post Avatar

Opublikowane 04.07.2020 02:45 przez

redakcja

Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Legia Warszawa nad Lechem Poznań. Lech Poznań nad Legią Warszawa. Tak kończyła się liga w latach 2013-2015, ale co ważniejsze – tak układała się hierarchia siły polskich klubów w tamtym okresie. Była potężna Legia, za jej plecami aspirujący do miana potęgi Lech, dopiero gdzieś dalej peleton, w którym na pierwszy plan wysuwała się Jagiellonia Białystok. Później Legia delikatnie obniżyła loty, przegrywając nawet walkę z Piastem Gliwice, Lech z kolei w ogóle zaliczył pasmo nieprawdopodobnych wtop, po których trudno było go w sumie traktować poważnie. 

Czy powoli mamy do czynienia z powrotem tego poznańsko-warszawskiego duopolu? Cóż, wiele wskazuje na to, że tak. 

W futbolu najważniejsza jest tabela – powtarzał Stanisław Czerczesow, a nam pozostaje się pod tym podpisać. O powrocie duopolu możemy mówić właśnie dlatego, że liga układa się według starego scenariusza: mistrzostwo dla Legii, wicemistrzostwo dla Lecha. Ale oczywiście to tylko punkt wyjścia do szerszego spojrzenia, bo tak naprawdę wszystkie trzy filary, na podstawie których można określać siłę klubu, zaczynają wreszcie wyglądać w miarę solidnie. A pamiętajmy – wcale tak nie było w ostatnich sezonach, zwłaszcza w tym poprzednim, gdy Legia skończyła na drugim, a Lech na odległym, ósmym miejscu.

FILAR PIERWSZY: SIŁA PIERWSZEJ DRUŻYNY

Tutaj nie ma nawet jakiegoś pola do dyskusji. Jeśli mielibyśmy klub po klubie analizować jego siłę na papierze, wyjdą nam oczywiste wnioski – najszerszą, najrówniejszą i najmocniejszą kadrę ma Legia Warszawa, za jej plecami jest Lech Poznań. Piast Gliwice i Śląsk Wrocław mają gorszych piłkarzy, mają ich mniej, duża część ich wyników to po prostu zasługa łebskich trenerów, zwłaszcza Waldemara Fornalika. Z Lechem i Legią jest inaczej – tutaj po prostu pion sportowy wreszcie zbudował całkiem rozsądne drużyny.

W Poznaniu brakującymi ogniwami układanki byli chyba Dani Ramirez i Jakub Moder, ale przecież nawet bez nich Kolejorz wyglądał dosyć przyzwoicie. Christian Gytkjaer to jeden z najlepszych napastników ligi, być może nawet po prostu najlepszy napadzior. W topie na swojej pozycji umieścilibyśmy też z pewnością Kamila Jóźwiaka, Pedro Tibę czy Lubomira Satkę. Teraz do tego grona można doliczyć „zimowe wzmocnienia”. Wykupionego z ŁKS-u Łódź Daniego Ramireza, ale też odważniej pokazanych światu Modera czy Kamińskiego.

Te słabsze ogniwa?

Kurczę, no może lewa obrona, ale to nadal jest odstawanie od poziomu klubu, a nie od poziomu ligi. Wiele zespołów nawet z górnej połowy tabeli z ucałowaniem ręki wzięłoby duet Kostewycz-Puchacz. Pewien komfort jest też na prawej flance, nawet pod nieobecność Roberta Gumnego. Lech tak naprawdę ma tylko dwie poważne luki – w bramce i na pozycji numer 6, bo przecież Moder typowym przecinakiem nie jest. To doskonały wynik – szczerb w szczękach pozostałych czternastu klubów Ekstraklasy znaleźlibyśmy o wiele więcej.

Legia? Tutaj omawialiśmy już temat na podstawie rezerwowych. Skoro w Warszawie za Vesovicia wskakuje Stolarski, a w przodzie problemów nie ma nawet mimo kontuzji TRZECH napastników – to jest manifestacja siły. Drużyna z Łazienkowskiej ma najlepszego prawego obrońcę ligi, najlepszego lewego obrońcę ligi, jednego z najlepszych defensywnych pomocników, jednego z najlepszych prawych skrzydłowych. Mamy problem jak zaklasyfikować Gwilię i Luquinhasa, ale to też jest absolutna czołówka Ekstraklasy. Co pozycja, to porządny piłkarz, a zazwyczaj jeszcze solidny zmiennik.

FILAR DRUGI: MŁODZIEŻ

Skoro już jesteśmy przy tabeli rozgrywek – tak się składa, że w Ekstraklasie mamy dwie. Pierwszą z punktami ligowymi, drugą z punktami w klasyfikacji Pro Junior System. O zwycięstwo w niej walczą – co za niespodzianka! – Lech Poznań oraz Legia Warszawa.

Zacznijmy może od pozostałych drużyn liczących się w grze o puchary, żeby zaprezentować jaka jest wyrwa pomiędzy Legią i Lechem a resztą Polski. I Piast Gliwice, i Śląsk Wrocław na pozycji młodzieżowca stawiają na zawodnika z rocznika 1998 – czyli w sumie już dorosłego chłopa, który nawet nie punktuje w PJS-ie. Jeśli chodzi o „prawdziwych” młodych, to Piast oferuje piłkarskiej Polsce jedynie Steczyka – bo trudno liczyć te pojedyncze występy Klupsia (wypożyczonego z Lecha) czy Borkały. Śląsk Wrocław nie wygląda wiele lepiej – Łyszczarz, Samiec-Talar i Bergier zagrali łącznie ponad 150 minut. W klasyfikacji PJS Śląsk i Piast zajmują… dwa ostatnie miejsca.

Ładny kontrast, prawda? Cztery najmocniejsze drużyny ligi to dwóch liderów i dwóch outsiderów PJS. Tylko Lech i Legia łączą wyniki na murawie z umiejętnym wprowadzaniem młodych zawodników. I to od razu całą ławą.

Lech ma Puchacza, Marchwińskiego, Modera, Skrzypczaka, Kamińskiego, Szymczaka i Skórasia. Plus naturalnie Klupsia, nie wspominamy też o roczniku 1998 z Jóźwiakiem i Gumnym na czele. Legia ma (no, miała jeszcze przed chwilą) Majeckiego, Karbownika, Rosołka, Slisza, Praszelika i Pyrdoła. Nawet jeśli z tego grona odpadli Majecki i Praszelik, wciąż jest nieźle – do bram drużyny pukają już powoli Mosór, Cielemęcki, Kostorz oraz Włodarczyk, nie zdziwimy się, jeśli będziemy ich w przyszłym sezonie oglądać w barwach Legii w Ekstraklasie.

Dodajmy do tego, że i Lech, i Legia już budują swoją markę poza granicami Polski. Kolejorz ma już spore tradycje, od Linettego po Bednarka, ale i Legia wysłała w świat choćby Szymańskiego, teraz dochodzi do tego Majecki. Nieźle wygląda teraźniejszość. Wstydu nie przynosi przeszłość. Spokojnie prezentuje się przyszłość.

FILAR TRZECI: TRANSFERY

I to jest chyba najbardziej istotny element całej układanki. Obie drużyny powróciły do najlepszych praktyk ze starych lat – budując swoją potęgę korzystają z wyróżniających się zawodników rywali ligowych.

Legia Warszawa ma tu już coraz dłuższe tradycje, z ostatnich „przechwytów” można wymienić Novikovasa czy Gwilię, ale też Cholewiaka, Pyrdoła, Slisza, no i oczywiście Filipa Mladenovicia. Lech dopiero z taką stroną transferów romansuje, ale trzeba przyznać, że wyjęcie z ŁKS-u Daniego Ramireza czy przekonanie do bliższego poznania Poznania Alana Czerwińskiego to ruchy bardzo obiecujące. Co równie ważne – obie drużyny znacznie zredukowały liczbę transferowych flopów przy piłkarzach polecanych przez skauting. Być może to kwestia obniżenia poziomu całej ligi, ale jako trafione możemy policzyć duże transfery „zagraniczne” obu klubów w tym sezonie. Legia wzięła Luquinhasa, a poza tym dopięła też powrót Wszołka czy Lewczuka. Przyzwoicie do drużyny wszedł też Pekhart.

Więcej do udowodnienia mieli lechici, którzy w ostatnich latach mylili się właściwie przy każdym transferze, co rusz dostarczając lidze takich kasztanów jak Vujadinović czy Radut. O ile van der Hart czy Muhar swoje na sumieniu mają, o tyle Satka czy Butko to ruchy bardzo rozsądne. A przecież dopiero teraz pełnię możliwości pokazują też Gytkjaer czy Rogne – jednocześnie udowadniając, że skauting Lecha się co do nich nie pomylił.

Status duopolu gruntuje właśnie takie połączenie – ściąganie z zagranicy piłkarzy, którzy są poza zasięgiem reszty ligi oraz wyciąganie perełek od rywali. Wyobrażacie sobie Wszołka w Piaście? Śląsk Wrocław, który wyciąga Ramireza? No właśnie.

SPRAWDZIAN DOPIERO NADCHODZI

Mocne ustawienie się na tych trzech filarach sprawiło, że Lech i Legia mają szansę wrócić do starych czasów, gdy najpierw rozstrzygali w bezpośrednim boju losy mistrzostwa, a potem ścierali się też o triumf w Pucharze Polski. Czy kogoś zdziwi scenariusz z dubletem Legii oraz srebrem Lecha w lidze oraz w Pucharze? Ewentualnie podzielenie się trofeami po równo? Więcej, to w sumie jest najbardziej prawdopodobny scenariusz, z całym szacunkiem dla pozostałych półfinalistów PP.

Optymizm trzeba jednak dość mocno ostudzić, zanim zaczniemy tutaj się rozpisywać o tym, że doczekaliśmy się swojej Crvenej Zvezdy i swojego Partizana.

Dlaczego mimo tego powolnego powrotu do stanu sprzed piciu lat jesteśmy dalecy od rozpisywania się o „derbach Polski”? Obawy budzi przede wszystkim finansowa strona tego przedsięwzięcia. I z Legii, i z Lecha docierają dość niepokojące głosy o tym, że sprzedaż piłkarzy już nie jest kwestią poszerzania możliwości inwestycyjnych, ale koniecznością. Albo sprzedamy tego i tego, albo pochłonie nas dziura budżetowa. Sama strategia budowy budżetu również w oparciu o zyski z transferów nie jest zła, podobnie działa pół Europy. Wątpliwości zaczynają się pojawiać, gdy dziura rośnie, a liczba piłkarzy, których sprzedaż może ją załatać systematycznie maleje.

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że Kolejorz przycina koszty już nawet na najbardziej oczywistych kwestiach, jak choćby lampy do naświetlania murawy. O tym, ile musiał już dosypać do Legii Warszawa Dariusz Mioduski wie tylko on sam. A przecież te problemy zaczynały się w czasach hossy, gdy największe kluby biły rekordy transferowe.

Jak to będzie wyglądało dziś, w świecie post-pandemicznym?

Czy Karbownika faktycznie uda się sprzedać za 10 milionów? Czy Jóźwiak albo Gumny zakręcą się w okolicach rekordu Bednarka? Ile jest wart Marchwiński w lipcu 2020 roku, a ile był wart przed pandemią, w styczniu 2020? Jeśli rynek transferowy się zmniejszy, kasy będzie mniej – ucierpią na tym kluby, które od zysków z transferów uzależniały swoje być albo nie być. Oczywiście, zdaje się, że Lecha i Legii akurat w tej grupie nie ma. Ale być może zamiast sprzedania jednego młodego zawodnika za 9 milionów euro, trzeba będzie sprzedać dwóch młodych i jednego starszego za 3 miliony euro każdy.

A wówczas trzeba będzie znów odpalić skauting i akademię. Tym razem, by jakoś zapełnić luki w składzie. Czy znowu uda się taki manewr jak z zastąpieniem Kędziory Gumnym? Jevticia Ramirezem? Piłkarza formatu Carlitosa piłkarzem formatu Luquinhasa? Zwłaszcza, że zastępowanie to rozpoczynanie od początku procesu zgrywania, budowania poczucia jedności, dołączania nowego elementu do układanki. Czyli: wyzwanie. Wyzwanie akurat, gdy trzeba będzie grać o awans do europejskich pucharów.

***

Czy jest szansa na powrót duopolu? Oczywiście, że jest. Wystarczy „tylko”, że Lech z Legią zagrają świetnie finisz sezonu, a w przerwie między rozgrywkami nie osłabią swoich zespołów. Banał, co? Dlatego właśnie na razie czekamy z ogłoszeniem powrotu do ery poznańsko-warszawskiej. Jeśli lato znów drastycznie przewietrzy szatnie, a puchary skończą się na pierwszych rundach, znów trzeba będzie łatać i rzeźbić.

A w mistrzostwach łatania i rzeźbienia lepszy od Lecha i Legii jest Waldemar Fornalik.

Fot.FotoPyK

Opublikowane 04.07.2020 02:45 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Michał
Michał

Jezus Maria, tylko nie Paweł Gil…

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski

To, że akurat te 2 drużyny zajmą 2 pierwsze miejsca nie oznacza duopolu.

Kapitan Jastrząb
Kapitan Jastrząb

Jako kibic Legii i polskiej piłki mocny Lech jest potrzebny, ale do duopolu jeszcze bardzo daleko, patrząc na kolejorza nie widze różnicy pomiędzy ich grą i co prezentują a takim śląskiem. To samo tyczy się legionistów, przepaści nie ma pomimo że potencjał jest duży.

Wojtek
Wojtek

Poczekajmy. Obie drużyny mają praktycznie zapewnioną grę w pucharach (Legia pewną) co może zachęcić te kluby do inwestycji w nowych piłkarzy. Legia naprawdę sensownie wykonuje swoje ruchy, ale i Lech się ogarnął. Tyle, że za chwilę straci napadziora, który w każdym sezonie ładował dwócyfrową liczbę bramek, a następcy nie widać. Jak czytam, że ma przyjść jakiś szwedzki ogór z 2 Bundesligi, to faktycznie zaczynam wątpić w ideę skautingu w Poznaniu.

Kuba
Kuba

Co do „szwedzkiego ogòra” – gdzie tylko piszą o Mikaelu Ishaku, to piszą też o zainteresowaniu Legii, więc pytanie czy jednak będzie dobry, czy obydwa kluby mają tak „wątpliwy skauting” jak piszesz.
Dalej – Gytkjaer też przychodził z 1860 Munchen z drugiej ligi niemieckiej, a raczej „ogórkiem” chyba go nie nazwiesz?

Dejmo
Dejmo

To był kiedyś duopol tych 2 klubów? Jak Piast zajmie drugie miejsce to cały artykuł w piach bo będzie można napisać że w okresie ostatnich 2 lat dominuje Legia i Piast. Chyba potrzeba trochę więcej czasu żeby coś określać mianem …polu

Ja jestem
Ja jestem

Muzyk też ma status młodzieżowca w tym sezonie

zel
zel

„Później Legia delikatnie obniżyła loty” – opisujecie lata 2016-2019, gdy Legia trzy razy z rzędu zdobyła mistrzostwo Polski…

Weszło
06.08.2020

Handzlik: Idąc do Legii popełniłem błąd. Potem nawet myślałem, żeby rzucić piłkę

Pięć lat – tyle musiał czekać Konrad Handzlik na to, żeby powiększyć swój dorobek występów w Ekstraklasie. Kiedy przechodził z Wisły Kraków do Legii Warszawa, wokół jego osoby było dużo szumu. Za dużo, bo sam przyznaje, że wcale mu to nie pomogło. Ostatecznie do ligi trafił nie dzięki temu, że przebił się przy Łazienkowskiej, a […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Juventus doczłapie się do ćwierćfinału?

Juventus – Olympique Lyon. To jeden z najbardziej zagadkowych meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów. „Stara Dama” w teorii powinna awansować do ćwierćfinału, ale w praktyce absolutnie nic nie jest przesądzone. FORMA LYONU JEST NIEWIADOMĄ W pierwszym meczu, który odbył się we Francji, Lyon wygrał 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Lucas Tousart. Ten wynik szokował, […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Wielki Kurs na Ligę Mistrzów w eWinner! Wygrana City za 10.00!

Tego jeszcze nie było! Kurs 10.00 na wygraną Manchesteru City z Realem Madryt – to oferta legalnego bukmachera eWinner. Oferta, która mocno kusi, żeby z niej skorzystać. Ale żeby to zrobić, trzeba się pośpieszyć. Zasady są proste – najszybsi będą mogli z niej skorzystać i nieźle się wzbogacić na wygranej „Obywateli”. Sprawdźcie szczegóły tej promocji! […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Czterech piłkarzy, na których radzimy zwrócić dziś szczególną uwagę

Przed nami kolejny czteropak w Lidze Europy i – uwaga, nie ironizujemy – cztery fajne pozycje do oglądania. Najbardziej efektowna zapowiedź wieczoru skupiłaby się na ligach. Mamy starcie przedstawiciela La Liga z zespołem Serie A, mamy reprezentanta Premier League, mamy drużynę z Bundesligi. Tak, potem mina rzednie, gdy pod hasłem”Anglicy” zamiast Chelsea kryje się Wolverhampton, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kolejny głośny powrót do Ekstraklasy. Kucharczyk w Pogoni Szczecin

Wrócił Sobota, wrócił Boruc, teraz wraca Michał Kucharczyk, który zasili Pogoń Szczecin. Trzeba przyznać, że nieźle kręci się to okno transferowe jak do tej pory, postaci, których jesteśmy arcyciekawi w nowych barwach, jest już więcej niż kilka, a przecież okienko trochę jeszcze potrwa. PRZYCHODZI NIE Z ŁAWKI, A Z BOISKA Kucharczyk Rosji nie pozamiatał, w […]
06.08.2020
Weszło Extra
06.08.2020

„Żyłem, umarłem i znów ożyłem”. Ståle Solbakken, czyli trener niezniszczalny

13 marca 2001 roku Ståle Solbakken, wówczas 33-letni piłkarz FC Kopenhagi, jak co dzień wybrał się na trening. Nie mógł wiedzieć, że zajęcia opuści… martwy. Tak się przynajmniej wydawało klubowemu lekarzowi, który przeprowadził rozpaczliwą akcję ratunkową, udzielając nieprzytomnemu zawodnikowi pierwszej pomocy. – Jego serce przestało bić – przyznał potem doktor. Aż trudno uwierzyć, że mówił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kamil Wilczek podpalił Danię. Legenda Brondby zagra dla FC Kopenhagi

Luis Figo w Hiszpanii. Ashley Cole w Anglii. Zlatan Ibrahimović we Włoszech. Kasper Hamalainen w Polsce. W różnych krajach pojęcie „piłkarskiego zdrajcy” ma inny przykład, ale tę samą definicję. Gościa, który przechodzi do odwiecznego rywala. Zdaniem kibica – dla kasy. Zdaniem samego zainteresowanego poniekąd pewnie też, ale wiadomo – ilu ludzi, tyle powodów. W każdym […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

W Warcie nie ma czasu na świętowanie. Dzień po fetowaniu mieliśmy komitet transferowy

– Od pewnego czasu udaje nam się działać na warunkach zdrowego zarządzania tym budżetem. Odkąd jestem w klubie budżet płacowy jest w graniach 50-60% budżetu ogólnego, co – jak wykazują wskaźniki – jest zdrowym procentem. Nie będziemy wydawać więcej niż pozwalają nam na to nasze możliwości finansowe. Nie będzie w Warcie płacowego eldorado i życia […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Wilusz: „Raków był bardzo konkretny, a poziom Ekstraklasy idzie do góry”

W jakich okolicznościach podpisywał kontrakt z Rakowem Częstochowa? Co go przekonało? Jakie wrażenie zrobił na nim klub i trener Marek Papszun? Dlaczego potrzebował stabilizacji? Czy ostatni rok w Rosji uważa za stracony? Dlaczego nie został w Rosji i czy miał możliwość zostania na dłużej w Uralu Jekaterynburg? Czy wraca do lepszej ligi? Skąd u niego […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Pan piłkarz na dłużej w Lechu. Kolejorz dogadał się z Pedro Tibą

Lech Poznań świetnie szkoli młodzież. To teza łatwa do obrony, teza oczywista, z którą trudno polemizować. Ale jednocześnie Kolejorz miał w ostatnim czasie problemy ze ściąganiem kozaków, od których ta młodzież mogłaby się uczyć. Natomiast jednym z takich kozaków, którego poznaniacy wyszukali i ściągnęli jest Pedro Tiba. Wśród fanów Lecha pojawiały się obawy, że Portugalczyk […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Felix: „Chciałem zapewnić lepszą przyszłość mojej rodzinie. Liga turecka ma swoją renomę”

W dzisiejszej prasie futbol na pewno nie dominuje, ale… coś dla siebie znajdziemy. W „Przeglądzie” mamy zapowiedź Ligi Mistrzów i rozmowę o nowym trenerze Jagiellonii, w „Sporcie” rzecz o transferach Piasta i GKS-u Jastrzębie, a w „Superaku” Jorge Felix opowiada o transferze. – Trafiłem do czołowego klubu, który w poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce w […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

United wygrywają w sparingu pod szyldem Ligi Europy

Tak się stęskniliśmy za międzynarodowymi rozgrywkami, że odpaliliśmy nawet starcie Manchesteru United z LASK Linz, co wcześniej – przed pandemią – byłoby nie do pomyślenia. Nie dość, że Austriacy są elektryzujący jak budyń, to jeszcze przegrali 0:5 w pierwszym spotkaniu. Naprawdę więc w normalnych czasach wolelibyśmy oglądać wyścigi kropel na szybie. Ale że jest, jak […]
06.08.2020
Weszło
05.08.2020

Inter gra dalej, ale rośnie rola defensywy

Wicemistrzostwo Włoch, punkt straty do Juventusu, niezłe punktowanie i przyzwoita gra po przerwie pandemicznej. Ale jednocześnie pierwsze zgrzyty z udziałem Antonio Conte, brak regularności, która pozwoliłaby przeskoczyć słabą w tym sezonie Starą Damę, no i sporo punktów uratowanych przez Samira Handanovicia. Finisz sezonu w wykonaniu Interu Mediolan ma trochę słodko-gorzki smak i dzisiejsze zwycięstwo nad […]
05.08.2020
Blogi i felietony
05.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od wielu lat hołduję jednej wyjątkowej wakacyjnej tradycji. Stawiam tasiemki na pierwsze rundy eliminacji do europejskich pucharów. Nie zliczę ile razy Steaua Bukareszt zremisowała z jakimiś dziadami, wykładając mi kupon na siedem zdarzeń. Nie zliczę ile razy wszystko weszło, gdy akurat Partizana nie trawił żaden wewnętrzny konflikt, a mistrz Norwegii zgodnie z planem rozprawiał się […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Perełka przedwcześnie oddana. Ferran Torres w Manchesterze City

Manchester City szybko zabrał się za zbrojenia przed kolejnym sezonem. Wicemistrzowie Anglii wciąż pozostają jeszcze w grze o triumf w Lidze Mistrzów, ale działacze i sztab szkoleniowy The Citizens naturalnie planują kilka ruchów do przodu. Dlatego na Etihad Stadium wylądował Ferran Torres. Dwudziestoletnia perełka z Valencii przeniosła się do Anglii za około 20 milionów funtów […]
05.08.2020
Francja
05.08.2020

Widmo wirusa we Francji. Kolejny sezon Ligue 1 pod znakiem zapytania?

Francuzi nie mają ostatnio szczęścia do piłki. Dziewięć przypadków w Strasburgu, cztery w Lille, trzy w Nantes, po jednym z Bordeaux i Montpellier. Razem osiemnaście pozytywnych testów na obecność koronawirusa w organizmie wśród piłkarzy Ligue 1. To dużo. Albo inaczej: coraz więcej, bo wydaje się, że spirala dopiero się rozkręca. Co więcej, problemy się spiętrzają […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Wiktor Rydz: Chcę, żeby GKS był stabilny. Żeby tu było normalnie

Na finiszu pierwszoligowych rozgrywek nad GKS-em Bełchatów wisiało nie tylko widmo spadku, ale nawet upadku z przyczyn finansowych. Sytuacja była bardzo trudna, ale udało się dociągnąć do końca rozgrywek i zrobić utrzymanie. To niewątpliwy sukces. Potem przyszedł kolejny – komisja licencyjna przyznała bełchatowianom licencję na kolejny sezon. Jaka jest sytuacja w GKS-ie? Co dalej z […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds odeszli z Korony. Żal, smutek i zwątpienie

Czy potraficie sobie wyobrazić Harry’ego Pottera bez blizny na czole, Paryż bez Wieży Eiffla, Franza Smudy bez zdania „poradziłem sobie na Euro 2012”? My też nie. To są związki tak ikoniczne, tak zakorzenione w ludzkiej podświadomości, że gdyby ich zabrakło, czulibyśmy olbrzymią pustkę. Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds w Koronie to była ta sama […]
05.08.2020