post
Przemysław Michalak

Opublikowane 22.09.2020 17:01 przez

Przemysław Michalak

Ich pierwszy trener mówi o przypadku, twierdząc, że Mateusz Klich i Bartosz Kapustka poradziliby sobie gdziekolwiek by nie zaczynali, a on akurat miał szczęście, że na nich trafił. Większe zasługi niż sobie przypisuje rodzicom swoich najbardziej znanych byłych podopiecznych. Chyba jednak prowadzący ich za młodu Krzysztof Świerzb jakąś cegiełkę do tego dołożył, skoro nawet teraz w różny sposób okazują mu oni swoją wdzięczność. Odwiedzamy miejsce, w którym na przestrzeni kilku lat wychowali się dwaj reprezentanci Polski i sprawdzamy, jaki jest klucz w tym, że to właśnie im się udało. 

NIC SAMO SIĘ NIE STAŁO

Trener Świerzb nadal przekonuje, że co najwyżej udało mu się niczego nie zepsuć. – Jeżeli zawodnik ma w sobie to “coś”, umie grać, to raczej wszędzie da sobie radę. Decydującą rolę odegrali tu rodzice. I tato Bartka, i tato Mateusza grali w piłkę, więc jakieś podstawy od razu mieli. Nie da się zrobić wielkiego piłkarza trenując w klubie 2-3 razy w tygodniu. Liczyło się jeszcze to, jak spędzali czas po treningach i po szkole. A wtedy przeważnie grali na podwórkach. Byli potem dobrze prowadzeni, sami byli ułożeni i to według mnie jeden z kluczowych czynników – mówi skromnie.

Będziemy się jednak upierać, że nic samo się nie stało. Jeżeli w czymś Krzysztof Świerzb im pomógł, to na przykład w tym, że pozwalał grać z chłopakami starszymi nawet o 2-3 lata. Jeśli chcieli trenować od razu, musieli sobie radzić, bo w ich kategorii wiekowej nie było wówczas osobnych grup. – To im na pewno pomogło i do dziś tak robię. Teraz też mam w grupie młodszego chłopca niż reszta i bardzo dobrze sobie radzi. Zaobserwowałem, że gdy potem gra ze swoimi rówieśnikami, już się tak nie spina, widać różnicę. Według mnie wybijający się zawodnicy z danej kategorii wiekowej powinni się sprawdzać również ze starszymi – przyznaje.

Młody Bartosz Kapustka

I podkreśla, jak ważne było odpowiednie nastawienie tej dwójki: – Nie przypominam sobie sytuacji, bym któregoś musiał mocniej stawiać do pionu. Jasne, w trakcie meczów czy zaraz po nich były różne sytuacje. W takim wieku raz grasz lepiej, raz gorzej. Zresztą, dorośli mają to samo (śmiech). Przyjmowali uwagi z pokorą. Pod nosem może nawet coś tam sobie potem mówili, ale nic więcej. Generalnie z chłopakami w tym wieku raczej nie ma większych problemów. One zaczynają się na dalszym etapie.

O Kapustce mówiono nawet, że nie ma układu nerwowego. – Fajnie się tak komentuje, ale każdy pewne rzeczy w środku przeżywa. Niektórzy po prostu mniej okazują emocje na zewnątrz – uważa trener Świerzb.

PIŁKARSKIE TRADYCJE

Wydaje się, że obaj byli skazani na ten sport. – Mieszkaliśmy w Mielcu, obijał piłkę o blok, a na boisko miał minutę spacerku i ciągle tam sobie pykał. Chodził też do klasy pływackiej w szkole podstawowej nr 20 w Tarnowie i rano miał zajęcia na basenie. Moja żona Małgorzata jest trenerem pływania, przejęła pałeczkę po tacie Andrzeju Kiełbusiewiczu. Miał więc go kto prowadzić, ale futbol od początku był dla niego najważniejszy. Tu tradycje mamy jeszcze większe: grał mój szwagier, obaj bracia, no i ja – mówi Wojciech Klich.

I dodaje: – Wszystko rozwijało się spokojnie, harmonijnie, bez żadnej napinki. Nie naciskałem na Mateusza, nie chodziło o to, żeby robił coś za wszelką cenę. Robił to, co lubił, a dziś widzimy efekty. Na pewno sprawy przyspieszyły po przejściu do Cracovii. Gdy z bardzo dobrej strony pokazywał się w Młodej Ekstraklasie, a potem zadebiutował w lidze, stało się jasne, że może być z tego coś poważnego. Później zespół objął Orest Lenczyk, który zobaczył w nim potencjał, dał mu się wykazać i tak to poleciało: Niemcy, Holandia, Anglia, no i reprezentacja.

Pokusił się także o porównanie umiejętności swoich i syna.

Brakowało mi szybkości. Byłem wytrzymałościowcem, miałem zdrowie do biegania. Syn je po mnie odziedziczył, a przy tym jest szybszy niż ja, a dziś gra jest inna niż za moich czasów: bardziej intensywna i dynamiczna. Największy atut Mateusza to umiejętności czysto piłkarskie. Ma przegląd pola, super prostopadłe podanie, jest kreatywny. Pod kilkoma względami na pewno mnie przerasta, choć rezerwy ciągle są, zwłaszcza jeśli chodzi o stałe fragmenty. Oczywiście poza rzutami karnymi, które bardzo dobrze wykonuje, tylko jednego zmarnował. Lubiłem uderzać z rzutów wolnych, w większości drużyn to robiłem i Mateusz też by mógł. Ma dobry strzał, ale tutaj nie wykorzystuje swojego potencjału technicznego – ocenia.

Ojciec Bartosza Kapustki nie grał na wyższym poziomie, natomiast Wojciech Klich ma na koncie 84 mecze i 2 gole w Ekstraklasie jako zawodnik Stali Mielec, Siarki Tarnobrzeg i KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. W niższych ligach kopał aż do 46. roku życia (sezon 2010/11), ale poważniejsze granie zakończyło się dla niego we wrześniu 1999 roku. Jako zawodnik drugoligowej Stali Stalowa Wola doznał bardzo poważnej kontuzji po ataku Andrzeja Pidka z Hetmana Zamość. Sprawę opisywał nawet tygodnik “Piłka Nożna”. Klich senior był wzburzony, oskarżał Pidka o celowy faul i zapowiadał domaganie się odszkodowania. Z czasem jednak wszystkie emocje opadły.

Tata Mateusza pozostał przy piłce jako trener. Od niedawna skupia się na działalności Klich Football School.

To wspólny projekt z synem. – Dzieci w wieku 6-12 lat przychodzą do nas z klubów i szkółek, niektóre nie są nigdzie zrzeszone. Doszkalamy je, pomagając im w szybszym rozwoju. Prowadzimy treningi indywidualne, pracujemy w czteroosobowych grupach. Fajnie się układa, jest zainteresowanie, mamy wielu chętnych. Widać, że dzieci chcą trenować, są zaangażowane. Idziemy w dobrym kierunku. Wiadomo, dzieci prezentują różny stopień umiejętności, niektóre dopiero zaczynają. Głównie się bawimy, na tym etapie przede wszystkim o to chodzi. Mam ten komfort, że każde ćwiczenie mogę zademonstrować. Pomagają mi Grzegorz Jasiak i Grzegorz Tyl. To doświadczeni trenerzy, z którymi współpracowałem już w Akademii Młodych Orłów. Szkolimy na wysokim poziomie – opowiada Wojciech Klich.

Czy po karierze jego syn dołączy do trenerskiego grona? – Mateusz interesuje się na bieżąco, jak pracujemy. Czasami gadają sobie z Markiem Wasilukiem i Arturem Sobiechem, że będzie drugim trenerem u Sobiego. Takie wygłupy, ale myślę, że może pójść w tym kierunku. Albo… w kierunku graffiti i zostanie artystą.

TRUDNE CHWILE PO WYJEŹDZIE

Ojciec Mateusza dziś ze spokojem przygląda się jego karierze, która w Leeds niesamowicie rozkwitła. U Marcelo Bielsy stał się kluczowym zawodnikiem, dołożył dużą cegiełkę do awansu do Premier League, a wejście do angielskiej elity ma znakomite: dwa mecze, dwa gole i jedna asysta.

Na łączach są nieustannie, tata śledzi każdy występ syna. – Ekspertem od Premier League może nie zostanę, mamy ich już wystarczająco (śmiech). Oglądam wszystkie mecze Leeds, zawsze robię to na chłodno. Mateusz potem do mnie dzwoni i staram mu się nie cukrować. Jak było źle, to było źle. Jak było dobrze, to dobrze. Analizujemy jego grę. Ostatnio po spotkaniu z Bośnią był wkurzony, że nie strzelił gola, miał fajną sytuację. Mówił, że chciał skontrować uderzenie głową. Obaj wiemy, że skąd przyszła, tam strzelasz, ale nie wyszło mu. W ten sposób rozmawiamy, choć co do postawy w Leeds, niewiele mogłem mu wytykać. Był zawsze aktywny, pod grą, stwarzał sytuacje kolegom i samemu do nich dochodził. Praktycznie w każdym spotkaniu biegał 12 kilosów, spełniał oczekiwania swoje i kibiców – tłumaczy.

Młody Mateusz Klich

Wojciech Klich nie ukrywa dumy, że Mateusz po tylu trudnych przejściach zaszedł tak daleko.

Nie podobały mi się opinie dziennikarzy czy ekspertów, że to leń, że nie chce mu się zasuwać. Jemu się chce, tylko ma swój sposób bycia, taki już po prostu jest. Trener musi mu zaufać, postawić na niego. Tak w Leeds postąpił Marcelo Bielsa i dziś Mateusz gra bardzo dobrze na bardzo wysokim poziomie. Tym bardziej się teraz cieszę, bo udowodnił wszystkim, że poprzez ciężką pracę można dojść na sam szczyt. Przykład dla młodych chłopaków, żeby się nie zrażali i walczyli do końca na każdym treningu – mówi z satysfakcją.

I Klich, i Bartosz Kapustka przeżywali za granicą wiele trudnych chwil. Różnica polega na tym, że pierwszy poradził sobie bez powrotu do kraju, drugi nie. Klich, mimo dwóch podejść, nawet nie zadebiutował w Wolfsburgu, a w drugoligowym Kaiserslautern na dłuższą metę też się nie przebił. Świetnie natomiast radził sobie w PEC Zwolle (zdobyty Puchar Holandii po 5:1 z Ajaxem w finale) i Twente Enschede. Z Eredivisie wypromował się do Leeds, ale tam nie znalazł nici porozumienia z trenerem Thomasem Christiansenem. Odszedł więc na wypożyczenie do Utrechtu, oczywiście grał tam regularnie. Wydawało się, że jeśli ten piłkarz ma sobie gdzieś radzić poza Polską, to tylko w Holandii. Na jego szczęście Leeds latem 2018 zatrudniło Marcelo Bielsę i ciąg dalszy wszyscy znamy.

Kapustka znajduje się dopiero na początku drogi do odbudowania formy. Po błysku na Euro 2016 prosto z Cracovii przeszedł do Leicester, ale rzucił się na zbyt głęboką wodę. Podobnie było w przypadku Freiburga. Przez ostatnie cztery lata regularnie grał jedynie podczas wypożyczenia do drugiej ligi belgijskiej, gdzie jednak na boisku ponad kolegów nie wyrastał. Dopiero w Legii wraca do rytmu meczowego, na razie w czterech ligowych spotkaniach zaliczył jedną asystę.

Mateusz Klich i Bartosz Kapustka z juniorami Tarnovii. Pierwszy z lewej w górnym rzędzie to brat Bartosza, który jest sędzią piłkarskim.

UPÓR NIEMCÓW

Krzysztof Świerzb stara się bronić wyborów swoich byłych podopiecznych. – Każdy zawodnik na ich miejscu skorzystałby z takich propozycji, jestem o tym przekonany. Nie wierzę, że jakiś chłopak z Ekstraklasy nie chciałby iść do pierwszego zespołu aktualnego mistrza Anglii. Podjęli wyzwanie. Nie uważam, by wyjściowe decyzje były złe, natomiast później wydarzenia faktycznie nie potoczyły się po ich myśli. Ambicje i plany a rzeczywistość to nieraz dwie różne sprawy. Mimo wszystko nawet codzienne treningi z tyloma świetnymi zawodnikami swoje zrobiły. Oczywiście najlepiej, żeby cały czas grali, ale nie można powiedzieć, że zupełnie stracili czas. Prędzej czy później tamte doświadczenia musiały zaprocentować – uważa.

Wojciech Klich: – Mateusz, jak każdy młody chłopak w Polsce, chciał iść do Bundesligi. To była jego decyzja, my z żoną uszanowaliśmy ten wybór, nie naciskaliśmy. Wiemy niestety, na jakiego trenera trafił w Wolfsburgu. Nie dano mu tam szansy. Poszedł, zobaczył, posmakował, a później odrodził się w Holandii. Tamta liga mu odpowiadała, gra się w niej inaczej niż w Niemczech.

Jego zdaniem, gdyby nie upór Niemców, kariera syna znacznie szybciej wróciłaby na właściwe tory.

Miał w Niemczech momenty, gdy już nie chciało mu się trenować i grać. To normalne, też bym się wkurzał siedząc pół roku czy rok na ławce. Wspieraliśmy go, odwiedzaliśmy. On nie jest taki, że się załamuje i płacze po kątach, ale miał kryzys i przetrwał go. Najbardziej byłem zły o to, że tak długo siedział w Wolfsburgu. Chciałem, żeby odszedł stamtąd na wypożyczenie już po pierwszym sezonie, a to się jeszcze przedłużyło i zmienił klub dopiero po następnym półroczu. No i byłem wkurzony, gdy dyrektor sportowy Klaus Allofs wziął Mateusza z powrotem po pobycie w Zwolle. A mógł wtedy zostać w Holandii, chciały go PSV i Feyenoord, były też oferty z innych kierunków. Niemcy niestety nie zgodzili się na transfer, a potem i tak znów nie dali mu szansy. Następne pół roku w plecy i to w okresie, w którym znajdował się w świetnej formie. Musiał później zaczynać od zera – wspomina.

PAMIĘĆ O KORZENIACH I SZKOLENIE

Klich i Kapustka nie zapominają skąd wyszli. Gdyby zebrać cały sprzęt, który wysyłali do Tarnovii, pewnie mielibyśmy pokój załadowany pod sufit. Oprócz tego, gdy tylko mogą, przyjeżdżają potrenować z dziećmi lub biorą udział w jakimś turnieju.

Potrafią się też zdobyć na coś ekstra, o czym przekonał się Krzysztof Świerzb. – Rodzice dzieci przy wsparciu Bartosza w zeszłym roku ufundowali mi nowy samochód na urodziny. Dostałem też komplet opon zimowych i talon na paliwo o wartości tysiąca złotych. Najbardziej jednak cieszy mnie sam gest, że rodzice wspólnie chcieli mi w ten sposób podziękować. Coś pięknego i wzruszającego. Bardzo wszystkim dziękuję – pochwalił się trener.

Krzysztof Świerzb

Tarnovia Tarnów jako całość odegrała marginalną rolę w historii polskiej piłki. Jeden sezon w najwyższej lidze zaraz po II Wojnie Światowej, 1/8 finału Pucharu Polski w połowie lat 50. i to wszystko jeśli chodzi o poważniejsze osiągnięcia. To skromny klub, w tym wieku balansujący między okręgówką a IV ligą, w której rywalizuje piąty sezon z rzędu. Tarnovia więcej znaczy w futbolu kobiecym. Jej seniorki od trzech lat grają na zapleczu Ekstraklasy i aktualnie zajmują trzecie miejsce w tabeli. Praktycznie cały skład tworzą dziewczyny wyszkolone na miejscu. – Fajnie byłoby awansować i pokazać, że sekcja tak małego klubu może być gdzieś w ekstraklasie, ale nie wywieramy presji – mówi prezes Waldemar Urban.

I to właśnie szkolenie pozostaje priorytetem.

Mimo ograniczonych możliwości, ciągle idzie ono do przodu. – Jest ciężko. W związku z koronawirusem niektórzy sponsorzy się wycofali, każdy patrzy przede wszystkim na siebie, ale jakoś wiążemy koniec z końcem. Kluczem pozostaje współpraca z rodzicami, od niej zależy zdecydowanie najwięcej. Jesteśmy już certyfikowaną szkółką, dostaliśmy brązową gwiazdkę od PZPN-u. Jest to dla nas jakiś splendor i motywacja, żeby starać się o jeszcze wyższą gwiazdkę – nie ukrywa Urban.

 – Musieliśmy spełnić szereg formalności związanych z boiskami, licencjami i umowami trenerskimi czy sprzętem sportowym. Potem przyszła pora na etap merytoryczny. Pracujemy zgodnie ze związkowym systemem szkolenia, zobowiązaliśmy się do tego. Musimy się na przykład trzymać liczby jednostek treningowych. Skrzaty i żaki trenują dwa razy tygodniowo, orliki i młodziki trzy razy. Dodatkowo każdy zespół w każdym mikrocyklu musi rozegrać mecz – starsze zespoły grają w lidze, młodsze biorą udział w turniejach. Mamy cztery mikrocykle w miesiącu i w każdym skupiamy się na innej rzeczy. Raz jest to gra jeden na jeden, innym razem przyjęcia i podania, potem rozwój inteligencji zawodnika poprzez małe gry. Program szkoleniowy wymaga od nas dołożenia w każdym treningu wstawki motorycznej rozwijającej siłę, szybkość lub wytrzymałość. Ich rodzaje zależą już od kategorii wiekowej. Trzecim obszarem jest mentalność, tu skupiamy się na motywacji i budowaniu świadomości zawodnika nawet w takich kwestiach jak nawadnianie w trakcie treningu – tłumaczy trener grup młodzieżowych Tarnovii, Mieszko Okoński, który uczył się fachu w Anglii przy projektach związanych ze szkółkami Southampton.

Tarnovia ma u siebie ponad 400 dzieci, mimo że nie zabiega o chętnych na prawo i lewo.

Zawsze podchodziliśmy do tematu na zasadzie: kto chce u nas trenować, niech trenuje. Nie robimy “skoków” na zawodników, nie prowadzimy szeroko zakrojonego skautingu. Nasz główny sposób selekcji to klasy sportowe. Jest z nimi coraz ciężej, czasami trudno zebrać w klasie grupę chłopców mogących ćwiczyć w klubie. Namnożyło się w okolicy różnych szkółek, a wiadomo, że każdy woli trenować bliżej domu niż dojeżdżać. Dotychczas jednak jakoś się udawało. Działamy w ten sposób od trzynastu lat i wierzę, że nadal tak będzie i może wyszukamy kolejne perełki – mówi prezes Urban.

Swoje na pewno robi renoma, którą klub zyskał po wysłaniu w świat Klicha i Kapustki. – Z jednej strony łatwiej nam pracować mając taki punkt odniesienia, a z drugiej mamy z tyłu głowy, że skoro w ostatnich latach zaczynali tutaj dwaj reprezentanci, to chcielibyśmy kolejnych. Nasza praca może być za kilka lat oceniania przez ten pryzmat, więc wyzwanie jest duże. Dla trenerów to dodatkowa motywacja – komentuje Mieszko Okoński.

ŻYWA LEGENDA

Tarnovia kultywuje swoją historię. W siedzibie klubu stworzono Salę Pamięci, w której znajduje się mnóstwo cennych pamiątek, również z najdawniejszych czasów. Kilka lat temu odnaleziono przy remoncie strychu skrzynię z piłką i korkami z jedynego ekstraklasowego sezonu (1948 rok).

Żywą legendą Tarnovii jest Bronisława Stroisz. Nie wypada wypominać wieku, ale jej witalność jest imponująca. Dość powiedzieć, że będąca trenerką tenisa stołowego pani Bronia, podczas rozgrzewki normalnie gra w piłkę ze swoimi podopiecznymi.

 – W listopadzie minie 56 lat mojej pracy w klubie. Najpierw byłam zawodniczką, a potem trenerką, którą jestem do dziś. Mam studentów, mam ligę chłopców z klas 7-8. Odnosimy sukcesy w młodszych kategoriach wiekowych. Do tego w soboty wieczorem prowadzę zajęcia w parach rodzic-dziecko. Raz w miesiącu robię im turniej deblowy, są nawet malutkie puchary w nagrodę. W ten sposób prędzej przyciągnie się dzieci, gdy widzą, że mama czy tata też pograją – opowiada.

Z Tarnovią zrosła się na zawsze. – Cały czas jestem w klubie, to mój drugi dom. Gdy mieszkające za granicą dzieci do mnie dzwonią, to mówią, żebym sobie tu łóżko wstawiła, bo w Tarnovii mi wszystko wolno (śmiech). Forma wciąż jest, nie liczę godzin i lat. Póki mnie chcą, to pracuję, a skoro jestem dobra… Młodzież muszę ciągle ogrywać, inaczej by mnie nie szanowała i powiedziała, żeby starsza pani poszła do domu – śmieje się.

MARZENIE

Mateusz Klich i Bartosz Kapustka legendami klubu w tym sensie nie są, ale to oni go najbardziej rozsławili. O tym, ile ich dokonania znaczą, najlepiej mówi fakt, że dopóki się nie pojawili, Tarnovia w całej historii miała tylko jednego reprezentanta kraju Antoniego Barwińskiego, który grał w tym jedynym ekstraklasowym sezonie.

W temacie losów swoich wychowanków w drużynie narodowej trener Krzysztof Świerzb wciąż odczuwa niedosyt. – Moim marzeniem jest to, żeby obaj spotkali się w reprezentacji. Dotychczas zawsze się w niej rozmijali. Bartosz wrócił do kraju, wierzę, że odbuduje się w Legii i prędzej czy później zagrają razem w tym samym meczu z orzełkiem na piersi – przyznaje.

Obecnie ważną postacią w kadrze jest Klich, ale w porównaniu do Leeds, to zupełnie inny zawodnik. Zresztą nie tylko on. – Problemów w kadrze jest więcej. Całkiem inne granie niż w klubie. Wszyscy o tym piszą i mówią. Myślę, że to się poprawi. Nie wiem, może filozofia selekcjonera musi się zmienić, żeby wykorzystać potencjał tych chłopaków. Najwięcej się dziś zajmujemy naszym środkiem pola, a mamy tu przecież w kim wybierać. Krychowiak, Zieliński, Mateusz: oni naprawdę potrafią grać – podsumowuje Wojciech Klich.

Czekamy.

PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. własne/archiwum Krzysztofa Świerzba/FotoPyK 

***

“Kopalnie Talentów” to cykl reportaży i wideoreportaży o klubach, w których znani polscy piłkarze rozpoczynali swoje kariery. Będziemy opowiadać w nich historię o tym, jak dzisiejsi reprezentanci Polski (i nie tylko) przychodzili na pierwsze treningi, jak się rozwijali i jakimi dzieciakami byli lata temu. Materiały realizujemy we współpracy z PKO Bankiem Polskim. Na następny odcinek z cyklu „Kopalnie Talentów” zapraszamy za dwa tygodnie.

Poprzednie odcinki:

Z Damasławka do Serie A. Historia Karola Linettego

Przede wszystkim Rozwój. Początki Arkadiusza Milika

Przemysław Michalak

Piłka nożna bez polskich akcentów rzadko mnie już ekscytuje. Miałem szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był mój dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na Pilka.pl, Sportowych Faktach, Futbolnet.pl i Futbol.pl - założyłem portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął mnie Krzysztof Stanowski. I oto jestem.

Opublikowane 22.09.2020 17:01 przez

Przemysław Michalak

Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Puchar Fuksiarza. ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA O FINAŁ!

We wtorek i środę Liga Mistrzów. W czwartek Liga Europy. A dzisiaj my. Puchar Fuksiarza wchodzi w najbardziej bezwzględną fazę. Nadeszła pora na oddzielenie ziarna od plew, prawdziwych Kilerów od popierdółek. Nadszedł też czas pogardy dla przegranych, czas chwały dla zwycięzców. Półfinały naszego redakcyjnego pucharu rozpoczynają się już teraz. Pamiętajcie – całość nakręca Fuksiarz.pl, to […]
07.05.2021
Fuksiarz
01.05.2021

Valencia namiesza w walce o mistrzostwo Hiszpanii?

Czasy dla kibiców “Nietoperzy” są, jakie są. Valencia sama nie ma szans włączyć się do walki o tytuł, a w obecnym i poprzednim sezonie szczytem jej marzeń jest walka o miejsce w środku stawki. Ale nie oznacza to, że czołówka może traktować Los Murcielagos jak piniatę. Przekonał się o tym Real Madryt, który w Valencii przegrał 1:4, […]
01.05.2021
Fuksiarz
30.04.2021

Zakłady specjalne na Ekstraklasę! Kurs 15.00 na gola Świerczoka zza pola karnego

Jakub Świerczok z golem zza szesnastu metrów po kursie 15.00? Richmond Boakye z celnym strzałem – jakimkolwiek – po kursie 2.00? Legia wreszcie strzelająca z rzutu wolnego po kursie 20.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To […]
30.04.2021
Weszło
28.04.2021

Czy Roma nawiąże walkę z Manchesterem United?

Włoskie zespoły poniosły w tym sezonie spektakularną klęskę w europejskich pucharach. Wyszła straszna bida z nędza. Na ich szczęście honoru tamtejszego futbolu klubowego dzielnie broni AS Roma. Rzymianie stoją przed szansą awansu do finału Ligi Europy, ale czeka ich bardzo trudne zadanie. Przeciwnikiem ekipy Paulo Fonseki będzie Manchester United, a pierwsze starcie tych drużyn odbędzie […]
28.04.2021
Weszło FM
10.05.2021

Wtorek w Weszło FM: Premier League, La Liga, Moto-poranek

Sezony we wszystkich europejskich ligach powoli dobiegają końca i nadal oczekujemy ostatecznych rozstrzygnięć. W Anglii wszystko jest jasne w kontekście zdobycia mistrzostwa, ale tego nie mogą powiedzieć choćby w Hiszpanii. Wtorek przyniesie trochę odpowiedzi na nurtujące nas pytania, a poza tym na antenie Weszło FM pojawią się ciekawe audycje tematyczne. Oto szczegóły ramówki: 7:00 – […]
10.05.2021
Weszło
10.05.2021

Raków ma wicemistrzostwo. Będą emocje w walce o czwarte miejsce

Raków Częstochowa ma na finiszu sezonu wszystko, co mógł mieć. Zdobył Puchar Polski, który był priorytetem, a jednocześnie nie poniósł żadnych strat w lidze. Piłkarze Marka Papszuna w ostatnich siedmiu kolejkach wywalczyli aż 19 punktów. W efekcie dziś po pokonaniu Piasta Gliwice zapewnili sobie wicemistrzostwo Polski. Jako postronni obserwatorzy lekko żałujemy, że Multiliga w niedzielę […]
10.05.2021
Anglia
10.05.2021

Strażak Sam nie pomógł. WBA i Kamil Grosicki zasłużenie opuszczają Premier League

Potrzebowali cudu. Do strefy spadkowej trafili już po szóstej kolejce i przez 29 kolejnych nie potrafili wyściubić za nią głowy. Wciąż jednak wierzyli, że uda się zagrać losowi na nosie, że Sam Allardyce znowu dokona czegoś niezwykłego. I faktycznie zrobił to, rozbijając Chelsea 5:2. Był to jednak jednorazowy wyskok. Wczoraj WBA oficjalnie dołączyło do Sheffield […]
10.05.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Ekstraklasa
10.05.2021

Trudne sprawy Legii Warszawa. Co zrobić z Wszołkiem i Vesoviciem?

Legia Warszawa bywa nazywana “polskim Bayernem”. Czasami prześmiewczo, ale ten tytuł zdecydowanie do niej pasuje. Nie tylko ze względu na liczbę sukcesów na krajowym podwórku w ostatnich katach. Także dlatego, że zespół z Bawarii to słynne “FC Hollywood”. A ostatnie “dramy” związane ze skrzydłowymi Legii – Marko Vesoviciem i Pawłem Wszołkiem – zdecydowanie pasują do […]
10.05.2021
Weszło
10.05.2021

„Nie po to przyszedłem do Podbeskidzia, żeby spaść z nim do I ligi”

– Uważam, że po zimowym okresie przygotowawczym panowała w drużynie większa wiara niż jest teraz. Każdy miał czystą kartę, każdy mógł zacząć od początku, wszystkie wydarzenia jesieni zeszły na dalszy plan, więc rodził się w zespole pozytywny duch. Potem przydarzyły się błędy. Teraz nie mamy nic do stracenia. Ostatni tydzień, ostatnia kolejka, ostatni mecz. Rzucamy […]
10.05.2021
Weszło
20.04.2021

Karol Niemczycki – mentalny taran z dużymi aspiracjami | KOPALNIA TALENTÓW

Kiedy mały Karol Niemczycki podawał piłkę na stadionie Cracovii, z pewnością nie myślał realnie o tym, że zostanie powołany do reprezentacji Polski. Kiedy duży Karol Niemczycki notował kolejną interwencję w Ekstraklasie, również uważał to za cel możliwy do zrealizowania, ale odległy. Dostał jednak powołanie od Paulo Sousy, pojechał na kadrę. A tam przedstawił się w […]
20.04.2021
Kopalnie talentów
06.04.2021

Rafał Augustyniak – reprezentant Polski za 800 złotych | KOPALNIA TALENTÓW

Kiedy był nastolatkiem, prezes Pogoni Zduńska Wola mocno się wahał, czy warto w niego inwestować 800 złotych. Kiedy przechodził do Widzewa Łódź, to w pakiecie z Mariuszem Stępińskim, jako ten mniej utalentowany. Wreszcie – kiedy w wieku 25 lat występował na poziomie pierwszoligowym, niewielu przypuszczało, że uda mu się jeszcze zrobić dużą karierę. Tymczasem Rafał […]
06.04.2021
Weszło
09.03.2021

Tomasz Kędziora. Urodzony pracuś i przywódca I KOPALNIA TALENTÓW

Zanim Tomasz Kędziora zaczął rywalizować z takimi drużynami jak Barcelona czy Juventus oraz zakładać koszulkę reprezentacji Polski, od najmłodszych lat biegał po boiskach w Zielonej Górze. Czy wróżono mu taką karierę? Na to i inne pytania odpowiedzieli nam ludzie, którzy znają Tomka jak własną kieszeń. Ba, jeden z naszych rozmówców zna go nawet od kołyski. […]
09.03.2021
Weszło
15.12.2020

Kamil, który został dryblerem | KOPALNIE TALENTÓW

“Nie holuj tyle”. “Nie drybluj”. “Podaj, graj zespołowo, nie strać”! Gdybyśmy mieli stworzyć jakiś leksykon zwrotów, które zabijają w dzieciakach kreatywność, a jednak wciąż są doskonale słyszalne na wszelkich turniejach młodzieżowych – to byłyby pierwsze hasła. Być może dlatego w polskiej piłce dryblerów jest coraz mniej? Być może dlatego też aż tak mocno wyróżniają się […]
15.12.2020
Weszło
02.12.2020

Rybus z Łowicza, który nie stał się ligowym dżemem | KOPALNIE TALENTÓW

Nie będzie chyba specjalnie naciąganą teza, według której Maciej Rybus jest jednym z najbardziej niedocenianych reprezentantów Polski. Gdy widzi się Rybusa w składzie kadry, jego obecność jest przyjmowana raczej z rezerwą. Może gdzieś w okolicach 2008 roku, gdy „straszyliśmy” Żurawskim w Larisie, czy Golańskim ze Steauy, byłoby inaczej, ale dziś w erze Juventusów i Bayernów, […]
02.12.2020
Weszło Extra
17.11.2020

Teraz na drawskiej Abisynii każdy chce być Moderem | KOPALNIE TALENTÓW

To historia jakich wiele. Chłopaczka z małej wsi na trening zaprowadził brat, szybko odnalazł w sobie smykałkę do futbolu. Ale ile z tych historii zakończyło się grą w reprezentacji Polski i rekordem transferowym Ekstraklasy? W ramach cyklu “Kopalnie Talentów” odszukaliśmy piłkarskie korzenie Jakuba Modera.  Do Drawska wybieramy się dzień po meczu Polski z Ukrainą. Ledwie […]
17.11.2020
Weszło
10.05.2021

Raków ma wicemistrzostwo. Będą emocje w walce o czwarte miejsce

Raków Częstochowa ma na finiszu sezonu wszystko, co mógł mieć. Zdobył Puchar Polski, który był priorytetem, a jednocześnie nie poniósł żadnych strat w lidze. Piłkarze Marka Papszuna w ostatnich siedmiu kolejkach wywalczyli aż 19 punktów. W efekcie dziś po pokonaniu Piasta Gliwice zapewnili sobie wicemistrzostwo Polski. Jako postronni obserwatorzy lekko żałujemy, że Multiliga w niedzielę […]
10.05.2021
Weszło
07.05.2021

Dwóch rannych w Lubinie

Pogoń Szczecin walczy o wicemistrzostwo, a Zagłębie Lubin o czwarte miejsce, dające eliminacje w Lidze Konferencji Europy. Po piątkowym meczu żadna z drużyn nie zbliżyła się do swojego celu. Większy niedosyt mogą odczuwać “Portowcy”, którzy ponownie za mało wycisnęli z okresu, gdy w samej grze wszystko im się układało.  Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin: fatalny […]
07.05.2021
Weszło
06.05.2021

“Lech Poznań? Nikt nie dzwonił i nie pisał. Arka Gdynia? Tak samo”

Sebastian Milewski w zeszłym sezonie jako młodzieżowiec miał w zasadzie abonament na grze w Piaście Gliwice i radził sobie całkiem przyzwoicie. W tych rozgrywkach funkcjonował już bez bariery ochronnej w postaci nowego przepisu i mimo to jesienią szybko ponownie stał się podstawowym zawodnikiem drużyny Waldemara Fornalika. Runda wiosenna okazała się jednak dużym zjazdem: 23-letni pomocnik […]
06.05.2021
Weszło
05.05.2021

Raków wygrywa w ostatniej akcji, Stal podała tlen Podbeskidziu

Stal Mielec mogła dziś praktycznie zakończyć emocje w walce o utrzymanie, ale nie wykorzystała faktu, że Raków dopiero co świętował zdobycie Pucharu Polski i nie wystawił najcięższych armat. Nie dość, że beniaminek był bezzębny w ofensywie, to jeszcze w praktycznie ostatniej akcji podarował gościom totalnie absurdalny rzut karny. Stal Mielec – Raków: przesądził karny z […]
05.05.2021
Weszło
03.05.2021

Świerczok znów się bawił. Piast bliżej pucharów, a Podbeskidzie I ligi

To było leniwe, poniedziałkowe popołudnie. Piast Gliwice zaprezentował swoją typową solidność podrasowaną błyskotliwością Jakuba Świerczoka i bez większego stresu odprawił z kwitkiem Podbeskidzie. Podbeskidzie, które w teorii walczy o życie, więc na boisku powinny lecieć wióry, a z pysków piana. Zamiast tego goście zaprezentowali się jak drużyna bez konkretnych celów w końcówce sezonu, mogąca w […]
03.05.2021
Weszło
03.05.2021

Dlaczego Raków robi to dobrze?

Raków Częstochowa swoje stulecie uczcił awansem do pucharowych eliminacji i wywalczeniem Pucharu Polski. Po raz pierwszy w historii klubu można wstawić okazałe trofeum do gabloty. Ten sezon jest pewnym ukoronowaniem drogi obranej sześć lat temu przez Michała Świerczewskiego i jego współpracowników. Podsumowanie tej drogi jest ze wszech miar pozytywne, bo stworzony wówczas plan został zrealizowany […]
03.05.2021
Liczba komentarzy: 8
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg
Aleksandar Wymowkovic - genialny strateg
7 miesięcy temu

Czemu ci Polacy nie potrafia wymyslec normalnej nazwy klubu tylko jakies : tarnovia, cracovia, bytovia, legionovia, resovia… co to jest konkurs zlacinnienia Polski? Nie mamy swojego jezyka i swoich slow?

pioter
pioter
7 miesięcy temu

Nie dodałeś najpopularniejszej z nich – Polonia, do tego Victoria, też często spotykana. Taka była wtedy moda. Pierwszy austriacki klub (z 1894r.) to Vienna (łacińska nazwa Wiednia), potem to przeszło na Galicję. Polska kultura wiele czerpała z łaciny i pewnie dlatego to chwyciło.
I prawdę mówiąc te nazwy bronią się nieźle w porównaniu do nazw opartych na nazwach zawodów (Górnik, Hutnik, Włókniarz, Metalowiec, Stoczniowiec, Drukarz) albo materiałów (Stal, Metal, Miedź, Elana, Proch) albo nazw zakładów (Igloopol, Stilon, Falubaz, Zaksa, Bruk-Bet). Już nie mówiąc o takich osobliwościach jak Motor. To są takie postkomunistyczne pozostałości. W cywilizowanym świecie raczej nikt tak klubów nie nazywał.
Nazwy odwołujące się do historii są ok (Piast, Jagiellonia, Wawel, Lechia, Lech). Do krain geograficznych czy dzielnic też jak najbardziej w porządku, choć ile może być tych Wiseł? A przy łacińskich nazwach miast masz przynajmniej nazwy unikatowe, więc nie będziesz miał dwóch Resovii, Sandecji, Tarnovii itd. Dodatkowo nazwy odwołują się do lokalnej tożsamości. Owszem można było to nazwać – Rzeszowiak, Sądeczak, Tarnowiak lub KS (Klub Sportowy) Rzeszów, KS Nowy Sącz itd., no ale jak wspomniałem wyżej – taka była moda i tradycję wypada szanować więc i zachowywać pierwotne nazwy.

Aleksndar Wymówkovic - genialny strateg
Aleksndar Wymówkovic - genialny strateg
7 miesięcy temu
Reply to  pioter

Chodzi mi o oryginalność. Mi się podoba np. “Huragan Morąg” czy “pelikan łowicz”. Od cholery jest kopii : polonia, stal, gornik, gks, wisła itd. Komuny juz nie ma, mozna pozminiac. Mało jest inwencji.

Andrzej
Andrzej
7 miesięcy temu
Reply to  pioter

Znakomita odpowiedź burakowi…

Lechita
Lechita
7 miesięcy temu
Reply to  pioter

No akurat Tarnovie znam co najmniej dwie – tę z Tarnowa i z Tarnowa Podgórnego pod Poznaniem 🙂

Boski Diego
Boski Diego
7 miesięcy temu

“Błękit Cyców”

kol. Zenon
kol. Zenon
7 miesięcy temu

fajny arykuł 🙂

stach paluch
stach paluch
7 miesięcy temu

Fajny tekst, choć troszkę bym go uzupełnił.
Po pierwsze: wprawdzie istotnie to trener Lenczyk mocno postawił na Klicha, jednak warto byłoby dodać, że Klich zadebiutował w meczu ligowym pierwszej drużyny Cracovii za kadencji Artura Płatka. Tym bardziej jest to fakt godny podkreślenia – w kontekście mniejszego, czy większego talentu Klicha – że Płatek został trenerem Cracovii 27 października 2008 roku, a Klich zadebiutował u niego już 7 listopada (w drugim ligowym meczu kadencji AP). To nie jest oczywista decyzja: bronisz się przed spadkiem i tak po prostu wypuszczas sobie do podstawowego składu debiutanta, w postaci 17-letniego juniora. Ale właśnie dlatego zawsze będę twierdził, że jakkolwiek Artur Płatek szkoleniowcem jest przeciętnym (choć pod względem taktycznym niczego sobie), to jednak skautem jest zupełnie nieprzypadkowo znakomitym i potencjał zawodników ocenia szybko – zwykle też bez pudła.
Druga sprawa: Klich w wieku 15-17 lat rozgrywki juniorskie “wciągał nosem”, był absolutnym liderem, zachwycał techniką, strzelał piękne i ważne bramki, asystował, oglądało się go z ogromną przyjemnością i naprawdę trzeba było ślepego, żeby się na gościu nie poznać.
Kapustka aż tak bardzo nie błyszczał w juniorach, nie wyróżniał się tak znacząco spośród innych zawodników, z którymi grał – jeśli oczywiście porównywać do Klicha – natomiast bardzo szybko ruszył “z kopyta” w pierwszym zespole. Z tą jedną różnicą, że Kapustka miał w seniorskim zespole o wiele lepszych partnerów, zwłaszcza jeśli chodzi o grę kombinacyjną i o nastawienie cełego zespołu na grę “do przodu”. Klich z kolei, choć umiejętności miał od początku większe, to jednak podczas gry w pierwszym zespole Pasów nie mógł ich w pełni zaprezentować.
Mówiąc wprost: Cracovia Klicha walczyła o utrzymanie, a Cracovia Kapustki – walczyła o pudło.
Tak czy inaczej też mam nadzieję, że kiedyś w kadrze Klichu i Kapi zagrają razem; bardzo jestem ciekaw jak by to wyglądało na dłuższą metę.

Suche Info
10.05.2021

Betis bliżej Europy!

Real Betis wykonał ogromny krok w stronę europejskich pucharów. W dzisiejszym meczu La Liga zespół z Sewilli pokonał 2:1 Granadę i przeskoczył w tabeli Villarreal, zbliżając się jednocześnie na odległość dwóch punktów do Realu Sociedad. Poza wyścigiem mistrzowskim to właśnie rywalizacja o Ligę Europy wydaje się w Hiszpanii najciekawsza – o dwa miejsca walczą trzy […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Fulham spada z Premier League (Bednarek się utrzymuje)

Nie będzie wybitnie zaciekłej walki o utrzymanie w Premier League. Na trzy kolejki przed końcem wszystko jest już jasne – z angielską elitą żegnają się Sheffield United, West Bromwich Albion oraz Fulham. Ci ostatni dzisiaj przegrali 0:2 z Burnley i utracili matematyczne szanse na obronę przed spadkiem.  Dysproporcja siły była ogromna – po dzisiejszym spotkaniu […]
10.05.2021
Weszło FM
10.05.2021

Wtorek w Weszło FM: Premier League, La Liga, Moto-poranek

Sezony we wszystkich europejskich ligach powoli dobiegają końca i nadal oczekujemy ostatecznych rozstrzygnięć. W Anglii wszystko jest jasne w kontekście zdobycia mistrzostwa, ale tego nie mogą powiedzieć choćby w Hiszpanii. Wtorek przyniesie trochę odpowiedzi na nurtujące nas pytania, a poza tym na antenie Weszło FM pojawią się ciekawe audycje tematyczne. Oto szczegóły ramówki: 7:00 – […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Konferencja po meczu Raków – Piast

Szampański nastrój w Rakowie, pełne skupienie w Piaście Gliwice. Tak najkrócej można podsumować konferencję prasową po spotkaniu obu klubów w dzisiejszym meczu Ekstraklasy. Raków zwyciężył 1:0, zapewnił sobie wicemistrzostwo i właściwie zakończył sezon. Piast wciąż jest faworytem do czwartego miejsca, ale europejskie puchary będzie musiał sobie zapewnić w ostatniej kolejce.  Materiał z konferencji przygotowały Sportowe […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Nianzou: zagraj 5 minut, zostań zawieszony na dwa mecze

O piłkarską nagrodę Darwina może się spokojnie ubiegać Tanguy Nianzou, 18-letni obrońca Bayernu Monachium. Przez cały sezon utalentowanego Francuza dręczyły kontuzje, przez które opuścił praktycznie całą jesień i dużą część wiosny. Gdy wreszcie uporał się z urazami, zaczął zdobywać minuty w rotacji Hansiego Flicka. W przegranym meczu z Mainz dostał 45 minut i był to […]
10.05.2021
Weszło
10.05.2021

Raków ma wicemistrzostwo. Będą emocje w walce o czwarte miejsce

Raków Częstochowa ma na finiszu sezonu wszystko, co mógł mieć. Zdobył Puchar Polski, który był priorytetem, a jednocześnie nie poniósł żadnych strat w lidze. Piłkarze Marka Papszuna w ostatnich siedmiu kolejkach wywalczyli aż 19 punktów. W efekcie dziś po pokonaniu Piasta Gliwice zapewnili sobie wicemistrzostwo Polski. Jako postronni obserwatorzy lekko żałujemy, że Multiliga w niedzielę […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Raków wicemistrzem, już tylko dwa znaki zapytania w lidze!

Znamy już kolejność drużyn na podium w Ekstraklasie. Po dzisiejszym zwycięstwie nad Piastem Gliwice jest już pewne, że wicemistrzem Polski po raz pierwszy w swojej 100-letniej historii zostanie Raków Częstochowa. Trudno sobie wyobrazić lepszy scenariusz na świętowanie – bo przecież do srebrnych medali częstochowianie dokładają w tym sezonie również triumf w Pucharze Polski. Co to […]
10.05.2021
Kanał Sportowy
10.05.2021

WESZŁOPOLSCY live od 20:00: Filip Starzyński i Szymon Matuszek

Jakub Białek, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Szymon Janczyk i Samuel Szczygielski omawiają najważniejsze wydarzenia na boiskach Ekstraklasy i 1. ligi! Gośćmi Filip Starzyński i Szymon Matuszek. Zapraszamy! 
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Rosjanie: Słowacja i Szwecja z bazą w Petersburgu

Rosyjska agencja informacyjna Tass podała, że już wkrótce w Petersburgu swoją bazę na Euro 2020 potwierdzą Słowacy. W Rosji zagrają oni dwa mecze – w tym przeciwko reprezentacji Polski – donosi Onet.  Mecze z dwoma pierwszymi rywalami odbędą się właśnie w Rosji. “Lokalizacja reprezentacji Słowacji w Petersburgu podczas mistrzostw Europy zostanie ustalona w ciągu najbliższych […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Co z karami za Superligę? Trwa przeciąganie liny!

Choć projekt Superligi będzie bardzo trudno uratować, nie oznacza to wcale, że temat został definitywnie zamknięty. Nie trzeba być detektywem, by przewidzieć, że wobec ataku najmożniejszych na “uświęcone tradycją” interesy UEFA, ta sama UEFA spróbuje teraz kontrataków. Obecnie trwa zakulisowe przeciąganie liny, a o sytuacji opowiedział w Radio Rai Gabriele Gravina, szef włoskiego związku piłkarskiego. […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Robben: gra, asystuje, dba o środowisko

Wczoraj pisaliśmy o tym, że Arjen Robben zaliczył bardzo udany powrót do futbolu. 37-letni skrzydłowy wreszcie wyleczył wszystkie dręczące go od początku sezonu urazy i wyszedł w pierwszym składzie Groningen na mecz z Emmen. Na efekty nie trzeba było długo czekać – jego zespół wygrał 4:0, on sam zaliczył dwie asysty, a po końcowym gwizdku […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Ibrahimović wróci na Atalantę?

Nieprawdopodobną historię piszą w tym sezonie AC Milan oraz Zlatan Ibrahimović. W ostatni weekend Szwed wystąpił na własną odpowiedzialność, mimo bólu w lewym kolanie – zagrał ponad godzinę, jego zespół pokonał 3:0 Juventus w Turynie i zbliżył się do upragnionego celu, jakim jest awans do Ligi Mistrzów. Niestety, wszystko wskazuje na to, że Zlatan okupi […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Żelek Żyżyński opowiada o swojej drużynie – Dulla Boys

Żelek Żyżyński w roli dyrektora sportowego, Mateusz Cetnarski jako grający trener, ambitne plany awansu do elitarnej ekstraklasy Zanzibaru, z której da się nawiązać walkę nawet z drużynami z kontynentalnej Tanzanii. Dulla Boys Pili-Pili to klub, który szerzej mogliśmy poznać przy okazji wyjazdu popularnego dziennikarza Canal+ na Zanzibar. Opowiedział nam o swojej misji bardzo dokładnie w […]
10.05.2021
Anglia
10.05.2021

Strażak Sam nie pomógł. WBA i Kamil Grosicki zasłużenie opuszczają Premier League

Potrzebowali cudu. Do strefy spadkowej trafili już po szóstej kolejce i przez 29 kolejnych nie potrafili wyściubić za nią głowy. Wciąż jednak wierzyli, że uda się zagrać losowi na nosie, że Sam Allardyce znowu dokona czegoś niezwykłego. I faktycznie zrobił to, rozbijając Chelsea 5:2. Był to jednak jednorazowy wyskok. Wczoraj WBA oficjalnie dołączyło do Sheffield […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Nasi w Serie A! Wielki sukces Salernitany!

Kibicowsko ten klub zawsze był wysoko. Stoją za nim też piękne historie i tradycje, natomiast z polskiej perspektywy – stoi za nim obecność w składzie aż trzech Polaków. Trudno w tych okolicznościach nie uśmiechnąć się na wieść o wynikach dzisiejszych spotkań Serie B. W ostatniej, 38. kolejce, Salernitana wygrała 3:0 z Pescarą i przyklepała awans […]
10.05.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Suche Info
10.05.2021

Grosicki w pierwszym składzie. West Bromu U23

Wszyscy wiemy, jak się sprawy mają z Kamilem Grosickim – nie gra. Tak zdecydował, chciał zostać w Anglii i walczyć o swoje, nawet kosztem Euro. Cóż, wielu minut sobie nie wywalczył, ale teraz trochę pogra. W drużynie U23 West Bromu. Polak wyszedł w pierwszym składzie na trwający mecz z Norwich. To jego pierwszy występ od […]
10.05.2021
Ekstraklasa
10.05.2021

Trudne sprawy Legii Warszawa. Co zrobić z Wszołkiem i Vesoviciem?

Legia Warszawa bywa nazywana “polskim Bayernem”. Czasami prześmiewczo, ale ten tytuł zdecydowanie do niej pasuje. Nie tylko ze względu na liczbę sukcesów na krajowym podwórku w ostatnich katach. Także dlatego, że zespół z Bawarii to słynne “FC Hollywood”. A ostatnie “dramy” związane ze skrzydłowymi Legii – Marko Vesoviciem i Pawłem Wszołkiem – zdecydowanie pasują do […]
10.05.2021