post Avatar

Opublikowane 25.10.2020 02:16 przez

redakcja

Kolejny sezon, kolejne twarde powitanie beniaminków z Ekstraklasą. Głupie błędy, zwłaszcza w defensywie, niska skuteczność, w efekcie słabe wyniki. Od jakiegoś czasu to niemal reguła, od Sandecji Nowy Sącz, Zagłębia Sosnowiec czy Miedzi Legnica, po ŁKS i trójkę obecnych beniaminków. Chwalebnym wyjątkiem jest… obecny lider Ekstraklasy, a ubiegłoroczny beniaminek. Raków Częstochowa gra i rozwija się w taki sposób, że spokojnie mógłby stworzyć praktyczny poradnik dla klubów, które dołączają do elity.

Niektórzy sądzą, że to fart, szczęście, niektórzy dodają, że wyłącznie zasługa Marka Papszuna, który potrafi wycisnąć maksa ze swoich podopiecznych. Ale jeśli ktoś śledzi losy częstochowian nieco uważniej, z pewnością widzi, że to po prostu dobry plan. Plan, który następnie realizowano z benedyktyńską dbałością o szczegóły.

PO PIERWSZE – CO NAGLE, TO PO DIABLE

To absolutna podstawa, coś jak litera A przy nauce alfabetu. Nic na hurra. Co nagle, to po diable. Po co strzelamy tymi wszystkimi ludowymi mądrościami? By przypomnieć, że Raków Częstochowa do Ekstraklasy wszedł po dość długim rozpędzie pierwszoligowym. To nie była historia błyskawicznego sukcesu – o, wchodzi bogaty właściciel, lecimy na europejskie puchary. Raków 10 lat temu walczył o utrzymanie w II lidze. Przez 6 lat tkwił na trzecim poziomie rozgrywkowym, który wówczas był jeszcze podzielony na dwie grupy. Po centralizacji, zaliczył jeszcze trzy sezony w połączonej II lidze. Przegrał baraże. Przegrał sezon 2015/16, w którym zajął dopiero 5. miejsce – tuż za strefą barażową.

Na zaplecze Ekstraklasy dostały się wtedy cztery kluby, w tym Wisła Puławy. A był to już przecież Raków zarządzany przez Michała Świerczewskiego.

Niedzielny fan polskiej piłki widzi, że Raków wszedł do Ekstraklasy i od razu w niej porządnie namieszał. W drugim sezonie zaś siedzi wygodnie w fotelu lidera. Ale pamiętajmy – Świerczewski współpracował w Rakowie jeszcze z Jerzym Brzęczkiem. Z dzisiejszej perspektywy to już prawie prehistoria, ale doskonale uświadamia nam, jak długofalowy był projekt częstochowian. Ta bardzo ostrożna budowa, bez jakiegoś nagłego przeskakiwania o dwa poziomy rozgrywkowe, była kontynuowana już z Markiem Papszunem za sterami. Po upragnionym awansie do I ligi, Raków zaczął sezon fatalnie, po 9 kolejkach zajmował przedostatnie miejsce. Zamiast paniki – spokojna praca całego klubu. W pierwszym sezonie pewne utrzymanie, siódme miejsce. W drugim – atak na Ekstraklasę. Udany atak na Ekstraklasę.

PO DRUGIE – CIERPLIWOŚĆ I KONSEKWENCJA

To niejako wiąże się z punktem pierwszym, ale wymaga pewnego podkreślenia. Najbardziej banalnie byłoby napisać – Papszun w tej robocie siedzi od 2016 roku, wystarczy zatrudnić trenera, dać mu czas, pozwolić na samodzielne wyjście z kryzysu. Ale to jest ledwie część prawdy. Kluczowy w tej układance jest tak naprawdę stabilny właściciel, który nie zniechęca się pierwszym niepowodzeniami. Spoglądamy sobie wstecz nawet na historię trenerów Rakowa. Rozstanie z Jerzym Brzęczkiem, który też przepracował przy Limanowskiego kilka ładnych sezonów. Nie do końca udany mariaż z Radosławem Mroczkowskim, który przegrał baraże o I ligę. Potem Przemysław Cecherz.

A w międzyczasie przecież tak samo było z piłkarzami.

