post Avatar

Opublikowane 12.09.2018 22:48 przez

Sebastian Warzecha

Choć mogło być lepiej, na przykład bez straconego seta, to jednak ważne jest to, że udało się zdobyć trzy punkty i udanie rozpocząć mistrzostwa. Polscy siatkarze pokonali dziś Kubę 3:1. Pierwsze mecze zawsze mają jakąś dodatkową presję, temperaturę, nacechowane są emocjami” mówi nam Ireneusz Mazur, były trener, dziś komentator i ekspert Polsatu Sport. Polacy tę presję udźwignęli, a Kubańczykom pozostało co najwyżej wypalenie cygara na pocieszenie.

Jeśli ostatni raz oglądaliście siatkówkę jakieś 6-8 lat temu, mieliście prawo obawiać się reprezentacji Kuby. W 2010 roku nasi dzisiejsi rywale byli przecież wicemistrzami świata, dwa lata później zajęli trzecie miejsce w rozgrywkach Ligi Światowej. Byli jedną z tych zawsze groźnych i nieprzewidywalnych drużyn – jej zawodnicy imponowali piekielnie mocnymi atakami i niesamowitą skocznością. Ale tę pozycję i markę, jaką wyrobili sobie w siatkarskim świecie, zniszczyli sami. Dziś to całkiem inny zespół.

Wielki wpływ na to wszystko mają państwowe regulacje – tamtejszy reżim nie zezwalał na wyjazdy zawodników do zagranicznych klubów (brzmi znajomo, co?), więc ci najlepsi, których ambicje sięgały ponad występy w rodzimej lidze, po prostu pakowali walizki i uciekali. To dlatego Wilfredo Leon czeka na możliwość występów w reprezentacji Polski i dlatego nie gra na mistrzostwach świata. W 2010 roku był przecież w kadrze ekipy z Karaibów i wraz z kolegami cieszył się ze srebrnego medalu.

Jakby mało było im tego, że największe gwiazdy wolały wyjechać do Europy, zamiast siedzieć na tyłku w Hawanie, tuż przed igrzyskami w Rio wybuchła wielka afera. Pięciu spośród kubańskich zawodników – Abraham Ignacio, Osmany Uriarte, Ricardo Calvo Manzano, Luis Sosa i Rolando Cepeda – zostało oskarżonych o gwałt, którego dopuścić mieli się na zgrupowaniu w fińskim Tampere. Później trafili zresztą za kratki, choć po odwołaniu zmniejszono im kary, a Sosa wyszedł na wolność. Mało brakowało też by w konsekwencji z hukiem wylecieli z igrzysk. Ostatecznie tam zagrali, zebrali kilka oklepów (w tym 0:3 od Polski), zajęli przedostatnie miejsce, a potem odczekali swoje (nie wystartowali w Lidze Światowej 2017) i wrócili na międzynarodowe areny z odmłodzoną kadrą w tym roku.

Faworytami byli więc Polacy, choć i nasz zespół wciąż jest budowany. Jasne, teraz to już bardziej wykończeniówka, tam jakaś śrubka, tu trochę kleju, ale z takimi rywalami powinniśmy wygrywać z zamkniętymi oczami, niezależnie od składu. I pierwsze dwa sety jasno potwierdzały, kto w bułgarskiej Warnie prezentuje się lepiej – nasi zawodnicy grali pewnie i szybko wywalczyli sobie dużą przewagę. Na drugą przerwę techniczną premierowej partii schodzili z prowadzeniem 16:8.

Wtedy daliśmy Kubańczykom dojść do głosu, a nasza przewaga stopniała, ale zanim zdążyli na dobre otworzyć usta, zamknęliśmy im je dobrymi atakami i znakomicie funkcjonującym blokiem. W pewnym momencie nawet Vital Heynen nie ogarniał tego, jak skutecznie grają jego podopieczni. A dwa punkty później chodził już zdenerwowany, bo popełniliśmy proste błędy. Cóż, łaska trenera na pstrym koniu jeździ. Swoją drogą, czy ktoś ogarnia system, który dziś testował Belg?

Ireneusz Mazur:

– W pierwszym secie mieliśmy wyraźną przewagę. Kubańczycy grali speszeni, nie bardzo sobie radzili, a my dobrą organizacją gry neutralizowaliśmy wszystkie ich zalety, szczególnie trudną zagrywkę. W ich grze kompletnie nie było widać jakości, a to przecież młody zespół o świetnych parametrach i motoryce. W przyszłości to prawdopodobnie ci siatkarze będą kluczowymi zawodnikami swoich klubów, możliwe, że nawet europejskich. Potrafiliśmy jednak znaleźć na nich sposób i graliśmy bardzo pewnie.

Drugi set był bardziej wyrównany, ale pod koniec to znów mu byliśmy górą. W relacjach z ostatnich meczów kadry narzekaliśmy na formę Bartosza Kurka. Więc dziś musimy oddajemy mu sprawiedliwość – pieprzył zagrywkę dość regularnie, ale na ataku spisywał się nieźle, a gdy dokładał do tego blok (to akurat wychodziło mu niemal zawsze), spokojnie mogliśmy zaakceptować desygnowanie go do gry przez belgijskiego trenera. Tradycyjnie znakomicie spisywał się do tego Artur Szalpuk, a i cała reszta zawodników nie odstawała. Nie dziwiło nas więc, że z Kuby nie było co zbierać.

Inna sprawa, że w trzecim secie w grze Polaków coś się zawiesiło. Kiedy podopieczni Heynena mieli spokojnie zamknąć mecz i lecieć do hotelu, by wypocząć przed kolejnym spotkaniem (to już jutro!), nagle nie potrafili uzyskać przewagi. A Kubańczycy to, mimo wszystko, nie pierwsi lepsi faceci z łapanki, więc na nasze problemy zareagowali jak powinni – podkręcili tempo i wygrali seta. Uwierzcie, patrząc na to, jak przy linii bocznej reagował na to nasz trener, nie chcielibyśmy się wówczas znaleźć w jego pobliżu. Nawet Michał Kubiak, kapitan reprezentacji, musiał w pewnym momencie przyjąć zasłużony opieprz. Ten chyba zresztą zadziałał, bo w czwartej partii nasza gra się poprawiła i po prostu zdemolowaliśmy rywali. Tym bardziej wypada zapytać: panowie, co wyście odwalili w tym trzecim secie?

Ireneusz Mazur:

– Rozjechała nam się wtedy gra, głównie przez dobrą postawę Kubańczyków. Nieźle serwowali, poprawili grę blokiem – zresztą wygrali z nami w tamtej partii w tej statystyce, choć wcześniej to my mieliśmy wyraźną w niej wyraźną przewagę. Polacy z kolei nie kończyli ataków, popełniali błędy w przyjęciu, gorzej grali też zagrywką. Nie potrafiliśmy otrząsnąć się ze swojej słabości. Czy to ostrzeżenie przed kolejnymi meczami? Tu nie ma reguły. Myślę, że jeśli chodzi o przyjęcie serwisu, to jest to tak wrażliwy element, że takie błędy będą nam się zdarzać. Nie da się w przeciągu turnieju zmienić formułę całej strefy przyjęcia – możemy mieć co do niego uwagi, ale trzeba po prostu niwelować tę słabość innymi zagraniami.

Nam udało się to zrobić, co pokazaliśmy w pozostałych trzech partiach. Teraz, po wygranej z Kubą, cel jest jeden: komplet punktów w dwóch kolejnych spotkaniach (Portoryko i Finlandia), by do rywalizacji z Bułgarią i Iranem przystąpić na większym luzie. Ireneusz Mazur mówi, że to te trzy wygrane sety pokazują skuteczną i prawdziwą twarz naszych siatkarzy. Jeśli tak, to nasi rywale powinni mieć się na baczności, a my możemy ze spokojem siadać przed telewizorem i oglądać kolejne mecze w wykonaniu Heynena i spółki.

Fot. Newspix

Opublikowane 12.09.2018 22:48 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kaszanka
Kaszanka

No wreszcie porządny materiał.

refuse
refuse

Polacy nie potrafią mocno serwować. Zmieniają się trenerzy, zawodnicy, a serwy nadal do bani. Bez tego można pomarzyć o medalu na olimpiadzie, a właśnie na olimpiadę cala czołówka ma ustawiony cykl selekcji i budowy drużyny.

latamito
latamito

Do bani serwy? Dobre floty sieją spustoszenie wśród wysokich zawodników .
Walenie z wyskoku poniżej 110km/h ,jest bez problemów przyjmowane przez najlepsze drużyny

refuse
refuse

Przez najlepsze drużyny, ale nie przez Polaków. To naczynia połączone: w lidze serwuje się słabo, więc nie ma jak się nauczyć przyjęcia. Na najwyższym poziomie decydują szczegóły. Brazylia, Rosja, USA doskonale wiedzą gdzie Polska odstaje i na olimpiadach walą w nas jak w bęben.

latamito
latamito

Niestety masz rację ,Polska ma z tym problem od lat i nie tylko z tymi drużynami..

Laguna
Laguna

,,Polska wygrywa z Kubą”. Materiał dla selekcjonera Brzęczka – jak należy wygrywać z Kubą.

Weszło
30.10.2020

Można grać ładnie i wygrywać? Można. Taką Pogoń aż chce się oglądać!

Wiemy, że to dziwny rok i na świecie codziennie dzieją się różne niecodzienne rzeczy, ale mimo to dalej lubimy być miło zaskakiwani. A tak właśnie zaskoczyła nas Pogoń Szczecin w meczu z Jagiellonią Białystok. Portowcy w końcu zagrali tak, jak na swój potencjał i swój tegoroczny dorobek punktowy przystało. Nie dość, że przyjemnie się na […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Raków i Górnik z czystymi papciami. Warta z lekko utytłanymi

Wszystko wskazuje na to, że nie nacieszymy się w najbliższych dniach meczami Pucharu Polski. Już w trakcie dzisiejszych gier PZPN poinformował, że z wiadomego względu nie odbędzie się spotkanie pomiędzy Stalą Mielec a Piastem Gliwice oraz starcie Olimpii Grudziądz z Lechią Gdańsk. Tym samym lista przełożonych meczów wydłużyła się aż do sześciu, a na tym […]
30.10.2020
Kanał Sportowy
30.10.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Tymoteusz Puchacz gościem Michała Pola!

Wczoraj wieczorem Tymoteusz Puchacz walczył z piłkarzami Rangersów w Glasgow, dziś zmierzy się z waszymi pytaniami w Hejt Parku. Trudniejszy rywal? Pewnie ten piłkarski, choć tu wszystko zależy od was. Zapraszamy serdecznie o godzinie 20, program poprowadzi Michał Pola.  
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Czy FC Młodzieżowiec zdobyłby mistrzostwo Polski? | FOOTBALL MANAGER FICTION #3

Sprawdzaliśmy już, jak poradziłby sobie w Ekstraklasie klub złożony z samych starych Słowaków. Naturalnym krokiem wydaje się odbicie wahadła w drugą stronę. Tym razem testujemy, na ile stać w warunkach ekstraklasowych byłoby drużynę złożoną wyłącznie z polskich piłkarzy z rocznika 1997 i młodszych. Spodziewaliśmy się spokojnej gry w środku tabeli, ale rezultaty przerosły nasze najśmielsze […]
30.10.2020
Kanał Sportowy
30.10.2020

„Kucharski, ten nikt? Ta Myszka Miki?”. Spór między Lewym a byłym agentem od kulis

W najnowszym „Stanowisku” Krzysztof Stanowski rozwija wątek coraz ostrzejszego sporu między Cezarym Kucharskim a Robertem Lewandowskim. Ten pierwszy kilka dni temu usłyszał prokuratorskie zarzuty.   Przypomnijmy fragment komunikatu prokuratury regionalnej: (…) Prokurator zarzucił podejrzanemu, że od września 2019 r. do września 2020 r. kilkukrotnie stosował wobec swojego byłego klienta i współpracownika groźbę bezprawną polegającą na […]
30.10.2020
Blogi i felietony
30.10.2020

Piękna piłka Lecha – zero celnych strzałów. Europa zazdrości pomysłu

Ale się nagadaliście tydzień temu. Co ty, Kowal, pierdolisz, Lech nie padł w 70. minucie, miał siłę, cisnął Benfikę, zamykał ją na jej połowie, Portugalczycy jeszcze w samolocie zmieniali pieluchy. Bardzo więc jestem ciekaw, co stwierdzicie akurat dzisiaj – też było tak fajnie z Rangersami czy można już powiedzieć parę krytycznych słów? Chyba zauważyliście, że […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Piękne wieści dla kibiców Korony. Krzysztof Zając złożył rezygnację!

Ledwie kilkanaście dni temu Krzysztof Zając z właściwą sobie arogancją (pomieszaną z oderwaniem od rzeczywistości) dowodził, że Korona Kielce za jego rządów całkiem nieźle poradziła sobie z finansowymi następstwami spadku z ligi i skutkami koronawirusowego kryzysu, ponieważ poniosła mniejsze straty niż Bayern Monachium. Kto wie, być może Herbert Hainer już wkrótce będzie musiał ustąpić ze […]
30.10.2020
Inne sporty
30.10.2020

Williams, Senna i Schumacher. Imola – tor pełen historii

Zaczynali od wyścigów, które nie były mistrzowskimi. Startowali tutaj dwukrotnie, aż w końcu uznano, że tor zasługuje na własną rundę mistrzostw świata. Przez 25 lat Formuła 1 gościła na torze Imola niedaleko Bolonii. Teraz powraca po czternastoletniej przerwie. Z wielu powodów to historyczny obiekt, zaraz to zresztą udowodnimy. I to trzeba oddać Liberty Media – […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

STANOWISKO. Kulisy konfliktu pomiędzy Lewandowskim a Kucharskim

Najgorętszym tematem w mediach sportowych w ostatnich dniach stał się konflikt pomiędzy Robertem Lewandowskim a Cezarym Kucharskim, jego byłym menedżerem. Zdążyło już dojść do zatrzymania byłego współpracownika piłkarza i przeszukania, prokuratura postawiła zarzut, a także wypłynęły taśmy, które zdają się być obciążające dla agenta. Całe tło konfliktu znajdziecie w Stanowisku. Smaczków jest cała masa, więc […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Reiss: Cieszę się, że Lech tak gra, ale jestem kibicem i nie mogę patrzeć, jak przegrywa

– Styl jest nowoczesny, ofensywny, efektowny, dobra wizytówka polskiej piłki, tylko żal punktów. Za efekty i styl punktów się nie przyznaje. Cieszę się, że Lech tak gra, że stawia na młodych polskich wychowanków, przyszłych lub obecnych reprezentantów, że buduje fundamenty. Naprawdę fajnie. Ale, tak, jestem kibicem, nie mogę patrzeć, jak Lech przegrywa. Cztery ostatnie mecze […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Kamiński powstrzyma Schalke przed powrotem na właściwe tory?

Schalke 04 Gelsenkirchen to taki Piast Gliwice naszej ligi. Czyli zespół, który niespodziewanie okupuje strefę spadkową tabeli. Oczywiście S04 od lat nie należy do czołówki – a Piast tak – natomiast tak słaby początek w ich wykonaniu jest mimo wszystko niespodzianką. Niespodzianką, którą spróbują dziś wykorzystać Marcin Kamiński i jego VfB Stuttgart. Łapcie nasze typy […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Gęsior: Rzygać się chce na myśl o presji na wczesnych etapach szkolenia

Dwa mistrzostwa Polski, srebrny medal olimpijski w Barcelonie i ponad 70 bramek w karierze. Dariusz Gęsior nie mógł narzekać na swoje piłkarskie dokonania i dzisiaj, w życiu po życiu, mógłby powiedzieć dokładnie coś podobnego. Były zawodnik m.in. Ruchu Chorzów zajmuje się szkoleniem trenerów z ramienia PZPN-u, a także prowadzeniem polskiej reprezentacji U-16. Porozmawialiśmy z nim […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

60 PLN bonusu za typowanie Premier League w eWinner!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów. Co więcej, dodatkowy bonus czeka na nas za wrzucenie na kupon meczów Premier League! Gracze bukmachera eWinner o promocji […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

„Chcemy zbudować największe centrum danych statystycznych na świecie”

Opta Joe napisał niedawno na Twitterze, że Marcus Rashford stał się piątym zawodnikiem w historii Ligi Mistrzów, który zdobył hat-tricka, wchodząc na boisko z ławki. Profile „Opta Sports” znają niemal wszyscy, a okazuje się, że w Polsce też możemy pochwalić się firmą zbierającą dane statystyczne, należącą do europejskiej czołówki. Jaką? STATSCORE, który jest głównym dostawcą statystyk dla pierwszej […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Hit w Pucharze Polski – lider Ekstraklasy kontra wicelider 1. ligi

Puchar Polski w weekend? To lubimy, zwłaszcza gdy serwuje nam takie mecze jak Raków kontra Bruk-Bet Termalica. Wicelider pierwszej ligi z niezwykle szczelną defensywą podejmuje lidera Ekstraklasy, który zachwyca polotem z przodu. Bądźmy szczerzy – ciężko sobie wyobrazić lepszy możliwy scenariusz. Typujemy to spotkanie w TOTALbet! Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Raków Częstochowa Ostatnie mecze Bruk-Betu: […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Dżentelmeni nie faulują. Dundalk przeszło do historii

Dwadzieścia – tyle wynosi w tym sezonie średnia liczba fauli odgwizdywanych w jednym spotkaniu Arsenalu w Premier League. Przyzwyczajeni do takiego stanu rzeczy piłkarze Mikela Artety we wczorajszym meczu Ligi Europy nie tylko pewnie ograli Dundalk 3:0, ale wyrobili też tę normę sami. Piłkarze irlandzkiego klubu postanowili bowiem dołączyć do akcji „Stop przemocy” i przez […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Kontuzja Kamila Jóźwiaka nie taka groźna, jak się początkowo wydawało

Niepokojące obrazki dotarły do nas w trakcie minionych dni z Anglii. Kamil Jóźwiak opuszczał boisko znoszony przez członków sztabu medycznego, a Phillip Cocu mówił o tym, że uraz Polaka „wyglądał bardzo źle”. Jóźwiak do domu wrócił o kulach, bo nie był w stanie utrzymać ciężaru ciała na pokiereszowanej stopie. Na szczęście kostka wychowanka Kolejorza nie […]
30.10.2020
Weszło
30.10.2020

Sześć meczów bez porażki – czy tę serię Pogoni uda się przedłużyć?

Piątek wieczór, Ekstraklasa, zero potrzeb. Co prawda dziś czeka nas tylko „rodzynek” z najwyższej ligi, czyli starcie Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok, ale jest to rodzynek na tyle ciekawy, że warto mu się lepiej przyjrzeć. Pogoń po miesięcznej przerwie zgarnęła cztery punkty w dwóch meczach i nie zamierza na tym poprzestać. Typujemy to spotkanie w […]
30.10.2020