post Avatar

Opublikowane 14.07.2020 12:27 przez

Szymon Janczyk

Lubię spokój, który tu odnalazłem. Nie ma takiego stresu, do jakiego przywykłem w Polsce, gdzie w codziennym życiu jesteśmy bardziej sztywni. Sprowadziłem na Sycylię rodzinę, ich obecność to dla mnie dodatkowa motywacja – mówił Filip Piszczek w rozmowie z „La Gazzettą dello Sport”, w której zdradził tajemnicę swojej dobrej formy. Formy, dzięki której stał się wyróżniającym się piłkarzem Serie B po restarcie rozgrywek i która dała mu w ogóle możliwość rozmowy z jedną z najpopularniejszych gazet sportowych na świecie. A dla kogoś, kto chwilę wcześniej siedział na ławce Cracovii, musi to być duże wyróżnienie.

Nie będziemy was czarować. Gdy pojawiła się informacja, że Filip Piszczek dołączy do przedostatniej drużyny Serie B, podrapaliśmy się tylko po głowie. Pomyśleliśmy, że to typowy transfer z kategorii „Z Archiwum X”. Zresztą łatwo dziś odkopać komentarze pełne żartów o tym, że komuś się chyba Piszczkowie pomylili. Ale przecież były podstawy do takiej szyderki. Patrzymy na karierę 25-latka z Nowego Targu i szału nie ma. To napastnik, który przez wiele lat balansował między ławką rezerwowych a wyjściowym składem Sandecji Nowy Sącz. To gość, który miał zastąpić Krzysztofa Piątka w Krakowie, jednak skończyło się na brylowaniu przez półtora miesiąca, gdy zaliczył 5 goli i 2 asysty, czyli praktycznie wszystkie liczby, które uzbierał jako piłkarz „Pasów”.

Nasze oceny też mówią same za siebie:

  • 19/20 – średnia 3.91, tylko raz zasłużył na coś więcej niż „5”
  • 18/19 – średnia 4.20, trochę lepiej, bo pojawia się nawet „7”, ale tylko jedna
  • 17/18 – średnia 4.50, maksymalna ocena „6”

Jasne, początek miał całkiem niezły, sami pisaliśmy wtedy, że był jednym z niewielu jasnych punktów Sandecji. Miał perspektywy i głównie dlatego Michał Probierz zwrócił na niego uwagę. Jego przenosiny do Cracovii były całkiem rozsądnym ruchem, tyle że tam został po prostu zweryfikowany. Ot, najnormalniejszy w świecie scenariusz, gdy zawodnik nie spełnił w całości pokładanych w nim nadziei. Nic nadzwyczajnego. Ale skoro tak, to czym zwrócił uwagę skautów Trapani?

Mądra przebudowa

Z pozoru ten transfer wyglądał jak typowy ruch „z polecenia”. Nie jest to jednak do końca prawdą. Klub z Sycylii jako beniaminek Serie B radził sobie fatalnie. Po części winą tego były słabe transfery w letnim okienku transferowym. Ale wyspiarze się nie poddali i stwierdzili, że zimą ruszą głową i zmontują pakę, z którą można powalczyć o utrzymanie. I te zimowe transfery naprawdę wyglądają już na całkiem przemyślane ruchy.

  • Odpuszczono wiekowych zawodników. Zarówno tych, którzy byli w kadrze, jak i tych, którzy często trafiają do takich zespołów za samo CV.
  • Ściągnięto głównie młodych piłkarzy. Piszczek to jeden z trójki zawodników (obok Tomasza Kupisza), którzy skończyli 23 lata i trafili zimą na Sycylię.
  • Postawiono głównie na wypożyczenia z opcją wykupu, jak u Piszczka, żeby nie doprowadzić do katastrofy budżetowej.

To nie wszystko. W grudniu Granatę objął nowy trener – Fabrizio Castori. To szkoleniowiec, który preferuje grę systemem 3-5-2, więc w klubie zadbano o to, by dostarczyć mu odpowiednich wykonawców do tego ustawienia. Trapani nie szukało snajpera numer jeden, tę rolę już wcześniej przypisano Stefano Pettinariemu, najlepszemu strzelcowi zespołu. Ale poza nim w kadrze zostali tylko 37-letni Felice Evacuo i filigranowy Nicola Dalmonte, zawodnika o zupełnie innym profilu. Potrzebowano więc innej wieży, walczaka, napastnika, którego niektórzy pewnie zbesztają za niewielką liczbę bramek, ale który przydaje się w ligowej młócce. I takiego kogoś dostrzeżono w Piszczku.

Złe miłego początki

Oczywiście nie było tak, że piłkarz z Nowego Targu wszedł do Serie B z butami i wszystkich powalił. Nie, początki były – powiedzmy to szczerze – mizerne. Do czasu lockdownu zaliczył łącznie 90 minut w dwóch meczach na siedem możliwych. Trener Castori dawał jednak znaki, że Polak nie będzie bidone, jak Włosi określają typowe niewypały transferowe. „LGdS” zwróciła uwagę na to, że w Trapani mamy do czynienia z małą wieżą Babel. 11 zagranicznych piłkarzy z dziewięciu krajów, w tym choćby Piszczek, który po włosku powiedziałby najwyżej „pizza” czy „spaghetti”. – Mamy w szatni chłopców, którzy nie mówią po włosku i dorastali w innej kulturze taktycznej niż nasi piłkarze. Dostosowanie się zajmie im trochę więcej czasu, ale powoli dojdą do celu – tłumaczył opiekun Sycylijczyków.

Castori nie krył też, w jakim celu ściągnął Piszczka. Jego debiut skwitował krótko: – Zagrał dobrze. Walczył. I biegał.

Jasne – tania wymówka w przypadkach, w których napastnik jest nieskuteczny. Ale może jednak szkoleniowiec wiedział, co robi? Nie bez powodu parę miesięcy później portal „Trapani Granata” chwalił go za udane ruchy transferowe, pisząc, że potrafił znaleźć ludzi, którzy idealnie pasują do jego koncepcji. Przy okazji warto dodać – o czym także wspomina „TG” – że to Castori to trener, który sztywno trzyma się swoich wyborów. Nawet w warunkach ekstremalnego finiszu, jego „jedenastka” jest praktycznie niezmienna. Dlatego gdy pozytywnie wypowiedział się na temat Piszczka…

Szczerze mówiąc, prezentuje się nawet lepiej, niż się spodziewałem. Ściągnęliśmy go, więc będziemy z niego korzystać.

… można było mieć pewność, że Polak swoje szanse dostanie. I tak też się stało. Kiedy już lepiej poznał kraj, zespół i język, stał się nieodzownym elementem rotacji w ekipie Trapani.

Zapracował na szansę

Ale nie będziemy uczciwi, jeśli nie oddamy w tym miejscu wkładu Filipa w to, że wstał z ławki i na dobre się rozbujał. Już gdy przechodził do Cracovii, zwracaliśmy uwagę na to, że głowę ma na swoim miejscu, a nie gdzieś w chmurach.

Poza walorami piłkarskimi posiada też cechy, które wyjątkowo ceni Michał Probierz, czyli waleczność, nieustępliwość i pracowitość, więc szybko powinien złapać wspólny język ze swoim nowym szkoleniowcem. Skąd u nas aż taka pewność? Ot, Filip to po prostu zawodnik, który wszystko musiał sobie wywalczyć. Brzmi to dość banalnie, ale tak właśnie było. Mówiąc delikatnie, w domu rodzinnym Piszczka raczej się nie przelewało. Początki w Sandecji też wiązały się konkretnymi wyrzeczeniami i mieszkaniem kątem na kilku metrach kwadratowych, ale mimo to cały czas uparcie stawiał kolejne kroki.

O swoje powalczył też na Sycylii. Jego agent Daniel Weber w rozmowie z portalem „Serie B News” mówił, że napastnik został we Włoszech. Ciężko trenował, żeby być gotowym do restartu ligi i wykorzystać swoją szansę. Pomocą służył mu Tomasz Kupisz, który Italię poznał na wylot i pełnił dla Piszczka rolę przewodnika oraz tłumacza. – Pogodę mamy wymarzoną. Niestety nie mogę w tym czasie być z żoną, ale Filip dotrzymuje mi towarzystwa – mówił w rozmowie z Daniele Basso polski skrzydłowy.

„Pan piłkarz znaleziony”

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Co prawda mecz z Frosinone Piszczek spędził jeszcze na ławce rezerwowych, jednak z Pordenone zagrał od pierwszej minuty. I to jak! Najpierw idealnie dograł piłkę z boku boiska do Mamadou Coulibaly’ego, potem obsłużył jeszcze Pettinariego i opuszczał murawę z dwiema asystami na koncie. Potem udanie zastąpił najlepszego strzelca podczas gdy ten pauzował za kartki i wywalczył rzut karny w spotkaniu z Cosenzą. Aż wreszcie – w miniony weekend – po raz pierwszym sam trafił do siatki. „Trapani Granata” chwaliła go, pisząc, że Polak ma żelazne płuca i biega najwięcej w drużynie. Okazało się, że Piszczek nie tylko biega dużo, ale i szybko, bo bramkę zdobył dzięki wygraniu pojedynku biegowego z obrońcą Chievo Verona. Włosi lubią oceniać piłkarzy po każdym spotkaniu, więc na „TG” znajdziemy kilka cennych wskazówek, które świadczą o dobrej formie byłego piłkarza Cracovii.

  • 7 – nota za mecz z Pordenone. „Assistman”, który wpasował się do zespołu.
  • 7 – nota za spotkanie z Cosenzą. Pan piłkarz znaleziony. Spełniał wiele ról, świetnie obsługiwał swoich kolegów. Dobra wróżba na resztę sezonu, może być groźną bronią Castoriego.
  • 5,5 – to już starcie z Livorno. Tak jak u innych – było blisko. Livorno przyjechało po punktu i zamknęło wszystkie drogi. Próbował, ale bezskutecznie.
  • 6.5 – nota za mecz z Chievo. Ma zmysł do szukania goli. Mógł uczynić ten dzień niezapomnianym, jednak nie wykorzystał drugiej okazji.

To o tyle ważne, że przy pierwszych ocenach „TG” wypominało, że brak zgrania i zrozumienia z drużyną jest mocno widoczny. Teraz nie ma o tym mowy. Strona o Trapani prowadzi rubryczkę ocen za cały sezon. Przed wczorajszym meczem z Benevento Piszczek przekraczał średnią 6.0. Dzięki temu znalazł się w dziesiątce najwyżej ocenianych piłkarzy zespołu z Sycylii.

Walczy o utrzymanie i kontrakt

No właśnie, Benevento. To, że Trapani odżyło po zimowym oknie transferowym i zmianie trenera, widać choćby po tym spotkaniu. Lider rozgrywek, beniaminek Serie A oraz przede wszystkim drużyna, która ma chrapkę na wszelkie możliwe rekordy, przyjeżdża na teren kopciuszka i… obrywa 0:2. Dla Granaty był to już 10 mecz z rzędu bez porażki.

Co prawda tym razem Piszczek gola nie strzelił, ale zrobił swoje. Znów pokazał to, na co na Sycylii liczą – walkę i szybkość. Być może trafiłby do siatki w podobnych okolicznościach co w meczu z Chievo, jednak gdy już wyprzedził Brighta Gyamfiego, ten faulował go na skraju „szesnastki” i wyłapał żółtą kartkę. Ghańczyk nie miał z Polakiem łatwego życia. Co prawda w powietrzu – mimo różnicy wzrostu – był lepszy, ale w zasadzie po 45 minutach powinien już wylecieć z boiska. Tuż przed zejściem do szatni Piszczek znów próbował mu odjechać, a że Gyamfi i ten pojedynek by przegrał, posłużył się ciosem karate, żeby strącić piłkę z nosa napastnika Trapani. Strącić dosłownie, bo przy okazji trafił Piszczka w twarz, ale sędzia ten fakt zignorował. W każdym razie po przerwie Filippo Inzaghi i tak musiał zdjąć go z boiska, bo „kier” wisiał w powietrzu.

