post Damian Smyk

Opublikowane 30.06.2020 15:37 przez

Damian Smyk

Poza boiskiem jest niezwykle spokojny – niemal jak dokładne przeciwieństwo jego najlepszego przyjaciela w zespole. Ale to opanowanie może być mylące, bo w butach o rozmiarze 44 drzemie potężna moc. Piękne gole strzelał już w Drawsku. Na testach w Lechu Poznań przyłożył z dystansu tak, że aż trenerzy Kolejorza popatrzyli po sobie i pokiwali głowami. – W akademii przypominał nam Jacka Dembińskiego. Podobny sposób poruszania się, podobna technika strzału – mówią o nim szkoleniowcy, którzy spotkali Modera na swoim szlaku. Dlaczego przypomina misia koalę? Jak znajomi zorganizowali mu mundial zastępczy? Z jakiego powodu bywało, że musiał spać w klubie?

To miał być piękny maj

Jakub Moder jest po niezłym sezonie na zapleczu Ekstraklasy. W I lidze na wypożyczeniu w Odrze Opole grał niemal co tydzień. Dostał duże zaufanie od Mariusza Rumaka. Grywał w środku pola, jako klasyczna „ósemka”, ale i wielokrotnie jako ofensywny pomocnik czy nawet fałszywy napastnik. I nie wynikało to też z tego, że w Odrze nie było napastnika – po prostu Rumak widział atuty Modera w grze bliżej bramki. – Trzymanie go daleko od pola karnego byłoby marnowaniem jego potencjału. Potrafi uderzyć z daleka, to wszyscy widzimy. Ale potrafi też wejść w drugie tempo w pole karne i kończyć akcję celnym strzałem. Przypominał mi pod tym względem Kaspra Hamalainena w moim ostatnim sezonie w Poznaniu – mówi ówczesny trener Odry.

To był jego drugi pełny sezon na poziomie seniorskim. Rok wcześniej łapały szlify w trzecioligowych rezerwach Lecha. – Na pewno widać było na początku, że gra jeszcze trochę po juniorsku. Mam tu na myśli to, że brakowało mu takiej odpowiedzialności, świadomości taktycznej. Miał też pewne niedostatki pod względem motorycznym. Mieliśmy rozpisany plan rozwoju motorycznego dla całej drużyny, ale ten program był też skrojony pod niego. I myślę, że w tych dwóch aspektach zrobił duży progres. Nabrał doświadczenia, miał okazje do popełnienia błędów, analizowaliśmy je bardzo dokładnie, a poza tym wyjechał z Opola lepiej przygotowany fizycznie – wspomina Rumak.

Ten udany sezon miał zostać spuentowany udziałem w Mistrzostwach Świata do lat 20. Moder bardzo liczył na powołanie. Było powoływany jeszcze z trzecioligowych rezerw Kolejorza, na kadrę jeździł już będąc w Opolu. W ostatnim meczu przed powołaniami zagrał godzinę przeciwko Anglii i strzelił nawet gola. Na mundial miał jechać z Serafinem Szotą, z którym grał wówczas w Odrze. I z Tymoteuszem Puchaczem, kapitanem tamtej reprezentacji, najlepszym przyjacielem Modera.

13 maja Jacek Magiera ogłosił kadrę na mundial. Szota? Jest. Puchacz? Również. Modera brak.

Rumak: – Bardzo to przeżył. Jeździł na tę kadrę od wielu miesięcy, tymczasem na turnieju go zabrakło. Szczerze mówiąc ja też byłem zdziwiony, chociaż oczywiście respektuję decyzję selekcjonera, to on podejmuje decyzje. Ale Kuba był podłamany. Rozmawialiśmy z nim, próbowaliśmy go jakoś podnieść na duchu. Jeszcze przed ogłoszeniem kadry dowiedział się, że nie zagra na mundialu. Graliśmy akurat z Podbeskidziem. Nie grał jakiegoś spektakularnego meczu, ale uznałem, że warto mu wynagrodzić ten trud całego sezonu i rozegrał wtedy pełne 90 minut.

fot. FotoPyk

Popisy Marcela Zylli na „dziesiątce” oglądał już w domu. A właściwie, to na wakacjach. Znajomi widzieli, że chodzi struty, więc zabrali go na wyjazd do Chorwacji. I zorganizowali mu mundial tam – grali w koszulkach kadry w siatkonogę na chorwackiej plaży. Po Moderze było widać, że żartuje, że dobrze się bawi, ale brak powołania i tak siedzi mu gdzieś z tyłu głowy. Kadrę odwiedził podczas turnieju, kibicował im z trybun.

Po powrocie do Polski miał przed sobą ważny wybór – poszukać jeszcze jednego wypożyczenia? Czy może jednak zacząć walkę o składu w Lechu? Od Rumaka usłyszał, że jeśli chce zostać na jeszcze jedną rundę w Opolu, to drzwi są dla niego otwarte i nadal będzie podstawowym piłkarzem tego zespołu. Ale Moder widział, że w Lechu szykuje się przebudowa zespołu i że będzie miał szanse gry. Postanowił powalczyć o swoje. – Mieliśmy ustną umowę, że do końca sierpnia ma nam dać znać, czy chce jeszcze raz do nas przyjść. Nawet mimo tego, że grał niewiele latem, to uznał, że warto powalczyć o te minuty w Poznaniu – mówi Rumak. Do składu wskoczył dopiero pod koniec września. Dziś jest jednym z odkryć Ekstraklasy.

Lech musiał szybko decydować, bo kusiła Legia i obserwowali Niemcy

Dostaliśmy cynk od trenerów i naszych skautów, że powinniśmy sprawdzić dwóch chłopaków z Warty Poznań. Jeden nazywał się Mateusz Lewandowski, drugim był właśnie Kuba. Problem był taki, że nie było okazji ich testować zbyt długo. Musieliśmy podjąć decyzję tak naprawdę po jednym meczu testowym. Graliśmy z Unionem Berlin – wspomina Przemysław Małecki, który pracował w Moderem w juniorach młodszych.

W starciu z Niemcami Moder wypadł na tyle dobrze, że w Lechu podjęto decyzję – bierzemy go. Lewandowskiemu podziękowano, ten wyjechał do Energie Cottbus, dzisiaj strzela gole dla czwartoligowego BFC Dynamo. Moder błysnął dużą swobodą z piłką przy nodze, bardzo elegancko poruszał się w środku pola, był też uniwersalny, bo mógł grać w środku pola i na skrzydłach. – Do dzisiaj mam przed oczami taki strzał z dystansu Kuby z tamtego meczu. Huknął mocno, piłka nabrała tej specyficznej rotacji i odbiła się od poprzeczki – mówi Małecki: – Zapadła decyzja, że Kuba z nami zostanie, a Mateuszowi podziękowaliśmy za testy i życzyliśmy mu powodzenia.

Gdyby wtedy Lech nie zadecydował, że podpisze umowę z Moderem, to ten w Warcie raczej by nie został. Opcje były dwie  – polska i zagraniczna. – Nie chcę wywoływać burzy, bo wiem, jak takie słowa się niosą, ale faktem jest, że – jakby to ująć – Kuba mógł spróbować swoich sił w Warszawie. Były też opcje wyjazdu do Niemiec i jeśli my nie zgarnęlibyśmy go do siebie, to pewnie wyjechałby w którymś z tych kierunków. Ale byliśmy zdecydowani, bo widzieliśmy już wówczas u niego duże umiejętności. No i zdawaliśmy sobie sprawę, że ten piłkarski sufit ma zawieszony wysoko – wyjaśnia dzisiejszy asystent w rezerwach Lecha.

Moder zatem zamienił Wartę na Lecha i to jeden z wielu przykładów, gdzie zdrowa współpraca między tymi klubami przynosi efekty. Gdybyśmy mieli grzebać w historii, to przecież można byłoby tu wspomnieć chociażby Macieja Żurawskiego, który przeszedł podobną drogę. W podobnym wieku z Warty do Lecha przeniósł się Dawid Kurminowski (dziś MSK Żylina). Ale w przeciwieństwie do Żurawskiego – Moder nie jest poznaniakiem z urodzenia.

