post Avatar

Opublikowane 06.04.2020 09:42 przez

Szymon Janczyk

„Wszystko będzie dobrze. Zostańcie w domach” – to napis, który zaprezentował światu Francesco Caputo po bramce strzelonej w meczu Sassuolo z Brescią. 32-latek trafił do siatki dwukrotnie i wielce prawdopodobne, że były to jedne z ostatnich goli, jakie w tym sezonie obejrzeli włoscy kibice. Cieszynka z wyjątkowym przekazem rozsławiła „Ciccio” na cały świat, ale we Włoszech już wcześniej trafił na okładki gazet. Wszystko przez pokręconą historię drogi na szczyt: od dyskwalifikacji w aferze korupcyjnej przez zostanie piwowarem po tytuł króla strzelców Serie B. 

Coś w tym jest, że weterani futbolu najlepiej czują się we Włoszech. Francesco Caputo w Serie A zadebiutował co prawda w wieku 23 lat, jednak potem zniknął z radarów. Wrócił na nie niemal dekadę później – i to z przytupem. Król strzelców Serie B okazał się równie skuteczny poziom wyżej, dzięki czemu w Italii zaczęto go porównywać do Antonio di Natale. Historia o chłopaku z prowincji, który wszedł na szalony i nie brał jeńców, szybko przysporzyła mu fanów. Kolejnych zyskał, kiedy okazało się, że oprócz bycia postrachem bramkarzy ma też drugie oblicze. Caputo jest bowiem… właścicielem lokalnego browaru.

Najlepszy piłkarz wśród piwowarów

Wspomniana na wstępie cieszynka nie jest pierwszą, która przyniosła Ciccio sławę. Już kiedy Caputo grał w niższych ligach, zauważono, że bramki celebruje w specyficzny sposób. Zupełnie jakby udawał, że otwiera piwko. Ci, którzy skojarzyli gest napastnika z delektowaniem się złocistym trunkiem, nie pomylili się. Okazało się, że Francesco wraz z kumplami z rodzinnego miasta, otworzył nietypowy jak na piłkarza biznes. Wspólnicy produkują kraftowe piwo o nazwie Birra Pagnotta Terruar.

Tak wygląda piwo Caputo. Duża butelka kosztuje 12 euro, mniejsza 5,5. Źródło: birrapagnotta.com

Telefony rozdzwoniły się momentalnie, bo każdy chciał wiedzieć, co skłoniło Caputo akurat do takiej inwestycji. We Włoszech piwo jest dość popularne, ale rzecz jasna na piedestale jest wino. Wino, którego produkcją zajmuje się m.in. Andrea Pirlo. Wino, które popija praktycznie każdy piłkarz w Serie A i nikogo to nie dziwi. Ale piwo? To coś nowego. – Pomysł narodził się już dawno temu. Kiedy Ciccio mieszkał w Altamurze, często spędzaliśmy czas przy winie, czasami piliśmy też piwo. Podczas jednego z takich posiedzeń, przeczytaliśmy artykuł o tym, że w Anglii powstaje piwo na bazie chleba. Tak się składa, że chleb z Altamury nie ma sobie równych, więc postanowiliśmy to wykorzystać – opisywał kulisy projektu wspólnik zawodnika, Biagio Tricarico w rozmowie z „Il Tirreno”.

Birra Pagnotta to produkt typowo lokalny. Piwo warzone jest w Perugii, jednak jego sekretem jest wspomniany chleb z rodzinnej miejscowości Caputo, Altamury. Marka podkreśla swoją regionalność samą nazwą – „Terruar” oznacza terytorium, w dodatku na etykiecie umieszczono Fryderyka II, któremu Altamura zawdzięcza zabytkową katedrę. A receptura? Jest bardzo prosta. – Chmiel cytrusowy, słód, jęczmień i lokalny chleb, który dodajemy podczas warzenia. To piwo górnej fermentacji w stylu belgijskim, niefiltrowane i niepasteryzowane. Smak? Słodki z cytrusowym akcentem na końcu – opisuje swój produkt snajper Sassuolo w rozmowie z „La Gazzettą dello Sport”.

Browar Caputo i spółki można kupić w Apulii oraz Toskanii, ale firma zapowiada szybką ekspansję na pozostałe regiony. Nic dziwnego, bo Ciccio to najlepsza reklama piwa, jaką można sobie wymarzyć. Sam fakt, że snajper nawiązuje do niego po każdej z bramek oznacza, że w Serie A miał okazję zareklamować swój produkt już blisko 30 razy. Francesco rzecz jasna Pagnottę chwali, choć sam po nią nie sięga. A przynajmniej tak twierdzi. W rozmowie ze Sky Sports stwierdził jednak, że raz zdarzyło mu się celebrować nie z niewidzialną, a z prawdziwą butelką, naśladując słynną we Włoszech cieszynkę Maccarone.

Caputo bezkarnie pił Pagnottę raz jeszcze – po awansie Empoli do Serie A. Napastnik, który został królem strzelców zaplecza tamtejszej ekstraklasy, miał gest i postawił kolegom z szatni 10 skrzynek swojego piwka. Co tu dużo mówić – mieć takiego gościa w drużynie, to prawdziwy skarb.

„To nasz Higuain!”

Francesco Caputo swoją sławę zawdzięcza jednak nie tylko nietypowemu hobby. Jego wejście do Serie A przed rokiem było równie efektowne, co naszego Krzysztofa Piątka. Trzeba uczciwie przyznać, że po Empoli nie spodziewano się zbyt wiele. Beniaminkowie zwykle radzą sobie dość przeciętnie, dlatego też ponad 30-letni napastnik nie był typowany na czołowego strzelca ligi. Także dlatego, że tytuł króla strzelców Serie B, który wywalczył z 26 golami na koncie, nie zawsze oznacza sukces na wyższym poziomie. Najlepszym przykładem jest choćby Gianluca Lapadula, który kilka lat wcześniej prześcignął Caputo w walce o tytuł, a potem kompletnie zginął w Serie A.

Ale Ciccio podążył inną drogą. Może i nie uratował Empoli przed spadkiem, jednak 18 goli robiło wrażenie. Tym bardziej, że według xGoals miał jeszcze rezerwy – statystyki wskazywały, że powinien mieć przynajmniej dwa gole więcej na koncie. Trybuny śpiewały, że jest ich odpowiedzią na Gonzalo Higuaina. Dla Gli Azzurrich był kluczową postacią. Jako jedyny zawodnik z pola w Serie A, nie opuścił ani minuty w poprzednim sezonie. Starzy człowiek, a może. Francesco był nie do zajechania.

Atutem Caputo był też fakt, że do siatki potrafił trafić obiema nogami. Dlatego – choć nie był najmłodszy – ustawiła się po niego kolejka chętnych. Sassuolo wybrał ze względu na trenera Roberto de Zerbiego. Mógł trafić lepiej, jednak ważniejsze było spełnienie złożonej wcześniej obietnicy. – Zadzwonił do mnie jako pierwszy, już w maju. W przeszłości chciał, żebym przyszedł do Foggii. Dałem mu słowo, więc musiałem go dotrzymać, choć chciało mnie wiele klubów. Jest wymagającym trenerem, nie jest łatwo te oczekiwania spełniać, ale czuję się tu ważny – opowiadał „LGdS” sam zainteresowany.

W nowym klubie podtrzymał strzelecką formę, definitywnie przekreślając opinie o byciu „one season wonder”. Jest nawet lepiej niż się spodziewano. Według Understat xGoals Caputo wynosi dokładnie 8,9. Tymczasem Ciccio zapakował już 13 goli, do których dołożył cztery asysty. Dla Neroverdich stał się nieodzowny, strzelając ważne gole. Przyczynił się do urwania dwóch Juventusowi, ogrania Romy, ale przede wszystkim – zwycięstw nad rywalami w walce o utrzymanie.

Korupcja i dyskwalifikacja

Droga do zostania „nowym Di Natale” nie była jednak łatwa. W pewnym momencie Caputo poważnie zastanawiał się nad zawieszeniem butów na kołku. – Kiedy zostałem zawieszony na trzy i pół roku, chciałem dać sobie spokój. Świat mi się zawalił, byłem autentycznie załamany. Jedynie moja żona, Annamaria, przekonała mnie, że nie warto kończyć kariery – mówił w wywiadzie z „Gazzettą”.

O jakie zawieszenie chodzi? Francesco ma w swoim życiorysie czarną kartę. W 2012 roku został skazany za udział w aferze korupcyjnej, która była powiązana z ustawianiem meczów niższych lig. W przypadku Caputo i jego Bari chodziło konkretnie o spotkanie z Salernitaną z sezonu 2008/2009. Wina jego drużyny była ewidentna, to spotkanie śmierdziało przekrętem na kilometr. Przedostatnia kolejka, Bari, które ma już pewny awans do Serie A, gra z Salernitaną, która desperacko potrzebuje punktów, żeby utrzymać się w lidze. Murowany faworyt przegrywa 2:3, tracąc dwie bramki w 67. i 75. minucie gry. Szanujmy się, nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, żeby uznać, że coś tu jest nie tak.

W przypadku Caputo nie jest to jednak takie oczywiste. Kiedy wspomniany mecz miał miejsce, Ciccio był 21-letnim chłopakiem, który dopiero wchodził do pierwszego zespołu. Tymczasem gdy decydowano o winie, był już kapitanem Bari. Gościem, który powoli pracował na status klubowej legendy, choćby w sezonie poprzedzającym proces, który zakończył z rekordowym wynikiem 17 trafień w Serie B. Tym sposobem w 2014 roku usłyszał brutalny werdykt – trzy i pół roku rozbratu z futbolem.

Caputo reklamuje swoje piwo na wakacjach. fot. facebook Birra Pagnotta

Napastnik nie poddał się jednak bez walki. Od początku twierdził, że jest niewinny. – Byłem młodym chłopakiem, który nie rozumiał nawet, jak działa szatnia. Byli w niej ludzie starsi ode mnie, którzy decydowali o sprawach, o których nie miałem nawet pojęcia. To, o co jestem oskarżany, zupełnie do mnie nie pasuje. Każdy kto mnie zna wie, że nigdy nie przyjąłbym pieniędzy za porażkę mojego zespołu – mówił w rozmowie z „La Repubblicą”.

Ostatecznie karę udało się zmniejszyć do roku, jednak zadra w sercu Caputo pozostała. Kiedy początkowy ból minął, napastnik harował jak wół, tęskniąc za tym, co kocha. Futbol w jego życiu był bowiem od zawsze. Jako dzieciak nie grał z najlepszymi w Primaverze, był jednak czołowym snajperem lokalnych drużyn. W swojej okolicy był uwielbiany, podobnie zresztą było w Bari, gdzie kibice darzyli go ogromnym szacunkiem. Jednak gdy zapadł wyrok i oni się od niego odwrócili. To złamało mu serce bardziej niż fakt, że karę musiał odpokutować zaraz po najlepszym sezonie w karierze. – Ludzie zawsze myślą, że jesteś winny, skoro dostałeś wyrok. Przed wyrokiem miałem setki znajomych, potem każdy się ode mnie odwrócił. Kibice we mnie zwątpili i ostatni rok spędzony w klubie był dla mnie ciężki. Nie wybaczano mi nawet najmniejszej pomyłki. Moja przygoda z Bari zakończyła się zupełnie nie tak, jak to sobie wyobrażałem – opowiadał „Repubblice”.

Caputo wrócił do gry – jak sam uważa – silniejszy. Strzelił 11 bramek i na każdym kroku powtarzał, że gdy tylko zakładał koszulkę Bari, dawał z siebie wszystko. Wiadomo było jednak, że w klubie nie zostanie. Ruszył w podróż po Włoszech, zupełnie jak wtedy, gdy Bari rzucało go po wypożyczeniach. Swój przystanek znalazł w Virtus Entella, gdzie pobił wynik strzelecki. Dwa sezony i 35 goli w Serie B. To wystarczyło, żeby sięgnęło po niego Empoli, mające aspiracje do gry o awans.

Reszta jest już historią. Ciccio stworzył wręcz kosmiczny duet z Alfredo Donnarummą. 49 goli tej dwójki dało Gli Azzurrim awans do Serie A z dużą przewagą nad resztą stawki. W tamtym czasie nie było w Italii pary skuteczniejszej niż bomberzy klubu z regionu Emilia-Romagna.

Pójść w ślady Quagliarelli

 Skoro trafiłem do Serie A tak późno, to na pewno był tego powód. Ale niczego nie żałuję – mówił Caputo w rozmowie z „Il Resto del Carlino”. Teraz weteran włoskich boisk ma przed sobą kolejny cel. Marzy mu się występ w reprezentacji Włoch i… wcale nie są to marzenia ściętej głowy. – Moim wzorem jest Fabio Quagliarella. Dzięki niemu wiem, że w każdym wieku można zagrać dla Squadra Azzurra – twierdzi, nawiązując do powołania dla piłkarza Sampdorii w 2019 roku.

Przed Ciccio otwierają się też inne drogi. Jedną z nich może być… transfer do Interu. Rzecz jasna w Mediolanie nie byłby on pierwszoplanową rolą, ale jest jeden powód, dla którego te pogłoski mogą być prawdziwe. Nazywa się Antonio Conte. Opiekun Nerazzurrich był tym, który dał Francesco szansę w Bari, a następnie ściągnął go do Sieny. Kiedy Włoch pracował w Chelsea, Caputo wysłał mu nawet skrzynkę swojego piwa w prezencie. – Wiele mu zawdzięczam jako piłkarz, wywalczyliśmy razem dwa awanse. Ale jeszcze więcej jako człowiek – zdradził „LGdS”.

„Wszystko będzie dobrze, zostańcie w domach”. Cieszynka z meczu z Brescią. fot. Sassuolo Calcio

Caputo bardzo chętnie dołączyłby też do… Juventusu. To oczywiście odległa i raczej nierealna wizja, jednak jego wielkimi idolami są Cristiano Ronaldo i Alessandro del Piero. Napastnik wcale się z tym nie kryje – przed meczem ze Starą Damą opowiadał, że Portugalczyk jest jego pierwszym wyborem w FIFIE, z kolei Alex, legenda Juve, obiecał mu zaproszenie na kolację, jeśli tylko strzeli 20 goli w obecnym sezonie.

Być może dlatego Ciccio tak ciągnie na boisko? Włoch w niedawnym wywiadzie przyznał, że bardzo liczy na wznowienie rozgrywek. Póki co spędza jednak czas z rodziną. Żona, Annamaria, która odwiodła go od myśli o zakończeniu kariery i przemierzyła z nim pół kraju, w końcu ma go na chwilę dla siebie. Chyba że akurat porwie go któreś z trójki dzieci, z którymi gra w domu w piłkę w przerwie od maratonów Disney Plus. Caputo świeci przykładem, wziął sobie do serca radę, którą przekazał światu w meczu z Brescią. – Tamtą kartkę wciąż mam w domu i nigdy się jej nie pozbędę. O moim pomyśle nie wiedział nikt poza kierownikiem zespołu, który dał mi ją po strzelonej bramce. Nie spodziewałem się, że da mi aż taką sławę.

SZYMON JANCZYK

Inne teksty autora o Serie A

10 rzeczy, których będziemy żałować, jeśli sezon Serie A skończy się teraz

Simone Barone, historia zapomnianego mistrza świata, który biegł jak Forrest Gump

Wojny, białaczka i legendarne rzuty wolne. Historia Sinisy Mihajlovica

Bez tatuaży, ale z robotem do skautingu. Silvio Berlusconi buduje nowy, mały Milan

Arkadiusz Milik najgorętszym napastnikiem na rynku? Wyjaśniamy dlaczego

Fot. Newspix

Opublikowane 06.04.2020 09:42 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 1
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
gk
gk

+

Weszło
19.01.2021

Lubański: Lewandowski jako kapitan powinien teraz zabrać głos na temat zwolnienia Brzęczka

Włodzimierz Lubański twierdzi, że zwolnienie Brzęczka jest nieeleganckie, ale powinno być konsultowane z piłkarzami i jeśli się tak nie stało, to był błąd. Z kolei Robert Lewandowski powinien obecnie zabrać głos na temat obecnej sytuacji w reprezentacji. Można się z tym zgadzać, można się nie zgadzać, ale byłego wybitnego piłkarza zawsze warto posłuchać. Zapraszamy. Jak […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Rodgers kontra Lampard, ciekawa wojenka w Bundeslidze. Co obstawić we wtorek?

Co słychać w futbolowy wtorek? Dzieje się zaskakująco sporo. Mamy ciekawe mecze Polaków, hit w Anglii i kilka nieobliczalnych starć na niemieckiej ziemi. My skupimy się konkretnie na dwóch wydarzeniach: meczu Leicester z Chelsea i Bayeru Leverkusen z Borussią Dortmund. Oferty są zacne, warto spojrzeć i przemyśleć. Leicester – Chelsea Ostatnie mecze Leicester (liga): ZZRRZ […]
19.01.2021
Blogi i felietony
19.01.2021

Banaszewski: Byłem rozczarowany, że zostałem kozłem ofiarnym w Arce

Choć ma ledwie ćwierć wieku na karku, na koncie ma już blisko 250 występów na szczeblu centralnym w Polsce. Ale Maksymilana Banaszewskiego to nie zadowala, bo jego jedyne dotychczas podejście do Ekstraklasy zakończyło się porażką. Jak trudno odbudować się po czymś, na co pracowało się przez lata, ale nie wyszło? Czy jego kariera wyglądałaby inaczej, […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

QUIZ. Ile wiesz o kadencji Jerzego Brzęczka w reprezentacji Polski?

Wspaniała przygoda Jerzego Brzęczka z reprezentacją Polski dobiegła końca. Łzy smutku zdążyły już wyschnąć po wczorajszych informacjach, czas na odrobinę relaksu. Dlatego proponujemy wam quiz – 25 pytań na temat tej kadencji. Pytamy o konkrety, liczby, ale i rzeczy lekkie, nieco pozapiłkarskie. Pochwalcie się wynikiem w komentarzach. Dla najlepszych mamy nagrody – nic, absolutnie nic […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Od pomocnika kucharza do boiska z Kompanym. Poznajcie Artura Kopyta

– Rok temu o tej porze byłem w Belfaście, trenując na poziomie Grassroots. A teraz jestem na tym samym boisku z Vincentem Kompanym i Craigiem Bellamym – Artur Kopyt po wyjeździe do Irlandii Północnej zaczynał od kasy w sklepie spożywczym i pracy pomocnika kucharza. Dzisiaj jest zawodowcem w sztabie belgijskiego Saint-Gilloise, pewnie zmierzającego do elity […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

STAN KADRY: KONIEC REPEENTACJI. ŻEGNAMY PANA TRENERA-SELEKCJONERA

Była repeentacja, nie ma repeentacji. Pan trener selekcjoner Jurek Brzęczek zostanie dziś pożegnany przez wyjątkowy orszak żałobny. Mateusz Rokuszewski. Wojciech Kowalczyk. Paweł Paczul. Jakub Białek. Będą performersy, będą mocne opinie, będą miażdżące fakty. Zapraszamy od 12.00 na Stan Kadry!
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Favre, Nawałka, De Biasi… Czyje akcje stoją najwyżej?

Ach, giełda nazwisk. To kochamy najbardziej. Za każdym razem, kiedy tylko pojawi się gdzieś wakat, zawsze, gdy zwolni się jakiś stołek, rusza cała karuzela potencjalnych następców. Mniej lub bardziej realnych, czasami wyjętych z kosmosu, ale – jak wiadomo – w każdej plotce jest ziarno prawdy. Dlatego rzuciliśmy okiem, jak szanse na zajęcie miejsca na ławce […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

DZIENNIKARSKIE ZERO: SZERPOWIE, POLSCY HIMALAIŚCI I MIŁOŚĆ

– Zobaczcie, jak ten Covid nam wszystko pozmieniał. Siedzą sobie ci Szerpowie w Himalajach, nie mają za kim tobołów nosić. To stwierdzili: co będziemy tak siedzieć, chodźcie, sami wejdziemy. Weszli. I tak się skończyła historia polskich himalaistów, którzy od lat próbowali to zrobić – mówi Krzysztof Stanowski w kolejnym odcinku „Dziennikarskiego Zera”. Dziś poza Szerpami będzie też […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Od kaprysu do kaprysu

Wczoraj minął równo rok od programu Stan Futbolu, w trakcie którego trochę poróżniłem się ze Zbigniewem Bońkiem. Jeśli nie pamiętacie – ja postawiłem spory znak zapytania przy słuszności wyboru Jerzego Brzęczka na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski, a pan prezes postawił nie mniejszy przy tym, czy w ogóle można mnie nazywać dziennikarzem. Uważam, że to całkiem […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Arkadiusz Milik, czyli w poszukiwaniu straconego czasu

W Ekstraklasie debiutował jako siedemnastolatek. Pierwszy występ w seniorskiej reprezentacji Polski zaliczył jako osiemnastolatek. Kariera Arkadiusza Milika rozpoczęła się tak szybko i tak efektownie (choć pamiętamy, że początki w Górniku miał trudne), że ona nie mogła potoczyć się źle. Ale dziś 26-letni napastnik patrząc wstecz widzi stracony czas. Trudno znaleźć zawodnika w tym wieku i […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

„Skoro podjąłem decyzję o zwolnieniu Brzęczka, to jest ona dobra”

Chyba nie zaskoczymy was mówiąc, że tematem numer jeden jest dzisiaj rozstanie z Jerzym Brzęczkiem. Kulisy, opinie, sonda nazwisk, komentarze… Prasa aż się od tego ugina. W „PS” mamy komentarze prezesa oraz piłkarzy. – Skoro podjąłem decyzję o zwolnieniu Jurka, to jest to decyzja dobra i przemyślana – twierdzi Boniek. – Temat zwolnienia w ogóle nie […]
19.01.2021
Weszło
18.01.2021

Piąty dublet Zlatana w sezonie, Milan wciąż liderem Serie A

Bramka w siedmiu kolejnych meczach. Tyle razy Zlatan Ibrahimović trafiał do siatki Cagliari. Zaczynał ponad dekadę temu w Interze Mediolan, dwa lata później strzelał dla Milanu, aż w końcu, gdy wrócił do Lombardii, przypomniał sobie o starym zwyczaju. Dzisiaj zapakował Sardyńczykom dwie sztuki i zapewnił Rossonerim trzy punkty. Sebastian Walukiewicz powinien się cieszyć, że nie było go […]
18.01.2021
Weszło FM
18.01.2021

Wtorek w Weszło FM: kolejny mecz Polaków na MŚ szczypiornistów, poszukiwanie następcy Brzęczka

Nie zdziwicie się pewnie, że we wtorek na naszej antenie wciąż dominować będzie temat selekcjonera piłkarskiej reprezentacji, ale wieczorem będziemy kibicować naszym szczypiornistom na mundialu. Szczegóły poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – w porannej audycji Moniki Wądołowskiej i Michała Łopacińskiego sporo o zwolnieniu selekcjonera Jerzego Brzęczka i ewentualnym następcy. Czy kierunek włoski […]
18.01.2021
Kanał Sportowy
18.01.2021

Hejt Park (anty)szczepionkowy – dr Michał Sutkowski i Krzysztof Stanowski

W poniedziałkowym Hejt Parku dr Michał Sutkowski (prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych) i Krzysztof Stanowski​ będą odpowiadali na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM! Zapraszamy na szczepionkowe QiA​, poruszymy wszystkie możliwe wątki!  
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Pięciu największych wygranych i przegranych za kadencji Jerzego Brzęczka

„Umarł król, niech żyje król!”. Każdy nowy władca na swoim dworze zaprowadza porządki według własnej wizji. Tak samo jest w przypadku nowych selekcjonerów. Nierzadko na pokaz, czasem chwilowo, jednak generalnie zawsze następują roszady personalne wśród sztabu trenerskiego i piłkarzy. Jerzy Brzęczek nie okazał się rewolucjonistą. Można wręcz powiedzieć, że był kimś w rodzaju namiestnika Adama […]
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Kowal: – Brzęczka trzeba było zwolnić w listopadzie. Najpóźniej

Tak, Jerzy Brzęczek nie nadaje się na selekcjonera reprezentacji Polski. Nie ma doświadczenia. Nie ma odpowiedniego warsztatu. Nie przedstawił żadnego pomysłu na kadrę. Nie trzyma presji. Gada głupoty. Sam napisałem, że bredzi. To wszystko prawda i trudno z tym dyskutować. Ale czy można powiedzieć – tak, to dobry moment na jego zwolnienie? Tu już mam […]
18.01.2021
Blogi i felietony
18.01.2021

Tym razem nie w czwartek… LESZEK MILEWSKI: szczęśliwej drogi już czas

Jestem zadowolony. Zadowolony ze zmiany na stanowisku pierwszego trenera reprezentacji Polski. Jerzy Brzęczek – wszyscy, którzy go znali tak mówią – to fajny gość. Dobry człowiek. Taki, na którego można liczyć. Z etyką. Tak pracy, jak i w ogóle. Gdy ratował Raków Częstochowa, w kryzysowej sytuacji wyciągał pieniądze z własnej kieszeni, by piłkarze mieli za […]
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Walukiewicz kontra Zlatan. Cagliari urwie punkty, czy Milan utrzyma przewagę w tabeli?

Wieczór na Półwyspie Apenińskim? Brzmi bardzo dobrze. Przed nami poniedziałkowe spotkanie Serie A, w którym lider tabeli – AC Milan – zagra z zespołem Sebastiana Walukiewicza, czyli Cagliari. Jakie typy warto rozważyć przed tym meczem? Na co postawić? Sprawdzamy ofertę naszych partnerów i podpowiadamy kilka rozwiązań. Cagliari – Milan Ostatnie mecze bezpośrednie: WWWRW Poprzednie spotkania […]
18.01.2021