Znacie Michała Karbownika? – zagaduje nas starsza kobieta, którą spotykamy w okolicach stadionu w Kowali. Niczym Stirlitz zastanawiamy się, co nas zdradziło: kamera, warszawskie „blachy” w samochodzie, czy biało-czerwony szalik Zorzy na szyi. – Pamiętam, jak tu biegał, taki mały, z piłką. Do szkoły tu obok chodził – zaczyna klasyczne wspominki sympatyczna pani i dodaje: – To nasza duma jest!

Michał Karbownik. Duma gminy Kowala | KOPALNIE TALENTÓW

Nie ma co umniejszać, mimo że Michał ma ledwie dziewiętnaście wiosen na karku, to ciężko o bardziej znanego przedstawiciela gminy Kowala. Ok, pomnika w miejscowym parku nie ma, natomiast tytuł „reprezentant Polski w piłce nożnej” każe sugerować, że to prędzej czy później nastąpi. A mówiąc poważnie, ciężko jest tu znaleźć osobę, która z sukcesów „Karbo” się nie cieszy. –  Chyba cała Kowala żyje tym jego sukcesem – mówi nam Piotr Różański, który pomagał piłkarzowi Legii stawiać pierwsze kroki w piłkarskim świecie. – Przed pandemią próbowałem się skontaktować z jego bratem, żeby zaprosić Michała na trening. Mamy tu młodych dzieciaków, 2012 rocznik, wszyscy chcą teraz być Karbownikami!

Przeczytaj także:

Kowala wielką miejscowością nie jest, więc nic dziwnego, że wszyscy Karbownika kojarzą i mają z nim jakieś wspomnienia. Zwłaszcza że Michała wszędzie było pełno. – Śmialiśmy się, że Michał nawet do sklepu chodził z piłką. Zawsze był na boisku – mówi Różański. W zasadzie nic dziwnego, bo „Karbo” koło niego mieszkał. Tam wszystko się zaczęło. – Zaczynaliśmy trenować w Kowali za szkołą. Na pierwszy trening przyprowadził go brat, z którym się znałem. Od razu rzucił się w oczy, miał charakterystyczne, piłkarskie ruchy. Szybko przyswajał nowe umiejętności. Bawił się ćwiczeniami, lubił to, co robi. Wielokrotnie mówiłem bratu, że ma w sobie coś i jeśli dobrze się go poprowadzi, to będzie dobrze grał w piłkę. – wspomina trener.

„Trenerze, chcę być jak Karbo!”

Potem zaczęły się występy w lidze w barwach Zorzy, czy turniej z okazji EURO 2012. Karbownik był liderem swojego zespołu i tak wypatrzył go Wojciech Gędaj, trener Młodzika. Nie było jednak tak łatwo wyciągnąć młody talent z Kowali. – Poznałem go na turnieju. Szybko dowiedziałem się, skąd jest, zadzwoniłem do jego mamy i tak do nas trafił. To była duża historia, bo jeździłem do mamy Michała dwa razy. Jechaliśmy wtedy na obóz sportowy, zaproponowałem mamie, że zabiorę go z nami na 3-4 dni, żeby zobaczyć, jak się zaaklimatyzuje. Ona mi zaufała, mimo że się nie znaliśmy, Michał z nami pojechał i tak to się zaczęło.

Fot. Młodzik Radom

Pierwszy „transfer” nie wiązał się jeszcze z przeprowadzką, dlatego nie zawsze było łatwo. Żeby dojechać na trening, Michał musiał pokonać całe miasto, a jak to bywa w mniejszych miejscowościach – transport bez samochodu bywa udręką. Sam zainteresowany w wielu wywiadach wspominał o tym, że zdarzały się sytuacje, gdy wyczekiwał autobusu na przystanku przez kilkadziesiąt minut. Potrzeba wiele samozaparcia, żeby w takiej sytuacji się nie poddać. – Cieszył się do tego stopnia, że sam przyjeżdżał 20 kilometrów na treningi. Odbierałem go z dworca, zawoziłem na trening, potem do domu. Czasami trzeba było rano po niego pojechać, wrócić do Radomia, zabrać go na mecz – mówi Gędaj.

Przeczytaj także:

Z aklimatyzacją także nie było większych problemów. –  To jest tak, że jak dzieci widzą, że chłopak jest bardzo dobry, to same go akceptują. Taka jest reguła w klubach, jesteś dobry, stajesz się kolegą. To zadziałało w dwie strony – wspomina opiekun Karbownika. Trener dodaje, że Michał nie zapomniał o tym, ile zawdzięcza radomskiemu klubowi. Do dziś utrzymuje kontakt z klubem, zaprasza szkoleniowca na swoje mecze. – Przywiązanie może wynikać z jego charakteru. Z tego, że był skromny. Polubił kolegów, zaakceptował ten klub. Do dzisiaj ta pamięć jest. Paru jego kolegów gra u nas w seniorach w A Klasie i wspominają, że rozmawiają na Facebooku.

Także ci, którzy Michała nie znają, ale chcą pójść w jego ślady wiedzą, że to nie jest postać z innego świata. Karbownik przypomina o sobie,  wysyłając młodzieży życzenia świąteczne, czy korki, które zamiast zalegać w szafkach, mogą pomóc komuś spełniać marzenia. – Wisi w Młodziku duży plakat, który podpisał. Zawsze mówią: trenerze, Michał, ja też tak chcę. Wiadomo, że każdy ma inne predyspozycje, ale każdy chce nim być. Mam teraz kartę przetargową: zobacz, jak nie będziesz trenował, nie będziesz grał w Legii. Jest motywacja – opowiada Gędaj.

W Młodziku dobrnął do sufitu

Kariera Michała Karbownika w Młodziku nabierała rozpędu w ekspresowym tempie. Po roku gry w swoim roczniku trenerzy uznali, że czas na poważniejsze wyzwania. Tylko rywalizacja ze starszymi mogła dać Michałowi kolejny bodziec do rozwoju. Wtedy zaczęło być o nim głośno. – Wyróżniał się nie tylko w Młodziku, ale i w całym Radomiu. Na początku było zainteresowanie lokalnego podwórka – Radomiaka, Broni. Wyszło tak, że został tutaj i bardzo się z tego cieszę. Gdy zaczęliśmy grać na Mazowszu, pojawiło się zainteresowanie innych klubów. Barcelony, czyli Escoli Varsovia, czy Polonii Warszawa.

To wcale nie dziwi, gdy spojrzymy na listę jego wyczynów w meczach ligowych na Mazowszu. Sezon 2014/2015, wojewódzka liga trampkarzy.

  • 2 bramki w 2. kolejce, Młodzik wygrywa 2:1 ze Zwarem Warszawa
  • 4 gole w 3. kolejce, Młodzik ogrywa Wilgę Garwolin 4:0
  • 2 gole w 4. kolejce, Młodzik zwycięża z Mazovią 6:1

Ostatni mecz szczególnie zapadł w pamięci Wojciechowi Gędajowi. – Przyjechała do nas drużyna z Mińska Mazowieckiego. Warunki fizyczne? Wysocy, bardzo. Rywale byli pewni siebie. Przyjechali, dostali 1:6 i odjechali. Michał strzelił dwie bramki, dwie praktycznie z linii podawał. Nawet tamta drużyna mówiła w szatni: ale dostaliśmy. Nie wiedzieli, co się dzieje.  

W 2015 roku Młodzik stawał się już dla Michała za duży. Czekał go transfer do Legii i powołanie do reprezentacji Polski U-15. Ale chwilę wcześniej Karbownik zaliczył jeszcze… nieoczekiwane przetarcie w seniorskiej piłce.

Przed stolicą był czas na porządki w gminie

Puchar Wójta. Ach, kto nie zna magii tych rozgrywek! To jest prawdziwa Liga Mistrzów. W całej Polsce znajdziemy takie turnieje, gdzie na boisku – jak prawdziwi mężczyźni – możemy dokopać znienawidzonej, sąsiedniej wiosce. Jest mobilizacja. Jest bojowe nastawienie. I obowiązkowo, w celu uzupełnienia węglowodanów, krata piwa po meczu. Domyślamy się, że „Karbo”, jako 14-latek, swój przydział musiał oddać, najpewniej bratu. W 2015 roku tuż przed przeprowadzką do Warszawy reprezentował bowiem Kowalę w gminnych zmaganiach.

fot. Facebook

Jak 14-latek poradził sobie z rywalizacji z drużynami, których filary stanowili piłkarze o dwukrotnie większych gabarytach? – To był epizod, ale Michał tam się bawił. Nie było widać tej różnicy wieku. Można było nawet odczuć to tak, jakby to Michał był starszy – wspomina Piotr Różański.

Koledzy chyba jednak nie dorównali przyszłemu piłkarzowi Legii. Kowala odpadła z turnieju, mimo że w decydującym meczu prowadziła 2:0 do przerwy. Potem straciła pięć bramek. Cóż, jak mawia obecny trener „Karbo” – to przecież najbardziej niebezpieczny wynik w futbolu.

„W Młodziku radził sobie na każdej pozycji”

Co czeka Michała Karbownika w przyszłości? Jego byli trenerzy nie mają wątpliwości, że z tej mąki będzie chleb. Wojciech Gędaj wyjaśnia też, dlaczego „Karbo” z taką łatwością dopasuje się do każdego pomysłu szkoleniowców. – W Młodziku był po prostu pod grą. Czy był na szóstce, ósemce, dziewiątce – radził sobie na każdej pozycji. Ja zawsze myślałem, że to jest „6/8”, ale jako podwieszana „10” też dobrze wygląda. Tylko dajmy mu tam pograć. Nie rzucajmy go co chwilę po innych miejscach na boisku, dajmy mu chociaż rundę – apeluje. – Ja nigdy nie patrzyłem na niego tylko pod względem piłkarskim. Mówiłem mu: ucz się języków, żebyś był mądrym chłopakiem. Teraz w futbolu głupków już nie ma. Na boisku trzeba myśleć, przesuwać się, rozumieć taktykę. Widać po nim teraz, że szybko to łapie, wystarczy jeden mecz i wie, jak ma się zachować. Dlatego może grać wszędzie.

Piotr Różański natomiast trochę obawia się o to, czy futbol wyspiarski przypasuje byłemu podopiecznemu. – Mam drobne wątpliwości, aczkolwiek czytałem o trenerze Brighton, podobno wielu młodych piłkarzy mocno się u niego rozwija. Moim zdaniem kierunek południowy byłby dla niego lepszy, ale mam nadzieję, że Jan Bednarek przetarł mu szlaki i sobie poradzi.

SZYMON JANCZYK, ADAM ZOSZAK

***

„Kopalnie Talentów” to cykl reportaży i wideoreportaży o klubach, w których znani polscy piłkarze rozpoczynali swoje kariery. Będziemy opowiadać w nich historię o tym, jak dzisiejsi reprezentanci Polski (i nie tylko) przychodzili na pierwsze treningi, jak się rozwijali i jakimi dzieciakami byli lata temu. Materiały realizujemy we współpracy z PKO Bankiem Polskim. Na następny odcinek z cyklu „Kopalnie Talentów” zapraszamy za dwa tygodnie.

Suche Info
24.09.2022

Afonso Sousa z pięknym golem w reprezentacji U-21 [WIDEO]

Piłkarz Lecha Poznań, Afonso Sousa popisał się kapitalnym trafieniem dla reprezentacji Portugalii U-21 w wygranym 4:1 towarzyskim meczu z Gruzją. 22-letni pomocnik pojawił się na boisku w 46. minucie, zmieniając Andre Almeidę. Poniżej jego kapitalne trafienie z dystansu. Zdjął pajęczynę! Znakomity gol Afonso Sousy w barwach młodzieżowej reprezentacji w towarzyskim meczu z Gruzją. pic.twitter.com/rGW7JcduQS — Radek Misiura (@Radek_Misiura) September 24, 2022 Afonso Sousa trafił […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Groźne zderzenie Ronaldo z bramkarzem. CR7 zalał się krwią [WIDEO]

Już po niespełna piętnastu minutach meczu Czechy – Portugalia w Lidze Narodów doszło do nieprzyjemnego starcia z udziałem Cristiano Ronaldo. CR7 w walce o piłkę zderzył się z Tomaszem Vaclikiem. Rozbił nos i zaczął mocno krwawić. Na szczęście nic poważnego nie stało się Portugalczykowi po tym starciu z czeskim bramkarzem i mógł wrócić do gry. Lekarze zatamowali krwawienie, a z nosem Cristiano Ronaldo jest wszystko w porządku. Cristiano Ronaldo znokautowany w meczu Czechy […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Michniewicz: – Mecz ze Szwecją? To już nowa reprezentacja

Na konferencji prasowej przed meczem z Walią, na której przepytano Czesława Michniewicza i Wojciecha Szczęsnego, padło wiele konkretów. Nasz bramkarz uważa, że za dużo dyskutujemy na temat formacji. Selekcjoner uderza w podobne tony twierdząc, że nie ma znaczenia, czy wyjdziemy trójką czy ósemką obrońców, liczy się wykonywanie założeń. Jednocześnie zauważa, że w porównaniu do zespołu, który wywalczył awans w Chorzowie, to już nowa drużyna. Dowiedzieliśmy się o sytuacji Szymańskiego (odniósł drobną kontuzję na rozgrzewce przed meczem z Holandią), Dawidowicza (wrócił […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Eden Hazard: – Czuję się dobrze w Realu, ale chcę grać więcej

Przed meczem Belgia – Holandia w Lidze Narodów Eden Hazard, kapitan reprezentacji „Czerwonych Diabłów” wziął udział w konferencji prasowej, gdzie wypowiedział się o swojej aktualnej sytuacji w Realu Madryt i o budowaniu optymalnej formy na mistrzostwa świata w Katarze. – Przechodziłem przez trudne momenty. Chcę grać, a nie gram. Czuję się dobrze w Realu Madryt. Po prostu gram mniej (śmiech). Jednak kiedy gram, gram dobrze. To delikatna sytuacja… Chcę grać więcej. Wiem, że mogę […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Brazylijczyk z Karabachu zagra dla Polski? „Toczyły się dyskusje na ten temat”

Kady Iuri Borges Malinowski piłkarz Karabachu Agdam w rozmowie z serwisem Futbolinfo.az wyznał, że jeden z przedstawicieli PZPN pytał Brazylijczyka o jego pochodzenie i chęć reprezentowania Polski. W I rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów Lech Poznań mierzył się z Karabachem Agdam. Mistrzowie Polski mile nie wspominają tego dwumeczu, a w szczególności rewanżu, w którym rywale pokazali im lekcję futbolu. Azerowie wygrali 5:1, a dwa gole w tym meczu były autorstwa Kady’ego, bohatera całego […]
24.09.2022
Suche Info
24.09.2022

Wzruszający wpis Zalewskiego w dzień rocznicy śmierci ojca

Dokładnie rok temu zmarł Krzysztof Zalewski, ojciec Nicoli, obecnego reprezentant Polski. Piłkarz AS Romy opublikował wzruszający wpis na Instagramie, którym uczcił jego pamięć.  – Jak ten czas szybko leci, już minął rok odkąd odszedłeś, a wydaje się jakby to było wczoraj. Spójrz na to zdjęcie.. to zawsze było Twoje marzenie, NASZE marzenie. Zawsze mi powtarzałeś: „Czekam tylko na Twój debiut w reprezentacji, a potem mogę odejść”, wydawało się, że to było zrobione […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Michniewicz: – Mecz ze Szwecją? To już nowa reprezentacja

Na konferencji prasowej przed meczem z Walią, na której przepytano Czesława Michniewicza i Wojciecha Szczęsnego, padło wiele konkretów. Nasz bramkarz uważa, że za dużo dyskutujemy na temat formacji. Selekcjoner uderza w podobne tony twierdząc, że nie ma znaczenia, czy wyjdziemy trójką czy ósemką obrońców, liczy się wykonywanie założeń. Jednocześnie zauważa, że w porównaniu do zespołu, który wywalczył awans w Chorzowie, to już nowa drużyna. Dowiedzieliśmy się o sytuacji Szymańskiego (odniósł drobną kontuzję na rozgrzewce przed meczem z Holandią), Dawidowicza (wrócił […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Klich utknął w martwym punkcie, a miejsce w kadrze na mundial odjeżdża

Rok temu taki tytuł brzmiałby idiotycznie. W końcu Mateusz Klich był wtedy jednym z najważniejszych piłkarzy Leeds United. No ale czasy się zmieniły. Trener „The Peacocks” również. I choć Polak na początku kadencji Jessego Marscha dalej odgrywał istotną rolę w zespole „Pawi”, w tym sezonie nie jest już tak kolorowo. Polski pomocnik stracił miejsce w składzie. Ba, na domiar złego wcale nie zapowiada się, aby uległo to zmianie, przez co jego […]
24.09.2022
Inne sporty
24.09.2022

Hurkacz nie obroni tytułu w Metz

Hubert Hurkacz mógł wykorzystać to, że większość czołowych tenisistów globu zameldowało się na Pucharze Lavera. I wygrać słabiej obsadzony turniej w Metz, który zresztą zgarnął już w zeszłym roku. Ale niestety Polak – mimo przekonującej gry w poprzednich rundach – został zatrzymany na etapie półfinałów przez Lorenzo Sonego. Tym samym maleją szanse naszego tenisisty na udział w ATP Finals. Niezwykle cicho było w ostatnich tygodniach wokół Huberta Hurkacza. […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Costly jest legendą, Rengifo strzelał Argentynie. Ligowi snajperzy w reprezentacjach

Ekstraklasa napastnikami stoi. Nie wierzycie? Wystarczy zerknąć na powołania do drużyn narodowych. Co prawda w kadrze biało-czerwonych snajperów z rodzimej ligi nie ma, za to coraz częściej sięgają po nich selekcjonerzy innych reprezentacji. Na wrześniowe zgrupowania wyjechało aż siedem „dziewiątek” znad Wisły, dlatego postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się losom naszych zagranicznych strzelb. Czy mieliśmy kiedyś sytuację, w której Ekstraklasa mogła pochwalić się powołaniem dla dwóch zawodników do tak silnych drużyn narodowych jak Chile […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Mamy czego zazdrościć Węgrom?

Wyrównane boje z potęgami podczas Euro 2020. Teraz dwa triumfy nad Anglią oraz zwycięstwo nad Niemcami w Lidze Narodów. Reprezentacja Węgier, mimo ograniczonego potencjału czysto piłkarskiego, nie przestaje zaskakiwać. Podopieczni Marco Rossiego imponują taktycznym zdyscyplinowaniem i regularnie potwierdzają, że dziś na Starym Kontynencie każdy musi się ich obawiać. Czyżbyśmy mieli zatem czego Madziarom zazdrościć, mimo że na papierze skład reprezentacji Polski prezentuje się bardziej okazale? Cóż, […]
24.09.2022
Weszło
24.09.2022

Polska na trzech środkowych obrońców. Czy to nie jest obecnie fanaberia?

Nie jest tak, że Czesław Michniewicz uparł się na granie trójką z tyłu, bo wychodzimy również na czterech obrońców, zresztą tak było w kluczowym starciu ze Szwecją. Niemniej skoro z Holandią – na 60 dni do mistrzostw świata – zobaczyliśmy trzech środkowych, ten wariant zdecydowanie jest na stole. Pytanie, czy słusznie? Na przykład Tomasz Łapiński w naszej wczorajszej rozmowie stwierdził, że zdecydowanie nie: – Nie potrafimy tak grać. Nie wiem, ile potrzebujemy przykładów, by się o tym […]
24.09.2022
Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
tomasz
tomasz
1 rok temu

Co za czasów dożyliśmy, żeby zwykłym kopaczom stawiać pomniki 😉

Król Jankowiak
Król Jankowiak
1 rok temu
Reply to  tomasz

odszczekasz, jak karbownik strzeli w końcu bramkę w seniorach

Transilvanian Nosferatoo
Transilvanian Nosferatoo(@transilvanian-nosferatoo)
1 rok temu

Hehe. Widze ze szyderczy art o szopce w Legii z chorymi zawodnikami polecial, gdyz nie wpisywal sie chyba w linie idologiczna redakcji 😉 Pojawil sie oczywiscie teraz art stawiajacy Legie w dobrym swietle. Wy juz nawet nie probujecie zachowac pozorow obiektywizmu.

Tadeusz
Tadeusz
1 rok temu

Hańba.

waldemar
waldemar
1 rok temu

Jeszcze ciut i świętym go ogłoszą.

Kristof.
Kristof.(@kristof-2)
1 rok temu

Na razie jest wypożyczony. Czemu? Bo żaden z niego piłkarz tylko zwykły szary grajek, których pełno jest na A-klasowych boiskach. A jak wyjedzie za granicę to w najlepszym przypadku ławka rezerwowych.A tak normalnie to na bank trybuny. Potem wróci do Polski i sie nie załapie nawet do Stali Sanok (nic nie mając do tego klubu).

Ziemson hujev
Ziemson hujev
1 rok temu

haha myślałem że jest z gminy Kowala to znaczy że z bródna xD

Bartek
Bartek
1 rok temu

PAN REDAKTOR SZYMON JANCZYK OPISUJE SAME GLUPOTY NIE ZNA HISTORII ZORZY ORAZ MICHALA KARBOWNIKA