W poniedziałek 10 sierpnia Mateusz Bąk został pochowany na cmentarzu w Pruszczu Gdańskim. W uroczystościach pogrzebowych byłego bramkarza Lechii uczestniczyło tysiące kibiców, piłkarzy oraz działaczy Biało-Zielonych.
Mateusz Bąk zmarł 3 sierpnia w wieku zaledwie 43 lat. Tragiczna informacja o jego śmierci pogrążyła w żałobie Lechię Gdańsk, z którą Bąk był nierozłącznie kojarzony. „Bączek”, jak o nim mówiono w Gdańsku, był jednym z najbardziej rozpoznawalnych bramkarzy w historii Lechii i przez lata reprezentował biało-zielone barwy, zapisując się w pamięci kibiców swoją postawą na boisku oraz zaangażowaniem. Dla Lechii grał w latach 2001-2008 oraz 2013-2017, a później był związany z klubem jako trener bramkarzy w akademii.
Dla sympatyków gdańskiego zespołu pozostanie symbolem ważnego okresu w historii drużyny. Był ikoną odbudowy klubu, jako jedyny przechodząc z nim długą drogę od A Klasy do Ekstraklasy. Na wieść o śmierci Bąka, Lechia w geście uczczenia pamięci swojej legendy natychmiast zastrzegła numer 24, z którym występował.
W hołdzie Legendzie Lechii Gdańsk – Mateuszowi Bąkowi – Klub zastrzega numer 𝟮𝟰, z którym przez lata reprezentował biało-zielone barwy.
Od dziś numer ten na zawsze będzie należał do Ciebie. Nigdy o Tobie nie zapomnimy, Bączek 🥺 pic.twitter.com/fn0I4IcnKQ
— Lechia Gdańsk (@LechiaGdanskSA) August 4, 2026
Setki kibiców i list od prezydenta. Tak żegnano Mateusza Bąka
W poniedziałek 10 sierpnia, na Cmentarzu Komunalnym w Pruszczu Gdańskim, odbył się pogrzeb Mateusza Bąka. – Zgodnie z prośbą Rodziny i bliskich, prosimy o nieskładanie kondolencji oraz nieprzynoszenie wieńców. Osoby pragnące uczcić pamięć Mateusza proszone są o przyniesienie jednej białej róży – apelowali przed ceremonią pogrążeni w żałobie bliscy.
W ostatnim pożegnaniu Mateusza Bąka wzięło udział setki kibiców Lechii, a także piłkarze oraz działacze. Nim urna spoczęła w grobie, głos zabrała żona Paulina, brat Jakub, a także Zbigniew Zalewski, kustosz Muzeum Lechii Gdańsk. Dodatkowo, w imieniu prezydenta Karola Nawrockiego, sekretarz stanu Mateusz Kotecki odczytał poświęcony pamięci Bąka list żałobny.
– Legenda – to określenie często bywa w polskim i światowym futbolu nadużywane, ale w odniesieniu do Mateusza Bąka jest jak najbardziej uzasadnione. (…) Mateusz Bąk był najwyższej próby specjalistą w piłkarskim rzemiośle. Pozostaną w naszej pamięci nie tylko Jego parady na linii bramkowej, ale także wpływ, jaki wywarł na życie Gdańszczan. Pozostanie wdzięczność za to, jak wiele radości wlewał przez lata w serca wszystkich kibiców piłkarskich w Polsce – przekazał Nawrocki.
Biało-Zielona rodzina pożegnała dziś ŚP. Mateusza Bąka. Spoczywaj w pokoju 🕯️ pic.twitter.com/5SG3kFPj9t
— Lechia Gdańsk (@LechiaGdanskSA) August 10, 2026
Legendy nie umierają, czyli ostatnie pożegnanie Mateusza Bąka pic.twitter.com/ZGrGjLMR9h
— Oskar Bąk (@OskarB4k) August 10, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix