post Avatar

Opublikowane 21.01.2021 15:46 przez

Szymon Janczyk

Jeszcze pięć lat temu Paulo Sousa, nowy selekcjoner reprezentacji Polski, gratulował trenerowi Janowi Urbanowi. Z jakiej okazji? Ano z takiej, że jego Fiorentina dostała od Lecha prowadzonego przez Urbana w trąbę. W Lidze Europy „Kolejorz” pomarzył przez chwilę o awansie, bo niespodzianka sprawiona we Florencji sprawiła, że Włosi znaleźli się pod zespołem z Wielkopolski w grupowej tabeli. Potem jednak Sousa się odegrał i to Violę zobaczyliśmy wiosną w pucharach. 

Piękny był to rok, nie zapomnimy go nigdy. Nie żartujemy, bo wówczas w fazie grupowej Ligi Europy oglądaliśmy także Legię Warszawa. Dwa polskie zespoły, jeden ogrywał Fiorentinę, drugi rywalizował z Napoli. Dziś brzmi to abstrakcyjnie. Paulo Sousa nie był wówczas zadowolony z tego, co prezentują lechici. Niby rzucił, że Urban świetnie czytał grę, ale marudził też, że Lech skupiał się na defensywie, podkreślając, że jego Fiorentina do tak prostych metod się nie ucieka.

REMIS LUB WYGRANA POLAKÓW Z HISZPANIĄ NA ME? KURS 2.48 W TOTOLOTKU!

Ona gra piłką i potrzebuje przestrzeni. Lech przestrzeni jej nie zostawił, więc musiała przyjąć porażkę na własnym terenie na klatę.

 Graliśmy bardzo wolno, bo rywale byli bardzo wycofani, z dwiema liniami grającymi praktycznie tuż przy sobie. Gdybyśmy strzelili bramkę na początku, byłoby więcej miejsca. A tak Lech rósł z minuty na minutę. Powinniśmy wykorzystać nasze sytuacje, bo było ich sporo. Przeciwko tak defensywnym drużynom musimy to robić, tak samo, jak musimy próbować strzałów z dystansu – tłumaczył w „Sky Italia”.

Czyli powody porażki były rzecz jasna takie, jak zwykle. Rywal miał szczęście. My go nie mieliśmy, bo okazji było mnóstwo, ale jakoś nic nie wpaść nie chciało. Sousa w swoich tłumaczeniach nie różnił się zbytnio od innych trenerów.

Lechowi wystarczył Thomalla na szpicy

Bo w zasadzie co miał powiedzieć? Dla Fiorentiny wpadka z Lechem była kompromitacją. Na boisku mieli kilku gigantów. Świętej pamięci Davide Astori, Giuseppe Rossi, Matias Fernandez, Ante Rebić… Kiedy okazało się, że trzeba gonić wynik, z ławki weszli kolejni – Josip Ilicić, Matias Vecino, a nawet Federico Bernardeschi. A teraz rzućmy okiem na skład „Kolejorza”.

  • David Holman na kierownicy
  • Denis Thomalla w ataku
  • Dariusz Formella na skrzydle

Pewnie, w Lechu grali także Lovrencsics, Kędziora czy Kamiński. Piłkarze stojący półkę przynajmniej wyżej niż wspomniany tercet. Ale jednak – zespół Urbana atakował Florencję z Łukaszem Trałką i Azizem Tettehem w drugiej linii. Zresztą, mniejsza już o skład personalny. Ten sam „Kolejorz”, który dał pstryczka w nos Włochom, do czasu spotkania z Fiorentiną wygrał jedno spotkanie ligowe. Mistrzowie Polski mieli za sobą 2:5 z Cracovią, 1:3 z Bruk-Betem, porażki z Podbeskidziem, czy Jagiellonią. Gigliati byli na przeciwnym biegunie. Dosłownie. Cytat za „Wpolityce.pl”:

Mistrzowie Polski, którzy przez dwa ostatnie miesiące byli ogrywani, a czasami wręcz ośmieszani przez niemal wszystkie drużyny polskiej ekstraklasy, sprawili niemałą sensację, pokonując 2:1 lidera Serie A i to na jego stadionie. […] Lechici do Florencji lecieli w mało optymistycznych nastrojach. Najpierw 11 godzin musieli czekać w Poznaniu na czarterowy samolot, przez co dotarli do Włoch w środę krótko przed północą. Dlatego też nie mogli wcześniej zapoznać się z murawą Stadio Artemio Franchi. Na domiar złego na ostatnim trening, który z konieczności został przeprowadzony na boisku przy Bułgarskiej, urazu doznał Darko Jevtic. Tym samym Szwajcar dołączył do wcześniej niedysponowanych Marcina Robaka, Szymona Pawłowskiego i Paulusa Arajuuriego. Z kolei Karol Linettty musiał pauzować za kartki”.

A potem wszystkie te problemy zamiótł pod dywan Dawid Kownacki. Najpierw ładnym zwodem ograł rywali w środkowej strefie boiska, potem odegrał do kolegi, żeby na koniec wpaść w pole karne i załatwić sprawę. Przy małej pomocy Nenada Tomovicia, ale jednak – dał Lechowi prowadzenie. W końcówce wyrok po stałym fragmencie gry wykonał Maciej Gajos.

Fiorentinę stać było jeszcze na bramkę honorową, choć z tamtego spotkania bardziej zapamiętaliśmy co innego. Frustrację Ante Rebicia, który wyciął w pień Formellę i wyleciał z boiska tuż przed ostatnim gwizdkiem arbitra.

Schowany do szafy za wyjazd na kadrę

Dla Lecha było to pierwsze w historii zwycięstwo z włoskim zespołem. Natomiast dla Paulo Sousy nie było to pierwsze zetknięcie z polską piłką. W tamte Fiorentinie grał przecież Jakub Błaszczykowski. Portugalczyk początkowo go pokochał. Wypożyczony z Borussii piłkarz wskoczył do pierwszego składu, mimo że chwilę wcześniej leczył kontuzję. W trakcie marszu Violi na szczyt tabeli był kluczowym zawodnikiem drużyny. – Zaufanie, jakim go obdarzono, to jeden z kluczowych elementów sukcesu Fiorentiny. Przyszedł w miejsce Joaquina, co wiązało się ze zmianą stylu gry. Sousa wierzy, że zamiana szybkich dryblerów na bardziej bezpośrednich, silniejszych skrzydłowych, zapewni drużynie wygrane – pisała wtedy „La Gazzetta dello Sport”.

POLSKA WYGRA Z WĘGRAMI W DEBIUCIE SOUSY? KURS 2.32 W TOTALBET!

Włosi pisali, że Błaszczykowski opanował całą stronę boiska i jest jedną z najgroźniejszych broni Fiorentiny. Paulo Sousa cenił to, że może zagrać wszędzie. Oba skrzydła, bok obrony, a nawet atak. Kiedy Portugalczyk został wywołany do tablicy, potwierdził analizy mediów. – Odmienił naszą grę. Zaangażowanie, praca, charyzma i oczywiście wysoka jakość, to wszystko wniósł do Fiorentiny – komentował Sousa przed meczem z Lechem. Błaszczykowski leczył wtedy kontuzję, która wykluczyła go z gry na dłuższy czas. I właśnie sprawy zdrowotne sprawiły, że niedługo potem Polak mocno się ze szkoleniowcem poróżnił.

Trener Paulo Sousa powiedział, abym nie jechał na reprezentację, bo miałem problemy ze stopą, nie grałem w kolejce ligowej. A ja się uparłem i powiedziałem, że kadra jest dla mnie najważniejsza. I po tym wszystko się zaczęło – zdradził obecny piłkarz Wisły Kraków w rozmowie z „Polsatem Sport”. To był mecz z Islandią, w którym Kuba nabawił się kontuzji. We Florencji był już skreślony. Owszem, pojawiał się na boisku, ale jego status uległ diametralnemu pogorszeniu. Mimo że gdy dostawał szanse, strzelał lub asystował, w lutym na blisko dwa miesiące wylądował na ławce. Przed wyjazdem na kadrę rozegrał 461 minut w Serie A. Od listopada do końca sezonu zanotował już tylko 297 minut. Sprawy nie ułatwiało też to, że Kuba był tylko wypożyczony z Borussii.

 Fiorentina nie doszła do porozumienia z Borussią w sprawie wykupu Błaszczykowskiego. Włosi nie będą stawiać na kogoś, kogo za chwilę nie będzie – mówił wówczas Mateusz Borek.

Drągowski zagra po kierowcy i fizjoterapeutach

Przygoda Kuby z trenerem Sousą zakończyła się przykro, a kolejni Polacy, którzy mieli okazję z nim współpracować, zapewne nie wspominają jej lepiej. Portugalczyk prowadził także Bartłomieja Drągowskiego (również Florencja) i Igora Lewczuka (Bordeaux). Obaj mają identyczny bilans: jedno rozegrane spotkanie, łącznie 135 minut. Mimo to historia polskiego bramkarza jest całkiem barwna. Drągowski trafił do Violi latem 2016 roku i od początku zapowiadał, że chce powalczyć o bluzę z numerem jeden na plecach. Wiadomo, braliśmy to trochę na dystans, kurtuazyjna zapowiedź. Tyle że potem Drągowski zaczął być wyraźnie niezadowolony z faktu, że Sousa nie zwraca na niego uwagi.

– Na ławce co prawda siedzę, bo jest długa, siada tam 12 osób, ale w meczach nie występuję. Ostatnio pierwszy bramkarz miał kontuzję, ale nie ja byłem jego zmiennikiem. Może jeszcze ktoś jest przede mną? Kierowca albo fizjoterapeuci. Może siódmy jestem, może ósmy? Bo jest pięciu fizjoterapeutów. No i kierowca. A więc jestem daleko, daleko… – mówił „Polsatowi Sport”.

POLSKA WYGRA ZE SŁOWACJĄ NA EURO? KURS 1.90 W SUPERBET!

Bramkarz nie grał wtedy nawet w Primaverze, więc faktycznie – widoki były marne. A że Drągowski postanowił być szczery, wcale ich sobie nie poprawił. Ale też przyznajmy szczerze: Ciprian Tatarusanu, Marco Sportiello… Nie byli to rywale, których wchodzący do poważnej piłki „Drążek” mógł wtedy przeskoczyć. A koniec końców szansę debiutu w Serie A dostał i to właśnie od Sousy. W ostatniej kolejce sezonu rozegrał 90 minut z Pescarą.

Także na sam koniec, choć już we Francji, Paulo Sousa dał pograć Lewczukowi. To akurat historia bez większego tła. Lewczukowi lata leciały, w Bordeaux nie pełnił już ważnej roli, więc w ostatnim sezonie jego przygody z klubem i tak grał niewiele. Portugalczyk co prawda nie zabierał go nawet na ławkę, co musiało być bolesne, ale na koniec dał mu 45 minut, żeby pożegnał się z Francją na boisku.

Polak, Węgier – dwa bratanki…

Paulo Sousa to jednak nie tylko konfrontacje z Lechem i prowadzenie polskiego tercetu. Z czasów MOL Fehervar bardzo dobrze znają go dwaj Węgrzy, których z kolei my równie dobrze znamy z Ekstraklasy. Nemanja Nikolić oraz Adam Gyurcso byli podstawowymi zawodnikami Sousy. Ba, Nikolić był nawet gwiazdą jego zespołu. To właśnie „Niko” pomógł mu odnieść jedno z ważniejszych zwycięstw w karierze – niedoceniany Videoton (dawna nazwa Fehervaru – przyp.) pokonał Sporting w Lidze Europy. Dla Portugalczyka wiele to znaczyło, a najlepszy na boisku był były napastnik Legii, autor gola i asysty. Zresztą to na plecach Nikolicia Węgrzy do europejskich pucharów awansowali, bo w decydującym dwumeczu eliminacji trzykrotnie pokonał on bramkarza Gentu. Już w Polsce piłkarz wspominał ten czas w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą.

Dlaczego spędziłeś na Węgrzech tak dużo czasu? Na pewno miałeś wcześniej okazje, żeby wyjechać.

Miałem, ale musiałbyś zobaczyć mój klub. Całą strukturę, zaplecze, organizację. Wtedy zrozumiałbyś, dlaczego tam zostałem. Videoton to top level. Sprowadzali wielu bardzo dobrych piłkarzy. Trenerem był Paulo Sousa, który dziś prowadzi Fiorentinę – samo to świadczy o wielkości klubu. Ściągnął jeszcze ze sobą Joana Carrillo, który pracował w Espanyolu i Marco Caneirę, który rozegrał 30 meczów w reprezentacji Portugalii, a wcześniej występował w Valencii i Sportingu. W Videotonie mieliśmy wszystko. Co roku walczyliśmy o mistrzostwo i puchary. Kibice mnie lubili, podobało mi się miasto. Musiałbym dostać naprawdę bardzo dobrą ofertę, żeby z niej skorzystać”.

Nikolić niedawno wrócił do klubu i w pierwszej rozmowie wspominał czas spędzony z Sousą jako „niesamowity”, nawiązując m.in. do europejskich wojaży. Portugalczyk bardzo chętnie wykorzystywał napastnika jako zabójczą broń przy kontratakach. Natomiast Gyurcso to tak naprawdę odkrycie byłego szkoleniowca Fehervaru. – Imponowało mu to, jakie postępy robi młody piłkarz. Dlatego Gyurcso coraz częściej wchodził z ławki, a z czasem zaczął także występować w pierwszym składzie – czytamy w węgierskich mediach. Sprawne oko wyłapie jeszcze jedno związane z Ekstraklasą nazwisko, które Sousa spotkał na Węgrzech. Mowa o Joanie Carrillo, jego asystencie w Videotonie i późniejszym trenerze Wisły.

***

Jak widać nowy selekcjoner biało-czerwonych spotkał na swojej drodze tylu Polaków, że na pewno nie chwytał za mapę, kiedy dostał cynk o zainteresowaniu ze strony Zbigniewa Bońka. A przecież mówimy tylko o karierze trenerskiej. Sousa-piłkarz bardzo dobrze musi pamiętać Krzysztofa Warzychę, z którym dzielił szatnię Panathinaikosu. Albo Andrzeja Juskowiaka, z którym grał w Sportingu Lizbona. No i nie zapominajmy, że Sousa już raz przyglądał się naszej reprezentacji z ławki rezerwowych. W 2002 roku, kiedy Portugalia zmiażdżyła kadrę Jerzego Engela, był zmiennikiem w ekipie Antonio Oliveiry.

Cóż, oby jego drugi raz na ławce – już w roli trenera – był dla Polaków nieco przyjemniejszy.

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix, FotoPyK

Opublikowane 21.01.2021 15:46 przez

Szymon Janczyk

Liczba komentarzy: 21
Subscribe
Powiadom o
guest
21 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
kol. Zenon
kol. Zenon
1 miesiąc temu

Trener na lata ??

Rafał S
Rafał S
1 miesiąc temu
Reply to  kol. Zenon

Chyba do lata 😛

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
1 miesiąc temu

paulo souza czyli trenerski nikt. Znowu bedzie ignorant jak beenhakker. Znow nie ci beda powolywani co trzeba.

nikt mi nie wmowi ze ten gosc zna kogos wiecej jak lewandowskiego, szczesnego, milika czy zielinskiego.

Lukasz8181
Lukasz8181
1 miesiąc temu

Na 100000000000000000000000000000000000000 % zna Błaszczykowskiego i Drągowskiego bo prowadził ich w Fiorentinie.

Z sezonu 2015/2016 kiedy prowadził Fiorentinę powinien znać Glika, który grał wtedy w Torino. Przygotowując Fiorentinę do gry z Torino w lidze powinien choćby krótko zreferować zawodników rywala na podstawie analiz asystenta lub analityka klubowego. Zresztą Glika to powinien znać i z Ligii Mistrzów z oglądania występów Monaco.

Ponadto skoro tyle grał we Włoszech i trenował 2 lata Fiorentinę to na pewno interesuje się Serie A i musi znać Krzysztofa Piątka, który robił w niej furorę 2 lata temu.

Sousa to może i nikim jest pośród trenerów, ale na zachodzie. W Polsce to jest Pan trener.

Tak więc masz możliwość albo pogodzenia się z rzeczywistością, że masz słabą wiedzę piłkarską tudzież nie czytasz uważnie bo info o Dragowskim i Błaszczykowskim masz w artykule, który komentujesz albo udania się do psychiatry jak chcesz dalej postrzegać świat zaprzeczając oczywistym faktom.

Paweł
Paweł
1 miesiąc temu
Reply to  Lukasz8181

Brawo Łukasz to są typowi hejterzy którym nikt nie dogodzi. o ile nie dogodzą sobie sami. W Polsce jest ich około 15 milionów ( nie liczę kobiet i dzieci).

Ekseleksjoner
Ekseleksjoner
1 miesiąc temu
Reply to  Paweł

z kobietami i dziećmi będzie 38

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 miesiąc temu

Klopp ciągle nie chciał 🙁

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice (@kondziubenice)
1 miesiąc temu

Ty masz go ocenic za gre i wyniki reprezentacji Polski ktora bedzie prowadzil BU,CU! A nie za to czy bedzie ignorantem czy bedzie sie uczyl polskiego i tym podobne bzdury!!! Mnie nie beda interesowaly jego slowa czy opowiesci co i jak chce grac!!! Ja chce zobaczyc czy zespol bedzie umial COS grac np.pomysl na wyjscie spod srednio zalozonego przez rywala pressingu z wlasnej polowy inaczej niz dalekim wykopem na awanture lub strata.Czy jest inny sposob niz rzut rozny zawsze kopany z zamyslem ze pilka ma leciec wysoko czyli niezbyt szybko i w srodek 16!!!! Ilosc tych ktora ugrzezla juz na pierwszej przeszkodzie bo byla kopana na wysokosci 1.5m nie bo chcial, ale bo skiksowal!! Byla zatrwazajaca!!!
Ja nie wierze ze nie ma jednego chociaz pilkarza ktory na kopniecie ze stojacej pilki w miare do celu ktory wczesniej sobie obral a co cwiczyl na treningu nie wykreci chocby 7/10!! Nie mam tu na mysli pileczek na nos chodzi mi o to czy jak krutki slupek to czy leci w strone w ktorej ma wedlug schematu inny z naszych wbiegac,stac,etc.Bo jak nie ma to trzeba po ziemj grac schemat-proste! A to tylko male miki w stosunku do nauki gry w ataku czy obronie albo wspolpracy linii,zmiennosci pozycji etc.
I dobrze ze rozlegl sie gwizdek konczacy ta chu.jowa lekcje Wuefu!!!

Last edited 1 miesiąc temu by KONDZIUbenice
fakty po faktach
fakty po faktach
1 miesiąc temu

ogólnie to tak jakby ktoś cię trzymał w piwnicy i karmił suchym chlebem, ale, że strasznie krzyczałeś to przeniósł cię na strych i chleb zaczął smarować margaryną.

Adrian
Adrian
1 miesiąc temu

Trener być może jest dobry. Ale martwi mnie to że chce grać piłką. My grając piłką kontra Hiszpanie grając piłką to chyba wiadomo kto ma takich dziesięciu Zielinskich lub klasę lepszych w składzie. Za to my grając defensywnie ze świetnymi kontratakami kontra taka techniczna Hiszpania to już lepiej wygląda. Wydaje mi się że nie wyjdziemy z nim z grupy. Nie nasz styl. Nawałka w 2018 na MŚ też mówił że piłka będzie ofensywna i co? Był bałagan. Ani stylu ani wyników.

abk
abk
1 miesiąc temu
Reply to  Adrian

Wyniki by były, gdyby właśnie grał ofensywnie. A on na euro po strzelonym golu stawiał autobus w bramce. Byliśmy w stanie dojść do finału na tamtych mistrzostwach. Mundial to oczywiście inna kwestia.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
1 miesiąc temu

Na szczescie tylko do wpierdolu na euro poogladamy tego jegomoscia. Wybor gorszy od brzeczka. Przeciez on kompletnie nie zna realiow polski i polskiej pilki.

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice (@kondziubenice)
1 miesiąc temu

Nie musi znac to nie pesle biegaja po boisku!! Obejrzy kilka dziesiat minut 25 pilkarzy i jak zna sie na dzisiejszym trenowaniu to sam schemat da sie dosc szybko zrozumiec.Pozostaje pytanie jaki pozniej bedzie widoczny postep w realizacji tego schematu i nie wyniki pierwszych meczy beda kluczowe we wstepnej probie odpowiedzenia sobie na pytanie „Czy leci z nami pilot!? Czy prowadzi Nas wuefista ktorego taktyka jest zawsze jedna!! Macie tu pilke i sobie grajcie chlopaki.Jakby mnie ktos szukal to jestem w oblezonej twierdzy i czytam o znaczeniu taktyki w nowoczesnym futbolu!!!
Ale tak tylko dla zabicia czasu bo moje chlopaki wiedza co i jak maja grac!!

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 miesiąc temu

Całe szczęście że nie zna realiów Polski. Gdyby trenerzy z zagranicy mieli z góry znać polskie realia, to do końca świata musielibyśmy mieć za selekcjonerów Brzęczków i Probierzy bo nikt normalny by tu nie przyszedł.

WhiteStarPower
WhiteStarPower (@spoxgreq)
1 miesiąc temu

#zibitop

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice (@kondziubenice)
1 miesiąc temu

P.s i te jego wieczne podkreslanie ze nawet repry z miejsc 100 jak Lotwa albo inne IZRAELY to powazne druzyny i bedziemy musieli te 3pkt.wydrzec przeciwnikowi z gardla!!!!
O konjecznej koncentracji przez 90 min. o tym ze przeciwnik jest albo u siebie kocur albo na wyjezdzie bo ma szybkie koty i roslych obroncow i te wszystkie bzdury wciska by sobie alibi przygotowac.A pilkarze kumajac czacze i sluchajac kolejnych swietnych recenzji swojego szefa co do ich gry.Do gry o ktorej niemal kazdy z nich jak najszybciej chcialby zapomniec.Skoro pilkarze czuli ze kazdy kolejny trening i kazdy kolejny mecz to spotkania o niskiej wartosci jakosci samej gry.Gdy trening nie przeklada sie na zwiekszenie jakosci czy ogolnie wzrostow tego co danym treningiem chcemy osiagnac.Prostym jest ze przestajesz wierzyc w jego skutecznosc a slowa pochwal tylko mogly ich upewnic w braku warsztatu i zdrowej oceny sytuacji!

Nie dog9dzisz
Nie dog9dzisz
1 miesiąc temu

Kompromitacja z Lechem? Przecież oni tego Lecha najpierw odprawili w eliminacjach a potem fakt raz przegrali w grupie Ale gdy już mieli pewny awans I wyszli rezerwami.

Murphy
Murphy (@murphy)
1 miesiąc temu
Reply to  Nie dog9dzisz

To o FC Basel piszesz. A nie o Fiorentinie.
I nie wyszli rezerwami, bo to był pierwszy, a nie drugi mecz. I Fiora nie była wtedy niczego pewna.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 miesiąc temu
Reply to  Murphy

Przecież to też była grupa, w dodatku dopiero trzecia kolejka mecz. Z sześciu. W rewanżach Fiorentina ugrała spokojnie 7 punktów i wyszła z grupy z palcem w tyłku. To tylko u nas było wielkie podniecenie że łojezusie, jesteśmy na półmetku o punkt przed liderem Serie A, jak już wszystko wygramy do końca to wyjdziemy!

Lukasz8181
Lukasz8181
1 miesiąc temu

Czy mogło być lepiej? Mogło. Boniek mógł wybrać zagranicznego trenera, najlepiej z doświadczeniem w prowadzeniu jakiejkolwiek kadry, bo to zupełnie inna specyfika wykonywania zawodu prowadzić zespół reprezentacyjny, a zespół klubowy (brak codziennych treningów, brak możliwości dokonywania transferów itp.). Ideałem taki Lagerbeck, ale ten prowadzi aktualnie Norwegię i nie był dostępny na rynku.

Czy mogło być gorzej? Też mogło. Boniek znowu mógł postawić na polską myśl szkoleniową typu Probierz czy Stokowiec i gralibyśmy lagą na Lewandowskiego tudzież na jakiegoś trenerskiego parweniusza jak Brzęczek typu np. takiego Papszuna, który miałby taki sam autorytet u naszych gwiazdeczek z Serie A, Premier League czy Bundesligi jak Brzęczek- czyli żaden bo w ogóle świata zachodniego jeszcze na żywo zawodowo nie widział.

Ludzie, czym jakikolwiek trener z ekstraklasy, gdzie prawie cała liga bazuje na stałych fragmentach i ladze oraz fizyczności, której zespoły od kilku lat odpadają w europejskich pucharach w przedbiegach ma niby zdobyć sobie autorytet pośród kadrowiczów? Zdobyciem Pucharu „Tymbarku”?

W skali od 1 do 10 za wybór Sousy można przyznać Bońkowi 4-5 pkt przy czym dla mnie każdy trener mający jakieś w miarę osiągniecia z jakąkolwiek reprezentacją miałby 6 pkt.
Za wybór żadnego polskiego trenera nie dałbym większej noty niż 3.

kkk
kkk
1 miesiąc temu

Nie oszukujmy się, mamy naprawdę niezłych piłkarzy którzy potrafią grać w piłkę i tu nie potrzeba trenera nie wiadomo jakiego(oczywiście super jakby był najlepszy fachowiec na świecie), wystarczy że będzie w miarę ogarnięty i będzie umiał poustawiać i zmotywować te towarzystwo. Ja jestem optymistą, mam nadzieję że będę nim długo i nie skończy się tak jak zawsze.

Weszło
02.03.2021

ROKI WYJAŚNIA: Pompowanie Rakowa Częstochowa

„No i gdzie jest ten wasz wielki Raków, który tak pompowaliście?”. Na początku rundy wiosennej pytanie to pada tak często i z tak wielu stron, że Mateusz Rokuszewski postanowił sprawdzić, czy Raków Częstochowa to rzeczywiście pieszczoch mediów. A jeśli tak, to odpowiedzieć też na pytanie, z czego te chody u dziennikarzy wynikają. To pierwszy odcinek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

PRASA. Setna rocznica urodzin Kazimierza Górskiego. „Tata żył rytmem rozkładu PKP”

We wtorkowej prasie wiele tekstów z okazji setnej rocznicy urodzin Kazimierza Górskiego. Jest też kilka rzeczy poligowych i recenzja książki o Diego Maradonie, która zdecydowanie nie jest cukierkowa.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kamil Kosowski uważa, że Cracovia potrzebuje nowego impulsu. Na boisku Cracovia wygląda jak zespół w rozsypce. Aż się prosi, by osoba z zewnątrz weszła do […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Jakub Kuzdra: – Jako drużyna mamy największe serce w Ekstraklasie

Jakub Kuzdra był gościem najnowszego odcinka programu „Weszłopolscy” w Kanale Sportowym. – Rozmawiamy z przeciwnikami po meczach i przyznają, że mega ciężko się z nami gra. Na papierze pewnie mamy jedną ze słabszych kadr w lidze, ale serce jako drużyna mamy, myślę, największe w Ekstraklasie – powiedział piłkarz Warty Poznań. Zapraszamy do lektury zapisu wywiadu […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Ulubiona mapa w CS-ie? Mapa Polski!”

Dlaczego na treningach piłkarze Stali Mielec nie muszą uciekać z muru, kiedy do rzutu wolnego podchodzi Petteri Forsell? Gdzie zabrać dziewczynę na randkę w Mielcu i dlaczego do Rzeszowa? Co czyni wyjątkowym Korteza? Dlaczego najlepszą mapą w CS-ie jest mapa Polski? Czy warto sypać ziarna gołębiom? Dlaczego trudno odpowiedzieć na pytanie, czy wolna niedziela handlowa […]
02.03.2021
Hiszpania
01.03.2021

Realowi Madryt potrzeba było stu okazji, Real Sociedad wykorzystał pół

Mógł Real Madryt spokojnie wygrać to spotkanie i przed derbami Madrytu zbliżyć się do Atletico na wyciągnięcie ręki. Królewscy postanowili jednak na własne życzenie skomplikować sobie życie w starciu z Realem Sociedad. Zanim bowiem nadeszły właściwe derby, podopieczni Zidane’a stracili punkty w realowym starciu.  Nie ulega wątpliwości, że byli dzisiaj drużyną lepszą. Stworzyli sobie więcej […]
01.03.2021
Weszło FM
01.03.2021

Wtorek w Weszło FM: Grzegorz Lato wspomni Kazimierza Górskiego, dużo magazynów i PP

Wtorek w radiu Weszło FM jak zawsze zapowiada się niezwykle ciekawie, a przede wszystkim różnorodnie. Najwięcej będzie o futbolu, ale nie tylko. Oto szczegóły ramówki: 7:00 – 10:00 – Dwójka bez sternika – Wojciech Piela i Adam Kotleszka wprowadzą Was w dobry nastrój od samego rana. Gośćmi będą Grzegorz Lato z okazji 100. rocznicy urodzin […]
01.03.2021
Inne sporty
01.03.2021

Uwaga, mamy talenty. Polacy poradzili sobie na MŚJ w biathlonie

Polskie sporty zimowe przeżywają ostatnio piękne chwile. Nasi skoczkowie od dawna wiodą prym na każdych mistrzowskich zawodach, czego najnowszym dowodem jest Piotr Żyła, który w sobotę został najstarszym mistrzem świata w historii tej dyscypliny. Ale okazuje się, że Polska w zimie nie tylko skokami stoi. Niecałe dwa tygodnie temu w slalomie gigancie świetne wyniki osiągnęły […]
01.03.2021
Kanał Sportowy
01.03.2021

WESZŁOPOLSCY LIVE – Szysz, Kuzdra, Flis, Djurdjević


01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Panie Frankowski, to był cyrk

Pochwaliliśmy sędziów za to, że w dwóch z czterech ostatnich kolejek nie popełnili rażących błędów. No i się zemściło. Sędzia Frankowski w Zabrzu urządził kabaret i pozwolił zawodnikom Górnika na skopanie Luquinhasa. Z kolei sędzia Stefański w Białymstoku dopatrzył się zagrania ręką Augustyna, wyrzucił go z boiska i pomógł Piastowi w wygraniu tego spotkania.  Zaczniemy […]
01.03.2021
Hiszpania
01.03.2021

Bartomeu zatrzymany, policja w biurach. Dzieje się w Barcelonie

Być może żaden gol zdobyty przez piłkarzy Barcelony w tym sezonie nie ucieszył kibiców Dumy Katalonii tak bardzo, jak dzisiejsze wiadomości o zatrzymaniu Josepa Marii Bartomeu. Były prezydent klubu stał się w pewnym momencie w Katalonii wrogiem publicznym numer jeden, doprowadzając Barcę do wizerunkowego i finansowego kryzysu. Dziś służby weszły do biur Barcelony i zajęły […]
01.03.2021
Niemcy
01.03.2021

Wielkie czystki w Schalke. Poleciały głowy całego pionu sportowego

Schalke Gelsenkirchen to jedna wielka stajnia Augiasza. Piłkarze tworzą sobie przed meczem komitet delegacyjny, który ma wymusić zwolnienie kolejnego już trenera. W ich mniemaniu nie ma odpowiednich kompetencji. W sobotę zaś oni wykazali się „profesjonalną” postawą i zebrali oklep 1:5 od VFB Stuttgart. Reakcja klubu? Już w niedzielę pożegnał się z trenerem Christianem Grossem. Podziękowano […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Dlaczego Cracovia może spaść z ligi?

Tak, Cracovia może spaść z ligi. Tabela nie kłamie. Jesienią wydawałoby się to totalnie absurdalne. Zimą tak samo. Ba, jeszcze na starcie ligowej wiosny potraktowalibyśmy to jako czystą fantastykę. Ale teraz, widząc obraz nędzy i rozpaczy ekipy Michała Probierza, odnosimy wrażenie, że Cracovia autentycznie może zlecieć z Ekstraklasy i to z niemałym hukiem. Jasne, że […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Dzwońcie do Rivaldo i Zahovicia. Niech naprostują synków jak po wywiadówce

W linii ataku jedenastki badziewiaków syn Rivaldo i syn Zlatko Zahovicia. Trzecim do grania w tej szalonej formacji Żan Medved, któremu brakuje tylko, żeby nazywał się Nedved i był synem legendy Juventusu. Tak czy siak, zestawienia najgorszych piłkarzy kolejki warto wysłać do dwóch dawnych legend piłki, a ci powinni przyjechać w reakcji do Polski jak […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Nie taki poniedziałek nudny, jak go malują. Typy na mecze w Premier League i LaLiga

Niby w czołowych ligach tylko dwa mecze. Niby nie są szczególnie ciekawe, bo żadne z nich nie rozegra się bezpośrednio na szczycie Premier League ani LaLiga. Niemniej, mogą to być starcia, które okażą się wiążące dla ostatecznego układu tabeli, a także dla losów szkoleniowców tych drużyn.  Tak czy owak, postanowiliśmy przejrzeć, co w swojej ofercie […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Jaja ze stali Dusana Tadicia. Jak rozpoznać kozaka?

Trudno o bardziej satysfakcjonującą rzecz w futbolu niż gol w doliczonym czasie gry na wagę punktów. No chyba, że strzelasz tego gola w meczu lidera z wiceliderem. Po rzucie karnym. I po tym, jak rywal cisnął ci przed wykonaniem tego karnego od „pizd”. Dusan Tadić pokazał, że ma jaja ze stali. Wiadomo – bez kibiców […]
01.03.2021
Weszło
01.03.2021

Ligowy peleton. Będzie szarpanina o czwarte miejsce?

Nie chcemy powiedzieć, że już nikt poza Legią, Pogonią i Rakowem nie włączy się do gry o medale, bo to jest Ekstraklasa. Widzimy załamanie formy Pogoni, pamiętamy, że Raków wciąż ma swoje kłopoty. Analogicznie nie chcemy powiedzieć, że do gry o spadek nie włączy się już nikt poza Podbeskidziem, Cracovią i Stalą. Natomiast gdy patrzymy […]
01.03.2021
Blogi i felietony
01.03.2021

Erik Cikos: Wisłę Kraków mam w sercu do dziś. Z Hyballą mogą wrócić na szczyt

Erik Cikos dekadę temu został mistrzem Polski z Wisłą Kraków a teraz może… zdobyć Puchar Polski. Z Puszczą Niepołomice. Czy w Małopolsce naprawdę wierzą, że pierwszoligowe „Żubry” mogą sięgnąć po trofeum? W wywiadzie z nami obrońca opowiada nie tylko o pucharowej przygodzie, ale także o tym, jak świętowali tytuł w Krakowie, kto był liderem w […]
01.03.2021
Weszło Extra
01.03.2021

Grzesik: Pracowałem na zmywaku, żeby nie pożyczać od rodziny

Jan Grzesik w wywiadzie z nami mówi zarówno o pozytywnych momentach swojej kariery, jak i tych gorszych chwilach. Np. o grze w Nadwiślanie Góra, gdy łączył piłkę z pracą na zmywaku. – Pierwsza wypłata wyszła na czas, ale później zaczęły się kłopoty. A człowiek musi z czegoś żyć. Żona zapracowywała się – tak trzeba to […]
01.03.2021