Co z transferem reprezentanta Polski? „Serce mówi Cracovia”

Mikołaj Duda

01 czerwca 2026, 20:19 • 3 min czytania 2

Reklama
Co z transferem reprezentanta Polski? „Serce mówi Cracovia”

Jest świeżo po debiucie w reprezentacji Polski, a w mediach coraz więcej mówi się, że w letnim okienku będzie bohaterem transferu. Oskar Wójcik po pierwszym pełnym sezonie prawdopobnie wyjedzie z Ekstraklasy, chociaż sam przyznaje, że serce podpowiada mu, by zostać w Cracovii. Jednocześnie przyznał, że rozmawiał już z trenerem swojego potencjalnego przyszłego zespołu.

Reklama

Oskar Wójcik w rozmowie z TVP Sport deklaruje, że nie jest zdeterminowany, by za wszelką cenę już w najbliższych tygodniach dopiąć swój transfer do zagranicznego klubu. Jeśli nie pojawiłaby się ciekawa oferta, to spokojnie mógłby w kolejnym sezonie występować w barwach Pasów. Jednocześnie otwarcie mówi, że marzy o grze w najlepszych ligach na świecie.

Mówiąc wprost, jeśli pojawi się oferta z ciekawym planem, wizją rozwoju – zastanowimy się nad tym. Nie jest tak, że słyszę jakąś nazwę, pojawia się pierwszy lepszy klub, a ja już chcę wylatywać z Polski. To wszystko musi być gruntownie przeanalizowane. Najważniejsze jest to, że nie chcę iść do jakiegoś klubu tylko po to, by tam jedynie być. Chcę grać oraz stawać się lepszym piłkarzem – przyznaje Oskar Wójcik po swoim reprezentacyjnym debiucie.

I dodaje: – Serce na pewno mówi, by zostać w Cracovii, bo to mój klub, który ma świetnych i wspierających kibiców. Nigdy nie wyobrażałem sobie, że mogę tak wiele dostać od fanów. Z drugiej strony… są marzenia. Zawsze wyobrażałem sobie grę w jednej z pięciu najlepszych lig w Europie.

Gdzie w przyszłym sezonie zagra reprezentant Polski? Rozmawiał z trenerem

Problemem z perspektywy piłkarza może okazać się chęć jego sprzedaży ze strony władz Cracovii. Nie jest tajemnicą, że klub pod nowymi rządami (Artura Platka i tureckich wiceprezesów) ma zamiar czerpać zyski ze sprzedaży młodych i obiecujących zawodników. Oskar Wójcik znalazł się w gronie wytypowanych na sprzedaż, a zapewne jego wartość jeszcze wzrosła po debiucie w narodowych barwach.

Reklama

Sporo w kontekście 22-latka mówiło się o zainteresowaniu duńskiego Brondby, którego piłkarzem jest inny reprezentant Polski Bartosz Slisz. Ekipa z Kopenhagi ma już doświadczenie w sięganiu po zawodników bezpośrednio z Ekstraklasy, bowiem w zimowym okienku transferowym pozyskała Ousmane Sowa z Górnika Zabrze. Oskar Wójcik przyznał, że nawet ma za sobą rozmowę z trenerem tego zespołu, chociaż temat nie był tak zaawansowany jak niektórzy twierdzili.

– Wiele się mówiło, że jestem już dogadany z Duńczykami i odchodzę. Prawda jest taka, że to wcale nie było tak bliskie i zaawansowane. Faktycznie rozmawialiśmy i miałem 30-minutowe spotkanie przez internet z trenerem. Przedstawiono mi plan na mnie czy struktury klubu i jego zasady funkcjonowania. Na pewno Brondby udowodniło, że jest mną zainteresowane i zależy im na moim transferze.

Oskar Wójcik zadebiutował w reprezentacji Polski, rozgrywając 45 minut w starciu z Ukrainą. W przerwie meczu zastąpił Przemysława Wiśniewskiego. Kolejną okazję do gry w narodowych barwach będzie miał trzeciego czerwca, gdy Biało-Czerwoni zmierzą się z Nigerią.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mistrz świata odejdzie z Barcelony? Klub nie będzie robił przeszkód

Braian Wilma
0
Mistrz świata odejdzie z Barcelony? Klub nie będzie robił przeszkód
Ekstraklasa

Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Mikołaj Duda
0
Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Mikołaj Duda
0
Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej
Ekstraklasa

Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Paweł Paczul
52
Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna