Był 27 września 2015 roku, Paulo Sousa uśmiechał się od ucha do ucha. Jego Fiorentina właśnie pokonała Inter 4:1. To był prawdziwy festiwal, pokaz siły. Po 23 minutach gry Viola prowadziła już 3:0. Po 31 minutach grała z przewagą jednego zawodnika. Końcowy gwizdek oznaczał, że zespół z Florencji został właśnie liderem Serie A. – Też mi wyczyn, lider w końcówce września… – pomyślicie. Ale tak, to wyczyn, bo Fiorentina na 1. miejscu w tabeli zameldowała się po raz pierwszy od 1999 roku.

Z żebrakami na szczyt. Sousa zbudował graczy i ostatni sukces Fiorentiny

Dla portugalskiego trenera to była nagroda. Jego początek w Toskanii był cholernie trudny, bo to region Włoch słynący z dwóch rzeczy. Doskonałego wina oraz wielkiej nienawiści do Juventusu. Sousa miał tego pecha, że “splamił” swoje CV grą dla Bianconerich. Dlatego nawet fakt, że po przygodzie w Turynie był na klub wściekły, żaląc się, że skreślili go zbyt wcześnie, z powodu kontuzji, nie pomagał mu w zrobieniu dobrego pierwszego wrażenia. Kiedy przyjechał do klubu powitał go napis – witamy w piekle. Gdy koniec letniego okna transferowego – niezwykle lichego dla Violi – zbiegł się z porażką z Torino, ultrasi przygotowali transparent: to było mercato biedaków.

Złość i frustracja zaskakiwały go z każdej strony tak, jak zima zaskakuje kierowców.

Sousa, gobbo di merda

Warto jednak dodać do tej smutnej historii jedno. Sousa zdecydowanie sobie nie pomagał. Pewnie, latem stracił Stefana Savicia, Joaquina oraz Neto. Ale słowa o tym, że Federico Bernardeschi wkrótce podąży ich śladem, bo powinien grać w drużynie o większych ambicjach, to zwrot spod znaku “fatalne przejęzyczenie”. Kibice dłużni nie pozostali. W nocy odwiedzili centrum treningowe klubu i zostawili pamiątki na bramie.

“Sousa, nie czujesz się jak hipokryta? Odejdź gobbo di merda (w przybliżonym tłumaczeniu – chuju z Juventusu)”.

“Mamy marzenia, więc wywieramy presję. Ty powodujesz tylko depresję”.

UNDER 2.5 GOLA W MECZU HISZPANIA – POLSKA NA EURO. KURS 1.88 W TOTOLOTKU!

Takie transparenty błyskawicznie obiegły media i nie zwiastowały nowemu szkoleniowcowi niczego dobrego. We Florencji czuć było rozczarowanie, bo po trzech latach w TOP4 nic nie zapowiadało kontynuacji udanego projektu. Wystarczy spojrzeć, jak wyglądało zastępowanie czołowych piłkarzy.

  • Nowy napastnik? 27-latek z ligi ukraińskiej
  • Wzmocnienie obrony? Wypożyczenie z Cagliari
  • Zastępca Joaquina? Błaszczykowski, wypożyczony z BVB po swoim “primie”

Do tego doszła zawalona sprawa Mohameda Salaha, który latem wrócił do Chelsea i zamiast Fiorentiny wybrał wypożyczenie do Romy. Viola była pewna, że ma zapis w kontrakcie mówiący o tym, że Egipcjanin wróci na jesień do Toskanii. Nic z tego. Sprawa wylądowała nawet w sądzie, jednak nic nie udało się wskórać.

Tak pokiereszowana Fiorentina przystępowała do sezonu, w którym ambicje otoczenia zaczęły się mocno rozjeżdżać z realiami, w których zaczął obracać się klub. Dlatego to, co udało się zrobić Sousie jesienią, było jak lot w kosmos.

Taktyczny manewr, który zaskoczył Italię

Portugalczyk rozpoczął eksperyment na żywym organizmie. Motto przewodnie – czysta karta. W pierwszych spotkaniach sprawdził 20 zawodników, zdecydowaną większość kadry. Mieszał, sporo mieszał. Grywał trójką obrońców, potem czwórką i znów trójką. Zmieniał pozycje, kreował własny styl. Widział, że to już nie będzie Fiorentina grająca szybko, efektownie, wymieniająca mnóstwo podań. Przestawił wajchę na grę bardziej bezpośrednią, choć też nie oszpecił drużyny – cztery gole na Stadio Giuseppe Meazza o czymś przecież świadczą.

Wydobył to, co najlepsze z zawodników, po których się tego nie spodziewano. Vecino, Bernardeschi, oni ożyli w nowej drużynie. Nawet Astori i Badelj jakby przedłużyli swoją karierę” – pisało “Forza Italian Football”.

Sousa to alchemik, który zamienia zwykłe metale w złoto – chwaliła Portugalczyka “La Gazzetta dello Sport”.

SOUSA WYGRA MINIMUM 2 Z 3 PIERWSZYCH MECZÓW ELIMINACYJNYCH? KURS 2.40 W EWINNER!

Wyjściowym systemem gry Sousy było 3-4-2-1. Zamiast klasycznych skrzydłowych dwaj wahadłowi. Dwie “dziesiątki” za plecami napastnika. Podobnie gra obecnie zespół innego portugalskiego trenera – Roma Paulo Fonseki. Natomiast nie bez powodu użyliśmy zwrotu “system wyjściowy”.

Zwykle było tak, że Fiorentina w fazie ataku grała trójką z tyłu, a w fazie obrony czwórką. Kluczowy dla określenia linii obrony był przy tym ruch lewego obrońcy. Obniżenie przez niego pozycji tworzyło dziurę, którą wypełniał wówczas ofensywny pomocnik – czytamy w analizie portalu “L’Ultimo Uomo”.

Pomysły taktyczne Sousy doskonale widać na tym krótkim filmie. Zarówno te w obr0nie (zawężanie formacji), jak i z przodu (budowa akcji od tyłu, próba dłuższych podań, gdy rywal stosuje pressing).

Płynne przejścia między formacjami wyróżniały Sousę. Na przestrzeni sezonu użył minimum 11 różnych ustawień, co było jednym z najwyższych wyników w Serie A. Poza tym świetnie wykorzystywał stałe fragmenty gry. Wyróżniało go też to, że Fiorentina bywała przy piłce częściej niż piłkarze Bayernu, jednak jej styl w ogóle nie przypominał gry Bawarczyków. Nie przekładał się także na zupełną dominację rywala. To było raczej powolne torturowanie, w oczekiwaniu na zabójczy cios.

Jego priorytetem jest minimalizowanie ryzyka, zaczynając od konstruowania akcji pod własną bramką. Na starcie akcji Fiorentina gra trójką z tyłu, żeby zawsze mieć przewagę liczebną, nawet przy wysokim pressingu rywala. Sousa chce mieć także czwórkę pomocników w środku, którzy będą napędzali ofensywne akcje. Tu także szuka przewagi i jak największej liczby rozwiązań. W akcję zaangażowanych jest łącznie siedmiu graczy. Równie ważny wkład, ale już w element końcowy, mają skrzydłowi z przeciwnej strony boiska. To oni wchodzą w pole karne i ustawiają się na dalszym słupku, żeby zdobyć bramkę – to znów wspomniany już portal.

Dłuższa wersja lekcji taktycznej. Pokazane m.in. to, jak rozgrywaniem piłki tworzy wolne przestrzenie na boisku, ale też jak potrafi zwolnić grę, żeby nie tworzyć niepotrzebnego ryzyka.

Nazywano go rewolucjonistą, jednym z najciekawszych trenerów do obserwacji. Zaznaczano, że przyszedł znikąd i zaskoczył Italię, uchodzącą za kolebkę taktyki. Jego manewr z przejściami między formacjami był kapitalny. – Co ciekawe zawsze było tak, że to pół-prawy stoper przechodził na prawą obronę w fazie defensywnej. Tak jak zawsze lewy wahadłowy zostawał lewym obrońcą, a lewy środkowy pomocnik – skrzydłowym. Dlatego w roli pół-prawego obrońcy zawsze występował naturalny boczny defensor (Roncaglia, Tomović). Kiedy Fiorentina przechodziła do obrony, jak ryba w wodzie czuł się też Astori, który zajmował swoją ulubioną pozycję w duecie stoperów. Na lewym wahadle grali natomiast naturalni lewy obrońcy, czyli Alonso lub Pasqual. Dlatego nikt z nich nie miał problemów z przestawianiem się na 4-4-1-1 – pisze portal “Running The World”.

Włochów ciekawiło też to, jak skutecznie zawęził przestrzeń między liniami pomocy i obrony. A przy tym wciąż potrafił stosować pressing tak, żeby zmusić rywali do błędu. To wychodziło, Fiorentina na początku sezonu broniła świetnie. Na koniec sezonu też nie było tragedii. Pod względem xGAgainst Viola była trzecim najlepszym zespołem w lidze. Tyle że między słupkami nie było już Neto, więc w rzeczywistości – była szósta.

„Nie mamy nazwisk, ale mamy jaja”

Natomiast, tak czy inaczej, trzeba przyznać, że Paulo Sousa budował piłkarzy. Wymowne, co powiedział o nim Josip Ilicić, jedna z kluczowych postaci jego zespołu.

Od pierwszego dnia sprawił, że poczułem się ważnym członkiem zespołu. To była jego największa siła – momentalnie zdobył szacunek szatni. U niego każdy miał równe szanse, wszyscy mogli liczyć na minuty w podstawowym składzie – tłumaczył “LGdS” Słoweniec. Inny były gracz Fiorentiny na pytanie o to, co sądzi o Portugalczyku, odpisał nam krótko: kapitalny gość, idealny. Są tacy, którzy twierdzą inaczej. Piotr Dumanowski na Twitterze podzielił się wiadomością od Manuela Pasquala, który stwierdził, że Sousy nie trawi i nie chce o nim rozmawiać. Ale Włocha można zrozumieć. Trener go odstawił, bo odkrył talent Marcosa Alonso. Ma prawo być rozżalony. Tyle że dłuższa jest jednak lista sukcesów.

POLSKA WYGRA ZE SŁOWACJĄ NA EURO – KURS 1.90 W SUPERBET!

  • Nikola Kalinić – jedyny raz w życiu poczuł się jak napastnik. Tylko u Sousy był rasowym snajperem w silnej europejskiej lidze. W dwa lata uzbierał 33 bramki, miał średnią 0,48 gola na 90 minut. Potem już tylko zawód.
  • Khouma Babacar – dwa najlepsze lata w karierze. 21 bramek, potem już coraz niżej, niżej, aż wylądował w Alanyasporze.
  • Marcos Alonso – po świetnym sezonie trafił do Chelsea, odbudował swoją karierę.
  • Federico Bernardeschi – zainteresowanie nim wyraziła Barcelona. Nie, że w ramach plotek na jakimś “tuttocalcio24”. Oficjalnie, co przyznawał Ariedo Braida.

A weźmy takiego Borję Valero. Ostatni sezon u Vincenzo Montelli to dla niego wielki zjazd, zwłaszcza liczbowy. U Sousy w dwa lata zebrał 18 asyst, dwukrotnie był w czołówce Serie A pod względem xGBuildup (udział przy xG bez strzałów i kluczowych podań), stając się wybitnym pomocnikiem i zapracował na transfer do Interu. Hiszpan uwielbiał trenera. – Porównując go z Montellą, ma zdecydowanie lepszy charakter. Mówi rzeczy prosto w twarz, zawsze. Wie, jak nas zmotywować. Być może czasami mówicie, że gramy gorzej niż rok temu, ale jesteśmy sprawniejsi w defensywie. Trener stworzył grupę, która z ludzkiego punktu widzenia jest świetna. Cieszymy się życiem. Może i nie mamy wielkich nazwisk, ale mamy na tyle wielkie jaja, żeby ograć każdego – mówił mediom.

Poza tym Paulo Sousa “stworzył” Federico Chiesę.

Bardzo dobrze poradził sobie z wprowadzeniem go do zespołu. To on dał mu szansę na debiut w Serie A i… wypuścił go w pierwszym składzie na mecz z Juventusem na inaugurację – mówi nam David Fabbri, dziennikarz zajmujący się Fiorentiną. – Jesienią, w pierwszym roku jego pracy, szło mu tak dobrze dlatego, że postawił na Kalinicia, który okazał się idealnym snajperem. Stawiał także na Bernardeschiego, którego bardzo cenił za umiejętności techniczne – dodaje.

Zarząd wymagał cudów z niczego

Co więc się stało, że Fiorentina, która przez długi czas była na podium, nagle zaczęła hamować? Po pierwsze to, że Sousa miał swoje rewolucyjne metody, nie zawsze okazywało się dobre. Fiorentinę łatwo było złapać na kontrę. Trudniej grało jej się z kolei z zespołami z niższej półki. To częściowo tłumaczy, dlaczego w Lidze Europy lider Serie A skompromitował się przeciwko Lechowi Poznań, który okupował dolne rejony tabeli w Ekstraklasie. Jednak o ile mocniejsi rywale “leżeli” Sousie pod względem taktycznym, to wyniki nie były już przekonujące. Z czołówki udało się ograć tylko Inter (dwukrotnie), reszta albo zgarniała na Violi komplet punktów, albo remis (Napoli). Kluczowym punktem sezonu było zimowe mercato. Wtedy miała zapaść decyzja: wóz albo przewóz. Portugalczyk marzył o Scudetto i nie bał się o tym mówić. Tyle że władze klubu nie za bardzo miały na to pieniążki.

Zimą koniecznie chciał sprowadzić stopera. Zamiast jego wyboru dostał jednak innego zawodnika, który nie był nawet przygotowany do gry. Wtedy jego stosunku z zarządem zaczęły się ochładzać. Z kolei latem odszedł dyrektor sportowy, którego rolę przejął Mario Cognini, członek zarządu klubu. Z nim Sousa miał już praktycznie zerowy kontakt – zdradza nam Fabbri.

POLSKA WYJDZIE Z GRUPY NA EURO? KURS 1.42 W TOTALBET!

Trener czuł się rozżalony i nie gryzł się w język. Tłumaczył, że zarząd dobrze wie, czego potrzeba Fiorentinie do walki o najwyższe cele i czeka na ich ruch. Publicznie odsyłał dziennikarzy do nich. Ich pytajcie, ich męczcie, ja też czekam tak jak wy. Bez wzmocnień z Violą stało się to, co z wieloma zespołami, które kręcą wyniki ponad stan. Spuchła. Miała fatalny finisz, który zepchnął ją poza czołową czwórkę. Konflikt między Cogninim a szkoleniowcem był już otwarty. Wystarczy rzucić okiem na to, jak trener był atakowany po sezonie w “LGdS”, żeby domyślić się, że jego dni były już policzone.

Końcowy rezultat jest dobry, ale po takim starcie czujemy się rozczarowani wiosną. Nie zdobyliśmy żadnego pucharu, stać nas na więcej. W rewanżach ugraliśmy 26 punktów; w ostatnich 12 meczach tylko 12. Mogliśmy skończyć przynajmniej na czwartym miejscu, zamiast zaciągać hamulec. Słabe mercato? No przepraszam, ale czy to tłumaczy tę fatalną serię na koniec? Paulo mogę powiedzieć jedno: pracuj spokojnie i bądź cierpliwy.

Portugalczyk cierpliwy nie był. Kiedy media pytały go o jakieś konkrety, rzucał: spytajcie Mario. Ten z kolei odgryzał się, ironizując, że cieszy się, że jest dla Sousy aż tak ważny. Po kolejnym słabym okienku Viola stała się ligowym średniakiem i nic nie mogło już tego procesu zatrzymać. Nie jest przypadkiem to, że kiedy skonfliktowany trener odszedł z Florencji po zajęciu ósmego miejsca, władze zatrudniając Stefano Piolego mówili, że klub potrzebuje więcej wyważenia, dostosowania oczekiwań do rzeczywistości. Sousa takiego zaufania nie dostał, a czas pokazał, że nikt po nim nie osiągnął już tak dobrych wyników. Pozostaje on też ostatnim szkoleniowcem, który prowadził zespół w europejskich pucharach. W nich co prawda dwukrotnie odpadał tuż po wyjściu z grupy, ale jednak – dwukrotnie z niej wychodził. Zamiast podziękowań słyszał wtedy narzekania zarządu, który czuł, że obowiązkiem jest półfinał Ligi Europy. Tak, jak za czasów Montelli.

Chiesa pozwolił uwolnić się Sousie od łatki ex-Juventino zwycięstwami we Florencji, a dziś… gra dla Juventusu.

Już przed drugim sezonem eksperci wróżyli, że Fiorentiny nie stać na powtórzenie wyniku sprzed roku. Widzieli, że Paulo Sousa nie tryska entuzjazmem, że ma coraz więcej problemów, kończą mu się pomysły na ich łatanie, a coraz częściej przebąkuje o odejściu, zamiast o budowaniu czegoś trwałego w Toskanii. Ostatecznie udało się nawet wykręcić dokładnie taką samą liczbę punktów, tyle że liga poszła do przodu, więc skończyło się to niższym miejscem.

„Piękna gra, dobre wyniki”

Chociaż szefowie narzekali na to, że Sousa nie wywalczył nawet Pucharu Włoch, jego okres we Florencji powinien być traktowany jako największy sukces w karierze. Nie włożył niczego do gabloty, ale za to pokazał, że potrafi rywalizować w czołowych ligach w Europie. Fakt, że wybrał się później do Chin, był traktowany jako niespodzianka, mimo że sam nie krył się z chęcią zarobienia konkretnych pieniędzy.

W każdym razie wyrobił sobie markę na rynku, który z dużą nieufnością podchodzi do trenerów spoza Italii. Zresztą – ciekawostką jest to, że kiedy Viola sięgnęła po Portugalczyka z Basel, zastrzegła sobie w kontrakcie prawo do rozwiązania umowy w połowie sezonu, jeśli wyniki będą rozczarowujące. Tymczasem zamiast rozczarowania, Sousa odkupił winy u kibiców.

Czy powiedziałbym, że to był udany okres? Tak, choć mógł osiągnąć trochę więcej – przyznaje Fabbri. – Natomiast gra była piękna, a wyniki dobre.

Gra była piękna, a wyniki dobre. Słowa, które po okresie męczenia się z kadrą Brzęczka, są dla kibiców reprezentacji jak najpiękniejsza melodia Mozarta.

SZYMON JANCZYK

PRZECZYTAJ TAKŻE:

fot. Newspix

Mistrzostwa Świata 2022
08.12.2022

Janczyk: Przegrana szansa. Czesław Michniewicz nie przekonał nieprzekonanych

Czesław Michniewicz, udzielając wywiadów podsumowujących występ reprezentacji Polski — a także tematy pozaboiskowe z nim związane — miał dwa cele. Wytłumaczyć i przekonać. Kibice i dziennikarze mieli dzięki nim lepiej zrozumieć to, co wydarzyło się w Katarze i uwierzyć, że to, co wydarzy się po nim, będzie tylko lepsze. Czy selekcjonerowi się to udało? W moim przypadku nie do końca. Poranna rozmowa trenera w „Radiu ZET” wywołała u mnie lekki niedosyt, ale dało się to zrozumieć. Spodziewałem […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Klich może odejść z Leeds. Interesują się nim DC United i Royal Antwerp

Ostatnie miesiące nie są udane dla Mateusza Klicha. W tym sezonie w angielskim Ledds United jest on głównie rezerwowym. Zagrał tylko 188 minut w Premier League i m.in. dlatego nie znalazł się w kadrze reprezentacji Polski na mundial w Katarze. Wygląda na to, że środkowy pomocnik sam zdaje sobie sprawę z tego, że potrzebuje zmian. Serwis WP Sportowe Fakty informuje, że 32-latkiem interesują się dwa kluby: amerykańskie DC United i belgijski Royal Antwerp. Co ciekawe […]
08.12.2022
Inne sporty
08.12.2022

LOTTO SuperLIGA. Faworyci nie zawiedli. Bielsko i Grodzisk w finale

Turniej Final Four LOTTO SuperLIGI miał dwóch faworytów – BKT Advantage Bielsko-Biała i CKT Grodzisk Mazowiecki. Głównym byli ci pierwsi, którzy zaliczyli świetne okienko transferowe. I faktycznie, oni łatwo ograli warszawską Merę. Nieco więcej problemów miała ekipa z grodziska, ale poradziła sobie w półfinałowym starciu z KT Kubala Ustroń. Finał rozgrywek w tę sobotę, jutro z kolei mecz o 3. miejsce.  Po okienku, przed finałami Sytuacja we wszystkich czterech ekipach […]
08.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
08.12.2022

Michniewicz dla TVP Sport: Krychowiak zagrał fantastyczne mistrzostwa. Chciałbym zostać

Czesław Michniewicz w programie „Halo Katar” na antenie TVP Sport udzielił wywiadu redaktorowi Jackowi Kurowskiemu. Nie zabrakło pytań o defensywny styl gry na mundialu, „aferę premiową” i przyszłość selekcjonera w reprezentacji Polski. Spisaliśmy najciekawsze wypowiedzi trenera Michniewicz w najważniejszych tematach. O premii od premiera: – Precyzyjnie kwota nie była określona. Było to pokazane w materiale na Łączy Nas Piłka. Premier obiecał, że będzie premia. Mówił też, że przyleci jak awansujemy z grupy. […]
08.12.2022
Lekkoatletyka
08.12.2022

Jak najszybszy człowiek Afryki zaprzepaścił swoją karierę

Raymond Ekevwo był najszybszym człowiekiem Afryki. W wieku 20 lat biegał poniżej 10 sekund na setkę i wszystko wskazywało na to, że świat sprintu stoi przed nim otworem. Ostatnie sezony przyniosły jednak zastanawiającą obniżkę jego formy. Niedawno otrzymaliśmy odpowiedź na to, co prawdopodobnie było tego przyczyną: Nigeryjczyk wybrał przestępczą ścieżkę. Dwadzieścia lat więzienia – taki wyrok grozi Ekevwo wraz ze jego wspólnikami, którzy również w przeszłości […]
08.12.2022
Suche Info
08.12.2022

Lewandowski o „aferze premiowej”: Piłkarze są tu ofiarami

Kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski w końcu zabrał głos w sprawie premii, jaką mieli dostać piłkarze naszej kadry od premiera Mateusza Morawieckiego za awans do 1/8 finału mistrzostw świata w Katarze. Napastnik Barcelony udzielił wywiadu samemu naczelnemu Onetu – Bartoszowi Węglarczykowi. Przypomnijmy, że zawodnicy reprezentacji Polski i część sztabu mieli obiecaną premię w wysokości nawet 50 mln zł (mówi się też o 30 mln) za wyjście […]
08.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
08.12.2022

Janczyk: Przegrana szansa. Czesław Michniewicz nie przekonał nieprzekonanych

Czesław Michniewicz, udzielając wywiadów podsumowujących występ reprezentacji Polski — a także tematy pozaboiskowe z nim związane — miał dwa cele. Wytłumaczyć i przekonać. Kibice i dziennikarze mieli dzięki nim lepiej zrozumieć to, co wydarzyło się w Katarze i uwierzyć, że to, co wydarzy się po nim, będzie tylko lepsze. Czy selekcjonerowi się to udało? W moim przypadku nie do końca. Poranna rozmowa trenera w „Radiu ZET” wywołała u mnie lekki niedosyt, ale dało się to zrozumieć. Spodziewałem […]
08.12.2022
Inne sporty
08.12.2022

LOTTO SuperLIGA. Faworyci nie zawiedli. Bielsko i Grodzisk w finale

Turniej Final Four LOTTO SuperLIGI miał dwóch faworytów – BKT Advantage Bielsko-Biała i CKT Grodzisk Mazowiecki. Głównym byli ci pierwsi, którzy zaliczyli świetne okienko transferowe. I faktycznie, oni łatwo ograli warszawską Merę. Nieco więcej problemów miała ekipa z grodziska, ale poradziła sobie w półfinałowym starciu z KT Kubala Ustroń. Finał rozgrywek w tę sobotę, jutro z kolei mecz o 3. miejsce.  Po okienku, przed finałami Sytuacja we wszystkich czterech ekipach […]
08.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
08.12.2022

Michniewicz dla TVP Sport: Krychowiak zagrał fantastyczne mistrzostwa. Chciałbym zostać

Czesław Michniewicz w programie „Halo Katar” na antenie TVP Sport udzielił wywiadu redaktorowi Jackowi Kurowskiemu. Nie zabrakło pytań o defensywny styl gry na mundialu, „aferę premiową” i przyszłość selekcjonera w reprezentacji Polski. Spisaliśmy najciekawsze wypowiedzi trenera Michniewicz w najważniejszych tematach. O premii od premiera: – Precyzyjnie kwota nie była określona. Było to pokazane w materiale na Łączy Nas Piłka. Premier obiecał, że będzie premia. Mówił też, że przyleci jak awansujemy z grupy. […]
08.12.2022
Lekkoatletyka
08.12.2022

Jak najszybszy człowiek Afryki zaprzepaścił swoją karierę

Raymond Ekevwo był najszybszym człowiekiem Afryki. W wieku 20 lat biegał poniżej 10 sekund na setkę i wszystko wskazywało na to, że świat sprintu stoi przed nim otworem. Ostatnie sezony przyniosły jednak zastanawiającą obniżkę jego formy. Niedawno otrzymaliśmy odpowiedź na to, co prawdopodobnie było tego przyczyną: Nigeryjczyk wybrał przestępczą ścieżkę. Dwadzieścia lat więzienia – taki wyrok grozi Ekevwo wraz ze jego wspólnikami, którzy również w przeszłości […]
08.12.2022
Koszykówka
08.12.2022

Brittney Griner „w drodze do domu”. Koszykarka zwolniona z rosyjskiego więzienia

„Przed chwilą rozmawiałem z Brittney Griner. Jest bezpieczna. Przebywa w samolocie. Jest w drodze do domu” – napisał na Twitterze Joe Biden, prezydent Stanów Zjednoczonych. Sprawa amerykańskiej koszykarki ciągnęła się od 17 lutego, gdy została zatrzymana na lotnisku Szeremietiewo, bo rosyjscy funkcjonariusze znaleźli w jej bagażu wkłady do e-papierosów zawierające olej haszyszowy. Niemal 10 miesięcy później – za sprawą wymiany więźniów – koszykarka wraca do USA. Do Rosji powędruje z kolei… […]
08.12.2022
Weszło
08.12.2022

Schowani czy docenieni? Robotnicza strefa kibica [FOTOREPORTAŻ Z KATARU]

Ma eleganckie spodnie, szarą koszulę z napisem „security”, szykowny krawat, plastikowe krzesło ogrodowe i mur, który zapewnia kojącą odrobinę cienia. Przyjechał z Algierii. Spędza w skwarze kilka godzin dziennie. – Good morning, sir! – woła energicznie każdego ranka, gdy tylko pojawiam się w zasięgu wzroku, po czym dynamicznym ruchem przykłada dłoń do skroni. Salutuje do każdego, kto przechodzi przez bramę kompleksu willowego, jaki powstał specjalnie na mistrzostwa świata. Do mnie, […]
08.12.2022
Liczba komentarzy: 21
Subscribe
Powiadom o
guest

21 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Konik "Artur" Konisławowski
Konik "Artur" Konisławowski
1 rok temu

To dajcie jeszcze dzisiaj z pięćdziesiąt artykulików, bo ciągle mamy mało. Buahaha.

Krecik
Krecik
1 rok temu

Nie wiem czy wiecie, ale ludzie mają internet. Mogą to i owo sobie sprawdzić na własną rękę.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa
1 rok temu
Reply to  Krecik

Od takiego portalu oczekujesz właśnie tego, wchodzisz i nie musisz szukać, ale ludzie krety zawsze będą niezadowoleni, taka umowa mentalność 😉

Koman Rolton
Koman Rolton(@koman-rolton)
1 rok temu

Fajnie, naprawdę fajnie. Dobrze to wygląda do momentu, kiedy człowiek uświadomi sobie, że te wszystkie taktyczne zagrania mają realizować Grosicki, Góralski czy inny Jędrzejczyk.

Wali
Wali
1 rok temu
Reply to  Koman Rolton

A skad wiesz ze którykolwiek z nich bedzie powołany. Jesli bedzie grał taktyką taką o której mowa tutaj to żaden z nich nie bedzie mu pasował. Bedzie w koncu Zielinski grał tak jak w Napoli czy Walukiewicz albo Rybus. Oni do tego ustawienia pasuja a my tez mamy zawodników do tego ustawienia. Ja jestem zachwycony.

Koman Rolton
Koman Rolton(@koman-rolton)
1 rok temu
Reply to  Wali

a skąd.

ewald
ewald
1 rok temu
Reply to  Koman Rolton

No właśnie nie, jest cała generacja młodych zawodników i chodzi o to żeby mieć trenera, który najpierw wystawi w środku pola Bielika, Zielińśkiego i Klicha, a potem każdemu obrońcy który rzuci bezsensowną lagę do ataku zrobi karną kocówę w kiblu po meczu (tak, to dotyczy też Glika). Chodzi o selka który postawi twardo w bramce na Szczęsnego, bo chociaż Fabian super broni, to jednak nogami rozgrywa nie najlepiej.

