post Avatar

Opublikowane 10.08.2020 15:23 przez

Szymon Janczyk

Półtora roku – tyle modlili się kibice Manchesteru United, żeby ktoś zabrał od nich Alexisa Sancheza. Chilijczyk był niezwykle drogą i niezwykle nieudaną inwestycją, o której na Wyspach mówi się, że najlepszy występ zaliczyła w krótkim filmiku, grając na pianinie. Pół roku – tyle modlili się kibice Interu Mediolan, żeby Alexis Sanchez w końcu zaczął grać w piłkę. Dla nich Chilijczyk także był niezwykle drogą inwestycją, a po kilku bezbarwnych występach złapał kontuzję. Kiedy już myślano, że nikt na górze nie słucha próśb angielskich i włoskich kibiców, Sanchez ni stąd, ni zowąd się odrodził. I wszyscy są zadowoleni.

Przygoda Sancheza w Manchesterze United to w zasadzie komizm postaci w całej okazałości. Nad skrzydłowym przez długi czas unosiła się formułka wyrecytowana przez Eda Woodwarda, który chwalił się, ile rekordów pobił transfer Chilijczyka. Najwięcej sprzedanych koszulek spośród zimowych transferów, najwięcej „lajków” na Instagramie, najwięcej „szerów” na Facebook’u. Słowa te brzmiały dość zabawnie już wtedy, choć wiadomo, że kluby tego nie bagatelizują. Dziś tworzenie marki jest równie ważne, co tworzenie drużyny. Tyle że sukces odtrąbiono za wcześnie, bo bardzo szybko okazało się, że liczby w social mediach to jedyne, które dostarcza „Czerwonym Diabłom” Alexis. Chyba że za liczby uznamy obciążenia na klubowym koncie.

  • blisko 400 tysięcy funtów tygodniowo
  • kolejne 75 tysięcy funtów „wyjściówki”
  • 3 gole i 6 asyst w Premier League

Udział przy bramce co 214 minut. Łącznie Chilijczyk strzelił pięć goli, więc przeliczając bramki na koszt utrzymania zawodnika, United zapłacili ok. 7 milionów funtów za jedno trafienie tego zawodnika. Jedna minuta spędzona przez Alexisa na boisku, kosztowała klub ponad 12 tysięcy funtów.

Odbudowę przerwała kontuzja

Nic dziwnego, że Sancheza próbowano z Old Trafford wypchnąć za wszelką cenę. Tą ceną okazało się 40% jego pensji, którą wziął na siebie Manchester, gdy Inter Mediolan zdecydował się na wypożyczenie zawodnika. O tym, jak wielki komin płacowy stworzono dla „pianisty” w ekipie „Czerwonych Diabłów”, niech świadczy fakt, że według „La Gazzetty dello Sport” pensja Alexisa w Interze wynosiła 5 milionów euro i była jedną z najwyższych w zespole. A przecież Nerazzurri ponosili tylko część kosztów związanych z utrzymaniem zawodnika.

Ale pięć baniek to pięć baniek. Kiedy okazało się, że trzeba je płacić komuś, kto w lidze nie uzbierał nawet 60 minut, a już złapał groźną kontuzję, zrobiło się niewesoło. Tym bardziej że wiadomo było już, że równie dużą pensję będzie inkasował inny niewypał transferowy, Diego Godin. Sanchez do momentu urazu kostki nie wyglądał dobrze, ale dał sygnał, że może być lepiej.

  • Mecz z Sampdorią, pierwsza większa szansa. Efekt? Gol po nieco ponad 20 minutach
  • Spotkanie z Barceloną, dla Alexisa podwójnie ważne. Efekt? Asysta w 3 minucie gry

Więc mimo że Inter znalazł się w niezbyt ciekawej sytuacji, musząc czekać na niego do stycznia, to chociaż wiedział, że może być na kogo czekać. – Przeciwko Sampdorii i Barcelonie widziałem tego Alexisa, którego znam z czasów gry w Udine i Londynie – zachwycał się wtedy Piero Ausilio, dyrektor sportowy Interu. – Szkoda, że uraz przytrafił mu się właśnie teraz. Byłem pewien, że odzyskiwaliśmy dawnego Sancheza – wtórował mu Antonio Conte.

Alexis po restarcie, czyli gwiazda ligi

I faktycznie, źle nie było. Alexis w roli gościa, który luzował Romelu Lukaku i Lautaro Martineza, wypadł solidnie. Przede wszystkim w derbach Mediolanu, gdy wskoczył w buty zawieszonego El Toro i asystował przy wyrównującej bramce. Chilijczyk zaliczył łącznie dwie asysty i… znów miał pecha. Koronawirus, wszystko stanęło pod znakiem zapytania. Łącznie z przyszłością Sancheza, bo ciężko byłoby negocjować gwiazdorski kontrakt w Mediolanie, mając na koncie pięć meczów w wyjściowym składzie. Dlatego można śmiało przypuszczać, że były piłkarz Udinese był jednym z tych, którzy najczęściej odświeżali stronę „Gazzetty” w poszukiwaniu informacji o możliwym wznowieniu sezonu.

Alexis czekał, czekał i się doczekał. Serie A ruszyła w czerwcu z kopyta, a on do szalonego tempa rozgrywek zdecydowanie się dopasował.

  • Wyjściowy skład z Sassuolo – asysta
  • Wyjściowa jedenastka z Brescią – gol i 2 asysty
  • Pierwszy skład z Torino – 2 asysty
  • Od pierwszej minuty ze SPAL – gol i asysta
  • Wyjściowy skład z Romą – asysta

Praktycznie za każdym razem, gdy Sanchez grał od początku, coś Interowi dawał. Liczb nie zanotował tylko w trzech meczach – z Hellasem, Napoli oraz Fiorentiną. Oczywiście kiedy wchodził z ławki, o gole i asysty tak łatwo już nie było. Niemniej zapakować bramkę Genoi także się udało, a to zawsze jakiś plus. Łącznie po pandemii wyglądało to tak:

  • 740 minut
  • 3 gole, 7 asyst
  • Udział przy bramce co 74 minuty

W Serie A trudno było znaleźć lepszych piłkarzy w czasie trwania „letniej ligi”. Zlatan Ibrahimović i Cristiano Ronaldo wypracowali więcej bramek, jednak dużo więcej grali. Podobnie było z Francesco Caputo, objawieniem sezonu w Sassuolo. Ale nawet jeśli uznamy, że każdy z nich prezentował się lepiej niż Chilijczyk, to taka odbudowa była dla Alexisa ogromnie ważnym wydarzeniem.

Asystent z najwyższej półki

Przede wszystkim – jakkolwiek to nie brzmi – uratowała go przed sportową emeryturą. Sanchezowi w grudniu stukną 32 lata. Jasne, ma w CV Arsenal, Manchester United i Barcelonę. We Włoszech wyrobił sobie nazwisko jeszcze za czasów Udinese, jakieś Benevento chętnie by go zgarnęło. Ale właśnie – na nic więcej niż takie Benevento, czy prędzej kluby z egzotycznych kierunków, które spełniłyby jego finansowe oczekiwania, nie mógłby liczyć. Ale Alexis wcale nie chciał jeszcze cieszyć swoją grą szejków. Udowodnił to choćby w spotkaniu z Torino. Co takiego się wtedy stało? Chilijczyk zaliczył 10 kluczowych podań w jednym spotkaniu. Dlaczego to takie niezwykłe? Bo tylko trzech piłkarzy w ostatnich 15 latach, czyli od kiedy Opta zbiera takie dane, dokonało czegoś podobnego. Alessandro Diamanti, Antonio Cassano i jego rodak, David Pizzaro. Każdy z nich zanotował 11 kluczowych zagrań w meczu.

„La Gazzetta dello Sport” chwaliła jego przemianę i wyliczała, że dwukrotnie oceniła jego występy na 7.5, raz nawet dając mu 8. Można mieć różne podejście do ocen włoskich dzienników, ale faktem jestem, że na lewo i prawo takimi notami nie rzucają. A to już o czymś świadczy.

Poza tym ciężko mówić o jednorazowych wybrykach, czy „grze pod kontrakt”. Alexis Sanchez kończył sezon z 13 stworzonymi kolegom sytuacjami bramkowymi. To jego najlepszy wynik od czasu gry w Arsenalu i sezonu, który dał mu transfer do Manchesteru United. Dryblował z 76% skutecznością – lepszą niż za czasów gry w Anglii – do tego tworzył 6.24 sytuacji strzeleckich na 90 minut. To prawie tyle, ile… przez dwa lata w barwach „Czerwonych Diabłów”, tyle że łącznie. Do tego 33 kluczowe podania – nie tak źle, jak na gościa, który w tym sezonie przez pół roku nie grał nawet w piłkę.

Warto też zwrócić uwagę na statystykę „nadwyżki” według xAssist. „Nadwyżki”, czyli tego, ile więcej ostatnich podań względem wyliczeń analityków, zaliczyli poszczególni piłkarze. Czołówka wygląda tak:

  1. Papu Gomez – +5.7
  2. Alexis Sanchez – +4.8
  3. Luis Alberto – +4.2

Sama czołówka ligi, tuż obok jej najlepszych asystentów. Podobnie było zresztą w przypadku wspomnianych już sytuacji strzeleckich. Nic dziwnego, że we Włoszech zaczęto się zastanawiać, czy Inter nie poradziłby sobie lepiej, gdyby nie stracił Sancheza w trakcie sezonu.

Kosztowny „numer trzy”

A Inter te dywagacje postanowił sprawdzić. Jak? W praktyce, czyli w najlepszy możliwy sposób. Od kiedy stało się jasne, że trzeba będzie negocjować przedłużenie wypożyczenia Chilijczyka z Manchesteru United, w Mediolanie negocjowano jego przenosiny do Włoch na stałe. „Czerwone Diabły” rzecz jasna zgodziły się oddać zgniłe – ich zdaniem – jabłko, a sam zainteresowany zgodził się na sporą obniżkę płac. 7 milionów euro zamiast 12. W teorii to naprawdę duży ukłon Alexisa. A w praktyce? Cóż, jest nieco inaczej, bo Inter dorzucił mu „w gratisie” kontrakt o rok dłuższy niż ten, z którym piłkarz związał się z United.

Czyli zamiast 24 milionów za dwa lata, wyjdzie 21 milionów za trzy lata. W ten sposób nie wygląda to już na taką przecenę.

I w tym pies pogrzebany, że mimo fantastycznego finiszu rozgrywek, Inter sporo ryzykuje. 32-latek z trzyletnią umową? Cóż, Cristiano Ronaldo w Serie A błyszczy, ale nie każdy ex-gracz United to CR7. A pensja, jak na gościa, który ma być tak naprawdę trzecim napastnikiem, jest gigantyczna. Z drugiej strony jednak ciężko tego ruchu nie docenić. Bo faktycznie, piłkarze w Italii starzeją się szybciej, a ci, którzy starzeją się z klasą, są przecież na wagę złota. Pamiętacie, jak wymienialiśmy najefektywniejszych zawodników ligi po restarcie rozgrywek? Caputo, Ibrahimović, Ronaldo i bohater tego tekstu.

Co zwróci uwagę czujnego obserwatora calcio? Że Alexis Sanchez jest z tego grona najmłodszy. Dlatego Inter mógł właśnie ubić całkiem niezły interes. A i Chilijczyk także na tym zyska, bo przecież sam przyznał, że w Lombardii na nowo zakochał się w futbolu.

SZYMON JANCZYK

Fot. Newspix

Calcio w pigułce – inne teksty o włoskim futbolu

Życie w stylu „Rock & Gol”. Wszystkie szaleństwa Pablo Osvaldo

Od obsikania radiowozu do 648 meczów w Serie A. Buffon bije kolejny rekord

Bez tatuaży, ale z robotem skautingowym. Jak Berlusconi buduje w Monzy mały Milan

Wojciech Szczęsny, czyli najlepszy bramkarz we Włoszech. A może i na świecie?

AC Milan – odrodzenie. Od 0:5 do najlepszej drużyny Serie A po pandemii

Opublikowane 10.08.2020 15:23 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Blizbor
Blizbor

Chłop po prostu wreszcie złapał trochę odpoczynku. Grał bez przerwy od 2014 roku co roku w turniejach międzynarodowych. 2014 Mistrzostwa Świata, rok później Copa America 2015, za rok kolejne Copa America 2016, bo Messi musi wygrać, 2017 to Puchar Konfederacji, 2018 Mistrzostwa Świata i w 2019 znowu Copa America, bo Messi musi wygrać. Gościu się po prostu fizycznie wypalił, bo nigdy nie miał pełnego urlopu.

Teraz wirusik mu zapewnił trochę odpoczynku w trakcie sezonu, więc po powrocie wyglądał na jednego z lepszych w lidze, na pewno najlepszy gracz Interu po przerwie. W sam raz się odbudował na kolejne Copa America w 2021 roku, bo Messi musi wygrać.

Jaija
Jaija

Sanchez to chilijczyk nie argentynczyk

Blizbor
Blizbor

Ale co wy sobie uroiliście, że dla mnie Sanchez to Argentyńczyk? Ja mówię o tym, że Copa America zamiast być co 4 lata jak zawsze, było robione 3 razy w ciągu 4 lat, żeby Messi miał więcej szansy na trofeum.

Niezłe was dzbany.

belgart
belgart

Oczywiscie zdajesz sobie sprawe ze Messi to Argentynczyk a Sanchez to chilijczyk. Jak rozumiem bez znaczenia skoro Messi musi wygrac

KanielOutis
KanielOutis

No tak, Messi zmusza Conmebol do organizowania tych turniejów. Gimnazja zlikwidowane, ale swoje w głowach zrobiły.

Wiejskie_Ziemniaczki
Wiejskie_Ziemniaczki

Przecież Chile w 2018 nie grał.o na Mundialu więc jakoś słabo wtedy wyszło mu odpoczywanie.

Grzegorz
Grzegorz

Ja myślałem że piłkarze we Włoszech starzeją się wolniej Ale autor twierdzi że szybciej….

Weszło
01.10.2020

Inaczej być nie mogło. Lewandowski wybrany Piłkarzem Roku UEFA!

Powiedzmy sobie szczerze – innej możliwości zwyczajnie nie było. Robert Lewandowski z miażdżącą przewagą wygrywa plebiscyt na Piłkarza Roku 2020 według UEFA (to, że został najlepszym napastnikiem poprzedniej edycji Ligi Mistrzów to już w ogóle formalność). Cóż – nie jest to może równie prestiżowa nagroda co Złota Piłka, ale i tak cieszy, biorąc pod uwagę, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Kędziora z Juve i Barceloną, Rybus i Krychowiak z Bayernem i Atletico. Wylosowano grupy LM!

Zanim nastąpiły rozstrzygnięcia co do uczestników fazy grupowej Ligi Europy, w Nyonie rozlosowano już grupy Ligi Mistrzów. Dynamo Kijów Tomasza Kędziory zostało rzucone na bardzo głęboką wodę, na której pływają Juventus Wojciecha Szczęsnego i Barcelona, ale przynajmniej będzie ciekawie. No i jest realna szansa na trzecie miejsce, bo czwartym do brydża został Ferencvaros. Lokomotiw Moskwa […]
01.10.2020
WeszłoTV
01.10.2020

Quiz: SAMBA DI JANEIRO DOS WOKALIZOS HEJ HO

PERE PAŃSTWA, nie mogą się państwo doczekać meczów? To wpadajcie na quiz! Kto będzie? Zacni goście: – Łukasz Stupka, były dyrektor sportowy Bruk-Betu Termaliki Nieciecza – Wojciech Piela (Piela inc.) – Jakub Białek (Białek&Białek) – Daniel Żórawski (Czapo) – Paczul (Paweł) – WOOKAALIZYY 
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Koronawirus nie daje za wygraną. Mecz Wisła Kraków – Lechia przełożony

Cóż. Chyba najwyższa pora przyzwyczaić się do tego, że terminarz Ekstraklasy to rzecz dość płynna, bo zmiany mogą zachodzić w nim w każdej chwili. W przypadku szóstej kolejki odwołano już spotkanie Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok z powodu wielkiej liczby pozytywnych wyników w ekipie z województwa zachodniopomorskiego. Do wczoraj wydawało się, że na tym koniec, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Sabotaż a’la zarząd Resovii: najpierw podkopano pozycję trenera, potem go zwolniono

Stało się, pierwszy trener na zapleczu Ekstraklasy stracił pracę. Z posadą pożegnał się Szymon Grabowski, opiekun beniaminka rozgrywek, czyli Resovii. I być może nie byłoby w tej sprawie nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zwolnieniu towarzyszy wiele kontrowersji. Po pierwsze, trenera zwolnił zarząd, który dopiero co został zmieniony. Po drugie, ten sam zarząd najpierw mocno […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Azikiewicz: „Trzeba mieć mocno poukładane w głowie, żeby nie odbiło”

Zdobył brązowy medal ME U-17 w kadrze Marcina Dorny z takimi zawodnikami jak Karol Linetty czy Mariusz Stępiński u boku. W Zagłębiu Lubin debiutował w Ekstraklasie w wieku zaledwie 18 lat. Młody, perspektywiczny lewy obrońca, o którego pytały wielkie marki (jak na przykład Hertha), a później… zaliczył zjazd do drugiej ligi. Czy jego kariera mogła […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

QUIZ. Wszyscy uczestnicy Ligi Mistrzów

Poznaliśmy wczoraj wszystkie ekipy, które zagrają w Champions League. Pojawiły się w stawce nowe drużyny, uznaliśmy więc, że warto odświeżyć nasz quiz. Chodzi w nim o to, żeby wymienić wszystkie zespoły, które choć raz dotarły do fazy grupowej najbardziej elitarnych rozgrywek. Trochę się tego nazbierało – dajcie znać, jak wam poszło. Przy pisowni spróbowaliśmy jak […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

„Charleroi gra w stylu Atletico. Rywale cierpią w meczach z nimi”

– W Belgii mówi się, że Charleroi gra w stylu Atletico – nie dają nic od siebie, jeśli nie muszą. Rywal cierpi, gdy z nimi gra. Ustawiają się defensywnie, czekają na przeciwników, a później bardzo szybko przechodzą do ataku. Mają kreatywnych piłkarzy z przodu, ale sami z siebie w ataku pozycyjnym nie prezentują się dobrze. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Od Dinama Tbilisi po Spartak Moskwa. Polskie boje w play-offach o Ligę Europy

Czasem polskie kluby spadały do fazy grupowej Ligi Europy/Pucharu UEFA po nieudanym boju o Ligę Mistrzów. Jeśli natomiast liczyć tylko play-off o fazę grupową tej europejskiej drugiej ligi, to bilans awansów do odpadnięć wynosi 8 – 15. Są wśród tych meczów wielkie boje, wyeliminowane potęgi, które nakręcały kolejne pucharowe sukcesy, wyważając drzwi do lepszych rankingów. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech nie podpiera ścian i idzie na podryw. Ofensywny futbol pomoże coś wyrwać?

Półtora roku temu Lech Poznań podjął bardzo świadomą decyzję – zechciał wywrócić do góry nogi sposób patrzenia na sukces. Uznał, że sukces przychodzi nie wtedy, gdy obwieści się światu „chcemy coś osiągnąć!”, lecz gdy poweźmie się działania, które do tego sukcesu mają prowadzić. Tym działaniem miała być gra ofensywna, oparta na wysokim pressingu, która przynosi […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Legia weźmie rewanż na Karabachu za Wisłę i Piasta?

Czy Legia Warszawa wróci dziś do Europy? Całkiem możliwe. Atut własnego boiska, osłabienie rywala – to coś, co trzeba wykorzystać. My także możemy to zrobić, typując to spotkanie w eWinner! Ten legalny polski bukmacher oferuje nam atrakcyjne kursy na dzisiejszy mecz eliminacji do Ligi Europy. Legia Warszawa – Karabach Agdam Ostatnie mecze Legii: WPWPR Poprzednie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Czy Lech ogra Charleroi? Tak, jest to możliwe!

Ok, wiemy, że to Belgowie są faworytem starcia z Lechem Poznań. Tyle że w pojedynku z Hammarby także faworytem byli rywale. „Kolejorz” sprawił wówczas niespodziankę, więc dlaczego nie może zrobić jej teraz? A skoro może, to i my możemy z tego skorzystać. Sprawdziliśmy ofertę Totolotka i podpowiadamy, co dziś warto zagrać! Charleroi – Lech Poznań […]
01.10.2020
Kanał Sportowy
01.10.2020

Stanowski omawia biografię Brzęczka – „Mistrz i Małgorzata”, odcinek 1

Krzysztof Stanowski w nowej mini-serii „Mistrz i Małgorzata” omawia biografię selekcjonera reprezentacji Polski „W grze” autorstwa Małgorzaty Domagalik.  Spoiler, którego wszyscy się spodziewacie: to będzie miazga na niekorzyść tej książki. 
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Pozostał jeden krok. Legio, Lechu – po prostu go zróbcie!

Nie będziemy się bawić w przydługie wstępy, bo sprawa jest prosta jak budowa cepa. Legio Warszawa, Lechu Poznań – zróbcie to. Pozostał jeden krok. Awansujcie do fazy grupowej Ligi Europy. Polska piłka klubowa upadła w ostatnich latach naprawdę nisko. Najwyższy czas, by rozpocząć proces wygrzebywania się z tego bagna. A nie uda się tego dokonać, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech i Legia w Lidze Europy – zakłady specjalne od TOTALbet!

Czwartkowy wieczór będzie dla naszych zespołów wyjątkowy. Po raz pierwszy od 1979 roku dawna w październiku dwie drużyny w pucharach. A możemy je mieć nawet w listopadzie, jeśli tylko Lech i Legia staną na wysokości zadania. Na dwumecz naszych eksportowych drużyn czeka cała piłkarska Polska, więc warto z tego skorzystać. Chociażby tak, jak robi to […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

W Azerbejdżanie trafiłbym do więzienia

– Jakbym pojechał do Azerbejdżanu, a na granicy zobaczyliby u mnie ormiańską pieczątkę, na pewno spytaliby, czy byłem w Górskim Karabachu. Jeśli przyznałbym się lub by mi to udowodnili – a udałoby im się, choćby poprzez zdjęcia na moim blogu – to trafiłbym do więzienia w Azerbejdżanie. Areszt na początku, to pewne, stamtąd wyciągnąć mnie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Charleroi nie tak silne, jak Genk. Na co trzeba uważać? | ANALIZA

Dwa lata temu Racing Genk wyrzucił Lecha Poznań z Ligi Europy. Belgowie byli wówczas poza zasięgiem Kolejorza. Różnica klas rzucała się w oczy – nawet jeśli wynik dwumeczu tego nie odzwierciedlał. Czy podobnej deklasacji możemy spodziewać się dziś w starciu poznaniaków z Charleroi? Zdecydowanie nie. Ci „nowi Belgowie” nie są tak silni jak Genk i […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

PRASA. Novikovas: Kibicom Legii nic we mnie nie pasowało. Czasami docenia się po czasie

Co słychać w prasie przed meczami Lecha i Legii? Oczywiście sporo przeczytamy o samych spotkaniach. Ale mamy także ciekawy wywiad z Arvydasem Novikovasem, który trochę się z Warszawą rozlicza. – Niekiedy coś lub kogoś docenia się po czasie. Kiedy byłem w Legii, nic im się nie podobało. To źle, to jeszcze gorzej, a tamto już w […]
01.10.2020