Norwich City zaprezentowało dziś Przemysława Płachetę, a więc potwierdziło oficjalnie to, o czym jako pierwsi pisaliśmy już kilka dni temu. Płacheta podpisał z klubem Championship czteroletni kontrakt. Suma odstępnego wyniosła okrągłe trzy miliony euro.

Przemysław Płacheta. Małymi krokami doszedł do Norwich

Póki co – deal okienka. A patrząc całościowo – może i nawet najlepszy biznes sezonu 19/20. Przypomnijmy, że Płacheta dołączył do Śląska za 300 tysięcy złotych. Śląsk obsadził „pozycję młodzieżowca” topowym piłkarzem, a po roku zgarnął z tego obfite plony. 

Klub uszyty na miarę

Ale to przede wszystkim logiczny, rozsądny ruch z perspektywy samego piłkarza. – Norwich obserwowało Płachetę od dawna. Mają ambitny plan powrotu do Premier League. Grają szybką piłkę, a więc prezentują styl, który będzie Płachecie pasował. To jedna z drużyn, która nie tylko chce, ale też umie stawiać na młodych. „Ma jeden z najmłodszych składów w całej Europie” – zachwala menedżer Jarosław Kołakowski, który razem z zawodnikiem dopinał w Anglii szczegóły transferu.

Na potwierdzenie słów Kołakowskiego – infografika.

Przy transferze było branych pod uwagę jeszcze kilka innych szczegółów. Kołakowski wylicza: – Przede wszystkim osoba trenera, Daniela Farke. Przemek spędził kilka lat w Niemczech i poznał język niemiecki na poziomie zaawansowanym. Nie będzie miał więc problemu z komunikacją. Obserwowałem grę Teemu Pukkiego, kiedy jeszcze występował w Brondby razem z Kamilem Wilczkiem. Na boisku szybko znajdzie z Płachetą wspólny język.

Co wydaje się istotne, Norwich nie szaleje na rynku transferowym jak inne angielskie kluby. Wydaje znacznie mniejsze pieniądze na tle ligowych rywali, stawiając raczej na przemyślane, zaplanowane transfery. W ostatnich pięciu oknach „Kanarki” tylko na jednego piłkarza wydali więcej. 

Sezon 19/20:

  • Sam McCallum – 4,15 mln euro
  • Ralf Fahrmann – 3 mln euro (wypożyczenie)
  • Sam Byram – 830 tys. euro
  • Lukas Rupp – 500 tys. euro
  • Daniel Adshead – 335 tys. euro 

Sezon 18/19:

  • Ben Marschall – 1,70 mln euro
  • Moritz Leitner – 1,50 mln euro
  • Emiliano Buendia – 1,50 mln euro
  • Felix Passlack – 500 tys. euro (wypożyczenie)
  • Philip Heise – 250 tys. euro

W obecnym oknie Płacheta jest pierwszym piłkarzem ściągniętym za gotówkę. Można więc zakładać, że także i jego transfer został skrupulatnie przygotowany. 

Od treningów z Krystianem Pieczarą do zajęć z Timo Wernerem

O Płachecie usłyszeliśmy po raz pierwszy, gdy razem z Kamilem Wojtkowskim udał się do RB Lipsk. Sezon 15/16, miał wówczas 17 lat i pierwsze szlify w trzecioligowej Polonii. Na tę przygodę można patrzeć z dwóch stron. Ten, kto widzi szklankę do połowy pustą, powie brutalnie – przepadł. Ile razy zagrał w pierwszym składzie drużyny z Lipska? Zero. Ile razy znalazł się choćby na ławce? Zero. Pusty przelot, kiedy jego rówieśnicy zaczynali przebijać się w Ekstraklasie, on grał mecze w U-19.

Ale można popatrzeć też z drugiej strony – Płacheta na tym wyjeździe bardzo dużo skorzystał. Sam do tej pory jest oczarowany warunkami, w których trenował. Zdarzało mu się chodzić na zajęcia do pierwszej drużyny z Timo Wernerem, Nabym Keitą czy Marcelem Sabitzerem. Zdecydowanie było od kogo się uczyć. Nabierać odpowiednich nawyków. Patrzeć na swoją karierę szerzej. Zebrać życiowe doświadczenie, które teraz na pewno zaprocentuje.

Każdy na jego miejscu by wyjechał. Zwłaszcza, że był to wyjazd z Polonii Warszawa, z której i tak trzeba było się ruszyć.

Transfer do Lipska oznaczał oczywiście wielką zmianę i lekki szok – jeśli chodzi o taktykę, intensywność treningów i życie. – Na początku nie miałem obaw, bardzo chciałem wyjechać. Natomiast gdy już okazało się, że zostaję, to… chciałem wracać. Brakowało mi bliskich osób, miałem ciężki okres. Nie znałem języka, byłem młody, inaczej patrzyłem na świat. Cieszę się więc, że z tą tęsknotą wygrałem, bo było warto – opowiadał w rozmowie z cyklu „Patrzymy w przyszłość”.

I dodawał: – Wszystko, czego młody piłkarz potrzebuje do rozwoju, tam było. Ciągle coś budowali. Po roku wybudowali w sali urządzenie o średnicy pięciu metrów, które pokazywało na ściance różne ćwiczenia, bramki, cele. Będąc w internacie, cały czas chcieliśmy tam siedzieć z kolegami, świetnie się na tym trenowało. 

Miejsce do rozwoju – świetne, miejsce do grania w piłkę – wymagające. Konkurencja była ogromna. Zwłaszcza, że RB trzymał wtedy w garści także najzdolniejszych juniorów z Salzburga. I zrezygnował z drużyny rezerw. W Lipsku panuje bezkompromisowe podejście do młodych piłkarzy – jak jest dobry, to się przebije. Jak nie gwarantuje poziomu tu i teraz – rezerwy mu w niczym nie pomogą i tylko zaszkodzą, wpędzając w strefę komfortu. Zahamują karierę.

W tej sytuacji trzeba było odejść.

JAKIM KLUBEM JEST NORWICH CITY? CO CZEKA PRZEMYSŁAWA PŁACHETĘ? 

Zwrot w karierze

Padło na SG Sonnenhof Großaspach, czyli trzecią ligę niemiecką, klub współpracujący z RB, dający szansę tym, którzy nie przebiją się w zespole giganta niemieckiej piłki.

Płacheta spędził tam jedną rundę. Zaliczył podczas niej oszałamiające 32 minuty, a wcześniej – w sparingach przed sezonem – był szykowany na lewą obronę, co nie do końca odpowiadało piłkarzowi. Początkowo łapał się na ławkę, później wypadł z kadry meczowej. Po pół roku spakował walizki. Postanowił wrócić do Polski. Trafił do Siedlec. Powrót miał też inny kontekst – nagłą chorobę mamy, która ostatecznie nie wygrała walki z nowotworem.

To właśnie w Siedlcach jego kariera wzbiła się na krzywą wznoszącą.

Dariusz Banasik zaufał młodemu piłkarzowi bez testów. Oparł się na wywiadzie środowiskowym, o który na Mazowszu nie było trudno. Wszak Płacheta – podobnie jak Maciej Rybus – zaczynał grać w piłkę w Łowiczu. W jego karierze charakterystyczne jest to, jak szybko zmienia kluby. Nie czeka, gdy nie idzie. Nie opiera się aktualnemu pracodawcy, gdy ma szansę postawić kolejny krok.

„W SIEDLCACH MÓWILI, ŻE JEST DZIWNY. A ON PO PROSTU WIĘCEJ TRENOWAŁ”. OBEJRZYJ NASZE WIDEO O PRZEMYSŁAWIE PŁACHECIE

Pracuś, którego nie wszyscy akceptowali

Opinia, jaka za nim krąży? Z ust każdego, kto pracował z Płachetą, można usłyszeć to samo. Cichy. Spokojny. Nastawiony na sukces. Płacheta żyje trochę w swoim świecie. Świecie dodatkowego treningu. Doskonalenia braków. Dbania o prewencję, bo ze względu na swoją charakterystykę jest bardziej narażony na kontuzję. W świecie detali.

