Papszun nie ukrywa problemów. „Brakuje nam jednego napastnika”

Wojciech Piela

18 lipca 2026, 20:25 • 3 min czytania 21

Reklama
Papszun nie ukrywa problemów. „Brakuje nam jednego napastnika”

Na tydzień przed startem Ekstraklasy Legia Warszawa rozegrała dwa mecze towarzyskie. Nastroje? Mieszane. Jeden z nich udało się wygrać z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 2:1, ale w drugim lepszy okazał się Aris Limassol wygrywając 2:0. To była jedyna porażka Legii w okresie przygotowawczym, a Marek Papszun nadal ma wątpliwości, co do kilku pozycji na boisku. 

Reklama

W pierwszym sparingu z dobrej strony pokazali się choćby Łukasz Zjawiński i Jakub Żewłakow. To dzięki ich golom Legia okazała się lepsza od pierwszoligowca. Szansę od Marka Papszuna w większym wymiarze otrzymali gracze rezerwowi oraz młodzieżowcy, ale potrafili oni zaznaczyć swoją wyższość.

„Brakuje nam jednego napastnika”. Papszun nie ukrywa problemów

Przeciwko szóstemu zespołowi poprzedniego sezonu ligi cypryjskiej już tak kolorowo z perspektywy warszawskiej nie było. Wiele wniosków do wyciągnięcia trener będzie miał zwłaszcza z pierwszej połowy. Po przerwie było już nieco lepiej, ale i tak Legia nie zanotowała zbyt dużej liczby pozytywnych akcentów.

Ostatecznie zarówno w jednej, jak i drugiej odsłonie straciła po golu z rzutów karnych i przegrała. Może to budzić wątpliwości kibiców tym bardziej, że przez cały mecz zagrali podstawowi gracze tacy jak Rafał Adamski, Bartosz Kapustka czy Kamil Piątkowski.

Mimo mieszanych wyników, Marek Papszun starał się szukać pozytywów. – Mieliśmy swoje sytuacje i uważam, że sam wynik nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku. W pierwszym sparingu było z kolei wiele bardzo dobrych momentów, szczególnie w wykonaniu młodych zawodników. Cieszę się, że rywalizacja pozostaje otwarta. Ci, którzy dziś nie pokazali pełni swoich możliwości, mają jeszcze czas, aby przekonać mnie do siebie przed inauguracją ligi – powiedział trener.

Reklama

W obydwu meczach nie zagrał pozyskany przed sezonem z Rakowa Częstochowa dobry znajomy Papszuna – Zoran Arsenić. – Ma niewielki problem zdrowotny. To kwestia kilku dni, nic poważnego. Liczę, że będzie gotowy na mecz w Szczecinie – wyjaśnił szkoleniowiec Legii.

Rywalizacja o miejsce w składzie pozostaje zażarta, a otwartą kwestią pozostaje choćby pozycja napastnika. – Duet Adamski – Zjawiński? Taka konfiguracja daje nam możliwość gry każdy z każdym. Brakuje nam jednego napastnika – wtedy bylibyśmy zabezpieczeni, byłaby rywalizacja i moglibyśmy też dobrze zarządzać meczem. Jeśli dołączyłby czwarty snajper o podobnych parametrach, to wtedy każdy może grać z każdym. Czy liczę jeszcze na transfer napastnika? Chciałbym, żeby tak było – dodał Papszun.

Szkoleniowiec odniósł się również do sytuacji na środku obrony. Legia od wielu miesięcy gra trójką z tyłu, a tego lata odeszli Jan Leszczyński, Radovan Pankov czy Artur Jędrzejczyk. – Musimy budować na zawodnikach, których mamy. Jeszcze do niedawna Rafał Augustyniak grał w środku pomocy, a Reca na skrzydle. Staram się budować kadrę z piłkarzy, których mam, i wycisnąć maksimum – stwierdził trener Legii.

Papszun zaznaczył również, że nadal wierzy choćby w Miletę Rajovicia. Za 27-letnim napastnikiem trudny sezon, w którym marnował mnóstwo sytuacji. – W tym okresie bardzo dużo pracowaliśmy indywidualnie z zawodnikami. Myślę, że Rajović się poprawił, patrząc globalnie. Teraz oczekujemy, że będzie wykorzystywał szanse, których miał sporo w okresie przygotowawczym. Przeciwko Arisowi wyjątkowo nie miał klarownych okazji. Wierzę, że przyjdzie to w meczach ligowych, ale wszystko zależy od niego – powiedział.

Reklama

Legia rozpocznie rywalizację w Ekstraklasie w piątek 24 lipca od starcia w Szczecinie z Pogonią. Po drugiej stronie barykady będzie Jean-Pierre Nsame. 33-letni Kameruńczyk był w poprzednim sezonie najlepszym strzelcem Legii, ale ostatecznie nie przedłużył kontraktu i powędrował do ekipy Portowców. Czy będzie na ten mecz podwójnie zmotywowany?

Wierzę przede wszystkim, że nam zaangażowania nie zabraknie. To bardzo dobry zawodnik. Wielokrotnie mówiłem, że chciałem, aby został z nami, ale ostatecznie tak się nie stało. Poza meczem z nami życzę mu wszystkiego dobrego. Natomiast w najbliższym spotkaniu mam nadzieję, że zagra słabo – podsumował Papszun.

W okresie przygotowawczym Legia rozegrała w sumie 7 meczów towarzyskich. 5 z nich wygrała, 1 zremisowała i 1 przegrała. Najlepszym strzelcem zespołu zostali Mileta Rajovic i Łukasz Zjawiński z dorobkiem 3 trafień.

Reklama

fot. Newspix

21 komentarzy
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

LIVE: Francja i Anglia nie chciały grać, ale muszą. Kto wywalczy brąz?

Kacper Korpak
2
LIVE: Francja i Anglia nie chciały grać, ale muszą. Kto wywalczy brąz?

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Wisła zwycięska w teście generalnym. Nowy nabytek już strzela [WIDEO]

Mikołaj Duda
0
Wisła zwycięska w teście generalnym. Nowy nabytek już strzela [WIDEO]
Ekstraklasa

Duży ruch Cracovii stał się faktem. Wychowanek Lecha wraca do Polski

Kacper Korpak
13
Duży ruch Cracovii stał się faktem. Wychowanek Lecha wraca do Polski