post Avatar

Opublikowane 14.07.2020 12:27 przez

Szymon Janczyk

Lubię spokój, który tu odnalazłem. Nie ma takiego stresu, do jakiego przywykłem w Polsce, gdzie w codziennym życiu jesteśmy bardziej sztywni. Sprowadziłem na Sycylię rodzinę, ich obecność to dla mnie dodatkowa motywacja – mówił Filip Piszczek w rozmowie z „La Gazzettą dello Sport”, w której zdradził tajemnicę swojej dobrej formy. Formy, dzięki której stał się wyróżniającym się piłkarzem Serie B po restarcie rozgrywek i która dała mu w ogóle możliwość rozmowy z jedną z najpopularniejszych gazet sportowych na świecie. A dla kogoś, kto chwilę wcześniej siedział na ławce Cracovii, musi to być duże wyróżnienie.

Nie będziemy was czarować. Gdy pojawiła się informacja, że Filip Piszczek dołączy do przedostatniej drużyny Serie B, podrapaliśmy się tylko po głowie. Pomyśleliśmy, że to typowy transfer z kategorii „Z Archiwum X”. Zresztą łatwo dziś odkopać komentarze pełne żartów o tym, że komuś się chyba Piszczkowie pomylili. Ale przecież były podstawy do takiej szyderki. Patrzymy na karierę 25-latka z Nowego Targu i szału nie ma. To napastnik, który przez wiele lat balansował między ławką rezerwowych a wyjściowym składem Sandecji Nowy Sącz. To gość, który miał zastąpić Krzysztofa Piątka w Krakowie, jednak skończyło się na brylowaniu przez półtora miesiąca, gdy zaliczył 5 goli i 2 asysty, czyli praktycznie wszystkie liczby, które uzbierał jako piłkarz „Pasów”.

Nasze oceny też mówią same za siebie:

  • 19/20 – średnia 3.91, tylko raz zasłużył na coś więcej niż „5”
  • 18/19 – średnia 4.20, trochę lepiej, bo pojawia się nawet „7”, ale tylko jedna
  • 17/18 – średnia 4.50, maksymalna ocena „6”

Jasne, początek miał całkiem niezły, sami pisaliśmy wtedy, że był jednym z niewielu jasnych punktów Sandecji. Miał perspektywy i głównie dlatego Michał Probierz zwrócił na niego uwagę. Jego przenosiny do Cracovii były całkiem rozsądnym ruchem, tyle że tam został po prostu zweryfikowany. Ot, najnormalniejszy w świecie scenariusz, gdy zawodnik nie spełnił w całości pokładanych w nim nadziei. Nic nadzwyczajnego. Ale skoro tak, to czym zwrócił uwagę skautów Trapani?

Mądra przebudowa

Z pozoru ten transfer wyglądał jak typowy ruch „z polecenia”. Nie jest to jednak do końca prawdą. Klub z Sycylii jako beniaminek Serie B radził sobie fatalnie. Po części winą tego były słabe transfery w letnim okienku transferowym. Ale wyspiarze się nie poddali i stwierdzili, że zimą ruszą głową i zmontują pakę, z którą można powalczyć o utrzymanie. I te zimowe transfery naprawdę wyglądają już na całkiem przemyślane ruchy.

  • Odpuszczono wiekowych zawodników. Zarówno tych, którzy byli w kadrze, jak i tych, którzy często trafiają do takich zespołów za samo CV.
  • Ściągnięto głównie młodych piłkarzy. Piszczek to jeden z trójki zawodników (obok Tomasza Kupisza), którzy skończyli 23 lata i trafili zimą na Sycylię.
  • Postawiono głównie na wypożyczenia z opcją wykupu, jak u Piszczka, żeby nie doprowadzić do katastrofy budżetowej.

To nie wszystko. W grudniu Granatę objął nowy trener – Fabrizio Castori. To szkoleniowiec, który preferuje grę systemem 3-5-2, więc w klubie zadbano o to, by dostarczyć mu odpowiednich wykonawców do tego ustawienia. Trapani nie szukało snajpera numer jeden, tę rolę już wcześniej przypisano Stefano Pettinariemu, najlepszemu strzelcowi zespołu. Ale poza nim w kadrze zostali tylko 37-letni Felice Evacuo i filigranowy Nicola Dalmonte, zawodnika o zupełnie innym profilu. Potrzebowano więc innej wieży, walczaka, napastnika, którego niektórzy pewnie zbesztają za niewielką liczbę bramek, ale który przydaje się w ligowej młócce. I takiego kogoś dostrzeżono w Piszczku.

