post
Avatar

Opublikowane 30.11.2019 09:25 przez

Michał Kołkowski

Mimo niedawnej wpadki z beniaminkiem z Lecce, Cagliari pozostaje największą rewelacją obecnego sezonu Serie A. Klub z Sardynii dzięki serii 11 meczów bez porażki plasuje się na miejscu gwarantującym grę w Lidze Mistrzów. Awans do europejskich pucharów byłby wymarzonym prezentem z okazji 100-lecia istnienia ekipy „Rossoblu”, ale trzeba pamiętać, że nawet ewentualne miejsce na podium nie będzie największym sukcesem w historii sardyńskiej piłki. Pół wieku temu, również przy okazji okrągłego jubileuszu, banda z Cagliari dowodzona przez Gigiego Rivę sięgnęła po pierwsze i jedyne dotychczas scudetto. Był to bezprecedensowy przypadek w historii włoskiego futbolu. Nigdy później, ani nigdy wcześniej, mistrzostwo nie opuściło lądowej części Włoch.

Jak doszło do tego, że w szóstym sezonie po awansie do Serie A, Cagliari wdrapało się na ligowy szczyt?

– Spójrzcie na mapę, a dowiecie się, co myślą o nas Włosi – mówił swoim piłkarzom trener Manlio Scopigno. Nawiązywał do tego, że Sardynia wygląda, jak gdyby wielki but wykopał ją z dala od lądowej części Italii. Sardyńczycy są tym dzieckiem, z którego każdy w klasie miał polewkę. Nie pomagał w tym fakt, że na wyspę zsyłano wszelkiego rodzaju męty i więźniów, a także to, że zamiast kurortów wakacyjnych wciąż dominowały tam pola i łąki, na których pasły się owce. Dlatego mówiono, że Sardynia to Afryka i kraina pastuchów. Znacie historie o tym, że za komuny dzieci straszono „czarną wołgą”? We Włoszech analogiczną rolę pełniło zdanie: “wywiozę cię na Sardynię”. Dziś słyszymy, że piłkarze niezbyt chętnie zapatrują się na transfer do Napoli, bo ich wyobraźnia wyświetla sceny z „Gomorry”. Pół wieku temu podobnie traktowano możliwość gry w Cagliari, które zresztą nie było atrakcyjnym miejscem nawet pod względem piłkarskim. Dekadę przed historycznym sukcesem, klub zajął ostatnie miejsce w Serie B i z hukiem zleciał do trzeciej ligi.

Co dla jednych byłoby pogrzebem, dla „Rossoblu” było jednak odrodzeniem. Stery klubu przejął Enrico Rocca, któremu towarzyszył Andrea Arrica. Drugiego z wymienionych ratowników śmiało można nazwać sardyńskim Midasem i ojcem sukcesu, którego wtedy nikt się jeszcze nie spodziewał.

Architekt zespołu – Andrea Arrica

Rocca i Arrica przyszli do Cagliari z jasną wizją: wprowadzić klub do Serie A. Każda ich decyzja była przemyślana i logiczna, począwszy od wyboru trenera. Na stołku wylądował Arturo Silvestri, w przeszłości reprezentant kraju i piłkarz Milanu, który miał wielkie ambicje jako szkoleniowiec. Szybko okazało się, że to właściwa osoba: w mgnieniu oka „Rossoblu” znaleźli się we włoskiej ekstraklasie, ale Rocca nie doczekał złotych lat – w 1968 roku klub ponownie przejął Efisio Corrias, który w przerwie między kadencjami był… prezydentem Sardynii.

Gruba szycha we władzach oznaczała snucie jeszcze śmielszych planów, które wkrótce się spełniły.

Ponownie ważną rolę w przeskoczeniu kolejnego szczebelka odegrał Arrica, który pozostał w Cagliari i dbał o transfery. Zresztą, jak mógłby nie zostać? To on w 1963 roku ściągnął na wyspę Gigiego Rivę. Ojciec takiego dealu powinien mieć nie tylko bezpieczną posadę, ale i pomnik, a z jego kranów powinien lecieć Johnny Walker. Transfer 18-latka nie był jedyną zasługą Arriki, ale stworzył podwaliny pod złotą drużynę. Przyszłego trzykrotnego króla strzelców Serie A wypatrzył on w Serie C, gdzie młokos wymiatał w barwach Legnano. Udało mu się przekonać skrzydłowego (dopiero później Riva został napastnikiem) do kontynuowania kariery na wyspie, a ten szybko odwdzięczył się ośmioma golami w Serie B, pomagając w awansie. Riva zakochał się w Sardynii, został jej bohaterem i ikoną, a Andrei był wdzięczny do końca jego życia. – Zawsze był mi bardzo bliski. On i Scopigno byli najważniejsi w mistrzowskim Cagliari – podkreślał lider zespołu.

W kolejnych latach Arrica dokonał jeszcze kilku majstersztyków. Nieskutecznego napastnika Nene z Juventusu ściągnął, by dał brazylijski polot jako pomocnik. Razem z nim do Cagliari trafił późniejszy kapitan mistrzowskiej drużyny, Pierluigi Cera. Dostrzegł talent Roberto Boninsegni, późniejszej gwiazdy Interu, ale też zauważył, że zamiast pomagać Rivie, obaj sobie wadzą. Dlatego wymyślił deal, na który wpadłby tylko szaleniec. Oddał gwiazdę ligowemu rywalowi, ale zabrał z Mediolanu skrzydłowego Angelo Domenghiniego, snajpera Sergio Goriego i obrońcę Cesare Poliego. Po latach powstała opinia, że był to ostatni element mistrzowskiej układanki. Bo trzeba pamiętać, że „Rossoblu” nie zdobyli scudetto z zupełnego zaskoczenia. Już rok wcześniej przypuścili zamach na calcio, ale musieli uznać wyższość Fiorentiny, z której Arrica dopiero co wyciągnął bramkarza Enrico Albertosiego i obrońcę Mario Brugnerę. Obaj na przywitanie zostali największymi przegranymi. Ale potem dziękowali Bogu, że postawił na ich drodze Andreę Arricę.

– Kiedy pierwszy raz usłyszałem o zainteresowaniu ze strony Cagliari, nie chciałem tam trafić. We Florencji zawsze żartowaliśmy, że to jak zesłanie na karną kolonię. Szybko zmieniłem zdanie – przyznał po latach Albertosi. – Arrica był kluczowy, za niewielkie pieniądze stworzył zespół, który zdobył Scudetto. Wiedział, jak dobrać graczy do zespołu. Wymiana z Interem była genialna.

– Był kamieniem milowym w historii klubu. Zabrał mnie na Sardynię i zawsze utrzymywaliśmy doskonałe relacje – to z kolei opinia jednego z bohaterów wspomnianej umowy, Cesare Poliego, który w Cagliari był głównie rezerwowym, co jest chyba najlepszą oceną pracy Arriki.

Gwiazda, liderzy i zespół

– Wyglądałem z okna samolotu i czułem się jak w Afryce. Przybyłem do Cagliari zmasakrowany życiem, wkurzony i zamknięty – po tych słowach nietrudno zgadnąć, że Gigi Riva nie zakładał wsiąknięcia w Sardynię tak mocno, by stać się jej nierozerwalnym symbolem. Tak się jednak stało i w dużej mierze dzięki niemu „Rossoblu” zostali czołową ekipą w lidze. Sezon zwieńczony scudetto kończył z 21 golami (połową całego dorobku zespołu) i trzecim w karierze tytułem „capocannoniere”. Jego lewa noga była postrachem całej Italii. Legendy głoszą, że zdarzali się obrońcy, którzy tak bardzo bali się jego strzałów, że po prostu schodzili mu z drogi. O sile uderzenia Rivy przekonał się też młody fan Cagliari, któremu snajper… złamał rękę. Lekarze nie dawali wiary, że jakikolwiek piłkarz mógł posłać piłkę z taką siłą.

Wersję poszkodowanego po latach uwiarygodniły wspomnienia rezerwowego golkipera, Adriano Reginato. – Przed i po treningu zostawałem, żeby poćwiczyć z nim strzały. Bombardował mnie nieustannie, obrażał się, kiedy chciałem się wymigać od bronienia tych piekielnie mocnych strzałów. Jeśli mam krzywe palce, to jego wina!

Jak podaje John Foot w książce „Calcio”, kult napastnika Cagliari był tak wielki, że jedną z książek o historii mistrzowskiego tytułu zatytułowano na jego cześć „Strzał z lewej nogi”. Warto przy tym dodać, że Gigi był zawodnikiem jednej nogi. Trener Scopigno zwykł nawet żartować, że prawa noga służy Rivie tylko do wsiadania do tramwaju. O tym, jak wielką wartość stanowił dla zespołu niech świadczy fakt, że z walki o drugie scudetto „Rossoblu” wyeliminowała groźna kontuzja Rivy. Sezon spisali na straty, zajmując siódme miejsce w tabeli. Natomiast gdy nękany urazami zakończył karierę, Cagliari spadło do Serie B.

niccolai-albertosi

– Riva jest dla Sardynii kimś wiecznym, legendą, niemalże obiektem kultu – powiedział o nim dziennikarz Vito Biolchini.

Mógł więcej niż inni i chętnie z tego korzystał. Nie lubił rano wstawać, zwłaszcza na trening, dlatego zajęcia odbywały się popołudniu. Może i dwie paczki fajek na dzień mu nie wystarczały, ale jako pierwszy przychodził do szatni i jako ostatni z niej wychodził. Co roku do Cagliari spływały lukratywne oferty, które konsekwentnie odrzucał. Gdyby się w nie zagłębić, okaże się, że przebiły nawet biblijne kuszenie Jezusa. Prezydent Interu rokrocznie przysyłał mu złotego funta na święta, wierząc, że doczeka się odpowiedzi. Kiedy Angelo Moratti w końcu dał za wygraną, miał zapłacić sardyńskiemu klubowi za to, żeby nie puścił swojej gwiazdy nigdzie indziej. To udało się spełnić. Do dziś snajpera zwanego „Rombo di Tuono” można spotkać w sardyńskich knajpach, gdzie chętnie opowiada historię wielkich „Rossoblu”.

Dzięki Rivie wiele osób kojarzy Cagliari z bramkostrzelnym napastnikiem, ale równie ważną postacią mistrzowskiej drużyny był Enrico Albertosi, który przybył na Sardynię już jako gwiazda. Uczestnik mundialu, który miał na koncie ponad 150 meczów w Serie A okazał się jeszcze lepszy niż zakładano.

Albertosi wyśrubował rekord – przez cały sezon wpuścił 11 bramek, najmniej w historii 16-zespołowej ligi. Wynik nie musiał być nawet dwucyfrowy, bo bramkarza „Rossoblu” dwukrotnie pogrążyli klubowi koledzy. Z drugiej strony Enrico mógł się tego spodziewać. W końcu przed sobą miał Comunardo Niccolaiego, którego nazwisko jest we Włoszech synonimem „swojaka”. Nie ma w tym przesady: do dziś po bardziej spektakularnych samobójach włoscy komentatorzy przywołują właśnie defensora Cagliari. Bo Niccolai poza tym, że lubił zaskoczyć swojego bramkarza, robił to w sposób piękny i absurdalny. Szczupakiem, lobem, raz nawet specjalnie, bo źle zrozumiał gwizdek sędziego. John Foot, autor książki „Calcio”, żartował nawet, że być może „Comu” chorował coś w rodzaju piłkarskiego Touretta. – Czasami śmiałem się, że napastnicy mogą mi zazdrościć. Sami nigdy nie zdobyli tak pięknych bramek, jak moje samobóje – mówił o tej dziwnej przypadłości sam zainteresowany.

Nic dziwnego, że Albertosi miewał momenty, w których chciał go udusić.

Ale Niccolai poza kilkoma szkodami był przede wszystkim doskonałym obrońcą. Gdyby było inaczej, nie rozegrałby 29 z 30 możliwych meczów w mistrzowskim sezonie. Być może raz trafił do własnej siatki, ale jak często uratował skórę „Rickiemu”? Docenił to selekcjoner reprezentacji Włoch, który powołał Comunardo na mundial do Meksyku. Oprócz niego w skład srebrnej drużyny weszli Albertosi i Pierluigi Cera, kolejny współtwórca najlepszej linii obrony w tamtym okresie Serie A oraz Riva, Gori i Domenghini. Niccolai na mistrzostwach świata zaliczył tylko jeden występ i znów trafił do historii w nieco pokrętny sposób. Kultowy stał się bowiem komentarz Manlio Scopigno, który widząc swojego obrońcę w koszulce drużyny narodowej wyznał: „Spodziewałem się w życiu wszystkiego, ale nie tego, że kiedyś zobaczę Niccolaiego w kablówce!”

Za sukcesem niewielkiego klubu stały jednak nie tylko gwiazdy. Cagliari stało się po prostu grupą przyjaciół i miejscem, w którym ludzie czuli się wolni.

Tak właśnie poczuł się Angelo Domenghini po odejściu z Interu. – Odetchnąłem. Nie było już telewizji, dziennikarzy, sponsorów. Ponownie odkryłem piękną, autentyczną piłkę i radość z gry. Wychodziłem na boisko z czystą głową, byłem silniejszy, czułem się jakbym oddychał pełnymi płucami i czułem głód zwycięstwa – mówił. – Klimat zrobiło to, że mieszkaliśmy razem. Tuzin chłopaków w jednym mieszkaniu. Każdy miał swoją sypialnię, ale reszta była wspólna. Nasz pensjonat wkrótce stał się miejscem spotkań całej drużyny, rozmawialiśmy i wycinaliśmy sobie numery. Pamiętam, jak kiedyś z mojego pokoju zniknęło łóżko. Chłopaki wyrzucili je przez okno do ogrodu… – wspominał Giulio Zignoli.

Skandal, wybity ząb i samobój – droga do tytułu

Nic dziwnego, że tak zgrany zespół był zdolny do wielkich meczów. Cagliari od pierwszej kolejki dominowało w Serie A, wskakując na fotel lidera w najlepszy możliwy sposób – po wygranej z mistrzem z Florencji. „Rossoblu” wygrali 1:0 po bramce Gigiego Rivy, ale mecz okrzyknięto skandalem. Riva trafił do siatki po kontrowersyjnym rzucie karnym. Później sędzia Concetto Lo Bello nie podyktował dwóch jedenastek dla gospodarzy, a na koniec… anulował wyrównującego gola Violi, dopatrując się spalonego. Trybuny nie zostawiły na Lo Bello suchej nitki, a on sam dla bezpieczeństwa na kilka godzin zamknął się w pokoju sędziowskim.

Corierre della Serra napisało, że nie był to mecz, tylko prywatne show sędziego. Ale – jakkolwiek spojrzeć – był to też wielki triumf Sardyńczyków. Przerwali serię 29 meczów bez porażki, pokonali mistrza kraju i wskoczyli na tron, którego nie oddali już do końca sezonu.

Po drodze wyspiarze zaliczyli jeszcze kilka kapitalnych występów, takich jak mecz z Interem. Zapamiętano go z dwóch powodów. Pierwszym była niesamowita mowa motywacyjna Manlio Scopigno, który powiedział swoim zawodnikom, że widział trenerów Interu, którzy wspólnie z sędziami żartowali z Cagliari. Riva za wszelką cenę chciał dać popalić rywalom, co doprowadziło do brutalnego starcia z Tarcisio Burgnichem, nie bez powodu nazywanym „The Rock”. Napastnik dosłownie skruszył „Skałę” – defensor Interu stracił w tym pojedynku zęba. Równie heroiczny bój Riva stoczył w Turynie, choć tym razem oszczędził przeciwników. To w tym meczu Niccolai najmocniej podpadł Albertosiemu, bo kiedy bramkarz Cagliari szykował się do pewnego chwytu piłki, obrońca przeciął dośrodkowanie i idealnym strzałem głową… dał Juventusowi prowadzenie.

Riva tego wieczora dwukrotnie musiał odrabiać straty, za drugim razem uczynił to w końcowych minutach meczu, co pchnęło „Rossoblu” w stronę tytułu.

„Filozof”, pijak, taktyk – Manlio Scopigno

Zdążyliście już poznać Manlio Scopigno na tyle, że nie trzeba tłumaczyć, dlaczego nazywano go „Filozofem”. To Manlio był tym, któremu Arrica dostarczył części do złożenia mistrzowskiej drużyny, a 44-latek skonstruował piłkarskie Ferrari. Choć akurat w jego przypadku bardziej pasuje porównać „Rossoblu” do Mustanga. Nie tyle z racji piękna tego modelu Forda, co raczej przez historię, która mogła pozbawić go szansy na Scudetto z Cagliari.

Na Sardynię trafił w wyniku konfliktu z władzami Bolonii, z którymi poróżnił się tak bardzo, że wieść o zwolnieniu przekazał mu portier. Na pytanie czy kiedykolwiek wróciłby do tego miasta odparł, że tylko po to, by je zbombardować. Z wyspy wyleciał po roku, również w atmosferze skandalu. W 1967 roku włoski klub wziął udział w letniej lidze w USA, gdzie występował jako Chicago Mustangs. Cagliari spisało się nieźle, więc ambasador Włoch za wielką wodą zaprosił drużynę na kolację do Waszyngtonu. Scopigno darzył whisky miłością równą calcio, co zaprowadziło go na dziedziniec ambasady, który bezceremonialnie obsikał. Wieść o trenerze załatwiającym potrzebę na środku placu przed państwową instytucją szybko dotarła do Italii i Scapigno z hukiem wyleciał z Cagliari. Miał szczęście, że wybryk puszczono w niepamięć.

Być może dlatego, że razem ze zwolnieniem otrzymał nagrodę dla najlepszego w swoim fachu we Włoszech.

Scopigno był trenerem specyficznym, ale skutecznym. Wyśmiewał kolegów, których tytułowano czarodziejami. Nienawidził spóźnialskich, rzadko rozmawiał z zespołem. Wspomniany wcześniej Niccolai mówił, że od szkoleniowca usłyszał w zasadzie dwa słowa: lubiłem cię. Potrafił jednak stworzyć grupę i nad nią zapanować. – Pewnego razu siedzieliśmy w pokoju, dzień przed meczem pucharowym. Kopciliśmy jak smoki, graliśmy w pokera, mieliśmy też kilka butelek. Nagle drzwi się otworzyły, a z kłębów dymu wyszedł Scopigno, który niedawno objął klub. Poprzedni trener, Silvestre, zabiłby nas za to, a Manlio usiadł na łóżku, wyciągnął paczkę fajek i spytał, czy nie mamy nic przeciwko, żeby zapalił. Wypalił papierosa i powiedział, że to był ostatni tej nocy, również dla nas. Pół godziny później już spaliśmy, a dzień później wygraliśmy w świetnym stylu – wspomina Pierluigi Cera.

Scopigno był bardzo wyczulony na zachowanie swoich zawodników w hotelach. Jeśli byli za głośno przypominał im, że nie są w domu. Nie przeszkadzało mu jednak, żeby w hotelowym korytarzu urządzić… trening. Wszystko z powodu deszczu, którego Manlio nienawidził. Kiedy padało lub było zbyt zimno, odwoływał zajęcia twierdząc, że nie ma co ryzykować choroby w zespole. W Bolonii przebił samego siebie, gdy z powodu mrozu kazał zawodnikom trenować w hotelu. Innym razem w hotelowej restauracji urządził mały bankiet, na który zaprosił kilku przyjaciół i dziennikarzy. Szampan lał się strumieniami, kolejni imprezowicze odpadali wraz z następnymi butelkami, a Scopigno najwytrwalszych przetrzymał do 4 nad ranem. W tym samym czasie jego piłkarze spali nieświadomi w tym samym budynku. Kiedy „Filozof” zakończył imprezę rzucił na odchodne: „ci na górze jutro będą chcieli, żebym poprowadził trening. Niech tylko spróbują mnie obudzić. To oni mają grać, nie ja.”

[etoto league=”ita”]

Ale Manlio to nie tylko złote cytaty i pijackie historie. Mówiono, że jak nikt potrafił czytać grę w trakcie meczu, reagować zanim przeciwnik zdoła wykorzystać błąd. Jego zmysł taktyczny przyniósł sukcesy i zainteresowanie Juventusu. Przedziwnym zbiegiem okoliczności Turyńczycy zadzwonili tuż przed najważniejszym meczem sezonu. Scopiglio nie odpowiedział, ale wieść szybko przeniosła się do szatni. Piłkarze przyszli do niego i zapowiedzieli, że jeśli odejdzie, oni także opuszczą Sardynię.

Pytanie, czy „Filozof” w ogóle chciał odchodzić?

– Czułem się dobrze na wyspie. Juventus jest jak garnitur szyty na miarę. Być może piękny, ale nie pasuje do każdego – przyznał po latach.

Kilkanaście godzin po tej ofercie został mistrzem Włoch. Podczas decydującego meczu z Bari stadion odliczał już minuty dzielące Cagliari od Scudetto. Jedyną osobą na trybunach, która nie była podekscytowana, wydawał się właścnie Scopigno. Kiedy Comunardo Niccolai podbiegł i zapytał: ile jeszcze brakuje? Odpowiedział pytaniem: do czego? Zaraz, na pewno zwróciliście uwagę, że „Filozof” najważniejsze spotkanie swojej kariery oglądał z trybun. Dlaczego? To efekt kolejnego wyskoku. W grudniu tak zwyzywał liniowego, że federacja wlepiła mu zakaz przebywania na ławce na pół roku i pozostała niewzruszona na uchylenie go nawet w tak wielkim dniu. Niedługo potem, kiedy cała Sardynia świętowała historyczny sukces, jeden z dziennikarzy zapytał go, jak opisałby samego siebie. Manlio, mistrz ripost, odparł: kim jestem? Tym, któremu teraz chce się spać.

Scudetto, które przyłączyło Sardynię do Włoch

W całej historii Scudetto dla „Rossoblu” kluczowe są jeszcze dwie, połączone ze sobą rzeczy. Pierwszą z nich jest kamienny kocioł zwany Amsicorą. Legendarny stadion Cagliari był znany dzięki niesamowitej atmosferze. W sezonie mistrzowskim nie udało się go zdobyć nikomu, a rok wcześniej wygrał tam tylko Juventus. Wygrał jako ostatni, bo w następnym roku drużyna przeniosła się już na nowy obiekt. – Kiedy graliśmy w domu, ludzie potrafili wyruszyć na nasz niedzielny mecz już w sobotę tylko po to, żeby nas dopingować. Zjeżdżała się cała Sardynia – wspomina Cera.

Na Amsicorze faktycznie byli wszyscy. Najsłynniejszą opowieścią dotyczącą decydującego meczu z Bari jest ta, która mówi o dwóch osobach, które uciekły z więzienia, żeby zobaczyć historyczne mistrzostwo Cagliari. Policjanci złapali ich już na stadionie, ale w geście dobrej woli pozwolili im obejrzeć spotkanie. Innym kryminalistą, który po ucieczce z więzienia nie mógł się powstrzymać od odwiedzin na stadionie był Graziano Mesina. Mówiło się, że najbardziej poszukiwany bandyta we Włoszech, co dwa tygodnie ryzykował, żeby tylko obejrzeć w akcji swojego idola, Gigiego Rivę. W dniu, gdy „Rossoblu” zdobyli tytuł zapewne też tam był i razem z rzeszą kibiców, którzy zajęli nawet banery reklamowe nad trybunami, po ostatnim gwizdku wybiegł na boisko. „Tifosi dopadli do Goriego i Rivy, którzy nie mogą uwolnić się od rozradowanych fanów” – krzyczał dziennikarz Sandro Ciotta, który relacjonował mecz z Bari w radiu. Tłum wylał się na miasto, gdzie dokonano „pogrzebów” Juventusu i Milanu; w Olbii dopadnięto trzech fanów Juve, których z bronią przy skroni zmuszono do założenia koszulek z wizerunkiem Rivy.

Ktoś rzucił hasło, które zapisało się w historii, mówiąc, że nawet czterej Maurowie z flagi Sardynii zsunęli z oczu opaski, żeby zobaczyć, czy to naprawdę się stało.

US_Cagliari_Serie_A_1969-70

To dobry moment, żeby przejść do ostatniej z wspomnianych na początku akapitu kluczowych kwestii mistrzostwa dla Cagliari, czyli tego, co było potem.

Mówi się, żeby nie mieszać sportu z polityką, jednak triumf ekipy Scopigno był dla Sardynii i jej społeczności czymś więcej niż sukcesem klubu piłkarskiego. Do niedawna wyspa była podzielona nawet w kwestii języka – część osób skłaniało się ku włoskiemu, część chciało zachować tradycyjny, miejscowy dialekt. Trzeba pamiętać, że z racji położenia czy funkcji kolonii karnej, Sardynia była różnorodna. Pełno było na niej zbirów, imigrantów i różnych klas społecznych. Dopiero „Rossoblu” udało się wszystkich połączyć.

– Mogłem zdobyć tryplet w Turynie, ale Sardynia uczyniła mnie mężczyzną. To był mój ląd, pragnąłem dla niego tego mistrzostwa. Widziałem twarze emigrantów z Niemiec, Belgii, Szwajcarii, górników i lekarzy. Zrobiliśmy to dla tych, którzy byli nazywani bandytami i pastuchami. Ich radość była nasza – mówił po latach Gigi Riva.

„Rombo di Tuono” zapoczątkował rewolucję całej wyspy, miał nawet wpływ na rozwój technologiczny. Mówi się, że to dla niego sardyńczycy masowo kupowali radia, żeby nawet na pastwisku móc słuchać o tym, co wyprawia na boisku. Scudetto miało wpływ psychologiczny i socjologiczny, zmieniło postrzeganie wyspy w oczach Włochów i dało Cagliari szansę gry w Pucharze Europy. – Po mistrzostwie Sardynia stała się częścią Włoch. Wyspa potrzebowała sukcesu i otrzymała go na boisku, pokonując mocarzy z Mediolanu i Turynu. Scudetto uwolniło Sardyńczyków od kompleksów niższości, pozwoliło im przeżyć coś radosnego – stwierdził natomiast historyk Gianni Brera.

Te sukcesy wyspiarzy nie wszystkim pasowały.

Po srebrnym medalu wywalczonym rok wcześniej, rozgoryczeni nieskutecznymi staraniami o Rivę włodarze Juventusu zarzucili Cagliari oszustwo. – To pieniądze mafii przyciągnęły piłkarzy na Sardynię. Z jakiego innego powodu chcieliby grać na wyspie? – pytali. – Mistrzostwo Cagliari było pierwszym uczciwie zdobytym tytułem od lat – odgryzł się Scapigno, który nigdy później nie osiągnął już tak wielkiego sukcesu. Chyba tego nie żałował, bo jak przyznał: „jeden tytuł zdobyty w Cagliari jest wart więcej niż 10 wygranych gdzie indziej.”

Nie ma co się oszukiwać – taki sezon na Sardynii nie zdarzy się ani teraz, ani zapewne nigdy. Ale nawet awans do Ligi Mistrzów, o co mogą powalczyć „Rossoblu”, będzie godną kontynuacją dzieła z 1970 roku. Nie ma już co prawda takich gwiazd jak Riva, Albertosi czy Domenghini, ale jest Tommaso Giullini, który wymarzył sobie zbudowanie stabilnej pozycji klubu w Serie A. Nowy prezydent też ma swojego Boninsegnę, bo przecież Nicolo Barella odszedł do Interu po to, by Cagliari miało budżet na wzmocnienia godne 100-lecia klubu.

Od teraz tylko od Radji Nainggolana i spółki zależy, czy uda się nawiązać do złotych lat.

Szymon Janczyk

Michał Kołkowski

Opublikowane 30.11.2019 09:25 przez

Michał Kołkowski

Weszło Extra
12.04.2021

“Cyberpunk 2077 jest wyłomem w wizerunku CD Projektu”

– W Polsce generalnie lubimy zamieniać pracę w grę. Lubimy realizm. Wielkie kosmiczne sagi, historie o super-żołnierzach – to jest domena takich krajów jak USA czy Australia. Nie mówię, że nie ma u nas miłośników science-fiction czy fantasty, ale polski gracz docenia gry z tych gatunków, o ile jest w nich choć odrobina brudu i […]
12.04.2021
Weszło Extra
09.04.2021

“Rywalizacja USA i Chin to mecz drużyn, które różnią się pod każdym względem”

– Kiedy dochodzimy do momentu – na przykład w związku z mistrzostwami świata w Katarze albo klękaniem przed meczami – gdy od sportowców zaczyna się oczekiwać politycznych deklaracji, to znaczy, że doszło do pomieszania pojęć. Wydaje mi się, że musimy coś z tym zrobić, inaczej sport jaki znamy po prostu ulegnie w tak wielkim stopniu […]
09.04.2021
Weszło Extra
08.04.2021

Piłkarze w walce z rakiem. Bądź jak Robben, nie bądź jak Hartson

Mohamed Abarhoun umarł dwa miesiące po tym, jak ogłosił, że wyzdrowiał. Stilian Petrow życie zawdzięcza żonie. Jonas Gutierrez musiał pożegnać się ze swoimi bujnymi czarnymi włosami. Sola Bambę najbardziej rozśmieszyła peruka żony Neila Warnocka. Eric Abidal wyglądał już jak trup. Francesco Acerbi uznał raka za karę i szansę na odkupienie. Germana Burgosa rak uczynił piłkarsko […]
08.04.2021
Weszło Extra
28.03.2021

13 dni królestwa. Jak czarujący oszust z Wilna został władcą Andory?

Z łatwością zdobywał serca arystokratek i milionerek, choć czasami nie było go stać nawet na kupno maślanej bułeczki. Suchą stopą przeszedł przed dwie wojny światowe, mimo że w trakcie obu znajdował się w centrum wydarzeń. Nie złamał go pobyt we francuskim i hiszpańskim więzieniu, nie złamała sowiecka, amerykańska i francuska niewola. Rozmachu w rozpychaniu się […]
28.03.2021
Weszło Extra
27.03.2021

Chcę tylko, by Hania nie była więźniem swojego ciała…

– Marzę, żeby Hania była samodzielna i mogła korzystać z życia. To tyle. Chcemy doprowadzić do tego, by nie była więźniem swojego ciała. O to walczymy, o tym marzymy – opowiada Adrian Błąd. Jego córka, Hania, wskutek komplikacji przy porodzie, ma poważne problemy neurologiczne. Zaburzenia ruchu, zaburzenia wzroku, zaburzenia mimiki twarzy. W rozmowie z nami […]
27.03.2021
Weszło Extra
20.03.2021

“Jeśli na Ziemi wylądowaliby kosmici, nie byłoby to dla mnie zaskoczeniem”

To nie jest klasyczny wywiad ze sportowcem. Właściwie nie pada w nim ani jedno zdanie o piłce nożnej. Martin Chudy, bramkarz Górnika Zabrze, pasjonuje się światem. Tak to nazwijmy. Sam tłumaczy, że kiedy się nakręci, nie da się zatrzymać jego słowotoku. Rozstrzał tematów, który poruszał w rozmowie z nami, jest wprost nieprawdopodobny. Osho, Bill Gates, […]
20.03.2021
Weszło
07.04.2021

Dobry mecz Juventusu. Piłkarzy Napoli trzeba wykręcać z murawy

To nie było One Man Show, ale niewiele ku temu zabrakło. Federico Chiesa był bez wątpienia najlepszym zawodnikiem na boisku. Zdominował całe spotkanie, nie dał pola do konkurencji Cristiano Ronaldo, nie mówiąc już o Lorenzo Insigne. Świecił najjaśniej, ale tym razem nie ma co się na jego klub zżymać.  Czy Juventus zagrał dobre spotkanie? Ano […]
07.04.2021
Suche Info
17.03.2021

Sarri wróci do Napoli?

Maurizio Sarri pozostaje bez pracy odkąd rozstał się z Juventusem. Okres bezrobocia może się jednak skończyć, bo jak donosi Sport Mediaset, jego powrót na ławkę w Napoli jest prawdopodobny. Zdaniem mediów Aurelio De Laurentiisem coraz częściej rozmawia z Sarrim o jego ponownym zatrudnieniu. Napoli po słabym okresie wzięło się w garść, wygrało trzy z czterech […]
17.03.2021
Weszło
17.03.2021

Niezły Numer – 15 kadrowiczów z topowych lig Europy. Węgry i Albania daleko w tyle

Poznaliśmy już ostateczny kształt kadry Paulo Sousy. Na pierwszym zgrupowaniu nie zabraknie niespodzianek, jednak trzon kadry jest niezmienny. Biało-czerwoni wciąż mogą się pochwalić liczną grupą piłkarzy, którzy na co dzień grają w topowych ligach w Europie. Jak wypadamy na tle rywali z grupy? W zasadzie ustępujemy miejsca tylko Anglii, z którą Sousa chce się bić […]
17.03.2021
Suche Info
16.03.2021

Arrivederci! Całkowita klęska włoskich klubów w Lidze Mistrzów

To jeden z najczarniejszych sezonów dla świata calcio, jeżeli chodzi o występy klubów z Serie A w Lidze Mistrzów. Wszystko wskazuje na to, że ani jedna ekipa z Włoch nie zamelduje się nawet w ćwierćfinale rozgrywek. Dzisiaj z Champions League pożegnała się Atalanta Bergamo, odprawiona z kwitkiem przez Real Madryt. Już wcześniej sensacyjnie poległ Juventus, […]
16.03.2021
Weszło
08.03.2021

