Hubert Hurkacz nie obroni tytułu w turnieju ATP 1000 w Miami. W półfinale, po fantastycznym meczu, lepszy od niego okazał się Carlos Alcaraz. Niespełna 19-letni Hiszpan zagra już o swój trzeci tytuł ATP, ale pierwszy tej rangi. Hurkaczowi została za to szansa na zdobycie tytułu w deblu, gdzie jest już w finale. 

Mecz fantastyczny, tylko wynik nie ten. Hurkacz przegrał z Alcarazem

W pogoni za historią

I Polak, i Hiszpan w Miami mieli szansę osiągnąć historyczne sukcesy. Alcaraz zresztą zrobił to już po poprzednim spotkaniu – wcześniej tylko czterech innych nastolatków dochodziło do półfinału i w Indian Wells, i w Miami. Wśród nich Rafael Nadal, rodak Alcaraza i człowiek, do którego młodego Hiszpana bardzo często się porównuje. Co jednak istotne – każdy z tenisistów, którzy wcześniej osiągali takie wyniki, finalnie został też liderem rankingu ATP.

Nikogo nie zdziwi, jeśli Carlos też takim zostanie, bo jego dojrzałość i poziom gry już teraz wskazują na to, że za kilka lat powinien rozdawać karty w najważniejszych turniejach świata. Zresztą po Miami już będzie o ledwie krok od miejsca w najlepszej „10” rankingu.

Mimo więc, że grał z tenisistą sporo od siebie młodszym, przed Hurkaczem leżało naprawdę trudne zadanie. Dość napisać, że jako obrońca tytułu i człowiek, który na Florydzie niezmiennie gra swoje najlepsze mecze, według bukmacherów i ekspertów… nie był przed tym spotkaniem faworytem. Raczej stawiano na jego rywala, choć z zaznaczeniem, że to powinien być wyrównany mecz, w którym obaj pokażą, na co tak naprawdę ich stać. I tak też się stało.

Wspomnieliśmy jednak o tym, że historycznego wyczynu mógł również dokonać Hubert Hurkacz, choć jeszcze nie w tym meczu – gdyby jednak wygrał cały turniej, byłby dopiero piątym zawodnikiem w historii, który w Miami obroniłby wywalczony sezon wcześniej tytuł. Do tej pory dokonywali tego:

Zacne towarzystwo, co? Znaleźć się w takim gronie byłoby naprawdę pięknie, bo to galeria największych mistrzów tego sportu. Niestety, już wiemy, że Hubert Hurkacz będzie musiał na takie osiągnięcie poczekać co najmniej dwa kolejne lata. Dziś lepszy okazał się bowiem Carlos Alcaraz, który tym samym wyrównał najlepszy wynik… Rafy Nadala. 21-krotny mistrz wielkoszlemowy w Miami nigdy bowiem nie wygrał, choć pięciokrotnie znajdował się w finale.

Kto wie, czy pod tym jednym względem Carlos – drugi najmłodszy, właśnie po Rafie, finalista tej imprezy – nie przerośnie go już w tym roku? Jeśli w finale z Casperem Ruudem zagra tak, jak przeciwko Hurkaczowi, będzie to bardzo możliwe.

Me-czy-cho!

Mieliśmy co do tego spotkania wielkie oczekiwania. Alcaraz to taki gość, który jest w stanie dać show z każdym przeciwnikiem, a Hubert – choć jego styl w teorii nie jest zbyt widowiskowy – gdy ma rywala, z którym można na korcie poszaleć, też potrafi wyczyniać cuda. I choć na fajerwerki trzeba było poczekać kilka gemów, to ostatecznie ani trochę się na tym spotkaniu nie zawiedliśmy. Obaj grali absolutnie fantastycznie, obaj dali z siebie wszystko.

Jasne, pierwszych kilkanaście minut to głównie rozpoznawanie u rywala słabych i mocnych stron oraz przyjętej na to spotkanie taktyki. Obaj jeszcze ze sobą nie grali, więc nikogo specjalnie dziwić to nie mogło – to trochę tak, jak pierwsze runda czy dwie w wielu walkach bokserskich. Krótka analiza tego, co przeciwnik chce zrobić, żeby potem przejść do młócki.

I tu ta młócka rzeczywiście się zaczęła. Ale jaka była piękna!

Bo ten mecz naprawdę miał wszystko. Obaj znakomicie grali z głębi kortu, regularnie bombardując się mocnymi forehandami i celnymi backhandami. Obaj lubili podejść do siatki i spróbować gry na małe pola. Alcaraz raz po raz w ważnych momentach znakomicie korzystał z drop shotów, widząc, że Hurkacz staje daleko za linią końcową. Hubert odwdzięczał się dobrymi serwisami. Różniło ich tylko jedno – o ile Hiszpan w najważniejszych momentach grał swój najlepszy tenis, o tyle z Polakiem było różnie.

https://twitter.com/TennisTV/status/1510060305551958025?s=20&t=C7B2UUAiS_NCxXGHo-G9JA

Bo bronić break pointów potrafił znakomicie, owszem. Kilka piłek będzie go jednak prześladować przez naprawdę długi czas. Szczególnie wyrzucony forehand przy 5:3 w tie-breaku pierwszego seta. Gdyby go wykorzystał – a patrząc na to, jakie uderzenia umieszczał dziś w korcie (choćby fenomenalny wolej kilka punktów wcześniej), to naprawdę nie było to trudne zagranie – miałby trzy piłki setowe. A tak Alcaraz odrobił stratę małego przełamania, po czym ostatecznie wygrał całego seta. W Hurkaczu z kolei zdawała się narastać frustracja.

W pierwszych gemach drugiej partii Polak trzymał się głównie serwisem. Dopiero z czasem faktycznie wrócił do swojej gry. I znów obaj biegali po całym korcie, próbując doprowadzić do kapitulacji rywala. Publiczność szalała, bo to było show, jakiego nie powstydziliby się w najlepszych latach Andy Murray, Rafa Nadal czy Novak Djoković. I znów też… Hubert nie wykorzystywał szans. Po raz kolejny popełnił stosunkowo prosty błąd, gdy miał break pointa. Po raz kolejny w tie-breaku wyrzucił łatwy forehand. A po nim to już wszystko się posypało. Owszem, próbował jeszcze walczyć, ale Alcaraz nie miał zamiarów wypuścić z rąk najważniejszej wygranej w swojej karierze.

Blisko finału turnieju rangi ATP 1000 młody Hiszpan był już zresztą dwa tygodnie temu – w Indian Wells minimalnie lepszy okazał się jednak Rafa Nadal. W Miami Carlosowi już się udało. I choć zrobił to, pokonując Huberta Hurkacza, to trudno tego gościa nie podziwiać. Bo prawdopodobnie jeden z najlepszych (jeśli nie najlepszy) nastoletnich tenisistów w historii.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, za kilka lat będzie absolutnie wielkim zawodnikiem.

Hubert, nie jest źle!

Jasne, że chcielibyśmy widzieć Polaka wygrywającego turniej tej rangi, ale trudno być jakkolwiek rozczarowanym z powodu występu Huberta Hurkacza. Broniąc tytułu i pierwszy raz zmagając się z tego rodzaju presją, dotarł do półfinału, odprawiając po drodze najwyżej rozstawionego Daniiła Miedwiediewa. W półfinale też rozegrał świetne spotkanie, a o porażce zadecydowały wyłącznie detale – tak, jak to jest zwykle na najwyższym poziomie. Hubert po prostu potwierdził, że na Florydzie jest jednym z najlepszych tenisistów świata.

Teraz pozostało to udowodnić też w innych miejscach. Zwłaszcza na mączce.

Poprzedni sezon na ziemi Hubert miał bowiem katastrofalny. Wystartował w czterech turniejach – Monte Carlo, Madrycie, Rzymie i na Roland Garros. Wygrał… jeden mecz. Potem zresztą przegrał też w pierwszym spotkaniu w Stuttgarcie, na trawie, ale to akurat poprawił półfinałem Wimbledonu. Paradoksalnie może się jednak okazać, że tak słaba dyspozycja w zeszłym sezonie, stanie się dla niego atutem w tym roku. Bo w Miami mimo wszystko stracił sporo punktów – aż 640 – i spadł przez to na 14. miejsce w rankingu ATP.

https://twitter.com/TennisTV/status/1510044180793364481?s=20&t=C7B2UUAiS_NCxXGHo-G9JA

Do Wimbledonu, a więc przez trzy najbliższe miesiące, bronić będzie jednak zaledwie… 75 oczek. Dwa dobre lub cztery przyzwoite turnieje na mączce i ten wynik da się naprawdę solidnie podreperować, a przez to poprawić swoje notowania we wspomnianym rankingu. No i zabezpieczyć się na wypadek wcześniejszego wylotu z Londynu, bo nie ukrywajmy – powtórzyć półfinał na wimbledońskiej trawie będzie niezwykle trudno.

Jeśli jednak Hubert już na mączce zaprezentuje się dobrze, będziemy skłonni uwierzyć, że stać go w tym sezonie na wiele. Na razie ten rok nie wygląda źle, ale szału też nie ma – Polak pokonał kilku wyżej notowanych rywali, jeśli już z kimś przegrywał, to (poza Australian Open) były to mecze, po których mimo wszystko można go było chwalić. Hurkacz po prostu wszedł na stałe do szerokiej światowej czołówki. I teraz powinien pracować nad tym, by wykreślić w tym stwierdzeniu słowo „szerokiej” zamienić na „wąskiej”.

Czy mu się uda? Dowiemy się właśnie w najbliższych miesiącach. Najpierw jednak powalczy jeszcze o… triumf w Miami. Deblowy, w parze z Johnem Isnerem. Ich finał jutro, jako drugi mecz od 19 naszego czasu. Czyli tuż po tym, jak o tytuł na Florydzie zagra Iga Świątek. Szykuje się polski dzień. Obyśmy to samo mogli napisać jutro wieczorem.

Hubert Hurkacz – Carlos Alcaraz 6:7(5), 6:7(2)

Fot. Newspix

Czytaj także: 

Suche Info
09.08.2022

Giovanni Simeone o krok od Napoli

Giovanni Simeone w ciągu najbliższych dwóch dni zostanie piłkarzem SSC Napoli – informują włoskie media. Argentyńczyk w sumie będzie kosztował 12 milionów euro. W sumie, bo Partenopei najpierw zapłacą dwa miliony za wypożyczenie napastnika z Hellas Verona, a następnie 10 milionów za wykup (przymusowy). Atakujący zastąpi w kadrze ekipy z Neapolu Andreę Petagnę, którego wypożyczenie do Monzy jest finalizowane. #Simeone–#Napoli entro 24-36 ore — Alfredo Pedullà (@AlfredoPedulla) August […]
09.08.2022
Weszło
09.08.2022

Wisła nadal niepokonana w I lidze. Straciła jednak pierwszego gola

Wisła Kraków pozostaje niepokonana w I lidze. Po zwycięstwie 2:1 nad GKS Katowice wskoczyła na fotel lidera. Drużyna Rafała Góraka sprawiła jednak wiele problemów Białej Gwieździe, która straciła pierwszego gola w tym sezonie. Bohaterem spadkowicza z Ekstraklasy został autor dubletu Luis Fernandez.  Spotkanie z GKS Katowice miało być pierwszym poważnym testem dla Wisły Kraków w I lidze. Jak dotąd mierzyła się z rywalami radzącymi sobie dość przeciętnie […]
09.08.2022
Suche Info
09.08.2022

Media: w środę testy medyczne Kosticia w Juventusie

Filip Kostić bardzo blisko Juventusu. W środę Serb ma przylecieć do Włoch na badania, które poprzedzą podpisanie umowy z Bianconerimi. Oczywiście Kostić nie znalazł się w kadrze Eintrachtu Frankfurt na starcie z Realem Madryt o Superpuchar Europy. Według Gianluki Di Marzio – włoskiego speca od transferów – triumfatorzy Ligi Europy dostaną za skrzydłowego 17/18 milionów plus bonusy. Sam zawodnik również ustalił szczegóły kontraktu. Ostatnią przeszkodą przed podpisaniem umowy […]
09.08.2022
Inne
09.08.2022

CO ONI WIEDZĄ O SPORCIE? #1 | OLA MIROSŁAW

09.08.2022
Suche Info
09.08.2022

Świetny rajd 20-latka i GieKSa prowadzi z Wisłą Kraków [WIDEO]

Patryk Szwedzik wyrasta na kluczową postać GKS Katowice. W sobotę 20-latek zdobył dwie bramki w zwycięskim meczu z Zagłębiem Sosnowiec, we wtorek kilkudziesięciometrowym sprintem wypracował gola Adrianowi Błądowi w spotkaniu z Wisłą Kraków. Trzeba przyznać, że Szwedzik zaimponował. Po rzucie rożnym Białej Gwiazdy wrzucił piąty bieg po przejęciu piłki na własnej połowie, poprowadził ją aż pod pole karne przeciwników, tam skupił na sobie uwagę trzech zawodników gospodarzy, po czym oddał futbolówkę […]
09.08.2022
Suche Info
09.08.2022

Puchacz z asystą w sparingu z Hannoverem [WIDEO]

Tymoteusz Puchacz nie rezygnuje z walki o miejsce dla siebie w Unionie Berlin. Co prawda w sobotę nie załapał się choćby do kadry meczowej na derby z Herthą, za to we wtorek zagrał cały sparing z Hannoverem 96 i zanotował ładną asystę. W starciu towarzyskim wystąpili ci, którzy albo grali niewiele przeciwko Die Alte Dame, albo wcale. Puchacz biegał po lewej stronie i popisał się pięć minut przed końcem rywalizacji. Najpierw wystartował do kontrataku i w pełnym biegu huknął z dystansu […]
09.08.2022
Tenis
09.08.2022

Serena Williams po US Open kończy karierę!

Okej, nie ma się co oszukiwać, że Serenie Williams w ostatnich miesiącach bliżej było do Rogera Federera niż Rafy Nadala. Bez wątpienia jest najlepszą tenisistką XXI wieku. A pewnie znajdzie się wiele osób, które powiedzą, że jest po prostu najlepsza w historii. Jednak ostatni wielkoszlemowy turniej wygrała w 2017 roku. Dziś największa gwiazda w historii kobiecego tenisa odkryła karty na łamach magazynu „Vogue” . Artykuł będący swoistym podsumowaniem jej […]
09.08.2022
Inne sporty
29.07.2022

Jednak można pokonać Igę Świątek na mączce

Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich obrazków. Iga Świątek w całym tegorocznym sezonie prezentowała się świetnie, ale na mączce wydawała się wręcz nie do pokonania. Jej łupem padły turnieje w Stuttgarcie oraz Rzymie, wygrała też oczywiście wielkoszlemowe French Open. Polka nie tylko odprawiała kolejne zawodniczki, ale niemal nie traciła setów. Dzisiaj w Warszawie jednak przegrała. Z turnieju BNP Paribas Poland Open wyrzuciła ją Caroline Garcia (1:6, 6:1, 4:6). Gdyby te zawody były rozgrywane w jakimkolwiek […]
29.07.2022
Tenis
28.07.2022

