post Jakub Białek

Opublikowane 22.07.2020 17:19 przez

Jakub Białek

Norwich City zaprezentowało dziś Przemysława Płachetę, a więc potwierdziło oficjalnie to, o czym jako pierwsi pisaliśmy już kilka dni temu. Płacheta podpisał z klubem Championship czteroletni kontrakt. Suma odstępnego wyniosła okrągłe trzy miliony euro.

Póki co – deal okienka. A patrząc całościowo – może i nawet najlepszy biznes sezonu 19/20. Przypomnijmy, że Płacheta dołączył do Śląska za 300 tysięcy złotych. Śląsk obsadził „pozycję młodzieżowca” topowym piłkarzem, a po roku zgarnął z tego obfite plony. 

Klub uszyty na miarę

Ale to przede wszystkim logiczny, rozsądny ruch z perspektywy samego piłkarza. – Norwich obserwowało Płachetę od dawna. Mają ambitny plan powrotu do Premier League. Grają szybką piłkę, a więc prezentują styl, który będzie Płachecie pasował. To jedna z drużyn, która nie tylko chce, ale też umie stawiać na młodych. „Ma jeden z najmłodszych składów w całej Europie” – zachwala menedżer Jarosław Kołakowski, który razem z zawodnikiem dopinał w Anglii szczegóły transferu.

Na potwierdzenie słów Kołakowskiego – infografika.

Przy transferze było branych pod uwagę jeszcze kilka innych szczegółów. Kołakowski wylicza: – Przede wszystkim osoba trenera, Daniela Farke. Przemek spędził kilka lat w Niemczech i poznał język niemiecki na poziomie zaawansowanym. Nie będzie miał więc problemu z komunikacją. Obserwowałem grę Teemu Pukkiego, kiedy jeszcze występował w Brondby razem z Kamilem Wilczkiem. Na boisku szybko znajdzie z Płachetą wspólny język.

Co wydaje się istotne, Norwich nie szaleje na rynku transferowym jak inne angielskie kluby. Wydaje znacznie mniejsze pieniądze na tle ligowych rywali, stawiając raczej na przemyślane, zaplanowane transfery. W ostatnich pięciu oknach „Kanarki” tylko na jednego piłkarza wydali więcej. 

Sezon 19/20:

  • Sam McCallum – 4,15 mln euro
  • Ralf Fahrmann – 3 mln euro (wypożyczenie)
  • Sam Byram – 830 tys. euro
  • Lukas Rupp – 500 tys. euro
  • Daniel Adshead – 335 tys. euro 

Sezon 18/19:

  • Ben Marschall – 1,70 mln euro
  • Moritz Leitner – 1,50 mln euro
  • Emiliano Buendia – 1,50 mln euro
  • Felix Passlack – 500 tys. euro (wypożyczenie)
  • Philip Heise – 250 tys. euro

W obecnym oknie Płacheta jest pierwszym piłkarzem ściągniętym za gotówkę. Można więc zakładać, że także i jego transfer został skrupulatnie przygotowany. 

Od treningów z Krystianem Pieczarą do zajęć z Timo Wernerem

O Płachecie usłyszeliśmy po raz pierwszy, gdy razem z Kamilem Wojtkowskim udał się do RB Lipsk. Sezon 15/16, miał wówczas 17 lat i pierwsze szlify w trzecioligowej Polonii. Na tę przygodę można patrzeć z dwóch stron. Ten, kto widzi szklankę do połowy pustą, powie brutalnie – przepadł. Ile razy zagrał w pierwszym składzie drużyny z Lipska? Zero. Ile razy znalazł się choćby na ławce? Zero. Pusty przelot, kiedy jego rówieśnicy zaczynali przebijać się w Ekstraklasie, on grał mecze w U-19.

Ale można popatrzeć też z drugiej strony – Płacheta na tym wyjeździe bardzo dużo skorzystał. Sam do tej pory jest oczarowany warunkami, w których trenował. Zdarzało mu się chodzić na zajęcia do pierwszej drużyny z Timo Wernerem, Nabym Keitą czy Marcelem Sabitzerem. Zdecydowanie było od kogo się uczyć. Nabierać odpowiednich nawyków. Patrzeć na swoją karierę szerzej. Zebrać życiowe doświadczenie, które teraz na pewno zaprocentuje.

Każdy na jego miejscu by wyjechał. Zwłaszcza, że był to wyjazd z Polonii Warszawa, z której i tak trzeba było się ruszyć.

Transfer do Lipska oznaczał oczywiście wielką zmianę i lekki szok – jeśli chodzi o taktykę, intensywność treningów i życie. – Na początku nie miałem obaw, bardzo chciałem wyjechać. Natomiast gdy już okazało się, że zostaję, to… chciałem wracać. Brakowało mi bliskich osób, miałem ciężki okres. Nie znałem języka, byłem młody, inaczej patrzyłem na świat. Cieszę się więc, że z tą tęsknotą wygrałem, bo było warto – opowiadał w rozmowie z cyklu „Patrzymy w przyszłość”.

I dodawał: – Wszystko, czego młody piłkarz potrzebuje do rozwoju, tam było. Ciągle coś budowali. Po roku wybudowali w sali urządzenie o średnicy pięciu metrów, które pokazywało na ściance różne ćwiczenia, bramki, cele. Będąc w internacie, cały czas chcieliśmy tam siedzieć z kolegami, świetnie się na tym trenowało. 

Miejsce do rozwoju – świetne, miejsce do grania w piłkę – wymagające. Konkurencja była ogromna. Zwłaszcza, że RB trzymał wtedy w garści także najzdolniejszych juniorów z Salzburga. I zrezygnował z drużyny rezerw. W Lipsku panuje bezkompromisowe podejście do młodych piłkarzy – jak jest dobry, to się przebije. Jak nie gwarantuje poziomu tu i teraz – rezerwy mu w niczym nie pomogą i tylko zaszkodzą, wpędzając w strefę komfortu. Zahamują karierę.

W tej sytuacji trzeba było odejść.

JAKIM KLUBEM JEST NORWICH CITY? CO CZEKA PRZEMYSŁAWA PŁACHETĘ? 

Zwrot w karierze

Padło na SG Sonnenhof Großaspach, czyli trzecią ligę niemiecką, klub współpracujący z RB, dający szansę tym, którzy nie przebiją się w zespole giganta niemieckiej piłki.

Płacheta spędził tam jedną rundę. Zaliczył podczas niej oszałamiające 32 minuty, a wcześniej – w sparingach przed sezonem – był szykowany na lewą obronę, co nie do końca odpowiadało piłkarzowi. Początkowo łapał się na ławkę, później wypadł z kadry meczowej. Po pół roku spakował walizki. Postanowił wrócić do Polski. Trafił do Siedlec. Powrót miał też inny kontekst – nagłą chorobę mamy, która ostatecznie nie wygrała walki z nowotworem.

To właśnie w Siedlcach jego kariera wzbiła się na krzywą wznoszącą.

Dariusz Banasik zaufał młodemu piłkarzowi bez testów. Oparł się na wywiadzie środowiskowym, o który na Mazowszu nie było trudno. Wszak Płacheta – podobnie jak Maciej Rybus – zaczynał grać w piłkę w Łowiczu. W jego karierze charakterystyczne jest to, jak szybko zmienia kluby. Nie czeka, gdy nie idzie. Nie opiera się aktualnemu pracodawcy, gdy ma szansę postawić kolejny krok.

„W SIEDLCACH MÓWILI, ŻE JEST DZIWNY. A ON PO PROSTU WIĘCEJ TRENOWAŁ”. OBEJRZYJ NASZE WIDEO O PRZEMYSŁAWIE PŁACHECIE

Pracuś, którego nie wszyscy akceptowali

Opinia, jaka za nim krąży? Z ust każdego, kto pracował z Płachetą, można usłyszeć to samo. Cichy. Spokojny. Nastawiony na sukces. Płacheta żyje trochę w swoim świecie. Świecie dodatkowego treningu. Doskonalenia braków. Dbania o prewencję, bo ze względu na swoją charakterystykę jest bardziej narażony na kontuzję. W świecie detali.

– Musi wykonać w tygodniu swoją pracę, żeby dobrze się czuć w meczu. Gdy przychodziłem do klubu godzinę przed treningiem, Przemka widziałem dopiero w momencie wyjścia na boisko. Korzystał z pomocy fizjoterapeutów, robił ćwiczenia mobilizujące, stabilizujące albo wzmacniające na siłowni. W momencie wyjścia na plac miał już za sobą swój trening. Po zajęciach często zostawaliśmy trenować uderzenia, a potem robił swoje też poza klubem – wspomina Jakub Łabojko, który dzielił z Płachetą szatnię w Śląsku.

– Nigdy nie wychodził przed szereg. Pracował gdzieś trochę z boku. Ale to mu się opłaciło – potwierdzał Łukasz Sierpina w wywiadzie Leszka Milewskiego.

Nie zawsze wszyscy rozumieli świat, w którym żyje Płacheta. Gdy Krzysztof Brede chciał go ściągnąć do Podbeskidzia, słyszał niepokojące opinie. Że stoi na uboczu. Że kontakt z nim jest utrudniony. – Przez pierwszy tydzień sondowania miałem wątpliwości. Pojawiały się opinie, że to jest dziwny człowiek, nieakceptowany przez grupę w Siedlcach, grający pod siebie, indywidualista, który nie interesuje się grupąwspominał w rozmowie z Weszło Krzysztof Brede.

I co się okazało: opinie o Płachecie były krzywdzące. Kompletnie się nie pokrywały z rzeczywistością. On po prostu w Siedlcach bardzo dużo pracował indywidualnie, zostawał po treningach, przed zajęciami też był wcześniej. Ja tak wywnioskowałem, że chciał więcej trenować niż normalnie, a że nie wszyscy tego chcieli, szczególnie pewna grupa piłkarzy, to taka opinia poszła w świat – dodawał.

Podbeskidzie – kolejny kop na rozpęd

Wraz z Pogonią Siedlce Płacheta spadł z ligi, ale pokazał się z dobrej strony, więc na pierwszoligowym poziomie został. I w Podbeskidziu jego kariera przyspieszyła. Sezon zakończył z sześcioma golami, dwoma asystami i powołaniem na Euro U-21. Powołaniem nieoczywistym, trochę na doczepkę – Czesław Michniewicz nigdy wcześniej przed włoskim turniejem nie zaprosił tego piłkarza na zgrupowanie.

Mówiło się wtedy, że ma być przewidziany nie tylko na skrzydło, ale i stanowić alternatywę dla Kamila Pestki. To właśnie na poprawie gry w obronie skupiał się Płacheta w Podbeskidziu. Raz jeszcze Łukasz Sierpina: – Jak do nas przyszedł, chciał być wszędzie na boisku. I w obronie, i w ataku, i na środku, i na boku. Chciał tak bardzo, że to aż przeszkadzało. Popracował nad tym, zrozumiał, że niektóre zachowania są niepotrzebne i mimo zaangażowania godzą w zespół, bo jest źle ustawiony.

Krzysztof Brede przygotowywał dla niego analizy, w których uświadamiał swojego zawodnika, jakie błędy popełnia w grze obronnej i poruszaniu się po boisku. Co więcej – Płacheta sam o te analizy prosił i bardzo brał je sobie do serca. Nie musimy nikogo przekonywać, że trenerzy uwielbiają pracować z takimi zawodnikami.

Majstersztyk Śląska

Już pod koniec sezonu 18/19 wiadomo było, że Płacheta wyląduje w Ekstraklasie. Głupotą polskich klubów byłoby, gdyby żaden z nich nie zgłosił się po wyróżniającego się pierwszoligowca, zwłaszcza w obliczu nadchodzącego wówczas przepisu o młodzieżowcu.

Ale nie wszyscy chcieli zaufać Płachecie. Michał Probierz prowadził rozmowy w sprawie ewentualnego transferu, ale nagle odpuścił. – Uznaliśmy, że mając kilku skrzydłowych, nie będziemy brać kogoś, kto za rok już nie będzie młodzieżowcem – tłumaczył jeszcze w momencie, gdy kategoria młodzieżowca miała kończyć się na roczniku 1999. Dopiero potem PZPN przesunął ją o rok.

W grze była też chociażby Legia. Walkę wygrał Śląsk, który miał być – znów! – klubem skrojonym na miarę. I z perspektywy Śląska okazał się to transfer idealny – włożyli 300 tysięcy złotych, po roku wyjęli sowitą przebitkę. A w międzyczasie Śląsk miał obsadzoną „pozycję młodzieżowca” topowym skrzydłowym, wedle naszego rankingu – trzecim najlepszym młodzieżowcem w lidze. 

Płacheta w zasadzie zabetonował miejsce na skrzydle na cały sezon. 35 meczów zaczął w wyjściowym składzie. Grał przeważnie do samego końca, ewentualnie był zmieniany na innego młodzieżowca w końcówkach. Po pierwszych meczach można było podejrzewać, że to typ skrzydłowego, który robi wiatr, ale niewiele z tego wynika. – Raz podczas meczu Przemek nie trafił w piłkę. Zmontowaliśmy mu sztucznego buta i robiliśmy szyderkę, że urwał nogę, a później ją znaleźliśmy – wspomina Jakub Łabojko.

Krzywa wznosząca

Ale jak przez całą karierę – Płacheta rozkręcał się z tygodnia na tydzień. Szybko rozwiał wszelkie wątpliwości i do huraganowych sprintów dołożył liczby. Sezon zakończył z ośmioma golami i czterema asystami. Żaden z młodzieżowców nie miał lepszego wyniku. Autorem identycznego był tylko jeden – Kamil Jóźwiak, który za chwilę też postawi zapewne kolejny krok w karierze.

– Wielu skrzydłowych musi się długo regenerować po przeprowadzeniu akcji, a jemu przychodzi to błyskawicznie – zauważa Czesław Michniewicz w „PS”, a statystyki przynoszą potwierdzenie tych słów. Nikt w lidze nie podejmował więcej sprintów – średnio 23 razy na mecz. W statystyce dziesięciu najszybszych prędkości w sezonie, Płacheta pojawia się pięć razy. Kolejno – 35,22 km/h (z ŁKS-em), 34,90 km/h (z Arką), 34,85 km/h (z Górnikiem), 34,85 km/h (z ŁKS-em), 34,70 km/h (z Cracovią).

Szybkość dostał w genach. Jego brat, Marcin Płacheta, zdobył złoto na MME w Amsterdamie w sztafecie 4×100, a później przesiadł się do bobsleja. Przemysław trenował bieganie od zawsze. Nauczył się jak szybko biegać, a jednocześnie unikać kontuzji. – Na pewno jest bardziej narażony na kontuzje. Jego mięśnie są inne strukturalnie niż innych piłkarzy. Ma więcej włókien szybkokurczliwych. Musi bardzo dbać o swoje ciało – uważa Jakub Łabojko.

Ale urazy nie imają się Płachety. To efekt prewencji i pracy dodatkowej. I między innymi to pozwoliło mu być jednym z najbardziej wyeksploatowanych młodzieżowców zeszłego sezonu.

Modelowa kariera

Szkoła życia i piłki w RB Lipsk w młodym wieku. Lekkie niepowodzenie, ale i szybka reakcja – przejście do trzecioligowego SG Sonnenhof Großaspach. Następny krok, będący zwrotem – Pogoń Siedlce. Podbeskidzie, mocny klub pierwszoligowy. Euro U-21, rzutem na taśmę. Śląsk Wrocław i weryfikacja na poziomie Ekstraklasy. Wreszcie Norwich. Drużyna, która ma powalczyć o powrót do Premier League. Drużyna, która – wszystko na to wskazuje – jest szyta na miarę Płachety. 

Czy to modelowo prowadzona kariera? Wygląda na to, że tak. Z lekkim zakrętem, z porwaniem się na głęboką wodę, ale też ze spokojnymi krokami, skrojonymi na miarę możliwości. Krokami szybkimi, ale jednocześnie cierpliwymi. To wszystko pozwoliło Płachecie wyjechać do ambitnego klubu Championship za 3 miliony euro. 

Opublikowane 22.07.2020 17:19 przez

Jakub Białek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
aaaa
aaaa

Przy okazji ładna laurka dla Pana Kołakowskiego. Nic dziwnego, że wiedzieliście pierwsi 😉

Michu
Michu

Ale mocno rozwalił łokieć

15wszechmistrz15!
15wszechmistrz15!

W jego przypadku określenie „małymi krokami”
jest niezbyt trafione.
Trzeba życzyć mu powodzenia, niech spełnia marzenia.

MarioG
MarioG

Wojtkowski <Placheta

jacenty
jacenty

Z niego w niedalekiej przyszłości będzie bardzo dobry zawodnik tylko nabierze troche rutyny

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

W jego przypadku i w tej lidze gdzie będzie grał to proponuję też trochę masy, bo jak nie to go mogą dość szybko połamać jak Michała Żyro swego czasu.

Szymon
Szymon

Powinien sobie poradzić o ile nadal będzie ciężko pracował. To chyba odpowiedni klub dla niego. Moim zdaniem Śląsk powinien skasować minimum dwa razy tyle. Kwota jest strasznie niska. Widać polskie kluby nie potrafią sprzedawać.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

A co ten Płacheta pokazał póki co żeby kwota była wyższa? Za wyższą kwotę to mogą sprowadzać sprawdzone towary z dobrych akademii typu Dinamo Zagrzeb, Partizan Begrad, Dynamo Kijów itp.
Ugruntujmy pozycję wśród dostarczycieli piłkarzy i wołajmy za nich tyle ile są faktycznie wtedy warci.
Byle klub z kilkoma mln euro na transfer bardziej popatrzy na rezerwy takich Dinamów itp co wymieniłem i kupi zdolnego młodziana niż gościa z 32 ligi w Europie, który strzelił parę goli i miał kilka dobrych meczów w lidze, której przedstawiciele w pucharach dostają w większości zawsze i z kim popadnie.

Koledzy Jarka
Koledzy Jarka

Weszło i Krzysiek Stanowski modelowo prowadzą karierę Jarosława Kołakowskiego w social mediach.

Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Michniewicz: Niektórzy w wieku Kapustki marzą o wyjeździe, on już wraca z bagażem doświadczeń

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Zmęczeni średniactwem. Pogoń chce czegoś więcej

Pogoń Szczecin to niechlubny fenomen. Mają siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, przed Widzewem Łódź, Śląskiem Wrocław, Cracovią. Rozegrali w elicie aż czterdzieści osiem sezonów. Od lat sześćdziesiątych może z przerwami, ale w każdej dekadzie zaznaczając swoją obecność w polskiej piłce. Przy tym NIGDY NIC nie wygrali na najwyższym szczeblu. Tyle lat, ani jednego […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Tworek: Nie możemy być jak ćmy, które parzą się lecąc do światła

Warta Poznań awansowała do Ekstraklasy jako zespół… braku wiary. Braku wiary z zewnątrz. Celem Warty przed startem sezonu absolutnie nie był awans, a przed decydującymi barażami eksperci rzadko kiedy stawiali na piłkarzy trenera Piotra Tworka. Mimo że to oni przystępowali do nich jako trzecia siła pierwszej ligi. Wiary za to nie brakowało w zespole. I […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

