post Jakub Białek

Opublikowane 22.07.2020 17:19 przez

Jakub Białek

Norwich City zaprezentowało dziś Przemysława Płachetę, a więc potwierdziło oficjalnie to, o czym jako pierwsi pisaliśmy już kilka dni temu. Płacheta podpisał z klubem Championship czteroletni kontrakt. Suma odstępnego wyniosła okrągłe trzy miliony euro.

Póki co – deal okienka. A patrząc całościowo – może i nawet najlepszy biznes sezonu 19/20. Przypomnijmy, że Płacheta dołączył do Śląska za 300 tysięcy złotych. Śląsk obsadził „pozycję młodzieżowca” topowym piłkarzem, a po roku zgarnął z tego obfite plony. 

Klub uszyty na miarę

Ale to przede wszystkim logiczny, rozsądny ruch z perspektywy samego piłkarza. – Norwich obserwowało Płachetę od dawna. Mają ambitny plan powrotu do Premier League. Grają szybką piłkę, a więc prezentują styl, który będzie Płachecie pasował. To jedna z drużyn, która nie tylko chce, ale też umie stawiać na młodych. „Ma jeden z najmłodszych składów w całej Europie” – zachwala menedżer Jarosław Kołakowski, który razem z zawodnikiem dopinał w Anglii szczegóły transferu.

Na potwierdzenie słów Kołakowskiego – infografika.

Przy transferze było branych pod uwagę jeszcze kilka innych szczegółów. Kołakowski wylicza: – Przede wszystkim osoba trenera, Daniela Farke. Przemek spędził kilka lat w Niemczech i poznał język niemiecki na poziomie zaawansowanym. Nie będzie miał więc problemu z komunikacją. Obserwowałem grę Teemu Pukkiego, kiedy jeszcze występował w Brondby razem z Kamilem Wilczkiem. Na boisku szybko znajdzie z Płachetą wspólny język.

Co wydaje się istotne, Norwich nie szaleje na rynku transferowym jak inne angielskie kluby. Wydaje znacznie mniejsze pieniądze na tle ligowych rywali, stawiając raczej na przemyślane, zaplanowane transfery. W ostatnich pięciu oknach „Kanarki” tylko na jednego piłkarza wydali więcej. 

Sezon 19/20:

  • Sam McCallum – 4,15 mln euro
  • Ralf Fahrmann – 3 mln euro (wypożyczenie)
  • Sam Byram – 830 tys. euro
  • Lukas Rupp – 500 tys. euro
  • Daniel Adshead – 335 tys. euro 

Sezon 18/19:

  • Ben Marschall – 1,70 mln euro
  • Moritz Leitner – 1,50 mln euro
  • Emiliano Buendia – 1,50 mln euro
  • Felix Passlack – 500 tys. euro (wypożyczenie)
  • Philip Heise – 250 tys. euro

W obecnym oknie Płacheta jest pierwszym piłkarzem ściągniętym za gotówkę. Można więc zakładać, że także i jego transfer został skrupulatnie przygotowany. 

Od treningów z Krystianem Pieczarą do zajęć z Timo Wernerem

O Płachecie usłyszeliśmy po raz pierwszy, gdy razem z Kamilem Wojtkowskim udał się do RB Lipsk. Sezon 15/16, miał wówczas 17 lat i pierwsze szlify w trzecioligowej Polonii. Na tę przygodę można patrzeć z dwóch stron. Ten, kto widzi szklankę do połowy pustą, powie brutalnie – przepadł. Ile razy zagrał w pierwszym składzie drużyny z Lipska? Zero. Ile razy znalazł się choćby na ławce? Zero. Pusty przelot, kiedy jego rówieśnicy zaczynali przebijać się w Ekstraklasie, on grał mecze w U-19.

Ale można popatrzeć też z drugiej strony – Płacheta na tym wyjeździe bardzo dużo skorzystał. Sam do tej pory jest oczarowany warunkami, w których trenował. Zdarzało mu się chodzić na zajęcia do pierwszej drużyny z Timo Wernerem, Nabym Keitą czy Marcelem Sabitzerem. Zdecydowanie było od kogo się uczyć. Nabierać odpowiednich nawyków. Patrzeć na swoją karierę szerzej. Zebrać życiowe doświadczenie, które teraz na pewno zaprocentuje.

Każdy na jego miejscu by wyjechał. Zwłaszcza, że był to wyjazd z Polonii Warszawa, z której i tak trzeba było się ruszyć.

