post
Avatar

Opublikowane 30.11.2019 09:25 przez

Michał Kołkowski

Mimo niedawnej wpadki z beniaminkiem z Lecce, Cagliari pozostaje największą rewelacją obecnego sezonu Serie A. Klub z Sardynii dzięki serii 11 meczów bez porażki plasuje się na miejscu gwarantującym grę w Lidze Mistrzów. Awans do europejskich pucharów byłby wymarzonym prezentem z okazji 100-lecia istnienia ekipy „Rossoblu”, ale trzeba pamiętać, że nawet ewentualne miejsce na podium nie będzie największym sukcesem w historii sardyńskiej piłki. Pół wieku temu, również przy okazji okrągłego jubileuszu, banda z Cagliari dowodzona przez Gigiego Rivę sięgnęła po pierwsze i jedyne dotychczas scudetto. Był to bezprecedensowy przypadek w historii włoskiego futbolu. Nigdy później, ani nigdy wcześniej, mistrzostwo nie opuściło lądowej części Włoch.

Jak doszło do tego, że w szóstym sezonie po awansie do Serie A, Cagliari wdrapało się na ligowy szczyt?

– Spójrzcie na mapę, a dowiecie się, co myślą o nas Włosi – mówił swoim piłkarzom trener Manlio Scopigno. Nawiązywał do tego, że Sardynia wygląda, jak gdyby wielki but wykopał ją z dala od lądowej części Italii. Sardyńczycy są tym dzieckiem, z którego każdy w klasie miał polewkę. Nie pomagał w tym fakt, że na wyspę zsyłano wszelkiego rodzaju męty i więźniów, a także to, że zamiast kurortów wakacyjnych wciąż dominowały tam pola i łąki, na których pasły się owce. Dlatego mówiono, że Sardynia to Afryka i kraina pastuchów. Znacie historie o tym, że za komuny dzieci straszono „czarną wołgą”? We Włoszech analogiczną rolę pełniło zdanie: “wywiozę cię na Sardynię”. Dziś słyszymy, że piłkarze niezbyt chętnie zapatrują się na transfer do Napoli, bo ich wyobraźnia wyświetla sceny z „Gomorry”. Pół wieku temu podobnie traktowano możliwość gry w Cagliari, które zresztą nie było atrakcyjnym miejscem nawet pod względem piłkarskim. Dekadę przed historycznym sukcesem, klub zajął ostatnie miejsce w Serie B i z hukiem zleciał do trzeciej ligi.

Co dla jednych byłoby pogrzebem, dla „Rossoblu” było jednak odrodzeniem. Stery klubu przejął Enrico Rocca, któremu towarzyszył Andrea Arrica. Drugiego z wymienionych ratowników śmiało można nazwać sardyńskim Midasem i ojcem sukcesu, którego wtedy nikt się jeszcze nie spodziewał.

Architekt zespołu – Andrea Arrica

Rocca i Arrica przyszli do Cagliari z jasną wizją: wprowadzić klub do Serie A. Każda ich decyzja była przemyślana i logiczna, począwszy od wyboru trenera. Na stołku wylądował Arturo Silvestri, w przeszłości reprezentant kraju i piłkarz Milanu, który miał wielkie ambicje jako szkoleniowiec. Szybko okazało się, że to właściwa osoba: w mgnieniu oka „Rossoblu” znaleźli się we włoskiej ekstraklasie, ale Rocca nie doczekał złotych lat – w 1968 roku klub ponownie przejął Efisio Corrias, który w przerwie między kadencjami był… prezydentem Sardynii.

Gruba szycha we władzach oznaczała snucie jeszcze śmielszych planów, które wkrótce się spełniły.

Ponownie ważną rolę w przeskoczeniu kolejnego szczebelka odegrał Arrica, który pozostał w Cagliari i dbał o transfery. Zresztą, jak mógłby nie zostać? To on w 1963 roku ściągnął na wyspę Gigiego Rivę. Ojciec takiego dealu powinien mieć nie tylko bezpieczną posadę, ale i pomnik, a z jego kranów powinien lecieć Johnny Walker. Transfer 18-latka nie był jedyną zasługą Arriki, ale stworzył podwaliny pod złotą drużynę. Przyszłego trzykrotnego króla strzelców Serie A wypatrzył on w Serie C, gdzie młokos wymiatał w barwach Legnano. Udało mu się przekonać skrzydłowego (dopiero później Riva został napastnikiem) do kontynuowania kariery na wyspie, a ten szybko odwdzięczył się ośmioma golami w Serie B, pomagając w awansie. Riva zakochał się w Sardynii, został jej bohaterem i ikoną, a Andrei był wdzięczny do końca jego życia. – Zawsze był mi bardzo bliski. On i Scopigno byli najważniejsi w mistrzowskim Cagliari – podkreślał lider zespołu.

W kolejnych latach Arrica dokonał jeszcze kilku majstersztyków. Nieskutecznego napastnika Nene z Juventusu ściągnął, by dał brazylijski polot jako pomocnik. Razem z nim do Cagliari trafił późniejszy kapitan mistrzowskiej drużyny, Pierluigi Cera. Dostrzegł talent Roberto Boninsegni, późniejszej gwiazdy Interu, ale też zauważył, że zamiast pomagać Rivie, obaj sobie wadzą. Dlatego wymyślił deal, na który wpadłby tylko szaleniec. Oddał gwiazdę ligowemu rywalowi, ale zabrał z Mediolanu skrzydłowego Angelo Domenghiniego, snajpera Sergio Goriego i obrońcę Cesare Poliego. Po latach powstała opinia, że był to ostatni element mistrzowskiej układanki. Bo trzeba pamiętać, że „Rossoblu” nie zdobyli scudetto z zupełnego zaskoczenia. Już rok wcześniej przypuścili zamach na calcio, ale musieli uznać wyższość Fiorentiny, z której Arrica dopiero co wyciągnął bramkarza Enrico Albertosiego i obrońcę Mario Brugnerę. Obaj na przywitanie zostali największymi przegranymi. Ale potem dziękowali Bogu, że postawił na ich drodze Andreę Arricę.

– Kiedy pierwszy raz usłyszałem o zainteresowaniu ze strony Cagliari, nie chciałem tam trafić. We Florencji zawsze żartowaliśmy, że to jak zesłanie na karną kolonię. Szybko zmieniłem zdanie – przyznał po latach Albertosi. – Arrica był kluczowy, za niewielkie pieniądze stworzył zespół, który zdobył Scudetto. Wiedział, jak dobrać graczy do zespołu. Wymiana z Interem była genialna.

– Był kamieniem milowym w historii klubu. Zabrał mnie na Sardynię i zawsze utrzymywaliśmy doskonałe relacje – to z kolei opinia jednego z bohaterów wspomnianej umowy, Cesare Poliego, który w Cagliari był głównie rezerwowym, co jest chyba najlepszą oceną pracy Arriki.

Gwiazda, liderzy i zespół

– Wyglądałem z okna samolotu i czułem się jak w Afryce. Przybyłem do Cagliari zmasakrowany życiem, wkurzony i zamknięty – po tych słowach nietrudno zgadnąć, że Gigi Riva nie zakładał wsiąknięcia w Sardynię tak mocno, by stać się jej nierozerwalnym symbolem. Tak się jednak stało i w dużej mierze dzięki niemu „Rossoblu” zostali czołową ekipą w lidze. Sezon zwieńczony scudetto kończył z 21 golami (połową całego dorobku zespołu) i trzecim w karierze tytułem „capocannoniere”. Jego lewa noga była postrachem całej Italii. Legendy głoszą, że zdarzali się obrońcy, którzy tak bardzo bali się jego strzałów, że po prostu schodzili mu z drogi. O sile uderzenia Rivy przekonał się też młody fan Cagliari, któremu snajper… złamał rękę. Lekarze nie dawali wiary, że jakikolwiek piłkarz mógł posłać piłkę z taką siłą.

Wersję poszkodowanego po latach uwiarygodniły wspomnienia rezerwowego golkipera, Adriano Reginato. – Przed i po treningu zostawałem, żeby poćwiczyć z nim strzały. Bombardował mnie nieustannie, obrażał się, kiedy chciałem się wymigać od bronienia tych piekielnie mocnych strzałów. Jeśli mam krzywe palce, to jego wina!

Jak podaje John Foot w książce „Calcio”, kult napastnika Cagliari był tak wielki, że jedną z książek o historii mistrzowskiego tytułu zatytułowano na jego cześć „Strzał z lewej nogi”. Warto przy tym dodać, że Gigi był zawodnikiem jednej nogi. Trener Scopigno zwykł nawet żartować, że prawa noga służy Rivie tylko do wsiadania do tramwaju. O tym, jak wielką wartość stanowił dla zespołu niech świadczy fakt, że z walki o drugie scudetto „Rossoblu” wyeliminowała groźna kontuzja Rivy. Sezon spisali na straty, zajmując siódme miejsce w tabeli. Natomiast gdy nękany urazami zakończył karierę, Cagliari spadło do Serie B.

niccolai-albertosi

– Riva jest dla Sardynii kimś wiecznym, legendą, niemalże obiektem kultu – powiedział o nim dziennikarz Vito Biolchini.

Mógł więcej niż inni i chętnie z tego korzystał. Nie lubił rano wstawać, zwłaszcza na trening, dlatego zajęcia odbywały się popołudniu. Może i dwie paczki fajek na dzień mu nie wystarczały, ale jako pierwszy przychodził do szatni i jako ostatni z niej wychodził. Co roku do Cagliari spływały lukratywne oferty, które konsekwentnie odrzucał. Gdyby się w nie zagłębić, okaże się, że przebiły nawet biblijne kuszenie Jezusa. Prezydent Interu rokrocznie przysyłał mu złotego funta na święta, wierząc, że doczeka się odpowiedzi. Kiedy Angelo Moratti w końcu dał za wygraną, miał zapłacić sardyńskiemu klubowi za to, żeby nie puścił swojej gwiazdy nigdzie indziej. To udało się spełnić. Do dziś snajpera zwanego „Rombo di Tuono” można spotkać w sardyńskich knajpach, gdzie chętnie opowiada historię wielkich „Rossoblu”.

Dzięki Rivie wiele osób kojarzy Cagliari z bramkostrzelnym napastnikiem, ale równie ważną postacią mistrzowskiej drużyny był Enrico Albertosi, który przybył na Sardynię już jako gwiazda. Uczestnik mundialu, który miał na koncie ponad 150 meczów w Serie A okazał się jeszcze lepszy niż zakładano.

Albertosi wyśrubował rekord – przez cały sezon wpuścił 11 bramek, najmniej w historii 16-zespołowej ligi. Wynik nie musiał być nawet dwucyfrowy, bo bramkarza „Rossoblu” dwukrotnie pogrążyli klubowi koledzy. Z drugiej strony Enrico mógł się tego spodziewać. W końcu przed sobą miał Comunardo Niccolaiego, którego nazwisko jest we Włoszech synonimem „swojaka”. Nie ma w tym przesady: do dziś po bardziej spektakularnych samobójach włoscy komentatorzy przywołują właśnie defensora Cagliari. Bo Niccolai poza tym, że lubił zaskoczyć swojego bramkarza, robił to w sposób piękny i absurdalny. Szczupakiem, lobem, raz nawet specjalnie, bo źle zrozumiał gwizdek sędziego. John Foot, autor książki „Calcio”, żartował nawet, że być może „Comu” chorował coś w rodzaju piłkarskiego Touretta. – Czasami śmiałem się, że napastnicy mogą mi zazdrościć. Sami nigdy nie zdobyli tak pięknych bramek, jak moje samobóje – mówił o tej dziwnej przypadłości sam zainteresowany.

Nic dziwnego, że Albertosi miewał momenty, w których chciał go udusić.

Ale Niccolai poza kilkoma szkodami był przede wszystkim doskonałym obrońcą. Gdyby było inaczej, nie rozegrałby 29 z 30 możliwych meczów w mistrzowskim sezonie. Być może raz trafił do własnej siatki, ale jak często uratował skórę „Rickiemu”? Docenił to selekcjoner reprezentacji Włoch, który powołał Comunardo na mundial do Meksyku. Oprócz niego w skład srebrnej drużyny weszli Albertosi i Pierluigi Cera, kolejny współtwórca najlepszej linii obrony w tamtym okresie Serie A oraz Riva, Gori i Domenghini. Niccolai na mistrzostwach świata zaliczył tylko jeden występ i znów trafił do historii w nieco pokrętny sposób. Kultowy stał się bowiem komentarz Manlio Scopigno, który widząc swojego obrońcę w koszulce drużyny narodowej wyznał: „Spodziewałem się w życiu wszystkiego, ale nie tego, że kiedyś zobaczę Niccolaiego w kablówce!”

Za sukcesem niewielkiego klubu stały jednak nie tylko gwiazdy. Cagliari stało się po prostu grupą przyjaciół i miejscem, w którym ludzie czuli się wolni.

Tak właśnie poczuł się Angelo Domenghini po odejściu z Interu. – Odetchnąłem. Nie było już telewizji, dziennikarzy, sponsorów. Ponownie odkryłem piękną, autentyczną piłkę i radość z gry. Wychodziłem na boisko z czystą głową, byłem silniejszy, czułem się jakbym oddychał pełnymi płucami i czułem głód zwycięstwa – mówił. – Klimat zrobiło to, że mieszkaliśmy razem. Tuzin chłopaków w jednym mieszkaniu. Każdy miał swoją sypialnię, ale reszta była wspólna. Nasz pensjonat wkrótce stał się miejscem spotkań całej drużyny, rozmawialiśmy i wycinaliśmy sobie numery. Pamiętam, jak kiedyś z mojego pokoju zniknęło łóżko. Chłopaki wyrzucili je przez okno do ogrodu… – wspominał Giulio Zignoli.

Skandal, wybity ząb i samobój – droga do tytułu

Nic dziwnego, że tak zgrany zespół był zdolny do wielkich meczów. Cagliari od pierwszej kolejki dominowało w Serie A, wskakując na fotel lidera w najlepszy możliwy sposób – po wygranej z mistrzem z Florencji. „Rossoblu” wygrali 1:0 po bramce Gigiego Rivy, ale mecz okrzyknięto skandalem. Riva trafił do siatki po kontrowersyjnym rzucie karnym. Później sędzia Concetto Lo Bello nie podyktował dwóch jedenastek dla gospodarzy, a na koniec… anulował wyrównującego gola Violi, dopatrując się spalonego. Trybuny nie zostawiły na Lo Bello suchej nitki, a on sam dla bezpieczeństwa na kilka godzin zamknął się w pokoju sędziowskim.

Corierre della Serra napisało, że nie był to mecz, tylko prywatne show sędziego. Ale – jakkolwiek spojrzeć – był to też wielki triumf Sardyńczyków. Przerwali serię 29 meczów bez porażki, pokonali mistrza kraju i wskoczyli na tron, którego nie oddali już do końca sezonu.

Po drodze wyspiarze zaliczyli jeszcze kilka kapitalnych występów, takich jak mecz z Interem. Zapamiętano go z dwóch powodów. Pierwszym była niesamowita mowa motywacyjna Manlio Scopigno, który powiedział swoim zawodnikom, że widział trenerów Interu, którzy wspólnie z sędziami żartowali z Cagliari. Riva za wszelką cenę chciał dać popalić rywalom, co doprowadziło do brutalnego starcia z Tarcisio Burgnichem, nie bez powodu nazywanym „The Rock”. Napastnik dosłownie skruszył „Skałę” – defensor Interu stracił w tym pojedynku zęba. Równie heroiczny bój Riva stoczył w Turynie, choć tym razem oszczędził przeciwników. To w tym meczu Niccolai najmocniej podpadł Albertosiemu, bo kiedy bramkarz Cagliari szykował się do pewnego chwytu piłki, obrońca przeciął dośrodkowanie i idealnym strzałem głową… dał Juventusowi prowadzenie.

Riva tego wieczora dwukrotnie musiał odrabiać straty, za drugim razem uczynił to w końcowych minutach meczu, co pchnęło „Rossoblu” w stronę tytułu.

„Filozof”, pijak, taktyk – Manlio Scopigno

Zdążyliście już poznać Manlio Scopigno na tyle, że nie trzeba tłumaczyć, dlaczego nazywano go „Filozofem”. To Manlio był tym, któremu Arrica dostarczył części do złożenia mistrzowskiej drużyny, a 44-latek skonstruował piłkarskie Ferrari. Choć akurat w jego przypadku bardziej pasuje porównać „Rossoblu” do Mustanga. Nie tyle z racji piękna tego modelu Forda, co raczej przez historię, która mogła pozbawić go szansy na Scudetto z Cagliari.

Na Sardynię trafił w wyniku konfliktu z władzami Bolonii, z którymi poróżnił się tak bardzo, że wieść o zwolnieniu przekazał mu portier. Na pytanie czy kiedykolwiek wróciłby do tego miasta odparł, że tylko po to, by je zbombardować. Z wyspy wyleciał po roku, również w atmosferze skandalu. W 1967 roku włoski klub wziął udział w letniej lidze w USA, gdzie występował jako Chicago Mustangs. Cagliari spisało się nieźle, więc ambasador Włoch za wielką wodą zaprosił drużynę na kolację do Waszyngtonu. Scopigno darzył whisky miłością równą calcio, co zaprowadziło go na dziedziniec ambasady, który bezceremonialnie obsikał. Wieść o trenerze załatwiającym potrzebę na środku placu przed państwową instytucją szybko dotarła do Italii i Scapigno z hukiem wyleciał z Cagliari. Miał szczęście, że wybryk puszczono w niepamięć.

Być może dlatego, że razem ze zwolnieniem otrzymał nagrodę dla najlepszego w swoim fachu we Włoszech.

Scopigno był trenerem specyficznym, ale skutecznym. Wyśmiewał kolegów, których tytułowano czarodziejami. Nienawidził spóźnialskich, rzadko rozmawiał z zespołem. Wspomniany wcześniej Niccolai mówił, że od szkoleniowca usłyszał w zasadzie dwa słowa: lubiłem cię. Potrafił jednak stworzyć grupę i nad nią zapanować. – Pewnego razu siedzieliśmy w pokoju, dzień przed meczem pucharowym. Kopciliśmy jak smoki, graliśmy w pokera, mieliśmy też kilka butelek. Nagle drzwi się otworzyły, a z kłębów dymu wyszedł Scopigno, który niedawno objął klub. Poprzedni trener, Silvestre, zabiłby nas za to, a Manlio usiadł na łóżku, wyciągnął paczkę fajek i spytał, czy nie mamy nic przeciwko, żeby zapalił. Wypalił papierosa i powiedział, że to był ostatni tej nocy, również dla nas. Pół godziny później już spaliśmy, a dzień później wygraliśmy w świetnym stylu – wspomina Pierluigi Cera.

Scopigno był bardzo wyczulony na zachowanie swoich zawodników w hotelach. Jeśli byli za głośno przypominał im, że nie są w domu. Nie przeszkadzało mu jednak, żeby w hotelowym korytarzu urządzić… trening. Wszystko z powodu deszczu, którego Manlio nienawidził. Kiedy padało lub było zbyt zimno, odwoływał zajęcia twierdząc, że nie ma co ryzykować choroby w zespole. W Bolonii przebił samego siebie, gdy z powodu mrozu kazał zawodnikom trenować w hotelu. Innym razem w hotelowej restauracji urządził mały bankiet, na który zaprosił kilku przyjaciół i dziennikarzy. Szampan lał się strumieniami, kolejni imprezowicze odpadali wraz z następnymi butelkami, a Scopigno najwytrwalszych przetrzymał do 4 nad ranem. W tym samym czasie jego piłkarze spali nieświadomi w tym samym budynku. Kiedy „Filozof” zakończył imprezę rzucił na odchodne: „ci na górze jutro będą chcieli, żebym poprowadził trening. Niech tylko spróbują mnie obudzić. To oni mają grać, nie ja.”

[etoto league=”ita”]

Ale Manlio to nie tylko złote cytaty i pijackie historie. Mówiono, że jak nikt potrafił czytać grę w trakcie meczu, reagować zanim przeciwnik zdoła wykorzystać błąd. Jego zmysł taktyczny przyniósł sukcesy i zainteresowanie Juventusu. Przedziwnym zbiegiem okoliczności Turyńczycy zadzwonili tuż przed najważniejszym meczem sezonu. Scopiglio nie odpowiedział, ale wieść szybko przeniosła się do szatni. Piłkarze przyszli do niego i zapowiedzieli, że jeśli odejdzie, oni także opuszczą Sardynię.

Pytanie, czy „Filozof” w ogóle chciał odchodzić?

– Czułem się dobrze na wyspie. Juventus jest jak garnitur szyty na miarę. Być może piękny, ale nie pasuje do każdego – przyznał po latach.

Kilkanaście godzin po tej ofercie został mistrzem Włoch. Podczas decydującego meczu z Bari stadion odliczał już minuty dzielące Cagliari od Scudetto. Jedyną osobą na trybunach, która nie była podekscytowana, wydawał się właścnie Scopigno. Kiedy Comunardo Niccolai podbiegł i zapytał: ile jeszcze brakuje? Odpowiedział pytaniem: do czego? Zaraz, na pewno zwróciliście uwagę, że „Filozof” najważniejsze spotkanie swojej kariery oglądał z trybun. Dlaczego? To efekt kolejnego wyskoku. W grudniu tak zwyzywał liniowego, że federacja wlepiła mu zakaz przebywania na ławce na pół roku i pozostała niewzruszona na uchylenie go nawet w tak wielkim dniu. Niedługo potem, kiedy cała Sardynia świętowała historyczny sukces, jeden z dziennikarzy zapytał go, jak opisałby samego siebie. Manlio, mistrz ripost, odparł: kim jestem? Tym, któremu teraz chce się spać.

Scudetto, które przyłączyło Sardynię do Włoch

W całej historii Scudetto dla „Rossoblu” kluczowe są jeszcze dwie, połączone ze sobą rzeczy. Pierwszą z nich jest kamienny kocioł zwany Amsicorą. Legendarny stadion Cagliari był znany dzięki niesamowitej atmosferze. W sezonie mistrzowskim nie udało się go zdobyć nikomu, a rok wcześniej wygrał tam tylko Juventus. Wygrał jako ostatni, bo w następnym roku drużyna przeniosła się już na nowy obiekt. – Kiedy graliśmy w domu, ludzie potrafili wyruszyć na nasz niedzielny mecz już w sobotę tylko po to, żeby nas dopingować. Zjeżdżała się cała Sardynia – wspomina Cera.

Na Amsicorze faktycznie byli wszyscy. Najsłynniejszą opowieścią dotyczącą decydującego meczu z Bari jest ta, która mówi o dwóch osobach, które uciekły z więzienia, żeby zobaczyć historyczne mistrzostwo Cagliari. Policjanci złapali ich już na stadionie, ale w geście dobrej woli pozwolili im obejrzeć spotkanie. Innym kryminalistą, który po ucieczce z więzienia nie mógł się powstrzymać od odwiedzin na stadionie był Graziano Mesina. Mówiło się, że najbardziej poszukiwany bandyta we Włoszech, co dwa tygodnie ryzykował, żeby tylko obejrzeć w akcji swojego idola, Gigiego Rivę. W dniu, gdy „Rossoblu” zdobyli tytuł zapewne też tam był i razem z rzeszą kibiców, którzy zajęli nawet banery reklamowe nad trybunami, po ostatnim gwizdku wybiegł na boisko. „Tifosi dopadli do Goriego i Rivy, którzy nie mogą uwolnić się od rozradowanych fanów” – krzyczał dziennikarz Sandro Ciotta, który relacjonował mecz z Bari w radiu. Tłum wylał się na miasto, gdzie dokonano „pogrzebów” Juventusu i Milanu; w Olbii dopadnięto trzech fanów Juve, których z bronią przy skroni zmuszono do założenia koszulek z wizerunkiem Rivy.

Ktoś rzucił hasło, które zapisało się w historii, mówiąc, że nawet czterej Maurowie z flagi Sardynii zsunęli z oczu opaski, żeby zobaczyć, czy to naprawdę się stało.

US_Cagliari_Serie_A_1969-70

To dobry moment, żeby przejść do ostatniej z wspomnianych na początku akapitu kluczowych kwestii mistrzostwa dla Cagliari, czyli tego, co było potem.

Mówi się, żeby nie mieszać sportu z polityką, jednak triumf ekipy Scopigno był dla Sardynii i jej społeczności czymś więcej niż sukcesem klubu piłkarskiego. Do niedawna wyspa była podzielona nawet w kwestii języka – część osób skłaniało się ku włoskiemu, część chciało zachować tradycyjny, miejscowy dialekt. Trzeba pamiętać, że z racji położenia czy funkcji kolonii karnej, Sardynia była różnorodna. Pełno było na niej zbirów, imigrantów i różnych klas społecznych. Dopiero „Rossoblu” udało się wszystkich połączyć.

– Mogłem zdobyć tryplet w Turynie, ale Sardynia uczyniła mnie mężczyzną. To był mój ląd, pragnąłem dla niego tego mistrzostwa. Widziałem twarze emigrantów z Niemiec, Belgii, Szwajcarii, górników i lekarzy. Zrobiliśmy to dla tych, którzy byli nazywani bandytami i pastuchami. Ich radość była nasza – mówił po latach Gigi Riva.

„Rombo di Tuono” zapoczątkował rewolucję całej wyspy, miał nawet wpływ na rozwój technologiczny. Mówi się, że to dla niego sardyńczycy masowo kupowali radia, żeby nawet na pastwisku móc słuchać o tym, co wyprawia na boisku. Scudetto miało wpływ psychologiczny i socjologiczny, zmieniło postrzeganie wyspy w oczach Włochów i dało Cagliari szansę gry w Pucharze Europy. – Po mistrzostwie Sardynia stała się częścią Włoch. Wyspa potrzebowała sukcesu i otrzymała go na boisku, pokonując mocarzy z Mediolanu i Turynu. Scudetto uwolniło Sardyńczyków od kompleksów niższości, pozwoliło im przeżyć coś radosnego – stwierdził natomiast historyk Gianni Brera.

Te sukcesy wyspiarzy nie wszystkim pasowały.

Po srebrnym medalu wywalczonym rok wcześniej, rozgoryczeni nieskutecznymi staraniami o Rivę włodarze Juventusu zarzucili Cagliari oszustwo. – To pieniądze mafii przyciągnęły piłkarzy na Sardynię. Z jakiego innego powodu chcieliby grać na wyspie? – pytali. – Mistrzostwo Cagliari było pierwszym uczciwie zdobytym tytułem od lat – odgryzł się Scapigno, który nigdy później nie osiągnął już tak wielkiego sukcesu. Chyba tego nie żałował, bo jak przyznał: „jeden tytuł zdobyty w Cagliari jest wart więcej niż 10 wygranych gdzie indziej.”

Nie ma co się oszukiwać – taki sezon na Sardynii nie zdarzy się ani teraz, ani zapewne nigdy. Ale nawet awans do Ligi Mistrzów, o co mogą powalczyć „Rossoblu”, będzie godną kontynuacją dzieła z 1970 roku. Nie ma już co prawda takich gwiazd jak Riva, Albertosi czy Domenghini, ale jest Tommaso Giullini, który wymarzył sobie zbudowanie stabilnej pozycji klubu w Serie A. Nowy prezydent też ma swojego Boninsegnę, bo przecież Nicolo Barella odszedł do Interu po to, by Cagliari miało budżet na wzmocnienia godne 100-lecia klubu.

Od teraz tylko od Radji Nainggolana i spółki zależy, czy uda się nawiązać do złotych lat.

Szymon Janczyk

Michał Kołkowski

Opublikowane 30.11.2019 09:25 przez

Michał Kołkowski

Weszło
16.05.2021

Wielki finał Pucharu Fuksiarza! Glazurek czy Smyk, Smyk czy Glazurek?

Wszystko co dobre – szybko się kończy. Niestety, dzisiaj dobiega końca sezon w najlepszej lidze świata – czyli w Ekstraklasie, ale i dzisiaj poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w najbardziej prestiżowym konkursie typerskim na wschód od Chociebuża. Puchar Fuksiarza, Fuks-Cup, Copa de Fuksiarzores – wieczorem dowiemy się, kto podniesie go do góry, przejeżdżając odkrytym autokarem po Warszawie.  […]
16.05.2021
Weszło
14.05.2021

Zakłady na Multiligę. Kurs 11.00 na spadek Stali Mielec

Europejskie puchary dla Śląska Wrocław po kursie 7.50. Spadek Stali po kursie 12.00? Spodziewana asysta Szwocha po kursie 4.00? Większa liczba wygranych gości niż gospodarzy po kursie 11.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Multiligę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To zestaw zakładów, […]
14.05.2021
#WeszłoFuksem
13.05.2021

Krecz Hurkacza fuksem Gracza! Kolejne trafione kupony w Fuksiarz.pl

Najlepsze momenty spędzone na stronie bukmachera? Bez wątpienia każdy z was wskaże te, podczas których kolor statusu rozliczenia waszego kuponu zmienia się na zielony. Czasem to efekt umiejętności, czasem umiejętności z domieszką fuksa, a czasem… tylko fuksa. Chyba nic nie cieszy bardziej niż postawienie taśmy za dwa złote, która okazuje się zwycięska. I takie kupony […]
13.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Puchar Fuksiarza. ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA O FINAŁ!

We wtorek i środę Liga Mistrzów. W czwartek Liga Europy. A dzisiaj my. Puchar Fuksiarza wchodzi w najbardziej bezwzględną fazę. Nadeszła pora na oddzielenie ziarna od plew, prawdziwych Kilerów od popierdółek. Nadszedł też czas pogardy dla przegranych, czas chwały dla zwycięzców. Półfinały naszego redakcyjnego pucharu rozpoczynają się już teraz. Pamiętajcie – całość nakręca Fuksiarz.pl, to […]
07.05.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Weszło Extra
25.04.2021

Chcemy pozbyć się przypadkowości, błędów i transferów last minute

Jagiellonia Białystok utworzyła dział skautingu i analiz. To ważna chwila dla podlaskiego klubu, który do tej pory opierał transfery na „kuleszingu”. Na czele nowego działu stanie Gerard Juszczak – do tej pory asystent Bogdana Zająca i Rafała Grzyba, wcześniej reprezentacyjny analityk w sztabie Adama Nawałki, gdzie odpowiadał za monitoring piłkarzy i rozpracowanie rywali, pracujący później […]
25.04.2021
Weszło Extra
24.04.2021

“Kino sportowe nigdy nie mówi tylko o sporcie. Musi być coś jeszcze”

– W sporcie mamy do czynienia z ludźmi, którzy przekraczają własne limity, łamią ograniczenia ciała i umysłu w dążeniu do doskonałości. Nie bez powodu pewien kult sportu jest w naszej cywilizacji obecny od tysięcy lat. I twórcy filmowi wykorzystują tę mitologię, by pokazać nam miejsca, w których sportowa doskonałość styka się z jakąś ludzką niedoskonałością. […]
24.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Frontu się nie wybiera. Jestem bardziej selekcjonerem niż trenerem

Dlaczego nazywa się wiernym żołnierzem PZPN i dlaczego najważniejsza jest dla niego lojalność pracodawcy? Czy miał w ostatnich latach propozycje pracy w Ekstraklasie? Jak odrzucił ofertę pracy jako asystent Czesława Michniewicza w Pogoni? Dlaczego przyrównuje się do doktora Judyma? Jak ocenia swoją pracę w żeńskiej reprezentacji Polski i dlaczego musiał uczyć się czujności? Czy z […]
22.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Damian Szymański: Najpierw pełny sezon w AEK Ateny, potem reprezentacja

Damian Szymański, już jako czterokrotny reprezentant Polski, zimą 2019 roku zamienił Wisłę Płock na Achmat Grozny. Pobyt za wschodnią granicą okazał się jednak dla niego niezbyt udany – i sportowo, i życiowo. Polski pomocnik odżył po przenosinach do AEK-u Ateny. Na początku tego roku był wręcz w wybornej formie. Szymański w pełni odbudował się po […]
22.04.2021
Serie A
15.05.2021

Juventus wygrywa z Interem, co za niesamowity spektakl w Turynie!

Niby Inter ma już klepnięte mistrzostwo, niby Juventus gra najgorszy futbol od dekady, ale starcia tych dwóch ekip niezależnie od okoliczności niosą ze sobą na ogół spory ładunek emocji. Tak było również dzisiaj. Po pasjonującym spotkaniu Juve ostatecznie pokonało Nerazzurrich 3:2 i pozostaje w grze o miejsce w ligowym TOP4, gwarantujące udział w Lidze Mistrzów. […]
15.05.2021
Serie A
11.05.2021

Andrea, co poszło nie tak?

Czy polskie kluby mogą nauczyć czegoś europejską czołówkę? Oczywiście. Nie, to nie ironia. Przecież Andrea Agnelli zna się z Dariuszem Mioduskim, a wystarczyło spytać kumpla po fachu i wiedziałby, że zatrudnianie gościa bez żadnego doświadczenia do sterowania największym klubem w kraju, nie jest najlepszym pomysłem. Ale Agnelli z ziomkami z Legii nie pogadał, więc Andrea […]
11.05.2021
Serie A
09.05.2021

Szczęsny wprowadził Juventus na autostradę do piekła i wyjazdu już nie było

To miał być hit tej kolejki Serie A. Powrót do dawnych klasyków, w których Juventus i AC Milan walczyły o najważniejsze laury włoskiego futbolu. No i de facto był, bo gra toczyła się o Ligę Mistrzów. Szkoda tylko, że na mecz dojechał tyko jeden zespół.  Juventus – Milan: fatalni gospodarze Juventus istniał jedynie na papierze. […]
09.05.2021
Serie A
09.05.2021

Juventus i Milan w walce o Ligę Mistrzów. Włoski klasyk znów ma znaczenie

Dziewięć lat minęło od czasu ostatniego ligowego starcia Juventusu z Milanem, którego stawką było coś więcej niż trzy punkty. Tak, to tamten mecz, po którym Gianluigi Buffon rzucił legendarne zdanie: nie widziałem, czy piłka przekroczyła linię. Ale nawet gdybym widział, nie pomógłbym sędziemu. Mamy więc niezbity dowód na to, że włoski klasyk potrafi podgrzać atmosferę […]
09.05.2021
Serie A
04.05.2021

Mourinho w Romie. The Special One nie powiedział ostatniego słowa?

Z Chelsea zwolniono go, gdy zespół balansował w okolicach strefy spadkowej. Z Manchesteru United wyleciał, gdy zraził do siebie zespół. W Tottenhamie miał zagwarantować trofea, ale cierpliwość przełożonych wyczerpała się tak szybko, że stracił posadę na krótko przed finałem Pucharu Ligi. Co tu dużo mówić – Jose Mourinho od dawna nie zachwyca. Wydaje się, ze […]
04.05.2021
Weszło
26.04.2021

Miazga. Lazio gasi światło, Milan w ciemnościach

Wiedzieliśmy, że drużyna Piolego nie ma najlepszego okresu. Jasne, dopisali siedem punktów w pięciu ostatnich meczach, ale często byli zwyczajnie rozczarowujący. Remis z Sampdorią, porażka z Sassuolo, wyszarpane zwycięstwo z Genoą. Znaki ostrzegawcze się pojawiały, ale dopiero dzisiaj rozbłysły na niebie niczym najjaśniejsza z flar.  Bowiem nawet jeśli AC Milan nie grał najlepiej, to nikt […]
26.04.2021
Ligue 1
16.05.2021

Hat-trick Milika, potknięcie Lille. Działo się we Francji

Przedostatnia kolejka francuskiej ekstraklasy obfitowała w ciekawe wydarzenia. Hat-trickiem popisał się Arkadiusz Milik, potknęło się marzące o mistrzostwie Lille, a Monaco i Lyon wygrały swoje mecze, a więc wciąż toczą korespondencyjny bój o udział w Lidze Mistrzów. Zapraszamy na szybkie podsumowanie sytuacji. 37. kolejka Ligue 1 – komplet wyników Bordeaux 3:0 Lens Dijon 0:4 Nantes […]
16.05.2021
Hiszpania
16.05.2021

Luis Suarez bohaterem Atletico! LaLiga coraz bardziej szalona

Atletico wciąż jest liderem. Wciąż, bo jeszcze kilkanaście minut przed końcem meczu Los Rojiblancos wydawało się, że nim nie pozostanie. Gdy Ante Budimir wpakował piłkę do bramki Jana Oblaka położenie podopiecznych Diego Simeone było beznadziejne. Wyszli jednak z tego i na kolejkę przed końcem nadal mają wszystko w swoich rękach. A za rywala już jedynie Real […]
16.05.2021
Weszło
16.05.2021

Legia fetowała odchodzących, Podbeskidzie spadło z ligi

Legia wykonała plan na mecz z Podbeskidziem, czyli pokonała je w całkiem przyzwoitym stylu – choć w najniższych możliwych rozmiarach – i nie popsuła sobie humorów przed fetą. Przy okazji pożegnała kilku odchodzących zawodników, którzy mogli po raz ostatni zagrać przy Łazienkowskiej. Goście? Aby myśleć o utrzymaniu, musieli w Warszawie wygrać. Dopiero wtedy interesowałby ich […]
16.05.2021
Ekstraklasa
16.05.2021

Prawie wymarzone pożegnanie Adama Frączczaka

Mecz w Szczecinie był spotkaniem o pietruszkę. Ale z racji otwarcia dwóch nowych trybun i pożegnania Adam Frączczaka rywalizacja z Rakowem stanowiło wielkie święto dla szczecińskich fanów. No i kapitan w najlepszy możliwy sposób podziękował im za te dziesięć lat wsparcia. Chwilę po wejściu na boisku strzelił swoją 70. bramkę w granatowo-bordowych barwach. Czy można […]
16.05.2021
Weszło
16.05.2021

Ależ to był szalony finał… Śląsk w europejskich pucharach!

Stal grała o przypieczętowanie utrzymania w Ekstraklasie, a Śląsk z niewielką, ale jednak nadzieją na puchary. To był mecz o coś, jeden z najważniejszych w ostatniej kolejce tego sezonu. Piast musiał przegrać, Lechia maksymalnie zremisować, a Śląsk wygrać. No i przez większość spotkania wszystko układało się pod dyktando wrocławian. To oni od 10. minuty meczu […]
16.05.2021
Ekstraklasa
16.05.2021

Piast wyłożył się na ostatniej prostej, Wisła wygrywa w Gliwicach

Piast Gliwice nie zagra w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy. Podopieczni Waldemara Fornalika mieli wszystko w swoich rękach – wystarczyło pokonać na własnym stadionie Wisłę Kraków i czwarte miejsce w tabeli należałoby do nich. Ale gliwiczanie polegli 2:3 w starciu z “Białą Gwiazdą”, niesioną swoistą euforią po rozstaniu z Peterem Hyballą. Gdybyśmy mieli wymienić trzy […]
16.05.2021
Weszło
11.05.2021

Takie Napoli i takiego Zielińskiego chce się oglądać!

Nawet trudno tutaj wybrać, kto jest najbardziej efektownym piłkarzem spotkania. Może Osimhen, ze swoją siłą, przebojowością, wykorzystywaniem warunków? Wypracował setkę dla Di Lorenzo, był kluczowy przy dwójkowej akcji z Zielińskim, miał dwie własne okazje. A może właśnie Zieliński? Gol wprawdzie do pustaka, ale i ładna, przemyślana asysta przy trafieniu Ruiza, do tego tunele, zwody, przyjęcia, […]
11.05.2021
Włochy
03.05.2021

Obsesja przerwania dominacji wreszcie się opłaciła

To była obsesja. Nie da się użyć innych słów, nie da się od tego uciekać – wśród drużyn ze szczytów ligi włoskiej detronizacja Juventusu stała się najważniejszym spośród wszystkich celów. Neapolitańscy kibice tatuowali sobie datę meczu, w którym Kalidou Koulibaly swoim golem dał Napoli nadzieję na strącenie turyńczyków z grzędy. Mediolańscy fanatycy byli gotowi wybaczyć […]
03.05.2021
Włochy
23.04.2021

Wieczny Zlatan. Jak długo grać będzie Ibra?

Zlatan Ibrahimović wczoraj przedłużył kontrakt z Milanem, co sprawia, że jego umowa wygaśnie w momencie, gdy będzie zbliżał się do 41. urodzin. Wiemy, ze w Italii są długie tradycje leciwych napastników, którzy wciąż strzelają, ale w wieku 41 lat wciąż strzelać na potęgę, wciąż stanowić o sile zespołu, który prawdopodobnie będzie grał w Lidze Mistrzów? […]
23.04.2021
Weszło
11.04.2021

Szymon Żurkowski wreszcie na fali wznoszącej

Był moment, w którym już naprawdę poważnie martwiliśmy się, co wyjdzie z włoskiej przygody Szymona Żurkowskiego. To, że nie wywalczył sobie placu w barwach Fiorentiny można było mieć wkalkulowane, co tu kryć, ale dość długo również w Serie B miał pod górkę. Ostatnie tygodnie dają jednak nadzieję, że najgorsze już za byłym pomocnikiem Górnikiem Zabrze […]
11.04.2021
Weszło
10.04.2021

Łabojko: Koledzy z Brescii mówili, żeby się zbytnio nie przyzwyczajać do trenerów

Jakub Łabojko na początku tego sezonu zamienił Śląsk Wrocław na Brescię Calcio i nie przepadł. Co prawda częściej wchodzi z ławki niż zaczyna od początku, ale gra w prawie każdym meczu. Ze swoją drużyną nadal może mierzyć w awans do Serie A, a niedawno doczekał się premierowego gola na włoskiej ziemi. Rozmawiamy z nim o […]
10.04.2021
Weszło
21.03.2021

Ile trzeba do pokonania Juventusu? Jeden celny strzał

To miał być standardowy dzień w biurze Juventusu. Mecz na własnym stadionie, przeciwnik w kryzysie i wizja walki o wicemistrzostwo Włoch. To wszystko powinno było wystarczyć, żeby uderzyć na pełnej w beniaminka i po prostu pokazać wyższość piłkarską. Plan dobry, ale z luką w postaci faktu, że “Stara Dama” potrafi gubić punkty ze słabiakami. W […]
21.03.2021
Włochy
12.02.2020

Arjen Robben w Napoli? Nie, to Fabian Ruiz!

Ileż razy widzieliśmy tego rodzaju akcje w wykonaniu Arjena Robbena czy Leo Messiego? Klasyka futbolu. Zejście do lewej nogi przed polem karnym, jedna poprawką piłki na stopie, druga, wreszcie idealnie zawinięte uderzenie, lądujące w siatce poza zasięgiem ramion interweniującego rozpaczliwie golkipera. Dzisiaj takim robbenowym strzałem popisał się Fabian Ruiz, zapewniając tym samym Napoli arcyważne zwycięstwo […]
12.02.2020
Włochy
12.02.2020

Zwycięstwo z Juve to nie przypadek. Hellas rewelacją sezonu we Włoszech

Seria ośmiu ligowych meczów bez porażki, której ostatnim – przynajmniej na ten moment – akcentem jest sensacyjne zwycięstwo nad Juventusem. Wow. Trzeba przyznać, że zawodnicy Hellasu Werona nieźle sobie ostatnio poczynają w Serie A. Beniaminek wskoczył już na szóste miejsce w tabeli włoskiej ekstraklasy i na ten moment nic nie wskazuje na to, by Gialloblu […]
12.02.2020
Włochy
09.02.2020

Widowisko z najwyższej półki. Inter wciąż rządzi w Mediolanie

Faworyt dzisiejszych derbów Mediolanu był oczywisty. Inter jest w ostatnich miesiącach świetny, Inter walczy o mistrzostwo Włoch, Inter ma w swoim składzie piłkarzy, którzy po zakończeniu rozgrywek wylądują w najlepszej jedenastce sezonu Serie A. Milan? To obecnie po prostu ligowy średniak, z ambicją załapania się do ligowego TOP6. Ale – tak, tak, wiemy, to oklepane […]
09.02.2020
Włochy
09.02.2020

Plecy w tabeli i w Excelu. Milan nigdy nie był tak daleko w tyle za Interem

– Dziś to zupełnie inny Milan niż kiedyś. Problemem nie jest to, że zarządzający nim ludzie, nie przeszli płynnie od kopania piłki do pracy za biurkiem. Problem jest taki, że muszą się nauczyć, że to nie jest już klub, w którym kiedyś grali. Milan ma brakujące elementy… w zasadzie wszędzie – opisał sytuację swojego byłego […]
09.02.2020
Włochy
29.01.2020

Mistrzowski gambit Fabio Capello. Historia niezwyciężonego Milanu

19 maja 1991 roku. Naszpikowany gwiazdami światowego futbolu AC Milan pod wodzą słynnego Arrigo Sacchiego przyjeżdża na Stadio San Nicola, by zmierzyć się tam z miejscowym Bari w ramach przedostatniej kolejki Serie A. Teoretycznie mediolańska ekipa, która rok i dwa lata wcześniej zgarniała przecież Puchar Europy, wciąż ma jeszcze szansę na sięgnięcie po mistrzostwo kraju. […]
29.01.2020
Włochy
28.01.2020

Andrea Belotti, czyli niespełnione marzenie Milanu

Mercato w 2017 roku miało być dla Milanu wyjątkowe. Nic tak nie działa na kibiców, jak wizja ściągnięcia bramkostrzelnego napastnika, a taki właśnie plan mieli Rossoneri. Za jednym zamachem podnieść jakość zespołu i zyskać przychylność trybun, które od lat czekają na gwiazdę z przodu? Idealnie. Do mediów wyciekały już nazwiska: Aubameyang, Morata i… Andrea Belotti. […]
28.01.2020
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
16.05.2021

Kompromitacja Evertonu. Przegrali ze spadkowiczem

To była prawdziwa żenada. Everton mógł dzisiaj – przy baaaardzo pomyślnych wiatrach – przeskoczyć West Ham united w ligowej tabeli. Kibice liczyli jednak na to, że The Toffees po prostu zniwelują stratę do londyńczyków. Rzeczywistość sprowadziła ich na ziemię.  Podopieczni Carlo Ancelottiego walczą o europejskie puchary. A przynajmniej tak mogło wydawać się do meczu z […]
16.05.2021
Ligue 1
16.05.2021

Hat-trick Milika, potknięcie Lille. Działo się we Francji

Przedostatnia kolejka francuskiej ekstraklasy obfitowała w ciekawe wydarzenia. Hat-trickiem popisał się Arkadiusz Milik, potknęło się marzące o mistrzostwie Lille, a Monaco i Lyon wygrały swoje mecze, a więc wciąż toczą korespondencyjny bój o udział w Lidze Mistrzów. Zapraszamy na szybkie podsumowanie sytuacji. 37. kolejka Ligue 1 – komplet wyników Bordeaux 3:0 Lens Dijon 0:4 Nantes […]
16.05.2021
Suche Info
16.05.2021

Niebywałe – ŁKS wygrał mecz!

Niby ostatnie zwycięstwo ŁKS nie miało miejsca aż tak dawno temu, a można było odnieść wrażenie, że minęło sto lat. Od czasu wygranej nad Koroną Kielce zdołali zgubić punkty z Chrobrym Głogów, Radomiakiem Radom i GKS-em Jastrzębie. Teraz jednak nadeszło przełamanie.  Łatwo nie było, mimo tego, że Puszcza Niepołomice właściwie nie musi się niczym przejmować. […]
16.05.2021
Suche Info
16.05.2021

Michał Brański opuszcza Stomil Olsztyn

Od kilku dni trwały rozmowy zarządu Stomilu Olsztyn z olsztyńskim Ratuszem na temat finansowania klubu. Nie udało się jednak osiągnąć konsensusu, co przekonało Michała Brańskiego do opuszczenia Dumy Warmii. W przygotowanym przez niego oświadczeniu możemy przeczytać: “Niestety, rozmowy z olsztyńskim Ratuszem, mimo wystosowanej oferty, zakończyły się niepowodzeniem. Brak na tym etapie gwarancji wsparcia koniecznego dla […]
16.05.2021
Suche Info
16.05.2021

Arkadiusz Milik z kolejnym golem. Marsylia coraz bliżej Ligi Europy

W obliczu kontuzji Krzysztofa Piątka dobrze mieć świadomość, że przynajmniej Arkadiusz Milik jest zdrowy i skuteczny. Jego Marsylia gra obecnie z Angers, stawką może być awans do Ligi Europy, a Polak ma już na koncie jedno trafienie.  Klub z Lazurowego Wybrzeża objął prowadzenie już w dziewiątej minucie. Akcja bramkowa była efektem działania Liroli, Milika oraz […]
16.05.2021
Hiszpania
16.05.2021

Luis Suarez bohaterem Atletico! LaLiga coraz bardziej szalona

Atletico wciąż jest liderem. Wciąż, bo jeszcze kilkanaście minut przed końcem meczu Los Rojiblancos wydawało się, że nim nie pozostanie. Gdy Ante Budimir wpakował piłkę do bramki Jana Oblaka położenie podopiecznych Diego Simeone było beznadziejne. Wyszli jednak z tego i na kolejkę przed końcem nadal mają wszystko w swoich rękach. A za rywala już jedynie Real […]
16.05.2021
Suche Info
16.05.2021

Błaszczykowski: To ja zadecyduję kiedy skończę grać, nie Boniek

Wiele ostatnio powiedziano o Jakubie Błaszczykowskim. Jeden z właścicieli i piłkarzy Białej Gwiazdy wszedł w konflikt z Peterem Hyballą. Wszystko zakończyło się zwolnieniem Niemca i małą medialną burzą. Wziął w niej udział nawet Zbigniew Boniek. W minionej kolejce Ekstraklasy, Wisła Kraków przegrała z Lechem Poznań 1:2. Poznaniacy prowadzili już dwoma bramkami, co jednak nie przeszkodziło […]
16.05.2021
Suche Info
16.05.2021

Sandecja zatrzymana! Radomiak przerywa passę Dudka, kuriozalne błędy bramkarza

Nic nie może wiecznie trwać, wszyscy znamy te słowa i pewnie czytając je, automatycznie nucimy pod nosem. Ale na pewno nie zanuci ich dziś Dariusz Dudek, którego passa 17 meczów bez porażki została brutalnie przerwana w Radomiu. 3:0 w papę, wynik dość bolesny. Zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę to, że prezenty Radomiakowi rozdawał dziś bramkarz […]
16.05.2021
Weszło
16.05.2021

Legia fetowała odchodzących, Podbeskidzie spadło z ligi

Legia wykonała plan na mecz z Podbeskidziem, czyli pokonała je w całkiem przyzwoitym stylu – choć w najniższych możliwych rozmiarach – i nie popsuła sobie humorów przed fetą. Przy okazji pożegnała kilku odchodzących zawodników, którzy mogli po raz ostatni zagrać przy Łazienkowskiej. Goście? Aby myśleć o utrzymaniu, musieli w Warszawie wygrać. Dopiero wtedy interesowałby ich […]
16.05.2021
Ekstraklasa
16.05.2021

Prawie wymarzone pożegnanie Adama Frączczaka

Mecz w Szczecinie był spotkaniem o pietruszkę. Ale z racji otwarcia dwóch nowych trybun i pożegnania Adam Frączczaka rywalizacja z Rakowem stanowiło wielkie święto dla szczecińskich fanów. No i kapitan w najlepszy możliwy sposób podziękował im za te dziesięć lat wsparcia. Chwilę po wejściu na boisku strzelił swoją 70. bramkę w granatowo-bordowych barwach. Czy można […]
16.05.2021
Suche Info
16.05.2021

Mecz słabiutki, ale Baku i Trałka TOP

To był chyba najsłabszy mecz ostatniej kolejki Ekstraklasy. Nawet w starciu Legii Warszawa z Podbeskidziem działo się więcej, nie mówiąc już o pozostałych spotkaniach. A tutaj? Tutaj nas prawie sen zmiótł z planszy i tylko coś mocnego mogło nas wyrwać z otępienia.  Jako, że rywalem Warty Poznań była dzisiaj Cracovia, liczyliśmy przede wszystkim na gości. […]
16.05.2021
Weszło
16.05.2021

Ależ to był szalony finał… Śląsk w europejskich pucharach!

Stal grała o przypieczętowanie utrzymania w Ekstraklasie, a Śląsk z niewielką, ale jednak nadzieją na puchary. To był mecz o coś, jeden z najważniejszych w ostatniej kolejce tego sezonu. Piast musiał przegrać, Lechia maksymalnie zremisować, a Śląsk wygrać. No i przez większość spotkania wszystko układało się pod dyktando wrocławian. To oni od 10. minuty meczu […]
16.05.2021
Ekstraklasa
16.05.2021

Piast wyłożył się na ostatniej prostej, Wisła wygrywa w Gliwicach

Piast Gliwice nie zagra w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy. Podopieczni Waldemara Fornalika mieli wszystko w swoich rękach – wystarczyło pokonać na własnym stadionie Wisłę Kraków i czwarte miejsce w tabeli należałoby do nich. Ale gliwiczanie polegli 2:3 w starciu z “Białą Gwiazdą”, niesioną swoistą euforią po rozstaniu z Peterem Hyballą. Gdybyśmy mieli wymienić trzy […]
16.05.2021
Suche Info
16.05.2021

Kompromitacja Zagłębia Lubin. Przyjąć cztery bramki od Wisły Płock? Osiągnięcie

Przed meczem z Zagłębiem Lubin Maciej Bartoszek mówił, że w Płocku czuje się znakomicie. Jednocześnie nie rozwiał wątpliwości, co do jego dalszej pracy w Wiśle. Dzisiejszym starciem pokazał, że ewentualne pozostanie nie musi być głupim pomysłem.  Zagłębie istniało tylko teoretycznie. To samo Zagłębie, które przecież miało nielichą szansę na puchary i powinno bić się o […]
16.05.2021
Weszło
16.05.2021

Mecz taki, jak cały sezon Lecha i Górnika

Lepszej puenty dla tego sezonu w wykonaniu Lecha Poznań byśmy nie wymyślili. No dobra, porażka ze Stalą po dwóch wrzutach z autu byłaby jeszcze trafniejsza, ale ten remis z Górnikiem też jest wymowny. Lech prowadził, miał dwie okazje do zamknięcia meczu, a ostatecznie podzielił się punktami z zabrzanami. A niewiele brakowało, żeby jeszcze przegrał to […]
16.05.2021
Ekstraklasa
16.05.2021

Zdjęcia poprzedzające brak Lechii Gdańsk w pucharach

Lechia Gdańsk miała dziś proste zadanie. Wygrać. Owszem, nie było tak, że jeśli tylko by się z niego wywiązała, już na pewno grałaby w europejskich pucharach. Wciąż pewne sprawy musiały ułożyć się akurat po myśli ekipy Piotra Stokowca. Natomiast faktem jest, że tak prosta rzecz znacząco ułatwiłaby walkę o czwartą pozycję. Tymczasem zespół z Trójmiasta […]
16.05.2021
Weszło
16.05.2021

ŚLĄSK W PUCHARACH, PODBESKIDZIE W I LIDZE!

Przed dzisiejszą multiligą obawialiśmy się tylko jednego scenariusza: takiego, w którym Legia bardzo szybko kasuje Podbeskidzie, a Piast Gliwice rozbija Wisłę Kraków. Ani jedno, ani drugie nie nastąpiło, a bohaterami dnia stali się młodzi zawodnicy Wisły Kraków, dzięki którym zaliczyliśmy fantastyczną 100-minutową podróż z Ekstraklasą. I mamy tu na myśli naprawdę FANTASTYCZNĄ podróż i faktycznie […]
16.05.2021
Suche Info
16.05.2021

Nieprawdopodobna historia! Alisson zapewnia Liverpoolowi wygraną! [WIDEO]

Takie rzeczy się nawet fizjologom nie śniły. Doliczone minuty drugiej połowy. Rzut rożny, wynik remisowy. Niektórzy bramkarze decydują się wówczas na wejście w pole karne, rzadko jednak kończy się to dobrze. Tutaj jednak było zupełnie inaczej. Byliśmy na The Hawthorns świadkami czegoś nieprawdopodobnego.  Liverpool męczył się z WBA okrutnie. Przegrywał z beniaminkiem, który jest już […]
16.05.2021