W meczu otwierającym trzecią kolejkę Ekstraklasy Wisła Kraków wygrała 2:1 z imienniczką z Płocka. Po ostatnim gwizdku sędziego głos zabrał szkoleniowiec Białej Gwiazdy, Mariusz Jop. Trener podsumował pierwsze trzy spotkania w wykonaniu swoich podopiecznych.
Mariusz Jop: Zespół wykazał się bardzo dużą determinacją
Wisła Kraków wyszła na prowadzenie już w 14. minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się Angel Rodado. Niecały kwadrans później wyrównał Said Hamulić, ale Biała Gwiazda ostatecznie zdobyła trzy punkty dzięki trafieniu Jordiego Sancheza. Na konferencji pomeczowej trener gospodarzy ocenił spotkanie.
– Myślę, że pierwsza połowa to było coś, co chcielibyśmy widzieć częściej. Na pewno była zdecydowana poprawa, jeżeli chodzi o utrzymanie się przy piłce, o spokój i o kontrolę meczu. Oczywiście, rywal miał dwie groźne sytuacje po fazach przejściowych, natomiast to było coś, co chcieliśmy poprawić. Uważam, że pierwsza połowa była w naszym wykonaniu dobra. Mieliśmy przewagę, kontrolowaliśmy mecz z piłką. Z kolei druga połowa to było coś, co może czasem występować w Ekstraklasie, jednak nie chcielibyśmy, żeby to było aż tak długo – zaczął Mariusz Jop.
– Zabrakło nam właśnie w fazach przejściowych utrzymania się przy piłce, kontroli meczu poprzez posiadanie. Mimo to rywal w drugiej połowie stworzył jedną sytuację, a my mieliśmy dwie. Co do obrazu drugiej połowy, w mojej ocenie za długo byliśmy w obronie niskiej. Mimo że nie wynikało z tego jakieś duże zagrożenie pod naszą bramką, to chcielibyśmy, żeby to był obraz, jaki był w pierwszej połowie – dodał.
– Gratuluję zespołowi, bo wykazał się bardzo dużą determinacją i zaangażowaniem. Pod tym względem nie możemy odmówić zespołowi żadnej z tych cech. Fantastyczne widowisko stworzyli kibice, pełny stadion. Na pewno ich pomoc była odczuwalna, ich energia była przekazywana piłkarzom i to na pewno nam pomogło w utrzymaniu tego wyniku. Gratuluję drużynie wygrania kolejnego meczu u siebie. To bardzo cenne. Dalej będziemy poprawiać to, co nie funkcjonuje dobrze. Dużo pracy przed nami, jednak trzeba doceniać tą wygraną – stwierdził.
„Czasem widać trochę stresu u niektórych piłkarzy”
Szkoleniowiec Wisły został poproszony również o podsumowanie pierwszych tygodni w Ekstraklasie.
– Uważam, że czasem widać jednak trochę stresu u niektórych piłkarzy. Brakuje troszeczkę spokoju, ale ta pierwsza połowa dała takie poczucie, że u większości piłkarzy ten etap poznawania i lekkiej nerwowości jest już za nami. U niektórych sądzę, że jeszcze nie, ale tutaj czas działa na naszą korzyść. To jest pierwsze moje odczucie, a drugie to to, co wiedzieliśmy wcześniej – błędy są mocniej karane niż w pierwszej lidze, ponieważ jest dużo więcej jakości u rywala – ocenił.
Po wygranej z Wisłą Płock Biała Gwiazda przesunęła się na trzecie miejsce w ligowej tabeli. W kolejnym spotkaniu Krakowianie zmierzą się w Zabrzu z Górnikiem.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix