Po efektownym zwycięstwie nad Legią Warszawa, Lech Poznań w Lublinie spróbuje wykonać kolejny krok w kierunku mistrzostwa Polski. Niels Frederiksen opowiedział, czego spodziewa się w sobotnim meczu z Motorem i o tym, jak zapatruje się na kluczową fazę sezonu.
Na cztery kolejki do zakończenia rozgrywek Kolejorz ma wszystko w swoich rękach. Poznański zespół ma przewagę trzech oczek nad drugim w tabeli Górnikiem Zabrze i dodatkowy atut w postaci korzystnego bilansu bezpośrednich spotkań z tą drużyną, decydującego o miejscu w tabeli w przypadku równej liczby punktów. Do tego, co najważniejsze, w ostatnich spotkaniach prezentował się bardzo przekonująco.
Frederiksen: Widzę pewność siebie w drużynie
Wiadomo jednak, jak to jest w piłce – po dobrym meczu zawsze może przyjść słabszy. Choćby na początku marca Kolejorz zagrał świetny mecz przeciwko Rakowowi w Poznaniu, kiedy to wyszarpał zwycięstwo w ostatnich minutach meczu, by w następnej kolejce wyłożyć się w Łodzi w spotkaniu z Widzewem, mimo że już prowadził w meczu 1:0. Frederiksen liczy, że tym razem tak się nie stanie.
– Mam nadzieję, że coś takiego się nie powtórzy. Myślę, że wyciągnęliśmy z tego lekcję. Wiemy, że niesamowicie ważna w tych ostatnich czterech meczach będzie stabilność w naszej grze. Widzę jednak dużą pewność siebie w drużynie. Widzę to w zawodnikach, nie mogą się doczekać tych spotkań. Wiedzą, jak ważne one będą. Myślę, że jesteśmy gotowi, by stanąć na wysokości zadania. Nie mam co do tego obaw – mówił trener Lecha podczas spotkania z przedstawicielami mediów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Odniósł się również do najbliższego starcia z Motorem. Duńczyk spodziewa się, że będzie trudno, ponieważ obie drużyny mają co do zasady podobny pomysł na grę.
– Motor nie wygrał od kilku meczów, ale analizowaliśmy ten zespół i widzimy w nim dużą jakość. Uważamy, że to jedna z drużyn, które w tej lidze zawsze starają się grać w piłkę. Jest wiele zespołów, które skupiają się bardziej na defensywie, fazach przejściowych i stałych fragmentach gry. Motor nie jest jedną z nich – wyjaśnił szkoleniowiec.
– Powiedziałbym, że to drużyna nastawiona na rozgrywanie, która ma dużą jakość, gdy jest w posiadaniu piłki. Spodziewamy się więc trudnego meczu wyjazdowego. To zespół, który lepiej spisuje się w meczach u siebie niż na wyjazdach – zauważył.
– Nie będzie łatwo, ale myślę, że w mniejszym lub większym stopniu będzie to walka o przejęcie kontroli nad meczem poprzez posiadanie piłki. Zmierzą się dwie drużyny, które chcą być jak najczęściej przy piłce i prowadzić grę – ocenił trener.
Ostatnie dwa zwycięstwa Lecha robią duże wrażenie. W spotkaniu z Pogonią w Szczecinie, choć wynik nie do końca to odzwierciedlił, Poznaniacy zdominowali rywala i stworzyli sobie mnóstwo sytuacji bramkowych. W meczu z Legią, gdy doszła do tego skuteczność, skończyło się wysokim zwycięstwem 4:0. Frederiksen podkreśla, że w tej sytuacji ważne jest, aby po dobrych występach nie poczuć się zbyt pewnie.
– Nie wiem, czy jesteśmy obecnie w najlepszej formie w tym sezonie, ale z pewnością świetnie poradziliśmy sobie w ostatnich dwóch meczach, co do których spodziewaliśmy się, że będą bardzo trudne. Mamy w drużynie dużą pewność siebie i to coś pozytywnego. Czasami jednak tej pewności siebie może być zbyt dużo. Musimy więc zachować pokorę i znaleźć właściwy balans, bo zostały nam cztery mecze, które również nie będą łatwe. Pierwszy z nich zagramy z Motorem i musimy przygotować się do niego w najlepszy możliwy sposób oraz być gotowi na ciężką pracę – podkreślił trener Lecha Poznań.
WIĘCEJ O LECHU POZNAŃ NA WESZŁO:
- Lech doceni swojego piłkarza! Ostatnio wrócił po długiej kontuzji
- Powrót z dalekiej podróży. Timothy Ouma podniósł się po zimie
- Gholizadeh dla Lecha jest tym, kim Bukari miał być dla Widzewa
Fot. Newspix