Katastrofa Widzewa coraz bliżej. „Musimy wygrać dwa mecze”

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

02 maja 2026, 09:49 • 2 min czytania 19

Reklama
Katastrofa Widzewa coraz bliżej. „Musimy wygrać dwa mecze”

Widzew Łódź był bliski wywiezienia bezbramkowego remisu z Warszawy, ale w ostatnich sekundach spotkania z Legią stracił bramkę i wrócił do domu z pustymi rękoma. Trener Aleksandar Vuković nie chce jednak mówić, jakoby nad jego drużyną ciążyło fatum. 

Reklama

Przypomnijmy, że ostatnio Łodzianie otrzymali też bolesne ciosy w doliczonym czasie meczów z Radomiakiem i Rakowem. Zresztą, Widzew ciągle traci gole w końcówkach.

Aleksandar Vuković wierzy w utrzymanie Widzewa. Liczy na dwa zwycięstwa

– Można gadać o fatum, o braku szczęścia, ale na pewno powtarzalność tego nieszczęścia boli. Z drugiej strony, nie można w tym momencie załamywać rąk. To, co jest decydujące, to dopiero przed nami – podkreślił szkoleniowiec RTS-u.

Reklama

– Nie bawię się w matematykę, ale nie wydaje mi się, że do utrzymania nie potrzeba nam dziewięciu punktów w trzech ostatnich kolejkach. Na pewno musimy wygrać jeszcze dwa mecze – wyliczył „Vuko”.

Trener Widzewa przyznał również, że jego drużyna musi pokazać więcej atutów w ofensywie, jeśli chce rzutem na taśmę uniknąć spadku.

– Na pewno stać nas na więcej. W meczu z Legią to było nadto widoczne. Ja nikogo nie trzymam na ławce, kto zasługiwałby na grę. Potencjał tych ludzi jest na to, żeby pokazać więcej w działaniach z piłką w ofensywie. Próbuję to uzyskać. Nigdy nie zakładałem i nie zakładam gry na remis. A to, że tak to się układa, że w tym meczu też długo był bezbramkowy remis, to również mnie boli. Nie ma założenia, żebyśmy tylko się bronili i nie byli groźni pod bramką przeciwnika. Robię ze swojej strony co mogę, żeby zespół był groźniejszy w atakowaniu. Choćby w poprzednim spotkaniu się to udało. Z Legią tego zabrakło.

W 32. serii spotkań Widzew Łódź zagra przed własną publicznością z Lechią Gdańsk.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

19 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Watkins blisko odejścia z Aston Villi. Emery: Możecie zadzwonić do jego agenta

Adrian Mańko
0
Watkins blisko odejścia z Aston Villi. Emery: Możecie zadzwonić do jego agenta
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
9
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
43
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!