Inter uczy, jak zrobić coś dobrze, ale się nie narobić

Jeden celny strzał w całym meczu, jeden gol, trzy punkty. Kto mógłby zrobić coś takiego, jak nie Inter stworzony na modłę Antonio Conte? Zaznaczmy: Inter pewnie zmierzający po mistrzostwo Włoch, Inter podtrzymujący przewagę sześciu punktów nad Milanem. Może nie był to mecz wybitny, ba, poza męska walką po stronie obu ekip nie było na czym […]
08.03.2021
Weszło
07.03.2021

Zieliński z dubletem asyst! Skorupski nie dał rady Napoli

Możemy to powiedzieć bez grama kurtuazji: Piotr Zieliński zaliczył standardowy dzień w biurze. Tak, to już pewnego rodzaju codzienność, że w meczach Napoli widzimy Polaka z bramką lub asystą. Rok 2021 jest pod tym względem absolutnie wyjątkowy. Mówimy o życiowej formie, czymś magicznym. “Zielu” na pozycji nr 10 gra jak z nut, co trzeba powiedzieć […]
07.03.2021
Liga Europy
15.04.2021

Stary lis wypełnił zadanie. Ajax za burtą, Roma zagra o finał z United

Włosi twierdzili dziś, że Roma gra dla całej Italii. Fakt, Giallorossi to ostatni przedstawiciel Półwyspu Apenińskiego w Europie. I to się nie zmieni, bo Rzymianie awansowali do półfinału Ligi Europy. Ale czy Italia po tym spotkaniu pęka z dumy? No, niekoniecznie. Przy takiej bryndzy Włosi pewnie jednak to przeboleją. W takich chwilach cel uświęca środki, więc nie […]
15.04.2021
Liga Europy
15.04.2021

Koniec pięknej przygody. Arsenal wypunktował Slavię

Slavia Praga to jedna z niewątpliwych rewelacji sezonu 2020/21 w Lidze Europy. Zresztą czeska ekipa nie pierwszy raz pokazała, że potrafi napsuć krwi faworytom. No ale tak to z rewelacjami bywa, że prędzej czy później trafia kosa na kamień. Ich piękna przygoda się kończy, niekiedy dość boleśnie. Dzisiaj przyszła kryska na prażan. Arsenal wyjaśnił ich […]
15.04.2021
Felietony i blogi
15.04.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Ktoś to musi powiedzieć, niech będzie, że ja. Naszykujmy szklanki z wodą i miejmy to z głowy: Maciej Skorża wraca do Ekstraklasy. Liga będzie ciekawsza. Wraca trener nietuzinkowy, wraca trener utytułowany, wraca trener, który kształtował ligowy krajobraz przez ponad dekadę. Trener, który w różnych miejscach kojarzy się dobrze – jest Spartak, jest Barcelona, jest mistrz […]
15.04.2021
Weszło
15.04.2021

Puchar Fuksiarza – pierwsze typy, odkrywamy karty!

To już jutro. Wielki dzień, w którym zaczyna się Puchar Fuksiarza. Zaczęliśmy od losowania, poznaliśmy grupy, teraz czas na rywalizację. A kochamy rywalizować. Kiedyś Olkiewicz ze Smykiem założyli się, kto szybciej dobiegnie do redakcji ze stacji metra – wygrał Olkiewicz, a Smyk dalej biegnie. W każdym razie: jutro zaczynamy pierwszą kolejkę. A dziś odkrywamy karty, […]
15.04.2021
WeszłoTV
15.04.2021

Quiz: WOJCIECH HADAJ – REDEMPTION

15.04.2021
Weszło
15.04.2021

Bruk-Bet przez wirusa nie gra od miesiąca. “Nikomu nie życzę takiej sytuacji”

Bruk-Bet Termalica Nieciecza od blisko miesiąca nie wychodzi na boisko. I na wyjście na nie jeszcze chwilę poczeka. Departament rozgrywek krajowych PZPN poinformował o przełożeniu kolejnego spotkania “Słoników”, co oznacza, że lider 1. ligi będzie miał cztery mecze na koncie mniej względem terminarza. Sytuacja robi się nieciekawa, bo nawet jeśli Bruk-Bet wróci do gry w […]
15.04.2021
Weszło
11.04.2021

Szymon Żurkowski wreszcie na fali wznoszącej

Był moment, w którym już naprawdę poważnie martwiliśmy się, co wyjdzie z włoskiej przygody Szymona Żurkowskiego. To, że nie wywalczył sobie placu w barwach Fiorentiny można było mieć wkalkulowane, co tu kryć, ale dość długo również w Serie B miał pod górkę. Ostatnie tygodnie dają jednak nadzieję, że najgorsze już za byłym pomocnikiem Górnikiem Zabrze […]
11.04.2021
Weszło
10.04.2021

Łabojko: Koledzy z Brescii mówili, żeby się zbytnio nie przyzwyczajać do trenerów

Jakub Łabojko na początku tego sezonu zamienił Śląsk Wrocław na Brescię Calcio i nie przepadł. Co prawda częściej wchodzi z ławki niż zaczyna od początku, ale gra w prawie każdym meczu. Ze swoją drużyną nadal może mierzyć w awans do Serie A, a niedawno doczekał się premierowego gola na włoskiej ziemi. Rozmawiamy z nim o […]
10.04.2021
Weszło
21.03.2021

Ile trzeba do pokonania Juventusu? Jeden celny strzał

To miał być standardowy dzień w biurze Juventusu. Mecz na własnym stadionie, przeciwnik w kryzysie i wizja walki o wicemistrzostwo Włoch. To wszystko powinno było wystarczyć, żeby uderzyć na pełnej w beniaminka i po prostu pokazać wyższość piłkarską. Plan dobry, ale z luką w postaci faktu, że “Stara Dama” potrafi gubić punkty ze słabiakami. W […]
21.03.2021
Weszło
18.03.2021

Koronawirus znów miesza w światowej piłce. Odwołany mecz Interu!

Historia zatacza koła. Mija rok, odkąd Europa musi borykać się z konsekwencjami, jakie na całe społeczeństwo wywiera pandemia koronawirusa. Przecież to właśnie w marcu 2020 roku pojawiły się pierwsze zachorowania, pierwsze zakazy, pierwsze nakazy, pierwsze lockdowny. Gospodarka zaczęła stawać, ludzie zamknęli się w domach, zaczęli nosić maseczki i częściej myć ręce. Rok temu stanęła też […]
18.03.2021
Włochy
16.03.2021

Od sprzedawania losów do bicia rekordów. Luis Muriel zachwyca w Atalancie

“Razem z ojcem robili wszystko, żeby utrzymać rodzinę. Sprzedawali kupony na loterię na ulicach Santo Tomas, żeby zarobić na dojazdy Luisa na treningi i do szkoły. Pensja jego ojca, który był taksówkarzem, nie sięgała nawet siedmiu dolarów miesięcznie. Luis handlował nie tylko kuponami, ale też pamiątki, które własnoręcznie robiła jego babcia” – pisze Marca o […]
16.03.2021
Weszło
10.03.2021

Czas na rozstanie CR7 z Juve? Obciąża budżet, nie gwarantuje sukcesów

“Zdradzeni przez Cristiano Ronaldo” – krzyczy z okładki “Corriere dello Sport”. O mrocznym dniu Juve pisze “La Gazzetta dello Sport”. A “Tuttosport” narzeka, że odpadać można, ale nie w taki sposób. Włoskie media mówią jednym głosem, krytykując kolejną porażkę Juventusu. Zastanawiają się też, czy projekt “CR7” w Turynie ma jeszcze sens, skoro nawet płacenie 31 […]
10.03.2021
Włochy
12.02.2020

Arjen Robben w Napoli? Nie, to Fabian Ruiz!

Ileż razy widzieliśmy tego rodzaju akcje w wykonaniu Arjena Robbena czy Leo Messiego? Klasyka futbolu. Zejście do lewej nogi przed polem karnym, jedna poprawką piłki na stopie, druga, wreszcie idealnie zawinięte uderzenie, lądujące w siatce poza zasięgiem ramion interweniującego rozpaczliwie golkipera. Dzisiaj takim robbenowym strzałem popisał się Fabian Ruiz, zapewniając tym samym Napoli arcyważne zwycięstwo […]
12.02.2020
Włochy
12.02.2020

Zwycięstwo z Juve to nie przypadek. Hellas rewelacją sezonu we Włoszech

Seria ośmiu ligowych meczów bez porażki, której ostatnim – przynajmniej na ten moment – akcentem jest sensacyjne zwycięstwo nad Juventusem. Wow. Trzeba przyznać, że zawodnicy Hellasu Werona nieźle sobie ostatnio poczynają w Serie A. Beniaminek wskoczył już na szóste miejsce w tabeli włoskiej ekstraklasy i na ten moment nic nie wskazuje na to, by Gialloblu […]
12.02.2020
Włochy
09.02.2020

Widowisko z najwyższej półki. Inter wciąż rządzi w Mediolanie

Faworyt dzisiejszych derbów Mediolanu był oczywisty. Inter jest w ostatnich miesiącach świetny, Inter walczy o mistrzostwo Włoch, Inter ma w swoim składzie piłkarzy, którzy po zakończeniu rozgrywek wylądują w najlepszej jedenastce sezonu Serie A. Milan? To obecnie po prostu ligowy średniak, z ambicją załapania się do ligowego TOP6. Ale – tak, tak, wiemy, to oklepane […]
09.02.2020
Włochy
09.02.2020

Plecy w tabeli i w Excelu. Milan nigdy nie był tak daleko w tyle za Interem

– Dziś to zupełnie inny Milan niż kiedyś. Problemem nie jest to, że zarządzający nim ludzie, nie przeszli płynnie od kopania piłki do pracy za biurkiem. Problem jest taki, że muszą się nauczyć, że to nie jest już klub, w którym kiedyś grali. Milan ma brakujące elementy… w zasadzie wszędzie – opisał sytuację swojego byłego […]
09.02.2020
Włochy
29.01.2020

Mistrzowski gambit Fabio Capello. Historia niezwyciężonego Milanu

19 maja 1991 roku. Naszpikowany gwiazdami światowego futbolu AC Milan pod wodzą słynnego Arrigo Sacchiego przyjeżdża na Stadio San Nicola, by zmierzyć się tam z miejscowym Bari w ramach przedostatniej kolejki Serie A. Teoretycznie mediolańska ekipa, która rok i dwa lata wcześniej zgarniała przecież Puchar Europy, wciąż ma jeszcze szansę na sięgnięcie po mistrzostwo kraju. […]
29.01.2020
Włochy
28.01.2020

Andrea Belotti, czyli niespełnione marzenie Milanu

Mercato w 2017 roku miało być dla Milanu wyjątkowe. Nic tak nie działa na kibiców, jak wizja ściągnięcia bramkostrzelnego napastnika, a taki właśnie plan mieli Rossoneri. Za jednym zamachem podnieść jakość zespołu i zyskać przychylność trybun, które od lat czekają na gwiazdę z przodu? Idealnie. Do mediów wyciekały już nazwiska: Aubameyang, Morata i… Andrea Belotti. […]
28.01.2020
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Liga Europy
15.04.2021

Stary lis wypełnił zadanie. Ajax za burtą, Roma zagra o finał z United

Włosi twierdzili dziś, że Roma gra dla całej Italii. Fakt, Giallorossi to ostatni przedstawiciel Półwyspu Apenińskiego w Europie. I to się nie zmieni, bo Rzymianie awansowali do półfinału Ligi Europy. Ale czy Italia po tym spotkaniu pęka z dumy? No, niekoniecznie. Przy takiej bryndzy Włosi pewnie jednak to przeboleją. W takich chwilach cel uświęca środki, więc nie […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Manchester United przyklepał awans

Manchester United w pierwszym meczu pokonał 2-0 Granadę i był pewny swego przed spotkaniem rewanżowym o półfinał Ligi Europy. Ole Gunnar Solskjaer wymienił połowę składu w porównaniu do ligowej potyczki z Tottenhamem Hotspur, ale Czerwone Diabły nie zlekceważyły rywala z Hiszpanii.  Udało się im się powtórzyć rezultat z pierwszego meczu. Wynik spotkania już w szóstej […]
15.04.2021
Liga Europy
15.04.2021

Koniec pięknej przygody. Arsenal wypunktował Slavię

Slavia Praga to jedna z niewątpliwych rewelacji sezonu 2020/21 w Lidze Europy. Zresztą czeska ekipa nie pierwszy raz pokazała, że potrafi napsuć krwi faworytom. No ale tak to z rewelacjami bywa, że prędzej czy później trafia kosa na kamień. Ich piękna przygoda się kończy, niekiedy dość boleśnie. Dzisiaj przyszła kryska na prażan. Arsenal wyjaśnił ich […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Gerard Moreno się nie zatrzymuje

Kapitalny czas w swojej karierze przeżywa właśnie Gerard Moreno. Hiszpański napastnik strzela bramki jak na zawołanie i właśnie poprowadził Villarreal do półfinału Ligi Europy.  Hiszpanie mierzyli się dziś z Dinamem Zagrzeb. Do meczu przystępowali z zaliczką 1-0, ale lekceważenie Chorwatów byłoby złym pomysłem. Wszak mówimy o ekipie, która w poprzedniej rundzie w rewanżu odrobiła dwie […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Marco Paixao w drodze po kolejną koronę

Flavio Paixao został jakiś czas temu najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii Ekstraklasy, ale jego brak Marco również nie może narzekać na nudę. Wiele wskazuje na to, że niedługo zgarnie koronę króla strzelców zaplecza tureckiej ekstraklasy. Po raz trzeci z rzędu.  W dzisiejszym meczu jego Altay zremisował 2-2 Ankarasporem i zajmuje czwarte, dające grę w barażach miejsce w […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Kolejny klops Grabary w półfinale Pucharu Danii

W Danii doszło do rewanżowych starć w krajowym pucharze. Ekipa Sonderjyske wygrała 3-1 z Midtjylland i awansowała do finału, choć przegrała pierwsze spotkanie (0-1). Taka sztuka nie udała się z kolei Aarhus GF, czyli drużynie, w której między słupkami stoi Kamil Grabara.  Zespół Polaka w pierwszym meczu przegrał z Randers FC 0-2. Grabara był zresztą […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Raków z Lechem bez Tijanicia. Przyczyną koronawirus

Raków Częstochowa wyeliminował wczoraj Cracovię w półfinale Pucharu Polski, ale przed ekipą Marka Papszuna lada moment kolejne wyzwania. Pierwszym z nich będzie ligowa potyczka z Lechem Poznań. Jak informuje portal TVP Sport, trzecia drużyna ligi przystąpi do niej osłabiona przez brak Davida Tijanicia.  Słoweniec był jednym z bohaterów ligowego meczu z Wisłą Kraków w ostatniej […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Pogba bohaterem serialu. “Jest ikoną pokolenia”

Paul Pogba podpisał nowy kontrakt. Tym razem umowa nie dotyczy jednak gry w piłkę. Platforma Amazon Prime wyprodukuje serial dokumentalny o życiu francuskiego pomocnika.  Tytuł? “Pogmentary”. Rok premiery? 2022. Serial ma pokazywać unikatowe sceny z życia prywatnego piłkarza oraz zahaczać o boisko. Amazon coraz częściej w swoich produkcjach porusza tematy futbolowe. Swoich seriali doczekały się […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Przyszłość Suareza? Atletico, klub Beckhama lub… powrót do Anglii

Luis Suarez może zostać mistrzem Hiszpanii wraz z Atletico Madryt, ale hiszpańskie media już zastanawiają się nad tym, jaka będzie jego przyszłość. Kontrakt Urugwajczyka z Los Colchoneros obowiązuje do końca przyszłego sezonu, ale zdaniem Deportes Cuatro mógłby on bez większych przeszkód opuścić stolicę Hiszpanii również w najbliższym okienku transferowym.  34-latek strzelił dla Atletico 19 bramek […]
15.04.2021
Uncategorized
15.04.2021

Piątek w Weszło FM: Kozak, który przebiegł ponad 100 maratonów + ekstraklasa

Piątkowe mecze ekstraklasy. Wizyta w słonecznej Portugalii. Gość, który przebiegł ponad 100 maratonów. Wioślarka, która została biegaczką. Jutro na naszej antenie nie zabraknie ciekawych programów, szczegóły:  7-10, Dwójka bez sternika. Gościem Moniki Wądołowskiej i Kamila Gapińskiego będzie Marcin Soszka, który przebiegł… ponad 100 maratonów. Ukończył też projekt 61 maratonów w 61 stolicach europejskich państw. 10-11, […]
15.04.2021
Felietony i blogi
15.04.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Ktoś to musi powiedzieć, niech będzie, że ja. Naszykujmy szklanki z wodą i miejmy to z głowy: Maciej Skorża wraca do Ekstraklasy. Liga będzie ciekawsza. Wraca trener nietuzinkowy, wraca trener utytułowany, wraca trener, który kształtował ligowy krajobraz przez ponad dekadę. Trener, który w różnych miejscach kojarzy się dobrze – jest Spartak, jest Barcelona, jest mistrz […]
15.04.2021
Weszło
15.04.2021

Puchar Fuksiarza – pierwsze typy, odkrywamy karty!

To już jutro. Wielki dzień, w którym zaczyna się Puchar Fuksiarza. Zaczęliśmy od losowania, poznaliśmy grupy, teraz czas na rywalizację. A kochamy rywalizować. Kiedyś Olkiewicz ze Smykiem założyli się, kto szybciej dobiegnie do redakcji ze stacji metra – wygrał Olkiewicz, a Smyk dalej biegnie. W każdym razie: jutro zaczynamy pierwszą kolejkę. A dziś odkrywamy karty, […]
15.04.2021
WeszłoTV
15.04.2021

Quiz: WOJCIECH HADAJ – REDEMPTION

15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Myć w Krakowie, Sylwestrzak w stolicy (obsada sędziowska)

Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, jak będzie wyglądała obsada sędziowska 25. kolejki Ekstraklasy. Przed ciekawym testem stanie Damian Sylwetrzak. 29-latek, który zadebiutował w Ekstraklasie w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu, zbiera dobre recenzje, więc Kolegium Sędziów coraz śmielej korzysta z jego usług. W tej kolejce arbiter z Wrocławia poprowadzi mecz pomiędzy Legią Warszawa a Cracovią.  Kolejną […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Torreira znów nalega na transfer do Argentyny

– Nie chcę już grać w Europie. Chcę grać dla Boca Juniors. To nie żadna gwałtowna decyzja – mówił kilkanaście dni temu Lucas Torreira, którego matka zmarła na koronawirusa. To właśnie to traumatyczne wydarzenie sprawiło, że Urugwajczyk chce kontynuować karierę bliżej rodzinnych stron. Jeśli komuś wydawało się, że z czasem zmieni swą decyzję, to wiele […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Nowy trener w sztabie Lecha

W sobotę oficjalnie ogłoszono, że nowym trenerem Lecha Poznań zostanie Maciej Skorża. Nie należało jednak traktować tej informacji jako ostatniej w kontekście sztabu Kolejorza. Kilka dni później poznaliśmy nazwisko asystenta szkoleniowca. Został nim Rafał Janas.  Nie jest to żadna niespodzianka. Mówimy o trenerze, który Skorży pomagał również w Wiśle Kraków, Legii Warszawa, Al-Ettifaq, Pogoni Szczecin i […]
15.04.2021
Suche Info
15.04.2021

Rafael van der Vaart przejechał się po Timo Wernerze

Bez wątpienia nie jest to udany sezon pod względem statystyk strzeleckich dla niemieckiego piłkarza. Ba, jego postawa w premierowym sezonie gry dla Chelsea Londyn jest rozczarowująca. Cały czas znajduje się pod ostrzałem mediów. Słów krytyki w jego stronę nie szczędził były zawodnik Realu Madryt czy HSV Hamburg. Przyznał, że dla niego Werner jest jak “ślepy […]
15.04.2021
Weszło
15.04.2021

Bruk-Bet przez wirusa nie gra od miesiąca. “Nikomu nie życzę takiej sytuacji”

Bruk-Bet Termalica Nieciecza od blisko miesiąca nie wychodzi na boisko. I na wyjście na nie jeszcze chwilę poczeka. Departament rozgrywek krajowych PZPN poinformował o przełożeniu kolejnego spotkania “Słoników”, co oznacza, że lider 1. ligi będzie miał cztery mecze na koncie mniej względem terminarza. Sytuacja robi się nieciekawa, bo nawet jeśli Bruk-Bet wróci do gry w […]
15.04.2021