– Musi wykonać w tygodniu swoją pracę, żeby dobrze się czuć w meczu. Gdy przychodziłem do klubu godzinę przed treningiem, Przemka widziałem dopiero w momencie wyjścia na boisko. Korzystał z pomocy fizjoterapeutów, robił ćwiczenia mobilizujące, stabilizujące albo wzmacniające na siłowni. W momencie wyjścia na plac miał już za sobą swój trening. Po zajęciach często zostawaliśmy trenować uderzenia, a potem robił swoje też poza klubem – wspomina Jakub Łabojko, który dzielił z Płachetą szatnię w Śląsku.

– Nigdy nie wychodził przed szereg. Pracował gdzieś trochę z boku. Ale to mu się opłaciło – potwierdzał Łukasz Sierpina w wywiadzie Leszka Milewskiego.

Nie zawsze wszyscy rozumieli świat, w którym żyje Płacheta. Gdy Krzysztof Brede chciał go ściągnąć do Podbeskidzia, słyszał niepokojące opinie. Że stoi na uboczu. Że kontakt z nim jest utrudniony. – Przez pierwszy tydzień sondowania miałem wątpliwości. Pojawiały się opinie, że to jest dziwny człowiek, nieakceptowany przez grupę w Siedlcach, grający pod siebie, indywidualista, który nie interesuje się grupąwspominał w rozmowie z Weszło Krzysztof Brede.

I co się okazało: opinie o Płachecie były krzywdzące. Kompletnie się nie pokrywały z rzeczywistością. On po prostu w Siedlcach bardzo dużo pracował indywidualnie, zostawał po treningach, przed zajęciami też był wcześniej. Ja tak wywnioskowałem, że chciał więcej trenować niż normalnie, a że nie wszyscy tego chcieli, szczególnie pewna grupa piłkarzy, to taka opinia poszła w świat – dodawał.

Podbeskidzie – kolejny kop na rozpęd

Wraz z Pogonią Siedlce Płacheta spadł z ligi, ale pokazał się z dobrej strony, więc na pierwszoligowym poziomie został. I w Podbeskidziu jego kariera przyspieszyła. Sezon zakończył z sześcioma golami, dwoma asystami i powołaniem na Euro U-21. Powołaniem nieoczywistym, trochę na doczepkę – Czesław Michniewicz nigdy wcześniej przed włoskim turniejem nie zaprosił tego piłkarza na zgrupowanie.

Mówiło się wtedy, że ma być przewidziany nie tylko na skrzydło, ale i stanowić alternatywę dla Kamila Pestki. To właśnie na poprawie gry w obronie skupiał się Płacheta w Podbeskidziu. Raz jeszcze Łukasz Sierpina: – Jak do nas przyszedł, chciał być wszędzie na boisku. I w obronie, i w ataku, i na środku, i na boku. Chciał tak bardzo, że to aż przeszkadzało. Popracował nad tym, zrozumiał, że niektóre zachowania są niepotrzebne i mimo zaangażowania godzą w zespół, bo jest źle ustawiony.

Krzysztof Brede przygotowywał dla niego analizy, w których uświadamiał swojego zawodnika, jakie błędy popełnia w grze obronnej i poruszaniu się po boisku. Co więcej – Płacheta sam o te analizy prosił i bardzo brał je sobie do serca. Nie musimy nikogo przekonywać, że trenerzy uwielbiają pracować z takimi zawodnikami.

Majstersztyk Śląska

Już pod koniec sezonu 18/19 wiadomo było, że Płacheta wyląduje w Ekstraklasie. Głupotą polskich klubów byłoby, gdyby żaden z nich nie zgłosił się po wyróżniającego się pierwszoligowca, zwłaszcza w obliczu nadchodzącego wówczas przepisu o młodzieżowcu.

Ale nie wszyscy chcieli zaufać Płachecie. Michał Probierz prowadził rozmowy w sprawie ewentualnego transferu, ale nagle odpuścił. – Uznaliśmy, że mając kilku skrzydłowych, nie będziemy brać kogoś, kto za rok już nie będzie młodzieżowcem – tłumaczył jeszcze w momencie, gdy kategoria młodzieżowca miała kończyć się na roczniku 1999. Dopiero potem PZPN przesunął ją o rok.

W grze była też chociażby Legia. Walkę wygrał Śląsk, który miał być – znów! – klubem skrojonym na miarę. I z perspektywy Śląska okazał się to transfer idealny – włożyli 300 tysięcy złotych, po roku wyjęli sowitą przebitkę. A w międzyczasie Śląsk miał obsadzoną „pozycję młodzieżowca” topowym skrzydłowym, wedle naszego rankingu – trzecim najlepszym młodzieżowcem w lidze. 

Płacheta w zasadzie zabetonował miejsce na skrzydle na cały sezon. 35 meczów zaczął w wyjściowym składzie. Grał przeważnie do samego końca, ewentualnie był zmieniany na innego młodzieżowca w końcówkach. Po pierwszych meczach można było podejrzewać, że to typ skrzydłowego, który robi wiatr, ale niewiele z tego wynika. – Raz podczas meczu Przemek nie trafił w piłkę. Zmontowaliśmy mu sztucznego buta i robiliśmy szyderkę, że urwał nogę, a później ją znaleźliśmy – wspomina Jakub Łabojko.

Krzywa wznosząca

Ale jak przez całą karierę – Płacheta rozkręcał się z tygodnia na tydzień. Szybko rozwiał wszelkie wątpliwości i do huraganowych sprintów dołożył liczby. Sezon zakończył z ośmioma golami i czterema asystami. Żaden z młodzieżowców nie miał lepszego wyniku. Autorem identycznego był tylko jeden – Kamil Jóźwiak, który za chwilę też postawi zapewne kolejny krok w karierze.

– Wielu skrzydłowych musi się długo regenerować po przeprowadzeniu akcji, a jemu przychodzi to błyskawicznie – zauważa Czesław Michniewicz w „PS”, a statystyki przynoszą potwierdzenie tych słów. Nikt w lidze nie podejmował więcej sprintów – średnio 23 razy na mecz. W statystyce dziesięciu najszybszych prędkości w sezonie, Płacheta pojawia się pięć razy. Kolejno – 35,22 km/h (z ŁKS-em), 34,90 km/h (z Arką), 34,85 km/h (z Górnikiem), 34,85 km/h (z ŁKS-em), 34,70 km/h (z Cracovią).

Szybkość dostał w genach. Jego brat, Marcin Płacheta, zdobył złoto na MME w Amsterdamie w sztafecie 4×100, a później przesiadł się do bobsleja. Przemysław trenował bieganie od zawsze. Nauczył się jak szybko biegać, a jednocześnie unikać kontuzji. – Na pewno jest bardziej narażony na kontuzje. Jego mięśnie są inne strukturalnie niż innych piłkarzy. Ma więcej włókien szybkokurczliwych. Musi bardzo dbać o swoje ciało – uważa Jakub Łabojko.

Ale urazy nie imają się Płachety. To efekt prewencji i pracy dodatkowej. I między innymi to pozwoliło mu być jednym z najbardziej wyeksploatowanych młodzieżowców zeszłego sezonu.

Modelowa kariera

Szkoła życia i piłki w RB Lipsk w młodym wieku. Lekkie niepowodzenie, ale i szybka reakcja – przejście do trzecioligowego SG Sonnenhof Großaspach. Następny krok, będący zwrotem – Pogoń Siedlce. Podbeskidzie, mocny klub pierwszoligowy. Euro U-21, rzutem na taśmę. Śląsk Wrocław i weryfikacja na poziomie Ekstraklasy. Wreszcie Norwich. Drużyna, która ma powalczyć o powrót do Premier League. Drużyna, która – wszystko na to wskazuje – jest szyta na miarę Płachety. 

Czy to modelowo prowadzona kariera? Wygląda na to, że tak. Z lekkim zakrętem, z porwaniem się na głęboką wodę, ale też ze spokojnymi krokami, skrojonymi na miarę możliwości. Krokami szybkimi, ale jednocześnie cierpliwymi. To wszystko pozwoliło Płachecie wyjechać do ambitnego klubu Championship za 3 miliony euro. 

Uncategorized
18.08.2022

Benfica i Maccabi bliżej awansu. Podsumowanie środowych meczów el. do Ligi Mistrzów

W środę mogliśmy obejrzeć pozostałe trzy mecze eliminacji do Ligi Mistrzów. Pierwsze spotkanie rozpoczęło się już o 18:45. Było to starcie Karabachu Agdam z Viktorią Pilzno. W tym pojedynku padł remis. Owszem, Azerowie mieli przewagę, która miała pokrycie w statystykach. Oddali dwanaście strzałów, w tym siedem celnych. Ponadto częściej niż Czesi utrzymywali się przy piłce. Viktoria natomiast tylko raz zdołała posłać futbolówkę w światło bramki rywala. […]
18.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Oficjalnie: Domenico Berardi przedłużył kontrakt z Sassuolo do 2027 roku

Włoski skrzydłowy złożył dzisiaj podpis pod nową umową ze swoim dotychczasowym pracodawcą. Nowy kontrakt 28-latka ma obowiązywać do 30 czerwca 2027 roku. Dla wielu tym samym Berardi definitywnie zamknął sobie drzwi do tego, aby zaistnieć w świecie wielkiej piłki. Spędził on bowiem całą seniorską karierę w zespole „Neroverdich”, którego jest wychowankiem. Co prawda latem 2013 roku przeszedł za 4,5 miliona euro do Juventusu, aczkolwiek „Stara Dama” postanowiła […]
17.08.2022
Inne sporty
17.08.2022

ME w Monachium. Dwa medale na 400 metrów! Srebrna Ewa Różańska!

Co za dzień Polaków w Monachium! A właściwie to Polek, gdyż dzięki fenomenalnej postawie naszych rodaczek zdobyliśmy dziś aż trzy medale. W biegu na 400 metrów znakomicie spisały się Aniołki Matusińskiego. Natalia Kaczmarek i Anna Kiełbasińska zajęły odpowiednio drugie i trzecie miejsce, ulegając jedynie znakomitej Femke Bol. Ale to nie koniec dobrych wieści. Kolejny raz okazało się, że Polska młotem stoi. W finale tej konkurencji kobiet nie zobaczyliśmy ani Anity Włodarczyk ani Malwiny […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

TVP Sport pokaże również rewanżowe mecze Rakowa i Lecha

Już jutro Raków i Lech rozegrają u siebie swoje pierwsze mecze w ramach czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Obydwa spotkania będzie można obejrzeć na antenach oraz w aplikacji TVP Sport. Dziś stacja poinformowała, że będzie transmitować również spotkania rewanżowe naszych drużyn w europejskich pucharach. Wspomniane rewanże odbędą się 25 sierpnia. Raków rozpocznie swoje starcie o 19:00, Lech zaś o 20:30. Jutro częstochowianie rozpoczną spotkanie o 18:00, […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Paco Alcacer zagra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

Paco Alcacer opuszcza Europę. Odchodzi do Sharjah FC. W ostatnich miesiącach Hiszpan zaliczył spektakularny zjazd i stał się zbędnym ogniwem w układance Unaia Emery’ego. Na domiar złego jego pensja nie należała do niskich, więc Villarreal postanowił pozbyć się 29-latka. Mówiło się o potencjalnym transferze do Valencii lub Celty Vigo, natomiast na doniesieniach się skończyło. Ostatecznie Paco Alcacer trafił na roczne wypożyczenie do klubu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W tej drużynie występuje […]
17.08.2022
Suche Info
17.08.2022

Atletico nie chce sprzedać Joao Felixa do Manchesteru United

Marca informowała, że Czerwone Diabły przymierzają się do pozyskania Joao Felixa. Okazuje się, że Atletico nie jest zainteresowane sprzedażą Portugalczyka. Według Fabrizio Romano angielski klub złożył ofertę kupna Joao Felixa, ale Los Colchoneros ją odrzucili i nie zamierzają tego lata pozbywać się swojej największej gwiazdy. Diego Simeone nie chce stracić 23-latka, widzi w nim lidera Atletico, a jego zdanie podzielają najważniejsze osoby w klubie. Piłkarz ten zaliczył […]
17.08.2022
La Liga
13.08.2022

Mrożek, papież i Lewandowski. Jak i dlaczego Barcelona kocha Polskę?

Pisarze, artyści i ludzie teatru. Religia, show telewizyjne i język. Katalonię, a w szczególności Barcelonę, łączy z naszym krajem wiele, nawet jeśli nie mieliśmy o tym pojęcia. Robert Lewandowski trafił do miejsca, w którym „Polak” brzmi równie dumnie, co nad Wisłą. Camp Nou, najsłynniejszy stadion całej Katalonii. Tysiące ludzi na trybunach zbiera się, żeby powitać przybysza z Polski. Zna go cały świat, ale oni, mieszkańcy Barcelony i okolic, mieli na tyle szczęścia, że wybrał właśnie […]
13.08.2022
Ekstraklasa
22.07.2022

Semedo: Noga wygięła mi się tak, że koledzy płakali. Do mnie dotarło to dopiero w szpitalu

Futbolu uczył się w Sportingu, jednej z najlepszych akademii w Portugalii. Grał w najgorszej drużynie na Cyprze, która nie wygrała ani jednego meczu, a sezon później został MVP ligi, notując 15 bramek i 15 asyst. Przed potencjalnym transferem doznał koszmarnej i – jego zdaniem – głupiej kontuzji. O pokrętnych ścieżkach kariery piłkarza, najpiękniejszym miejscu na mapie Portugalii, zjebkach od starszyzny w Championship i reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka, która czerpie siłę z zawodników wyszkolonych […]
22.07.2022
Weszło Extra
18.07.2022

Konoplanka: Marcelo, Ramos, Dani Alves? Kiwałem każdego!

Czy posiada czarny pas w karate? Dlaczego nie ogląda meczów piłki nożnej? Czy Ekstraklasa jest słabą ligą? Jak to możliwe, że nie pamięta nazwisk swoich kolegów z Cracovii? O co ma żal do Grzegorza Krychowiaka? Jak Ever Banega korzystał ze swojego mózgu? Dlaczego Leon Goretzka rusza się jak RoboCop i nie poradziłby sobie w Hiszpanii? Dlaczego bał się Unaia Emery’ego? Czy Juande Ramos miał rację, kiedy krzyczał: „Czternaście milionów? Konoplanka wart jest […]
18.07.2022
Weszło
18.07.2022

Pirania. Historia Piniego Zahaviego

Pini Zahavi nie wie, czym są sentymenty. W świecie futbolu nie dzieli ludzi na przyjaciół i wrogów. Wokół siebie dostrzega jedynie aktualnych, byłych lub przyszłych kontrahentów. Dlatego w topowych klubach zdają sobie sprawę, że najlepiej zacisnąć zęby i żyć z nim w zgodzie. Mają świadomość, że Pini Zahavi daje, by odebrać. I odbiera, by dać. W 2017 roku to właśnie on przeprowadził transfer Neymara z Barcelony do Paris Saint-Germain, a pięć lat później zaserwował Katalończykom na srebrnej […]
18.07.2022
Weszło
14.07.2022

„Dzika” Zachód w Kołobrzegu. Wszystkie absurdy Kotwicy [REPORTAŻ]

Istnieje taki klub na północy Polski, gdzie wszystko odbywa się na opak. Gdzie podpisując kontrakt, musisz liczyć na dobrą formę, bo „jeśli nie grasz, umowa przestaje obowiązywać”. Gdzie jednego dnia prezes wmawia piłkarzom, że symulują kontuzje, by następnego zesłać ich do rezerw. Gdzie piłkarz z pękniętą czaszką leczy się na Śląsku, ale nagle, na kaprys prezesa, musi rzucić wszystko i wrócić kilkaset kilometrów. Gdzie klub przegrywa wszystkie rozprawy […]
14.07.2022
Weszło Extra
07.07.2022

Caryca z Zabrza. Czy Górnik służy do wygrywania wyborów?

W 170-tysięcznym mieście znajduje się klub, na którego mecze potrafi przyjść 23 tysiące kibiców. Zaangażowanych, wielopokoleniowych, pamiętających ogromne sukcesy Górnika Zabrze. To kibice są grupą społeczną, na której najłatwiej wygrać wybory samorządowe. Górnik Zabrze jest od 2011 roku miejskim klubem. Jego strata z ostatnich lat wynosi 133 miliony złotych. Dlaczego miasto utrzymuje klub, który jest nierentowny? Górnik Zabrze jest trawiony przez notoryczne problemy finansowe. W 2014 roku […]
07.07.2022
Liczba komentarzy: 9
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
aaaa
aaaa
2 lat temu

Przy okazji ładna laurka dla Pana Kołakowskiego. Nic dziwnego, że wiedzieliście pierwsi 😉

Michu
Michu
2 lat temu

Ale mocno rozwalił łokieć

15wszechmistrz15!
15wszechmistrz15!
2 lat temu

W jego przypadku określenie „małymi krokami”
jest niezbyt trafione.
Trzeba życzyć mu powodzenia, niech spełnia marzenia.

MarioG
MarioG(@mariog)
2 lat temu

Wojtkowski <Placheta

jacenty
jacenty
2 lat temu

Z niego w niedalekiej przyszłości będzie bardzo dobry zawodnik tylko nabierze troche rutyny

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
2 lat temu
Reply to  jacenty

W jego przypadku i w tej lidze gdzie będzie grał to proponuję też trochę masy, bo jak nie to go mogą dość szybko połamać jak Michała Żyro swego czasu.

Szymon
Szymon
2 lat temu

Powinien sobie poradzić o ile nadal będzie ciężko pracował. To chyba odpowiedni klub dla niego. Moim zdaniem Śląsk powinien skasować minimum dwa razy tyle. Kwota jest strasznie niska. Widać polskie kluby nie potrafią sprzedawać.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
2 lat temu
Reply to  Szymon

A co ten Płacheta pokazał póki co żeby kwota była wyższa? Za wyższą kwotę to mogą sprowadzać sprawdzone towary z dobrych akademii typu Dinamo Zagrzeb, Partizan Begrad, Dynamo Kijów itp.
Ugruntujmy pozycję wśród dostarczycieli piłkarzy i wołajmy za nich tyle ile są faktycznie wtedy warci.
Byle klub z kilkoma mln euro na transfer bardziej popatrzy na rezerwy takich Dinamów itp co wymieniłem i kupi zdolnego młodziana niż gościa z 32 ligi w Europie, który strzelił parę goli i miał kilka dobrych meczów w lidze, której przedstawiciele w pucharach dostają w większości zawsze i z kim popadnie.

Koledzy Jarka
Koledzy Jarka
2 lat temu

Weszło i Krzysiek Stanowski modelowo prowadzą karierę Jarosława Kołakowskiego w social mediach.