Górnik okazał się lepszym zespołem i w pełni zasłużenie sięgnął po pierwszy od ponad 50 lat Puchar Polski. Pod koniec spotkania piłkarzom, szczególnie Rakowa, zaczęły puszczać nerwy. Efektem tego był brutalny faul Jonatana Brauta Brunesa na Lukasie Podolskim, który sędzia Jarosław Przybył wycenił na czerwoną kartkę.
Lukas Podolski zameldował się na boisku na ostatnie minuty starcia z Rakowem. Niedługo później to właśnie na nim swoją wściekłość za nieudany występ swojego zespołu wyładował Jonatan Braut Brunes. Norweg zakończył swój występ z czerwoną kartką na koncie.
Awantura w końcówce finału po czerwonej kartce Brunesa!🤯 pic.twitter.com/jYg8aFpFBJ
— Weszło! (@WeszloCom) May 2, 2026
Brutalny faul piłkarza Rakowa Częstochowa. Mogło skończyć się poważną kontuzją
Górnik wygrał 2:0 po golach swoich skrzydłowych. W pierwszej połowie prowadzenie swojemu zespołowi dał Roberto Massimo, a w drugiej połowie wynik ustalił Maksym Chłań. Raków nie był w stanie znaleźć sposobu na zaskoczenie przeciwnika i stąd brała się coraz większa frustracja wśród podopiecznych Łukasza Tomczyka.
Już w doliczonym czasie gry emocje całkiem puściły Jonatanowi Brautowi Brunesowi. Norweg brutalnie zaatakował Lukasa Podolskiego. Poważne wejście w nogi Niemca na szczęście nie skończyło się poważniejszym urazem mistrza świata z 2014 roku. Aczkolwiek można się spodziewać, że najlepszy snajper wicemistrzów Polski zostanie ukarany dłuższym zawieszeniem.
To nie było sportowe zachowanie Brunesa 👇 pic.twitter.com/upW0SdFG9R
— TVP SPORT (@sport_tvppl) May 2, 2026
Dla Górnika to siódmy triumf w Pucharze Polski w historii klubu, ale pierwszy od ponad 50 lat. Ostatni raz Zabrzanie z takiego trofeum cieszyli się w 1972 roku, gdy w finale rozgrywanym w Łodzi pokonali 5:2 Legię Warszawa.
Czytaj więcej o Pucharze Polski na Weszło:
- Górnik ma Puchar Polski po 54 latach! Gasparik znów to zrobił
- „Zakazana oprawa” w końcu dotarła na Stadion Narodowy
- Cezary Kulesza nie pojawił się na finale! Problemy prezesa PZPN