Roberto Martinez nie znalazł sposobu na swoich rodaków. Prowadzona przez niego Portugalia przegrała 0:1 z Hiszpanią i pożegnała się z mistrzostwami świata na etapie 1/8 finału. 52-latek przedłużył tym samym mundialową klątwę. Swój początek ma ona w latach 30. poprzedniego stulecia.
Martinez opuszcza Portugalię
Porażką 0:1 z Hiszpanią Roberto Martinez pożegnał się z reprezentacją Portugalii. Po raz trzeci w trenerskiej karierze miał okazję zmierzyć się ze swoimi rodakami, a po raz drugi w meczu o stawkę. Jako trener belgijskiej kadry we wrześniu 2016 roku przegrał sparing z Hiszpanią 0:2. Notabene w ćwierćfinale mundialu „Czerwone Diabły” pierwszy raz od tego czasu spotkają się z „La Roja”. Przed rokiem zaś prowadzeni przez Martineza Portugalczycy w finale Ligi Narodów pokonali obrońców tytułu po karnych. Po 120 minutach remisowali z mistrzami Europy 2:2.
Kiedy sędzia techniczny trzymał już w rękach tablicę z doliczonym czasem gry, wszystko wskazywało na to, że czeka nas dogrywka…
Wtedy nadeszła 91. minuta, a Mikel Merino zadał decydujący cios i wprowadził Hiszpanię do ćwierćfinału mundialu! 🇪🇸 pic.twitter.com/qZBnMvVUn3
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 6, 2026
Klątwa podtrzymana
Martinez jako siódmy trener w historii fazy pucharowej mistrzostw świata prowadził zespół przeciwko swoim rodakom i jako siódmy poniósł z nimi porażkę. Klątwa swój początek ma w 1938 roku. Wówczas w półfinale francuskiego mundialu prowadzący Szwecję Jozsef Nagy przegrał z Węgrami w półfinale aż 1:5. Kolejna taka historia miała miejsce 16 lat później. Trenujący gospodarzy turnieju, Szwajcarów, Karl Rappan w ćwierćfinale uległ Austriakom 5:7. Swoją drogą w żadnym innym meczu mistrzostw świata nie padło tyle bramek, co tego dnia w Lozannie.
Ostatnim w XX wieku, który stanął naprzeciw rodakom w fazie pucharowej mundialu, był Brazylijczyk Didi. Prowadzone przez niego Peru w ćwierćfinale przegrało z późniejszymi zwycięzcami tamtego turnieju 2:4. Jako pierwszy w XXI wieku w fazie pucharowej mistrzostw świata z rodakami zmierzył się Ricardo La Volpe. Selekcjoner reprezentacji Meksyku przegrał w Lipsku 1:2 z Argentyną, choć dopiero po dogrywce. Przez kilka minut „Trójkolorowi” nawet prowadzili. Jako że to Meksyk, nie trzeba chyba dodawać, że ta porażka miała miejsce w 1/8 finału.
📅 On this day, in 2006, Argentina-Mexico went to extra time in the last 16 of the World Cup. 🇦🇷🇲🇽
Then Maxi Rodriguez scored one of the all-time great World Cup goals. 😱 pic.twitter.com/FkvsuE8ESA
— Wien Sports ⚽️ (@wiensports) June 24, 2026
W tym roku pierwszy raz zdarzyło się, by na jednych mistrzostwach świata dwukrotnie selekcjonerzy zmierzyli się ze swoimi rodakami. Przed Martinezem doświadczył tego Vladimir Petković. Szwajcar jest zresztą jedynym z wymienianego grona trenerem, który prowadził również tę drugą reprezentację. Selekcjonerem „Helwetów” pochodzący z Bałkanów szkoleniowiec był w latach 2014-21. W 1/16 finału tego mundialu ze Szwajcarami spotkali się Algierczycy. Wracająca po dwunastu latach na mistrzostwa świata drużyna zasłużenie przegrała w Vancouver 0:2.
Wciąż jest szansa na przełamanie
W międzyczasie jeszcze związany od urodzenia z Francją Walid Regragui zmierzył się na mistrzostwach świata ze swoimi krajanami. W 1/2 finału poprzedniego mundialu prowadzone przez niego Maroko przegrało z ówczesnymi mistrzami świata 0:2. Na tym mundialu będą jeszcze dwie okazje do przełamania prawie 90-letniej klątwy. W ćwierćfinale prowadzący Kolumbię Nestor Lorenzo może zmierzyć się z obrońcami tytułu. Jeśli 60-latkowi się nie uda, szansę będzie miał jeszcze Rudi Garcia. Prowadzona przez niego Belgia w 1/2 może spotkać się z Francją.
#GetThisChip – Roberto Martínez 🇪🇸 loses with Portugal against Spain, and the curse holds: no coach has EVER beaten his home country in a World Cup knockout match.
7 cases, 7 defeats:
Nagy 🇭🇺 – Sweden 1-5 Hungary (1938)
Rappan 🇦🇹 – Switzerland 5-7 Austria (1954)
Didi 🇧🇷 – Peru…— MisterChip (English) (@MisterChiping) July 6, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix