację – masaż, odnowa i tak dalej. Człowieku, ty pracujesz fizycznie. Twoim narzędziem pracy jest twoje ciało. Jeśli nie jest przygotowane, to nie nadajesz się do tej roboty. Nie masz narzędzia, nie masz kwalifikacji. I tyle. To tak jakby księgowa szła do pracy i nie znała Excela – kontynuował orkę opiekun Rakowa.

W meczu z Radomiakiem, rozegranym niemal równy rok po blamażu z Tychami, w wyjściowym składzie pojawiły się tylko trzy nazwiska, które pamiętały tamtą wtopę. Zespół Marka Papszuna wywalczył awans, a potem kolejny. Reszta jest już piękną i wciąż piszącą się historią.

Czasami najważniejsze rzeczy dzieją się po największych porażkach.

WIĘCEJ O RAKOWIE CZĘSTOHOWA:

SZYMON JANCZYK

fot. screen „Śląskie TV”

Liga Europy
19.05.2022

Eintracht drugim niemieckim klubem z europejskim triumfem w XXI wieku

Bundesliga jeśli chodzi o triumfy w europejskich pucharach pozostaje mocno w cieniu w XXI wieku. Eintracht Frankfurt wygraniem Ligi Europy poprawił te niekorzystne dla Niemców statystyki. Może to być pewne zaskoczenie, ale dotychczas jedynym niemieckim klubem, który wygrywał europejskie rozgrywki w obecnym wieku jest Bayern. Monachijczycy w 2001, 2013 i 2020 roku triumfowali w Lidze […]
19.05.2022
Weszło
19.05.2022

Liga Europy dla Eintrachtu! Triumfatora wyłoniły rzuty karne

Eintracht Frankfurt wygrał Ligę Europy! Zwycięzcę meczu finałowego rozgrywanego w Sewilli wyłoniła seria rzutów karnych. W regulaminowym czasie gry padł remis 1:1. W konkursie jedenastek Orły okazały się lepsze od piłkarzy Rangers 5:4. Decydująca okazała się czwarta kolejka konkursu jedenastek, w trakcie której spudłował pomocnik The Gers – Aaron Ramsey. Gdy Sewilla starała się zorganizować […]
19.05.2022
Suche Info
18.05.2022

Tavernier królem strzelców Ligi Europy!

James Tavernier z Glasgow Rangers z siedmioma bramkami na koncie został królem strzelców Ligi Europy. To pierwszy obrońca w historii tych rozgrywek, który tego dokonał. 30-letni Anglik strzelał gole w pięciu spotkaniach. Wszystkie miały miejsce już w fazie pucharowej. 4:2 z Borussią Dortmund, 1/16 finału (1 gol) 2:2 z Borussią Dortmund, rewanż w 1/16 finału […]
18.05.2022
Inne sporty
18.05.2022

Vive rozbiło Montpellier i z przytupem awansowało do Final Four Ligi Mistrzów!

– Montpellier wygrało 4 z 5 meczów w Kielcach, więc Łomżę Vive czeka ciężka przeprawa – mówili przed tym starciem pesymiści. – Skoro wygrali mecz we Francji, dadzą sobie radę i u siebie – uważali z kolei optymiści. Ci drudzy zdecydowanie mieli rację. Podopieczni Talanta Dujszebajewa bez najmniejszych problemów ograli rywali znad Sekwany 30:22 w […]
18.05.2022
Suche Info
18.05.2022

Gytkjaer bohaterem Monzy, zespół Filipa Jagiełły dalej od Serie A

W pierwszym meczu półfinałowym baraży o awans do Seria A Monza na wyjeździe pokonała Brescię 1:2. 45 minut w zespole gospodarzy rozegrał Filip Jagiełło. Rewanż 22 maja. W sezonie zasadniczym Brescia zakończyła zmagania na piątym miejscu. W ćwierćfinale baraży po emocjonującym meczu i dogrywce wyeliminowali Perugię, zwyciężając 3:2. Gole na wagę awansu do kolejnej rundy […]
18.05.2022
Suche Info
18.05.2022

Prezydent Betisu: „Bellerin musi wrócić do Arsenalu”

Wiele wskazuje na to, że wyjaśniła się najbliższa przyszłość Hectora Bellerina. Prezydent Betisu – Angel Hara potwierdził, że obrońca wróci do Arsenalu. Nie wyklucza jednak, że drogi klubu i piłkarza jeszcze się przetną. Prawy obrońca zamienił Anglię na Hiszpanię w ostatni dzień letniego okna transferowego. Arsenal zdecydował się wypożyczyć go do Betisu na cały sezon, […]
18.05.2022
Liga Europy
19.05.2022

Eintracht drugim niemieckim klubem z europejskim triumfem w XXI wieku

Bundesliga jeśli chodzi o triumfy w europejskich pucharach pozostaje mocno w cieniu w XXI wieku. Eintracht Frankfurt wygraniem Ligi Europy poprawił te niekorzystne dla Niemców statystyki. Może to być pewne zaskoczenie, ale dotychczas jedynym niemieckim klubem, który wygrywał europejskie rozgrywki w obecnym wieku jest Bayern. Monachijczycy w 2001, 2013 i 2020 roku triumfowali w Lidze […]
19.05.2022
Weszło
19.05.2022

Liga Europy dla Eintrachtu! Triumfatora wyłoniły rzuty karne

Eintracht Frankfurt wygrał Ligę Europy! Zwycięzcę meczu finałowego rozgrywanego w Sewilli wyłoniła seria rzutów karnych. W regulaminowym czasie gry padł remis 1:1. W konkursie jedenastek Orły okazały się lepsze od piłkarzy Rangers 5:4. Decydująca okazała się czwarta kolejka konkursu jedenastek, w trakcie której spudłował pomocnik The Gers – Aaron Ramsey. Gdy Sewilla starała się zorganizować […]
19.05.2022
Tenis
18.05.2022

Roland Garros za pasem. Kto może zagrozić Idze Świątek?

28 zwycięstw z rzędu. Pięć wygranych turniejów, w tym cztery rangi WTA 1000. W ostatnich trzech imprezach ledwie jeden stracony set. Bez porażki na mączce w trwającym sezonie. Iga Świątek wkroczy w Roland Garros jako ogromna faworytka do zwycięstwa w całym turnieju. Czy ktokolwiek będzie w stanie zagrozić jej na drodze do ostatecznego triumfu? Teoretycznie […]
18.05.2022
Weszło
18.05.2022

Mistrzostwo i co dalej? Lech musi dozbroić kadrę na bardzo intensywny sezon

Lech Poznań przyklepując mistrzostwo na kolejkę przed końcem sezonu zyskał nie tylko spokój w ostatnim meczu z Zagłębiem Lubin. Zyskał też tydzień więcej na to, by władze klubu mogły się skupić na budowie drużyny na przyszły sezon. A ten może być ekstremalnie wyczerpujący dla Kolejorza. Poznaniakom przyda się kadra szersza nawet niż ta, którą Maciej […]
18.05.2022
Weszło
18.05.2022

Rangersi powalczą dziś o trofeum, a Aaron Ramsey o swoją przyszłość

Przygotowując się do startu obecnego sezonu Aaron Ramsey nie mógł przypuszczać, że zagra w finale europejskich pucharów w barwach Rangersów. Piłkarska rzeczywistość zmienia się jednak bardzo szybko i dzisiaj Walijczyk stoi przed właśnie takim wyzwaniem. A jego efekty najprawdopodobniej zdecydują o jego dalszej karierze. Gdy Ramsey opuszczał Arsenal, by występować w Juventusie, mogło się wydawać, […]
18.05.2022
Brama dnia
18.05.2022

Cafu kontra Sergio Ramos | BRAMA DNIA

Zapraszamy na kolejną „Bramę dnia”. To cykl współtworzony przez nas z partnerami z Gatigo. CAFU VS UDINESE (18.05.2008) Czternaście lat temu ostatniego oficjalnego gola w karierze zdobył legendarny Cafu.  SERGIO RAMOS VS LEVANTE (18.05.2008) Tego samego dnia do siatki trafił też Sergio Ramos po efektownej asyście Gutiego, specjalisty w tym względzie.  No to […]
18.05.2022
Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jajajakberety
Jajajakberety
16 dni temu

Do kadry go, wysoki pressing i możemy walczyć choćby z Barcelona 🙂

pzpn-#przeszkadza nam piłka
pzpn-#przeszkadza nam piłka
16 dni temu
Reply to  Jajajakberety

No tak kadra na pewno powalczy z barceloną…

PH93
PH93
16 dni temu

Świetny artykuł… Prawie zapomniałem o tym jak robiliscie laskę 711 i nic nie piszecie o szczurze i piekarzu.

Liściu
Liściu
16 dni temu

Opisywany mecz to swoisty mit załozycielski tego,”wielkiego” Rakowa.I fajnie- każda ekipa takiego meczu ,który wyznaczy właściwy kierunek potrzebuje.Powodzenia dla cżestochowian w dzisiejszym finale.Piszcie swoją historię dalej.

WIĘCEJ O RAKOWIE CZĘSTOHOWA
WIĘCEJ O RAKOWIE CZĘSTOHOWA
16 dni temu

WIĘCEJ O RAKOWIE CZĘSTOHOWA

DOBRA!
DOBRA!
16 dni temu

OK!

Wiencej
Wiencej
16 dni temu

Wjencej o Rakowie Czenstohova. Pisau Paweu Padżól.

Adam.
Adam.
16 dni temu

Zeby tak przyszły mistrz faktycznie pokazał na co go stać to tylko puchary europejskie go zweryfikują przyszłego mistrza :d

Liga Europy
19.05.2022

Eintracht drugim niemieckim klubem z europejskim triumfem w XXI wieku

Bundesliga jeśli chodzi o triumfy w europejskich pucharach pozostaje mocno w cieniu w XXI wieku. Eintracht Frankfurt wygraniem Ligi Europy poprawił te niekorzystne dla Niemców statystyki. Może to być pewne zaskoczenie, ale dotychczas jedynym niemieckim klubem, który wygrywał europejskie rozgrywki w obecnym wieku jest Bayern. Monachijczycy w 2001, 2013 i 2020 roku triumfowali w Lidze […]
19.05.2022
Weszło
19.05.2022

Liga Europy dla Eintrachtu! Triumfatora wyłoniły rzuty karne

Eintracht Frankfurt wygrał Ligę Europy! Zwycięzcę meczu finałowego rozgrywanego w Sewilli wyłoniła seria rzutów karnych. W regulaminowym czasie gry padł remis 1:1. W konkursie jedenastek Orły okazały się lepsze od piłkarzy Rangers 5:4. Decydująca okazała się czwarta kolejka konkursu jedenastek, w trakcie której spudłował pomocnik The Gers – Aaron Ramsey. Gdy Sewilla starała się zorganizować […]
19.05.2022
Suche Info
18.05.2022

Tavernier królem strzelców Ligi Europy!

James Tavernier z Glasgow Rangers z siedmioma bramkami na koncie został królem strzelców Ligi Europy. To pierwszy obrońca w historii tych rozgrywek, który tego dokonał. 30-letni Anglik strzelał gole w pięciu spotkaniach. Wszystkie miały miejsce już w fazie pucharowej. 4:2 z Borussią Dortmund, 1/16 finału (1 gol) 2:2 z Borussią Dortmund, rewanż w 1/16 finału […]
18.05.2022
Inne sporty
18.05.2022

Vive rozbiło Montpellier i z przytupem awansowało do Final Four Ligi Mistrzów!

– Montpellier wygrało 4 z 5 meczów w Kielcach, więc Łomżę Vive czeka ciężka przeprawa – mówili przed tym starciem pesymiści. – Skoro wygrali mecz we Francji, dadzą sobie radę i u siebie – uważali z kolei optymiści. Ci drudzy zdecydowanie mieli rację. Podopieczni Talanta Dujszebajewa bez najmniejszych problemów ograli rywali znad Sekwany 30:22 w […]
18.05.2022
Suche Info
18.05.2022

Gytkjaer bohaterem Monzy, zespół Filipa Jagiełły dalej od Serie A

W pierwszym meczu półfinałowym baraży o awans do Seria A Monza na wyjeździe pokonała Brescię 1:2. 45 minut w zespole gospodarzy rozegrał Filip Jagiełło. Rewanż 22 maja. W sezonie zasadniczym Brescia zakończyła zmagania na piątym miejscu. W ćwierćfinale baraży po emocjonującym meczu i dogrywce wyeliminowali Perugię, zwyciężając 3:2. Gole na wagę awansu do kolejnej rundy […]
18.05.2022
Suche Info
18.05.2022

Prezydent Betisu: „Bellerin musi wrócić do Arsenalu”

Wiele wskazuje na to, że wyjaśniła się najbliższa przyszłość Hectora Bellerina. Prezydent Betisu – Angel Hara potwierdził, że obrońca wróci do Arsenalu. Nie wyklucza jednak, że drogi klubu i piłkarza jeszcze się przetną. Prawy obrońca zamienił Anglię na Hiszpanię w ostatni dzień letniego okna transferowego. Arsenal zdecydował się wypożyczyć go do Betisu na cały sezon, […]
18.05.2022
Tenis
18.05.2022

Roland Garros za pasem. Kto może zagrozić Idze Świątek?

28 zwycięstw z rzędu. Pięć wygranych turniejów, w tym cztery rangi WTA 1000. W ostatnich trzech imprezach ledwie jeden stracony set. Bez porażki na mączce w trwającym sezonie. Iga Świątek wkroczy w Roland Garros jako ogromna faworytka do zwycięstwa w całym turnieju. Czy ktokolwiek będzie w stanie zagrozić jej na drodze do ostatecznego triumfu? Teoretycznie […]
18.05.2022
Suche Info
18.05.2022

1. FC Slovácko z Pucharem Czech

W finale Pucharu Czech – MOL Cup zespół 1. FC Slovácko pokonał Spartę Praga 3:1. To pierwsze takie trofeum w historii klubu Wszystko rozstrzygnęło się już w pierwszej połowie. W 11. minucie spotkania po rzucie karnym wynik otworzył Vaclav Jurečka. Kilkanaście minut później 27-latek asystował przy golu prawego obrońcy – Petra Reinberka. Po tym golu […]
18.05.2022
Suche Info
18.05.2022

Belgowie ogłosili powołania na mecze z Polską, Walią i Holandią

Trener Roberto Martinez ogłosił nazwiska 32 piłkarzy, którzy w czerwcu zagrają w meczach Ligi Narodów przeciwko Polsce, Walii i Holandii. W kadrze znalazło się dwóch debiutantów. Po raz pierwszy w reprezentacji będą mieli okazję zagrać pomocnik ustępującego mistrza Francji, Lille – Amadou Onana oraz napastnik holenderskiego Vitesse, Lois Openda. Obaj panowie mają za sobą występy […]
18.05.2022
Suche Info
18.05.2022

Tiba i van der Hart odchodzą z Lecha

Mistrzowie Polski zdecydowali się nie przedłużać wygasających 30 czerwca kontraktów z Pedro Tibą i Mickeyem van der Hartem. Zawodnicy o decyzji klubu zostali poinformowani przez dyrektora sportowego – Tomasza Rząsę oraz trenera Macieja Skorżę. Obaj piłkarze będą mieli okazję pożegnać się z poznańską publicznością w meczu 34. kolejki PKO Ekstraklasy. Kolejorz zmierzy się w niej […]
18.05.2022
Weszło
18.05.2022

Mistrzostwo i co dalej? Lech musi dozbroić kadrę na bardzo intensywny sezon

Lech Poznań przyklepując mistrzostwo na kolejkę przed końcem sezonu zyskał nie tylko spokój w ostatnim meczu z Zagłębiem Lubin. Zyskał też tydzień więcej na to, by władze klubu mogły się skupić na budowie drużyny na przyszły sezon. A ten może być ekstremalnie wyczerpujący dla Kolejorza. Poznaniakom przyda się kadra szersza nawet niż ta, którą Maciej […]
18.05.2022
Suche Info
18.05.2022

Chicharito wróci do Europy?

Meksykanin, reprezentujący obecnie barwy Los Angeles Galaxy znalazł się na celowniku AEK Ateny. Jak podaje FOX Deportes, nowy trener zespołu ze stolicy Grecji – Matías Almeyda chce rozpocząć swoją kadencję od głośnego ruchu na rynku transferowym. Były szkoleniowiec San Jose Earthquakes, Chivas czy River Plate planuje sprowadzić do Aten Javiera „Chicharito” Hernandeza. 33-letni meksykanin jest […]
18.05.2022
Weszło
18.05.2022

Rangersi powalczą dziś o trofeum, a Aaron Ramsey o swoją przyszłość

Przygotowując się do startu obecnego sezonu Aaron Ramsey nie mógł przypuszczać, że zagra w finale europejskich pucharów w barwach Rangersów. Piłkarska rzeczywistość zmienia się jednak bardzo szybko i dzisiaj Walijczyk stoi przed właśnie takim wyzwaniem. A jego efekty najprawdopodobniej zdecydują o jego dalszej karierze. Gdy Ramsey opuszczał Arsenal, by występować w Juventusie, mogło się wydawać, […]
18.05.2022
Brama dnia
18.05.2022

Cafu kontra Sergio Ramos | BRAMA DNIA

Zapraszamy na kolejną „Bramę dnia”. To cykl współtworzony przez nas z partnerami z Gatigo. CAFU VS UDINESE (18.05.2008) Czternaście lat temu ostatniego oficjalnego gola w karierze zdobył legendarny Cafu.  SERGIO RAMOS VS LEVANTE (18.05.2008) Tego samego dnia do siatki trafił też Sergio Ramos po efektownej asyście Gutiego, specjalisty w tym względzie.  No to […]
18.05.2022
Suche Info
18.05.2022

Legia straci skrzydłowego, ale celuje w jego następcę

Legia Warszawa w najbliższym okienku transferowym będzie musiała załatać jeszcze jedną dziurę. Jak informuje „Legia.net” klub opuści skrzydłowy Benjamin Verbić. W jego miejsce legioniści chcą jednak ściągnąć innego zagranicznego zawodnika. Słoweniec trafił do Legii dzięki zezwoleniu od FIFA. Światowa federacja postanowiła pozwolić piłkarzom z Rosji i Ukrainy na zmianę klubów poza okienkiem transferowym. Benjamin Verbić […]
18.05.2022
Suche Info
18.05.2022

Piłkarki i piłkarze w USA będą zarabiały tyle samo

Po latach walki o równe płace w Stanach Zjednoczonych piłkarki i piłkarze reprezentacji kraju będą wynagradzani tak samo. Decyzja w tej sprawie już zapadła i jest oficjalna. Co to oznacza? Długie negocjacje przyniosły efekty. Władze Amerykańskiej Federacji Piłki Nożnej i związki piłkarzy oraz piłkarek reprezentacji USA ogłosiły porozumienie w sprawie równego wynagrodzenia zawodniczek i zawodników. […]
18.05.2022
Weszło
18.05.2022

Legia interesuje się Jasonem Lokilo. Trzeba za niego zapłacić

Skrzydłowy Górnik Łęczna jest zapewne jednym z tych zawodników, o których kluby Ekstraklasy przeprowadzą małą wojenkę w trakcie letniego okna. Już wiadomo, że ekipa z Lubelszczyzny w przyszłym sezonie będzie grała w I lidze, ale pomocnik pokazał się w obecnych rozgrywkach z na tyle z dobrej strony, że chętnych do jego zatrudnienia nie zabraknie. Lokilo […]
18.05.2022
Suche Info
18.05.2022

Radosław Majecki w Lechu Poznań? Mistrz Polski monitoruje jego sytuację

Radosław Majecki latem ma zmienić klub. AS Monaco dało zielone światło na jego wypożyczenie, a zainteresowany jego pozyskaniem ma być… Lech Poznań. Informację o tym, że mistrz Polski monitoruje temat byłego bramkarza Legii Warszawa podał Sebastian Staszewski z „Interii”. AS Monaco miało w przeszłości odrzucać oferty wypożyczenia Majeckiego z Belgii, Holandii oraz Włoch. Teraz jednak […]
18.05.2022