post Avatar

Opublikowane 09.08.2019 17:42 przez

Sebastian Warzecha

Królewski etap. Najeżony wzniesieniami, pełen trudnych podjazdów, kilkukrotnie objeżdżający Bukowinę Tatrzańską. Na kolarzy czekało dziś pięć premii górskich pierwszej kategorii, rozlokowanych na ponad 150 kilometrach trasy. Miała być walka do ostatnich metrów, miał być pot i łzy (bo krew wolelibyśmy odpuścić). Wyszło… nie do końca tak, jak zakładaliśmy, ale rywalizacja i tak była ciekawa.

*****

Partnerem relacji z trasy Tour de France i Tour de Pologne jest marka szwajcarskich zegarków Tissot

*****

Duża w tym zasługa Mateja Mohorica. Słoweniec jeżdżący w ekipie Bahrain-Merida zaimponował nam dziś jak mało kto. Od samego początku był aktywny, szybko odjechał od peletonu w kilkunastoosobowej grupie. Gdy odpadali z niej kolejni kolarze, on wciąż był w czubie i jechał bardzo mądrze. Nie interesowała go walka o punkty do klasyfikacji górskiej, którą prowadzili między sobą Tomasz Marczyński i Simon Geschke z CCC. Skupił się na tym, by wygrać etap.

Kluczowy dla realizacji tego zadania moment nastąpił już 67(!) kilometrów przed metą etapu. Mohoric zaatakował wtedy na zjeździe (a w dół jeździ wspaniale) i po chwili miał już minutę przewagi nad resztą ucieczki. Wtedy byliśmy jeszcze przekonani, że prędzej czy później dopadnie go nie tylko grupa znajdująca się za jego plecami, ale i cały peleton. Nic takiego się jednak nie stało, a Mohoric jechał, jakby miał jeszcze z dwie pary nóg na zmianę. Serio, ani przez moment nie było widać po nim zmęczenia, wspaniale zjeżdżał, a i każdą kolejną premię górską pokonywał dość gładko. Tylko na moment jego przewaga zmniejszyła się do 30 sekund, ale po chwili znów wynosiła minutę. Rywale ani przez moment mu nie zagrażali, samotnie wjechał na metę. Zwycięstwo dedykując, oczywiście, zmarłemu Bjorgowi Lambrechtowi.

Z jednej strony ta samotna akcja Słoweńca bardzo nam się podobała, bo takie – pozornie wariackie – próby trzeba doceniać i oklaskiwać, gdy okazują się skuteczne. Z drugiej – nieco żałowaliśmy, że pod koniec nie dogonili go rywale. Bo w grupie, która wpadła na metę później, jechał Paweł Poljański, ostatecznie piąty na finiszu. Być może gdyby Mohoric dał się złapać, to Polak, pierwotnie wysłany do przodu prawdopodobnie po to, by Rafał Majka mógł w razie potrzeby skorzystać z jego pomocy, powalczyłby o coś więcej. A po tylu latach harówy w peletonie chętnie widzielibyśmy go odnoszącego sukces. Tym razem się jednak nie udało.

A skoro wspomnieliśmy Rafała Majkę, to należałoby przejść do tego, co on pokazał na dzisiejszym etapie. W skrócie: był widoczny, pracował, starał się, atakował, ale… nic z tego nie wyszło (choć trzeba pamiętać, że dla Rafała głównym celem jest hiszpańska Vuelta). Owszem, to po jego akcji dystans do peletonu stracił Jonas Vingegaard, dotychczasowy lider wyścigu, ale samemu „Zgredowi” nic dobrego to nie przyniosło. Pozostali faworyci dalej byli tuż przy nim. I utrzymali się obok do samego końca.

Bo o ile w grupkach z przodu (a w pewnym momencie były aż trzy takie) działo się wiele – pasjonująca akcja Mohorica, pościg za Słoweńcem, obecność Poljańskiego – o tyle w peletonie nikt specjalnie nie interesował się walką. Serio, faworyci nie tylko odpuścili bonifikaty za czołowe miejsca na końcu etapu, ale nie próbowali przesadnie rozrywać grupy. Ot, jechali do mety. I tyle. Z takiej sytuacji najbardziej skorzystał Pawieł Siwakow.

Rosjanin z Team INEOS po prostu dojechał w peletonie. Jak i inni kolarze z czołówki. W tej nie zanotowaliśmy przez to różnic czasowych, więc koszulkę lidera i zwycięzcy pozostało wręczyć temu, który przed etapem był jej najbliżej, bo zaledwie cztery sekundy za Vingegaardem. Dla Siwakowa to spory sukces i potwierdzenie jego dużych możliwości. Bo to gość, który na karku ma zaledwie 22 lata, a już potrafił ukończyć Giro d’Italia w czołowej „10”. W tym roku wygrał też klasyfikację generalną Tour of Alps. Teraz dopisał do tego triumf w naszym narodowym wyścigu. Nie zdziwimy się, jeśli za kilka lat, powalczy o triumf w Giro czy Vuelcie.

Sukcesy Polaków? Niestety brak. Jest za to jeden, który zapisać można na konto CCC Team. Bo koszulkę najlepszego górala ostatecznie zgarnął Simon Geschke. A skoro o polskiej drużynie mowa, to napisać możemy jeszcze jedno – być może za rok na Tour de Pologne zobaczymy w barwach tej ekipy Ilnura Zakarina, czyli gościa, który w każdym z Wielkich Tourów finiszował w czołowej dziesiątce, stając nawet na podium w generalce. Dziś ogłoszono bowiem, że podpisał kontrakt z CCC. I to jest transfer!

Fot. Newspix

Opublikowane 09.08.2019 17:42 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
21.10.2020

Arka przełamie się na Górniku? Środowy hit 1. ligi

Nic nie może przecież wiecznie trwać. Te słowa można odnieść zarówno do Górnika Łęczna, jak i Arki Gdynia. Ci pierwsi w końcu przerwą swoją passę sukcesów po awansie na zaplecze Ekstraklasy. Ci drudzy w końcu się odkują po serii słabszych występów. Dlaczego więc nie upiec dwóch pieczeni na jednym ogniu? Stawiamy na wygraną Arki na […]
21.10.2020
Weszło
20.10.2020

Legia ma patent na Śląsk. Nie dość, że wygrywa, to jeszcze z czystym kontem

Czas się zabrać za nadrabianie ligowych zaległości. Złośliwi powiedzą, że Legia Warszawa nie o takiej grze w środku tygodnia marzyła. Ale jak się nie ma co się lubi… Przed ekipą Czesława Michniewicza trudne zadanie. Śląsk po dobrym starcie co prawda trochę wyhamował, ale to wciąż ekipa mocna kadrowo. Z drugiej strony Legia właśnie pokonała u […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Ma, co pewnie chciał. Immobile prowadzi Lazio do zwycięstwa nad Borussią

Wszyscy pamiętamy, jaka była przygoda Immobile w Borussii Dortmund. Niezbyt przekonująca to chyba za mało powiedziane – 24 spotkania w Bundeslidze, ledwie trzy bramki i szybki wyjazd z klubu. W sumie cała kariera Włocha była wówczas na zakręcie, bo potem nie podbił Sevilli, ale wszystko, co złe, zaczęło się w Dortmundzie. I przyszedł czas rewanżu, […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Gierkę treningową wygrywa Barca. Kto by się spodziewał?