Z dystansu trafiał już jako trzynastolatek

Drawsko to wioska na północy Wielkopolski. To nie to Drawsko z zachodniopomorskiego, choć ze Szczecinka, gdzie urodził się Moder, do tego bardziej znanego Drawska miałby bliżej. Ale właściwie całe dzieciństwo spędził w tej wiosce, która ma nieco ponad 1000 mieszkańców. Jako siedmiolatek poszedł na swój pierwszy trening – razem ze starszym bratem. – Było widać, że treningi sprawiały mu dużą przyjemność. Było u niego widać pasję, wykazywał się też sporym talentem. Grał nawet z zawodnikami o trzy lata starszymi, gdzie radził sobie doskonale. Przez pewien czas grał też w Fortunie Wieleń, bo w Drawsku nie udało się zebrać drużyny w jego roczniku – opowiada Arkadiusz Adach, pierwszy trener Modera.

Błysnął na towarzyskim turnieju we Wronkach, zauważyli go trenerzy pracujący w poznańskiej „Szóstce”. Trudno było go nie zauważyć – jego zespół przegrał 5:6, ale Moder zdobył wszystkie bramki dla swojej drużyny. Wpadł też w oko Michałowi Rokickiemu, który wówczas pracował z kadrą juniorską i jednocześnie trenował grupy młodzieżowe w Warcie Poznań. Młodziutki Kuba zaczął jeździć na konsultacje kadrowe, a do Warty dojeżdżał na treningi z Drawska. Po sto kilometrów w jedną stronę. Dla dwunastolatka oznaczało to tyle, że w Sokole trenował dwa raz w tygodniu i równocześnie dwa-trzy w tygodniu razem z rodzicami spędzał po cztery godziny w samochodzie na trasie Drawsko-Poznań.

Jakub Moder – pierwszy od prawej w górnym rzędzie

Już jako dzieciak potrafił przyłożyć z dystansu. – Strzelał piękne gole. Pamiętam taki mecz z Czarnkowem, przegrywaliśmy 0:2 i Kuba na 1:2 strzelił z rzutu wolnego. Miał 13 lat i było widać, że stopa jest dobrze ułożona, miał dobre uderzenie z dystansu – przyznaje Adach.

W tej historii piłkarza i trenera z Drawska jest jeszcze jeden ciekawy aspekt. Adach w tym roku został analitykiem w akademii Lecha Poznań. Można zatem wysnuć wniosek, że w pewnym sensie wychowanek wypromował wychowawcę. I ten przykład może być dowodem na to, że praca na dole piramidy – choć mrówcza, żmudna, często społeczna bez pokrycia w gratyfikacji finansowej – ostatecznie może przynieść sukces. Nie tylko dla zawodnika, ale i trenera.

Jak Jacek Dembiński

Często w akademii podczas tworzenia profili zawodników porównywaliśmy ich do innych piłkarzy ze świata czy z historii polskiego futbolu. Kuba bardzo przypominał nam piłkarza, który był związany z Lechem. Widzieliśmy w nim Jacka Dembińskiego – mówi Małecki.

Już w grupach juniorskich było widać te wszystkie atuty, którym imponuje dzisiaj. Ze znakomicie ułożoną stopą przyszedł już do Lecha i tu właściwie trzeba było tylko wyszlifować to, co ma najlepsze. Podobnie było w obunożnością – nad tym elementem też pracował, ale już jako czternastolatkowi nie robiło mu różnicy czy kopie piłkę prawą, czy lewą nogą. – To dawało bardzo dużo. Element zaskoczenia na którą nogę zejdzie. Był trudny do rozczytania dla rywali. Biorąc pod uwagę, że wyróżniał się też techniką w prowadzeniu piłki, to w środku pola był już wtedy szalenie niebezpieczny – wspomina go trener Kolejorza.

Adach: – Jego wizja gry pretendowała do tego, by występował w środku pola. I on w tym środku pola grał. Występował na pozycjach 6, 8, 10. Robiliśmy kiedyś wykaz kontaktów z piłką. Plusy, minusy, stosunek jednych do drugich. Kuba był cały czas pod grą. Informacja do niego była taka: “Kuba, im więcej razy będziesz mógł mieć piłkę, im więcej będziesz zderzał się z sytuacjami meczowymi, tym lepiej dla ciebie”. Co ciekawe, te nasze plusy i minusy skłaniały go do tego, by jak najszybciej grał. Jako dziecko miał bardzo dobry drybling, ale zmysł do gry kombinacyjnej również się w ten sposób urodził.

Rumak: – W mojej opinii najgroźniejszy jest już pod polem karnym. Trzeba było mu wytłumaczyć, że czasami pragmatyzm jest najrozsądniejszy. Rozwinął się pod względem taktycznym. Motoryka? Tak, miał tu pewne deficyty. Ale widzę, że robi tu duży progres. To jest chłopak na grę na zachodzie i w reprezentacji Polski, nie mam co do tego wątpliwości. Wszystko zależy od tego, jak wykorzysta swój potencjał.

Małecki: – Widzieliśmy, że musimy popracować z Kubą nad aspektami motorycznymi. Ale co jakiś czas robimy w akademii takie przeglądy profili, przeprowadzamy baterie testów i widzieliśmy, że z roku na rok notuje zauważalny postęp. Widzieliśmy gołym okiem na boisku, że jest coraz zwinniejszy, coraz szybszy. Natomiast mieliśmy też na to twarde dane, że krok po krok i w tym aspekcie się rozwija.

Jakub Moder – w środku z trofeum. Pierwszy z prawej – Przemysław Małecki

Dziś w Lechu regularnie jest w czołówce pod względem pokonanego dystansu, zajmuje wysokie miejsca w aspektach intensywności gry – wykonuje sporo sprintów i szybkich biegów. Nawet w pojedynkach nie traci wyraźnie do takiego Karlo Muhara, który jest najczęściej walczącym o piłkę zawodnikiem poznaniaków. A że z piłką potrafi zrobić sporo – o tym przekonują się kolejni bramkarze Ekstraklasy.

 Gdy byłem mały, to raczej nie zdawałem sobie sprawy z tego, że mam moc w nodze. Dopiero w juniorach zauważyłem, że mam do tego smykałkę. I wtedy też zacząłem nad tym pracować. Faktycznie – do żadnego tych typów zawodników z bomba w nodze nie należę. Ani nie mam mocno nabitych nóg, ani fizjonomią do tego nie pasuje… Może to ułożenie stopy? Mówi się, że im mniejsza stopa, tym lepiej można się złożyć, ale ja mam numer buta 44, więc też nic by na to nie wskazywało. Wydaje mi się, że chodzi właśnie o samą technikę strzału – timing, ułożenie ciała, dynamikę – mówi sam Moder o swoim uderzeniu.

Też mam wrażenie, że w przypadku Kuby dużą rolę odgrywa ułożenie stopy. Warto zwrócić uwagę, że te strzały nie tylko są mocne, ale mają taką specyficzną rotację. Piłka nabiera wysokości, by szybko ją wytracić i wpaść pod poprzeczkę – zauważa Małecki.

Dziś w pierwszym zespole sporo czasu poświęcają mu przede wszystkim asystenci Dariusza Żurawia – Karol Bartkowiak i Dariusz Skrzypczak. Ale wciąż ma kontakt ze swoim pierwszym trenerem. – Ostatnio podesłałem mu właśnie Juliana Weigla, zawodnika Benfiki Lizbona, w przeszłości piłkarza Borussii. Gra on na podobnej pozycji co Kuba, więc przesłałem mu pracę głową Niemca przed wykonaniem długiego podania z pozycji numer 6. Ostatnio Kuba miał sporo przestrzeni właśnie na “szóstce”. Chciałem pokazać mu coś nowego, przypomnieć. Żeby rzucił okiem w międzyczasie – opowiada Adach.

Fan naleśników i spania

Bliską grupę przyjaciół w pierwszej drużynie Lecha tworzy kwartet – Kamil Jóźwiak, Mateusz Skrzypczak, Tymoteusz Puchacz i właśnie Jakub Moder. Jeśli wyjazd na zgrupowanie czy mecz – Jóźwiak jest w pokoju ze Skrzypczakiem, a Puchacz z Moderem. Ludzi z zewnątrz może o tyle dziwić, że Puchacz i Moder to jak ogień i woda. Puchacz – ekspresyjny, wszędzie go pełno, buzia mu się nie zamyka. Moder – stonowany, spokojny, niezwykle opanowany.

Rumak: – Kuba to bardzo ułożony chłopak. Ale ta cichość nie jest wyrazem braku pewności siebie. Taką po prostu ma naturę. To na pewno nie jest gość, który pierwszy zarzuca przyśpiewki w szatni.

Małecki: – Dużo rzeczy przeżywa w sobie. Widać było, że lubi towarzystwo i lubi przebywać z ludźmi, ale nie jest wodzirejem.

Dzwonimy do znajomych Modera i pytamy o to, jaki jest na co dzień:

„mógłby spać cały dzień, jak miś koala. Jeśli ma pół godziny wolnego, to się zdrzemnie”

„fan naleśników, sam je robi, je na śniadanie, obiad i kolację. A jeśli wigilia, to tylko pierogi – hurtowo, a niczego innego nie tyka”

„złość czy frustrację trawi w sobie, raczej nie rozmawia o tym, co go gryzie, chociaż wiele można wyczytać z tego, jak się zachowuje”

„mówimy, że jest Kuba, i jest Modziu. Czym to się różni? Jak jest z dziewczyną, to jest Kubą, a jak jest samemu, to jest Modziem”

„to nie jest stereotypowy młody piłkarz, który szuka mediów i lubi, gdy się o nim dużo mówi. Kasą nie szasta, od wielu lat ma tę samą dziewczynę”

„denerwuje go, gdy nie może się zrelaksować w mieszkaniu. Przez pół roku sąsiad robił remont i ciągle u siebie słyszał jakieś wiercenie. Nie mógł przez to robić swoich ukochanych drzemek. Czasami zostawał w klubie, nie jechał do domu, tylko kładł się na kanapie i tam spał”

I oby tylko nie przespał swojego czasu. W okresie deficytu kreatywnych rozgrywających Moder jest jedną z nadziei na to, że środkowy pomocnik nie będzie się w Ekstralasie kojarzył tylko z jazdą na dupie i dawaniu z wątroby.

DAMIAN SMYK

fot. Newspix/FotoPyk/archiwum prywatne

Opublikowane 30.06.2020 15:37 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 12
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Moduzki
Moduzki

Jakub chodź do nas!Znajdziemy ci fajny klub na kamczatce!

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Dobry skurwiel jest, co tu dużo gadać

Goleadorr
Goleadorr

Ostatnie zdanie trafia w sedno kwestii środkowych pomocników w Ekstraklasie. A Moder może się okazać czarnym koniem akademii Lecha. Przed sezonem dużo się pisało o Jóźwiaku, Marchwinskim, nawet o Puchaczu, ale nie o nim.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Mocne uderzenie to jego dobra strona.
To wszystko, bo są mecze w których przepada i jest niewidoczny długimi momentami, musi sporo się nauczyć co chodzi o taktykę, bo tutaj braki ogromne.
Ale więcej takich Moderów, Białków, Karbowników i liga będzie ciekawsza, i zawsze to nasze- polskie !

skttr
skttr

Największą karierę imo nie zrobi ani Moder, ani reszta wymienionych chłopaków (za wszystkich zresztą trzymam bardzo kciuki), tylko Kamyk, którego odkrywają właśnie media z mocno opóźnionym zapłonem. On moim zdaniem ma największy talent, obłędną dynamikę, niezłą technikę i poukładane w głowie.

Lepiej milczeć
Lepiej milczeć

Przestań z tym Kamykiem, bo zaczynasz robić z siebie idiotę.

Wojtek99
Wojtek99

Oglądałem go w Odrze Opole, chłopak się wyróżniał na tle rówieśników. Ja sądziełm, że on może być dobry. Zresztą nawet FM się do niego nie pomylił. Chłopak ma kopyto, ma zmysł do gry kombinacyjnej,jest szybki i zwinny jak na swój wzrost. Kwestia czas i powołanie

podszyszkownik
podszyszkownik

Ja widzę jeszcze dwóch,Skóraś i Skrzypczak.Wydaje się że za jakieś 3 albo 4 lata repra będzie Lechem stała

Adam
Adam

Kolejne grosze do „dawania z wątroby” – uważam za słuszne. Nie wiem ile wody w rzekach musi jeszcze upłynąć, byśmy przestali cieszyć się z „zostawiania serducha” jak to hajtowskim żargonem można powiedzieć o polskim stylu gry. Szczerze mówiąc, jeśli oceniać to co najważniejsze w dzisiejszym futbolu, to polskim kopaczom przede wszystkim brakuje umiejętności zaadaptowania się do taktyki. Zawodnik francuski – weźmy Ramseya – przechodzi do Juventusu (wg Szczęsnego nadal nie kuma włoskiego i tłumaczą mu odprawy) a i tak kuma taktykę. Zawodnik polski uczy się tych języków, albo i nie uczy. Jeden kij bo i tak efektem jest to, że najpierw to on musi się nauczyć jak stać na boisku, a nie latać bez celu. I co z tego, że dają z tej wątroby, jak potem fizycznie wystarcza to na ligę duńską albo grecką.

Reasumując jednak do Modera, jest młody chłopak, utalentowany pewnie jak wielu z akademii Lecha. Tylko jak pójdzie na Zachód to niezłej ligi to może stać się Linettym i odnaleźć w mocnej lidze, a może Kownackim. Kwestia pracy, samozaparcia, pokory i szczęścia – jak zawsze w piłce.

Wojtek
Wojtek

Kubę zweryfikuje kolejny sezon. Kluby już wiedzą, że na tego chłopaka trzeba uważać. W kolejnym sezonie wymagania wobec niego będą rosły, presja również. Trzeba mieć nadzieję, że nie utonie w przeciętności. Liczę na to, że w sobotę wyjdzie w pierwszym składzie przeciwko Legii i dobrze zaprezentuje się z tym rywalem.
PS. Co się dzieje z graczem o pseudonimie Marchewa? Jeżeli ktoś ma być drugim Kownackim, to właśnie jego bym nominował…

Tomasz
Tomasz

Piękny strzał z wolnego ale może też uderzyć z akcji i co najwazniejsze pierwszy do podania od obrony żeby wyjść z presingu on i Tiba duet super

Weszło
01.12.2020

Paweł Magdoń dyrektorem sportowym Wisły Płock. Kim jest następca Jóźwiaka?

Paweł Magdoń. Solidny ligowiec, przez wielu piłkarzy wspominany jako jedna z najweselszych postaci spotkanych w szatni. Jednokrotny reprezentant Polski. Były dyrektor sportowy Lechii Tomaszów Mazowiecki, nowy dyrektor sportowy Wisły Płock. Kogo zatrudniają „Nafciarze” i czy ten – nie da się ukryć – eksperyment może wypalić? Paweł Magdoń – kariera piłkarska Średnia jednego gola na mecz w […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Odliczanie do świąt z eWinner – 24 dni promocji!

Odliczanie do pierwszej gwiazdki może być przyjemne! W eWinner czekają na nas 24 bonusy, które możemy odbierać codziennie, aż do świąt. To wszystko w ramach kalendarza adwentowego, na który ten legalny bukmacher przygotował nam mnóstwo atrakcji, promocji oraz konkursów. Sprawdźcie szczegóły promocji! Od dziś do 24 grudnia eWinner będzie dla nas „rozpakowywał” jeden prezent. Co […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Bramkarz Stomilu farciarzem tygodnia

Są takie dni, kiedy wszystko ci wychodzi. Dla odmiany są takie, kiedy wszystko bez powodu się wali. Ale są też takie, kiedy niby psujesz, zawalasz, powinieneś zebrać od losu baty, a wszystko uchodzi ci płazem. Taki dzień miał bramkarz Stomilu Olsztyn, Vjaceslavs Kudrjavcevs. Łotewski młodzieżowiec dwa razy pokpił dzisiaj sprawę tak, że to powinny być […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

24 dni promocji! Kalendarz Adwentowy w TOTALbet

Legalny bukmacher TOTALbet wie, jak zorganizować nam odliczanie do świąt. W ramach promocji „Kalendarz Adwentowy” na graczy czekają aż 24 różne bonusy przez blisko cztery tygodnie! Od 1 do 24 grudnia będziemy odkrywać kolejne „okienka” i zgarniać czekające na nas nagrody.  Codziennie o północy strona Kalendarza się odświeży, trzeba będzie odnaleźć i kliknąć zielonego Mikołaja, […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Super bonus w Superbet! 50 PLN za obstawianie Ligi Mistrzów!

Liga Mistrzów wchodzi w decydującą fazę gry w grupie, więc Superbet postanowił to uczcić. Ten legalny bukmacher oferuje nam znakomity deal: my stawiamy na Champions League, oni wypłacają nam bonus. Tak, tylko tyle trzeba zrobić, żeby zgarnąć 50 PLN ekstra! Zasady promocji są naprawdę proste. Dziś, czyli 1 grudnia, musimy postawić zakład lub zakłady z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Inter wraca do żywych, strzelanie w Liverpoolu | TYPY NA LIGĘ MISTRZÓW

Liga Mistrzów wchodzi już w taką fazę, że albo czekają nas mecze o nic, albo o wielką stawkę. Na szczęście dla nas w drugiej z grup znajdziemy całkiem sporą liczbą hitów. Dziś terminarz wręcz pęka w szwach, dlatego sprawdziliśmy ofertę naszych zaprzyjaźnionych bukmacherów. Na co warto postawić, gdzie szukać okazji i promocji?  Borussia Moenchengladbach – […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Real o awans, Bayern o przedłużenie passy. Wtorek w Lidze Mistrżów

Real, który potrzebuje opędzić się przed Szachtarem, który ośmieszył go już w tej edycji. Bayern, którego fantastyczna passa kolejnych zwycięstw trafia pod celownik bandy Simeone. Na drugim biegunie Marsylia, która chciałaby nie przegrać w Champions League pierwszy raz od czasów Sneijdera w Interze. Co dzisiaj w ligomistrzowym menu? Zapraszamy. *** LEWANDOWSKI STRZELI GOLA: KURS W […]
01.12.2020
Weszło Extra
01.12.2020

Tripletta Jose Mourinho. 10 lat temu Inter był najlepszy na świecie

– Jesteś gównem – rzucił Marco Materazzi do Jose Mourinho, gdy ten odchodził z Interu. Czy zebrało mu się na szczerość do trenera, u którego był ostatnio głównie rezerwowym? Nie, wręcz przeciwnie. – Jak możesz zostawić nas tutaj z Rafą Benitezem. Nigdy ci tego nie wybaczę – dodał obrońca, który stał się bohaterem jednego z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Lechia strzeliła prawidłowego gola, a co z kontrowersjami z Zabrza?

W Zabrzu działo się tyle, że jeden mecz dostarczył nam tylu sytuacji kontrowersyjnych, ile czasem mamy w całej kolejce. Kibicom Pogoni nie dziwimy się, że podnosili larum, ale ostatecznie żadnej decyzji na ich niekorzyść nie weryfikujemy. I od razu tłumaczymy dlaczego. Cztery kontrowersje z Zabrza Sytuacja najmniej kontrowersyjna – rzut karny i czerwona kartka dla […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Kozacy i badziewiacy. Defensywa Jagiellonii istnieje teoretycznie

Aż czterech piłkarzy dostarczyła nam Jagiellonia Białystok do zestawienia badziewiaków kolejki. I co najgorsze dla kibiców Jagi – właściwie można się było tego spodziewać w momencie odkrycia przez Canal+ grafik ze składem na mecz przeciw Stali Mielec. Już sam fakt, że duet stoperów stworzyli Bodvar Bodvarsson i Ariel Borysiuk mówi sporo, ale gdy dodamy jeszcze […]
01.12.2020
Weszło Extra
01.12.2020

Grałem w piłkę, żeby zapomnieć o głodzie. Jak mogłem marzyć o Manchesterze City?

W jego wiosce nie było prądu i bieżącej wody. Grał w piłkę, by zapomnieć o głodzie. Już sama gra w akademii mieszczącej się w stolicy Ghany była dla niego szokiem. A co dopiero transfer do Manchesteru City? Yaw Yeboah o szansie, jaką dostał od Boga, docenianiu tego, co się ma, indywidualnych treningach z Davidem Silvą, […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

„Trzydzieści drużyn w Ekstraklasie? Byłoby więcej miejsc pracy!”

Wyższość fryzury Lipskiego nad wąsem Baszkirowa. Rabona Maka w słupek atrakcyjniejsza niż zewniak Pospisila. Ekstraklasa z trzydziestoma drużynami – na tak, bo powstaje więcej miejsc pracy dla trenerów i piłkarzy. Schabowy z frytkami w Cheat Day. Miły Pan i Disco Polo. Randki w Sandomierzu. PDW – miły gest, jeśli ktoś siedzi za niewinność, a przecież […]
01.12.2020
Kanał Sportowy
01.12.2020

Dziennikarskie zero #3 – Fatalna Erotica 2022, Edyta Górniak i inteligencja planet

Krzysztof Stanowski zaprasza na Dziennikarskie Zero! Tematami trzeciego odcinka vloga jest fatalny film Erotica 2022, a także m.in. Edyta Górniak i inteligencja planet Układu Słonecznego. Zapraszamy! 
01.12.2020
Anglia
01.12.2020

Angielskie robienie do własnego gniazda na przykładzie trzech zmian

Premier League zawsze musi się wyróżniać. To właśnie ta liga jako pierwsza podążyła w tak komercyjną stronę, bijąc rekordy przychodów z praw telewizyjnych. To właśnie ta liga regularnie ustanawiała kolejne najwyższe sumy za transfery. Nie wypada zatem się dziwić, że nawet w temacie zmian, Premier League chciała iść swoją drogą. Pandemia koronawirusa, która wstrzymała rozgrywki […]
01.12.2020
Inne sporty
01.12.2020

Lewis Hamilton opuści GP Bahrajnu. Powodem koronawirus

Niedawno koronowany mistrz świata nie weźmie udziału w Grand Prix Sakhir. Zespół Mercedesa właśnie ogłosił, że Lewis Hamilton ma pozytywny wynik testu na koronawirusa. Oznacza to, że po raz pierwszy w tym sezonie angielski kierowca nie zgarnie punktów na torze. W praktyce jednak niewiele to zmienia – on ma już pewny siódmy tytuł w karierze, […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

PRASA. Lekarz Maradony obwiniany o doprowadzenie do śmierci Boskiego Diego

– Dwie córki Maradony, Dalma i Giannina (ślubne dzieci piłkarza), twierdzą, że ich ojciec mógł umrzeć, bo zajmujący się nim lekarz Leopoldo Luque przepisał mu… niewłaściwe leki. Policja już wszczęła śledztwo. W niedzielę funkcjonariusze przeszukali dokładnie dom i klinikę doktora Luque. Zabezpieczono dokumentację medyczną, komputery lekarza i billingi jego telefonów. – Byłem zszokowany, kiedy policja […]
01.12.2020
Kanał Sportowy
30.11.2020

Jóźwiak: Zostałem rzucony na pożarcie. Odszedłem, żeby został trener Sobolewski

Marek Jóźwiak był gościem „Weszłopolskich”, gdzie w zasadzie na gorąco omówił swoje odeście z Wisły Płock. I to jak omówił! Były już dyrektor sportowy „Nafciarzy” zdecydowanie nie gryzł się w język. Lesniak lepszy od Furmana, on sam w roli kozła ofiarnego, trener Sobolewski, który był krok od wylotu z klubu… Mnóstwo mocnych tez, mnóstwo smaczków, […]
30.11.2020
Weszło
30.11.2020

Lech wygrał po raz pierwszy od dwóch miesięcy. Pomógł siatkarz Nalepa

Te ostatnie minuty wyglądały tak, jakby Lech Poznań miał po raz kolejny stracić punkty w końcówce spotkania. Objęcie prowadzenia, rywal grający w dziesiątkę, na boisko wszedł młodzieżowiec w zespole rywala, jeszcze w ostatnich sekundach Lechia miała rzut wolny. Ale Kolejorz wytrzymał. I cieszył się z tego zwycięstwa jakby awansował na fotel lidera w przedostatniej kolejce. […]
30.11.2020