Wspomniany przegrany baraż to między innymi dzieło Dariusza Pawlusińskiego czy Błażeja Radlera. Trudno nie utożsamiać tego choćby z błędami Widzewa w II lidze, gdy nieco za mocno uwierzył w magię doświadczonych nazwisk znanych z Ekstraklasy. W tamtym Rakowie grał też tajemniczy Brazylijczyk ze słynnej akademii Antoniego Ptaka (zanim przez Bytów trafił do Rakowa, występował w Concordii Piotrków Trybunalski), Raków dysponował własnym Starym Słowakiem, miał też Nigeryjczyka wyciągniętego na zaledwie jeden sezon z ligowej konkurencji.

Jeśli to nie są modelowe błędy przy budowie kadry w II lidze… Może inaczej – być może to wszystko miało swoje skautingowe uzasadnienie, być może tak właśnie chcieli budować skład ówcześni szkoleniowcy. Naszym zdaniem jednak Michał Świerczewski i całe jego otoczenie musiało parę razy sparzyć się na świecie futbolowym. Na trenerach, piłkarzach, menedżerach, być może nawet skautach. Ale co ważniejsze – właściciel i całe otoczenie Rakowa musiało te niepowodzenia przyjąć na klatę. I dalej robić swoje, już odrobinę lepiej, już z odrobinę innym bagażem doświadczeń. Nie chcemy tu sugerować, że ze Starym Słowakiem niczego nie ugrasz, wszak Lukas Bielak wprowadził do Ekstraklasy kolejno ŁKS Łódź i Stal Mielec. Chodzi bardziej o uodparnianie się na błędy, o utrzymywanie kursu, mimo przejściowych problemów z załogą czy pogodą.

Wiemy, że ten cytat z Michaela Jordana jest już nieprawdopodobnie oklepany, ale pasuje jak ulał, musimy przywołać.

„Spudłowałem prawie 9000 razy w mojej karierze. Przegrałem prawie 300 meczów. 26 razy nie trafiłem, kiedy miałem oddać decydujący rzut. Ciągle zaliczałem w życiu porażki. I to dlatego odniosłem sukces”.

Raków może o sobie napisać podobne hasełko, znalazłoby się tam miejsce na każdy z jedenastu sezonów, które częstochowianie spędzili na poziomie II i I ligi. Jedenaście lat hartowała się stal, jedenaście lat dzieliło awans z III ligi do II, oraz z I ligi do Ekstraklasy. Dlaczego to podkreślamy? Ano, w przypadku ŁKS-u chociażby awans z III ligi do II oraz z I ligi do Ekstraklasy dzieliły 24 miesiące.

PO TRZECIE – JAK SIĘ NIE MA MIEDZI, TO SIĘ W DOMU SIEDZI

No dobra, byliśmy spokojni, byliśmy cierpliwi, byliśmy konsekwentni. Udało się awansować do Ekstraklasy… Stop. Tu już trzeba postawić bardzo wyraźne zastrzeżenie – jeśli poprawnie wykonałeś punkt pierwszy i punkt drugi, to nie ma mowy o zagrywce typu „udało się awansować”. Promocja Rakowa była poprzedzona sezonem, w którym dominował od początku do końca, w praktyce zapewniając sobie awans jakoś na początku wiosny. Spokojna budowa, ulepszanie drużyny i klubu, pozwalają, by już w I lidze stworzyć podwaliny pod zespół ekstraklasowy.

Natomiast po awansie nie ma zmiłuj. Trzeba inwestować. Raków Częstochowa doskonale to rozumiał już wcześniej, gdy raczej bez żalu rozstawał się ze zbędnym balastem, podmieniając zawodników na lepszych i lepszych. W jednym z okienek skreślono ponad dwudziestu piłkarzy, początki rządów Marka Papszuna to, jak ujął to kiedyś sam trener, czyszczenie z leserów i lawirantów.

To oczywiście kosztowne sprawy, a im wyższa liga-  tym wyższe ceny.

Wydajemy znacznie więcej niż mamy w przychodach i taki jest plan na ten sezon. Również na kolejny, a dopiero od sezonu 2021/22 zamierzamy zrównoważyć budżet i de facto zarabiać. To celowe działanie, wpisujące się w strategię i nie tak duże ryzyko, jakie podejmowano w Legii – powiedział w rozmowie z Przeglądem Sportowym sam Michał Świerczewski. Przy okazji zresztą przyznając, że dotyczy to również transferów. – Według mnie lepiej założyć, że pewne rzeczy po prostu się nie powiodą, ale zaryzykować, niż go nie podejmować. My kilka transferów spudłowaliśmy, ale i część trafiliśmy. W przypadku ŁKS uważam, że wzmocnień dokonano zbyt mało.

Raków miał odwagę, by się wzmocnić, mimo że przecież kadra przed Ekstraklasą nie wyglądała tak źle. Ba, kontynuował też transferową ofensywę zimą, gdy było już jasne, że częstochowianie raczej nie zaplątają się gdzieś w strefie spadkowej. Ale poza odwagą, potrzebne są do tego monety. Raków je miał, tyle. Beniaminku – też już się powoli staraj je zorganizować, jeśli myślisz poważnie o skorzystaniu z tego poradnika.

PO CZWARTE – NIGDY NIE LEKCEWAŻ STOJĄCEJ PIŁKI

Tomas Petrasek strzelił już w Ekstraklasie osiem goli, Peter Schwarz zaliczył 10 asyst, a to przecież nawet nie półtora sezonu. Jak wyliczył portal Ekstrastats, Raków zdobył w ubiegłym sezonie aż 25 bramek po stałych fragmentach gry, to 49% wszystkich goli beniaminka. Co więcej – stracił tylko 17 goli, czyli aż o 13 więcej niż najgorszy w tym zestawieniu… Łódzki KS, a więc drugi z beniaminków.

Patrzymy sobie tak nieśmiało na Podbeskidzie w obecnym sezonie. Spoglądamy na Stal Mielec, Wartę Poznań. Wszystkie trzy beniaminki na tym etapie sezonu mają łącznie 10 goli strzelonych po stałych fragmentach. Sam Raków siedem. Raków stracił z kolei po stałych fragmentach dwa gole. Stal oraz Podbeskidzie – siedemnaście.

Jeśli robi się awans do Ekstraklasy i ma w planach walkę chociaż o utrzymanie, warto mieć jednego typa, który dorzuci celną piłkę na głowę i drugiego, który do niej chętnie wyskoczy. Nie zaszkodzi również trener, który zgra obu tych ludzi, ale nie chcemy już pompować znowu Papszuna. Fakty są jednak takie, że w elemencie gry, w którym najwięcej zależy od trenera, Raków ma wyjątkową powtarzalność.

PO PIĄTE – NIE PODPALAJ SIĘ PIERWSZYMI SUKCESAMI

Trochę wiąże się to z punktem trzecim. W Ekstraklasie nic nie jest dane raz na zawsze, a przede wszystkim – na każdym etapie sezonu można się spektakularnie wyłożyć. W Rakowie cały czas trwa bardzo intensywna praca – Michał Świerczewski wprost przyznaje, że za wiedzą Marka Papszuna spotyka się już czasami z nowymi kandydatami na trenera częstochowian. Nie ma okienka, w którym Raków nie przeprowadziłby jakiegoś transferu, który nawet na papierze wygląda niemal jak hit. Tak, piszemy tu o Tijaniciach, ale pamiętajmy jakim majstersztykiem było przekonanie Petraska, że polska II liga to odpowiednie miejsce, by powalczyć o powołanie do reprezentacji Czech.

Oczywiście hiperbolizujemy, ale takie są fakty – Raków się nie zatrzymuje, nie ma przestojów, wynikających z faktu, że udało się szybciej osiągnąć zakładany wynik. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że to nie będzie trwało wiecznie. Wskazówką mogą być zwłaszcza słowa samego właściciela, które przywoływaliśmy wyżej – gdy Raków zapragnie być lepiej zbilansowany budżetowo, to zapewne kozackie wzmocnienia zostaną wyparte przez drogie transfery „out”. Ale ma to się stać najwcześniej w sezonie 2021/22. A więc, według planu Rakowa – gdy klub będzie już w pełni ukorzeniony w Ekstraklasie.

PO SZÓSTE – INWESTYCJE SIĘ ZWRACAJĄ

To już wniosek ogólny. Nie chcemy tutaj po raz kolejny rozbijać na czynniki pierwsze pracy, którą wykonano w Akademii Rakowa, nie chcemy wymieniać dobrych strzałów transferowych. Po prostu – beniaminek musi pamiętać, że przynajmniej w teorii pieniądze z kontraktu telewizyjnego nie powinny zostać przejedzone. Raków wydaje na transfery, ale też inwestuje, zarówno w szkolenie, jak i w dział skautingu. Jedno i drugie zwyczajnie musi się spłacać – wystarczy spojrzeć np. na Musiolika, ale w przyszłości pewnie też Piątkowskiego, Schwarza, Petraska, Tijanicia…

Pieniądz robi pieniądz? Wiele na to wskazuje.

***

Czyli co, droga do beniaminkowego nieba – czyli utrzymania w swoim pierwszym sezonie w Ekstraklasie – jest w miarę prosta. Wystarczy mieć plan, cierpliwie go realizować, podsypać obficie pieniędzmi, zadbać o stałe fragmenty i nie podpalać się pierwszym udanymi meczami. Problem polega na tym, że na dziś z trzech beniaminków niespecjalnie widzimy, by któryś tą ścieżką faktycznie podążał.

Przyjmujemy tłumaczenie, że marzenia kończą się w momencie logowania na klubowe konta.

Fot.FotoPyK

Opublikowane 25.10.2020 02:16 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 11
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
RawAirek
RawAirek

Napisaliście, że Raków nie popełniał błędów w defensywie. A mecz w Gdyni z Arką to przepraszam co to było? Głupio potracone punkty to też same się wzięły z nieba? Rozumiem pomysł na artykuł, ale widzę, że zapomniał wół, jak cielęciem był.

zarzygany do połowy
zarzygany do połowy

Raków zesra się niebawem, a zapaści dostanie w zimie, wraz ze pierwszym częstochowskim śniegniem

tss
tss

I pyk, klątwa weszło odpalona. Można obstawiać dzisiaj max remis dla Rakowa.

JZa
JZa

Mam podobne obawy. Choć „Weszło” dmucha ten częstochowski balonik już w sumie trzeci rok (od sukcesów w PP), więc…

Mateusz
Mateusz

„Wystarczy mieć plan, cierpliwie go realizować, podsypać obficie pieniędzmi…”

Docieramy do najważniejszego, a więc finansów. Jak beniaminkowie mają się wzmacniać po awansie jak w ostatnich latach najczęściej są to kluby z kiepska kondycja finansowa? Łks, Warta, Stal, Sandecja.

Nie masz finansów = Nie masz transferów, ale przede wszystkim nie masz też wszystkiego innego: akademii, działów skautingu, stanowisk do wszystkiego itp.

A przecież to nie wina klubów, że wywalczyły awans z 1 ligi – nie powiedzą przecież „my chyba nie zaslugujemy na awans – nie będziemy występować o licencję na ESA”. Według mnie punktem wyjscia są pieniądze, który mi oczywiście trzeba później dobrze zarządzać. Jednak beniaminek często nawet nie jest w punkcie wyjścia.

egon
egon

O ile mi wiadomo najtrudniejsza finansowo jest właśnie 1 liga. Kasy z c+ jeszcze nie ma, pensje już blisko ekstraklasy, wydatki na dzień meczowy jak w ekstraklasie, a kibiców mniej.

kał w ustach
kał w ustach

Papszun pieprzy w afekcie ekscytacji, tak jak stokowiec ”
Piotr Stokowiec: Zasłużyliśmy na więcej” – otóż nie,
każdy ma to co sobie wypracował, tak jak sobie pościelił,
aczkolwiek do głosu dojdą takie firmy jak legła lech czy śląsk,
i raków się zesra

Soeth
Soeth

Prawda jest dużo DUŻO prostsza – jakby Raków wszedł z 1.ligi praktycznie tylko z zawodnikami, którymi grał w 2.lidze (tak, jak np. ŁKS to świadomie zrobił), to by tak samo spadł od razu w pierwszym roku. Dobre transfery plus dobra taktyka i praca Papszuna zrobiły swoje. ŁKS wszedł bez transferów i bez wysokich silnych obrońców oraz bezsensownie chciał grać w piłkę, jakby był Bayernem Monachium, nic dziwnego, że spadł z kretesem.

hujtrendowaty
hujtrendowaty

nie patrzaj na bajern gdyż odbiciem świeci tylko

Andrzej Kostropaty
Andrzej Kostropaty

Czyli dzisiaj Raków w trąbę od Miedzi

mgmja
mgmja

Metal się waćpanu pomylił

Weszło fit
03.12.2020

Piątek w Weszło.FM!

Jutro w Dwójce bez sternika przywitają was Dariusz Urbanowicz i Michał Łopaciński. Temat poranka zdominuje mecz Lecha Poznań w Lidze Europy, ale nie zabraknie ciekawostek z innych sportów, horoskopów i suchych żartów. Panowie będą z wami do 10! O 10 spotkanie z Kamilem Kanią w Magazynie Ligi Mistrzów, a godzinę później na naszej antenie pojawi […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Pozytywów brak. Lechici słabi, bardzo słabi i fatalni (NOTY)

Każdy z piłkarzy Lecha Poznań został oceniony przez nas poniżej noty wyjściowej. Jeśli chcemy dostrzec w występach poszczególnych zawodników jakieś pozytywy, musimy użyć naprawdę dobrej lupy. FILIP BEDNAREK – 4 Świetna interwencja przy strzale Pizziego. Miał świadomość tego, że długi róg bramki jest odsłonięty i poszedł tam chyba w ciemno, broniąc setkę. Wykazał się też […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Jeżeli Liga Europy miała być oknem wystawowym, to Marchwiński przez nie wypadł w złą stronę

Lech Poznań w ostatnich latach w modelowy sposób wypromował wielu zawodników. Czasami wręcz mieliśmy wrażenie, że niektórych nawet sprzedawał lekko powyżej wartości, korzystając już z renomy solidnego dostawcy, którą wyrobił sobie na Starym Kontynencie. Jak tak dalej jednak pójdzie, z Filipem Marchwińskim będzie problem.  Nie chodzi tylko o mecz w Lizbonie, choć on jest kropką […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Ostateczna weryfikacja tezy o szerokiej kadrze Lecha

Wyobraźcie sobie, co byłoby, kiedy cała europejska przygoda Lecha wyglądałaby tak, jak drugi mecz poznańskiej ekipy z Benfiką. Jakby ta cała impotencja, bezzębność, pasywność, żałość, toporność trwała przez całą fazę grupową. Przecież można byłoby się załamać. Stracić wiarę w sens polskiego futbolu. A tak, choć wicemistrz Polski zagrał słabiutko, to tego właśnie można było się […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Liga Europy odhaczona, można się skupić na Podbeskidziu!

Poważnie rozważaliśmy odpuszczenie oglądania meczu Lecha z Benfiką, gdy zobaczyliśmy skład Kolejorza na to spotkanie. Bo skoro sam Kolejorz nie traktował tego meczu poważnie, to dlaczego my mielibyśmy podchodzić do niego na galowo? Ale obejrzeliśmy. Choć jakim kosztem. Jeśli ktokolwiek się jeszcze łudził, że poznaniacy mają szansę na wyjście z grupy, to dzisiaj został odarty […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Widzew jak to Widzew – dwóch dobrych meczów z rzędu nie zagra

Remis, zwycięstwo, porażka, zwycięstwo, porażka. Wyniki Widzewa w ostatnim czasie wyglądają, jakby brały się z maszyny losującej. Ekipa z Łodzi ma wiele, by być jednym z kandydatów do top6 na koniec ligi, ale jeśli nie ustabilizuje formy, nie będzie o czym rozmawiać. Tylko raz w tym sezonie zdarzyło się, by łodzianie wygrali dwa mecze z […]
03.12.2020
Anglia
03.12.2020

Bednarek z nowym kontraktem. Ostatnim przed przenosinami wyżej?

Jan Bednarek to właściwie modelowy przykład, jaki chcielibyśmy oglądać częściej przy przenosinach polskiego zawodnika do Premier League. Wiadomo, że to cholernie wymagająca liga, jakieś miliard razy bardziej niż polska, więc przeskok jest – trzeba się wdrożyć, okrzepnąć i tak dalej. Problem polega na tym, że nasi piłkarze na tym etapie już toną i potem albo […]
03.12.2020
Live
03.12.2020

LIVE: Trzymajcie się w tej Lizbonie…

Dejewski, Muhar, Kaczarawa. To tylko trzech spośród jedenastu piłkarzy, którzy wybiegną dziś na murawę w Lizbonie, by dać odpór potężnej Benfice. Czy wierzymy? Nie wierzymy. Czy się łudzimy? Nie łudzimy się. Panowie, po prostu się pokażcie z dobrej strony, a nuż Dariusz Żuraw jednak dowie się, że jego krótka ławka i wąska kadra wcale nie […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

„Zakładam, że telewizja wyciągnie konsekwencje z przełożenia meczu w Gdyni”

Gościem dzisiejszej audycji pt. „Trójmiasto jest nasze” w radiu Weszło FM był prezes I ligi piłkarskiej – Marcin Janicki. Odpowiedział on na pytania dotyczące wczorajszych odwołanych meczów z powodu złego stanu murawy na kilku stadionach. W głównej mierze prezes Janicki ustosunkował się do sytuacji zaistniałej w Gdyni. Tamtejszy stadion posiada bowiem podgrzewaną murawę, a mimo […]
03.12.2020
WeszłoTV
03.12.2020

QUIZ: Kokosiński, Paczul, Rokuszewski, Białek, Olkiewicz

To co, gotowi na kolejny quiz? Lecimy dziś mocno – nagrodą jest zdjęcie Patryka Lipskiego z autografem. Nigdzie indziej nie można tego wygrać. Bo w sumie i po co? Zapraszamy! 
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Grzeszny portret Jesusa

Uważa się za najlepszego trenera na świecie, w czym utwierdzają go słowa Julio Cesara, który stwierdził kiedyś, że ceni go wyżej niż samego Jose Mourinho. Jest przekonany, że posiadł całą taktyczną wiedzę świata. Mają go za prostaka, a swoją pracę tłumaczy za pomocą obrazów Pauli Rego. Potrafił bezwstydnie obrażać matkę trenera Tottenhamu, szarpać się ze […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Filipiak na tropie spisków. Sędziowie sprzyjają Legii i gnębią Cracovię

Jeszcze wcale nie tak dawno ważyły się losy tego, jak wyrok za kupowanie meczów przez Cracovię w ogóle wyegzekwować w Ekstraklasie. Skończyło się na ujemnych punktach. Kurz nie opadł, a Janusz Filipiak postanowił włożyć kij w mrowisko i wskazuje palcem, że ktoś inny mataczy. Tym razem właściciel Cracovii sugeruje, że w polskiej piłce istnieje jakiś […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Jestem z rocznika 1988, więc Diego Armando Maradony „nie znałem”, czyli nie żyłem w czasach, gdy świat piłki był w jego cieniu. Nie załapałem się na to coś pomiędzy jednoosobowym Hollywoodem, a argentyńskim Twin Peaks. Gdy więc zmarł, znałem trochę ogólnodostępnych frazesów, a także miałem poczucie, że z piłkarzy przeszłości, to jego chciałbym obejrzeć na […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Gdzie będzie polska piłka w 2030 roku? Testujemy Football Managera 2021

Football Manager wciąga na różne sposoby. Jeden lubi awansować z czwartej ligi do ekstraklasy. Inny dokłada sobie warunki – chce zbudować potęgę, ale korzystając tylko z piłkarzy rodzimych, nie ściąga zawodników z zagranicy. Ale koniec końców chodzi o to, by wykreować w grze rzeczywistość przyszłości. Uznaliśmy, że warto sprawdzić jak w przyszłości będzie wyglądała Polska. […]
03.12.2020
Inne sporty
03.12.2020

Głowacki przegrał przed czasem. Koronawirus odebrał mu szansę na zdobycie tytułu

Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) ma pozytywny wynik badania na COVID-19 i wypada z walki z Lawrencem Okolie (14-0, 11 KO) w następną sobotę. Nowy rywal Brytyjczyka jeszcze nieznany. Dla Polaka miała to być pierwsza walka od pamiętnego starcia z Mairisem Briedisem w połowie 2019 roku. Z powodu pozytywnego wyniku testu na swój kolejny pojedynek […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Czy warto było na ten mecz czekać?

Ach, cóż to był za cios w serca wszystkich prawdziwych fanów futbolu. Wczoraj wieczorem wielu z nas miało już przyszykowane czipsy i batony, by poza zmysłami wzroku i słuchu, pieszczonymi przez transmisję z meczu Arka Gdynia – Korona Kielce, rozkosz przeżyły też smak i powonienie. Niestety, w wyniku zmrożonej murawy w Gdyni, na te piłkarskie […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Niezasypana dziura po Jóźwiaku. Lech wciąż czeka na Sykorę

Wydawało się, że najtrudniejszym wyzwaniem stojącym przed Lechem Poznań w kontekście letniego okna transferowego będzie zastąpienie Christiana Gytkjaera. Duńczyk regularnie strzelał gole, został w poprzednim sezonie królem strzelców, był napastnikiem trzymającym wysoki poziom przez trzy pełne sezony. Ale tę lukę udało się załatać – i to może nawet z nadwyżką – Mikaelem Ishakiem. Ale nieoczekiwania […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Wspomnienie wielkich dni i polskie akcenty

Dla wielu może się to wydawać szokujące, ale dzisiaj jest więcej meczów niż tylko Arka – Korona o 12.00 i Benfica – Lech o 21.00. Choć z polskiej perspektywy nie ma niczego ważniejszego od boju poznaniaków o kolejne pieniądze z UEFA, to jednak Liga Europy dzisiaj przygotowała aż 23 inne spotkania, z których przynajmniej trzy […]
03.12.2020