Fortuny pieniężnej na tym meczu trudno było się dorobić. Barcelona wyszła na wtorkową gierkę, strzeliła kilka bramek i wraca do domu. Messi potrenował trochę drybling wśród pachołków, a inni? Pique jak Pique – musiał dodać kolorytu. Reszta? Bez głębszej historii, zresztą jak cały mecz, z którego daleko idących wniosków wysuwać nie można. No, może jeden. […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Rashford ma patent na PSG. Solskjaer rozgryzł dziś Tuchela

Alex Telles na skrzydle. Axel Tuanzebe w środku defensywy. Duet Fred – Scott McTominay w środku pola. Sporo decyzji personalnych Ole Gunnara Solskjaera przed meczem z Paris Saint-Germain wzbudziło znaczne kontrowersje wśród sympatyków Manchesteru United. Manager „Czerwonych Diabłów” miał naprawdę olbrzymie kłopoty ze złożeniem linii obrony, co nie zwiastowało niczego dobrego, biorąc pod uwagę ofensywną […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Środa w Weszlo.FM! Liga Mistrzów i programy ligowe

Liga Mistrzów w pełni więc trudno się dziwić się, że to właśnie jej temat pojawi się na antenie radia Weszło FM już od samego rana! Rozpocznij dzień „Dwójką bez sternika”, w której przywitają Was Kamil Gapiński i Monika Wądołowska. W programie choćby rozmowy z Mateuszem Janiakiem z Przeglądu Sportowego czy ekspertem futbolu ukraińskiego Kamilem Rogólskim. […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Spokojna wygrana Juve, solidny debiut Kędziory w Lidze Mistrzów

Jeżeli mecz Dynama Kijów z Juventusem miał być rozgrzewką przed wieczornymi emocjami w nowym sezonie Ligi Mistrzów, no to nadal jest nam dość chłodno. Panowie piłkarze nas nie porwali, przez większość czasu emocje były jak na grzybach w styczniu, gdy nie ma grzybów. Na szczęście mieliśmy dwa polskie wątki, więc jakaś dodatkowa nutka ciekawości ciągle […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Podolski znów mówi o Górniku. Jeszcze tylko drużyny krykieta, baseballu i unihokeja, ale potem przyjdzie!

Wyprawa Frodo z pierścieniem to był pikuś, przy wyprawie Łukasza Podolskiego w kierunku Górnika Zabrze. No bo niby okej, Frodo spotykał orków, pająki, tego upierdliwego gościa, co ciągle go chciał zabić, droga była wyboista, a Hobbit nie miał nawet butów, natomiast w końcu doszedł. Czyli: można było. A Podolski idzie do Górnika – plus minus […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Niemczycki rozwiązał problem Cracovii. A nawet dwa

Młodzieżowiec między słupkami jako rozwiązanie zagwozdki z przepisem? Nie udało się w Płocku, gdzie Wisła szybko wycofała się z pomysłu stawiania na Żynela. Więcej szans dostał w Koronie Sokół, ale cierpliwość w stosunku do niego też musiała się skończyć. Udało się Legii, ale tam Majecki był jedynką jeszcze przed wprowadzeniem regulacji. Tak wyglądał poprzedni sezon […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Zabieramy Cracovii zwycięstwo – karnego być nie powinno

Wreszcie udało nam się rozegrać komplet meczów w kolejce Ekstraklasy. Spodziewaliśmy się, że przez to będziemy mieli też wysyp kontrowersji. Ale w kwestiach sędziowskich działo się nadspodziewanie mało. Skandali nie uświadczyliśmy. Mało tego – ani razu nie usłyszeliśmy skandowania przyśpiewek obrażających arbitrów. Bo wiecie – nie było kibiców. Heh. Ale zupełnie poważnie – to była […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Lazio – BVB, czyli zemsta Ciro? Borussia faworytem meczu w Rzymie

Kibice Lazio Rzym musieli trochę poczekać na powrót do Ligi Mistrzów, jednak nie mamy dla nich dobrych wiadomości. Na start zmierzą się z Borussią Dortmund i nie zapowiada się, żeby było to starcie dla nich przyjemne. Niemcy są faworytem do zwycięstwa, więc Włosi muszą liczyć na niespodziankę. Typujemy to spotkanie w Totolotku! Lazio Rzym – […]
20.10.2020
Anglia
20.10.2020

Frank, rozbroisz w końcu tę bombę?

W życiu pewne są tylko śmierć, podatki i frajersko tracone bramki, a przynajmniej tak mogliby powiedzieć fani Chelsea w tym sezonie. Tygodnie mijają, a poprawy na horyzoncie jak nie było, tak nie ma. Cyrkowa karawana wciąż jeździ po Anglii i raz zabawia golem, raz babolem.  Sęk w tym, że „The Blues” właśnie wyruszają na bój […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Kozacy i badziewiacy. Prawe skrzydło Wisły? Już chyba nie dla Kuby

Niedawno skończyło się zgrupowanie reprezentacji Polski, więc za nami burzliwa dyskusja dotycząca tego, kto w kadrze znaleźć się powinien, a kto niekoniecznie. Najgorętszym tematem był rzecz jasna środek pola, ale o skrzydłowych też mówiło się sporo. Są pewniacy jak Grosicki czy Jóźwiak, są piłkarze blisko miejsca w kadrze jak Szymański czy Kądzior, jest też grupa […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Chelsea kontra Sevilla, mecz jak finał Ligi Europy

Ujmiemy to tak – Chelsea nie ma wymarzonego startu w lidze, mimo milionowych inwestycji. Dlatego dobrze byłoby nieco lepiej zacząć przygodę z tegoroczną Ligą Mistrzów. Zwłaszcza że na start „The Blues” spotkają się z potencjalnie najgroźniejszym rywalem do wygrania grupy – Sevillą. Kto z dwójki zwycięzców Ligi Europy z ostatnich lat okaże się lepszy? Typujemy […]
20.10.2020
Weszło Extra
20.10.2020

Zaczęło się w Koninie, a gdzie się skończy? Początki Krystiana Bielika

Krystian Bielik ma tylko 22 lata na karku, a już sporo się w jego karierze zdarzyło. Zdążył wywołać spore zamieszanie jako nastolatek, zahaczając się o dwa wielkie, zwaśnione polskie kluby – Lecha Poznań i Legię Warszawa. Spędził trochę czasu w londyńskim Arsenalu. Zabłysnął na młodzieżowych mistrzostwach Europy, zadebiutował w seniorskiej kadrze, zapracował na transfer do […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Wyłom w twierdzy Anfield. Virgil van Dijk wypada z gry na pół roku

Krak des Chevaliers, Spiski Hrad, Caernarfon, czy wreszcie Predjamski Grad. To średniowieczne fortyfikacje niemalże nie do zdobycia, potrafiące bronić się przed najazdami przez długie tygodnie. I chociaż czas wojen rycerzy już minął, to nadal możemy znaleźć nowe twierdze: jedną z nich stanowi Anfield. Czy raczej stanowiło, bo w momencie kontuzji Virgila van Dijka, otworzyły się […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Kędziora kontra Juventus, czyli wymarzony debiut w Lidze Mistrzów

Niestety, Tomasz Kędziora nie powtórzy sukcesu Grzegorza Bronowickiego i nie zatrzyma Cristiano Ronaldo, bo ten opuści start Ligi Mistrzów z powodu koronawirusa. Ale w Kijowie pewnie z tego powodu nie rozpaczają, bo to otwiera przed nimi szansę na jakąkolwiek zdobycz punktową. W końcu bez CR7 Juventus nie jest już taki mocny na europejskiej arenie. Co […]
20.10.2020
Weszło
20.10.2020

Ferencvaros ma być potęgą Europy Wschodniej

Dziś węgierski Ferencvaros jedzie na Camp Nou grać w Lidze Mistrzów. Dlaczego w sile węgierskiego zespołu nie ma żadnego przypadku? Po co rządowi Viktora Orbana uczynienie Ferencvarosu potęgi na całą Europę Wschodnią? Czy można się spodziewać, że za chwilę Ferencvaros zaszaleje również na rynku transferowym, będąc w stanie wydać nawet kilka milionów euro? Skąd tak […]
20.10.2020