post Avatar

Opublikowane 21.07.2020 17:11 przez

redakcja

Pół roku w Pogoni Siedlce. Rok w Podbeskidziu. Powołanie do reprezentacji Michniewicza tuż przed samym Euro, debiut na turnieju, potem tylko jeden opuszczony mecz w Ekstraklasie po transferze do Śląska. Kariera Przemysława Płachety pędzi bardzo szybko, być może jeszcze szybciej niż on na boisku – cztery z dziesięciu czołowych sprintów w sezonie 19/20 są jego autorstwa. Pytanie, gdzie ta prędkość go zaprowadzi: do kariery skrzydłowych, jakich mieliśmy już wielu, czyli masa biegania, mniej grania, czy jednak talent i praca pozwolą mu na dużo więcej?

Oczywiście nie jest tak, że kariera Płachety to same wzloty, bo skoro w pewnym momencie zamienił RB Lipsk na niemieckiego trzecioligowca, a potem trzecioligowca na Pogoń Siedlce, coś musiało pójść nie tak. Ale swoje doświadczenie zebrał.

Graliśmy Centralną Ligę Juniorów z Polonią Warszawa i doszliśmy do półfinału Pucharu Polski. Lipsk zaczął mnie obserwować. Dochodziły mnie słuchy, że jest szansa na transfer i doszło do kontaktu. Po lidze zaprosili mnie do siebie. Na początku nie miałem obaw, bardzo chciałem wyjechać. Natomiast gdy już okazało się, że zostaję, to… chciałem wracać. Brakowało mi bliskich osób, miałem ciężki okres. Nie znałem języka, byłem młody, inaczej patrzyłem na świat. Cieszę się więc, że z tą tęsknotą wygrałem, bo było warto – opowiada Płacheta.

I dodaje: – Jak zobaczyłem murawę, na jakiej mogę grać i trenować to naprawdę… Od razu zacząłem się cieszyć. Wszystko, czego młody piłkarz potrzebuje do rozwoju, tam było. Ciągle coś budowali. Po roku wybudowali w sali urządzenie o średnicy pięciu metrów, które pokazywało na ściance różne ćwiczenia, bramki, cele. Będąc w internacie, cały czas chcieliśmy tam siedzieć z kolegami, świetnie się na tym trenowało. Miałem też treningi z pierwszą drużyną: i gdy była w drugiej Bundeslidze, i gdy awansowała do pierwszej. Nie odczuwałem dużej różnicy. Jasne, odstawałem fizycznością i doświadczeniem, ale samymi umiejętnościami już nie. Natomiast wiadomo: starałem się wzorować na tych piłkarzach, bo mieli dużo jakości.

Niestety na treningach w Lipsku się skończyło. David Kopacz z Górnika Zabrze może się pochwalić takim sensacyjnym osiągnięciem, jakim jest ławka w Bundeslidze, u Płachety zabrakło i tego. Dlaczego?

Być może zawiodło podejście do niektórych spraw. Wówczas cóż, stwierdziłem, że skoro się nie udało wejść do pierwszej drużyny, to muszę iść dalej. Spróbować przeskoczyć z piłki juniorskiej do seniorskiej. Cieszę się, że mogłem trenować w Lipsku. Teraz korzystam z tego doświadczenia. Człowiek się rozwija. Moim zdaniem najważniejszą rzeczą jest chłonięcie wiedzy i korzystanie z niej.

Przejście do SG Sonnenhof Großaspach nie okazało się strzałem w dziesiątkę – 32 minuty przez rundę – i Płacheta postanowił wrócić do Polski. Los znowu skierował go na Mazowsze, ale tym razem już nie do Warszawy, tylko do Siedlec, gdzie spotkał Dariusza Banasika.

Mieliśmy kontakt z menadżerem, który szukał mu zespołu w wyższej klasie rozgrywkowej – wspomina Banasik. – To był typ zawodnika, jakiego potrzebowaliśmy: dynamiczny, na skrzydło. Trafiła się okazja, zrobiłem wywiad środowiskowy, on jest Łowicza, ja z Łęczycy, więc niedaleko. Popytałem o jego karierę. Potem szybko się dogadaliśmy, chyba nawet bez testów, od razu podpisaliśmy kontrakt. Natomiast trafił do nas w trudnym momencie. Zespół walczył o utrzymanie, ale Przemek miał parę fajnych momentów. Szczególnie z Ruchem Chorzów na wyjeździe, kiedy wygraliśmy 6:0. Pamiętny mecz. Strzelił dwie bramki i niesamowicie wyglądał – drybling, uderzenie, gra jeden na jeden. To pokazało, że rokuje i będzie grał na wysokim poziomie. Jedyny minus był taki, że często łapał mięśniowe kontuzje. Niby niegroźne, ale coś naciągnął i czasem nie mógł grać. A może nie zaczynałem od niego składu, ale miał plac, gdy był zdrowy.

Płacheta: – Gdy byłem w trzeciej lidze niemieckiej, po pół roku podjąłem decyzję, że chcę wracać do Polski. Zmieniłem też menadżera. Pogoń się zgłosiła i ja wiedziałem, że potrzebuję grania – nieważne czy w pierwszej lidze, czy w Ekstraklasie. Granie dla młodego piłkarza jest moim zdaniem najważniejsze.

Pogoń ostatecznie nie utrzymała się w lidze, spadła po barażach z Garbarnią. Cóż, może z Płachetą byłoby inaczej, natomiast wyszło to, o czym wspominał trener Banasik – pomocnik nie wystąpił w ani jednym, ani drugim spotkaniu przez uraz. W pierwszej lidze, w przeciwieństwie do siedlczan, jednak został.

Choć nie było to oczywiste.

Krzysztof Brede, trener Podbeskidzia, które przejęło pomocnika, wspomina: – Nie od razu byłem zwolennikiem tego transferu. Nie znałem Przemka, zbierałem informacje i one były różne. Przez pierwszy tydzień sondowania miałem wątpliwości. Pojawiały się opinie, że to jest dziwny człowiek, nieakceptowany przez grupę w Siedlcach, grający pod siebie, indywidualista, który nie interesuje się grupą. Przekonani byli Sławek Cienciała i Andrzej Rybarski. Oni mówili, że to jest chłopak, z którego możemy mieć pociechę, bo może być dobrym młodzieżowcem. I co się okazało: opinie o Płachecie były krzywdzące. Kompletnie się nie pokrywały z rzeczywistością. On po prostu w Siedlcach bardzo dużo pracował indywidualnie, zostawał po treningach, przed zajęciami też był wcześniej. Robił ćwiczenia rozciągające, wzmacniające, doskonalił technikę, drybling, zwody. Ja tak wywnioskowałem, że chciał więcej trenować niż normalnie, a że nie wszyscy tego chcieli, szczególnie pewna grupa piłkarzy, to taka opinia poszła w świat.

Banasik: – Nie wiem skąd takie opinie. Ja miałem z nim bardzo dobry kontakt. Pozytywny charakter do pracy. Może to wzięło się z tego, że graliśmy o utrzymanie. Było nerwowo, istniała presja ze strony klubu, by za wszelką cenę się utrzymać. Nie jest łatwo wejść do takiej drużyny.

W każdym razie: Płacheta świetnie odnalazł się w Podbeskidziu. 23 mecze, sześć bramek, dwie asysty. Nie grał za piękny status młodzieżowca, tylko za umiejętności.

Brede: – Mieliśmy mocnych młodzieżowców. Był Mystkowski, Kostorz, Gach. Zawodnicy, którzy albo grali w pierwszym zespole, albo się wokół niego kręcili. Zresztą dużo mówi o tym fakt, że był tutaj Juliusz Letniowski przez dwa dni, zobaczył, jaka jest konkurencja i wyjechał, bo się bał o granie – pojechał do Bytovii, tam mu gwarantowali większe prawdopodobieństwo występów. Przemek szybko łapał kolejne wskazówki, pokazywaliśmy mu materiały video, jak ma się zachować w obronie, jak ma się ustawiać. W pewnym momencie sam przyszedł do mnie i spytał, czy robi postęp, czy możemy się jeszcze umówić na rozmowę, bo ma pytania. Umówiliśmy się, przyszedł do biura i zaczęliśmy rozmawiać: jeszcze raz pokazywałem mu organizację gry, pozycję w ataku, w obronie. On to sobie brał mocno do głowy. Przez te swoją codzienną pracę, zaczął dobrze działać z grupą i stał się naszym podstawowym zawodnikiem. Nie na bazie, że ktoś mu coś dał, bo był młodzieżowcem, tylko po prostu wywalczył miejsce.

Było wiadomo, że kolejny transfer jest kwestią czasu.

Znów Brede: – Gdy sezon trwał, to widziałem, że jest coraz więcej pozytywnych opinii o nim. Graliśmy sparingi z Cracovią i Michał Probierz mówił, że słyszał dużo dobrego o Przemku. Grzesiek Kurdziel, który jest moim przyjacielem, zwracał uwagę na Płachetę i chyba przekazał Michałowi, że warto go ściągnąć. Mimo wszystko ja nie zakładałem, że Przemek po pierwszym roku odejdzie. Miał kontrakt na dwa lata. Natomiast była kwota odstępnego, z której nie byliśmy zadowoleni – nowi rządzący ją zastali, podpisywał to poprzedni prezes i według nas ta kwota była mała. Choć oczywiście coś zarobiliśmy. Ja namawiałem Przemka, żeby został może jeszcze rok i powalczył o awans, ale Przemek chciał iść do Ekstraklasy. Kibicujemy mu, mamy z nim kontakt.

Płacheta: – Cieszę się, że to wszystko tak szybko poszło. Ja chciałem walczyć o jak największą liczbę minut na boisku, chciałem korzystać z tego, czego się nauczyłem w Niemczech. Poszedłem do Śląska przez rozmowy z trenerem, dyrektorem sportowym, rodziną, dziewczyną, menadżerem. Stwierdziliśmy, że tutaj będę miał dobre warunki do rozwoju i to zadziałało. Było trochę innych ofert poza Legią, ale analizowałem wszystkie te kluby i najlepszym krokiem do pójścia naprzód był Śląsk.

Dziś Płacheta to szybki, przebojowy, ale jeszcze nie dość konkretny skrzydłowy. Trzy bramki, trzy asysty, jedno kluczowe podanie – można liczyć na więcej. Dla porównania Jóźwiak ma dwa razy więcej bramek i będąc w wieku Płachety, zdążył już zadebiutować w pierwszej reprezentacji.

Co ważne, sam piłkarz zdaje sobie sprawę, że pewne kwestie musi ogarnąć. Jak mówi: – Muszę poprawić wykończenie. Mógłbym mieć inne liczby, niż mam. Muszę też szlifować poruszanie na boisku. Nie chcę być jeźdźcem bez głowy.

Co do tej listy dorzuca były trener zawodnika, Brede?

U Przemka gorszą stroną jest gra w obronie, szczególnie jeden na jeden z bocznym obrońcą czy pomocnikiem, gdy ten ma w danym sektorze piłkę. Kiedy będzie lepiej bronił i odbierał, będzie mógł przechodzić do szybkiego ataku – gdy tak się nie stanie, będzie musiał pokonywać dalekie odległości do tyłu za linię piłki. To będzie problem, bo straci siły. Na pewno musi cały czas pracować nad dryblingiem w pełnej prędkości, bo w wielu pojedynkach gubi piłki. Też jego dośrodkowania nie są regularne – lewa noga nie jest tak precyzyjna, że na 10 piłek dorzuci 10 idealnych. Wrzutki są przeplatane, raz dobrze, raz gorzej. Ma nad czym pracować, bo jeszcze dodałbym przeciętną grę głową, czyli wykończenie akcji po dośrodkowaniu, albo pojedynki w obronie czy ataku.

A skoro to „Patrzymy w przyszłość”, to co dalej – na pewno coraz regularniejsza gra w reprezentacji Michniewicza. Selekcjoner bardzo go chwalił w Przeglądzie Sportowym: – Przemek ma parametry podobne trochę do Łukasza Piszczka: jest szybki i wytrzymały. To rzadkie połączenie, wielu skrzydłowych musi się długo regenerować po przeprowadzeniu akcji, a jemu przychodzi to błyskawicznie. W Podbeskidziu miał lepsze statystyki, strzelał więcej goli, zaliczył sporo kluczowych podań, ale widać, że z każdym występem nabiera pewności, również w ekstraklasie. W Śląsku ma dobrego trenera, który pracował z młodzieżą, to ważne, by szkoleniowiec uczył i rozwijał młodych piłkarzy. Przemek trafił idealnie.

Pytanie co z transferem. Odejść ze Śląska po sezonie, czy jeszcze zbierać doświadczenie?

Banasik: – Moim zdaniem powinien rozwijać się progresywnie. Mógłby pograć w Ekstraklasie dwa-trzy sezony, złapać więcej pewności siebie, ustabilizować się i może wtedy pójść dalej. Przemek jest spokojnym zawodnikiem, ułożonym facetem i tej stabilizacji potrzebuje.

A co na to sam zainteresowany?

Jeśli miałbym zmieniać klub, to chyba już nie na inny w Polsce. Moim kolejnym krokiem może być już zagranica.

Tekst: PAWEŁ PACZUL

Nagranie: ADAM ZOSZAK

Montaż: MATEUSZ STELMASZCZYK

Fot. Newspix i własne

Opublikowane 21.07.2020 17:11 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bartek Kiezun
Bartek Kiezun

Zawsze chciałem, żeby Gareth Bale grał dla Polski. Jest blisko. Typ szybkosciowca, mogą być kontuzje.

Huded
Huded

Moglibyście się w tych artykułach wysilić i podać wyraźnie wiek zawodnika, bo z tekstu można wywnioskować, że to młody perspektywiczny 26-latek, lub 19-latek.
Może gdzieś to przegapiłem, ale byłoby wygodniej. A tak, czytając wasze teksty zawsze muszę w zakładce konkurencję mieć otwartą i wiek sprawdzać.

muzzi91
muzzi91

Wszystko fajnie, spoko ale dlaczego akurat do Norwich City – spadkowicza z PL, ktory moze zbyt predko do elity nie wrocic. Zaraz jakis menagier odtrabi sukces, a sie okaze, ze mamy powtorke sytuacji z Krzysiem Piątkiem.

No nikt mi nie wmowi, ze transfery do Milanu, a potem do Herthy byly przemyslane. Milan OK, wielka marka, taka oferta mogla sie wiecej nie powtorzyc, ale Hertha? Menagier w doborze druzyny dla swojego pilkarza kierowal sie chyba tylko wysokoscia wlasnej odprawy…

I teraz dzieje sie cos podobnego. Jak mozna mlodego, perspektywicznego chlopaka ulokowac w druzynie zlozonej ze starych, topornych… Brytoli

A weszlaki szczesliwe, bo kumpel krejzi Krzysia, niejaki Kołakowski dobrze policzyl funciaki

Kms
Kms

A interesujesz się PL? Oglądasz może Championship? Czy z doskoku od święta? Tam są gracze warci więcej niż całe zespoły e-klasy, i to wcale nie jest rąbanka, jak to się u nas przyjęło. Wcale nie musi awansować z Norwich. Przy odrobinie szczęścia i zdrowia może zapracować na transfer i gre na wyższym szczeblu. No chyba, że faktycznie mógł iść drogą kapustki i odpoczywać od piłki:)

zorientowany
zorientowany

” Los znowu skierował go na Mazowsze, ale tym razem już nie do Warszawy, tylko do Siedlec”

Niestety, Siedlce nie leżą na Mazowszu. W województwie mazowieckim owszem, ale nie na Mazowszu.

Imie jego 12345678
Imie jego 12345678

Jakiś czas temu do takiego transferu podchodziłbym z nadzieją. Pojedzie, wybije się i pójdzie dalej. Będzie pociecha dla reprezentacji.
Dzisiaj? Pewniaczek do zmarnowania kariery. Ugrzęźnie chłopak w jakimś U23, po zakończeniu kontraktu powrót do Polski jako wrak piłkarza. W międzyczasie wypożyczenie do Belgii czy innej Danii.

No ale zarobi chłopak przynajmniej. Jeśli finanse są głównym motywem tego kierunku to zwracam honor.

Kurtyna
Kurtyna

Nie wiem, czy na miejscu zawodnika chwaliłbym się znajomością z Michniewiczem.

stefan
stefan

Płacheta super chłopak, nie na polskie realia. Dobrze, że do Norwich poszedł,
w polsce by się zatracił, rozpuścił wśród (miłych, ale) przeciętniaków.

uległa
uległa

Surowy technicznie, dobrze ze go sprzedali.

Weszło
15.01.2021

KRZYSZTOF RATAJSKI, JAKUB ŁOKIETEK I KRZYSZTOF STANOWSKI – HEJT PARK #118

Do pubu w najbliższym czasie nie pójdziemy, ale na pewno pamiętacie, co w takich lokalach często stoi – tarcza do rzutek. Natomiast Krzysztof Ratajski, główny bohater dzisiejszego Hejt Parku, nie zajmuje się lotkami, tylko nazywamy to profesjonalnie – dartem. Ostatnio było o nim głośniej, bo dotarł do ćwierćfinału mistrzostw świata. Pytajcie o jego historię. Jedziemy. […]
15.01.2021
Anglia
15.01.2021

Umarł król, niech żyje król. Wayne Rooney nie jest już piłkarzem, ale jest trenerem

Od czasu zwolnienia Phillipa Cocu w listopadzie 2020 roku, Derby County nie miało stałego trenera. Holender nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań – klub niebezpiecznie krążył nad strefą spadkową, a były piłkarz Barcelony wykręcił słabą średnią 1.25 punktu na mecz. Żegnano go bez większego żalu, ale jednocześnie nie sądzono, że bezkrólewie potrwa aż dwa miesiące. […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Zorro spod Fontanny di Trevi

Kiedy Paulo Fonseca wrzucał monetę do Fontanny di Trevi z życzeniem, żeby jeszcze wrócić do Rzymu, nie wiedział, że za kilka lat obejmie drużynę Romy jako jeden z najbardziej obiecujących trenerów młodego pokolenia. Karierę szkoleniową zaczynał na fali wielkości Jose Mourinho, ale długo kontestował jego filozofie. Z braku pieniędzy na szkolnych balach kostiumowych przebierał się […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Afera w Niemczech: piłkarze chodzą do fryzjera

Niemiecki związek zawodowy fryzjerów napisał list do DFB, w którym potępia to, że piłkarze Bundesligi mają przystrzyżone włosy. Tak, dobrze przeczytaliście. Fryzjerzy. Potępiają piłkarzy. Za przystrzyżone włosy. I piszą z tego powodu oficjalny list do DFB. Choć na pierwszy rzut oka w Bundeslidze rozgrywa się właśnie kuriozalna afera, to po zajrzeniu w nią głębiej trudno […]
15.01.2021
Blogi i felietony
15.01.2021

Superpuchar Hiszpanii poziomem przypomina polską pierwszą ligę

Nie mam zamiaru iść z kijem na czołgi, kasa w futbolu jest potrzebna, kto twierdzi inaczej albo zazdrości, bo sam nigdy nie ma pieniędzy, albo jest głupi. Gdyby nie pieniądze, futbol nie rozwijałby się tak szybko, poziom nie rósłby w równie imponującym tempie, gdyż jednak łatwiej wyszkolić dobrego zawodnika w zajebistej bazie niż na kartoflisku […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Czy to już dobry moment, aby Drągowski wykonał kolejny krok do przodu?

Dwa lata temu kariera Bartłomieja Drągowskiego znalazła się na poważnym zakręcie. Choć kilkukrotnie w następstwie różnych przyczyn wskoczył do składu Fiorentiny, to nie zdołał wykorzystać swoich szans. Efekt? Wypożyczenie ostatniej szansy do broniącego się przed spadkiem Empoli. Polski bramkarz ostatecznie nie uratował ich przed degradacją, ale dzięki kapitalnymi występom, w następnym sezonie stał się podstawowym […]
15.01.2021
Włochy
15.01.2021

Zaczynał w Romie, pokochał Lazio. Pięć mgnień Angelo Peruzziego

Trzeba przyznać, że Angelo Peruzzi już na pierwszy rzut oka wyglądał jak bramkarz. Konkretnie – bramkarz, który w weekendy stoi przy wejściu do nocnego lokalu we Władysławowie i pilnuje, by nikt nie wnosił do środka wódki, kupionej po taniości w okolicznym sklepie monopolowym. Krępy, nabity mięśniami, potrafiący odstraszyć napastnika z pola bramkowego samym spojrzeniem. No […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Skoki narciarskie bez podatku przez cały weekend eWinner!

Gotowi na weekend ze skokami narciarskimi z Pucharem Świata w Zakopanem w roli głównej? Jeśli tak myślicie, to na pewno znacie już promocję eWinner, który oferuje nam grę bez podatku przez cały weekend! A jeśli nie znacie to najwyższy czas nadrobić zaległości. Bo przed nami kilka dni narciarskiego szaleństwa w zimowej stolicy Polski. Na czym […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

STANOWISKO #41 – TRANSFERY LECHA, ROZBIÓR LEGII I PARADOKS KOLEWA

Gotowi na najnowsze Stanowisko? Jeśli tak, to dobrze, bo jest o czym rozmawiać (i czego słuchać). Transfery Lecha, rozbiór Legii i paradoks naszego przyjaciela, doskonałego tancerza, znawcy win – Aleksandara Kolewa. Zapraszamy. 
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Na papierze ten transfer wygląda źle. Tim Hall w Wiśle Kraków

Wisła Kraków dokonała pierwszego zimowego transferu, ale umówmy się: nie da się nim zachwycić. Wielu z miejsca go krytykuje, inni w najlepszym razie mówią, żeby dać piłkarzowi czas i jeszcze nie przesądzać. Trudno jednak ukryć, że Tim Hall raczej nie wzbudza pozytywnych odczuć, gdy spojrzy się na jego dotychczasowe losy.  23-letni obrońca, z którym „Biała […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Deleu: – W polskiej piłce brakuje luzu i radości. Denerwuje mnie ten pesymizm

– Chciałbym wszczepić dzieciom miłość do piłki, uśmiech na twarzy. Wiem po sobie, że jeśli robisz coś, co kochasz, przychodzi ci to zdecydowanie łatwiej. Oczywiście trzeba też koncentracji, ale ona nie wyklucza okazywania radości w czasie uprawiania sportu. Dzisiaj bardzo często trenerzy mówią „Zrób to, zrób tamto, nie możesz tego, skoncentruj się”. Moim zdaniem trzeba […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Freebet na Puchar Świata w Zakopanem od TOTALbet!

Legalny polski bukmacher TOTALbet przygotował coś dla wszystkich fanów skoków narciarskich w Polsce! Już w ten weekend zawody Pucharu Świata zawitają do Zakopanego. To jedna z ulubionych skoczni Kamila Stocha, który zwyciężał na niej już pięciokrotnie. Najchętniej dorzuciłby zapewne kolejne triumfy do tego dorobku, bo wciąż ma szansę na triumf w klasyfikacji generalnej. A my […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Derby dla Lazio? A może Mchitarjan uratuje Romę? Piątek pod znakiem włoskiego hitu

Derby della Capitale. Mecz dwóch największych zespołów Wiecznego Miasta – Lazio i Romy, od lat elektryzuje kibiców w stolicy Włoch. Ostatnimi czasy obydwa zespoły często remisowały, nie rozstrzygając kwestii dominacji w stołecznym mieście. Jak będzie tym razem? Podpowiadamy, na co warto dziś postawić, sprawdzając oferty naszych partnerów.  Lazio Rzym – AS Roma Ostatnie mecze bezpośrednie: […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Legia bez Karbownika już zimą. Co to oznacza dla niej, a co dla niego?

Zgodnie z ustaleniami Michał Karbownik miał zostać w Polsce do końca sezonu. Nawet Mariusz Piekarski niedawno zapewniał na Twitterze, że „Karbo” nigdzie się zimą nie rusza. Ale potem zaczęły się plotki o tym, że Brighton skróci wypożyczenie i wyśle Polaka do lepszej ligi. Tak też jednak nie będzie. Bo – jak poinformował „Przegląd Sportowy” – […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

Jak Legia poradziłaby sobie w Premier League? | FOOTBAL MANAGER FICTION #4

Football Managerowych testów ciąg dalszy. Sprawdziliśmy już, jak Leo Messi poradziłby sobie w Koronie Kielce. I jak wypadałaby w Ekstraklasie drużyna złożona wyłącznie ze starych Słowaków lub z polskich młodzieżowców. Teraz czas na ekspansję zagraniczną i zweryfikowanie eksperymentu o nazwie roboczej „Legia Warszawa w Anglii”. Przerzuciliśmy legionistów do Premier League, puściliśmy dziesięcioletnią symulację i sprawdziliśmy, […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

PRASA. Zwoliński zastąpi Kante w Legii?

W piątkowej prasie m.in. kilka doniesień transferowych, na czele z zainteresowaniem Łukaszem Zwolińskim ze strony Legii, rozmowa z Wojciechem Stawowym, sylwetka Albina Granlunda ze Stali Mielec i echa odrzuconego wniosku władz Chorzowa o dofinansowanie budowy nowego stadionu. PRZEGLĄD SPORTOWY Bartosz Salamon już strzela dla Lecha Poznań, co dało zwycięstwo nad tureckim drugoligowcem Bandirmasporem. Przede wszystkim […]
15.01.2021
Weszło
15.01.2021

„W innych ligach skrzydłowy jedzie na obrońcę. U nas szuka się dośrodkowania”

– W Lubinie pokazano mi cały ośrodek, który robił wrażenie, był zrobiony jeszcze na świeżo. We Wronkach mieliśmy dwa boiska, dojeżdżaliśmy do Popowa na treningi, a na sztuczną murawę dojeżdżaliśmy po godzinie do Tarnowa, więc czasem trzeba było nocą wracać. A w Lubinie bursa stoi obok boiska, dlatego to wywarło na mnie wrażenie. W Lechu […]
15.01.2021
Hiszpania
14.01.2021

El Clasico w finale Superpucharu Hiszpanii? Otóż nie, z Barceloną zagra Athletic

Wczoraj z rywalizacji o Superpuchar Hiszpanii odpadł Real Sociedad. Dzisiaj z mini-turniejem pożegnał się natomiast Real Madryt. „Królewscy” nie zmierzą się zatem w finale z FC Barceloną, choć de facto byli jedynym zespołem w stawce, który coś w 2020 roku wygrał. Dzisiaj lepszy od madryckiej ekipy okazał się jednak Athletic Bilbao. Baskowie z trudem dowieźli […]
14.01.2021