Media: Cojocaru może odejść z Pogoni. Kusi go wicemistrz kraju

Maciej Piętak

20 maja 2026, 10:45 • 3 min czytania 7

Reklama
Media: Cojocaru może odejść z Pogoni. Kusi go wicemistrz kraju

Jak podają rumuńskie media, Valentin Cojocaru może latem odejść z Pogoni Szczecin. 30-letni golkiper wzbudził zainteresowanie Universitatei Cluj. Ewentualny powrót do kraju oznaczałby dla bramkarza Portowców szansę na występy w europejskich pucharach.

Reklama

Stawiasz 2 zł i zgarniasz bonus 500 zł za zwycięzcę dowolnego meczu w ostatniej kolejce Ekstraklasy – kliknij tu i sprawdź szczegóły promocji dla nowych graczyOstatnia kolejka Ekstraklasy - promocja Superbet

Wakat po Litwinie

Universitatea Cluj rozgląda się za nowym bramkarzem, wszak dotychczasowy golkiper, Edvinas Gertmonas, odejdzie z drużyny po wygaśnięciu kontraktu. 29-latek dołączył do klubu dwa lata temu, rozegrał 74 mecze i dołożył swoją cegiełkę do wicemistrzostwa kraju oraz awansu do finału Pucharu Rumunii. Litwin jest o krok od transferu do tureckiego Gaziantepu.

Rumuński portal primasport.ro wymienia dwóch potencjalnych zastępców. Są nimi Razvan Sava oraz Cojocaru.

Lepszym CV dysponuje ten pierwszy. To obecny golkiper Udinese, a w przeszłości występował w CFR Cluj, z którym zdobył mistrzostwo Rumunii cztery lata temu. W zespole Kosty Runjaicia gra jednak niewiele. Bieżący sezon rozpoczął w wyjściowym składzie. Zanotował sześć występów z rzędu, zachowując jedno czyste konto (z Pisą). Potem poszedł w odstawkę, a szansę na grę otrzymywał w Pucharze Włoch (trzy mecze) oraz w grudniowym starciu Serie A z Fiorentiną, przegranym aż 1:5. Łącznie wystąpił w 23 spotkaniach, z których w sześciu zagrał na zero z tyłu.

Reklama

Sava to bez wątpienia bardzo ciekawa opcja, zwłaszcza że ma dopiero 23 lata. Problemem mogą się okazać jednak oczekiwania finansowe gracza. Udinese również nie zamierza sprzedawać zawodnika za frytki. Szczególnie, że dwa lata temu zapłaciło za niego 2,5 miliona euro.

Cojocaru wróci do ojczyzny?

Dlatego drugą, bardziej realną możliwością, pozostaje Valentin Cojocaru. Występuje w Pogoni Szczecin od trzech lat i w tym czasie nikt go nie wygryzł z bramki na dłużej. W bieżącym sezonie zdarzały mu się wpadki, ale pod kątem statystycznym nie ma w Ekstraklasie bramkarza z większą liczbą obronionych strzałów niż Rumun (132, drugi Dziekoński ma 117). Przełożyło się to na siedem czystych kont w 31 meczach.

Reklama

W sumie Cojocaru wystąpił w 102 spotkaniach w barwach Portowców. 35 razy udało mu się zagrać na zero z tyłu. W przeszłości występował także w belgijskim OH Leuven i SK Dnipro-1, a w lidze rumuńskiej rozegrał łącznie ponad 100 meczów.

Sprowadzenie golkipera Pogoni Szczecin przez zespół z Cluj również wiązałoby się z zapłatą. Kontrakt Cojocaru z Portowcami obowiązuje do końca przyszłego sezonu.

Transfer uruchomiłby domino, bo wówczas Portowcy musieliby rozejrzeć się za bramkarzem. Nowym numerem „1” zostałby sprowadzony gracz bądź Axel Holewiński, który zanotował bardzo udaną rundę jesienną na wypożyczeniu w Polonii Bytom, ale wiosną jedynie oglądał mecze Portowców.

Klub z Cluj chciałby awansować do fazy grupowej Ligi Europy i ponownie powalczyć o mistrzostwo Rumunii. W bieżącym sezonie zajął drugie miejsce, a do końca rozgrywek ligowych pozostała jedna kolejka. Udało się ponadto awansować do finału krajowego pucharu, gdzie lepsza po karnych okazała się Universitatea Craiova, która zdobyła również tytuł.

Reklama

Pogoń z kolei zajmuje 10. miejsce z dorobkiem 44 punktów po 33 spotkaniach. Szczecinianie już wcześniej stracili szansę na awans do europejskich pucharów, ale i zapewnili sobie utrzymanie.

Fot. Newspix

7 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Neymar przegrał walkę z czasem. Co dalej z mundialem?

Jan Broda
2
Neymar przegrał walkę z czasem. Co dalej z mundialem?

Ekstraklasa

Reklama