Kibice protestowali, Liverpool się ugiął. Podwyżki ograniczone

Maciej Piętak

08 maja 2026, 10:41 • 3 min czytania 0

Reklama
Kibice protestowali, Liverpool się ugiął. Podwyżki ograniczone

Władze Liverpoolu ugięły się pod presją swoich kibiców. Po licznych protestach właściciele klubu postanowili, że zmodyfikują plan podnoszenia cen biletów przez trzy kolejne sezony. Fani The Reds mogą liczyć na częściowe ustępstwa.

Reklama

Żółte kartki i bojkot na trybunach

Dwa miesiące temu władze Liverpoolu ogłosiły plan podwyżek oparty na wskaźniku inflacji, co nie spodobało się kibicom klubu. Niezadowolenie potęgował fakt, że wcześniej ogłoszono rekordowe przychody rzędu ponad 700 milionów funtów za miniony rok. Tymczasem wspomniane podwyżki biletów miały zwiększyć budżet o nieco ponad milion funtów.

W odpowiedzi grupy kibicowskie, w tym Spirit of Shankly czy Spion Kop 1906, zorganizowały akcję „Not a Pound in the Ground”. Poproszono kibiców o zbojkotowanie klubowych punktów gastronomicznych i innych tego typu miejsc powiązanych z klubem.

Ponadto, podczas domowego spotkania z Crystal Palace, tysiące kibiców podniosło żółte kartki z napisem: „Uwaga: Dusza Anfield zagrożona”, intonując przy tym przyśpiewki uderzające w chciwość właścicieli. Co więcej, na The Kop brakowało tego dnia flag czy transparentów.

Reklama

Liverpool podjął decyzję

Po rozmowach z przedstawicielami kibiców (Supporters Board) klub poszedł na kompromis i wycofał się z pierwotnego planu. Nowe ustalenia prezentują się następująco: w sezonie 2026/27 ceny biletów wzrosną o 3 procent. W kolejnej kampanii nie ulegną jednak zmianie. Wcześniej ceny biletów miały rosnąć nieprzerwanie przez trzy kolejne sezony. Z kolei kategoria „Młodzież” będzie obejmować fanów w wieku od 17 do 24 lat (wcześniej do 21 lat). Klub utworzy dla nich specjalny sektor.

Przedstawiciele grup kibicowskich z zadowoleniem przyjęli decyzję zarządu, dziękując za rozmowy. Zauważono, że nie każde klubowe władze postąpiłyby w ten sam sposób. Obie strony zobowiązały się do wspólnego szukania alternatyw, by uniknąć wzrostu cen w przyszłości. Klub ostrzegł jednak, że brak takich rozwiązań może skutkować powrotem do pierwotnego planu.

Reklama

Część kibiców wciąż jednak nie jest w pełni usatysfakcjonowana, podkreślając, że głównym źródłem dochodu powinny być pieniądze z praw telewizyjnych i sponsorów, a nie lojalni kibice.

Liverpool zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli Premier League z dorobkiem 58 punktów. Na trzy kolejki przed końcem sezonu The Reds mają sześć oczek zapasu nad szóstym Bournemouth. Podopieczni Arne Slota rozegrają jeszcze dwa mecze domowe – z Chelsea oraz Brentfordem – a także wyjazdowe spotkanie z Aston Villą.

CZYTAJ WIĘCEJ O PREMIER LEAGUE NA WESZŁO:

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
0
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Piłka nożna

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
0
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”