post Damian Smyk

Opublikowane 12.07.2020 10:38 przez

Damian Smyk

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać ją do pudła z oznaczeniem „nieudacznicy”.

Lista wstydliwych porażek Lecha z ostatniej dekady jest długa. Mamy Stjarnan, Żalgiris Wilno, pucharowe wtopy z Olimpią Grudziądz czy Stalą Stalowa Wola, przegraną w otwarciu rundy finałowej z rezerwowym składem Korony Kielce. Do tego dołożyć możemy już typowe dla Kolejorza wykładanie się centymetry przed metą – sezon z Bjelicą w Ekstraklasie, trzy finały Pucharu Polski na Stadionie Narodowym. Właściwie każdy z ostatnich sezonów w wykonaniu poznaniaków kończy się serią felietonów i opinii, które zawierają słowa kluczowe: gen porażki, mentalność przegrywów, minimalizm, klęska we krwi, klub przeklęty.

Jasnym jest, że Lech przez ostatnie lata traumatyzował swoich kibiców regularnie. I robił to z regularnością godną podziwu. I krytyka Kolejorza jako klubu jest słuszna w pełnej rozciągłości. Bo jak na możliwości i potencjał, który drzemie w Poznaniu, gablota zapełnia się w tempie zbliżonym do tego, w jakim Karlo Muhar staje się najlepszym defensywnym pomocnikiem ligi.

Natomiast myślę, że warto byłoby oddzielić krytykę Lecha jako KLUBU, a Lecha jako OBECNĄ DRUŻYNĘ.

Na czym polega różnica?

Bo klub na joby zasługuje. Przede wszystkim za to, że mając drugi największy budżet w kraju w przeciągu ostatnich pięciu lat zdobył jedno na piętnaście możliwych trofeów (Superpuchar w 2016 roku).

Ale czy dzisiejszy zespół poznaniaków można wtłaczać w ramy „oho, już im się Lech Poznań włączył, już poprzegrywane”? To pytanie krąży mi po głowie od środowej porażki lechitów z Lechią Gdańsk. Po tym starciu pojawiło się sporo głosów o tym, że ta przegrana była inna niż te z finału Pucharu Polski z Arką czy klęski poniesione w walce o mistrzostwo Polski. Ale i nie brakowało opinii, że Lech nic nie wygra, bo jest minimalistycznym Lechem.

Natomiast trudno nie odnieść wrażenia, że krytyka spływająca na graczy Kolejorza była pokłosiem tego, że Jóźwiak, Kamiński, Crnomarković czy Gytkjaer hasali w tym samych koszulkach, w których jakiś czas temu biegali piłkarze przyjmujący baty od Stjarnanu czy Żalgirisu. A przecież Bogu ducha winny jest Kamiński temu, że Majewski nie trafił w bramkę przy piłce meczowej z Arką. Nie winą Tiby jest to, że Rakels z Utrechtem nie mógł uderzyć piłki dwa metry od bramki. Trudno też, by pudło Jóźwiaka potęgować tym, że Wilusz machnął się w Wilnie.

Lech, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Zerkam sobie na skład Lecha z finału Pucharu Polski sprzed trzech lat. Burić – Kędziora, Bednarek, Nielsen (Radut), Kostewycz – Jevtić (Pawłowski), Trałka, Gajos, Majewski, Kownacki (Makuszewski) – Robak.

Został jedynie Kostewycz, któremu też zimą kończy się umowa. Z tamtego zespołu do dziś w niebiesko-białych barwach grają jeszcze tylko Gumny, Jóźwiak, Puchacz i Tomczyk. Z tego Gumny od września był wypożyczony do Podbeskidzia, Jóźwiak jesienią grał ogony i wiosną trafił do GKS-u Katowice, Puchacz zaliczył jedenastominutowy epizod, Tomczyk zaliczył kilka wejść w rundzie wiosennej. Dzisiaj mówimy o Lechu wyzerowanym z zawodników noszących piętno porażki i między innymi temu miała służyć kadrowa rewolucja z minionego lata. Kolejorz miał przebudować się kadrowo, zreorganizować zespół, ale przede wszystkim odciąć się od przegranych sezonów.

Nowy Lech ma już swoją typowo lechową porażkę w Pucharze Polski, ale przecież ten nowy Lech ma zupełnie inną twarz. I to twarz, którą zdecydowanie da się lubić. Czy jeśli wyciągnęlibyśmy z kadry zespołu tego beznadziejnego Muhara, to znaleźlibyśmy takiego piłkarza, którego kibice nie cierpieli tak jak Vujadinovicia, Gajosa czy Janickiego? No nie. Nawet van der Hart po generalnie słabo-przeciętnym sezonie wybronił się rzutami karnymi z Lechią. Crnomarković po fatalnej jesieni wyrasta na rzetelnego stopera. Tiba z Ramirezem bawią się piłką jak dawno nie bawił się żaden duet w Poznaniu. Gytkjaer pewnie zaraz przywdzieje koronę króla strzelców. O przebojowym Jóźwiaku, niezmordowanym Puchaczu czy Moderze oraz Kamiński nawet nie ma co wspominać.

Lech może dać poznaniakom radość, ale wiele będzie zależało od następnego okienka

Tą twarz Lecha po prostu da się lubić. Oczywiście, że kibice Lecha patrzyli w sobotę z zazdrością na zdjęcia z fety Legii Warszawa. Klarownym jest, że fani Kolejorza patrząc na zeszłoroczny sukces Piasta Gliwice myśleli „to mogliśmy być my”. To jasne jak słońce, że dzisiaj Poznań chciałby szykować się powoli do wyjazdu na finał PP do Lublina.

I to też oczywiste, że poznaniacy mają dużo racji w krytyce tego, jak ich klub jest zarządzany przez ostatnie lata. Natomiast adresatem tejże krytyki muszą być władze klubu, które od 2015 roku doprowadziły Kolejorza do tylko jednego trofeum. Z kolei dzisiejszy Lech – jako zespół – wciąż jest drużyną, która daje póki co tylko uśmiech, ale i nadzieje na to, że może być lepiej. Że może wrócić czas zdobywania tytułów, albo chociaż walki do ostatniej kolejki. Odpadania w finale, a nie półfinale.

O ile wyżej wymienione władze latem postarają się, by po letnim oknie transferowym Kolejorz był ponownie gotowy do uzupełniania gabloty.

fot. FotoPyk

Opublikowane 12.07.2020 10:38 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 34
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
fachowiec
fachowiec

Ja tylko przypomnę, że przed ostatnią kolejką poprzedniego sezonu, kibice Lecha chcieli, żeby ta drużyna przegrała swój mecz, bo „co za różnica, czy będzie 2 miejsca w tabeli wyżej, czy niżej”.

Z takim podejściem nie da się stworzyć zwycięskiego klubu. Skoro bez różnicy, to bez różnicy – Legia punktująca gorzej niż rok temu Piast, spokojnie była w tym sezonie do wyprzedzenia. No ale Lechowi 2 miejsca w tę czy w tamtą nie robią różnicy, więc może sobie skończyć trzeci.

Barbarzynca
Barbarzynca

w zeszlym roku 69 punktow(Piast zdobyl 72) wystarczylo do tytulu – w tym juz starczylo 66 tak naprawde – Legia po meczu z Cracovia ma dokladnie tyle samo punktow (czyli 68) co miala w poprzednim sezonie na koniec i tyle samo porazek czyli 9. Wiec to nie Legia jakos wypalila a inni spuscili znacznie z tonu. Co ciekawe Legia zdobyla dokladnie tyle samo punktow po 30 kolejkach co rok temu czyli 60.

Barbarzynca
Barbarzynca

” Legia punktująca gorzej niż rok temu Piast, spokojnie była w tym sezonie do wyprzedzenia.” – Legia moze zdobyc w tym sezonie wiecej punktow niz Piast bo ma juz 68 (tyle co w calym poprzednim sezonie) a jeszcze 6 do zdobycia. Piast mial 72. Z tym ze Legia znowu slabiej gra w fazie finalowej.

Murphy
Murphy

To nie są żadni kibice. Żaden kibic nie chce żeby jego zespół przegrywał.

zezol
zezol

Znowu brednie pod tytulem „sprowadzcie 13 starych slowakow” to pojdziemy na majstra!!!!Zaraz Mleczke do kadry Brzeczka bedziecie wciskali bo obroni jakas setke albo nie wpusci gola przez 30 minut!A Marchwinskiemu wmowicie ze pije i cpie bo nie gra jak stary slowak!

Patryk
Patryk

Fajnie, ale jak jest wymieniony skład Lecha z finału PP jest Kostewycz, który jest do tej pory 🙂

(L)
(L)

KUCHENKORZ OLEOLEOLE
I liga już na was czeka pyrki

JoQ
JoQ

Niby autor buduje drużynę Lecha ze jednak nie przegrywy ale to oni przegrali karne prowadząc 2:0. No qurwa tak to tylko w Poznaniu. Nie ma drużyny w tym kraju zeby przegrywać w sytuacjach potencjalnie dla innych nie do przegrania. Inni dostają w doopsko ale to się zapowiada od początku ci potrafią być już na ostatniej prostej i połamać się o własne sznurowki.

asdf
asdf

„w przeciągu ostatnich dwóch lat zdobył jedno na piętnaście możliwych trofeów (Superpuchar w 2016 roku)”

„kibice Lecha patrzyli w piątek z zazdrością na zdjęcia z fety Legii Warszawa”

Damian, kup sobie kalendarz

WESZ LOnowa
WESZ LOnowa

Problemem Lecha jest ich DNA budowane na odniesieniu do Legii
Tak, to właśnie to słynne „wychowanie w nienawiści…”
Te wszystkie miesiączki poznańskie deklarujące, że nigdy nie zagrają w Legii
Dla tego są i jeszcze długo będą wiecznym „numerem dwa”

Barbarzynca
Barbarzynca

a od kiedy to oni sa „numer 2”? rok temu nie byli, dwa tez nie.trzy tez nie, moze cztery…? tez nie.

logon
logon

O właśnie, to, to, to… Mam wrażenie, że dla kibiców przynajmniej kilku klubów i dla samych drużyn, piłkarzy, trenerów itd. rywalizacja z Legią to główny punkt sezonu. Mobilizują się jak oni to nazywają przede wszystkim na ‚CweLke’, aby tylko z nimi wygrać, dokopać czy dokuczyć w jakikolwiek inny sposób. Nieważne, że kolejkę wcześniej czy kolejkę później grają straszliwy piach, ważne że ‚CweLka’ jest na rozkładzie. W tej smutnej jak pizda lidze niewiele się zmieni, póki króluje takie podejście. Lech dzierży tu palmę pierwszeństwa ale podobnie mają ludzie (nie twierdzę, że wszyscy) m. in w Białymstoku, na Śląsku, Gdańsku, Krakowie oraz większości innych miejsc w kraju. Spina przed Legią zawsze niesamowita, bunczuczne zapowiedzi itd, czasem ktoś wygra, częściej dostanie w d… ale zawsze jest ujadanie. Tak naprawdę ostatnim klubem, który był realny rywalem (a więc nie tylko mocnym w gębie) była Wisła Kraków, wcześniej Widzew Łódź (choć inne czasy i realia).
Podobnie zresztą było w minionej epoce, spółdzielnia że Śląska często grała tak by tytułu nie zdobyła Legia. Plus odwieczne zarzuty, że Wwa wyciągała najlepszych w kraju itp, bo służba wojskowa. No wyciągała, tylko czy to wina klubu że była klubem wojskowym, na którym łapę trzymała komuna.

Murphy
Murphy

Jest zasad bij mistrza. Jak ograłeś lepszego, to jest powód do dumy.

