Dla całego piłkarskiego świata był to rok szalony, jednak są miejsca, w których nawet szaleństwo musi mieć osobną skalę. I takim miejscem na pewno są Włochy. Minione 12 miesięcy przyniosło nam sporo niespodzianek, takich jak powrót Milanu na szczyt, czy zatrudnienie Andrei Pirlo w roli pierwszego trenera Juventusu. Były także skandale, takie jak niewyparzony język Claudio Lotito, czy kłótnia ikony Atalanty, Papu Gomeza, z zarządem klubu. Pojawiły się nowe postacie, jak Dan Friedkin, były też wciąż jare stare wygi, takie jak Cristiano Ronaldo. Wybraliśmy więc siedem rzeczy, które pozwolą nam najlepiej opisać to, co działo się w Italii w trakcie 2020 roku.

Odrodzenie Milanu, rekordy CR7, pusty przebieg Conte. Siedem scen z Serie A w 2020 roku

Odrodzenie Milanu

Najważniejsze wydarzenie roku? Chyba tak. Na powrót Milanu czekaliśmy naprawdę długo. Co prawda co jakiś czas pojawiało się coś, co dawało nadzieję, że „to już ten moment”, ale dopiero lanie od Atalanty obudziło potwora. Tamto 0:5 zapoczątkowało szereg wydarzeń, które doprowadziły do tego.

Najlepsza drużyna 2020 roku. AC Milan napędzany przez Zlatana Ibrahimovicia, choć nie ma co ukrywać – to nie jest tylko zasługa Szweda. To Stefano Pioli, który oderwał łatkę trenera-strażaka i odebrał nagrodę dla szkoleniowca roku we Włoszech. To Simon Kjaer, który przeżywa najlepszy czas w karierze. Młode talenty, bo Rossoneri mają najmłodszy skład w Italii. I niesamowite passy, do których ta mieszanka prowadzi. 2020 rok w Serie A dla Milanu wygląda tak:

  • 23 zwycięstwa
  • 10 remisów
  • 2 porażki

MILAN MISTRZEM WŁOCH? KURS 4.00 W TOTALBET!

Tylko jedna porażka na własnym stadionie – w marcu z Genoą. Była to zarazem ostatnia przegrana Milanu w lidze. Od tamtej pory nie miało znaczenia, czy wiatr wieje im w plecy, czy prosto w twarz, bo przynajmniej punkt zawsze na konto wpadał. 26 kolejnych spotkań bez porażki. To już blisko połowa tego, co Rossoneri wykręcili w latach 90. i co po dziś dzień jest najdłuższą passą bez ligowej porażki we Włoszech. Ale wtedy mówiliśmy o składzie pełnym gwiazd. Dziś mówimy o zespole, który choć jest liderem tabeli, to wciąż dopiero raczkuje. Więc tym bardziej warto docenić to, co zrobili piłkarze z Lombardii.

Milan w 2020 roku grał jak z nut. Zwyciężył derby, pokonał Juventus, był krok od finału Pucharu Włoch. Kapitalny rok.

32 gole Cristiano Ronaldo

Portugalczyk drugi rok z rzędu przegrał walkę o tytuł Capocannoniere, jednak nawet bez tytułu króla strzelców zdołał przejść do historii. 32 bramki w roku kalendarzowym to wynik wręcz epokowy. Dziennikarze szybko wyliczyli, że takiego wyniku nie udało się wykręcić nikomu od blisko 60 lat. Co więcej, tyle trafień w ciągu 12 miesięcy uzbierało zaledwie kilku zawodników:

  • Felice Borel – 41
  • Gunnar Nordahl – 36
  • Omar Sivori – 33
  • Stefano Nyer i CR7 – 32

Na tej liście tylko Ronaldo „reprezentuje” XXI wiek. A przecież w obecnym stuleciu mieliśmy kilka naprawdę imponujących wyników strzeleckich – Ciro Immobile oraz Gonzalo Higuain wyrównali rekord pod względem liczby bramek w pojedynczym sezonie, 30-stkę przekroczył Luca Toni. W Serie A grali Andrij Szewczenko, Filippo Inzaghi, Francesco Totti, Alessandro Del Piero, Zlatan Ibrahimović, Edinson Cavani, Antonio di Natale… Żaden z nich nie zaliczył tak udanej wiosny i jesieni, a to sporo znaczy. Poza tym warto raz jeszcze przypomnieć, że CR7 za parę chwil będzie świętował 36. urodziny, a my mamy za sobą najbardziej intensywne półrocze w historii ligi. Portugalczyk miał także przerwę z powodu koronawirusa. Tymczasem jego dorobek stanowi 46% wszystkich bramek zdobytych przez „Starą Damę” w minionym roku.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Jednoosobowa armia.

Wiadomo, że ktoś zaraz się upomni – halo, halo, a ile z tych bramek to rzuty karne? Sporo, nie będziemy tego ukrywać – 13. Natomiast z drugiej strony jest oczywiste, że bez strzałów z 11 metrów takich wyników się nie wykręca. Ważniejsze jest raczej to, ile gole Portugalczyka ważyły. Bo ważyły sporo.

  • Cagliari – 3 gole, 3 punkty
  • Parma – 2 gole, 3 punkty
  • Fiorentina – 2 gole, 3 punkty
  • Lazio – 2 gole, 3 punkty
  • Spezia – 2 gole, 3 punkty
  • Cagliari – 2 gole, 3 punkty
  • Genoa – 2 gole, 3 punkty
  • Parma – 2 gole, 3 punkty
  • Atalanta i Roma – po 2 gole, punkt
  • Hellas, SPAL, Bologna, Sampdoria, Lazio – bramki dające prowadzenie

Uff, wszystko. Niesamowite statystyki.

Papu Gomez na wylocie z Atalanty

Chyba najbardziej zaskakujące wydarzenie w całym roku. Rzutem na taśmę, kilka miesięcy po szalonej przygodzie w Lidze Mistrzów, okazało się, że kapitan i legenda Atalanty, Alejandro Gomez, najpewniej opuści Bergamo już zimą. To tak, jakbyśmy wam powiedzieli, że Ash nie ma już Pikachu. Kimi Raikkonen przesiadł się z bolidu do taryfy. I tak dalej, wiadomo. Papu rozegrał dla La Dei ponad 250 spotkań. Wykręcał niesamowite liczby – 16 asyst w poprzednim sezonie, 11 rok wcześniej, double-double w sezonie 2016/2017 – 16 goli i 10 ostatnich podań. Był symbolem Atalanty Gian Piero Gasperiniego, a teraz ten symbol runął.

Zaczęło się niewinnie, bo od niesubordynacji. Gasperini chciał zmienić jego pozycję w trakcie meczu, usłyszał – a dzięki pustym trybunom i my usłyszeliśmy – wyraźny sprzeciw. Gomez zjechał do bazy w przerwie spotkania z Midtjylland i ruszyła lawina. Argentyńczyk, który niedawno wrócił do kadry narodowej, zagrał już tylko w bardzo ważnym dla „Królowej Prowincji” spotkaniu z Ajaksem, dostał także trochę czasu z ławki w meczu z Juventusem. Poza tym grzał ławę z Fiorentiną, a na dwa ostatnie ligowe mecze nie pojechał wcale. Medialna burza rozpętała się szybko, bo sam zainteresowany dolewał oliwy do ognia. – Prawdę poznacie dopiero kiedy odejdę. Wasz kapitan – napisał na Instagramie.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Gian Piero Gasperini praktycznie co konferencję był pytany o to, co właściwie się stało. Bo w to, że Papu za jedno „nie” ma zostać skreślony na zawsze, niewiele osób chciało wierzyć. Powstawały różne teorie, zaczynając od tej, że piłkarz i trener pobili się podczas zajęć. Włoski trener w końcu stracił cierpliwość i powiedział, że kłótnia z trenerem to jedno, a z prezydentem co innego. Sugerując tym samym, że zgrzyt powstał na samej górze, w gabinecie Antonio Percassiego i że sprawa jest już nieodwracalna. Na chwilę obecną sytuacja wygląda tak:

  • Percassi chce 8-10 milionów euro i puści legendę klubu bez żalu
  • Gomez chce odejść za darmo

Trzeba przyznać, że niezależnie od tego, co się stało, jest to bardzo przykry koniec pięknej historii. Papu Gomez to w końcu honorowy obywatel miasta, człowiek, któremu można budować pomniki. Niedawno Argentyńczyk odrzucał kontrakty życia z Bliskiego Wschodu, deklarując chęć zakończenia kariery w Lombardii. Choć akurat to może mu się udać. Bo piłkarzem błyskawicznie zainteresowały się Milan oraz Inter.

Claudio Lotito był sobą

Gomez to nie jedyny lider zespołu, który podpadł właścicielowi klubu. Podobnie było z Luisem Alberto, choć w tym przypadku sprawy rozeszły się po kościach. W każdym razie Hiszpan za skomentowanie wypożyczenia samolotu przez Lazio słowami „Lotito mógłby się lepiej zająć płaceniem nam” miał wylecieć z kadry meczowej. Tyle że na jego szczęście Lazio musiało wygrywać, a z powodu koronawirusa nie za bardzo miało kim grać. Oczywiście afera z Luisem Alberto to tylko wstęp do tego, co przez cały rok fundował nam Lotito. Niesamowita była to przejażdżka.

  • Zaciekła walka o powrót do gry w czasach wirusa – szef Lazio pokłócił się z całą ligą
  • Potajemne treningi Lazio, które miały dać rzymianom Scudetto
  • Nie dały – na Lazio odbiła się wąska kadra i z 2. miejsca spadli na 4.
  • „Scandalo tamponi” – policja wszczęła śledztwo w sprawie wyników testów piłkarzy Lazio, które w jednym z laboratoriów zawsze dawały wyniki pozwalające zawodnikom grać, a w pozostałych wykrywały wirusa
  • Lotito skomentował to tak, że w kobiecej pochwie też są bakterie i nikt wielkiego halo nie robi

LAZIO W TOP4? KURS 10.00 W TOTALBET!

Oczywiście nietaktem byłoby pominąć zupełnie wszystkie pozytywy związane z Lazio. W końcu nawet bez mistrzostwa to był kapitalny rok w ich wykonaniu. Skończyli w czołowej czwórce, awansowali do Ligi Mistrzów. W fazie grupowej – mimo ogromnych problemów z wirusem – spisali się na tyle dobrze, że wywalczyli awans. Do tego Ciro Immobile zdobył „Złotego Buta” dla najskuteczniejszego napastnika świata. Przypomnijmy: w sezonie, w którym Robert Lewandowski zdominował wszystko jak leci i była to w zasadzie jedyna nagroda, której nie zgarnął.

I faktem jest, że sam Lotito to postać dla kibiców Lazio ikoniczna. Odbudowa klubu, wyciągnięcie go z finansowej zapaści i zrobienie z niego prężnie działającej maszyny – to wszystko jego zasługi. Niepodważalne. Natomiast mimo wszystko najlepiej jest, gdy Lotito siedzi w gabinecie i sprawdza Excele. Bo gdy zaczyna wygłaszać publiczne komentarze, to najkrócej mówiąc – jest siara i ciarki żenady.

Amerykanie w Rzymie

Dlaczego włoska piłka w latach 90. była najsilniejsza? Bo miała pieniądze. A dlaczego już nie jest? Bo mają je inni. Każdy bogaty inwestor jest więc dla calcio na wagę złota. Tak się składa, że w ostatnich latach popularnym kierunkiem sprzedaży włoskich klubów są Stany Zjednoczone. Przed startem poprzedniego sezonu Fiorentinę kupił Rocco Cimmisso, a teraz jego krajan zawitał do Rzymu. Dan Friedkin przejął Romę i jest traktowany jako wyzwoliciel Giallorossich. W Rzymie wszyscy mieli już dość Jamesa Palotty, który zniechęcił do siebie wszystkich, na czele z legendami pokroju Tottiego i De Rossiego. Kupno klubu przez rodzinę Friedkin to więc nie tylko szansa na powrót Romy do rywalizacji o najwyższe cele. To także możliwość oczyszczenia.

O nowym szeryfie w mieście pisaliśmy tak:

„– To nie będzie dla nas tylko biznes, chcemy prowadzić ten klub z pasją – podkreślał Dan. – Nie ma żadnego wytłumaczenia na to, że Roma w ostatnich latach nie potrafiła zdobyć ani jednego trofeum – wtórował mu syn Ryan. – Chcemy, żeby kibice nas widzieli, a nie tylko słyszeli – mówił Dan, pijąc do tego, że Pallotta od lat nie bywał nawet w Rzymie. Szpilka na szpilce, padła także zapowiedź jak najszybszej budowy stadionu, czyli czegoś, co nigdy nie udało się poprzedniemu właścicielowi”.

ROMA W TOP4? KURS 2.20 W TOTALBET!

Nowe porządki już się zaczęły. W Romie pojawił się dyrektor sportowy, odpowiadający za sukcesy Benfiki – Tiago Pinto. Człowiek młody, ale już doświadczony i z sukcesami. W pewnym sensie przeciwieństwo Monchiego, czyli wymysłu Palotty, który okazał się kompletnym niewypałem. W tym momencie ciężko mówić o rewolucji Friedkinów – mimo pojawiających się co jakiś czas plotek, że najchętniej zmieniono by także trenera, wszystko zostaje na swoim miejscu. Natomiast ciężko nie odnieść wrażenia, że Giallorossich w najbliższych latach czeka sporo dobrego. Friedkinowie chętnie pokazują się na meczach swojego klubu i mają wszystko, żeby odbudować klub po kryzysie, w który wpędził go poprzedni właściciel.

Napoli w końcu coś wygrało

Być może brzmi to dziwnie, bo Napoli to największy rywal Juventusu w ostatnich latach, ale od paru lat na południu Włoch chorowali na brak trofeów. Mimo że za Maurizio Sarriego był to zespół grający najładniejszą piłkę w kraju, gablota pozostawała nienaruszona, a sam Sarri był nazywany “mister zero tituli”. Dwie ostatnie rzeczy na półkę dostawił jeszcze Rafa Benitez – nagrody za Puchar Włoch oraz Superpuchar Italii. Ale to było w 2014 roku. Potem ani Sarri ani nawet Carlo Ancelotti nie zdołali niczego wygrać. Dopiero Gennaro Gattuso sprawił, że Partenopei znów mieli co świętować.

Finał Pucharu Włoch był kapitalnym widowiskiem, przynajmniej dla neapolitańczyków.

Dwa słupki, kapitalne interwencje Buffona i w końcu rzut karny Arkadiusza Milika na wagę zwycięstwa w serii “jedenastek”.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Zwycięstwo w finale było ważne dla klubu, który dzięki temu dostał się do europejskich pucharów i dla samego Gattuso. To pierwszy sukces w jego trenerskiej karierze, który poniekąd pozwolił odkleić Gennaro łatkę trenera-furiata, gościa, który poza jazdą na tyłku nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Jego Napoli być może nie jest taką machiną, jak to z czasów Sarriego. Natomiast ciężko nie zauważyć, że Napoli dostosowuje się do ligowej rzeczywistości w sposób znośny. To już nie jest druga siła włoskiej piłki, jednak piąte miejsce w rocznej tabeli ligowej to wciąż wynik więcej niż solidny.

Za całym Neapolem ciężki rok, naznaczony stratą swojego boga – Diego Armando Maradony. Nie ma co udawać, że Puchar Włoch jest jakimś pocieszeniem, jednak patrząc na to, że gablota pod Wezuwiuszem zbyt bogata nie jest, to spory sukces, który trzeba docenić.

Pusty przebieg Antonio Conte

A skoro już o przegranych, to czas na Antonio Conte. Jego wynik w Mediolanie razi w oczy. Miała być walka o tytuł, skończyło się na meczu o wicemistrzostwo w ostatniej kolejce. Oczywiście, to dopiero pierwszy rok pracy Conte w Interze, więc nie od razu Kraków zbudowano. Zwłaszcza że Nerazzurri w obecnym sezonie są jednym z faworytów i radzą sobie świetnie. Natomiast mimo wszystko – był to rok rozczarowań.

  • Mistrzostwo Włoch – przegrane na ostatniej prostej, mimo dużych problemów Juventusu
  • Puchar kraju – przegrana w półfinale z Napoli
  • Liga Europy – porażka w finale

Sporo meczów, po których było co analizować. Sporo wątpliwości, które klasycznie roztacza wokół siebie sam Conte, gdy tylko mu nie idzie. A przecież do listy rozczarowań trzeba jeszcze dodać fatalny wynik w Lidze Mistrzów tej jesieni. Wszystko to wpłynęło na to, o czym ostatnio pisaliśmy – coraz bardziej możliwą wizję problemów finansowych jednego z dwóch gigantów z miasta mody:

“Inter to pierwszy włoski zespół, który trzy razy z rzędu odpadał w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Inter po raz pierwszy w historii skończył rozgrywki na czwartym miejscu w grupie.

A to wbrew pozorom bardzo istotne, bo w ubiegłym sezonie Conte jakoś odratował sezon – przynajmniej pod względem finansowym – docierając do finału Ligi Europy. Według „Calcio e Finanza” odrobił wtedy to, co stracił poprzez wyłożenie się w grupie. Znów: może to i niewielkie pocieszenie, ale jednak lepiej tego wróbelka w garści mieć. O czym w tym sezonie Nerazzurri mogą się bardzo boleśnie przekonać. – W takim sezonie jak ten, w którym stadiony są zamknięte, a COVID odbija się na wszystkim, co nas otacza, wyjście z grupy było konieczne w celu zapewnienia klubowi płynności finansowej – czytamy na wspomnianym wcześniej portalu”.

INTER MISTRZEM WŁOCH? KURS 2.37 W TOTALBET!

Ale są też rzeczy, które trzeba docenić. Bo Conte wymagając wiele, ściąga też do ligi nazwiska, które czynią Serie A jeszcze bardziej atrakcyjną.

Ok, może nie każdy z nich to gwiazda, czy w ogóle udany transfer. Natomiast faktem jest, że gdy o tytuł z Juventusem walczyło Napoli, to robiło to bez tego typu ruchów. Było underdogiem, a nie gościem, który wchodzi do restauracji i prosi o najdroższe dania. Dlatego dla dobra ligi dobrze byłoby, żeby Conte jeszcze przez parę lat się w Mediolanie spełniał.

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

Suche Info
04.10.2022

Klopp broni Nuneza: – Wciąż się adaptuje

Coraz gorzej wygląda sytuacja Liverpoolu w tym sezonie. Zawodzą w zasadzie wszyscy zawodnicy, ale wszystkie oczy są zwrócone przede wszystkim na Darwina Nuneza. Urugwajczyk kosztował The Reds aż 75 milionów euro a zdobył jak do tej pory… dwie bramki. Pomimo tego wciąż może liczyć na wsparcie Juergena Kloppa. Wydawało się już, że przerwa reprezentacyjna pomoże Juergenowi Kloppowi w zapanowaniu nad sytuacją w Liverpoolu, która zaczynała wyglądać coraz gorzej. Niestety The Reds znów […]
04.10.2022
Suche Info
03.10.2022

Szymczak: – Lech to największy klub w Polsce

20-letni Filip Szymczak coraz śmielej poczyna sobie w drużynie Johna van der Broma, ale brakuje mu tego najważniejszego, czyli bramek. Utalentowany napastnik rozegrał już w tym sezonie 19 spotkań i ani razu nie trafił do siatki. W rozmowie z portalem Meczyki.pl spróbował wytłumaczyć swoją niemoc.  – Zacznę od tego, że Lech Poznań to największy klub w Polsce. Presja i otoczka jest naprawdę bardzo duża. Ja też jestem wychowankiem i całe życie […]
03.10.2022
Suche Info
03.10.2022

Rosyjski piłkarz Hapoelu nie wjedzie do Polski na mecz z Lechem

Poważne osłabienie Hapoelu Beer Szewa przed czwartkowym meczem z Lechem Poznań. Z powodu nowych przepisów dotyczących wjazdu Rosjan do Polski na Bułgarskiej nie będzie mógł zagrać Magomed-Szapi Sulejmanow.  W związku z nowymi sankcjami nałożonymi na Rosję po inwazji na Ukrainę zmieniły się zasady wjazdu obywateli tego kraju do Polski. Od 19 września Rosjanie nie mogą przekraczać granic naszego kraju. Wyjątków jest bardzo niewiele i nie dotyczą one zawodowych sportowców. W związku z tym […]
03.10.2022
Tenis
03.10.2022

Co czeka Igę Świątek do końca sezonu?

Iga Świątek już w środę wróci do gry po przerwie i po raz pierwszy zaprezentuje się na zawodowych kortach jako trzykrotna mistrzyni wielkoszlemowa. Niezmiennie jest też liderką rankingu i z pewnością zostanie nią do końca obecnego sezonu. Ten zbliża się zresztą nieubłaganie – Polce pozostały do rozegrania trzy turnieje. Już wiemy bowiem, że Iga nie wystąpi w finałach Billie Jean King Cup, najważniejszych rozgrywek reprezentacyjnych w kobiecym tenisie. Dwie […]
03.10.2022
Suche Info
03.10.2022

Del Piero: – Milik jest fundamentalny dla Juventusu

Arkadiusz Milik się nie zatrzymuje i w niedzielę zdobył kolejną bramkę dla Juventusu. Polak wyrasta na nowego idola kibiców Starej Damy a miał być tylko zmiennikiem Dusana Vlahovicia. Głos na temat obu napastników zabrał legendarny Alessandro Del Piero. – Vlahović się rozwija. Dobrze wyglądał podczas zgrupowania reprezentacji. Gra z Milikiem mu pomaga. Arek to piłkarz, który potrafi zrobić prawie wszystko i jest fundamentalny dla Juventusu – przyznał […]
03.10.2022
Ekstraklasa
03.10.2022

Babol Szromnika, paździerz Śląska

Śląsk z Wartą od dwóch lat lubili sobie wzajemnie postrzelać, w ich meczach do tej pory padały średnio prawie cztery gole. Dziś jednak trudno było ostrzyć sobie zęby na bramkową kanonadę, bo jedni i drudzy od początku sezonu nie imponują skutecznością. No i do miana widowiska to spotkanie miało całkiem daleko. To jak z czekoladą i wyrobem czekoladopodobnym – obok siebie nie stały. Na pewno wiemy, kto przed meczem sobie nie wyostrzył, ale zmysłów. Na początku meczu poważny […]
03.10.2022
Tenis
03.10.2022

Co czeka Igę Świątek do końca sezonu?

Iga Świątek już w środę wróci do gry po przerwie i po raz pierwszy zaprezentuje się na zawodowych kortach jako trzykrotna mistrzyni wielkoszlemowa. Niezmiennie jest też liderką rankingu i z pewnością zostanie nią do końca obecnego sezonu. Ten zbliża się zresztą nieubłaganie – Polce pozostały do rozegrania trzy turnieje. Już wiemy bowiem, że Iga nie wystąpi w finałach Billie Jean King Cup, najważniejszych rozgrywek reprezentacyjnych w kobiecym tenisie. Dwie […]
03.10.2022
Ekstraklasa
03.10.2022

Babol Szromnika, paździerz Śląska

Śląsk z Wartą od dwóch lat lubili sobie wzajemnie postrzelać, w ich meczach do tej pory padały średnio prawie cztery gole. Dziś jednak trudno było ostrzyć sobie zęby na bramkową kanonadę, bo jedni i drudzy od początku sezonu nie imponują skutecznością. No i do miana widowiska to spotkanie miało całkiem daleko. To jak z czekoladą i wyrobem czekoladopodobnym – obok siebie nie stały. Na pewno wiemy, kto przed meczem sobie nie wyostrzył, ale zmysłów. Na początku meczu poważny […]
03.10.2022
Piłka nożna
03.10.2022

Weszłopolscy live od 21:00: Białek, Roki, Paczul, Wąs, Mazurek

Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul, Jan Mazurek i Maciej Wąsowski omawiają najważniejsze wydarzenia 11. kolejki Ekstraklasy Zapraszamy! 
03.10.2022
Ekstraklasa
03.10.2022

Osuszanie przemoczonych ubrań. O mentalności Legii

Dochodzi jedna trzecia ekstraklasowego sezonu. Legia kręci się w ścisłej czołówce zaledwie pół roku po zimowaniu na przedostatnim miejscu w ligowej tabeli, a jednak niemała część stołecznego środowiska szepcze, że Koście Runjaiciowi nie wypada ogłaszać wszem i wobec swojego zadowolenia po bezbramkowym remisie z Lechem Poznań w meczu, który najpewniej na wyrost nazywany jest Derbami Polski.  – Popsuliśmy Lechowi święto – mówił niemiecki trener Legii po spotkaniu, w którym jego drużyna […]
03.10.2022
Na zapleczu
03.10.2022

Upadek oblężonej twierdzy. Jerzy Brzęczek nie pomógł Wiśle Kraków

Kibice układają przyśpiewki o jego zwolnieniu. Zarządzający — przynajmniej z jednego z obozów — szukają jego następcy. Współpracownicy krytykują dziennikarza, który wytyka jego błędy. Tak wyglądały ostatnie dni Jerzego Brzęczka w roli trenera Wisły Kraków. Dwa lata temu o tej porze myślał o mistrzostwach Europy. Teraz znalazł się na marginesie w swoim zawodzie. Wrzesień 2021. Jerzy Brzęczek stwierdził, że reprezentacja Polski z nim na ławce wyszłaby z grupy EURO 2020. Maj 2022. […]
03.10.2022
Weszło
03.10.2022

Fortuna zatoczy Kownackiego i Karbownika na mundial?

Za Dawidem Kownackim i Michałem Karbownikiem kolejne udane występy w 2. Bundeslidze. Ich Fortuna Duesseldorf wygrała 4:1 z Arminią Bielefeld, a obaj zanotowali po asyście. Z meczu na mecz forma obu Polaków rośnie, ale czy na tyle, by selekcjoner Czesław Michniewicz przyjrzał im się bliżej? Na mundial do Kataru selekcjoner zabierze 26 zawodników. Czy wśród wybrańców Czesława Michniewicza znajdzie się choć jedno miejsce dla Dawida Kownackiego bądź Michała Karbownika? Jednoznacznej odpowiedzi […]
03.10.2022
Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Nyers
Nyers
1 rok temu

Eriksen to akurat został sprowadzony wbrew Conte i ten specjalnie nie ukrywa, że mu Duńczyk do koncepcji totalnie nie pasuje. Co do frekwencji, jasne, Inter ma zdecydowanie największą frekwencję w kraju i brak wpływów biletowych boli, ale to nie czasy Morattiego, że finanse były robione na hurra – Inter ma teraz całkiem solidne podstawy i pewnie brak awansu w LM zakończy się brakiem transferów w styczniu, a nie jakimiś problemami finansowymi

Muka Lodric
Muka Lodric
1 rok temu
Reply to  Nyers

zapomniałeś tylko dodać brachu że inter i conte to stare zardzewiałe kurwy są.