Została już tylko Iga. Świątek ostatnią Polką w turnieju w Warszawie

Choć na początku było ich pięć, to w III rundzie zagra tylko jedna. I to ta, co do której byliśmy niemal pewni, że się tam znajdzie, czyli Iga Świątek. Reszta Polek już odpadła z rywalizacji singlistek w BNP Paribas Poland Open. Choć Maja Chwalińska rozegrała dziś naprawdę wyrównany mecz z Petrą Martić.  Niewykorzystana szansa? Zasada jest prosta – im więcej turniejów w kraju, tym lepiej dla miejscowych zawodniczek. Bo takie imprezy […]
28.07.2022
Inne sporty
10.07.2022

Novak Djoković po raz 21! Serb znowu wygrał Wimbledon

Nick Kyrgios nie zawiódł na największej z możliwych scen, czyli korcie centralnym w Wimbledonie. Świetna dyspozycja, o której świadczyło choćby 30 posłanych asów, nie wystarczyła jednak na Novaka Djokovicia. Bo Serb to po prostu mistrz kortów trawiastych. Był dzisiaj znakomity i wygrał finał turnieju w Londynie 4:6, 6:3, 6:4, 7:6. To jego 21. wielkoszlemowy triumf. Po jednej stronie kortu znalazł się debiutant, po drugiej gość, który miał zagrać w swoim 32. finale wielkoszlemowym. […]
10.07.2022
Tenis
09.07.2022

Kazachstan świętuje. Jelena Rybakina mistrzynią Wimbledonu!

Gdyby ktoś przed turniejem postawił właśnie na nią, zostałby uznany za dziwaka. Nic nie wskazywało, że Jelena Rybakina wygra Wimbledon. Owszem, jej gra bardzo pasuje do nawierzchni trawiastej, ale Kazaszka przegrała dwa z trzech meczów na trawie, które rozegrała w tym sezonie. Wcześniej męczyła się z urazami, co chwila coś wybijało ją z przygotowań przed i w trakcie sezonu. Ale już w Londynie nie dała rywalkom szans. I dziś, choć zaczęła od przegranego seta, ostatecznie pokazała, że to był jej […]
09.07.2022
Tenis
08.07.2022

Jelena Rybakina. Talent wypuszczony przez Rosję może wygrać Wimbledon… bez Rosjan

Choć korzenie ma stuprocentowo w Rosji, to reprezentuje Kazachstan. Jej gra zdaje się być idealna na korty trawiaste, a trwający Wimbledon tylko to potwierdza. Możliwe, że wielkie sukcesy odnosiłaby już w 2020 roku, ale jej najlepszy okres w karierze zahamowała pandemia. Jeden z trenerów nazwał ją „praworęczną Petrą Kvitovą” i dodał, że od Czeszki lepiej porusza się po korcie. Jelena Rybakina zagra jutro przeciwko Ons Jabeur o pierwszy w karierze wielkoszlemowy tytuł.  Najważniejsza decyzja […]
08.07.2022
Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Tralalala
Tralalala(@tralalala)
4 miesięcy temu

Szkoda, ze nie wspomniales slowem o sytuacji z pieknym zachowaniem Hiszpana…

Buncol
Buncol
4 miesięcy temu

Szkoda tych głupich błędów w decydujących momentach. Hubert to dobry tenisista który wygra jeszcze niejeden turniej ale nigdy nie będzie w ścisłym siwatowym topie. Alcaraz to fenomen ma szansę przebić Nadala i Djokovica. Skoro już teraz tak gra to co będzie za 2-3 lata.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
4 miesięcy temu

Jak się psuje mniej więcej milion forehandów w meczu, w tym sporo naprawdę łatwych, to się tego meczu nie da wygrać, niestety.

Madziula
Madziula
4 miesięcy temu

Niesamowity jest ten 18-latek prawdziwa maszyna do gry w tenisa.Hubert zagrał bardzo dobrze ale dzisiaj z tym Hiszpanem miałby problem każdy tenisista na świecie