Kryspin
Kryspin

Czy ktoś się spinał na „wielkiego” Piasta?

nippon
nippon

Bo klub na joby zasługuje. Przede wszystkim za to, że mając drugi największy budżet w kraju w przeciągu ostatnich dwóch lat zdobył jedno na piętnaście możliwych trofeów (Superpuchar w 2016 roku).

Postanowilem napisac do was z przyszlosci. U mnie jest jest 2020 rok. U was domyslam sie ze 2018. Cieszcie sie krajowa pilka. Te wszystkie trofea ktore zdobywaja wasze kluby, wkrotce odejda w zapomnienie. W moich czasach nie da sie juz zdobyc 15 tytulow w dwa lata. Jednak nie pytajcie mnie o pewniaki na kupony bukmaherskie. Cenie sobie uczciwosc. Podpowiem tylko zebyscie w 2019 nie stawiali pewniakow do tylulu Mistrza Polski. Bedzie mala sensacja:)

A sam portal..? No coz… Bez zmian. Poziom nie wzrosnie. Cisniemy po nich joby jak dawniej. Za co kasuja komentarze. Sa tak dobrzy w tym ze przed chwila usuneli nawet moj, pisany z przyszlosci.

Skid
Skid

Nie ma Lecha. Jest Amica.

Bimberman
Bimberman

Pojawił się błąd w tekście, Kostewycz dalej jest w Lechu

Rufjan
Rufjan

>> „mając drugi największy budżet w kraju w przeciągu ostatnich dwóch lat zdobył jedno na piętnaście możliwych trofeów (Superpuchar w 2016 roku).”

Jakie 15 trofeów można było zdobyć w przeciągu ostatnich dwóch lat i jak ma się do tego superpuchar w 2016 roku?

NiemieckaPompkaDoPowiekszaniaPenisa
NiemieckaPompkaDoPowiekszaniaPenisa

I co roku zachwyty ochy i achy nad Lechem, jakich to młodzieżowców nie mają wspaniałych! I jak zwykle sezon kończą bez żadnego trofeum i jak bozia da, to zajmą miejsce na podium.
Co roku od kilku lat ich największym sportowym sukcesem w sezonie jest pokonanie Legii, nic innego.

Ale co się dziwić jak oni po 2:1 z Legią cieszyli się jakby wygrali mistrzostwo, Puchar Polski czy awansowali do grupy europejskich pucharów.

Niestety ale w ostatnich latach nie ma bardziej kompromitującego się klubu w Polsce niż Lech Poznań.

Murphy
Murphy

Co roku? W tym roku były jakieś zachwyty nad Lechem? W pewnym momencie nawet nie było wiadomo czy drużyna awansuje do górnej ósemki. A w zasadzie zapowiedziano sezon przejściowy. W czasie sezonu zaś drużyna okrzepła i ma szanse na miejsce na podium jeśli chodzi o rozgrywki i awans do pucharów.

Radość po Legii? Pewnie że ważna, bo to były ważne trzy punkty w kontekście tego że goni Śląsk a sami gonią Piasta. I to zrobiła drużyna w której na koniec meczu było 6 młodych zawodników.

Chcesz porozmawiać o kompromitacjach? W ostatnich latach to nie Lech ich doznawał. Tiraspol, Europa FC, Dudelange, Tarnava.

l-r
l-r

No nie doznał tych kompromitujących porażek bo nie bral udzialu w el. Europejskich pucharow. Niema wikszej kompomitacji dla Lecha niz bycie poza podium.

Murphy
Murphy

Doznawał takich porażek wcześniej, kiedy w eliminacjach brał udział, był rozstawiony miał świetny współczynnik, i zaliczył dwa eurowpierdole, a ostatni raz skompromitował się przegrywając 2-1 z Gandziasar na wyjeździe. Tyle że psim swendem awansował przez lepszy wynik pierwszego meczu.

Kryspin
Kryspin

Największą kompromitacją Lecha była jego postawa w sezonie po zdobyciu mistrzostwa. Od tej pory zyskał nowy przydomek – Śmiech Poznań

John Lemon
John Lemon

Chyba nie aż tak jak Legia z Luksemburską drużyną której nazwy nikt nie pamięta

15 wszechmistrz 15 !
15 wszechmistrz 15 !

„Oczywiście, że kibice Lecha patrzyli w piątek z zazdrością na zdjęcia z fety Legii Warszawa.”
To ciekawe, bo Legia mistrza zdobyła w sobotę 😉
Mnie trochę śmieszy ta frustracja kibiców Lecha i zrzucanie wszystkiego na zarząd.
W czym Rutkowski lub Klimczak zawinili ?
Gdy w finale z Arką to Lech cały mecz był zespołem lepszym, winą Rutkowskiego jest to, że sprawdzeni zawodnicy nie trafiają z metra do bramki ?
Winą zarządu jest to, że wychwalani pod niebiosa Jóźwiak, Marchwinski i traktowany jako mega wzmocnienie Ramirez, nie trafiają karnych ? A wcześniej w meczu super Gyt marnuje setki.
Rutkowski ma za nich te karne strzelać, a może Klimczak.
Jak pisze Weszło, Lech wykładał się na ostatniej prostej, przewracał przed metą, ale do tej mety musiał jakoś dobiec, czyli do tego czasu wszystko funkcjonowało jak trzeba.
W czym wina zarządu, że Lech trzyma w ręce puchar, wkłada go do gabloty , nagle wylatuje im z rąk i rozbija się o podłogę.
Można posadzić zarząd Lecha o minimalizm, transferowe niewypały itd…
No to popatrzmy w porównaniu na Legię, ile to było artykułów o złych wyborach Mioduskiego, o szrocie zagranicznym, patrzcie na trenetów którzy zdobywali mistrzostwo z Legią, potrafili to zrobić trenerzy „amatorzy” jak Magiera i Vuko, nie będę wspominał o Klafie, bo to nawet nie był trener.
Jak podobnie obydwa kluby są zarządzane a jakimś cudem jedni wszystko wygrywają inni przegrywają.
Weszło zachwyca się obecnym zespołem Lecha, kilku młodych chłopaków pokazuje fajną i radosną piłkę, starsi zawodnicy też mają swoją renomę, czyli zarząd zrobił dużo aby było tak jak trzeba. Ale temu zespołowi cały czas czegoś brakuje, nagubili sporo punktów, potracili je z spadkowiczami a gdy była szansa podgonić, to remisowali mecze w których przeważali, to też wina zarządu ?
Jak to jest, że jak są tacy zajebisci to nie zasługa zarządu, a jak przegrywają to wina zarządu ?

tolep
tolep

Doskonały komentarz. Oczywiścei że klub popełnił nieco błędów, ale kto ich nie robi? Łatwo ię mówi z perspektywy.

Wrzucenie niedoświadczonego Djurdjevicia na głęboką wodę za wcześnie było błedem. Zatrudnienie Nawałki bylo koszmarnym błedem, ale kto mógł przypuszczać że az takim? (no i okazało się że łatwo go zwolnić na szczęście). W ogóle Klimczak z Rutkowskim mówili otwarcie, ze po Bjelicy (2 x trzecie miejsce) wydawało im się że wystarczy jeszcze tylko troszeczkę wzmocnić sklad i trofea się pojawią, a trzeba było juz wtedy przewietrzyć druzynę, i to był poważny błąd, który w efekcie kosztował bardzo dużo.

Wojtek
Wojtek

Dziennikarze mogą pisać co chcą, ale prawda jest taka, że Lech zasługuje na brawa w tym sezonie. Zarówno drużyna jak też działacze. Drużyna wiadomo, gra ładnie i dość skutecznie. Brakuje jeszcze czasami chłodnej głowy, ale jest z tym coraz lepiej. Przecież w rundzie mistrzowskiej Lech miał nic nie wygrywać, bo „nie umie grać z czołowymi klubami”. A tu niespodzianka. Za Lechię ich bronić nie będę. Powinni zamknąć mecz w regulaminowym czasie, ewentualnie Dani w karnych. Liczę, że to doświadczenie zaprocentuje. Natomiast słowo o działaczach. Sprzedanie za dobrą kasę Darko i kupno w to miejsce Ramireza to były najlepsze (obok sprzedaży Majeckiego) ruchy transferowe zimy. Same się nie zrobiły. Podobnie jak inwestycje w znakomitą szkółkę.
W Lecie Lech ewidentnie nie trafił tylko z Muharem. A wcale nie jestem pewny, patrząc na statystyki tego chlopaka, że to taki 100% szrot. Tyle, że Lech nie potrzebuje klasycznego defensywnego pomocnika, przy obecnym stylu gry. Myślę, że Lecha czeka wiele dobrego w przyszłym sezonie, o ile nie zepsują okienka transferowego.

nippon
nippon

Do ruchow z Darko i Ramirezem dodalbym jeszcze wykupienie Czerwinskiego z Zaglebia. To tez zimowy transfer. I wyglada na to ze Czerwinski obroni sie gra na wysokim poziomie. Oby…

Greg
Greg

W Poznaniu sezon uznany za udany – wygrali z Legia mecz o pietruszke, wiec wszystko gra. Niewazne ze wczesniejsze, ktore byly jeszcze o cos przergrali co do jednego xD

Goleadorr
Goleadorr

Ale z ciebie śmieszek poza kontrolą XD wygrali z Legią mecz przybliżający do podium i gry w eliminacjach pucharów. W sezonie w którym wielu wątpiło czy w ogóle wejdą do górnej ósemki. Z wcześniejszych o coś „przegrali co do jednego” na przykład ostatni wyjazdowy mecz z Piastem, nie?

Murphy
Murphy

MEcz który być może zadecydował o tym że Lech będzie grał w przyszłym sezonie w eliminacjach pucharowych, to mecz o pietruszkę. Aha.
Popatrz na tabelę.

Sqrwiel
Sqrwiel

Do poprawy grafika meczowa, Mleczko rocznik 99, więc też jest młodzieżowcem.

Właśnie w obsadzie bramki największą szansę może upatrywać Lechia. Hart był jaki był, ale Mleczko w drugiej lidze dotychczas jakoś specjalnie nie porywał. Duża niewiadoma.

John Lemon
John Lemon

Lech zgarnia w tym roku główną nagrodę w Pro Junior 3 mln zlociszy Za grę młodzieżowcami i to z wyłączeniem Jóźwiaka oraz Gumnego

Cezary Pazura
Cezary Pazura

Do gabloty 😉

Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Michniewicz: Niektórzy w wieku Kapustki marzą o wyjeździe, on już wraca z bagażem doświadczeń

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Zmęczeni średniactwem. Pogoń chce czegoś więcej

Pogoń Szczecin to niechlubny fenomen. Mają siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, przed Widzewem Łódź, Śląskiem Wrocław, Cracovią. Rozegrali w elicie aż czterdzieści osiem sezonów. Od lat sześćdziesiątych może z przerwami, ale w każdej dekadzie zaznaczając swoją obecność w polskiej piłce. Przy tym NIGDY NIC nie wygrali na najwyższym szczeblu. Tyle lat, ani jednego […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Tworek: Nie możemy być jak ćmy, które parzą się lecąc do światła

Warta Poznań awansowała do Ekstraklasy jako zespół… braku wiary. Braku wiary z zewnątrz. Celem Warty przed startem sezonu absolutnie nie był awans, a przed decydującymi barażami eksperci rzadko kiedy stawiali na piłkarzy trenera Piotra Tworka. Mimo że to oni przystępowali do nich jako trzecia siła pierwszej ligi. Wiary za to nie brakowało w zespole. I […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

COVID-19 także w pierwszej lidze. Sandecja Nowy Sącz już w izolacji

Wygląda na to, że koronawirus w polskiej piłce rozsiadł się wygodnie w fotelu i zapina pasy. Po serii zachorowań w Ekstraklasie, która dotknęła już czterech klubów – a nawet pięciu, bo zakażenie, choć dzięki ostrożności klubu w mniejszym stopniu, dotknęło także Górnika Zabrze – przyszedł czas na jej zaplecze. Pierwszoligowcy zgodnie z zaleceniami Komisji Medycznej […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Sytuacja niecodzienna: mistrz porządnie dozbrojony

Artur Boruc z AFC Bournemouth. Bartosz Kapustka z Leicester City. Josip Juranović z Hajduka Split. Dwaj solidni ligowcy, Filip Mladenović z Lechii Gdańsk i Rafael Lopes z Cracovii. A to wszystko przy bardzo nieznacznych, może nawet symbolicznych osłabieniach – bo jeśli chodzi o kluczowych piłkarzy, sprzedany został jedynie Radosław Majecki. Legia Warszawa w tym okienku […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Piłkarz totalny. O pierwszym sezonie Ronaldo w Interze

Inter chce wygrywać Scudetto i Ligę Mistrzów, ale w starym odpowiedniku Ligi Europy, Pucharze UEFA, też ma zacne tradycje. W latach dziewięćdziesiątych wygrywał go trzykrotnie, ostatni raz z Ronaldo w składzie. Ronaldo, który był wówczas zdecydowanie najlepszym piłkarzem na świecie, Ronaldo, który przenosząc się do Nerazzurri drugi raz bił transferowy rekord świata, Ronaldo, nie tylko […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Polski mecz nie był tylko sloganem. Szymański i Augustyniak wchodzą z buta w sezon w Rosji

Takie rozpoczęcia sezonu to my lubimy. Pierwsza kolejka ligi rosyjskiej jeszcze się nie skończyła, a Sebastian Szymański już zdołał wyrównać swój wynik w klasyfikacji kanadyjskiej z poprzedniego sezonu. Jak do tego doszło? Otóż mecz Dynama Moskwa z Uralem Jekaterynburg okazał się „polski” nie tylko ze względu na samą obecność na murawie naszych graczy. Szymański, a […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Czwarty polski klub z koronawirusem. Tym razem Pogoń Szczecin

Start rozgrywek Ekstraklasy coraz bliżej, a tymczasem występują coraz większe komplikacje. Właśnie okazało się, że mamy czwarty przypadek koronawirusa w polskim klubie. Gdzie tym razem? W zachodnio-pomorskim, czyli w szczecińskiej Pogoni. Zakażony jest jeden, ale to wystarczyło, żeby drużyna została skierowana na kwarantannę. O sprawie poinformował sam klub, który opublikował na swojej stronie komunikat. Dowiadujemy […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Król strzelców II ligi zagra szczebel wyżej? Dwa kluby zainteresowane Michałem Bednarskim

Na polskim rynku transferowym nic się nie zmienia – większość klubów szuka napastnika, więc ci, którzy strzelają sporo, mają rozgrzany telefon. Tak też jest w przypadku Michała Bednarskiego, który w poprzednim sezonie został królem strzelców drugiej ligi w barwach Górnika Polkowice. Wiele wskazuje na to, że zawodnik ostatecznie trafi na zaplecze Ekstraklasy. W najwyższej lidze […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

„Legia chciała ukryć zarażenie i twierdziła, że wszyscy są zdrowi”

– Mieliśmy przypadek pozytywnego testu na obecność koronawirusa, ktoś chciał to ukryć i grać, bo twierdzi, że wszyscy są zdrowi. Są procedury, które jasno mówią, jak trzeba funkcjonować, kiedy ktoś jest chory. Nasz Zespół Medyczny wysłał do klubów dokładne wytyczne. Każdy odpowiedzialny i mądry klub zrobił piłkarzom, trenerom i pracownikom badania przed pierwszym treningiem. W […]
11.08.2020