Złe miłego początki

Oczywiście nie było tak, że piłkarz z Nowego Targu wszedł do Serie B z butami i wszystkich powalił. Nie, początki były – powiedzmy to szczerze – mizerne. Do czasu lockdownu zaliczył łącznie 90 minut w dwóch meczach na siedem możliwych. Trener Castori dawał jednak znaki, że Polak nie będzie bidone, jak Włosi określają typowe niewypały transferowe. „LGdS” zwróciła uwagę na to, że w Trapani mamy do czynienia z małą wieżą Babel. 11 zagranicznych piłkarzy z dziewięciu krajów, w tym choćby Piszczek, który po włosku powiedziałby najwyżej „pizza” czy „spaghetti”. – Mamy w szatni chłopców, którzy nie mówią po włosku i dorastali w innej kulturze taktycznej niż nasi piłkarze. Dostosowanie się zajmie im trochę więcej czasu, ale powoli dojdą do celu – tłumaczył opiekun Sycylijczyków.

Castori nie krył też, w jakim celu ściągnął Piszczka. Jego debiut skwitował krótko: – Zagrał dobrze. Walczył. I biegał.

Jasne – tania wymówka w przypadkach, w których napastnik jest nieskuteczny. Ale może jednak szkoleniowiec wiedział, co robi? Nie bez powodu parę miesięcy później portal „Trapani Granata” chwalił go za udane ruchy transferowe, pisząc, że potrafił znaleźć ludzi, którzy idealnie pasują do jego koncepcji. Przy okazji warto dodać – o czym także wspomina „TG” – że to Castori to trener, który sztywno trzyma się swoich wyborów. Nawet w warunkach ekstremalnego finiszu, jego „jedenastka” jest praktycznie niezmienna. Dlatego gdy pozytywnie wypowiedział się na temat Piszczka…

Szczerze mówiąc, prezentuje się nawet lepiej, niż się spodziewałem. Ściągnęliśmy go, więc będziemy z niego korzystać.

… można było mieć pewność, że Polak swoje szanse dostanie. I tak też się stało. Kiedy już lepiej poznał kraj, zespół i język, stał się nieodzownym elementem rotacji w ekipie Trapani.

Zapracował na szansę

Ale nie będziemy uczciwi, jeśli nie oddamy w tym miejscu wkładu Filipa w to, że wstał z ławki i na dobre się rozbujał. Już gdy przechodził do Cracovii, zwracaliśmy uwagę na to, że głowę ma na swoim miejscu, a nie gdzieś w chmurach.

Poza walorami piłkarskimi posiada też cechy, które wyjątkowo ceni Michał Probierz, czyli waleczność, nieustępliwość i pracowitość, więc szybko powinien złapać wspólny język ze swoim nowym szkoleniowcem. Skąd u nas aż taka pewność? Ot, Filip to po prostu zawodnik, który wszystko musiał sobie wywalczyć. Brzmi to dość banalnie, ale tak właśnie było. Mówiąc delikatnie, w domu rodzinnym Piszczka raczej się nie przelewało. Początki w Sandecji też wiązały się konkretnymi wyrzeczeniami i mieszkaniem kątem na kilku metrach kwadratowych, ale mimo to cały czas uparcie stawiał kolejne kroki.

O swoje powalczył też na Sycylii. Jego agent Daniel Weber w rozmowie z portalem „Serie B News” mówił, że napastnik został we Włoszech. Ciężko trenował, żeby być gotowym do restartu ligi i wykorzystać swoją szansę. Pomocą służył mu Tomasz Kupisz, który Italię poznał na wylot i pełnił dla Piszczka rolę przewodnika oraz tłumacza. – Pogodę mamy wymarzoną. Niestety nie mogę w tym czasie być z żoną, ale Filip dotrzymuje mi towarzystwa – mówił w rozmowie z Daniele Basso polski skrzydłowy.

„Pan piłkarz znaleziony”

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Co prawda mecz z Frosinone Piszczek spędził jeszcze na ławce rezerwowych, jednak z Pordenone zagrał od pierwszej minuty. I to jak! Najpierw idealnie dograł piłkę z boku boiska do Mamadou Coulibaly’ego, potem obsłużył jeszcze Pettinariego i opuszczał murawę z dwiema asystami na koncie. Potem udanie zastąpił najlepszego strzelca podczas gdy ten pauzował za kartki i wywalczył rzut karny w spotkaniu z Cosenzą. Aż wreszcie – w miniony weekend – po raz pierwszym sam trafił do siatki. „Trapani Granata” chwaliła go, pisząc, że Polak ma żelazne płuca i biega najwięcej w drużynie. Okazało się, że Piszczek nie tylko biega dużo, ale i szybko, bo bramkę zdobył dzięki wygraniu pojedynku biegowego z obrońcą Chievo Verona. Włosi lubią oceniać piłkarzy po każdym spotkaniu, więc na „TG” znajdziemy kilka cennych wskazówek, które świadczą o dobrej formie byłego piłkarza Cracovii.

  • 7 – nota za mecz z Pordenone. „Assistman”, który wpasował się do zespołu.
  • 7 – nota za spotkanie z Cosenzą. Pan piłkarz znaleziony. Spełniał wiele ról, świetnie obsługiwał swoich kolegów. Dobra wróżba na resztę sezonu, może być groźną bronią Castoriego.
  • 5,5 – to już starcie z Livorno. Tak jak u innych – było blisko. Livorno przyjechało po punktu i zamknęło wszystkie drogi. Próbował, ale bezskutecznie.
  • 6.5 – nota za mecz z Chievo. Ma zmysł do szukania goli. Mógł uczynić ten dzień niezapomnianym, jednak nie wykorzystał drugiej okazji.

To o tyle ważne, że przy pierwszych ocenach „TG” wypominało, że brak zgrania i zrozumienia z drużyną jest mocno widoczny. Teraz nie ma o tym mowy. Strona o Trapani prowadzi rubryczkę ocen za cały sezon. Przed wczorajszym meczem z Benevento Piszczek przekraczał średnią 6.0. Dzięki temu znalazł się w dziesiątce najwyżej ocenianych piłkarzy zespołu z Sycylii.

Walczy o utrzymanie i kontrakt

No właśnie, Benevento. To, że Trapani odżyło po zimowym oknie transferowym i zmianie trenera, widać choćby po tym spotkaniu. Lider rozgrywek, beniaminek Serie A oraz przede wszystkim drużyna, która ma chrapkę na wszelkie możliwe rekordy, przyjeżdża na teren kopciuszka i… obrywa 0:2. Dla Granaty był to już 10 mecz z rzędu bez porażki.

Co prawda tym razem Piszczek gola nie strzelił, ale zrobił swoje. Znów pokazał to, na co na Sycylii liczą – walkę i szybkość. Być może trafiłby do siatki w podobnych okolicznościach co w meczu z Chievo, jednak gdy już wyprzedził Brighta Gyamfiego, ten faulował go na skraju „szesnastki” i wyłapał żółtą kartkę. Ghańczyk nie miał z Polakiem łatwego życia. Co prawda w powietrzu – mimo różnicy wzrostu – był lepszy, ale w zasadzie po 45 minutach powinien już wylecieć z boiska. Tuż przed zejściem do szatni Piszczek znów próbował mu odjechać, a że Gyamfi i ten pojedynek by przegrał, posłużył się ciosem karate, żeby strącić piłkę z nosa napastnika Trapani. Strącić dosłownie, bo przy okazji trafił Piszczka w twarz, ale sędzia ten fakt zignorował. W każdym razie po przerwie Filippo Inzaghi i tak musiał zdjąć go z boiska, bo „kier” wisiał w powietrzu.

Tabela Serie B na 4. kolejki przed końcem sezonu

Trapani ma przed sobą mecze z Pisą, Pescarą, Crotone (2. miejsce) oraz Juve Stabią. Sycylijczycy traciliby tylko punkt do strefy play-out, gdyby nie kara od federacji. Źródło: Sofa Score

Spory udział w wygranej nad „Czarownicami” miał za to Tomasz Kupisz. I znów – ktoś pewnie się przyczepi, gdy spojrzy na jego dorobek. 0 goli, 2 asysty. Tymczasem Polak jest ceniony dokładnie za to, za co chwalony jest Piszczek. Pracowitość, siła, waleczność. Przeczytajcie sami, notka właśnie po meczu z Benevento. – Nie da się zliczyć, ile kilometrów ma już na liczniku. Gdyby był samochodem, trzeba byłoby zabrać go do warsztatu na serwis. Poświęcał się w defensywie, oddany wahadłowy, taki, jakich ceni Castrone.

Podobne notki znajdziemy przy niemal każdej pomeczowej ocenie Kupisza. 0 goli, 2 asysty, średnia not powyżej 6.0, druga najlepsza wśród pomocników Trapani. Cóż, jak widać Włosi nasze „jeżdżenie na dupie”, cenią bardziej niż my sami. Nie bez powodu Tomasz Kupisz jest gościem, który za moment zaliczy 150. występ w Serie B. Jest też gościem, który najwidoczniej stanowi wzór dla Filipa Piszczka, który walczy nie tylko o utrzymanie, ale i o to, by ekipa z Sycylii wykupiła go z Krakowa. A skoro na dziś daje Granacie solidne argumenty to, kto wie, być może właśnie otwiera sobie bramy do całkiem przyjemnego życia i niezłej kariery na zapleczu włoskiej ekstraklasy?

Nie ma co ukrywać, że jeśli uda mu się zaczepić w Trapani i wyrobić sobie podobną markę, co starszy kumpel z szatni, Polak wyciśnie karierę jak cytryny, które będzie mógł zrywać podczas spacerów po słonecznej Italii. W takich okolicznościach za Ekstraklasą tęsknił zapewne nie będzie.

SZYMON JANCZYK

Fot. Trapani Calcio 

Opublikowane 14.07.2020 12:27 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
OzjaszGoldberg
OzjaszGoldberg

Livorno ostatnie. Miód na moje serce.

Jarek Mergner
Jarek Mergner

Masz coś do Livorno? Masz coś do mnie!
Milicja już jedzie do pana.

Juras
Juras

Mam ja a co lewaku

Juras
Juras

Jeba… Livorno tylko Pisa!!!h

Harren
Harren

Super, niech mu się wiedzie, fajny chłopak. Powodzenia Filip, Cracovia trzyma za Ciebie kciuki.

inny chłop
inny chłop

chłop jako napastnik strzelił 1 bramkę w Serie B i dostaje artykuł, że „odpalił” xD

Dariusz
Dariusz

Filip jest z TYLMANOWEJ, nie Nowego Targu.

Weszło
23.11.2020

Jagiellonia uczy skutecznego piętnowania amatorki

To Ekstraklasa, tu się może zdarzyć dużo, ale umówmy się, że ramy przyzwoitości wskazują, że nie masz prawa wygrać, jeśli odwalasz kompletną amatorkę. Jeśli kompletnie debilnie ustawiasz mur, zostawiając dwóch niekrytych przeciwników na siódmym metrze, jeśli nagminnie tracisz piłkę na własnej połowie, jeśli zaskakuje cię długa piła chwilę po starcie drugiej połowy, jeśli nie wyciągasz […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Wtorek w Weszło.FM – Liga Mistrzów, magazyny, Ekstraklasa

Liga Mistrzów, Ekstraklasa… Wtorek zapowiada się ciekawie, więc i z Weszło.FM nudzić się nie będziecie. Mamy dla was dzień pełen emocji: rozmowy z ekspertami, piłkarzami i nasze autorskie programy podsumowujące ligę angielską oraz niemiecką. Co jeszcze? Sprawdźcie naszą ramówkę. Wtorek standardowo zaczniemy od „Dwójki bez sternika”! O poranku budzić was będą Maja Strzelczyk i Marcin […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Jak nie bronić rzutów wolnych? Warsztaty Wisły Płock

Stałe fragmenty gry. W futbolu coraz więcej od nich zależy. Pada z nich coraz więcej bramek. Cały świat analizuje, jak się ustawić, jak bronić, generalnie: co zrobić? Wisła Płock chyba jest aż do przodu ze zmianami, ewidentnie ktoś tam dostał cynk, że rzut wolny w okolicach szesnastki to jak osobisty w koszykówce i nie można […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

PSG walczy o życie w Lidze Mistrzów. Lipsk znów ich zaskoczy?

Wtorkowy zestaw gier w Lidze Mistrzów to raczej pakiet „lanie od mocarza”. Wśród pojedynków maluczkich z gigantami wyróżnia się jednak jedno spotkanie. PSG kontra RB Lipsk, hit wieczoru i mecz, który może być bardzo ważny w kontekście walki o wyjście z grupy. Zwłaszcza w przypadku porażki ekipy z Francji. Dobra, przyjrzymy się więc tej batalii […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Piast w trzy dni ugasił pożar, dziś przełamał klątwę Lechii

Był pożar, nie ma pożaru. Od początku sezonu Piast grał lepiej niż punktował i ciągle wydawało się, że drużyna Waldemara  Fornalika musi odpalić. I tak też się wreszcie stało. Wymuszony przez koronawirusa miesiąc przerwy najwyraźniej pomógł kilka spraw uporządkować, bo gliwicka ekipa w ciągu trzech dni uspokoiła swoją sytuację. W piątek wygrała w Zabrzu, a […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Defensywa Podbeskidzia szansą dla Mraza?

Liga Mistrzów Ligą Mistrzów, ale we wtorek czeka nas prawdziwy hit. Podbeskidzie Bielsko-Biała co prawda nie gra z Górnikiem Łęczna, a z Zagłębiem Lubin, ale taki tydzień z Ekstraklasą jak najbardziej nam pasuje. Zwłaszcza że obydwa zespoły kojarzą się raczej ze sporą liczbą bramek. Czyli w Bielsku może być kolorowo, a my serwujemy wam porcję […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Totolotek podwaja wpłatę! 100% reload bonusu

Widzieliście kiedyś takie cuda, żeby wpłacić stówkę i mieć dwie? Jeśli nie, to koniecznie zajrzyjcie do Totolotka. Ten legalny bukmacher oferuje wam dziś promocję RELOAD BONUS 100%. W ramach niej możemy otrzymać aż do 100 PLN bonusu za dokonanie wpłaty. Brzmi świetnie? To sprawdźcie szczegóły. Zasady promocji są banalnie proste. Skorzystać może z niej każdy, […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

WESZŁOPOLSCY: SZUMSKI, TWOREK, SZYMONOWICZ, MICHALSKI

Weszłopolscy strikes again! Za nami pierwsza kolejka po przerwie reprezentacyjnej, więc wracamy z ulubionym programem wszystkich Polaków. Wydarzenia w Ekstraklasie i na jej zapleczu omówi dziś dla was ekipa w składzie: Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul, Kuba Olkiewicz oraz Adam Sławiński. Goście? Jak zwykle, wybitni, czyli  Jakub Szumski, Piotr Tworek, Dawid Szymowicz oraz Seweryn […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

„Skowronek powinien dostać czas do końca roku. A później czas na decyzję”

– Teraz jest czas na weryfikacje. Spodziewam się, że trener Skowronek będzie sprawdzony w tych trudnych meczach. I wtedy na koniec roku można usiąść i ocenić – jak sobie trener w tych warunkach poradził. Wówczas można się zastanowić, czy Skowronek może prowadzić dalej tę drużynę, czy jednak trzeba oddać je w ręce kogoś innego – […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Gdyby Lech nie tracił frajerskich bramek w końcówkach, to byłby na podium

Gdyby nie frajersko tracone bramki w końcówkach przez Lecha Poznań, to Kolejorz miałby tyle samo punktów co Raków i miałby tylko punkt straty do Legii Warszawa. Nie chodzi o to, by pokazać, jak blisko Lech jest czołówki Ekstraklasy w wydumanej tabeli. Raczej chcemy pokazać, że gdyby lechici byli bardziej skoncentrowani w ostatnich minutach, to mogliby […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Pan piłkarz Mladenović. Co za listopad Serba

Nie żeby dobra gra Mladenovicia w Legii była zaskoczeniem. Przychodził jako transfer-pewniak. Jeden z najlepszych lewych obrońców Ekstraklasy ostatnich sezonów. Wystawiany w kadrze Serbii na poważne mecze. Ale takich pewniaków, które miały reputację kozaków w swoich klubach, a w Legii nie dźwigały presji, niebezpiecznie, acz konsekwentnie zmierzając w kierunku ligowego dżemu, też widzieliśmy całkiem sporo. […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Cebula: – Nie miałem liczb i siedziało to we mnie. Kilkadziesiąt spotkań, a statystyki zerowe

– Mecze nie wyglądały najgorzej, ale brakowało najważniejszego. Nie miałem liczb i siedziało to we mnie. To nie było proste. 80-parę meczów, a statystyki były zerowe. Wyglądało to słabo. Chciałem sobie wybić z głowy te myśli, wierzyć, że liczby przyjdą. No i tak też doszedłem do wniosku, że potrzebuję zmiany otoczenia i spróbowania w innym […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Legijny fus, Harry Hole i ksywka „Wędka”. Poznajcie Maksa Sitka

 – W Siarce miałem dobrą ksywkę: „Wędka”. Trener Gąsior w trzech pierwszych meczach zdejmował mnie w pierwszej połowie. Rekord świata pewnie. Tak schodziłem w dół. Najpierw zszedłem w 42 minucie, potem 39, potem 32. Jak następny raz wychodziłem w pierwszym, to patrzyłem na linię czy ktoś się nie grzeje – Maksymilian Sitek z Podbeskidzia to […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Korupcja, defraudacje, nadużycia. Wiceprezydent FIFA zawieszony na pięć lat

O finansowych przekrętach szefa Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF), Ahmada Ahmada, media donosiły od dawna. Od lat. Mimo to, pochodzący z Madagaskaru działacz w najlepsze zarządzał futbolem na Czarnym Lądzie. Ba, był również wiceprezydentem FIFA, a w ostatnim wywiadzie dla BBC zapewniał, że planuje ubiegać się o reelekcję w najbliższych wyborach na prezydenta CAF. Dziś jednak […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Kirkeskov kończy pobyt w Piaście tak, jak zaczął, czyli fatalnie

Z piekła do nieba i z powrotem. Tak można podsumować pobyt Mikkela Kirkeskova w Piaście Gliwice. Możliwe, że Duńczyk z powodu kontuzji odniesionej w piątkowych derbach z Górnikiem Zabrze, właśnie pożegnał się z ekstraklasowymi boiskami. I robi to w naprawdę słabym stylu.  Jego kontrakt wygasa wraz z końcem roku i od dawna wiadomo, że nie […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Wisła skuteczna na wyjazdach. To oznacza kłopoty Jagi?

Mecz Jagiellonii Białystok z Wisłą Płock – nic nie kojarzy nam się z poniedziałkiem bardziej niż to spotkanie. Ale że to hit dzisiejszego dnia, to ciężko obok niego przejść obojętnie. Białostoczanie mają za sobą trzy porażki z rzędu, więc warto poszukać swoich szans na ugranie czegoś u bukmachera, patrząc na formę obydwu drużyn. Łapcie nasze […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Co jest nie tak z defensywą Jagiellonii?

To mogłaby być opowieść o tym, jak dużo potrafi zależeć od klasowego bramkarza. Odkąd kontuzja wykluczyła z gry Pavelsa Steinborsa, Jagiellonia nie wygrała jeszcze meczu, w trzech spotkaniach tracąc aż siedem siedem goli. Pytanie jednak, czy aby na pewno wszystkie ostatnie bolączki defensywy ekipy Bogdana Zająca spowodowane są brakiem Łotysza między słupkami? Otóż, proszę państwa, […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Flavio i Lechia w Gliwicach – to nie zapowiada się dobrze dla Piasta

Dwa mecze Ekstraklasy w poniedziałek? Brzmi jak idealny początek tygodnia. Zwłaszcza że w grze zobaczymy dziś czołowe ekipy poprzedniego sezonu – Piasta Gliwice oraz Lechię Gdańsk. Lechiści mają ostatnio patent na ekipę ze Śląska, więc wypadałoby im tę passę podtrzymać. Piast wolałby jednak gonić bezpieczne pozycje, żeby nie kończyć roku na pozycji spadkowej. A skoro […]
23.11.2020