Vinicius gwiazdą mundialu. Tak odmienił Brazylię

Szymon Janczyk

29 czerwca 2026, 23:48 • 6 min czytania 2

Reklama
Vinicius gwiazdą mundialu. Tak odmienił Brazylię

Brazylia pierwszy raz na tym mundialu nie wisiała na Viniciusie w kontekście bezpośredniego wpływu na wynik meczu. Gole, asysty – tym razem odciążono go z tego zadania, ale to nie znaczy, że skrzydłowy Realu Madryt był nieistotny czy niewidoczny. Wciąż za mało mówi się o tym, jak świetny turniej rozgrywa.

Reklama

***

Mundiary to nasz pamiętniczek, cykl codziennych tekstów komentujących to, co wydarzyło się na Mistrzostwach Świata 2026.

***

Za mało, bo nagłówki skradły inne wielkie gwiazdy imprezy. Lionel Messi z kolejnymi rekordami, Kylian Mbappe w roli nie tylko wybitnego strzelca, ale też prawdziwego lidera drużyny. Nawet Erling Haaland zaskarbił uwagę publiki strzeleckimi dokonaniami. Zresztą, o czym my mówimy: nawet Brazylijczycy chętniej oklaskiwali wchodzącego z ławki Neymara, co dosadnie kwestionował dziennikarz Paulo Vinicius Coelho, domagając się uznania dla faktycznego lidera.

Reklama

Bo można zaryzykować tezę, że to Vinicius był w fazie grupowej piłkarzem, od którego drużyna była zależna najbardziej.

Mistrzostwa Świata 2026. Vinicius Junior to najlepszy piłkarz Brazylii i jeden z najlepszych na całym turnieju

Można to podeprzeć prostą statystyką – kto miał najwyższy współczynnik goli oczekiwanych w fazie grupowej według Opta? Oczywiście, Vinicius Junior. Według FIFA to on, Jonathan David oraz Harry Kane oddali najwięcej strzałów z pola karnego w trakcie turnieju. Więcej – Opta wylicza, że mimo iż to Lucas Paqueta stworzył Brazylijczykom więcej szans (siedem versus pięć), to współczynnik przewidywanych asyst tego duetu jest niemal identyczny:

  • Lucas Paqueta – 0,84 xA,
  • Vinicius Junior – 0,83 xA.

Vini najczęściej rusza z futbolówką przy nodze w kierunku bramki rywala; jego rajdy, zwane przez statystyków carries, najczęściej kończą się strzałem Brazylii. Historycznie też wszystko wskazuje na to, że Vinicius rozgrywa absolutnie genialny turniej, bo tylko Ronaldo, Neymar i Jairzinho potrafili uzbierać cztery gole dla drużyny narodowej w fazie grupowej mundialu. I, żeby dopełnić ciekawostek zaserwowanych przez Optę, tylko Jairzinho, Romario, Ronaldo oraz Rivaldo potrafili – tak jak Vini – strzelić bramkę w każdym grupowym spotkaniu.

Reklama
Vinicius

Wbrew pozorom jednak nie przyszedłem tu po to, żeby mówić tylko o statystykach. Zależność od Viniciusa była widoczna za każdym razem, gdy widzieliśmy Brazylię wpadającą w boiskową bezradność. To wtedy szukano podania do Viniego. Jak ulgi, jak ucieczki. W każdym spotkaniu mapy podań, aktywności, wskazują, że najczęściej wykorzystywany był właśnie Vinicius. Coraz częściej przytacza się proste dane, liczbę goli i asyst, żeby pokazać, jak skrzydłowy urósł po zatrudnieniu Carlo Ancelottiego.

Mało kto dokładnie oddał jednak to, jak to się właściwie stało.

Tak Brazylia zmieniła się dla Viniciusa. „Jego szybkość jest niezbędna”

Bardzo ciekawie zrobił to wybitny dziennikarz, Simon Kuper z „Financial Times”. Artykuł autora „Futbonomii” czy „Football against the enemy” tłumaczy, jak nietypowym wyzwaniem było dla Brazylii ułożenie gry pod Viniciusa tak, żeby wreszcie mógł sobie poradzić ze spoczywającą na nim odpowiedzialnością za wyniki drużyny narodowej:

Reklama

„Vini nie jest piłkarzem z brazylijskiej tradycji futebol-arte, jak Neymar, jest bardziej bezpośredni: ścina z lewej strony do środka. Przez dekadę zespół był budowany wokół Neymara, rozgrywającego, który chciał dostawać piłkę do nogi, zostawiał pracę defensywną innym i konstruował powolne ataki, które odbierały Viniciusowi przestrzeń. Ancelotti zawsze konstruuje drużyny tak, żeby uwypuklać mocne strony swoich gwiazd. Prędkość Viniciusa jest najgroźniejsza, gdy ma miejsce do sprintu. I tak Brazylia gra nietypowo: ma na celu kontratak”.

The Athletic twierdzi natomiast, że Brazylia „wybiera momenty”, zwracając szczególną uwagę na znakomite czytanie gry i momentów do odbioru, skoku pressingowego. Zamykanie przestrzeni, odcinanie linii podań, wreszcie bezpośrednie, agresywne próby odbioru – jak przy nieuznanym golu Viniciusa ze Szkocją, to nowe cechy charakterystyczne dla Selecao.

Brazylijczycy rzeczywiście prezentują się nietypowo. Spośród dziesięciu najlepszych drużyn w rankingu FIFA tylko Meksyk miał w fazie grupowej niższe średnie posiadanie piłki. Przy czym Brazylia przecież mierzyła się ze Szkocją czy Haiti, więc oddanie futbolówki rywalowi było naprawdę nienaturalnym zjawiskiem. Może to jednak droga do sukcesu? Selecao ostatni raz wygrali mundial w 2002 roku, gdy… mieli najniższe posiadanie piłki, biorąc pod uwagę wszystkie turnieje z ich udziałem w XXI wieku.

Reklama

Wciąż jednak mówimy o anomalii: podczas dwóch poprzednich mundiali Brazylia operowała futbolówką zdecydowanie częściej. Obecna wersja wymaga poświęcenia reszty drużyny, która ustawiona w niższym lub średnim bloku szuka szansy na skuteczny odbiór i szybkie dostarczenie piłki do Viniciusa, który ma przed sobą przestrzeń do zdobycia. Zauważyli to także analitycy FIFA.

Są dwa wyróżniające się sposoby faz przejściowych w ofensywie. Pierwszy zaczyna się od zorganizowanego bloku w obronie i kontrataku po zdobyciu posiadania. Szybkość jest do tego niezbędna, idealnie nadają się do tego Kylian Mbappe i Vinicius Junior. Znaczenie ma pierwsze podanie, które pozwala atakującym na szybkie przełamanie, żeby reszta drużyny mogła dołączyć do ataku – czytamy w analizie taktycznej oficjalnego profilu organizacji.

Vinicius już zdefiniował ten mundial. „Siedzi przy stole z Messim i Mbappe”

Neymar stwierdził, że Vinicius „jest główną bronią Brazylii”, co w sumie nie dziwi — w końcu trzykrotnie wybrano go piłkarzem meczu. Jednak nawet przeciwko Japonii, bez gola czy asysty, trzeba uznać jego wkład w grę za absolutnie kluczowy. Wskazują na to 62 kontakty z piłką – najlepszy wynik na boisku wśród graczy ofensywnych, nieco tylko ustępujący Bruno Guimaraesowi, czyli autorowi zwycięskiej asysty.

Vinicius znów był po prostu sobą na boisku. Carlo Ancelotti oczekuje od niego jak najczęstszych prób dryblingu, więc Vini kiwa do skutku.

Reklama
  • 3/5 udanych dryblingów całego zespołu z Japonią należało do niego,
  • 6/11 wszystkich prób dryblingów Brazylijczyków to jego akcje,
  • 3 razy wywalczył dzięki temu rzut wolny; nikt nie był częściej faulowany.

Powiedzmy to wprost: Vini nie został bohaterem Brazylii po raz czwarty z dwóch powodów. Pierwszy – sędzia niesprawiedliwie potraktował Kaishu Sano, który złapał żółtą kartkę na Viniciusie, ale powinien dostać jeszcze jedną, co zmieniłoby obraz meczu. Drugi – Zion Suzuki zaliczył absolutnie fenomenalną interwencję, odbijając strzał Viniego na słupek.

Vinicius

Tak, pierwsza część spotkania nie była w jego wykonaniu idealna, ale i tak mogło to wystarczyć do naznaczenia dalszej części gry.

Sam Vinicius twierdzi, że obecnie jest w najlepszej formie fizycznej, technicznej oraz psychicznej. Do sukcesu Brazylii może to nie wystarczyć, bo ma ona sporo słabych punktów i rozkładają ją kolejne urazy, ale jeśli ktoś może o tym przesądzić, to widzimy tylko dwie postaci: rozdającego asystę za asystą Bruno Guimaraesa oraz właśnie Viniciusa. Piłkarz Realu to poważny kandydat do walki o tytuł gracza turnieju, choć oczywiście zależy to od tego, kiedy przygoda ekipy Carlo Ancelottiego się zakończy.

Reklama

Walter Casagrande twierdzi nawet, że jego rodak już teraz siedzi przy tym samym stole co Lionel Messi i Kylian Mbappe (mówimy tylko o aktualnym turnieju, nie całokształcie kariery). Może trąci to lokalnym patriotyzmem, ale też bez przesady, nie jest to teza wzięta z kosmosu.

Zresztą, nawet jeśli Vini nie zostanie najważniejszą postacią mundialu, to przecież mistrzostwa świata i tak zdążył już zdefiniować. To z jego powodu wprowadzono zasadę, że gdy piłkarz zasłania usta podczas konfrontacji, należy ukarać go czerwoną kartką, wykluczyć z meczu. Potraktowanie w ten sposób Miguela Almirona było historycznym momentem, który zostanie z nami na zawsze.

SZYMON JANCZYK

Reklama

fot. Newspix

2 komentarze
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Włoski piłkarz w centrum skandalu. Niecodzienny „fetysz”

Braian Wilma
1
Włoski piłkarz w centrum skandalu. Niecodzienny „fetysz”

Mundial 2026

Reklama