Uzbekistan zbiera baty. Azjatyckie rozczarowanie mundialu

Szymon Janczyk

23 czerwca 2026, 22:52 • 5 min czytania 1

Reklama
Uzbekistan zbiera baty. Azjatyckie rozczarowanie mundialu

W sporym gronie egzotycznych drużyn, które zakwalifikowały się na mundial, Uzbekistan uchodził za zespół, który należy rozpatrywać w innych kategoriach. Świetne eliminacje, ogromny rozwój w ostatnich latach i perspektywy na bycie azjatycką potęgą – to wszystko fakty. Na mundialu nic z tych rzeczy nie miało jednak znaczenia, bo Uzbekistan kompletnie zawiódł.

Reklama

***

Mundiary to nasz pamiętniczek, cykl codziennych tekstów komentujących to, co wydarzyło się na Mistrzostwach Świata 2026.

***

Porażka w meczu z Portugalią była wkalkulowana w wyniki Uzbekistanu na mundialu, ale można przegrać i można dostać brutalny łomot. Uzbecy dostali brutalny łomot. W meczu z Kolumbią teoretycznie byli blisko remisu, lecz w praktyce stworzyli jedną konkretną sytuację, która w większości odpowiadała za wskaźnik expected goals w całym spotkaniu. Uzbekistan, który – mimo trudnej grupy – mógł być niespodzianką, może nawet czarnym koniem, okazał się jednym z bardziej bezpłciowych, bezradnych zespołów na turnieju.

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026. Uzbekistan miał zaskoczyć, ale rozczarował

O tym, kto jest temu winny, świetnie napisał kolega Marcin Długosz. Fabio Cannavaro napisał sympatyczną historię, wracając na mundial jako trener dwie dekady po zwycięstwie w turnieju w roli piłkarza. Na tym uroki decyzji uzbeckiej federacji, która zatrudniła Włocha „na gotowe” (Gennaro Gattuso w swoim stylu żartował, że „on tu walczy w okopach, a Cannavaro psika się perfumami i już jest na mundialu”), w zasadzie się kończą. We wspomnianym tekście pisaliśmy:

„W azjatyckich kwalifikacjach to właśnie ofensywa była mocną bronią Uzbekistanu. Większe uwagi kierowano pod adresem obrony, ale Włoch – przynajmniej jak dotąd – nie zdołał wybitnie uporać się z tym tematem. Pod jego wodzą uzbecki zespół odnosił już szalone wygrane 4:3 z Iranem i 5:4 z Tunezją, a tuż przed mundialem przegrał 0:2 z Kanadą i 1:2 z Holandią. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Cannavaro – tak bardzo był zdeterminowany do dostania jakiekolwiek roboty w blasku fleszy, a mundial to gwarantuje – po prostu wiedział, gdzie i kiedy się pojawić. Federacji Uzbekistanu po wywalczeniu awansu zaświeciły się oczy, a magia nazwiska kapitana mistrzów świata i zdobywcy Złotej Piłki zrobiła swoje”.

Co tu dużo mówić: problemy Uzbekistanu z bronieniem własnej bramki tylko się pogorszyły. I nie mówimy tylko o samej liczbie straconych goli – zaawansowane liczby wskazują, że blok defensywny powinien być obdarzony zaufaniem porównywalnym do tego, które powinniśmy mieć do guzików koszuli Ronaldo z czasów kariery piłkarskiej, którą Brazylijczyk chciałby założyć teraz na wystawny bankiet.

Uzbekistan dopuścił Kolumbię do 35 wejść w pole karne. Portugalię – do 37. To jedne z najgorszych wyników na tegorocznym mundialu. Z przodu zresztą nie było lepiej: przez 45 minut meczu z Kolumbią Uzbekistan ani razu nie dotknął piłki w polu karnym rywala (jako pierwszy zespół na tych mistrzostwach). Pierwszy kontakt z piłką zaliczył w… 60. minucie. Gdy strzelił bramkę!

Reklama

Uzbekistan się rozwija. Sukcesy młodzieży, duże transfery i rozczarowanie kadry

Przy całej wyrozumiałości dla debiutanta: od Uzbekistanu należało oczekiwać znacznie, znacznie więcej. Głównie na podstawie tego, co zespół Srecko Katanaca i Timura Kapadze pokazał w eliminacjach. Jak solidny był to zespół? Wystarczy wspomnieć, że na szesnaście spotkań Uzbecy przegrali tylko raz – z Katarem w doliczonym czasie gry. Tymczasem w trzeciej rundzie eliminacji mierzyli się z drużynami, które były naturalnymi kandydatami do wyjazdu na turniej: Katarem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

Słusznie zauważano jednak, że futbol w Uzbekistanie jest na fali wznoszącej. Tuż przed końcem XX wieku Uzbecy plasowali się poza czołową setką rankingu FIFA. W 2010 roku było podobnie. Ostatnie siedem lat to jednak wzrost o blisko czterdzieści pozycji. Wszystko za sprawą coraz zdolniejszej młodzieży, która też odnosi sukces za sukcesem:

  • awans na Igrzyska Olimpijskie w Paryżu i dwa wicemistrzostwa Azji U-23;
  • dwa ćwierćfinały mundialu U-20 dekadę temu i wyjście z grupy w 2023 roku;
  • mistrzostwo Azji i ćwierćfinał mistrzostw Azji U-20 w ostatnich dwóch edycjach;
  • ćwierćfinał i wyjście z grupy mistrzostw świata U-17.

Uzbekistan nie tylko zebrał grupkę zdolnych, młodych chłopaków, ale też mógł skorzystać z tego, że zdążyli oni otrzaskać się w międzynarodowej piłce. Zobaczyli wielkie imprezy – młodzieżowe, ale jednak – z bliska. Kilku z nich gra w Europie: Abdukodir Khusanov w Manchesterze City, Abbosbek Fayzullaev i Eldor Shomurodov w tureckim Basaksehirze. W ojczyźnie budowano u piłkarzy duch zwycięstwa i sukcesu: hojnie ich nagradzano, dbano o ich kompleksowy rozwój.

Reklama

Uzbekistan miał być zespołem wojowników. Na mundialu walki nie było

Świetni technicy, czasami zbyt mało ambitni i pracowici. Takie opinie mieli o uzbeckich ligowcach ci, którzy liznęli gry w tamtejszych rozgrywkach. Fabio Cannavaro odgrażał się jednak, że Uzbekistan tanio skóry nie sprzeda.

To twardzi ludzie. Ludzie, którzy walczą, którzy się nie poddają. Na boisku są dla ciebie prawdziwym wrzodem na tyłku. Są twardzi – mówił selekcjoner, uderzając w ton narodowej dumy, cech wolicjonalnych.

Otabek Umarow z Komitetu Olimpijskiego Uzbekistanu też nosił głowę wysoko. Tłumaczył, że sukces Uzbeków, ich awans, powinien być mocno doceniany, bo to efekt „wielu lat spójnych wyników” i pracy u podstaw. Widzieliście pewnie słynne zdjęcie Cristiano Ronaldo z wizyty w Taszkencie, gdy otwierano kolejną akademię. Uzbecy naprawdę inwestowali w to, żeby być lepsi.

Reklama

Nowe standardy w infrastrukturze, sztabie szkoleniowym. Akademie w wielu regionach kraju, profesjonalizacja szkolenia. Centrum treningowe wzorowane na koncepcji zachodnich federacji z najwyższym standardem zaplecza i sprzętu – wyliczano w BBC, podbijając bębenek oczekiwań wobec świeżaka na mundialu.

Przed turniejem podkreślano, że to pierwszy reprezentant Azji Centralnej na mistrzostwach świata. I to reprezentant bardzo godny, który wstydu nie przyniesie. Można już stwierdzić, że nie wyszło. Niespodziankę w grupie sprawiła Demokratyczna Republika Konga, która urwała punkt Portugalii. Tej samej Portugalii, z którą Uzbekistan się skompromitował.

Trzeba się spodziewać, że Uzbecy w najbliższym czasie wciąż będą szli w górę, ale sensacji oczekiwano po nich zdecydowanie zbyt wcześnie.

Reklama

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

1 komentarz
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Królewski potwierdzał, że chce go w Wiśle. Zagra dla ligowego rywala

Mikołaj Duda
0
Królewski potwierdzał, że chce go w Wiśle. Zagra dla ligowego rywala
Ekstraklasa

Media: Szwarga ma nowy klub! Będzie asystentem w Ekstraklasie

Jan Broda
2
Media: Szwarga ma nowy klub! Będzie asystentem w Ekstraklasie

Mundial 2026

Reklama