Głośne „Come On You Irons!” i charakterystyczny gest skrzyżowanych rąk. Tak Pep Guardiola wyraził swoje szczere poparcie dla… piłkarzy West Hamu, którzy mogą wydatnie pomóc The Citizens w nawiązaniu jeszcze walki z Arsenalem. Na finiszu sezonu Premier League to Kanonierzy mają los w swoich rękach a Manchester City musi liczyć na odrobinę szczęścia.
Przyznać trzeba, że Hiszpan nadałby się do jakiegoś kabaretu. Z wrodzoną lekkością pożegnał dziennikarzy po swojej ostatniej konferencji, rzucając szybko hasło wsparcia dla Młotów i wymykając się z sali.
“Come On You Irons!” ⚒️
Pep Guardiola’s hilarious end to his press conference ahead of Arsenal vs West Ham tomorrow 😂 pic.twitter.com/viW1BIcFFn
— The Sun Football ⚽ (@TheSunFootball) May 9, 2026
Pep Guardiola liczy na pomoc ligowych rywali
Prawdą jest jednak, że teraz pozostały już Guardioli tylko żarty i wiara, że los będzie sprzyjał jemu i jego zespołowi. Na trzy kolejki przed końcem sezonu Obywatele zajmują drugie miejsce w tabeli i tracą do Arsenalu dwa punkty. Wydawało się, że to oni będą rozdawać karty w ostatnich kolejkach, ale po lekkiej zadyszce Kanonierów i wygranym przez The Citizens bezpośrednim spotkaniu piłkarzom Guardioli też przytrafiła się wpadka – zaskakujący remis z Evertonem.
Jak trwoga, to do Doku. Wyścig o mistrzostwo Anglii wciąż trwa!
Teraz Manchester City musi więc już liczyć tylko na potknięcia przeciwników. Przed Kanonierami trzy spotkania ligowe – z West Hamem, Burnley i Crystal Palace. Odpowiednio osiemnastą, dziewiętnastą i piętnastą drużyną w stawce.
Swoje muszą też zagrać The Citizens, którzy na rozkładzie mają Crystal Palace, Bournemouth i Aston Villę.
WIĘCEJ O PREMIER LEAGUE NA WESZŁO:
- Remis rozczarowań na Anfield. Liverpool i Chelsea bez przełomu
- Niepokojące zachowanie piłkarza w sieci. Jest reakcja klubu
- Kibice protestowali, Liverpool się ugiął. Podwyżki ograniczone
Fot. Newspix.pl