Hellebrand: Górnik to wielki klub. Chciałbym tu zostać

Jakub Radomski

03 maja 2026, 08:56 • 3 min czytania 10

Reklama
Hellebrand: Górnik to wielki klub. Chciałbym tu zostać

Patrik Hellebrand był liderem drugiej linii Górnika Zabrze i zasłużenie odebrał nagrodę dla najlepszego zawodnika finału STS Pucharu Polski, w którym jego zespół pokonał 2:0 Raków Częstochowa. Po spotkaniu Czech opowiadał dziennikarzom o niesamowitej atmosferze, kibicach jego klubu, rodzinie oraz swojej przyszłości. – W tym momencie mogę powiedzieć, że chciałbym tu zostać  – powiedział. 

Reklama

To dla mnie największy sukces w karierze. Cieszę się tym bardziej, że Górnik to wielki klub, który dawno niczego dużego nie wygrał. Nasi kibice trochę na to czekali. Dziś zrobili nam na Narodowym atmosferę jak w Zabrzu. Byli fantastyczni. Naprawdę, jestem tak szczęśliwy, że nie wiem, co powiedzieć. Finał gra się po to, żeby wygrać, a nie po to, żeby grać pięknie. Myślę, że to się nam udało. Mamy trenera (Michala Gasparika – przyp. red.), który jest specjalistą od taktyki. Teraz powalczymy o to, by jak najwięcej osiągnąć w lidze, choć musimy pamiętać, że mamy gorszy bilans meczów bezpośrednich od Lecha – mówił po meczu rozradowany czeski pomocnik.

A jak będzie teraz wyglądać świętowanie?

Dwa dni mogą być trochę ciężkie. Pewnie pojawi się również czeskie piwo – dodał ze śmiechem Hellebrand.

Patrik Hellebrand o drodze do zgarnięcia Pucharu Polski: W tamtym momencie bardzo się bałem

Górnik musiał pokonać bardzo wyboistą drogę, by wznieść w górę trofeum. W STS Pucharze Polski eliminował kolejno: rezerwy Legii, Arkę, Lechię Gdańsk, Lecha Poznań i Zawiszę Bydgoszcz. Wszystkie spotkania rozgrywał na wyjeździe.

Reklama

Ciężki był mecz ćwierćfinałowy z Lechem Poznań. Kiedy Joel Pereira podchodził do rzutu karnego, bałem się bardzo, że wyrównają na 1:1. To był moment, w którym dużo mogło się zmienić – mówił czeski pomocnik Górnika.

Hellebrand ma za sobą debiut w reprezentacji Czech. W listopadzie ubiegłego roku rozegrał 63 minuty w spotkaniu towarzyskim przeciwko San Marino (1:0). Czy teraz liczy, że świetna gra w Górniku, zgarnięcie pucharu oraz nagroda MVP mogą mu pomóc w załapaniu się do kadry na mundial?

Myślę, że to będzie trudne, bo reprezentacja teraz nie chce grać technicznie. Tam dominują długie piłki, walka. To na pewno moje marzenie, ale nie będzie łatwo. Życzę reprezentacji Czech, by w mistrzostwach świata spisała się jak najlepiej – stwierdził.

Hellebrand pochodzi z piłkarskiej rodziny. Ten sport uprawiali jego bracia, ojciec, dziadkowie i wujek. – Był tutaj tata, brat, mama, wujek. Moja dziewczyna nie mogła przyjechać, bo za dwa miesiące ma termin. Dziękuję wszystkim z rodziny, że zawsze miałem w niej wsparcie. Bo to, gdzie teraz jestem, ma miejsce dzięki nim – mówił.

Reklama

A zapytany o swoją przyszłość, zawodnik zadeklarował: – Górnik dał mi szansę, jest mi tu bardzo dobrze. Mam też blisko do rodzinnego domu. W tym momencie mogę powiedzieć, że chciałbym tu zostać. 

WIĘCEJ O FINALE NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl 

10 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama