post Avatar

Opublikowane 07.02.2018 15:08 przez

Rafal Bienkowski

Już myśleliśmy, że tasiemiec pod tytułem „Nowy trener reprezentacji” będzie ciągnął się nawet dłużej niż serial „Powrót Kubicy do F1”, ale jednak nie. Po blisko pięciu miesiącach Polski Związek Piłki Siatkowej w końcu zdecydował – nowym selekcjonerem naszej kadry będzie ekscentryczny Belg Vital Heynen.  

Znów zwyciężyła więc opcja zagraniczna, chociaż zaraz po kompromitacji Ferdinando De Giorgiego na mistrzostwach Europy w Polsce działacze mówili zgodnym chórem – więcej ni chuja.

W ciągu kilku miesięcy punkt widzenia mocno jednak się zmienił i dzisiaj zarząd PZPS-u na ostatnim etapie konkursu odpalił z finałowej trójki Piotra Gruszkę i Andrzeja Kowala. Wotum nieufności wobec rodzimych szkoleniowców, które zapoczątkowano w 2005 r., wciąż więc obowiązuje.

Drużynę z gruzów spróbuje podnieść Vital Heynen, który w siatkarskim świecie uchodzi za jednego z największych trenerskich freaków. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że facet czuje robotę z drużynami narodowymi. W 2014 r. doprowadził Niemców do brązowego medalu mistrzostwa świata, a ostatnio ze skazywaną na łomot Belgią doszedł aż do półfinału Euro. Heynen wciąż zresztą jest trenerem swojej rodzimej kadry, co łączy z funkcją trenera niemieckiego VfB Friedrichshafen. Wiadomo już jednak, że z pierwszej fuchy zrezygnuje i prawdopodobnie będzie łączył obowiązki w reprezentacji Polski i klubie. Działacze na taki układ przystali. Kontrakt z naszą federacją ma obowiązywać do igrzysk w Tokio w 2020 r.

Dla 48-latka będzie to powrót do naszego kraju, bo w latach 2013-2015 z powodzeniem prowadził plusligowy Transfer Bydgoszcz. Jego byli zawodnicy do dziś wspominają niestandardowe treningi Belga, który kazał im niekiedy grać o… piwo lub cukierki. Ma bowiem opinię trenera, który na wszystkie sposoby walczy z treningową nudą. Ale jak widać, to działa, bo w zasadzie z żadnego z klubów w których dotychczas pracował (Noliko Maaseik, Ziraat Ankara, Tours), nie odchodził przegrany.

Tyle że teraz przed nim naprawdę dużo sprzątania. Przysłowiowa „nowa miotła” może tu jednak nie wystarczyć. Tu trzeba całej ekipy sprzątającej i kilku ciągników do wywózki nieczystości, bo Heynen wchodzi do stajni Augiasza. Wokół reprezentacji dawno już nie było takiego smrodu jak w ostatnich miesiącach. Nie dość, że drużyna przez pięć miesięcy była sierotą, to byliśmy jeszcze świadkami prania brudów. Środowisko najpierw grillowało De Giorgiego, a kiedy ten zniknął z pola widzenia i wyjechał do Włoch, na ruszt trafili zawodnicy. Padały bardzo mocne słowa, włącznie z takimi, aby dotychczasowy gwiazdozbiór odstawić na boczny tor i posadzić za kierownicą innych.

Tak w wywiadzie dla Weszło mówił Andrzej Grzyb, czyli najbardziej znany menadżer na polskim rynku dbający o interesy m.in. Wilfredo Leona (będzie mógł grać w polskiej kadrze od 2019 r., to też wymusi bardzo ciekawe ruchy personalne):

Liczę na zmianę pokoleniową. Do kadry wejdzie grupa Szalpuka, Śliwki, zniknie trochę tego cwaniactwa i to będzie inna drużyna. (…) Chodzi mi o Kurka, Kubiaka, Drzyzgę. To są starzy wyjadacze, którzy chcieli zrobić kadrę pod siebie. (…) To wyłącznie zawodnicy odpowiadają za złą atmosferze w drużynie. (…) Ja nie mówię, że taki Kubiak nie może grać w reprezentacji, ale na nim świat się nie kończy. Uważam, że po jego zachowaniu na Euro powinno się go pozbawić praw kapitana, ponieważ stąd też brało się wiele problemów.”

Żaden selekcjoner w ostatnich latach nie wchodził do reprezentacji w tak toksycznej atmosferze. Po pierwsze, nowy szef będzie musiał więc uspokoić nastroje wokół drużyny, po drugie, zacząć zasuwać praktycznie od zaraz, bo czasu do sezonu reprezentacyjnego pozostało niewiele. Pierwsze mecze Ligi Narodów zaplanowano już na ostatni weekend maja. To właśnie podczas „światówki” i sierpniowego Memoriału Huberta Jerzego Wagnera Heynen będzie musiał zbudować ekipę, która nie zbłaźni się w najważniejszej tegorocznej imprezie, czyli wrześniowych mistrzostwach świata w Bułgarii i we Włoszech. Mówienie dziś o jakimkolwiek medalu wydaje się być bowiem marzeniem ściętej głowy. Czeka nas trochę pracy u podstaw.

Mistrzostwa są bardzo ważne, ale pozycją numer jeden na checkliście PZPS-u jest krążek podczas igrzysk w Tokio. Zakręcony Vital doskonale o tym wie i jego namiastkę prosto z Belgii przywiózł dziś nawet do siedziby siatkarskiej centrali.

Zrzut ekranu 2018-02-07 o 11.46.44

Teraz jednak już koniec słodzenia. Nowa reprezentacja sama się nie zbuduje.

RAFAŁ BIEŃKOWSKI

Fot. FotoPyk

Opublikowane 07.02.2018 15:08 przez

Rafal Bienkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 2
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
emperor
emperor

Ale serio celem jest medal IO czy skończy się jak zwykle – spadnie Polsatowi oglądalność i zacznie się szukania trenera, który skłoni do gry największe gwiazdy w każdym meczu od maja po październik?

Abominator
Abominator

Mam nadzieję, że człowiek pokroju Heynena oleje płacze Polsatowskich Kmi(o)tów ciepłym moczem. Beznadziejną, rozdmuchaną LŚ poświęci na poligon selekcyjny (bez względu na wynik i tak nie spadniemy), nie zepnie się na wynik za wszelką cenę na MŚ (mamy póki co za duży rozgardiasz), wszystko podporządkować IO, a tam drużyna oparta na złotych juniorach i Leonie może dać pierwszy medal od Montrealu 1976.

Blogi i felietony
22.10.2020

Valmiera? Benfica? Bez różnicy. Lech ma jaja

Lech przegrał z Benficą. No i co z tego? Czy ktoś powinien mieć do niego jakiekolwiek pretensje? Nie, bo pokazał, że ma jaja i nie boi się grania tego, co chce. Przed meczem mówiłem sobie, że wynik mnie nie interesuje. Szanse na to, by Lech pokonał Benficę – faworyta nie tylko naszej grupy, ale i […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Sporo pozytywów oraz duet stoperów i Kaczarawa. Noty Lecha za Benfikę

Mimo że Lech Poznań przegrał z Benfiką, nie mamy pretensji do jego zawodników. Podjęli walkę, zagrali w swoim stylu, nie było wątpliwości, że obie drużyny uprawiają tę samą dyscyplinę sportu. Większość ocen jest więc co najmniej przyzwoita, choć są wyjątki. Skala not tradycyjnie 1-10, wyjściowa 5.  Filip Bednarek (5) Dwie dobre interwencje w końcówce, szczególnie […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Gol sezonu Rangersów. Szkoci zaczynają od zwycięstwa w lechowej grupie

Mogliśmy się zastanawiać nad tym, który z pozostałych zespołów w grupie Lecha Poznań w Lidze Europy jest silniejszy. Rangersi czy jednak Standard Liege? Bo co do tego, że Benfica przerasta resztę stawki, nie było wątpliwości. No i na „dzień dobry” Szkoci ograli Belgów 2:0. Natomiast pewnie nie wynik, a gola z 92. minuty zapamiętamy na […]
22.10.2020
Blogi i felietony
22.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Gdy Lech strzelał pierwszą bramkę, na powtórce każdy Polak mógł wyczytać z ust Puchacza soczyste „MOŻNA KURWA”. Gdy Crnomarković naciśnięty pressingiem oddał piłkę za darmo w aut, zebrał opieprz za minimalizm. Za brak podjęcia nie walki jako takiej, a walki o grę w piłkę. Jakub Kamiński przy drugim golu w zasadzie był kryty przez dwóch […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Zawiodło to, czego się obawialiśmy. Gra w obronie

Wiadomo, że podobał się nam ten mecz w wykonaniu Lecha. Zobaczyliśmy to, co w gruncie rzeczy chcieliśmy, czyli drużynę walczącą jak równy z równym z bardzo mocną Benfiką. Co więcej, zobaczyliśmy Kolejorza, który się nie bał, nie pałował wszystkich piłek, pokazał wiele więcej niż tylko mityczne już cechy wolicjonalne. Zresztą po raz kolejny. Oczywiście na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Lech Poznań? Tak przecież nie grają polskie drużyny! Porażka, ale bez wstydu

Lech Poznań przegrał mecz. To fakt. Ale przypuszczamy, że gdybyśmy zrobili dziś wieczorem spacer po Poznaniu i gdybyśmy pytali poznańskich kibiców „czy jesteś dumny z Kolejorza”, to dostalibyśmy same odpowiedzi twierdzące. Poznaniacy przegrali. Ale postawili Benficę trudne warunki, długimi minutami byli stroną przeważającą, dwukrotnie odrabiali straty. Z taką grą lechici nie mają się czego bać […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

HEJT PARK PO MECZU LECHA | TRAŁKA, WAWRZYNIAK, STANOWSKI

Wow, Lech zrobił nam dziś wieczór. Ale na 90 minutach show w Poznaniu emocje się nie kończą. O godz. 21 startujemy z „Hejt Parkiem w Dobrym Składzie” w Weszło.FM oraz w Kanale Sportowym! Prowadzenie: Krzysztof Stanowski. Goście: Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak. Temat? Chyba oczywisty. Czekamy na wasze telefony: 22 219 94 42! Sponsorem programu […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

„Nie wyobrażam sobie, żeby Lublin nie miał Ekstraklasy do 2025 roku”

Iście mocarne plany ma Motor Lublin. Nie dość, że w czerwcu właścicielem klubu z Lubelszczyzny został miliarder Zbigniew Jakubas, to teraz ogłoszone zostało, że jednym z jego doradców będzie Bogusław Leśnodorski. Postać absolutnie nieprzypadkowa i mająca know-how, jak w polskiej piłce zrobić sukces, w który wszyscy w Lublinie celują. – Nie wyobrażam sobie, żeby Motoru […]
22.10.2020
Live
22.10.2020

LIVE: Panowie… To wasz czas!

Oj, wyczekał się Lech Poznań na ten wieczór. Lata niepowodzeń, lata rozczarowań, ale jak wreszcie zaskoczyło.. Ofensywna, atrakcyjna, widowiskowa gra. Mnóstwo wychowanków w składzie, większość z nich jasno deklarujących, że gra dla Kolejorza to dla nich coś więcej niż praca. Parę autentycznych gwiazd ligi, bo tak trzeba określić Tibę czy Ishaka. Efekt? Dziś ich wieczór. […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Real w pułapce – jak wiele zaufania może otrzymać legenda?

Futbol nie jest, nie był i nigdy nie będzie bajkowym światem. Nigdy nie ma tutaj kropki na końcu zdania „i żyli długo i szczęśliwie”. Każdy dobry moment to tak naprawdę wyczekiwanie, aż wszystko się rozsypie. Długo rzeczywistość oszukiwał Zinedine Zidane. Trzy razy feta po zwycięstwie w Lidze Mistrzów. Opuszczenie statku jeszcze przed kryzysem, właściwie na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Trudne zadanie przed Lechem. Polskie kluby nie potrafią łączyć ligi i pucharów

Występy polskich klubów w europejskich pucharach są zbawieniem i męką. Zbawieniem – bo kibice wreszcie mają okazję się uradować, bo UEFA wysyła pieniądze, a i jakoś tak zawsze można ponapinać się przed resztą Ekstraklasy. Ale wejście do fazy grupowej Ligi Europy (czy rzadziej – Ligi Mistrzów) wiąże się też po prostu z grą. Częstą, intensywną […]
22.10.2020
Inne sporty
22.10.2020

Gamrot: Kiedy usłyszałem werdykt, poczułem się, jakbym dostał bejsbolem

Od debiutu Mateusza Gamrota w UFC minęło już parę dni, ale emocje wciąż wiszą w powietrzu. Polski zawodnik MMA wspominał swoją walkę z Guramem Kutateladze w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym, którego był gościem wraz z Marcinem Tyburą. Spisaliśmy dla was najciekawsze wątki z jego rozmowy z Maciejem Turskim. Różnice między KSW a UFC: […]
22.10.2020
Uncategorized
22.10.2020

Superliga powraca, odcinek 2841. Co wielkie kluby wykombinowały tym razem?

Są pewne rzeczy, wydarzenia, czynności, które wydają się nam ciągnąć w nieskończoność. Nawet, gdy myślimy, że już nadszedł ich kres, powracają i próbują skupić swoją uwagę. Wczoraj znowu można było pomyśleć: “jest, wylazł”, bo Liverpool i Manchester United przypomniały, że oni to by w sumie chcieli tę Superligę. Znowu. Nie jest to pomysł nowy, wszak […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Może Świderski, może Klimala, a może Bale? Kto błyśnie w Lidze Europy?

W tym roku na Ligę Europy patrzymy z większym zaciekawieniem, niż miało to miejsce przez ostatnie kilka lat, kiedy siłą rzeczy traktowaliśmy ją nieco po macoszemu. Lech świetnie zagrał w eliminacjach, awansował do fazy grupowej, więc naturalnie czwartkowe wieczory na europejskich boiskach, przynajmniej te jesienne, będą nieco gorętsze. Tylko, czy sprawiedliwym jest sprowadzania tych rozgrywek […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Finansowy raport za 2019 rok. Lech z najwyższymi spadkami, Wisła Płock oszalała

Firma Deloitte opublikowała swój coroczny raport finansowy dotyczący Ekstraklasy. Jak zwykle dostaliśmy sporo ciekawych danych podanych w przystępnej formie. Jednak mamy gdzieś z tyłu głowy to, że ta analiza dotyczy 2019 roku. Czyli roku, w którym nie było pandemii, nie było zawieszenia rozgrywek, pustych stadionów, pobicia rekordu transferowego Ekstraklasy, fazy grupowej Lecha Poznań… Niemniej kilka […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Jak katowiccy bombardierzy nastraszyli Benficę

Gdy w 1993 roku GKS Katowice pojawił się w Lizbonie na meczu Pucharu Zdobywców Pucharów, otrzymał od portugalskiej prasy przydomek „bombardeiros”. Aż tak nas doceniali? Zachwycała ich gra głową Mariana Janoszki, a także nieustępliwość Kazka Węgrzyna? Otóż nie: dziennikarze określili polskich przybyszów bombardierami, ponieważ katowiczanie przylecieli rozklekotanym, postsowieckim IŁ-em. Lata dziewięćdziesiąte? Kasety VHS, trzepak, Super […]
22.10.2020
Weszło Extra
22.10.2020

„Wygralibyśmy z Lechem 99 meczów na 100”. Pucharowe boje Kolejorza w sezonie 2010/11

Dwanaście spotkań zdążył rozegrać Lech Poznań w sezonie 2010/11 przed meczem otwarcia fazy grupowej Ligi Europy, w którym „Kolejorz” miał się zmierzyć z Juventusem. Ówcześni mistrzowie Polski tylko w jednym z tych dwunastu starć zdobyli więcej niż dwa gole. W siedmiu w ogóle nie znaleźli drogi do siatki rywali. Powodów do optymizmu przed występem podopiecznych […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Niedawno juniorzy Benfiki, dziś III liga. „Za dużo imprez, odbiła mi sodówka”

Przemysław Macierzyński mając 16 lat i 116 dni zadebiutował w Ekstraklasie jako zawodnik Lechii Gdańsk. Stał się pierwszym chłopakiem z rocznika 1999, który zagrał w polskiej elicie. Ciągu dalszego jednak nie było, a jego kariery wcale nie przyspieszyło pójście do juniorów Benfiki Lizbona. Dziś wciąż dość młody napastnik (21 lat) próbuje się odbić w III […]
22.10.2020