post Avatar

Opublikowane 27.12.2020 10:52 przez

Szymon Janczyk

Dla całego piłkarskiego świata był to rok szalony, jednak są miejsca, w których nawet szaleństwo musi mieć osobną skalę. I takim miejscem na pewno są Włochy. Minione 12 miesięcy przyniosło nam sporo niespodzianek, takich jak powrót Milanu na szczyt, czy zatrudnienie Andrei Pirlo w roli pierwszego trenera Juventusu. Były także skandale, takie jak niewyparzony język Claudio Lotito, czy kłótnia ikony Atalanty, Papu Gomeza, z zarządem klubu. Pojawiły się nowe postacie, jak Dan Friedkin, były też wciąż jare stare wygi, takie jak Cristiano Ronaldo. Wybraliśmy więc siedem rzeczy, które pozwolą nam najlepiej opisać to, co działo się w Italii w trakcie 2020 roku.

Odrodzenie Milanu

Najważniejsze wydarzenie roku? Chyba tak. Na powrót Milanu czekaliśmy naprawdę długo. Co prawda co jakiś czas pojawiało się coś, co dawało nadzieję, że „to już ten moment”, ale dopiero lanie od Atalanty obudziło potwora. Tamto 0:5 zapoczątkowało szereg wydarzeń, które doprowadziły do tego.

Najlepsza drużyna 2020 roku. AC Milan napędzany przez Zlatana Ibrahimovicia, choć nie ma co ukrywać – to nie jest tylko zasługa Szweda. To Stefano Pioli, który oderwał łatkę trenera-strażaka i odebrał nagrodę dla szkoleniowca roku we Włoszech. To Simon Kjaer, który przeżywa najlepszy czas w karierze. Młode talenty, bo Rossoneri mają najmłodszy skład w Italii. I niesamowite passy, do których ta mieszanka prowadzi. 2020 rok w Serie A dla Milanu wygląda tak:

  • 23 zwycięstwa
  • 10 remisów
  • 2 porażki

MILAN MISTRZEM WŁOCH? KURS 4.00 W TOTALBET!

Tylko jedna porażka na własnym stadionie – w marcu z Genoą. Była to zarazem ostatnia przegrana Milanu w lidze. Od tamtej pory nie miało znaczenia, czy wiatr wieje im w plecy, czy prosto w twarz, bo przynajmniej punkt zawsze na konto wpadał. 26 kolejnych spotkań bez porażki. To już blisko połowa tego, co Rossoneri wykręcili w latach 90. i co po dziś dzień jest najdłuższą passą bez ligowej porażki we Włoszech. Ale wtedy mówiliśmy o składzie pełnym gwiazd. Dziś mówimy o zespole, który choć jest liderem tabeli, to wciąż dopiero raczkuje. Więc tym bardziej warto docenić to, co zrobili piłkarze z Lombardii.

Milan w 2020 roku grał jak z nut. Zwyciężył derby, pokonał Juventus, był krok od finału Pucharu Włoch. Kapitalny rok.

32 gole Cristiano Ronaldo

Portugalczyk drugi rok z rzędu przegrał walkę o tytuł Capocannoniere, jednak nawet bez tytułu króla strzelców zdołał przejść do historii. 32 bramki w roku kalendarzowym to wynik wręcz epokowy. Dziennikarze szybko wyliczyli, że takiego wyniku nie udało się wykręcić nikomu od blisko 60 lat. Co więcej, tyle trafień w ciągu 12 miesięcy uzbierało zaledwie kilku zawodników:

  • Felice Borel – 41
  • Gunnar Nordahl – 36
  • Omar Sivori – 33
  • Stefano Nyer i CR7 – 32

Na tej liście tylko Ronaldo „reprezentuje” XXI wiek. A przecież w obecnym stuleciu mieliśmy kilka naprawdę imponujących wyników strzeleckich – Ciro Immobile oraz Gonzalo Higuain wyrównali rekord pod względem liczby bramek w pojedynczym sezonie, 30-stkę przekroczył Luca Toni. W Serie A grali Andrij Szewczenko, Filippo Inzaghi, Francesco Totti, Alessandro Del Piero, Zlatan Ibrahimović, Edinson Cavani, Antonio di Natale… Żaden z nich nie zaliczył tak udanej wiosny i jesieni, a to sporo znaczy. Poza tym warto raz jeszcze przypomnieć, że CR7 za parę chwil będzie świętował 36. urodziny, a my mamy za sobą najbardziej intensywne półrocze w historii ligi. Portugalczyk miał także przerwę z powodu koronawirusa. Tymczasem jego dorobek stanowi 46% wszystkich bramek zdobytych przez „Starą Damę” w minionym roku.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Jednoosobowa armia.

Wiadomo, że ktoś zaraz się upomni – halo, halo, a ile z tych bramek to rzuty karne? Sporo, nie będziemy tego ukrywać – 13. Natomiast z drugiej strony jest oczywiste, że bez strzałów z 11 metrów takich wyników się nie wykręca. Ważniejsze jest raczej to, ile gole Portugalczyka ważyły. Bo ważyły sporo.

  • Cagliari – 3 gole, 3 punkty
  • Parma – 2 gole, 3 punkty
  • Fiorentina – 2 gole, 3 punkty
  • Lazio – 2 gole, 3 punkty
  • Spezia – 2 gole, 3 punkty
  • Cagliari – 2 gole, 3 punkty
  • Genoa – 2 gole, 3 punkty
  • Parma – 2 gole, 3 punkty
  • Atalanta i Roma – po 2 gole, punkt
  • Hellas, SPAL, Bologna, Sampdoria, Lazio – bramki dające prowadzenie

Uff, wszystko. Niesamowite statystyki.

Papu Gomez na wylocie z Atalanty

Chyba najbardziej zaskakujące wydarzenie w całym roku. Rzutem na taśmę, kilka miesięcy po szalonej przygodzie w Lidze Mistrzów, okazało się, że kapitan i legenda Atalanty, Alejandro Gomez, najpewniej opuści Bergamo już zimą. To tak, jakbyśmy wam powiedzieli, że Ash nie ma już Pikachu. Kimi Raikkonen przesiadł się z bolidu do taryfy. I tak dalej, wiadomo. Papu rozegrał dla La Dei ponad 250 spotkań. Wykręcał niesamowite liczby – 16 asyst w poprzednim sezonie, 11 rok wcześniej, double-double w sezonie 2016/2017 – 16 goli i 10 ostatnich podań. Był symbolem Atalanty Gian Piero Gasperiniego, a teraz ten symbol runął.

Zaczęło się niewinnie, bo od niesubordynacji. Gasperini chciał zmienić jego pozycję w trakcie meczu, usłyszał – a dzięki pustym trybunom i my usłyszeliśmy – wyraźny sprzeciw. Gomez zjechał do bazy w przerwie spotkania z Midtjylland i ruszyła lawina. Argentyńczyk, który niedawno wrócił do kadry narodowej, zagrał już tylko w bardzo ważnym dla „Królowej Prowincji” spotkaniu z Ajaksem, dostał także trochę czasu z ławki w meczu z Juventusem. Poza tym grzał ławę z Fiorentiną, a na dwa ostatnie ligowe mecze nie pojechał wcale. Medialna burza rozpętała się szybko, bo sam zainteresowany dolewał oliwy do ognia. – Prawdę poznacie dopiero kiedy odejdę. Wasz kapitan – napisał na Instagramie.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Gian Piero Gasperini praktycznie co konferencję był pytany o to, co właściwie się stało. Bo w to, że Papu za jedno „nie” ma zostać skreślony na zawsze, niewiele osób chciało wierzyć. Powstawały różne teorie, zaczynając od tej, że piłkarz i trener pobili się podczas zajęć. Włoski trener w końcu stracił cierpliwość i powiedział, że kłótnia z trenerem to jedno, a z prezydentem co innego. Sugerując tym samym, że zgrzyt powstał na samej górze, w gabinecie Antonio Percassiego i że sprawa jest już nieodwracalna. Na chwilę obecną sytuacja wygląda tak:

  • Percassi chce 8-10 milionów euro i puści legendę klubu bez żalu
  • Gomez chce odejść za darmo

Trzeba przyznać, że niezależnie od tego, co się stało, jest to bardzo przykry koniec pięknej historii. Papu Gomez to w końcu honorowy obywatel miasta, człowiek, któremu można budować pomniki. Niedawno Argentyńczyk odrzucał kontrakty życia z Bliskiego Wschodu, deklarując chęć zakończenia kariery w Lombardii. Choć akurat to może mu się udać. Bo piłkarzem błyskawicznie zainteresowały się Milan oraz Inter.

Claudio Lotito był sobą

Gomez to nie jedyny lider zespołu, który podpadł właścicielowi klubu. Podobnie było z Luisem Alberto, choć w tym przypadku sprawy rozeszły się po kościach. W każdym razie Hiszpan za skomentowanie wypożyczenia samolotu przez Lazio słowami „Lotito mógłby się lepiej zająć płaceniem nam” miał wylecieć z kadry meczowej. Tyle że na jego szczęście Lazio musiało wygrywać, a z powodu koronawirusa nie za bardzo miało kim grać. Oczywiście afera z Luisem Alberto to tylko wstęp do tego, co przez cały rok fundował nam Lotito. Niesamowita była to przejażdżka.

  • Zaciekła walka o powrót do gry w czasach wirusa – szef Lazio pokłócił się z całą ligą
  • Potajemne treningi Lazio, które miały dać rzymianom Scudetto
  • Nie dały – na Lazio odbiła się wąska kadra i z 2. miejsca spadli na 4.
  • „Scandalo tamponi” – policja wszczęła śledztwo w sprawie wyników testów piłkarzy Lazio, które w jednym z laboratoriów zawsze dawały wyniki pozwalające zawodnikom grać, a w pozostałych wykrywały wirusa
  • Lotito skomentował to tak, że w kobiecej pochwie też są bakterie i nikt wielkiego halo nie robi

LAZIO W TOP4? KURS 10.00 W TOTALBET!

Oczywiście nietaktem byłoby pominąć zupełnie wszystkie pozytywy związane z Lazio. W końcu nawet bez mistrzostwa to był kapitalny rok w ich wykonaniu. Skończyli w czołowej czwórce, awansowali do Ligi Mistrzów. W fazie grupowej – mimo ogromnych problemów z wirusem – spisali się na tyle dobrze, że wywalczyli awans. Do tego Ciro Immobile zdobył „Złotego Buta” dla najskuteczniejszego napastnika świata. Przypomnijmy: w sezonie, w którym Robert Lewandowski zdominował wszystko jak leci i była to w zasadzie jedyna nagroda, której nie zgarnął.

I faktem jest, że sam Lotito to postać dla kibiców Lazio ikoniczna. Odbudowa klubu, wyciągnięcie go z finansowej zapaści i zrobienie z niego prężnie działającej maszyny – to wszystko jego zasługi. Niepodważalne. Natomiast mimo wszystko najlepiej jest, gdy Lotito siedzi w gabinecie i sprawdza Excele. Bo gdy zaczyna wygłaszać publiczne komentarze, to najkrócej mówiąc – jest siara i ciarki żenady.

Amerykanie w Rzymie

Dlaczego włoska piłka w latach 90. była najsilniejsza? Bo miała pieniądze. A dlaczego już nie jest? Bo mają je inni. Każdy bogaty inwestor jest więc dla calcio na wagę złota. Tak się składa, że w ostatnich latach popularnym kierunkiem sprzedaży włoskich klubów są Stany Zjednoczone. Przed startem poprzedniego sezonu Fiorentinę kupił Rocco Cimmisso, a teraz jego krajan zawitał do Rzymu. Dan Friedkin przejął Romę i jest traktowany jako wyzwoliciel Giallorossich. W Rzymie wszyscy mieli już dość Jamesa Palotty, który zniechęcił do siebie wszystkich, na czele z legendami pokroju Tottiego i De Rossiego. Kupno klubu przez rodzinę Friedkin to więc nie tylko szansa na powrót Romy do rywalizacji o najwyższe cele. To także możliwość oczyszczenia.

O nowym szeryfie w mieście pisaliśmy tak:

„– To nie będzie dla nas tylko biznes, chcemy prowadzić ten klub z pasją – podkreślał Dan. – Nie ma żadnego wytłumaczenia na to, że Roma w ostatnich latach nie potrafiła zdobyć ani jednego trofeum – wtórował mu syn Ryan. – Chcemy, żeby kibice nas widzieli, a nie tylko słyszeli – mówił Dan, pijąc do tego, że Pallotta od lat nie bywał nawet w Rzymie. Szpilka na szpilce, padła także zapowiedź jak najszybszej budowy stadionu, czyli czegoś, co nigdy nie udało się poprzedniemu właścicielowi”.

ROMA W TOP4? KURS 2.20 W TOTALBET!

Nowe porządki już się zaczęły. W Romie pojawił się dyrektor sportowy, odpowiadający za sukcesy Benfiki – Tiago Pinto. Człowiek młody, ale już doświadczony i z sukcesami. W pewnym sensie przeciwieństwo Monchiego, czyli wymysłu Palotty, który okazał się kompletnym niewypałem. W tym momencie ciężko mówić o rewolucji Friedkinów – mimo pojawiających się co jakiś czas plotek, że najchętniej zmieniono by także trenera, wszystko zostaje na swoim miejscu. Natomiast ciężko nie odnieść wrażenia, że Giallorossich w najbliższych latach czeka sporo dobrego. Friedkinowie chętnie pokazują się na meczach swojego klubu i mają wszystko, żeby odbudować klub po kryzysie, w który wpędził go poprzedni właściciel.

Napoli w końcu coś wygrało

Być może brzmi to dziwnie, bo Napoli to największy rywal Juventusu w ostatnich latach, ale od paru lat na południu Włoch chorowali na brak trofeów. Mimo że za Maurizio Sarriego był to zespół grający najładniejszą piłkę w kraju, gablota pozostawała nienaruszona, a sam Sarri był nazywany “mister zero tituli”. Dwie ostatnie rzeczy na półkę dostawił jeszcze Rafa Benitez – nagrody za Puchar Włoch oraz Superpuchar Italii. Ale to było w 2014 roku. Potem ani Sarri ani nawet Carlo Ancelotti nie zdołali niczego wygrać. Dopiero Gennaro Gattuso sprawił, że Partenopei znów mieli co świętować.

Finał Pucharu Włoch był kapitalnym widowiskiem, przynajmniej dla neapolitańczyków.

Dwa słupki, kapitalne interwencje Buffona i w końcu rzut karny Arkadiusza Milika na wagę zwycięstwa w serii “jedenastek”.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Zwycięstwo w finale było ważne dla klubu, który dzięki temu dostał się do europejskich pucharów i dla samego Gattuso. To pierwszy sukces w jego trenerskiej karierze, który poniekąd pozwolił odkleić Gennaro łatkę trenera-furiata, gościa, który poza jazdą na tyłku nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Jego Napoli być może nie jest taką machiną, jak to z czasów Sarriego. Natomiast ciężko nie zauważyć, że Napoli dostosowuje się do ligowej rzeczywistości w sposób znośny. To już nie jest druga siła włoskiej piłki, jednak piąte miejsce w rocznej tabeli ligowej to wciąż wynik więcej niż solidny.

Za całym Neapolem ciężki rok, naznaczony stratą swojego boga – Diego Armando Maradony. Nie ma co udawać, że Puchar Włoch jest jakimś pocieszeniem, jednak patrząc na to, że gablota pod Wezuwiuszem zbyt bogata nie jest, to spory sukces, który trzeba docenić.

Pusty przebieg Antonio Conte

A skoro już o przegranych, to czas na Antonio Conte. Jego wynik w Mediolanie razi w oczy. Miała być walka o tytuł, skończyło się na meczu o wicemistrzostwo w ostatniej kolejce. Oczywiście, to dopiero pierwszy rok pracy Conte w Interze, więc nie od razu Kraków zbudowano. Zwłaszcza że Nerazzurri w obecnym sezonie są jednym z faworytów i radzą sobie świetnie. Natomiast mimo wszystko – był to rok rozczarowań.

  • Mistrzostwo Włoch – przegrane na ostatniej prostej, mimo dużych problemów Juventusu
  • Puchar kraju – przegrana w półfinale z Napoli
  • Liga Europy – porażka w finale

Sporo meczów, po których było co analizować. Sporo wątpliwości, które klasycznie roztacza wokół siebie sam Conte, gdy tylko mu nie idzie. A przecież do listy rozczarowań trzeba jeszcze dodać fatalny wynik w Lidze Mistrzów tej jesieni. Wszystko to wpłynęło na to, o czym ostatnio pisaliśmy – coraz bardziej możliwą wizję problemów finansowych jednego z dwóch gigantów z miasta mody:

“Inter to pierwszy włoski zespół, który trzy razy z rzędu odpadał w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Inter po raz pierwszy w historii skończył rozgrywki na czwartym miejscu w grupie.

A to wbrew pozorom bardzo istotne, bo w ubiegłym sezonie Conte jakoś odratował sezon – przynajmniej pod względem finansowym – docierając do finału Ligi Europy. Według „Calcio e Finanza” odrobił wtedy to, co stracił poprzez wyłożenie się w grupie. Znów: może to i niewielkie pocieszenie, ale jednak lepiej tego wróbelka w garści mieć. O czym w tym sezonie Nerazzurri mogą się bardzo boleśnie przekonać. – W takim sezonie jak ten, w którym stadiony są zamknięte, a COVID odbija się na wszystkim, co nas otacza, wyjście z grupy było konieczne w celu zapewnienia klubowi płynności finansowej – czytamy na wspomnianym wcześniej portalu”.

INTER MISTRZEM WŁOCH? KURS 2.37 W TOTALBET!

Ale są też rzeczy, które trzeba docenić. Bo Conte wymagając wiele, ściąga też do ligi nazwiska, które czynią Serie A jeszcze bardziej atrakcyjną.

Ok, może nie każdy z nich to gwiazda, czy w ogóle udany transfer. Natomiast faktem jest, że gdy o tytuł z Juventusem walczyło Napoli, to robiło to bez tego typu ruchów. Było underdogiem, a nie gościem, który wchodzi do restauracji i prosi o najdroższe dania. Dlatego dla dobra ligi dobrze byłoby, żeby Conte jeszcze przez parę lat się w Mediolanie spełniał.

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Opublikowane 27.12.2020 10:52 przez

Szymon Janczyk

Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Nyers
Nyers
2 miesięcy temu

Eriksen to akurat został sprowadzony wbrew Conte i ten specjalnie nie ukrywa, że mu Duńczyk do koncepcji totalnie nie pasuje. Co do frekwencji, jasne, Inter ma zdecydowanie największą frekwencję w kraju i brak wpływów biletowych boli, ale to nie czasy Morattiego, że finanse były robione na hurra – Inter ma teraz całkiem solidne podstawy i pewnie brak awansu w LM zakończy się brakiem transferów w styczniu, a nie jakimiś problemami finansowymi

Muka Lodric
Muka Lodric
1 miesiąc temu
Reply to  Nyers

zapomniałeś tylko dodać brachu że inter i conte to stare zardzewiałe kurwy są.

Weszło
27.02.2021

West Ham pokazał pazur, ale na środkowych obrońców City nie było mocnych

Jeśli jakimś przypadkiem przegapiliście ten mecz, żałujecie, że nie śledziliście dzisiejszych podbojów Manchesteru City w drodze do mistrzostwa – uspokajamy. Nie trudźcie się oglądaniem z odtworzenia, dajcie sobie spokój. Ciekawych rzeczy było tyle, co kot napłakał. West Ham znalazł sposób na minimalizowanie atutów „Obywateli”, potrafił dobrać się im do skóry, ale ogółem wiało nudą. Na […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

ŁKS wreszcie wygrywa, ale znów pokazuje dwie twarze

Łódzki Klub Sportowy na początku sezonu wygrywał mecz za meczem, grał ofensywnie, z polotem i fantazją. Potem nagle się zaciął, a wiosnę w lidze zaczął od kompromitującego występu z GKS-em Tychy. Porażka 0:3 wywołała dyskusję: czego jeszcze potrzebuje Wojciech Stawowy, by wygrać mecz? W drużynie pozostali najważniejsi zawodnicy, do tego doszły świetne jak na ten […]
27.02.2021
Live
27.02.2021

LIVE: Lechia pójdzie za ciosem w Mielcu?

Jak na ostatnie dni, dziś zimno i gdzieniegdzie mokro, ale liczymy, że w Ekstraklasie będziemy mieli tyle emocji, że i tak trzeba będzie się przewietrzyć z wrażenia. Na dobry początek Stal Mielec poszuka pierwszego zwycięstwa w tym roku kosztem wychodzącej z kryzysu Lechii Gdańsk. Później zdziesiątkowana przez koronawirusa Jagiellonia podejmie Piasta Gliwice, a na deser […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Górnik do Legii? Kozacy. Po Legii – ligowe dno

Jesienny mecz z Legią ma dla Górnika symboliczny wymiar. Po ostatnim gwizdku starcia przy Łazienkowskiej skończyło się wszystko, czym zabrzanie zachwycili nas w pierwszych czterech kolejkach, w których uzbierali 44% swojego dorobku w tym sezonie. Imponowali rozmachem, odprawiali rywali z kwitkiem, dodawali lidze kolorytu. Dziś grają nieefektownie, słabo punktują i swoje miejsce w tabeli zawdzięczają […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Jagiellonia ma dziś dwóch rywali – Piasta Gliwice i koronawirusa

Jagiellonia nadal może w tym sezonie powalczyć o czołowe lokaty, ale na ten moment będzie o to trudno. Dlaczego? Po pierwsze – zespół Bogdana Zająca ciągle nie potrafi ustabilizować formy na dobrym poziomie. W tym sezonie raz zdarzyło mu się wygrać dwa mecze z rzędu, a tak poza tym funduje swoim kibicom nieustanną huśtawkę nastrojów. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Norwegowie chcą bojkotu mistrzostw świata 2022. 6500 robotników zginęło Katarze

Brytyjski „Guardian” od lat niestrudzenie obnaża wszelkie nieprawidłowości, jeżeli chodzi o organizację mistrzostw świata w Katarze. Kilka dni temu na jego łamach ukazał się kolejny wstrząsający reportaż na ten temat. Według ustaleń dziennikarzy przeszło 6500 pracowników straciło życie przy budowie najbardziej absurdalnej bazy stadionowej w dziejach futbolu. Masowo giną robotnicy z Indii, Nepalu, Pakistanu, Bangladeszu […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

„Figiel w Katowicach? Nie zdecydowały finanse. Piłkarze z Ekstraklasy są poza naszym zasięgiem”

 – Nie wygląda to tak, że tylko chodzę i wydaję polecenia. Raczej współtworzę projekt i jestem gotowy ponosić konsekwencje wyników boiskowych – Robert Góralczyk w rozmowie z nami powiedział, że praca dyrektora sportowego potrafi być stresująca. Twierdzi, że nie ma podstaw do tego, by obawiać się braku awansu jego drużyny. Opowiedział nam także o tym, […]
27.02.2021
Bukmacherka
27.02.2021

Niespodzianki w Anglii, Hiszpanii i Polsce? Szukamy okazji u bukmacherów!

Weekend – rzecz święta wiadomo. A już taki weekend, w którym nas rozpieszczą mecze, to coś absolutnie wspaniałego. Trzeba przyznać, że ta sobota będzie się prawdopodobnie zaliczała do tej kategorii. Fajne granie szykuje się w większości lig, a co więcej, można na nie znaleźć ciekawe oferty u naszych bukmacherskich partnerów.  Jasne, w niektórych spotkaniach ciężko […]
27.02.2021
WeszłoTV
27.02.2021

STAN FUTBOLU: Liga Mistrzów i Ekstraklasa, czy Pogoń stać na mistrzostwo?

Sobotni poranek, godz. 10.30 – czas na kolejny „Stan Futbolu”! Tradycyjnie zapraszamy was do TVP Sport i na WeszłoTV, gdzie będziemy dyskutować o Lidze Mistrzów oraz Ekstraklasie. Dzisiejszy program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Daniel Trzepacz z PogonSportNet.pl i Kamil Kania z Weszło.FM oraz nasi stali eksperci – Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Ciśnienie w Stali Mielec rośnie. „Nie są tacy źli” nie wystarczy

Jedna z czterech drużyn, która nie wygrała wiosną. Jedna z czterech drużyn, która wiosną strzeliła tylko jednego gola. Oczywiście Stali Mielec przepadł przełożony mecz z Wisłą Płock, w tej niechlubnej bandzie czworga mają więc usprawiedliwienie, jakiego nie posiadają Zagłębie, Cracovia, Śląsk. W tym gronie Stal straciła też najmniej bramek, bo tylko dwie. Inni mają gorzej. […]
27.02.2021
Weszło Extra
27.02.2021

„To mit, że Ekstraklasa jest niemożliwa do wytypowania”

Jak ograć bukmachera? To pytanie, na które każdy czytelnik Weszło chciałby znać odpowiedź. Żeby pomóc wam w „rozpracowywaniu rywala”, serwujemy wywiad z bukmacherem, który przybliża, jak od kulis wygląda praca analityka – człowieka, od którego zależy wysokość kursów. Arkadiusz Ciołek to kierownik działu bukmacherskiego TOTALbet, naszego partnera. Po lekturze tej rozmowy dowiecie się, dlaczego do […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Daleko od chwały. Thierry Henry nie jest wielkim trenerem

– Thierry Henry ma w sobie element niesamowitości, który jest niezbędny, żeby zostać świetnym szkoleniowcem. Ba, jestem przekonany, że szybko stanie się wyróżniającą postacią w świecie trenerów – piał z zachwytu Roberto Martinez. Były legendarny francuski piłkarz był wówczas jego asystentem w reprezentacji Belgii, zbierał liczne pochwały i coraz śmielej rozglądał się za pierwszą samodzielną […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Gołębiewski: Chcę, żeby moja drużyna była jakaś. Wolę zginąć za filozofię niż jej nie mieć

Marek Gołębiewski w sezonie 2020/2021 przedstawia się piłkarskiej Polsce jako trener Skry Częstochowa. Na drugoligowych boiskach wyróżnia go filozofia i chęć gry w piłkę, dzięki której po rundzie jesiennej Skra plasuje się na piątym miejscu w lidze. W wywiadzie z nami opowiada: czego nauczył go Wojciech Stawowy i Escola Varsovia? Czy nie boi się zostać […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

PRASA. Wspomnienie Kazimierza Górskiego. Miał argumenty i szczęście

Sobotnia prasa klasycznie napakowana. Co w niej ciekawego? Choćby długi tekst o Kazimierzu Górskim, który 2 marca obchodziłby 100. urodziny. – Kiedy jego koncepcje i decyzje zaczęły przynosić efekty, szybko stał się przywódcą z autorytetem. Nie podnosił głosu, nie walił pięścią w stół. Miał siłę argumentów. Towarzyszyło mu też szczęście. Nawet porażka z Bułgarią w […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Piotr Wlazło: Mam jeszcze sporo do udowodnienia w Ekstraklasie

Bruk-Bet Termalica Nieciecza, którego Piotr Wlazło jest kapitanem, przystępuje do wiosny w I lidze jako murowany kandydat do awansu. Jeżeli masz 10 punktów przewagi nad resztą stawki, nie może być inaczej, każde miejsce poniżej drugiego będzie porażką. Z 31-letnim pomocnikiem – a w zasadzie od niedawna środkowym obrońcą – rozmawiamy o przemianie zespołu „Słoników” po […]
27.02.2021
Weszło
26.02.2021

Tiba zdjął Lecha ze stryczka

Kilka sekund brakowało, by Warta dowiozła remis w meczu derbowym. Jednej skutecznej interwencji na linii bramkowej zabrakło, by Lech znów miał niedosyt. Ale Poznań nadal jest niebiesko-biały. Kolejorza uratował Pedro Tiba, który zaliczył asystę i strzelił gola – tego na wagę zwycięstwa, zdobytego w ostatniej sekundzie meczu.  Wiecie co jest najgorszym poczuciem w grze z […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Szaleniec wraca do Europy. Jorge Sampaoli poprowadzi Arkadiusza Milika

Argentyńska myśl szkoleniowa z pewnością może uchodzić za jedną z najbardziej wyjątkowych na całym świecie. Marcelo Bielsa – indywiduum. Mauricio Pochettino – indywiduum. Diego Simeone – indywiduum. A to przecież tylko najbardziej jaskrawe przykłady. Nic więc dziwnego, że to właśnie z tego kraju pochodzi kolejny trenerski ananas – Jorge Sampaoli. Ananas, który wraca do Europy. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Raków sprawdza, jak mocne plecy ma Ivi Lopez

Pamiętacie jeszcze przebieg pierwszego meczu pomiędzy Rakowem Częstochowa a Podbeskidziem Bielsko-Biała? Górale wyszli na prowadzenie po kapitalnym strzale Tomasza Nowaka, ale ekipa Marka Papszuna zdążyła do przerwy wklepać im aż cztery gole. Trzy z nich padły po rzutach karnych. To właśnie takim popisami bielszczanie pracowali na miano najgorszej defensywy w Europie Środkowo-Wschodniej. Ale jeśli chcemy […]
26.02.2021