COVID-19 także w pierwszej lidze. Sandecja Nowy Sącz już w izolacji

Wygląda na to, że koronawirus w polskiej piłce rozsiadł się wygodnie w fotelu i zapina pasy. Po serii zachorowań w Ekstraklasie, która dotknęła już czterech klubów – a nawet pięciu, bo zakażenie, choć dzięki ostrożności klubu w mniejszym stopniu, dotknęło także Górnika Zabrze – przyszedł czas na jej zaplecze. Pierwszoligowcy zgodnie z zaleceniami Komisji Medycznej […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Sytuacja niecodzienna: mistrz porządnie dozbrojony

Artur Boruc z AFC Bournemouth. Bartosz Kapustka z Leicester City. Josip Juranović z Hajduka Split. Dwaj solidni ligowcy, Filip Mladenović z Lechii Gdańsk i Rafael Lopes z Cracovii. A to wszystko przy bardzo nieznacznych, może nawet symbolicznych osłabieniach – bo jeśli chodzi o kluczowych piłkarzy, sprzedany został jedynie Radosław Majecki. Legia Warszawa w tym okienku […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Piłkarz totalny. O pierwszym sezonie Ronaldo w Interze

Inter chce wygrywać Scudetto i Ligę Mistrzów, ale w starym odpowiedniku Ligi Europy, Pucharze UEFA, też ma zacne tradycje. W latach dziewięćdziesiątych wygrywał go trzykrotnie, ostatni raz z Ronaldo w składzie. Ronaldo, który był wówczas zdecydowanie najlepszym piłkarzem na świecie, Ronaldo, który przenosząc się do Nerazzurri drugi raz bił transferowy rekord świata, Ronaldo, nie tylko […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Polski mecz nie był tylko sloganem. Szymański i Augustyniak wchodzą z buta w sezon w Rosji

Takie rozpoczęcia sezonu to my lubimy. Pierwsza kolejka ligi rosyjskiej jeszcze się nie skończyła, a Sebastian Szymański już zdołał wyrównać swój wynik w klasyfikacji kanadyjskiej z poprzedniego sezonu. Jak do tego doszło? Otóż mecz Dynama Moskwa z Uralem Jekaterynburg okazał się „polski” nie tylko ze względu na samą obecność na murawie naszych graczy. Szymański, a […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Czwarty polski klub z koronawirusem. Tym razem Pogoń Szczecin

Start rozgrywek Ekstraklasy coraz bliżej, a tymczasem występują coraz większe komplikacje. Właśnie okazało się, że mamy czwarty przypadek koronawirusa w polskim klubie. Gdzie tym razem? W zachodnio-pomorskim, czyli w szczecińskiej Pogoni. Zakażony jest jeden, ale to wystarczyło, żeby drużyna została skierowana na kwarantannę. O sprawie poinformował sam klub, który opublikował na swojej stronie komunikat. Dowiadujemy […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Król strzelców II ligi zagra szczebel wyżej? Dwa kluby zainteresowane Michałem Bednarskim

Na polskim rynku transferowym nic się nie zmienia – większość klubów szuka napastnika, więc ci, którzy strzelają sporo, mają rozgrzany telefon. Tak też jest w przypadku Michała Bednarskiego, który w poprzednim sezonie został królem strzelców drugiej ligi w barwach Górnika Polkowice. Wiele wskazuje na to, że zawodnik ostatecznie trafi na zaplecze Ekstraklasy. W najwyższej lidze […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

„Legia chciała ukryć zarażenie i twierdziła, że wszyscy są zdrowi”

– Mieliśmy przypadek pozytywnego testu na obecność koronawirusa, ktoś chciał to ukryć i grać, bo twierdzi, że wszyscy są zdrowi. Są procedury, które jasno mówią, jak trzeba funkcjonować, kiedy ktoś jest chory. Nasz Zespół Medyczny wysłał do klubów dokładne wytyczne. Każdy odpowiedzialny i mądry klub zrobił piłkarzom, trenerom i pracownikom badania przed pierwszym treningiem. W […]
11.08.2020