Thomasberg: Sędzia w niektórych momentach nie chronił właściwie piłkarzy

Przemysław Michalak

26 kwietnia 2026, 08:51 • 2 min czytania 1

Reklama
Thomasberg: Sędzia w niektórych momentach nie chronił właściwie piłkarzy

Pogoń Szczecin w doliczonym czasie straciła zwycięstwo nad Cracovią, ale trener Thomas Thomasberg widział sporo pozytywów w grze swojej drużyny. Miał jednak zastrzeżenia do tego, w jaki sposób grali gospodarze i jak na to wszystko reagował sędzia Damian Sylwestrzak.

Reklama

Portowcy musieli dokonać dwóch wymuszonych zmian. W przerwie boisko opuścił strzelec gola Kellyn Acosta, który kończył pierwszą połowę z opatrunkiem na rozbitej głowie.

Trener Pogoni Szczecin niezadowolony z pracy sędziego w Krakowie

Z kolei w samej końcówce po ostrym wejściu Oskara Wójcika (dostał za to drugą żółtą kartkę) groźnie wyglądała sytuacja z Janem Biegańskim. W pewnym momencie na murawę wjechała nawet karetka pogotowia. Ostatecznie pomocnik gości zszedł o własnych siłach. Nie był jednak w stanie kontynuować gry i Pogoń również musiała kończyć zawody w dziesiątkę, gdyż wcześniej wykorzystała limit zmian.

 W trakcie meczu straciliśmy dwóch piłkarzy z uwagi na to, jak brutalne to było spotkanie. Nie mam problemu z twardą grą, ale trzeba zachowywać w niej nieco ostrożności, a moim zdaniem dzisiaj momentami tego brakowało. Rywale w końcu otrzymali czerwoną kartkę, ale to po tym, jak my już straciliśmy dwóch piłkarzy. Nie podobały mi się obie sytuacje, w których straciliśmy piłkarzy – komentował Thomas Thomasberg, cytowany przez pogonszczecin.pl.

Jego zdaniem Damian Sylwestrzak w takich chwilach nie panował w pełni nad wydarzeniami i dotyczy to także decydującego rzutu wolnego, z którego dośrodkowywał Mateusz Klich.

Reklama

– Ostatnią rzeczą, jaką chciałbym powiedzieć, jest to, że normalnie nie komentuję zbytnio pracy sędziego, natomiast uważam, że dziś sędzia w niektórych momentach nie chronił właściwie piłkarzy. Na przykład w momencie faulu na Acoście. Myślę, że generalnie sędzia dobrze radził sobie w tym meczu, ale w sytuacji, gdy rywale strzelili na 1:1, pozwolił im też przesunąć piłkę jakieś osiem metrów do przodu. To pozwoliło przeciwnikom skutecznie dograć w nasze pole karne. Myślę, że dziś, gdyby rzut wolny został wykonany z właściwego miejsca, to przeciwnik nie byłby w stanie tak dobrze dośrodkować – podsumował Duńczyk.

Cracovia i Pogoń nadal sąsiadują ze sobą w tabeli, mając po 38 punktów.

CZYTAJ WIĘCEJ O MECZU CRACOVIA – POGOŃ:

Fot. Newspix

1 komentarz
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Trener Radomiaka stąpa twardo po ziemi. „Dziesiąte miejsce nic nie znaczy”

Braian Wilma
0
Trener Radomiaka stąpa twardo po ziemi. „Dziesiąte miejsce nic nie znaczy”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Trener Radomiaka stąpa twardo po ziemi. „Dziesiąte miejsce nic nie znaczy”

Braian Wilma
0
Trener Radomiaka stąpa twardo po ziemi. „Dziesiąte miejsce nic nie znaczy”