Misquamacus
Misquamacus(@misquamacus)
1 rok temu
Reply to  ewald

A kto to, kurła, jest selek” :D?

Michał
Michał
1 rok temu

6 lat w piłce to bardzo dużo, poza tym to naprawdę nie jest żaden wyczyn liderować przez chwilę. Hoffenheim swego czasu prowadziło w Niemczech po rundzie jesiennej, a skończyło chyba na siódmym miejscu. Sousa nic we Florencji nie zbudował, nikt też za nim tam nie tęskni. Jak już chcecie koniecznie pisać o jego sukcesach to trzeba się pochylić nad pracą w lidze węgierskiej, izraelskiej i szwajcarskiej.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
1 rok temu
Reply to  Michał

Z taką Fiorentina (kadrowo) jak wtedy to i moja teściowa byłaby w czubie tabeli

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa
1 rok temu

Jedno jest pewne, temat powrotu Blaszczykowskiego do kadry został zminimalizowany do zera, dobrze to sobie Boniek wymyślił, poszukał trenera który z Kubą jest na wojennej ścieżce 😉

Josef z Bazin
Josef z Bazin
1 rok temu

Wazelina się zaczęła. Prawda jest taka, że on dostał w PREZENCIE drużynę z kwalifikacją na EURO. Boniek po raz kolejny pokazuje, że ma w nosie WSZYSTKICH bo to on wie najlepiej i tyle w temacie. Zarzuty do Brzęczka były znane już od roku, ale on MUSIAŁ to przemyśleć hahaha… bajka dla naiwnych. Z bramkarzami będzie pracował Portugalczyk pomimo, że słyniemy z ich szkolenia ??!! Trenerzy przygotowania fizycznego potrzebni na kilkudniowe zgrupowania z Hiszpanii, pomimo, że w pracy z reprezentacją nie ma okresu przygotowawczego (więc co można zawalić) ??? 9 lat kadencji Bońka i jego flagowego projektu pt. Szkoła Trenerów PZPN, który rozumiem że idzie do kosza, bo Boniek tą decyzją potwierdził, że Polacy są do bani !!!!
Ale jest PLUS bo KUCHARZ będzie z Polski hahaha.
Jak dla mnie główny problem to to, że powoli Lewy w kadrze zaczyna być jak Messi. Coś powiedział, nie powiedział, żle spojrzał na Brzęczka, nie uśmiecha się, macha rękami ….wina Brzęczka.Trzeba go zwolnić i zrobić z niego idiotę bo przecież LEWY to święta krowa. Tylko, że jak na podporządkowaniu klubu i reprezentacji wychodzi Argentyna i Barcelona to każdy wie….
Osobiście uważam, że zarówno forma zwolnienia Brzęczka jak i argumenty są do bani, a jako Polak poczułem się upokorzony bo po raz kolejny ktoś z zagranicy jet TOP !!!!
Zobaczymy czy teraz będzie ZIBI TOP, bo ja , wbrew prośbie Bońka, właśnie jego będę winił, jeśli Sousa okaże się NIE TOP !!!

Gmoch
Gmoch
1 rok temu
Reply to  Josef z Bazin

Czy mamy w Polsce trenera, który udźwignąłbym kadrę? Być może. Tylko jak go zweryfikować? Jak zrobić to w lidze, która jest na końcu Europy, a polskie drużyny boją się tych z Luksemburga? Gdzie kursy trenerskie prowadzone przez PZNP to kpina, kolesiostwo, a i do prowadzącym można by się było przyczepić. Promocja bylejakowatości i układzików. Gdzie największe osiągnięcie ostatnich lat to prowadzenie przez Smudę drużyny z II Bundesligi (i spadek do III). Zub coś tam podziałał w krajach bałtyckich, reszta polskich trenerów za granicą to ligi regionalne. O czym my tu mówimy?

Chcesz jakiegoś wąsacza, probierza, czy inny wynalazek, który każe piłkarzom grać asekuracyjnie, nie ryzykować i wybijać piłkę na out? I znowu będzie gra z lagą do przodu na dwa uda. Taka właśnie jest polska piłka. Reprezentanci to wyjątki, którym udało się coś nauczyć. W Polsce grali lepiej niż inni, kulturę gry podszkolili za granicą. Zawodników mamy lepszych niż trenerów.

Czy Boniek popełnić błąd zwalniając teraz Brzęczka? Tak, jak najbardziej. Powinien go w…wcześniej a najlepiej nie zatrudniać w ogóle.

Wybór Sousy jest to lekkie rozczarowanie dla mnie, bo liczyłem na koszyk wyżej. Na czołówkę nie mieliśmy co liczyć, nie ten pułap. Liczyłem na drugi koszyk, ewentualnie II/III. Sousa to dla mnie taka trójka. Dla brzęczka siódemka do komplement. Resztę polskiej myśli szkoleniowej ciężko zweryfikować.

Nie wypowiadam się na temat Kasperczaka, bo to widocznie dla PZPN persona non grata…

janek kos
janek kos
1 rok temu
Reply to  Gmoch

Kasperczak sie nie nadawal , bo to jedyny , polski, zawodowy trener selekcjoner , a PZPN koniecznie chcial na selekcjonera trenera klubowego , ktory zawodu selekcjonera musi sie uczyc na zywym organizmie kadry. Dlatego zamiast Kasperczaka powierzano kadre Smudzie, Fornalikowi, Nawalce , Brzeczkowi , teraz Sousie. Jakos trzeba bylo tego Kasperczaka przetrwac ,czas robi swoje, choc bardzo wielu twierdzi, ze to kryminal , ze PZPN nie dal Kasperczakowi szansy z kadra . Lepsi byli , np., Smda i Fornalik.

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice(@kondziubenice)
1 rok temu
Reply to  Josef z Bazin

Upokorzony to zostal gatunek ludzki,ze po swiecie chodzi taka karykatura jak ty.Bez kwalifikacji ale ku.rwa nasz bo inaczej to czuje sie upokorzony!!!!
Idi.ota!!!

Naimad
Naimad
1 rok temu

Z kolei Bordeaux pod jego wodzą grało bardzo brzydko. Uparcie trzymał się ustawienia z 3 obrońców, mimo że nie miał do tego wykonawców. Trzeba sobie uświadomić, że nasza reprezentacja nigdy pięknie grać nie będzie, bo z jakiegoś powodu nie mamy zawodników tak dobrze wyszkolonych technicznie jak inne nacje. Piłkarz z 3 ligi hiszpańskiej jest dużo lepszy technicznie od czołowego polskiego ligowca. Lewandowski musi dostawać dobre podania, żeby w pełni wykorzystać jego potencjał. Nie mamy klasowego rozgrywającego. Mamy Lewandowskiego i piłkarzy, którzy grają w ciekawych klubach, ale pełnią tam jedynie role solidnych rzemieślinków. Polska nigdy nie będzie kojarzona z drużyną, która gra pięknie w piłkę. Natomiast nie grając pięknie w piłkę też można wygrywać. Nawet z mocniejszymi. I taką reprezentacje powinien zbudować nowy trener.

Gmoch
Gmoch
1 rok temu
Reply to  Naimad

Zieliński z powodzeniem można nazwać artystą drugiej linii. To już nie jest rzemieślnik tylko pomagający w defensywie i podający do przodu. Klich uchodzi w Leeds za wojownika, ale wizualnie również bardzo dobrze prezentuje się. Linetty ma dobrą technikę użytkową, a do tego zmysł taktyczny i inteligencję. Bielik jest mega-dobrze wyszkolony technicznie jak na defensywnego pomocnika/obrońcę. Wiem, wciąż nie ma tutaj Zidana, ale mimo wszystko dobrze ustawienie takiego środka pola mogłoby zrobić różnicę. Od napastników nie musimy oczekiwać gry a la Ronaldo (ten brazylijski). Ważne, by pomoc stwarzała im sytuacje, a oni wbijali gole. Największy problem to brak kreatywnych skrzydłowych. Polska myśl szkoleniowa wychowała bocznych pomocników i jeźdźców bez głowi. Szybcy, podający i dośrodkowujący na aferę, bez dobrego dryblingu + zejścia w pole karne zakończonego podaniem lub strzałem. Z tegoż to powodu uważam, że powinniśmy grać bez skrzydłowych.

Zagęścić środek pola. Z tyłu grać wahadłami. Na ofensywnej pomocy dwóch mezzala/fałszywych skrzydłowych schodzących na skrzydła przy pewnych wariantach rozegrania. Po jednej stronie Zieliński, po drugiej Szymański/Kądzior, o ile ten ostatni zacznie regularnie grać w Turcji. Taktykę można zmieniać na 4:5:1 na ostatnie 30 minut po wpuszczeniu Grosika (na tyle minut wystarcza mu jego turbo).

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki(@zawisza-czarnecki)
1 rok temu
Reply to  Naimad

Nigdy nie mów nigdy.

Niebo
Niebo
1 rok temu

Aha, czyli u nas byłoby to tak: Szczęsny – Kędziora, Walukiewicz, Bednarek – Jóźwiak (Bereszyński/Karbownik?), Bielik, Linetty, Rybus – Szymański, Zieliński – Lewandowski. Fajnie.

Zawisza Tęczowy
Zawisza Tęczowy
1 rok temu
Reply to  Niebo

Ciekawe. Chociaż ja bym postawił raczej na Klicha zamiast Linettego i Milika za Szymańskiego.

Łukasz
Łukasz
1 rok temu

Świetny wybór Pana Prezesa. Okazja żeby spojrzeć na piłkarzy zupełnie z innej perspektywy bez sentymentów. Będą grali Ci którzy będą pasowali do koncepcji inorzede wszystkim będą rozumieli co trener a nie psycholog od nich oczekuje