Reprezentacja Szwecji awansowała na mistrzostwa świata kosztem Polski, pokonując nas w barażu 3:2. Ale wiele wskazuje na to, że kryzys w tamtejszej kadrze wcale nie został zażegnany. Ekipa Grahama Pottera w bardzo słabym stylu przegrała z Norwegią 1:3. Porażka mogła być wyższa, a warto też zaznaczyć, że w reprezentacji Norwegii nie zagrali ani Erling Haaland ani Martin Odegaard.
2025 rok w wykonaniu reprezentacji Szwecji był absolutnie koszmarny. Trzy Korony nie wygrały żadnego meczu eliminacyjnego i w grupie z Kosowem, Słowenią i Szwajcarią zajęły ostatnie miejsce. Prawo gry w barażach uzyskały jedynie dzięki rozstawieniu z Ligi Narodów.
Przed barażami nowym selekcjonerem Szwedów został Graham Potter. W marcowych starciach zdołał pokonać 3:1 Ukrainą i 3:2 Polskę, co wystarczyło, by Szwecja cieszyła się z awansu na mundial.
Norwegia wysoko pokonała Szwecję
Jeżeli jednak w trakcie turnieju pogromcy Biało-Czerwonych będą grali tak jak w towarzyskim spotkaniu z Norwegią, mistrzostwa skończą się dla nich ogromnym rozczarowaniem. Zespół Pottera był zupełnie bezradny i wysoko przegrał z grającą bez Erlinga Haalanda i Martina Odegaarda Norwegią. Szwedom trzeba oddać, że grali w tym meczu bez Viktora Gyoekeresa.
Norwegowie szybko wyszli w tym meczu na prowadzenie, gdy bramkę już w 8. minucie zdobył zastępujący Haalanda Jorgen Strand Larsen. 20-latek z Crystal Palace był we właściwym miejscu we właściwym czasie – gdy mocny strzał oddał Julian Ryerson, dostawił głowę, delikatnie zmienił tor lotu piłki i zaskoczył bramkarza.
Ten sam duet wypracował też trzecią bramkę dla Norwegii. W 37. minucie Ryerson głęboko dośrodkował z rzutu rożnego, a Larsen z bliska – znów głową – skierował piłkę do bramki.
W międzyczasie gola na 2:0 zdobył Antonio Nusa, piłkarz RB Lipsk. Po koronkowej akcji skrzydłowy oddał atomowy strzał z pola karnego.
Szwedzi mogli przegrać to spotkanie nawet wyżej, ale w drugiej połowie arbiter nie uznał bramki Davida Mollera Wolfe z powodu minimalnego spalonego.
Honorowego gola dla Szwedów zdobył w 76. minucie po indywidualnej akcji Alexander Isak. Przebieg całego spotkania był jednak zdecydowanie na korzyść Norwegii, która oddała w tym meczu aż 22 uderzenia na bramkę Szwedów. Ci odpowiedzieli dziewięcioma strzałami, z czego większość miała miejsce już w końcówce meczu.
Podczas mistrzostw świata Szwecja zagra w grupie z Tunezją, Holandią oraz Japonią. Typowana do roli czarnego konia Norwegia w fazie grupowej zmierzy się z Irakiem, Senegalem i Francją.
Norwegia – Szwecja 3:1 (3:0)
- 1:0 – Larsen 8′
- 2:0 – Nusa 18′
- 3:0 – Larsen 37′
- 3:1 – Isak 76′