Karnety to jedna z najważniejszych rzeczy dla każdego kibica, który ma swoją określoną przynależność klubową. Nie inaczej jest w Como, które weszło niedawno w nową erę w swojej historii. Lepsze wyniki – to większa chęć na obejrzenie poczynań ekipy Cesca Fabregasa na żywo.
Como w najbliższym czasie planuje zrobić mocny porządek z kibicami, którzy posiadając całoroczną wejściówkę… po prostu omijają mecze zespołu na Stadio Giuseppe Sinigaglia.
Nie chodzisz na Como mając karnet? Możesz mieć problem
Como ma w planie cofać karnety kibicom. Brzmi groźnie, ale spokojnie. Mowa o takich fanach, którzy opuszczą zbyt wiele spotkań bez uzasadnienia.
Klub ma zastrzegać sobie do tego prawo na mocy realiów, z którymi spotkał się w poprzednim sezonie, w którym Lariani zapewnili sobie udział w fazie ligowej Ligi Mistrzów i dotarli do półfinału Coppa Italia. Jak wyjaśniono w komunikacie prasowym, klub planuje unieważnić karnety w określonych sytuacjach.
– Posiadacze karnetów, którzy opuszczą więcej niż trzy mecze u siebie bez uprzedniego powiadomienia klubu i bez ważnego powodu, ryzykują utratę karnetu i prawa do jego przedłużenia – możemy przeczytać w oświadczeniu klubu.
Le «pazze» regole del Como di Fabregas: 3 assenze allo stadio e perdi l’abbonamento, vietate le maglie avversarie in tribuna https://t.co/kWG15cK1O4
— Corriere della Sera (@Corriere) August 2, 2026
Como uzasadnia swoją decyzję argumentem, że pomoże to w walce z odsprzedażą biletów poza oficjalnymi kanałami klubu, co zachęca kibiców drużyn przeciwnych do obecności na trybunach. W dodatku, popyt na bilety jest największy w historii klubu.
W ostatnim czasie na łamach Corriere della Sera wypowiedział się w tym temacie prezes klubu, Mirwan Suwarso.
– W ostatnich sezonach, było zbyt wiele okazji, w których fani drużyny przeciwnej celebrowali na naszych trybunach, a kibice Como, którzy chcieliby dumnie wspierać nasz zespół, nie byli w stanie otrzymać biletów na mecz.
Zespół Como posiada stadion, na którym wejdzie jedynie 12 tysięcy widzów. Mowa o Stadio Giuseppe Sinigaglia, które niedawno gościło Como Cup. Jednym z jego uczestników był zespół Efthymiosa Koulourisa, Al-Ula. Sam zawodnik jest w zaawansowanych rozmowach z Wieczystą Kraków w sprawie powrotu do Ekstraklasy.
Klub ma „karać” choćby tych kibiców, którzy omijają istotne spotkania dla drużyny. Możliwe są w tym przypadku konsekwencje prawne. Como rozważa też tymczasowe rozwiązanie dla kibiców chcących odsprzedać swoje bilety, do czasu uruchomienia oficjalnej platformy internetowej. Zespół z Lombardii może też anulować bilet lub unieważnić karnet sezonowy osobom, które noszą strój drużyny gości poza sektorem dla kibiców gości.
Utrata karnetu, brak stroju rywali, a wcześniej ograniczenie gry głową. Como pionierem?
Nie wiemy, czy zmiany wprowadzone przez Como znajdą kolejnych naśladowców, ale jedną niedawną – warto przypomnieć. Wśród najmłodszych w akademii ustanowiono znaczne ograniczenie gry głową, celem ochrony tego ludzkiego organu.
Sous l’impulsion de Raphaël Varane 🇫🇷, COMO 🇮🇹 INTERDIT LE JEU DE TÊTE POUR LES CATÉGORIES DE SON ACADÉMIE !!! ❌
L’objectif affiché est de mieux protéger la santé cérébrale des jeunes joueurs face aux conséquences potentielles des impacts tête-ballon. pic.twitter.com/i3eZO3L64g
— Actu Foot (@ActuFoot_) July 25, 2026
- U10 – brak gry głową na treningach i meczach, auty i rzuty rożne będą wykonywane po ziemi,
- U11 – gra głową może obowiązywać pod koniec sezonu, ale z użyciem lekkiej gumowej piłki,
- U12 – nauka gry głową raz w miesiącu, również z użyciem lekkiej gumowej piłki i z maksymalnie pięcioma odbiciami podczas sesji,
- U13 – odbijanie piłki głową raz w miesiącu, maksymalnie pięć razy podczas sesji, auty wykonywane ręką, ale poniżej poziomu głowy.
Klub zapowiada weryfikowanie w trakcie sezonu swojej strategii.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix