W ostatnich dniach GKS Katowice poznał swojego potencjalnego rywala w fazie play-off Ligi Konferencji. I nie będzie to byle jaki zespół, bowiem na ekipę Rafała Góraka czeka Atalanta Bergamo z Nicolą Zalewskim w składzie. Trener jednak nie odbiega myślami tak daleko i przestrzega swoich podopiecznych przed dwumeczem z izraelskim Hapoelem Tel Awiw. Mocno docenia klasę najbliższego rywala.
Na przedmeczowej konferencji prasowej Rafał Górak w wielu superlatywach wypowiedział się na temat przeciwnika, z którym zmierzy się w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Trener GKS-u dokładnie przeanalizował dwumecz Hapoelu z Łudogorcem i teraz podzielił się swoimi wnioskami. Uważa, że w izraelskim zespole nie brakuje zawodników o wysokich umiejętnościach.
– Jesteśmy po analizie meczów z Ludogorcem i zdajemy sobie sprawę, że samo wyeliminowanie bułgarskiej drużyny było niespodzianką. Bułgarzy mieli jeden z najwyższych współczynników i to świadczy o klasie rywala. Dostrzegamy wiele indywidualności, zawodników na bardzo dobrym poziomie, grających w reprezentacjach. Zdajemy sobie sprawę, że przeciwnik jest bardzo silny – stwierdził Rafał Górak, cytowany przez WP Sportowe Fakty.
I dodał: – Drużyna jest zbudowana z wielu obcokrajowców. Widać, że Hapoel po tym momencie kiedy grał na drugim poziomie rozgrywek, awansował do ekstraklasy izraelskiej i znowu jest bardzo silnym zespołem. Przeciwnik bardzo lubi atakować i widać, że dobrze się czują w takiej formie. Grali tutaj z dość dużym rozmachem i wtedy byli bardzo mocni. Nie chcielibyśmy, żeby rywal nam się rozpędził. Dostrzegam w wielu indywidualnościach duży potencjał i musimy być bardzo czujni.
Rafał Górak twardo stąpa po ziemi. „Koncentrujemy się na meczu”
Hapoel w poprzedniej rundzie sprawił małą niespodziankę, eliminując Łudogorca, który w ostatnich latach regularnie występował w europejskich pucharach, nawet w Lidze Mistrzów. W ostatnim czasie bułgarski zespół znalazł się w dołku i po wielu latach dominacji nawet przegrał krajowe mistrzostwo.
Mimo tego wygrana piłkarzy z Tel Awiwu była dość zaskakująca. Awans zapewnili sobie domowym zwycięstwem (swoje spotkania rozgrywają w Miszkolcu na Węgrzech), a w rewanżu na wyjeździe tylko utrzymali wcześniej wypracowaną przewagę.
Rafał Górak uczula, że to jeszcze nie czas, by myśleć o starciu z Atalantą. Najpierw trzeba się skupić na pokonaniu najbliższego rywala.
– Ja nie lubię patrzeć na to i myśleć o tym, z kim można by było zagrać. Nawet wolałbym te losowania mieć zawsze po meczu niż teraz. Niekiedy jest tak, że może ktoś bardzo myśli o tym, co będzie za chwilę. Będę pilnował, by tak nie było. Koncentrujemy się na meczu, potem jedziemy do Lublina. Mamy masę roboty do wykonania. Wspaniale jest, że jesteśmy w Europie i to jest dla mnie najważniejszy moment. Mecz z Hapoelem jest najważniejszym meczem jaki mogę sobie wyobrazić.
Początek meczu GKS-u z Hapoelem już o 20:00. Według zapowiedzi w Miszkolcu ma pojawić się nawet sześć tysięcy kibiców z Katowic!
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix