Jak widać na przestrzeni kilkunastu dni w Polskim Związku Piłki Nożnej wiele może się zmienić. Jeszcze pod koniec października Białoruś była zła, a już na początku listopada nie jest. Przy okazji młodzieżowych mistrzostw świata trzeba ją bojkotować, ale przy kobiecej Lidze Narodów już wszystko jest w porządku. Narracja w PZPN-ie ewidentnie się rozjechała.
W ostatnim czasie dość szerokim echem, jak na rangę turnieju, odbiły się mistrzostwa świata do lat 15. Mówiło się o nich przede wszystkim dlatego, że przystąpiły do nich praktycznie wszystkie możliwe reprezentacje. Konkretnie było ich 189, a wśród nich Rosja oraz Białoruś. Istniała nawet ewentualność, że młodzi Polacy będą się mierzyć z którąś z nich. Cezary Kulesza na łamach oficjalnej stronie FIFA odgrażał się, że jeśli miałoby dojść do takiego meczu, to Biało-Czerwoni go zbojkotują.
– W przypadku trafienia na Rosję lub Białoruś, reprezentacja Polski nie wyjdzie na boisko. Przekazaliśmy już nasze zdecydowane stanowisko do FIFA – mówił wtedy prezes polskiej federacji.
Polacy jednak ani na jednych, ani na drugich nie trafili, więc nie mieliśmy się okazji przekonać, czy słowa Cezarego Kuleszy będą miały odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Polki trafiły na Białoruś. Słowa Cezarego Kuleszy już nieaktualne?
Właśnie rozlosowano grupy kobiecej Ligi Narodów i doszło tu do dość ciekawiej sytuacji. Polki trafiły na Finlandię, Irlandię Północną oraz… właśnie Białoruś. I tu można byłoby się zastanawiać, jaka będzie decyzja polskiej federacji. Czy zbojkotuje oba mecze z rywalem zza wschodniej granicy? Na logikę tak właśnie by wynikało z niedawnych słów Cezarego Kuleszy.
Głos zabrała selekcjoner polskiej kadry kobiecej, która przyznała, że jej zespół z Białorusią normalnie zagra.
– Najważniejszy jest dla nas dalszy rozwój zespołu i szukanie nowych rozwiązań, które pozwolą nam robić kolejne kroki do przodu. Znamy Irlandię Północną i wiemy, że to wymagająca drużyna, która stale robi postępy. Finlandia będzie równorzędnym rywalem. To reprezentacja z doświadczeniem gry na mistrzostwach Europy, z wieloma dobrymi piłkarkami i ciekawym systemem szkolenia. Spodziewam się interesującego spotkania, które będzie dla nas kolejną okazją do pracy nad rozwojem drużyny. Przystąpimy także do meczu z Białorusią, mając na uwadze zachowanie sportowego charakteru rywalizacji w grupie – powiedziała Nina Patalon w komentarzu dla oficjalnej strony polskiej federacji.
➡ Z Finlandią, Irlandią Północną i Białorusią Biało-Czerwone zmierzą się w fazie grupowej kolejnej edycji Ligi Narodów UEFA. O komentarz dotyczący losowania poprosiliśmy selekcjonerkę reprezentacji Polski – Ninę Patalon. 💬
Przeczytaj 👉 https://t.co/pcdUA77BN5 https://t.co/F1owVXaaLU
— Łączy nas piłka kobieca (@laczynaskobieca) November 3, 2026
Całkowicie abstrahując od tego, czy powinno się grać z rywalami z Rosji czy Białorusi (każdy może mieć swoje zdanie) coś tu się ewidentnie rozjechało. Podczas turnieju młodzieżowego Cezary Kulesza wychodzi z narracją, że w razie takiego losowania mecz zostanie zbojkotowany, a jak już się to dzieje, tyle że w piłce kobiecej, to deklaracje są zupełnie inne.
Czyli reprezentację do lat 15 trzeba bojkotować, a kadra kobiet nie robi już żadnego problemu i można grać? Coś się tu ewidentnie nie zgadza…
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix