Niewypał transferowy Widzewa „szaleje”. Kolejny Gong zaliczony

Kacper Korpak

15 września 2026, 08:17 • 2 min czytania 9

Reklama
Niewypał transferowy Widzewa „szaleje”. Kolejny Gong zaliczony

Przez ostatnie lata w naszej Ekstraklasie mogliśmy obejrzeć naprawdę wiele „perełek”. Do polskiej ligi sprowadzany był niekiedy niesamowity szrot. Mimo że tendencja ściągania prawdziwych ananasów zdecydowanie spadła, wciąż możemy natrafić na postaci wybitne. Jednym z najlepszych przykładów jest były piłkarz Widzewa – Hilary Gong. Nigeryjczyk trafił do Polski w lipcu 2024 roku. Dla zespołu z Łodzi zaliczył 19 występów i zanotował… no w zasadzie jedynie kompromitujące akcje. Co prawda, chłopak nie strzelił żadnego gola i nie zdobył żadnej asysty, ale z pewnością wielu Widzewiaków będzie o nim pamiętać przez lata.

Reklama

Niewypał transferowy Widzewa w akcji

Hilary Gong to zdecydowanie jeden z najgorszych transferów Widzewa w ostatnich latach. Nigeryjczyk w Łodzi kompletnie zawodził i zaledwie po roku musiał szukać nowego pracodawcy. Skrzydłowy był dość często głównym bohaterem wśród internautów, którzy podziwiali jego kiksy. Jak się jednak okazało, bilans 0 goli i 0 asyst w 19 spotkaniach pozwolił znaleźć nowego pracodawcę. Po Gonga zgłosił się Spartak Trnava. Na Słowacji Nigeryjczyk zaliczył prawdziwy renesans formy. W 24 spotkaniach zdobył 8 goli i zaliczył 4 asysty. Jak się jednak okazuje, jego przygoda ze Spartakiem też nie potrwała zbyt długo i to nie dlatego, że po Gonga zgłosił się nowy klub z walizką pieniędzy.

Kolejny Gong zaliczony

Gdyby ktoś nam powiedział, że w jednym artykule napiszemy o Hilarym Gongu i Martinie Skrtelu, to byśmy nie uwierzyli. Życie pisze jednak najlepsze scenariusze, więc proszę bardzo! Poniżej wypowiedź byłego defensora Liverpoolu, który obecnie jest dyrektorem sportowym ekipy z Trnavy.

Reklama

– Hillary przyszedł do klubu z określonymi ambicjami, których niestety nie udało się zrealizować ani zgodnie z jego oczekiwaniami, ani z oczekiwaniami klubu. Oczekiwania obu stron były większe, dlatego uznaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem będzie rozstanie, aby Hillary mógł spróbować swojego szczęścia w innym miejscu.

Wypowiedź Skrtela jest jednak tylko dopasowana do oficjalnego komunikatu.

Prawdziwymi powodami odejścia Gonga ma być rzekomy problem z niesportowym trybem życia. Ta wersja wydaje się zdecydowanie bardzo prawdopodobna, a pan Hilary zalicza kolejnego gonga i znów musi szukać nowego pracodawcy. Ciekawe, kto teraz zgłosi się po Nigeryjczyka?

Reklama

Fot. Newspix

9 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Boks

Michał Cieślak mistrzem świata w boksie! Pas dostał… bez walki

Sebastian Warzecha
2
Michał Cieślak mistrzem świata w boksie! Pas dostał… bez walki

Piłka nożna

Reklama
Liga Europy

Niemiec posędziuje Jadze w Lidze Europy. Ostatnio źle się skończyło

Mikołaj Duda
3
Niemiec posędziuje Jadze w Lidze Europy. Ostatnio źle się skończyło