Manchester City chciał kończyć sezon dwoma domowymi meczami, jednak Premier League nie zaakceptował tej prośby. Domowy mecz z Crystal Palace, który pierwotnie miał odbyć się w marcu, rozegrany zostanie przed finałem FA Cup. Z kolei wyjazd do Bournemouth, który miał mieć miejsce w weekend finału Pucharu Anglii, odbędzie się po wizycie City na Wembley. Angielskie media informują, że walczący o krajowy tryplet klub nie kryje rozczarowania.
Man City chciał kończyć sezon u siebie
Manchester City jako pierwszy w historii czwarty raz z rzędu zagra w finale FA Cup. W 2023 oraz 2024 roku finał tych rozgrywek odbył się tydzień po zakończeniu rozgrywek ligowych, ale w tym roku ponownie rozegrany zostanie jeszcze w trakcie sezonu Premier League. Znów bowiem finał Ligi Mistrzów odbędzie się tydzień po zakończeniu Premier League. Podobnie, jak rok temu, w weekend przypadający na finał FA Cup City miał zmierzyć się w lidze z Bournemouth. I tak, jak przed rokiem, mecz odbędzie się trzy dni później niż pierwotnie planowano.
We are FA Cup finalists 🏆🩵 pic.twitter.com/UYq3EhC3eU
— Manchester City (@ManCity) April 25, 2026
Różnica w stosunku do poprzedniego roku jest jednak taka, że tym razem City czeka wyjazd i wciąż jest w grze o mistrzostwo kraju. Wicelider Premier League chciał zatem dokonać podmianki i z Bournemouth zagrać przed finałem FA Cup, a w przedostatnim meczu sezonu podjąć Crystal Palace. Kluby Premier League nie zgodziły się jednak na taki manewr. Przełożony z powodu finału Pucharu Ligi marcowy mecz z Orłami odbędzie się najpierw – 13 maja. Trzy dni później City zagra na Wembley z Chelsea, a po kolejnych trzech dniach w Bournemouth.
Klub nie kryje rozczarowania
Spotkanie z Crystal Palace nie mogło się odbyć 19 maja, bowiem poprzedni mecz Orły grają dwa dni wcześniej, a 16 maja nie mogły zmierzyć się z Brentford, gdyż tego dnia rozegrany zostanie wyłącznie finał FA Cup. Z kolei środa 20 maja zarezerwowana jest na finał Ligi Europy, w którym zobaczymy angielski zespół. Zaległe starcie mogło odbyć się 21 kwietnia, ale zdecydowano, że tego dnia rozegrany awansem zostanie mecz z Burnley, który kolidował z półfinałem FA Cup. Odpadły zatem 30 kwietnia lub 7 maja, bo Palace ma wtedy półfinał Ligi Konferencji.
A European semi-final awaits on Thursday 😍 pic.twitter.com/5b3uutTpuq
— Crystal Palace F.C. (@CPFC) April 27, 2026
Z powodu finału Pucharu Ligi przesunięty musiał zostać też mecz Arsenalu z Wolves. Rozegrany on został awansem – równolegle do baraży o 1/8 finału Ligi Mistrzów, w których Kanonierzy nie uczestniczyli. Zaakceptować tę datę musiała jednak UEFA. City także nie uczestniczył w play-offach, ale meczu 31. kolejki awansem nie rozegrał. Według angielskich mediów klub winnego upatruje w Premier League, która od 4 lutego, gdy City awansował do finału EFL Cup, aż do rozegrania półfinałów FA Cup czekała z wyznaczeniem daty meczu z Crystal Palace.
Tym samym piłkarze Pepa Guardioli w ostatnich dwunastu dniach sezonu do rozegrania będą mieli aż cztery mecze. Zmagania w bieżących rozgrywkach zakończą domowym meczem z Aston Villą, który odbędzie się 24 maja. Do finału sezonu Premier League przystąpią po czterech dniach przerwy. Najbliższe spotkanie rozegrają wieczorem 4 maja, po dziewięciu dniach przerwy. Po raz pierwszy udadzą się na nowy stadion Evertonu. Po wizycie w Liverpoolu czekają ich cztery dni odpoczynku, a 9 maja podejmą Brentford, które też walczy o europejskie puchary.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Nowy local boy na dzielni. Jak Nico O’Reilly podbija Manchester
- Guardiola prawdziwym koneserem futbolu. Zamiast LM wybrał 3. ligę angielską
- Kosztował ich 55 mln funtów. Już po roku chcą się go pozbyć
fot. Newspix