Tabela Serie B na 4. kolejki przed końcem sezonu

Trapani ma przed sobą mecze z Pisą, Pescarą, Crotone (2. miejsce) oraz Juve Stabią. Sycylijczycy traciliby tylko punkt do strefy play-out, gdyby nie kara od federacji. Źródło: Sofa Score

Spory udział w wygranej nad „Czarownicami” miał za to Tomasz Kupisz. I znów – ktoś pewnie się przyczepi, gdy spojrzy na jego dorobek. 0 goli, 2 asysty. Tymczasem Polak jest ceniony dokładnie za to, za co chwalony jest Piszczek. Pracowitość, siła, waleczność. Przeczytajcie sami, notka właśnie po meczu z Benevento. – Nie da się zliczyć, ile kilometrów ma już na liczniku. Gdyby był samochodem, trzeba byłoby zabrać go do warsztatu na serwis. Poświęcał się w defensywie, oddany wahadłowy, taki, jakich ceni Castrone.

Podobne notki znajdziemy przy niemal każdej pomeczowej ocenie Kupisza. 0 goli, 2 asysty, średnia not powyżej 6.0, druga najlepsza wśród pomocników Trapani. Cóż, jak widać Włosi nasze „jeżdżenie na dupie”, cenią bardziej niż my sami. Nie bez powodu Tomasz Kupisz jest gościem, który za moment zaliczy 150. występ w Serie B. Jest też gościem, który najwidoczniej stanowi wzór dla Filipa Piszczka, który walczy nie tylko o utrzymanie, ale i o to, by ekipa z Sycylii wykupiła go z Krakowa. A skoro na dziś daje Granacie solidne argumenty to, kto wie, być może właśnie otwiera sobie bramy do całkiem przyjemnego życia i niezłej kariery na zapleczu włoskiej ekstraklasy?

Nie ma co ukrywać, że jeśli uda mu się zaczepić w Trapani i wyrobić sobie podobną markę, co starszy kumpel z szatni, Polak wyciśnie karierę jak cytryny, które będzie mógł zrywać podczas spacerów po słonecznej Italii. W takich okolicznościach za Ekstraklasą tęsknił zapewne nie będzie.

SZYMON JANCZYK

Fot. Trapani Calcio 

Opublikowane 14.07.2020 12:27 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
OzjaszGoldberg
OzjaszGoldberg

Livorno ostatnie. Miód na moje serce.

Jarek Mergner
Jarek Mergner

Masz coś do Livorno? Masz coś do mnie!
Milicja już jedzie do pana.

Juras
Juras

Mam ja a co lewaku

Juras
Juras

Jeba… Livorno tylko Pisa!!!h

Harren
Harren

Super, niech mu się wiedzie, fajny chłopak. Powodzenia Filip, Cracovia trzyma za Ciebie kciuki.

inny chłop
inny chłop

chłop jako napastnik strzelił 1 bramkę w Serie B i dostaje artykuł, że „odpalił” xD

Dariusz
Dariusz

Filip jest z TYLMANOWEJ, nie Nowego Targu.

Weszło
06.08.2020

Handzlik: Idąc do Legii popełniłem błąd. Potem nawet myślałem, żeby rzucić piłkę

Pięć lat – tyle musiał czekać Konrad Handzlik na to, żeby powiększyć swój dorobek występów w Ekstraklasie. Kiedy przechodził z Wisły Kraków do Legii Warszawa, wokół jego osoby było dużo szumu. Za dużo, bo sam przyznaje, że wcale mu to nie pomogło. Ostatecznie do ligi trafił nie dzięki temu, że przebił się przy Łazienkowskiej, a […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Juventus doczłapie się do ćwierćfinału?

Juventus – Olympique Lyon. To jeden z najbardziej zagadkowych meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów. „Stara Dama” w teorii powinna awansować do ćwierćfinału, ale w praktyce absolutnie nic nie jest przesądzone. FORMA LYONU JEST NIEWIADOMĄ W pierwszym meczu, który odbył się we Francji, Lyon wygrał 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Lucas Tousart. Ten wynik szokował, […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Wielki Kurs na Ligę Mistrzów w eWinner! Wygrana City za 10.00!

Tego jeszcze nie było! Kurs 10.00 na wygraną Manchesteru City z Realem Madryt – to oferta legalnego bukmachera eWinner. Oferta, która mocno kusi, żeby z niej skorzystać. Ale żeby to zrobić, trzeba się pośpieszyć. Zasady są proste – najszybsi będą mogli z niej skorzystać i nieźle się wzbogacić na wygranej „Obywateli”. Sprawdźcie szczegóły tej promocji! […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Czterech piłkarzy, na których radzimy zwrócić dziś szczególną uwagę

Przed nami kolejny czteropak w Lidze Europy i – uwaga, nie ironizujemy – cztery fajne pozycje do oglądania. Najbardziej efektowna zapowiedź wieczoru skupiłaby się na ligach. Mamy starcie przedstawiciela La Liga z zespołem Serie A, mamy reprezentanta Premier League, mamy drużynę z Bundesligi. Tak, potem mina rzednie, gdy pod hasłem”Anglicy” zamiast Chelsea kryje się Wolverhampton, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kolejny głośny powrót do Ekstraklasy. Kucharczyk w Pogoni Szczecin

Wrócił Sobota, wrócił Boruc, teraz wraca Michał Kucharczyk, który zasili Pogoń Szczecin. Trzeba przyznać, że nieźle kręci się to okno transferowe jak do tej pory, postaci, których jesteśmy arcyciekawi w nowych barwach, jest już więcej niż kilka, a przecież okienko trochę jeszcze potrwa. PRZYCHODZI NIE Z ŁAWKI, A Z BOISKA Kucharczyk Rosji nie pozamiatał, w […]
06.08.2020
Weszło Extra
06.08.2020

„Żyłem, umarłem i znów ożyłem”. Ståle Solbakken, czyli trener niezniszczalny

13 marca 2001 roku Ståle Solbakken, wówczas 33-letni piłkarz FC Kopenhagi, jak co dzień wybrał się na trening. Nie mógł wiedzieć, że zajęcia opuści… martwy. Tak się przynajmniej wydawało klubowemu lekarzowi, który przeprowadził rozpaczliwą akcję ratunkową, udzielając nieprzytomnemu zawodnikowi pierwszej pomocy. – Jego serce przestało bić – przyznał potem doktor. Aż trudno uwierzyć, że mówił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kamil Wilczek podpalił Danię. Legenda Brondby zagra dla FC Kopenhagi

Luis Figo w Hiszpanii. Ashley Cole w Anglii. Zlatan Ibrahimović we Włoszech. Kasper Hamalainen w Polsce. W różnych krajach pojęcie „piłkarskiego zdrajcy” ma inny przykład, ale tę samą definicję. Gościa, który przechodzi do odwiecznego rywala. Zdaniem kibica – dla kasy. Zdaniem samego zainteresowanego poniekąd pewnie też, ale wiadomo – ilu ludzi, tyle powodów. W każdym […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

W Warcie nie ma czasu na świętowanie. Dzień po fetowaniu mieliśmy komitet transferowy

– Od pewnego czasu udaje nam się działać na warunkach zdrowego zarządzania tym budżetem. Odkąd jestem w klubie budżet płacowy jest w graniach 50-60% budżetu ogólnego, co – jak wykazują wskaźniki – jest zdrowym procentem. Nie będziemy wydawać więcej niż pozwalają nam na to nasze możliwości finansowe. Nie będzie w Warcie płacowego eldorado i życia […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Wilusz: „Raków był bardzo konkretny, a poziom Ekstraklasy idzie do góry”

W jakich okolicznościach podpisywał kontrakt z Rakowem Częstochowa? Co go przekonało? Jakie wrażenie zrobił na nim klub i trener Marek Papszun? Dlaczego potrzebował stabilizacji? Czy ostatni rok w Rosji uważa za stracony? Dlaczego nie został w Rosji i czy miał możliwość zostania na dłużej w Uralu Jekaterynburg? Czy wraca do lepszej ligi? Skąd u niego […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Pan piłkarz na dłużej w Lechu. Kolejorz dogadał się z Pedro Tibą

Lech Poznań świetnie szkoli młodzież. To teza łatwa do obrony, teza oczywista, z którą trudno polemizować. Ale jednocześnie Kolejorz miał w ostatnim czasie problemy ze ściąganiem kozaków, od których ta młodzież mogłaby się uczyć. Natomiast jednym z takich kozaków, którego poznaniacy wyszukali i ściągnęli jest Pedro Tiba. Wśród fanów Lecha pojawiały się obawy, że Portugalczyk […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Felix: „Chciałem zapewnić lepszą przyszłość mojej rodzinie. Liga turecka ma swoją renomę”

W dzisiejszej prasie futbol na pewno nie dominuje, ale… coś dla siebie znajdziemy. W „Przeglądzie” mamy zapowiedź Ligi Mistrzów i rozmowę o nowym trenerze Jagiellonii, w „Sporcie” rzecz o transferach Piasta i GKS-u Jastrzębie, a w „Superaku” Jorge Felix opowiada o transferze. – Trafiłem do czołowego klubu, który w poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce w […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

United wygrywają w sparingu pod szyldem Ligi Europy

Tak się stęskniliśmy za międzynarodowymi rozgrywkami, że odpaliliśmy nawet starcie Manchesteru United z LASK Linz, co wcześniej – przed pandemią – byłoby nie do pomyślenia. Nie dość, że Austriacy są elektryzujący jak budyń, to jeszcze przegrali 0:5 w pierwszym spotkaniu. Naprawdę więc w normalnych czasach wolelibyśmy oglądać wyścigi kropel na szybie. Ale że jest, jak […]
06.08.2020
Weszło
05.08.2020

Inter gra dalej, ale rośnie rola defensywy

Wicemistrzostwo Włoch, punkt straty do Juventusu, niezłe punktowanie i przyzwoita gra po przerwie pandemicznej. Ale jednocześnie pierwsze zgrzyty z udziałem Antonio Conte, brak regularności, która pozwoliłaby przeskoczyć słabą w tym sezonie Starą Damę, no i sporo punktów uratowanych przez Samira Handanovicia. Finisz sezonu w wykonaniu Interu Mediolan ma trochę słodko-gorzki smak i dzisiejsze zwycięstwo nad […]
05.08.2020
Blogi i felietony
05.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od wielu lat hołduję jednej wyjątkowej wakacyjnej tradycji. Stawiam tasiemki na pierwsze rundy eliminacji do europejskich pucharów. Nie zliczę ile razy Steaua Bukareszt zremisowała z jakimiś dziadami, wykładając mi kupon na siedem zdarzeń. Nie zliczę ile razy wszystko weszło, gdy akurat Partizana nie trawił żaden wewnętrzny konflikt, a mistrz Norwegii zgodnie z planem rozprawiał się […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Perełka przedwcześnie oddana. Ferran Torres w Manchesterze City

Manchester City szybko zabrał się za zbrojenia przed kolejnym sezonem. Wicemistrzowie Anglii wciąż pozostają jeszcze w grze o triumf w Lidze Mistrzów, ale działacze i sztab szkoleniowy The Citizens naturalnie planują kilka ruchów do przodu. Dlatego na Etihad Stadium wylądował Ferran Torres. Dwudziestoletnia perełka z Valencii przeniosła się do Anglii za około 20 milionów funtów […]
05.08.2020
Francja
05.08.2020

Widmo wirusa we Francji. Kolejny sezon Ligue 1 pod znakiem zapytania?

Francuzi nie mają ostatnio szczęścia do piłki. Dziewięć przypadków w Strasburgu, cztery w Lille, trzy w Nantes, po jednym z Bordeaux i Montpellier. Razem osiemnaście pozytywnych testów na obecność koronawirusa w organizmie wśród piłkarzy Ligue 1. To dużo. Albo inaczej: coraz więcej, bo wydaje się, że spirala dopiero się rozkręca. Co więcej, problemy się spiętrzają […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Wiktor Rydz: Chcę, żeby GKS był stabilny. Żeby tu było normalnie

Na finiszu pierwszoligowych rozgrywek nad GKS-em Bełchatów wisiało nie tylko widmo spadku, ale nawet upadku z przyczyn finansowych. Sytuacja była bardzo trudna, ale udało się dociągnąć do końca rozgrywek i zrobić utrzymanie. To niewątpliwy sukces. Potem przyszedł kolejny – komisja licencyjna przyznała bełchatowianom licencję na kolejny sezon. Jaka jest sytuacja w GKS-ie? Co dalej z […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds odeszli z Korony. Żal, smutek i zwątpienie

Czy potraficie sobie wyobrazić Harry’ego Pottera bez blizny na czole, Paryż bez Wieży Eiffla, Franza Smudy bez zdania „poradziłem sobie na Euro 2012”? My też nie. To są związki tak ikoniczne, tak zakorzenione w ludzkiej podświadomości, że gdyby ich zabrakło, czulibyśmy olbrzymią pustkę. Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds w Koronie to była ta sama […]
05.08.2020