Polscy siatkarze poszli za ciosem. Po pokonaniu Bułgarów tym razem dość łatwo poradzili sobie z Brazylijczykami podczas trzeciego turnieju Ligi Narodów w Chicago. Wygrana zespołu Nikoli Grbicia oznacza, że Biało-Czerwoni są o krok od gry w turnieju finałowym, który w tym roku odbędzie się na przełomie lipca i sierpnia w Chinach.
Polacy błyszczą na trzecim turnieju Ligi Narodów. Nie stracili w nim jeszcze seta. Najpierw ograli pewnie 3:0 wicemistrzów świata, Bułgarię, a w nocy z piątku na sobotę bez większych problemów poradzili sobie z Brazylijczykami. Problemy mieli tylko w drugim secie, w którym w końcówce stracili przewagę i musieli bić się z odwiecznym rywalem na przewagi. Wygrali 28:26. W pierwszej partii byli górą 25:22, a w trzeciej 25:19.
Reprezentacja Polski siatkarzy jest o krok od turnieju finałowego Ligi Narodów. Zostały dwa mecze
W polskim zespole dobrze zaprezentowało się całe trio skrzydłowych: atakujący Bartłomiej Bołądź oraz przyjmujący Kamil Semeniuk i Tomasz Fornal. Ten ostatni miał aż cztery asy serwisowe. U Brazylijczyków zawiódł atakujący Darlan Souza. W samym ataku nie wyglądał jeszcze aż tak źle (skończył 12 z 23 akcji, choć zaliczył też cztery błędy bezpośrednie), ale fatalnie serwował: na osiem zagrywek popsuł sześć i nie miał ani jednego asa.
Polacy po 10 spotkaniach mają na koncie osiem wygranych i dwie porażki. Ich gra w turnieju finałowym w Chinach jest w zasadzie pewna. Zespół Nikoli Grbicia czekają jeszcze dwa trudne mecze: w sobotę o 23.00 polskiego czasu zmierzą się z Francją, natomiast o 3.00 w nocy w niedzieli na poniedziałek zagrają z Amerykanami, którzy mają identyczny bilans i w tabeli są tuż przed naszymi zawodnikami. USA zajmuje drugą pozycję, Polska jest trzecia.
Fot. Newspix.pl