Transfer do Lipska oznaczał oczywiście wielką zmianę i lekki szok – jeśli chodzi o taktykę, intensywność treningów i życie. – Na początku nie miałem obaw, bardzo chciałem wyjechać. Natomiast gdy już okazało się, że zostaję, to… chciałem wracać. Brakowało mi bliskich osób, miałem ciężki okres. Nie znałem języka, byłem młody, inaczej patrzyłem na świat. Cieszę się więc, że z tą tęsknotą wygrałem, bo było warto – opowiadał w rozmowie z cyklu „Patrzymy w przyszłość”.

I dodawał: – Wszystko, czego młody piłkarz potrzebuje do rozwoju, tam było. Ciągle coś budowali. Po roku wybudowali w sali urządzenie o średnicy pięciu metrów, które pokazywało na ściance różne ćwiczenia, bramki, cele. Będąc w internacie, cały czas chcieliśmy tam siedzieć z kolegami, świetnie się na tym trenowało. 

Miejsce do rozwoju – świetne, miejsce do grania w piłkę – wymagające. Konkurencja była ogromna. Zwłaszcza, że RB trzymał wtedy w garści także najzdolniejszych juniorów z Salzburga. I zrezygnował z drużyny rezerw. W Lipsku panuje bezkompromisowe podejście do młodych piłkarzy – jak jest dobry, to się przebije. Jak nie gwarantuje poziomu tu i teraz – rezerwy mu w niczym nie pomogą i tylko zaszkodzą, wpędzając w strefę komfortu. Zahamują karierę.

W tej sytuacji trzeba było odejść.

JAKIM KLUBEM JEST NORWICH CITY? CO CZEKA PRZEMYSŁAWA PŁACHETĘ? 

Zwrot w karierze

Padło na SG Sonnenhof Großaspach, czyli trzecią ligę niemiecką, klub współpracujący z RB, dający szansę tym, którzy nie przebiją się w zespole giganta niemieckiej piłki.

Płacheta spędził tam jedną rundę. Zaliczył podczas niej oszałamiające 32 minuty, a wcześniej – w sparingach przed sezonem – był szykowany na lewą obronę, co nie do końca odpowiadało piłkarzowi. Początkowo łapał się na ławkę, później wypadł z kadry meczowej. Po pół roku spakował walizki. Postanowił wrócić do Polski. Trafił do Siedlec. Powrót miał też inny kontekst – nagłą chorobę mamy, która ostatecznie nie wygrała walki z nowotworem.

To właśnie w Siedlcach jego kariera wzbiła się na krzywą wznoszącą.

Dariusz Banasik zaufał młodemu piłkarzowi bez testów. Oparł się na wywiadzie środowiskowym, o który na Mazowszu nie było trudno. Wszak Płacheta – podobnie jak Maciej Rybus – zaczynał grać w piłkę w Łowiczu. W jego karierze charakterystyczne jest to, jak szybko zmienia kluby. Nie czeka, gdy nie idzie. Nie opiera się aktualnemu pracodawcy, gdy ma szansę postawić kolejny krok.

„W SIEDLCACH MÓWILI, ŻE JEST DZIWNY. A ON PO PROSTU WIĘCEJ TRENOWAŁ”. OBEJRZYJ NASZE WIDEO O PRZEMYSŁAWIE PŁACHECIE

Pracuś, którego nie wszyscy akceptowali

Opinia, jaka za nim krąży? Z ust każdego, kto pracował z Płachetą, można usłyszeć to samo. Cichy. Spokojny. Nastawiony na sukces. Płacheta żyje trochę w swoim świecie. Świecie dodatkowego treningu. Doskonalenia braków. Dbania o prewencję, bo ze względu na swoją charakterystykę jest bardziej narażony na kontuzję. W świecie detali.

– Musi wykonać w tygodniu swoją pracę, żeby dobrze się czuć w meczu. Gdy przychodziłem do klubu godzinę przed treningiem, Przemka widziałem dopiero w momencie wyjścia na boisko. Korzystał z pomocy fizjoterapeutów, robił ćwiczenia mobilizujące, stabilizujące albo wzmacniające na siłowni. W momencie wyjścia na plac miał już za sobą swój trening. Po zajęciach często zostawaliśmy trenować uderzenia, a potem robił swoje też poza klubem – wspomina Jakub Łabojko, który dzielił z Płachetą szatnię w Śląsku.

– Nigdy nie wychodził przed szereg. Pracował gdzieś trochę z boku. Ale to mu się opłaciło – potwierdzał Łukasz Sierpina w wywiadzie Leszka Milewskiego.

Nie zawsze wszyscy rozumieli świat, w którym żyje Płacheta. Gdy Krzysztof Brede chciał go ściągnąć do Podbeskidzia, słyszał niepokojące opinie. Że stoi na uboczu. Że kontakt z nim jest utrudniony. – Przez pierwszy tydzień sondowania miałem wątpliwości. Pojawiały się opinie, że to jest dziwny człowiek, nieakceptowany przez grupę w Siedlcach, grający pod siebie, indywidualista, który nie interesuje się grupąwspominał w rozmowie z Weszło Krzysztof Brede.

I co się okazało: opinie o Płachecie były krzywdzące. Kompletnie się nie pokrywały z rzeczywistością. On po prostu w Siedlcach bardzo dużo pracował indywidualnie, zostawał po treningach, przed zajęciami też był wcześniej. Ja tak wywnioskowałem, że chciał więcej trenować niż normalnie, a że nie wszyscy tego chcieli, szczególnie pewna grupa piłkarzy, to taka opinia poszła w świat – dodawał.

Podbeskidzie – kolejny kop na rozpęd

Wraz z Pogonią Siedlce Płacheta spadł z ligi, ale pokazał się z dobrej strony, więc na pierwszoligowym poziomie został. I w Podbeskidziu jego kariera przyspieszyła. Sezon zakończył z sześcioma golami, dwoma asystami i powołaniem na Euro U-21. Powołaniem nieoczywistym, trochę na doczepkę – Czesław Michniewicz nigdy wcześniej przed włoskim turniejem nie zaprosił tego piłkarza na zgrupowanie.

Mówiło się wtedy, że ma być przewidziany nie tylko na skrzydło, ale i stanowić alternatywę dla Kamila Pestki. To właśnie na poprawie gry w obronie skupiał się Płacheta w Podbeskidziu. Raz jeszcze Łukasz Sierpina: – Jak do nas przyszedł, chciał być wszędzie na boisku. I w obronie, i w ataku, i na środku, i na boku. Chciał tak bardzo, że to aż przeszkadzało. Popracował nad tym, zrozumiał, że niektóre zachowania są niepotrzebne i mimo zaangażowania godzą w zespół, bo jest źle ustawiony.

Krzysztof Brede przygotowywał dla niego analizy, w których uświadamiał swojego zawodnika, jakie błędy popełnia w grze obronnej i poruszaniu się po boisku. Co więcej – Płacheta sam o te analizy prosił i bardzo brał je sobie do serca. Nie musimy nikogo przekonywać, że trenerzy uwielbiają pracować z takimi zawodnikami.

Majstersztyk Śląska

Już pod koniec sezonu 18/19 wiadomo było, że Płacheta wyląduje w Ekstraklasie. Głupotą polskich klubów byłoby, gdyby żaden z nich nie zgłosił się po wyróżniającego się pierwszoligowca, zwłaszcza w obliczu nadchodzącego wówczas przepisu o młodzieżowcu.

Ale nie wszyscy chcieli zaufać Płachecie. Michał Probierz prowadził rozmowy w sprawie ewentualnego transferu, ale nagle odpuścił. – Uznaliśmy, że mając kilku skrzydłowych, nie będziemy brać kogoś, kto za rok już nie będzie młodzieżowcem – tłumaczył jeszcze w momencie, gdy kategoria młodzieżowca miała kończyć się na roczniku 1999. Dopiero potem PZPN przesunął ją o rok.

W grze była też chociażby Legia. Walkę wygrał Śląsk, który miał być – znów! – klubem skrojonym na miarę. I z perspektywy Śląska okazał się to transfer idealny – włożyli 300 tysięcy złotych, po roku wyjęli sowitą przebitkę. A w międzyczasie Śląsk miał obsadzoną „pozycję młodzieżowca” topowym skrzydłowym, wedle naszego rankingu – trzecim najlepszym młodzieżowcem w lidze. 

Płacheta w zasadzie zabetonował miejsce na skrzydle na cały sezon. 35 meczów zaczął w wyjściowym składzie. Grał przeważnie do samego końca, ewentualnie był zmieniany na innego młodzieżowca w końcówkach. Po pierwszych meczach można było podejrzewać, że to typ skrzydłowego, który robi wiatr, ale niewiele z tego wynika. – Raz podczas meczu Przemek nie trafił w piłkę. Zmontowaliśmy mu sztucznego buta i robiliśmy szyderkę, że urwał nogę, a później ją znaleźliśmy – wspomina Jakub Łabojko.

Krzywa wznosząca

Ale jak przez całą karierę – Płacheta rozkręcał się z tygodnia na tydzień. Szybko rozwiał wszelkie wątpliwości i do huraganowych sprintów dołożył liczby. Sezon zakończył z ośmioma golami i czterema asystami. Żaden z młodzieżowców nie miał lepszego wyniku. Autorem identycznego był tylko jeden – Kamil Jóźwiak, który za chwilę też postawi zapewne kolejny krok w karierze.

– Wielu skrzydłowych musi się długo regenerować po przeprowadzeniu akcji, a jemu przychodzi to błyskawicznie – zauważa Czesław Michniewicz w „PS”, a statystyki przynoszą potwierdzenie tych słów. Nikt w lidze nie podejmował więcej sprintów – średnio 23 razy na mecz. W statystyce dziesięciu najszybszych prędkości w sezonie, Płacheta pojawia się pięć razy. Kolejno – 35,22 km/h (z ŁKS-em), 34,90 km/h (z Arką), 34,85 km/h (z Górnikiem), 34,85 km/h (z ŁKS-em), 34,70 km/h (z Cracovią).

Szybkość dostał w genach. Jego brat, Marcin Płacheta, zdobył złoto na MME w Amsterdamie w sztafecie 4×100, a później przesiadł się do bobsleja. Przemysław trenował bieganie od zawsze. Nauczył się jak szybko biegać, a jednocześnie unikać kontuzji. – Na pewno jest bardziej narażony na kontuzje. Jego mięśnie są inne strukturalnie niż innych piłkarzy. Ma więcej włókien szybkokurczliwych. Musi bardzo dbać o swoje ciało – uważa Jakub Łabojko.

Ale urazy nie imają się Płachety. To efekt prewencji i pracy dodatkowej. I między innymi to pozwoliło mu być jednym z najbardziej wyeksploatowanych młodzieżowców zeszłego sezonu.

Modelowa kariera

Szkoła życia i piłki w RB Lipsk w młodym wieku. Lekkie niepowodzenie, ale i szybka reakcja – przejście do trzecioligowego SG Sonnenhof Großaspach. Następny krok, będący zwrotem – Pogoń Siedlce. Podbeskidzie, mocny klub pierwszoligowy. Euro U-21, rzutem na taśmę. Śląsk Wrocław i weryfikacja na poziomie Ekstraklasy. Wreszcie Norwich. Drużyna, która ma powalczyć o powrót do Premier League. Drużyna, która – wszystko na to wskazuje – jest szyta na miarę Płachety. 

Czy to modelowo prowadzona kariera? Wygląda na to, że tak. Z lekkim zakrętem, z porwaniem się na głęboką wodę, ale też ze spokojnymi krokami, skrojonymi na miarę możliwości. Krokami szybkimi, ale jednocześnie cierpliwymi. To wszystko pozwoliło Płachecie wyjechać do ambitnego klubu Championship za 3 miliony euro. 

Opublikowane 22.07.2020 17:19 przez

Jakub Białek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
aaaa
aaaa

Przy okazji ładna laurka dla Pana Kołakowskiego. Nic dziwnego, że wiedzieliście pierwsi 😉

Michu
Michu

Ale mocno rozwalił łokieć

15wszechmistrz15!
15wszechmistrz15!

W jego przypadku określenie „małymi krokami”
jest niezbyt trafione.
Trzeba życzyć mu powodzenia, niech spełnia marzenia.

MarioG
MarioG

Wojtkowski <Placheta

jacenty
jacenty

Z niego w niedalekiej przyszłości będzie bardzo dobry zawodnik tylko nabierze troche rutyny

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

W jego przypadku i w tej lidze gdzie będzie grał to proponuję też trochę masy, bo jak nie to go mogą dość szybko połamać jak Michała Żyro swego czasu.

Szymon
Szymon

Powinien sobie poradzić o ile nadal będzie ciężko pracował. To chyba odpowiedni klub dla niego. Moim zdaniem Śląsk powinien skasować minimum dwa razy tyle. Kwota jest strasznie niska. Widać polskie kluby nie potrafią sprzedawać.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

A co ten Płacheta pokazał póki co żeby kwota była wyższa? Za wyższą kwotę to mogą sprowadzać sprawdzone towary z dobrych akademii typu Dinamo Zagrzeb, Partizan Begrad, Dynamo Kijów itp.
Ugruntujmy pozycję wśród dostarczycieli piłkarzy i wołajmy za nich tyle ile są faktycznie wtedy warci.
Byle klub z kilkoma mln euro na transfer bardziej popatrzy na rezerwy takich Dinamów itp co wymieniłem i kupi zdolnego młodziana niż gościa z 32 ligi w Europie, który strzelił parę goli i miał kilka dobrych meczów w lidze, której przedstawiciele w pucharach dostają w większości zawsze i z kim popadnie.

Koledzy Jarka
Koledzy Jarka

Weszło i Krzysiek Stanowski modelowo prowadzą karierę Jarosława Kołakowskiego w social mediach.

Weszło
22.09.2020

Michniewicz na tle poprzedników, czyli czy CV prawdę ci powie?

Kultowy niedźwiedź z wieloletnim doświadczeniem w rosyjskich klubach. Albańczyk, który w Belgii przewrócił się na piłkach. Mentor, który wychował tłumy młodych. Romantyczny twórca nowych definicji piłkarskich, który nie nadawał się na trenera. Jego efemeryczny następca. Awanturujący się wagabunda o wdzięcznym pseudonimie Ryszard Lwie Serce. Pan od zapieprzania. Oto poprzednicy Czesława Michniewicza na ławce trenerskiej Legii […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Kenny Saief, czyli nadzieja Lechii na choćby przyzwoity sezon

Lechia Gdańsk w ostatnich latach – delikatnie mówiąc – nie słynęła z obsady pozycji numer dziesięć. Cholera, być może trzeba się cofnąć aż do czasów Razacka Traore, by znaleźć naprawdę konkretnego piłkarza, a i on wędrował przecież na boisku w różne rejony, od skrzydła po napad. W każdym razie w kolejnych latach nikt lepszy się […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Legia z prezentem, a później pokrzywdzona. Wilusz zasłużył na wykluczenie

Czy Legia została skrzywdzona? A może tym razem zyskała na błędach sędziów? Czy Maciej Wilusz powinien pić meliskę przed meczami? No i co z tymi przeklętymi zagraniami ręką w polu karnym? Kolejny weekend znów przyniósł nam kilka weryfikacji w Niewydrukowanej Tabeli. Choć tak po prawdzie, to nie była łatwa kolejka do sędziowania. Zaczynamy od meczu […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Przeklęte Wyspy Owcze i technologiczny skok. Sukcesy i porażki Michniewicza w kadrze U-21

Czesław Michniewicz jest już jedną nogą poza reprezentacją Polski do lat 21. Odejdzie z niej raczej prędzej niż później. Ale co po sobie zostawi? Jaki bilans po trzech latach sprawowania stanowiska przez Michniewicza, mają biało-czerwoni? Co mu się udało, a co zawalił lub najzwyczajniej w świecie mógł zrobić trochę lepiej? Nie ma wątpliwości, że bilans […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Jeden klub, jeden trener. Klich i Kapustka od Tarnovii do kadry | KOPALNIE TALENTÓW

Ich pierwszy trener mówi o przypadku, twierdząc, że Mateusz Klich i Bartosz Kapustka poradziliby sobie gdziekolwiek by nie zaczynali, a on akurat miał szczęście, że na nich trafił. Większe zasługi niż sobie przypisuje rodzicom swoich najbardziej znanych byłych podopiecznych. Chyba jednak prowadzący ich za młodu Krzysztof Świerzb jakąś cegiełkę do tego dołożył, skoro nawet teraz […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Chodyna na radarze, Makowski cofa się w rozwoju

Za nami cztery kolejki nowego sezonu Ekstraklasy. Gdy patrzymy na ten okres przez pryzmat młodzieżowców, trochę brakuje nam odkryć. Jasne, poprzedni rok pokazał, że warto w tej kwestii trochę poczekać, bo choćby Michał Karbownik, Bartosz Białek czy Jakub Moder wypłynęli na szerokie wody dopiero z czasem, ale byli też tacy, którzy zaskoczyli od pierwszej kolejki […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Spokojnie, zaraz się rozkręci. Boruc jak film o facecie w łódce?

Powrót Artura Boruca do Legii Warszawa to bez dwóch zdań największe wydarzenie trwającego jeszcze okienka. Celowo nie użyliśmy w tym kontekście słowa „transfer”, bo ten ruch wykracza poza same kwestie sportowe, ale jedno trzeba wyraźnie zaznaczyć – to właśnie one wciąż powinny być na pierwszym planie. A na starcie tego sezonu nie ma co kryć […]
22.09.2020
Włochy
22.09.2020

Sfałszowany egzamin z włoskiego, czyli w co pogrywa Luis Suarez?

„Spoczywa na tobie wielka odpowiedzialność. Jeśli go oblejesz i gość nie dostanie obywatelstwa, to dopiero się zacznie. Rozpoczną atak terrorystyczny” – mówi na nagraniu rozmówca Stefanii Spiny. Czy to fragment filmu akcji? Nie. To konspiracyjna konwersacja uniwersytecka w sprawie językowego egzaminu Luisa Suareza, koniecznego do uzyskania włoskiego paszportu. Egzaminu, który Urugwajczyk podobno zdał z łatwością. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Czereszewski: Holendrzy w Stomilu? Dzięki mnie klub zarobi na nich niemałe pieniądze

Temat Stomilu, dziwnych transferów do klubu i zmian, które w ciągu ostatnich dni zaszły w Olsztynie, nie schodzi z ust kibiców. Wczoraj przyjrzeliśmy się jednej stronie sprawy, o której rozmawialiśmy także w I-ligowej części „Weszłopolskich”. Dziś oddajemy głos drugiej ze stron, a konkretniej Sylwestrowi Czereszewskiemu, który nie stroni od mocnych słów. Doniesienia portalu stomil.olsztyn.pl nazywa […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Gdy rozum śpi, a Lewandowski zagrywa krzyżakiem, budzą się demony

Środkowy pomocnik przejmuje piłkę na środku boiska, zagrywa ją na prawo do skrzydłowego, ale nie zatrzymuje się, tylko biegnie na pełnej w pole karne. I słusznie, bo zaraz dostaje podanie zwrotne od kolegi, wystarczy dołożyć nogę i po wszystkim. Tak też się dzieje – pewny strzał i bramkarz nie ma szans. Ale co to? Kibice […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Ring cię zweryfikuje. Nie masz za kim się schować”

– Moja walka? Jakbyś Rocky’ego oglądał. Cały mój plan szybko poszedł w pieruny. Myślałem, żeby dużo tańczyć, atakować seriami i odskakiwać, tak miałem zaplanowane treningi. Ale walczyliśmy na najmniejszym możliwym wymiarze ringu, więc nie było za bardzo gdzie uciekać. Trener powiedział mi więc „Kamil, musisz się bić”. A że lubię się bić, to się biliśmy. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Pół roku transmisji sportowych za darmo – promocja specjalna PKO Banku Polskiego

Nasi partnerzy z PKO Banku Polskiego mają do zaproponowania kapitalną promocję dla wszystkich ekstraklasowych świrów. I nie tylko! Do zgarnięcia półroczny darmowy dostęp do transmisji sportowych lub filmów na platformie CANAL+ telewizja przez internet. Na czym polega cała akcja? Już tłumaczymy. Najpierw trzeba założyć PKO Konto za Zero z Oficjalną Kartą Ekstraklasy. Jedną z tych, […]
22.09.2020
KTS
22.09.2020

Podryw na zerwane więzadło i kolejny rekord! KS Bednarska 1:15 KTS Weszło

Idziemy jak burza. W rywalizacji z ostatnią w tabeli Bednarską wydatnie poprawiliśmy bilans strzelecki. Drużyna nie zawiodła i zaaplikowała rywalom aż 15 bramek. Łapcie obszerne kulisy ostatniego spotkania KTS-u Weszło.  fot. FotoPyk
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

PRASA. Strejlau: Legia robi błąd. To Jacek Zieliński powinien zostać jej trenerem

Temat dnia w prasie jest oczywisty – Czesław Michniewicz w Legii Warszawa. W „Przeglądzie Sportowym” o nowym szkoleniowcu wypowiadają się eksperci. Mocną tezę wysunął Andrzej Strejlau. – Zastanawia mnie, kto zdecydował o zwolnieniu trenera Vukovicia. Strategię klubu wyznacza prezes, wiceprezes albo dyrektor sportowy. Któryś z nich popełnił błąd, decyzja o zwolnieniu była tego dowodem. Uważam, […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Bielsa uczy: największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich”

– Bielsa wychodzi z założenia, że największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich. Wtedy najłatwiej jest coś zepsuć. Trudniej wtedy spostrzec, że zespół potrzebuje zmian, żeby się rozwijać. Bo przecież jest wciąż wynik. A pewna formuła może się właśnie kończyć i trzeba nie lada geniuszu, by dostrzec ten moment nim będzie […]
22.09.2020
Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020