Olaf Kobacki może wrócić do Polski. Chce go klub z Ekstraklasy

Maciej Piętak

20 maja 2026, 16:26 • 2 min czytania 5

Reklama
Olaf Kobacki może wrócić do Polski. Chce go klub z Ekstraklasy

Olaf Kobacki gra w angielskim Sheffield Wednesday od dwóch lat, jednak ma problem z regularną grą. W pierwszym sezonie jego klub spokojnie utrzymał się w Championship, a rok później spadł z ligi, kończąc sezon z dorobkiem… 0 punktów. Jak podaje Wojciech Łobodziński, polski skrzydłowy może wrócić do kraju, a interesuje się nim zespół z Ekstraklasy.

Reklama

Transfery. Olaf Kobacki opuści Anglię?

Urodzony w Poznaniu skrzydłowy stosunkowo szybko wyjechał za granicę. Najpierw przeniósł się z Lecha Poznań do Atalanty, gdzie zbierał doświadczenie w młodzieżowych drużynach. Do seniorów nigdy się nie przebił. W 2021 roku Arka Gdynia go wypożyczyła, a Kobacki spełnił pokładane w nim nadzieje. W debiutanckim sezonie na poziomie 1. ligi ówczesny 20-latek zdobył sześć bramek oraz zanotował cztery asysty.

Klubowi nie udało się awansować, ale sam zawodnik dostał się do Ekstraklasy. Na wypożyczeniu w Miedzi Legnica strzelił gola i dołożył cztery ostatnie podania, a po roku wrócił do Gdyni. Tam wystrzelił z formą. Zdobył 16 bramek i dorzucił do tego siedem asyst we wszystkich rozgrywkach i ponownie wzbudził zainteresowanie bogatszych klubów.

Szykuje się powrót do Ekstraklasy?

Wybór był dość nieoczywisty, bo zawodnik przeniósł się na Wyspy Brytyjskie, do Championship. W Sheffield Wednesday miał jednak spore problemy zdrowotne i ostatecznie przez dwa lata uzbierał łącznie 30 spotkań, w których zanotował asystę. Niby bilans nienajgorszy, patrząc na liczbę występów, ale trzeba brać poprawkę, że złożyło się na to 1160 minut, co daje z kolei średnią niecałych 40 na mecz.

Ostatni sezon zakończył się nieuniknionym – Sheffield Wednesday miało 18 odjętych punktów i po 46 spotkaniach wyszło na zero. Sowy spadły z ligi najszybciej w historii EFL.

Reklama

Kobacki nie pozostanie jednak na poziomie trzeciej ligi angielskiej. Jak podał Wojciech Łobodziński w TVP Sport, zawodnik wzbudził zainteresowanie ekstraklasowego klubu.

– Wiem, że Motor Lublin interesuje się Olafem Kobackim. Wydaje mi się, że nie wybrał dobrej ligi pod siebie, ale z drugiej strony kto by odmówił z pierwszoligowej drużyny klubowi z Championship – stwierdził szkoleniowiec, który w przeszłości współpracował z Kobackim. Było to na początku sezonu 22/23 w Miedzi oraz przez całą drugą kampanię w Arce.

W Lublinie wytworzyła się luka na skrzydle, bo klub opuścił Michał Król, który zasilił szeregi Wisły Płock. Jeśli Motor zdecyduje się na zawodnika, nie będzie to darmowy transfer. 24-letni skrzydłowy ma ważny kontrakt z angielskim zespołem do czerwca 2028 roku.

Na kolejkę przed końcem zespół z Lubelszczyzny jest pewny utrzymania – zajmuje jedenaste miejsce z 43 oczkami. W ostatniej serii gier zmierzy się na wyjeździe z Legią Warszawa.

Reklama

Fot. Newspix

5 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama