Spadkowicz z I ligi zdecydował. Znana przyszłość trenera

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

14 czerwca 2026, 13:26 • 2 min czytania 3

Reklama
Spadkowicz z I ligi zdecydował. Znana przyszłość trenera

Ten sezon Znicz Pruszków zaczynał pod wodzą Marcina Matysiaka, który z posadą pierwszego trenera pożegnał się bardzo szybko. Potem swoją kadencję, nieco dłuższą, miał Peter Struhar, który w trakcie sezonu aktywnie szukał w pracy w sieci. Zwolniony został zresztą dwukrotnie, bo za pierwszym razem w klubie odkryli, że nie mają pieniędzy na jego następcę. W końcu jednak odszedł, a pałeczkę przejął od niego Łukasz Smolarow.

Reklama

I to z nim na ławce Znicz ostatecznie pożegnał się z Betlic 1. Ligą, choć dużą nieuczciwością byłoby przypisywać spadek właśnie Smolarowowi. 42-latek w ośmiu spotkaniach zdobył ze zniczem osiem punktów, ale kolejnych ośmiu brakło ekipie z Pruszkowa do utrzymania. Teraz jednak znicz zapewnia, że to właśnie na Smolarowie chce budować długofalowy projekt.

Trener Znicza zostaje. Spadek nie nadwyrężył zaufania

Szkoleniowiec objął zespół na koniec marca tego roku – Znicz był już wtedy w trudnym położeniu. Losów sezonu nie udało się odwrócić i Pruszkowianie – razem z ekipami Górnika Łęczna i GKS-u Tychy – zlecieli na trzeci poziom rozgrywkowy.

Klub stawia na ciągłość pracy oraz rozwój zespołu, wierząc że obrany kierunek pozwoli skutecznie realizować sportowe cele w nadchodzących rozgrywkach. Przed piłkarzami intensywny okres przygotowawczy, podczas którego budowana będzie forma na nowy sezon. Kibice mogą być pewni że Znicz przystąpi do rozgrywek z ambitnymi planami i jasno określonym celem – czytamy w komunikacie ogłaszającym podpisanie ze Smolarowem umowy do końca nowego sezonu.

Można zakładać, że Pruszkowianie liczą na rychły powrót na zaplecze Ekstraklasy, ale wiele przykładów z przeszłości dowodzi, że to wcale nie jest takie łatwe.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Grupa D

Porażka nie zabrała Turkom pewności siebie. Wciąż wierzą w udany turniej

Braian Wilma
3
Porażka nie zabrała Turkom pewności siebie. Wciąż wierzą w udany turniej

Niższe ligi

Reklama